Reklama

Idźmy z Jezusem i Maryją

2015-04-28 15:53

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 18/2015, str. 1, 6-7

Ks. Grzegorz Polak
Symbole ŚDM w Dwikozach

– Niech to spotkanie z Symbolami Światowych Dni Młodzieży pomoże wam odkryć piękno i sens ofiarnej miłości. Jeśli nie damy z siebie wszystkiego, jeśli nie będziemy potrafili żyć dla innych, a nie tylko dla samych siebie nie staniemy się szczęśliwsi. Życzę Wam, byście się nie bali być dobrzy, żebyście się nie bali pokochać innych tak na całego. Gdy będziecie adorowali te Symbole, spróbujcie postanowić, że zrobicie coś konkretnego dla innych. To będzie wspaniały owoc tego spotkania z Jezusem i Jego Matką – zachęcał podczas spotkania w Ostrowcu Świętokrzyskim bp Krzysztof Nitkiewicz. Symbole ŚDM: Krzyż i Ikona Salus Populi Romani przemierzają kolejne dekanaty naszej diecezji. „Niedziela Sandomierska”, zgodnie z wcześniejszą obietnicą, towarzyszy Symbolom podczas całego czasu peregrynacji. Jesteśmy wszędzie tam, gdzie nie tylko młodzież otacza Jezusa i Maryję swoją modlitwą.

Opatów

Po powitaniu w Rudkach i na Świętym Krzyżu Symbole dotarły do Opatowa. Po programie słowno-muzycznym zebrani ruszyli na ulice miasta uczestnicząc w nabożeństwie Drogi Krzyżowej. Przez całą noc trwało czuwanie modlitewne przedstawicieli poszczególnych parafii oraz wspólnot. Symbole zagościły również w jednej ze szkół. Zwieńczeniem pobytu w Opatowie była Eucharystia w kolegiacie, której przewodniczył bp Edward Frankowski, a homilię wygłosił ks. Marek Kumór. Oprawą muzyczną liturgii zajęła się franciszkańska młodzież oazowa zrzeszona przy parafii Ojców Bernardynów. Na zakończenie przedstawiciele młodzieży dokonali aktu zawierzenia, a ks. proboszcz Michał Szociński poprowadził modlitwę.

Łagów i Rembów

Powitanie odbyło się na rynku Łagowa. Był czas na osobistą adorację i śpiew uwielbienia. Po przeniesieniu Symboli do świątyni Eucharystii przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Pasterz przypomniał, że właśnie te znaki od lat jednoczą młodych ludzi pomagając im doświadczyć siły wspólnoty Kościoła. Wskazał, że przypominają one o nadchodzących Światowych Dniach Młodzieży w Krakowie, a ich peregrynacja jest duchowym przygotowaniem do owocnego przeżycia tych dni. W homilii ks. Stanisław Bożętka zachęcał, by młodzi w krzyżu odkryli szansę na zrozumienie Bożej miłości. Po zakończonej modlitwie symbole zostały przewiezione do Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego w Rembowie, gdzie przebywająca tam młodzież miała okazję do osobistej adoracji.

Ostrowiec Świętokrzyski, Szewna, Ćmielów

Najpierw przy Symbolach modlono się w sanktuarium Matki Bożej Saletyńskiej. Jednym z elementów czuwania był spektakl teatralny „Oto Matka twoja”. O północy Symbole zostały przewiezione do sanktuarium Miłosierdzia Bożego, a z rana nawiedziły młodych z Domu Dziecka i Specjalnego Ośrodka Wychowawczego w Denkowie oraz Szkołę Podstawową nr 12, gdzie dzieci miały wspólny apel modlitewny pt.: „Św. Jan Paweł II przyjaciel dzieci i młodzieży”.

Reklama

Podsumowanie ostrowieckiego nawiedzenia nastąpiło w kolegiacie św. Michała Archanioła, gdzie Mszy św. przewodniczył bp Krzysztof Nitkiewicz. Podczas homilii ks. Rafał Kułaga przypomniał, że właśnie przy tym krzyżu wielu młodych ze wszystkich kontynentów szukało umocnienia, wewnętrznej wolności i duchowej siły. Ksiądz Biskup na zakończenie spotkania zachęcił młodzież do podejmowania konkretnych zadań odmieniania swoich środowisk poprzez proste dzieła miłości.

Kolejnym przystankiem peregrynacji była Szewna, gdzie z młodymi modlił się bp Edward Frankowski. Wieczorem powitanie odbyło się w Ćmielowie pod Pomnikiem Katyńskim. Po Mszy św. i adoracji uczestnicy spotkania modlili się podążając Drogą Krzyżową ulicami miasta. Czuwanie przy Symbolach trwało do godzin porannych.

Ożarów

Wczesnym rankiem Symbole dotarły do sanktuarium Matki Bożej Różańcowej. Powitanie i czuwanie prowadzone przez młodzieżową scholę parafialną rozpoczęło nawiedzenie. Klaudia Bernat opowiada: – Mszy św. przewodniczył bp Edward Frankowski, który zachęcał młodych, by budowali swoje życie na Chrystusie. W homilii ks. Marek Kumór wyjaśnił jak ważne jest czyste serce. Ukazał również wyjątkowość Krzyża wędrującego z Ikoną po całym świecie. Po Mszy św. każdy w chwili ciszy mógł podczas osobistej modlitwy adorować Krzyż i Ikonę Matki Bożej. Na zakończenie peregrynacji odmówiono modlitwę różańcową. Gdy wybiło południe, nadszedł czas pożegnania symboli i przekazania ich kolejnej parafii. – relacjonuje Klaudia.

Annopol, Zawichost i Dwikozy

W drodze do parafii Dwikozy Krzyż i Ikona odwiedziły Annopol oraz Zawichost. W Zawichoście w adoracji uczestniczyła młodzież szkolna oraz wychowankowie Młodzieżowego Ośrodka Wychowawczego, wspólnota sióstr św. Jadwigi Królowej oraz mieszkańcy. Do kościoła parafialnego w Dwikozach symbole wniesiono procesyjnie. Młodzież poprowadziła adorację i wspólne śpiewy uwielbienia Boga.

Z młodymi spotkał się bp Krzysztof Nitkiewicz, który zachęcał, aby krzyż był ich duchową mocą przez całe życie, by w tym znaku widzieli zawsze nadzieję na lepsze jutro oraz źródło łaski i miłości. Na zakończenie modlitwy młodzi zawierzyli siebie i nadchodzące Światowe Dni Młodych Jezusowi i Maryi.

Janów Lubelski

Peregrynacja rozpoczęła się 22 kwietnia w parafii św. Jadwigi Królowej. Ks. Jacek Beksiński, proboszcz parafii wraz z przedstawicielami dzieci, młodzieży, Służby Zdrowia, Oświaty, Domu Pomocy Społecznej, Domu Dziecka oraz rodzin złożył pod Krzyżem czternaście róż, które symbolizują poszczególne międzynarodowe spotkania młodzieży. Mszy św. przewodniczył bp Edward Frankowski. Po niej Ksiądz Biskup pobłogosławił pomieszczenie przeznaczone na Parafialne Centrum ŚDM. – Pokój ten będzie służył młodzieży jako biuro i miejsce pracy. To miejsce, gdzie będziemy gromadzić wszystkie materiały dotyczące ŚDM – powiedział ks. Krystian Musiał, opiekun wolontariuszy. Następnie rozpoczęło się czuwanie, indywidualna modlitwa i śpiew. Jak zaznaczają uczestnicy najbardziej przejmującym momentem w czasie czuwania była osobista adoracja przez ucałowanie, dotknięcie czy przytulenie Krzyża. Czuwanie zakończyło się Apelem Jasnogórskim, po którym wyruszyła procesja połączona z Drogą Światła w stronę Sanktuarium. Tam rozpoczęło się całonocne czuwanie, które prowadziły poszczególne parafie dekanatu.

Tagi:
symbole ŚDM

Reklama

Jesteście ważni dla Jezusa

2019-02-13 07:44

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 7/2019, str. I

W Panamie zakończyły się Światowe Dni Młodzieży, ale pozostała wdzięczna pamięć o radości spotkania młodych. W ŚDM uczestniczyła kilkudziesięcioosobowa grupa z naszej archidiecezji, w tym grupa z Chełma. Okazją do podzielenia się wspomnieniami z tymi, którzy nie mogli wyjechać do Panamy, było spotkanie pt. „Panama w Chełmie”

Archiwum ks. Karola Mazura
Chełmska grupa w Panamie

Spotkanie młodzieży z uczestnikami ŚDM odbyło się 4 lutego w kościele pw. Rozesłania Świętych Apostołów z inicjatywy ks. Jacka Lewickiego. W pierwszej części wzięli udział uczniowie ze wszystkich chełmskich liceów, zaś w drugiej – młodzież z techników. Sygnałem do rozpoczęcia była pieśń „Błogosławieni miłosierni” w wykonaniu chóru Rapsodia z II LO; zespół ubogacił śpiewem chełmską Panamę. – Młodzież pod duchowym przewodnictwem papieża Franciszka dzieliła się entuzjazmem i radością oraz żywą wiarą. Młodzi zastanawiali się, jak budować lepszy świat, relacje z drugim człowiekiem oraz relacje wiary. Mogliśmy podziwiać duchowe piękno ludzi z całego świata – mówił we wprowadzeniu ks. Lewicki. Jednocześnie podkreślił, że przez chełmskie spotkanie organizatorzy chcą przybliżyć mieszkańcom grodu nad Uherką ten wyjątkowy klimat panamskich dni. Duszpasterz przypomniał ideę ŚDM i miejsca, w których się odbywały; nawiązał do ŚDM w Krakowie i wizyty pielgrzymów z Włoch, Hiszpanii, Belgii i Filipin w Chełmie. Głos zabrała również Dorota Cieślik, dyrektor departamentu oświaty i sportu Urzędu Miasta Chełm. Jesteście budowniczymi przyszłości. Macie w sobie trzy pragnienia: piękna, dobra i prawdy; zanieście je w przyszłość – mówiła do młodych.

Okiem duszpasterza

Główną częścią spotkania były świadectwa uczestników ŚDM w Panamie. Z Chełma do tego środkowoamerykańskiego państwa pojechało 10 osób oraz kapłani ks. Karol Mazur z parafii pw. Świętej Rodziny i ks. Mariusz Kruk z parafii pw. Miłosierdzia Bożego.

– Miałem wielką przyjemność uczestniczenia w tym niezwykłym zgromadzeniu młodości jako kapłan i opiekun chełmskiej młodzieży. Było to piękne przeżycie duchowe. Taki inny świat, którego byliśmy świadkami i odbiorcami. Jechaliśmy tam jako grupa młodych chełmian, przede wszystkim po to, aby przywieźć im swoją wiarę, ale również odebrać to, co oni chcą nam dać, czyli ich wiarę – mówił ks. Karol. – Panamczycy są otwarci na innych i bardzo pobożni. Młodzi są niezwykle ambitni i chcą wiarę przeżywać entuzjastycznie, radośnie – dzielił się duszpasterz. Jak zapewniał, by pojechać na ŚDM wystarczy chcieć. – Nawet jeśli finanse wydają się nie do zdobycia, wszystko jest możliwe. Dzięki kiermaszom, które organizowaliśmy w parafii Świętej Rodziny, zaangażowaniu młodzieży w różne akcje przy naszym kościele, a także pieniądzom od sponsorów młodzież zapłaciła tylko jedną trzecią część rzeczywistych kosztów. To pokazuje, że tak naprawdę jest to niewielki wydatek finansowy, a przeżycia duchowe zostają na całe życie – mówił ks. Mazur, zachęcając młodzież do wyjazdu na kolejne spotkanie w Lizbonie.

– Smutno było nam wracać do Polski, bo skończył się czas wyjątkowej relacji z młodzieżą i Bogiem. Zwykle w domu młodemu człowiekowi brakuje czasu na modlitwę i rozmowę o wierze z rówieśnikami. Na ŚDM mieliśmy ku temu znakomitą okazję. To powoduje, że jesteśmy naładowani Bożą mocą i łaską, która w nas działa. To z kolei pozwala nam lepiej wyznawać wiarę, lepiej poznawać Boga, kochać Go i przenosić atmosferę ŚDM na nasze życie – mówił kapłan. – Zachęcam gorąco, abyście często myśleli o waszej wierze, tak poważnie o spotkaniu z Jezusem Chrystusem. Papież Franciszek wielokrotnie mówił w Panamie, że problemy młodzieży mają swoje podłoże niekoniecznie w błędach popełnianych przez młodych, ale przez ich środowisko. Ojciec Święty wskazywał, że postawa młodzieży powinna mieć swoje źródło i siłę w rodzinie i Kościele. Trzeba, abyśmy wspólnie chcieli czerpać z tego bogactwa duchowego, jakie daje Kościół. ŚDM są szansą, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga i pokochać Go – podkreślał ks. Karol Mazur.

Młodzi o Panamie

O przeżywaniu spotkania z młodymi i Ojcem Świętym w Panamie mówiło czterech młodych pielgrzymów. – Po ŚDM w Krakowie postanowiłam, że muszę pojechać na kolejne. Podróż do Panamy trwała aż 12 godzin. W samej Panamie gościła nas diecezja Chitre. Tam mieszkaliśmy u rodzin, które traktowały nas bardzo ciepło i przyjaźnie. Czułam się naprawdę jak we własnym domu. Mieliśmy okazję uczestniczyć w festynie prezentującym różne grupy etniczne, kulturę i folklor tego regionu. Natomiast już w samej stolicy państwa uczestniczyliśmy w spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Gdy Ojciec Święty przejeżdżał, papamobile po kampusie, byłam bardzo blisko niego; poczułam wielkie wzruszenie w sercu. Podczas głównej Mszy św. czułam, że papieskie nauczanie trafia do serc zgromadzonych. Widziałam, jak zarówno młodzi, jak i starsi z małymi dziećmi na ramionach byli zasłuchani i reagowali na każde słowo wypowiedziane przez Ojca Świętego – dzieliła się Karolina Nowak.

Wspomnienia Agnieszki Grabińskiej były przeplatane zdjęciami z Panamy, dzięki czemu młodzież zebrana w świątyni choć na chwilę przeniosła się do Ameryki Środkowej. – W goszczącej nas parafii mieliśmy specjalną adorację. Dzięki temu mogliśmy wspólnie z Panamczykami przeżywać ich duchowość i zobaczyć, jak działa na nich spotkanie z Jezusem i jak na Niego czekają. Jednak była nie tylko modlitwa. Poznawaliśmy ich codzienność i kulturę; zorganizowali dla nas warsztaty plastyczne, zawody sportowe, spotkanie z niepełnosprawnymi dziećmi i starszymi ludźmi. W Panamie zamieszkaliśmy w jednej ze szkół. Szczególnie pamiętam Mszę św. odprawioną przez Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka dla pielgrzymów z naszej ojczyzny. Jednak największym przeżyciem było spotkanie z papieżem Franciszkiem, który mówił nam o miłości i tym, co jest najważniejsze w życiu – dzieliła się Agnieszka.

Jonasz Borowiec opowiadał o wielkiej radości, jaka towarzyszyła mu podczas podróży. – To było piękne doświadczenie, nie miałem chwil smutku. Wszystko zawierzałem Panu Bogu i przychodziły chwile radości. Tam zrozumiałem, że Pan Bóg chce mojego szczęścia w teraźniejszości, nie gdzieś w przyszłości. Gdy się otworzę na relacje z Panem Bogiem, On będzie działał i stwarzał warunki do tego, żebym był szczęśliwy teraz. Wracając do codziennych obowiązków, wracam ze świadomością, że Bóg jest ze mną przez cały czas – mówił z radością Jonasz.

Jako ostatni swoimi wrażeniami z Panamy podzielił się Mateusz Koguciuk. – Po raz pierwszy byłem na ŚDM w Krakowie; miałem wtedy 14 lat. Było to dla mnie duże przeżycie, bo spotkałem młodych z wielu krajów. W tym roku na innym kontynencie zapoznałem się z wieloma Panamczykami. Do końca życia będę pamiętać ich otwartość, pobożność i to, jacy byli radośni. Byliśmy jedną wielką rodziną – mówił Mateusz.

Spotkanie podsumował ks. Jacek Lewicki. W krótkiej konferencji przypomniał słowa papieża Franciszka, że wszyscy młodzi są ważni dla Pana. – Jezus zawsze was kocha. On rozumie młodych ludzi. Jemu trzeba zaufać – podkreślał w końcowym przesłaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Czwartek - nasącz modlitwą...

2019-04-18 01:56

Agnieszka Bugała

Wielki Czwartek ze służebnicą Bożą s. Leonią Nastał

pixabay

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Kiedy w nocy w Wielki Czwartek pojmano Jezusa w Ogrodzie Oliwnym, Apostołowie przestraszyli się i uciekli. Zostawili Go samego, dlatego Ewangelie nie wspominają nic o torturach Jezusa wycierpianych w nocy. Co wtedy przeżywał? Co się działo w otchłani więzienia? Łaskę poznania i wtajemniczenia w grozę tej nocy otrzymała s. Leonia Nastał, służebniczka Najświętszej Maryi Panny Niepokalanie Poczętej, dziś służebnica Boża. Oto słowa Jezusa, które zanotowała w dzienniku duchowym „Uwierzyłam Miłości”:

„Noc w lochu więziennym. Co i ile tam cierpiałem, okryte jest również mrokiem tajemnic. Nie miałem tam świadka, który by patrzył na moje bóle, męki i cierpienia. (...) Siepacze wtrącili Mnie, po przesłuchaniu u arcykapłanów żydowskich, do więzienia, ale nie zostawili Mnie tam samego. Rozpoczęli ze Mną straszliwą igraszkę wśród ciemności nocnych. Siepacze ustawili się w kątach lochu i odrzucali Mnie jeden drugiemu z całej mocy, jak się odrzuca piłkę. Kiedy im się uprzykrzył ten rodzaj zabawy, chwycili Mnie za ręce i, ciągnąc w przeciwne strony, próbowali swoich sił moim kosztem. Równocześnie inni siepacze wbijali ostre iglice w moje ciało. Ile omdlewających bólów cierpiałem wówczas. Wreszcie rzucili Mnie na ziemię. Jeden z siepaczy stanął na mojej głowie, inny na piersiach, a jeszcze inny na nogach, i cisnęli Mnie do ziemi całą siłą swojego ciężaru. Przechodzili przeze Mnie (...). Byli i tacy, którzy usiłowali wyłamywać poszczególne palce moich rąk, uderzali głową moją o słup kamienny. Jakaś zaciekłość, iście szatańska, popychała tych nieszczęśników do coraz to nowych okrucieństw i znęcania się nad bezbronną ofiarą. W Sercu moim panowała w czasie tych katuszy niczym niezmącona słodycz, dobroć, litość dla biednych ludzi. Nie wydałem ani jednej skargi, ani jednego wyrzutu niewdzięczności. Usiłowałem wpłynąć swoją łaską na ich dusze, ale serca ich były już zatwardziałe. Nie chcieli sobie odmówić przyjemności, jaką znajdowali w katowaniu Mnie. Milczałem wówczas…”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież umył nogi więźniom w podrzymskim Velletri

2019-04-18 20:11

pb (KAI/vaticannews) / Velletri

Papież dokonał tradycyjnego obrzędu umycia nóg na pamiątkę czynu Chrystusa z Ostatniej Wieczerzy. W tym roku Franciszek zrobił to w więzieniu w podrzymskim mieście Velletri, gdzie odprawił wielkoczwartkową Mszę św. Wieczerzy Pańskiej. - Bycie sługą to reguła Ewangelii - mówił w homilii. Przeszedł też przez Drzwi Święte, które powstały w więzieniu w 2015 r. z okazji ogłoszonego przez Ojca Świętego w całym Kościele Jubileuszowego Roku Miłosierdzia.

Papież symbolicznie umył nogi 12 więźniom pochodzącym z czterech krajów: 9 z Włoch, 1 z Brazylii, 1 z Wybrzeża Kości Słoniowej i 1 z Maroka. W czasie liturgii używał drewnianego pastorału.

W krótkiej, improwizowanej homilii Franciszek przypomniał słowa Jezusa, że Ojciec dał Mu „wszelką władzę”. Ten, który jest Panem zrobił coś, co w tamtej epoce należało do obowiązków niewolnika - umył innym stopy i zalecił, żebyśmy robili to samo, służąc sobie nawzajem, będąc „braćmi w służbie”, a nie dominując nad innymi czy ich depcząc. Na tym polega braterstwo, które „zawsze jest pokorne i służebne”, stwierdził papież.

Podkreślił, że każdy biskup choć raz w roku imituje ten gest Jezusa, by samemu sobie uświadomić, że nie jest najważniejszy, lecz jest najbardziej sługą. - Każdy powinien być sługą innych. To jest reguła Ewangelii - wskazał Franciszek, dodając, że w naszych sercach powinna być „miłość służebna”.

Zauważył, że wśród uczniów Jezusa ma być inaczej niż wśród władców narodów, którzy dominują nad innymi. - Największy powinien służyć najmniejszemu. Ci, którzy czują się najwięksi, powinni być sługami - zaznaczył Franciszek. Zachęcił, byśmy wszyscy byli dla siebie nawzajem coraz bardziej sługami, przyjaciółmi i braćmi.

Po Mszy św. papieżowi podziękowała dyrektorka więzienia Maria Donata Iannantuono. Przedstawiła mu realia życia i pracy w zakładzie karnym w Velletri. Mówiła m.in. przepełnieniu ośrodka, w którym jest miejsce na ok. 400 więźniów a przebywa obecnie ponad 570. Wspomniała też o braku wystarczającej liczby personelu więziennego i trudnościach w realizowaniu programów reedukacyjnych. Wyraziła nadzieję, że papieska wizyta w tym miejscu zwróci uwagę odpowiednich władz na braki w obecnym systemie. „Chcielibyśmy, aby nasze więzienie stało się kuźnią legalności” – podkreśliła Iannantuono.

Następnie przedstawiciele więźniów i służby więziennej wręczyli Franciszkowi prezenty. Papież otrzymał w darze m.in. wykonany przez osadzonych krzyż.

Już po raz piąty Ojciec Święty sprawował liturgię Wieczerzy Pańskiej pośród więźniów. Tym razem w więzieniu w Velletri, 40 km na południe od Rzymu. Jest to jeden z najnowszych zakładów penitencjarnych we Włoszech. Jedna trzecia osadzonych to obcokrajowcy. W więzieniu mogą korzystać z bogatej oferty oświatowej, poczynając od kursów alfabetyzacji przez szkoły zawodowe i średnie, aż po kursy jogi czy degustacji wina.

Sprawowanie wieczornej liturgii Wielkiego Czwartku w więzieniach to zwyczaj, który obecny papież zapoczątkował już w Argentynie jako arcybiskup Buenos Aires.

Przed rokiem Franciszek przewodniczył liturgii Wieczerzy Pańskiej w rzymskim więzieniu Regina Coeli”; w 2017 r. w więzieniu w Paliano na terenie diecezji Palestrina nieopodal Rzymu; w 2016 r. w ośrodku dla uchodźców ubiegających się o azyl (CARA) w Castelnuovo di Porto; w 2015 r. w rzymskim więzieniu Rebibbia; w 2014 r. w domu opieki Santa Maria della Provvidenza, należącym do Fundacji ks. Gnocchiego, zaś w 2013 r. w zakładzie karnym dla nieletnich Casal del Marmo.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem