Reklama

Dachau – kapłańska Golgota

2015-05-05 14:33

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 19/2015, str. 10-11

Artur Stelmasiak

– Módlmy się, by to, co się tu zaczęło, nigdy w przyszłości nie miało już miejsca, ani na naszej polskiej ziemi, ani nigdzie na świecie – powiedział abp Stanisław Gądecki do uczestników Eucharystii sprawowanej 29 kwietnia 2015 r. na terenie b. obozu Dachau

Pielgrzymi z Polski przybyli na teren obozu koncentracyjnego Dachau, by wraz z niemieckimi duchownymi uczcić 70. rocznicę wyzwolenia obozu. – To bardzo znamienne, że gromadzimy się przy kaplicy Śmiertelnego Lęku Chrystusa – mówił abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. – Ten obóz był modelowy dla ponad 200 innych tego typu miejsc kaźni, rozsianych na terenie Rzeszy i w krajach okupowanych. Tu szkolili się późniejsi dowódcy i strażnicy. Wśród tysięcy więźniów niemałą grupę stanowili polscy księża, zakonnicy i klerycy. To chyba największa grupa, która poniosła tak ogromne straty. Chcemy się modlić za wszystkich uwięzionych i zamordowanych.

Ku pojednaniu

Podczas Mszy św., sprawowanej jako dziękczynienie za wyzwolenie obozu, homilię wygłosił kard. Reinhard Marx, przewodniczący Episkopatu Niemiec. – Wydarzenie, które nas dzisiaj zgromadziło, jest w pewnym sensie radosne – powiedział. – Przed dokładnie 70 laty amerykańskie oddziały wyzwoliły obóz główny w Dachau. Był to triumf nad złem, które w tym miejscu siało spustoszenie przez 12 lat.

W tych słowach niemiecki hierarcha nawiązał do historii obozu, poprzedzającej okres II wojny światowej. Niemcy bowiem już w latach 30. zorganizowali tu miejsce wyjątkowej pogardy, by eliminować przeciwników politycznych. – Widzimy tu okrucieństwo, jakie Europie i światu przyniósł narodowy socjalizm – mówił. – 200 tys. osób było tutaj więzionych w okresie nazistowskim. Więcej niż 40 tys. z nich straciło życie w KL Dachau, wielu innych deportowano do obozów zagłady.

Reklama

Kard. Marx podkreślił, że Dachau jest szczególnym miejscem dla Kościoła w Polsce. Polacy stanowili najliczniejszą grupę narodową wśród więźniów – 41 tys. osób. W ich gronie było 1780 księży, z których przynajmniej 868 tutaj poniosło śmierć. Byli wśród nich także niemieccy i austriaccy duchowni różnych wyznań, zaangażowani na różne sposoby w opór przeciwko narodowosocjalistycznemu reżimowi.

– Dziękujemy Bogu za dar pojednania, które nasze narody w ostatnich dekadach otrzymały – mówił niemiecki kardynał. – Właśnie my, jako polscy i niemieccy katolicy, mamy szczególne powołanie, misję, owo doświadczenie cierpienia, okropności i przebaczenia wnieść we współczesną historię Europy. Dlatego Dachau pozostanie miejscem niepokojącej pamięci i równocześnie przebaczenia.

Szkoła męczenników

W duchu pojednania odprawione zostało nabożeństwo w pobliskiej katedrze, gdzie homilię wygłosił abp Gądecki. – Zazwyczaj pielgrzymka zmierza do miejsca świętego, nie do miejsca przeklętego – powiedział na początku. – Przybyliśmy tu jednak, by wyrazić nasz szacunek dla tych wszystkich, którzy cierpieli w Dachau.

Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski porównał sytuację więźniów z ogołoceniem, którego doświadczył Chrystus przed ukrzyżowaniem. Jak podkreślił, zabrano tym ludziom imię, honor, poczucie wartości. – Tym, co szczególnie musiało boleć osoby duchowne, była próba pozbawienia ich Boga – zauważył Ksiądz Arcybiskup. – Doskwierał im na pewno zakaz kapłańskiej modlitwy, zakaz odprawiania Eucharystii, a nawet zakaz oddania ostatniej posługi umierającym. To była dla nich prawdziwa szkoła męczenników.

Abp Gądecki przywołał słowa wypisane na ścianie kaplicy, w których jest mowa o tym, że co trzeci więzień obozu Dachau był Polakiem, a co drugi z polskich księży poniósł tu śmierć. Podkreślił też, że polskie duchowieństwo straciło w tym miejscu kaźni niemal 30 proc. całej swej liczby, co ukazuje ogrom strat, jakie poniosło polskie społeczeństwo i polski Kościół. – Pokój jest dziełem nie tylko sprawiedliwości, ale też miłości. Wołajmy do Boga o święty dar pokoju – tymi słowami abp Gądecki zakończył homilię.

Nabożeństwo w katedrze we Fryzyndze zakończyło pielgrzymkę duchowieństwa polskiego i Polonii w Niemczech z okazji 70. rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Dachau i miało charakter dziękczynny za jedność Europy i pokój.

W niedzielę 3 maja odbyły się uroczystości rocznicowe pod patronatem Międzynarodowego Komitetu Dachau i Fundacji „Bawarskie Miejsca Pamięci”. W ramach obchodów w kaplicy Najświętszej Krwi Chrystusa w przyobozowym Karmelu, pod przewodnictwem kard. Marxa, bp. Ulricha Fischera z Rady Kościołów Ewangelickich Niemiec i przewodniczącego Prawosławnej Konferencji Biskupów w Niemczech – metropolity Augustyna (Labardakisa), zorganizowano nabożeństwo ekumeniczne w intencji zamordowanych. Wcześniej w kaplicy arcybiskup Monachium i Fryzyngi odprawił Mszę św.

Reklama

Co robił Chrystus w Wielką Sobotę?

2019-04-20 00:10

Agnieszka Bugała

Wielka Sobota ze św. Matką Teresą z Kalkuty:

pixabay

Apostołowie uciekli. Maryja przeszyta mieczem boleści trwała i rozważała wszystko w poranionym sercu. Przy grobie Jezusa postawiono straże. Było przeraźliwie cicho. Ale co się działo za wielkim kamieniem, który przysunięto do grobu? „Wielka Sobota jest dniem ukrycia Boga (...). «Dzisiaj na ziemi panuje wielka cisza, wielka cisza i samotność. Wielka cisza, bo Król śpi... Bóg umarł w ciele i zstąpił, by wstrząsnąć królestwem piekieł»”. (...) Wielka Sobota jest «ziemią niczyją», gdzieś między śmiercią a zmartwychwstaniem, ale na tę «ziemię niczyją» dotarł On, Jedyny, który ją przeszedł ze śladami męki poniesionej dla człowieka” – mówił papież Benedykt XVI w 2010 r.

Cisza i ciemność Wielkiej Soboty dotykają serc coraz większej rzeszy ludzi. Ich samotność jest często otchłanią, w której nie pali się żadne światło. Jesteśmy światem, który najpierw wepchnął Boga na krzyż, potem zamknął Go w grobie a teraz krzyczy, że Bóg nas opuścił i przestał się interesować losem człowieka. Jednak nawet w ciszy Wielkiej Soboty Bóg trudził się ratowaniem tych, za których oddał życie – zstąpił do piekieł i wstrząsnął królestwem. Ciemność i cisza Wielkiej Soboty dotykały też serc wielu świętych – Bóg ukrywał się przed nimi, mimo że kochali Go całym sercem. Jedną z nich była św. Matka Teresa z Kalkuty.

Na twarzy tej drobnej kobiety w białym sari zawsze rozkwitał uśmiech. Podobno nigdy się nie skarżyła. Pracowała od rana do nocy, chodziła do najgorszych nor biedaków i niosła tam światło. A jednak przez prawie pół wieku przeżywała niemal całkowitą ciemność i pustkę duchową! „Ojcze, od roku 49 albo 50 to straszliwe poczucie pustki. Ta niewypowiedziana ciemność, ta nieustanna tęsknota za Bogiem, która przyprawia mnie o ten ból w głębi serca. Ciemność jest taka, że naprawdę nic nie widzę – ani umysłem, ani rozumem. Miejsce Boga w mojej duszy jest puste. Nie ma we mnie Boga. Kiedy ból tęsknoty jest tak wielki – po prostu tęsknię i tęsknię za Bogiem. I wtedy jest tak, że czuję: On mnie nie chce, nie ma Go tu” – pisała w 1961 r. w liście do o. Josepha Neunera SJ. „Jeśli kiedykolwiek będę świętą – na pewno będę świętą od «ciemności». Będę ciągle nieobecna w Niebie – aby zapalić światło tym, którzy są w ciemności na ziemi” – mówiła.

Ciemność i cisza Wielkiej Soboty przerażają, ale musimy w nie wejść. Po drugiej stronie czeka Chrystus Zmartwychwstały…

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Najubożsi otrzymali „święconkę” od Caritas

2019-04-20 20:10

Agnieszka Bugała

Dziś 300 najuboższych podopiecznych łaźni i jadłodajni wrocławskiej Caritas otrzymało „święconkę” na świąteczne śniadanie. Dary pobłogosławił abp Józef Kupny. Metropolita złożył też życzenia obdarowanym:

Agnieszka Bugała

– Święta są dla mnie okazją żeby złożyć wam jak najserdeczniejsze życzenia. Święta Wielkanocne może nie mają takiej oprawy jak Święta Bożego Narodzenia, ale są to najważniejsze święta chrześcijańskie. W tym czasie adorujemy krzyż Chrystusa, żeby potem cieszyć się Jego zmartwychwstaniem. Dlatego też w ten dzisiejszy i jutrzejszy dzień chcę wam życzyć doświadczenia Bożej obecności w waszym życiu. Dzisiaj jest taki dzień, który Pan Jezus spędza w Szeolu. W tym miejscu, w którym ludzie oczekiwali na zbawienie. W wyznaniu wiary mówimy „zstąpił do piekieł”. To nie chodzi o to, że Pan Jezus wstąpił do piekła, ale do tego miejsca, w którym ludzie oczekiwali zbawienia, oczekiwali odkupienia. Chrystus w tym dniu nie leży tylko w grobie, powiedzielibyśmy nie odpoczywa po męce po śmierci, ale z wielką troską zstępuje tam, aby zwiastować tym, którzy oczekiwali na zbawienie tą radosną wiadomość o zbawieniu.

Ja także dzielę się z wami tą wielką radością zmartwychwstania Chrystusa. Zwycięstwa nad cierpieniem, nad śmiercią. Tą wielką radością, że przez mękę, śmierć i zmartwychwstanie wchodzimy w nową, głęboką i trwałą więź z Bogiem. Niech zatem Bóg będzie waszą radością i święta Zmartwychwstania będą dla was świętami radosnym i spokojnymi. Tego z całego serca wszystkim wam życzę. Życzę wam także tego, byście doświadczyli radości podczas spożywania tych pokarmów wielkanocnych. Dlatego chcemy was tymi pokarmami dzisiaj obdarować. I z całego serca życzę Świat błogosławionych, pełnych pokoju Chrystusa Zmartwychwstałego.

Ks. Dariusz Amrogowicz dyrektor wrocławskiej Caritas podkreśla, że od początku pierwszych wieków Kościół zdawał sobie sprawę, że najcenniejszą wartością jest Eucharystia i ubodzy, którzy są skarbem tego Kościoła, a opiekę nad ubogimi powierza Chrystus swoim apostołom. Staramy się realizować to dzieło, które On zaczął i przekazał swoim uczniom. Organizujemy wielkanocne paczki świąteczne nie tylko dlatego żeby ci ludzie otrzymali kawałeczek święconki, czegoś lepszego na stół świąteczny, ale przede wszystkim z poczucia miłości do Chrystusa. Pragniemy tym darem dzielić się z potrzebującymi. Chcemy żeby mieli tą świadomość że radość wypływa ze zmartwychwstania naszego Pana.

1500 kg produktów spożywczych zapakowali wolontariusze w ramach wolontariatu pracowniczego.

– W paczkach nasi ubodzy znajdą wielkanocną babkę, świąteczne wędliny, serki, żurek, cukier i bochenek świeżego chleba – wylicza Michał Brzezicki koordynator jadłodajni i łaźni Caritas Archidiecezji Wrocławskiej. Dary zakupione zostały dzięki życzliwości ofiarodawców. Część pozyskana została z Banku Żywności.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem