Reklama

Spróbowali życia kleryckiego

2015-04-28 15:52

A.D.
Edycja kielecka 18/2015, str. 7

TER
Klerycy na weekend

Zakończyła się wiosenna edycja projektu powołaniowego „Kleryk to... zostań nim na weekend i zobacz sam”. W dwóch turach: marcowej i kwietniowej uczestniczyło 59 uczniów szkół średnich, którzy jako „klerycy weekendowi” zamieszkali w murach Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach

Akcja powołaniowa kieleckiego WSD trwa już czwarty rok i przyniosła wymierne efekty w postaci piętnastu kleryków studiujących obecnie w seminarium, którzy zdecydowali się na kapłaństwo właśnie wskutek projektu powołaniowego. Jego pomysłodawcą i koordynatorem jest liturgista ks. dr Mirosław Kowalski, pomaga kleryckie Koło Powołaniowe.

31 uczestników skorzystało z projektu od 13 do 15 marca. Było ciekawie. Sobotni poranek (czyli cały dzień w pełni przeżyty w Seminarium) rozpoczęli od jutrzni o godz. 6.30. i modlitwy liturgią godzin. – Niektórzy w ogóle po raz pierwszy w życiu mieli w ręce brewiarz, było to dla nich duże przeżycie, podobnie jak pierwsze w życiu Nieszpory – uważa alumn Dominik Terczyński z Koła Powołaniowego „Quo Vadis”, koordynujący pobyt pierwszej tury. Program był bogaty: codzienna Msza św., spotkanie z rektorem ks. dr. Pawłem Tamborem, lekcja muzyki chóralnej, film powołaniowy i turniej tenisa stołowego czy zajęcia liturgiczne z ceremoniarzami.

Ważnym punktem była wizyta w Domu Dziecka przy ul. Pomorskiej i w Domu Księży Emerytów. Dla tej części grupy, która mieszka daleko od Kielc, zorganizowane było zwiedzanie bazyliki katedralnej ze skarbcem i najważniejszych kościołów kieleckich.

Reklama

Podczas trzydniowego pobytu uczestnicy projektu powołaniowego spotkali się także z bp. Janem Piotrowskim – uczestniczyli we Mszy św. z okazji drugiej rocznicy wyboru papieża Franciszka, w modlitwach w dwóch kaplicach Seminarium: św. Stanisława Kostki i św. Kazimierza, w zwiedzaniu Seminarium i odkrywaniu śladów błogosławionych, którzy żyli w jego murach.

W niedzielę – na zakończenie – chłopcy spotkali się z rektorem WSD – ks. Pawłem Tamborem, który celebrował Mszę św., z ks. Mirosławem Kowalskim – pomysłodawcą całego przedsięwzięcia i ojcem duchownym – ks. Adamem Wilczyńskim.

Uczestnikami marcowej edycji projektu powołaniowego byli głównie uczniowie szkół średnich, kilku było też z gimnazjum, w większości – ministranci i lektorzy. Aż siedmiu przyjechało z Łopuszna, czterech ze Strawczyna, trzech ze Stopnicy.

Z kolei od 10 do 12 kwietnia odbyła się kolejna tura projektu, z udziałem 28 uczestników – uczniów szkół średnich z całej diecezji. Przez trzy dni chłopcy mogli zakosztować kleryckiej codzienności: modlitwy, spotkań i wykładów z księżmi profesorami, działań charytatywnych, ale i rozgrywek sportowych oraz codziennych obowiązków, do których np. należy sprzątanie.

Uczestnikami kwietniowej edycji byli mieszkańcy głównie wiejskich parafii, np. Krzyżanowic, Łopuszna, Daleszyc, Mniowa (stąd była najliczniejsza grupa) czy Jędrzejowa (parafia Trójcy Świętej). Najliczniej tym razem reprezentowany był dekanat pińczowski.

– Z naszych obserwacji wynika, że chłopcy potrzebowali wspólnej modlitwy, co było widać np. podczas adoracji Najświętszego Sakramentu, chętnie uczestniczyli także w turnieju tenisa stołowego – mówi kleryk Dominik Terczyński.

W seminaryjnej kaplicy św. Stanisława odprawił dla nich Mszę św. bp Jan Piotrowski, wysłuchali także wykładu byłego rektora ks. Władysława Sowy. Odwiedzili Dom Dziecka „Dobra Chata” i Dom Księży Emerytów, gdzie była okazja poznać pracę wolontaryjną kleryków WSD.

Z uczestnikami projektu spotkał się także rektor Seminarium – ks. Paweł Tambor (sprawował dla nich Mszę św. w święto Miłosierdzia Bożego i mówił o powołaniu), odbyły się spotkania z ojcami duchownymi oraz prezentacja akcji powołaniowych Seminarium (do których kandydaci, zdaniem organizatorów, chętnie się włączają). Uczestnicy obejrzeli również film „Ziemia Maryi”. Grupą opiekował się alumn Daniel Zadorski.

Codzienność klerycką w kieleckim Seminarium poznało już w ten sposób ponad 400 osób.

Z kolei już 9 maja WSD zaprasza wszystkich chętnych w swoje mury w ramach „Drzwi otwartych”. Zwiedzanie i zajęcia tematyczne będą się odbywały w czterech blokach: wiara i modlitwa; sport; dzieła charytatywne; znani ludzie.

W maju i czerwcu Seminarium podejmie akcje powołaniowe w terenie, tzn. w czterech parafiach: w Książu Wielkim, Polichnie, Kroczycach, w Kielcach w parafia św. Wojciecha. W ramach spotkań z parafianami jest przewidziana m.in. Msza św. z kazaniem któregoś z księży profesorów, modlitwy powołaniowe, koncert zespołu „Kerygmat”, adoracja Najświętszego Sakramentu oraz wprowadzenie i uczczenie relikwii polskich świętych i błogosławionych.

Tagi:
klerycy

Siostra Papa: trzeba docenić rolę kobiet w formacji seminaryjnej

2019-02-22 20:48

vaticannews / Rzym (KAI)

Kobiety powinny być bardziej zaangażowane w formację seminarzystów. Jest to jeden z kroków na drodze powstrzymania nadużyć. Ma marginesie watykańskiego szczytu na temat ochrony nieletnich wskazuje na to włoska klaryska, s. Adriana Papa.

www.vaticannews.va

Jest ona przeoryszą klasztoru w Otranto, teologiem, autorką książek i dziennikarką. Podkreśla, że geniusz kobiecy zbyt mało wykorzystywany jest w formacji zarówno seminaryjnej, jak i kapłańskiej, co jest poważnym niedopatrzeniem. „Kobieca ręka w formacji ludzkiej seminarzystów jest bardzo przydatna” – wskazuje siostra Papa.

"Obecność kobiet w procesie formacji pomaga zrozumieć i odkryć naszą różnorodność. Nie bez przyczyny Bóg stworzył człowieka jako kobietę i mężczyznę. W tym kontekście interesującą rzeczą jest to, że Bóg ogłosił narodziny Jezusa w jeden sposób Maryi, a w inny Józefowi. Kobiety nie muszą nikogo przekonywać, że mają prawo do istnienia w Kościele, my w nim jesteśmy. Dla seminarzysty, zakonnika ważne jest dostrzeżenie i docenienie roli kobiety w jego życiu. To pomaga w odkryciu jego tożsamości, co jest fundamentalne w procesie formacji. Zaburzona tożsamość jest polem do nadużyć. Kobieta staje się jakby lustrem pomagającym odkryć, kim jestem ja, jako mężczyzna” – mówi papieskiej rozgłośni siostra Papa.

Włoska klaryska wskazuje na konieczność dobrego rozeznania powołania. Trzeba odkryć, czy kandydat do kapłaństwa, czy zakonu wybiera naprawdę pójście za Jezusem, czy tylko pewien status życia. „Jeśli Chrystus jest drugoplanowy to trudno o uporządkowane życie, czyste relacje i wierność, a to jest pożywka dla nadużyć” – mówi siostra Papa.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Piątek - nasącz modlitwą...

2019-04-19 10:28

Agnieszka Bugała

Wielki Piątek z bł. Aleksandriną Marią da Costą:

Agnieszka Bugała

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Musiało być bardzo cicho. Woń olejków mieszała się z wonią Ciała. Przenikały je, a Ono karmiło je zapowiedzią zmartwychwstania. I było pusto. Te godziny, które dzieliły świat od śmierci do zmartwychwstania musiały być czasem niepojętego napięcia. Ziemia, z ludźmi małej wiary, nawet w połowie nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy oczekiwania, w której zastygło niebo. Przeszedł. Pokonał. Zwyciężył. Przepłynął wieczność w tę i z powrotem na kruchym kawałku krzyżowego drewna. Sam.

I wrócił, aby żaden człowiek, nigdy więcej, nie wyruszał w tę podróż bez Przewodnika...

Bł. Aleksandrina była jedną z największych mistyczek XX w. Jej duchowa historia zaczyna się w wieku 14 lat, gdy chcąc uchronić się przed gwałtem skacze przez okno z wysokości czterech metrów. Następstwem upadku jest postępujący paraliż. Przez 30 lat nie może o własnych siłach wstać z łóżka. Opuszcza je tylko na czas mistycznych ekstaz, aby przez cztery lata, co piątek, czyli 182 razy, pomimo paraliżu, w niewytłumaczalny sposób wstać z łóżka i przez 3,5 godziny odprawiać Drogę Krzyżową. „Będziesz kochać, cierpieć i wynagradzać” – taki program życia wyznaczył jej sam Jezus.

Aleksandrina przez całe życie powtarzała, że Jezus, pozostając między ludźmi w Eucharystii, stał się „więźniem tabernakulum”. „Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum w dzień i w nocy, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem tak opuszczony, samotny i obrażany... Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu”. Siostra bł. Aleksandriny, jej duchowa sekretarka, pisała o jednej z przeżytych przez Błogosławioną Dróg Krzyżowych: „Agonia w Ogrójcu trwała bardzo długo i była straszna... Słychać było jęki z głębi serca i od czasu do czasu szlochanie. Ale biczowanie i cierniem ukoronowanie to dopiero! Biczowana była na kolanach, z rękami jakby związanymi. Podłożyłam jej pod kolana poduszkę, ale usunęła się z niej, nie chciała. Jej kolana są w opłakanym stanie... Uderzeń biczami było co najmniej 5311. Ileż to trwało! Tyle razy mdlała! Uderzeń w głowę trzciną w koronę cierniową było 2391. Kiedy cierniem ukoronowanie dobiegło końca, był to istny trup...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: zakończyła się Centralna Droga Krzyżowa

2019-04-20 07:33

tk, dg / Warszawa (KAI)

Warszawie zakończyła się nabożeństwo Centralnej Drogi Krzyżowej, która przeszła ulicami stoicy już po raz 25. Na zakończenie modlitwy z udziałem kilkunastu tysięcy osób, kard. Kazimierz Nycz nawiązał do strajku oświacie i podkreślił, że problem ten trzeba rozwiązywać tak, by nie ucierpieli uczniowie.

Artur Stelmasiak

Metropolita warszawski przywołał też myśl z niedawnego artykułu papieża seniora Benedykta XVI, iż główną bolączką współczesnego Kościoła i świata jest brak wiary i wyrugowanie odniesień do Boga z życia publicznego.

Nabożeństwo rozpoczęło się przy kościele akademickim św. Anny. W tym roku jej trasa prowadziła Anny Krakowskim Przedmieściem, ul. Miodową, Senatorską do placu Teatralnego, następnie ul. Wierzbową do pl. Piłsudskiego. Następnie ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza na Krakowskie Przedmieście i z powrotem do kościoła akademickiego św. Anny.

Autorem rozważań do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej był 23-letni aktor Maciej Musiał, który także je odczytywał. W rozważaniach zatytułowanych "Krzyk ciszy" podzielił się refleksjami na temat drogi młodego człowieka przez życie, z powstawaniem z upadków, pytaniami o autorytety, o relacje międzyludzkie.

"Zrozumiałem, że wystarczy spojrzeć na drogę krzyżową przez pryzmat swojego serca, wrażliwości i doświadczeń. To starałem się zrobić" - powiedział KAI przed rozpoczęciem nabożeństwa Maciej Musiał.

Zapytany o treść rozważań, wyznał: "Odczuwam ogromną potrzebę ciszy. Świat cały czas do mnie krzyczy. Jest miliard komunikatów, informacji... Dlatego w wydarzeniach z drogi krzyżowej szukałem właśnie ciszy. I nad gwarem ludzi skazujących Jezusa na śmierć usłyszałem niemy krzyk Boga. Krzyk zwycięstwa i światła".

Kilkumetrowy krzyż do kolejnych stacji nieśli m.in. biskupi i księża, siostry zakonne, studenci i straż miejska, prawnicy, strażacy, przedstawiciele różnych wspólnot, w tym po raz pierwszy skupiająca mężczyzn grupa "Żołnierze Chrystusa".

Przed udzieleniem końcowego błogosławieństwa kard. Kazimierz Nycz nawiązał do pożaru paryskiej katedry Notre Dam zaznaczając, że reakcją wielu Francuzów były wznoszone na ulicach modlitwy i śpiewy. Podkreślił, że jest to tym bardziej znaczące, że także w Polsce mówi się o lacikiej Francji i laickiej Europie.

"Wydawać by się mogło, że sprawa obecności Boga w życiu publicznym została 'załatwiona', tak się przynajmniej wielu wydawało - mówił metropolita warszawski. - Natomiast to głębokie pragnienie obudzone w takim momencie - oby na trwałe - stało się czymś niesłychanie ważnym" - dodał.

Kardynał Nycz nawiązał do napisanego kilka dni wcześniej eseju papieża seniora Benedykta XVI, w którym próbował on wyjaśnić obecne trudności świata i Kościoła. "Odpowiedź papieża jest podwójna: słaba wiara i Bóg, który przestał być obecny w przestrzeni publicznej, niepotrzebny wręcz - mówił duchowny. - To, co napisał papież senior dotyka problemu, który potem został zilustrowany przez to dramatyczne wydarzenie początku Wielkiego Tygodnia - pożar katedry Notre Dame" - stwierdził kard. Nycz.

Metropolita warszawski nawiązał do trwającego obecnie strajku w oświacie. "To jest krzyż młodzieży, krzyż nauczycieli, krzyż odpowiedzialnych za oświatę w wymiarze kraju i w wymiarze samorządu, krzyż, który musimy dźwigać razem a nie przeciw sobie, żeby nie ucierpieli ci, dla których szkoły istnieją, a równocześnie żebyśmy dostrzegli te wszystkie skomplikowane problem i potrzeby" - powiedział kard. Nycz.

Następnie udzieli zgromadzonym błogosławieństwa i złożył zgromadzonym życzenia świąteczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem