Reklama

Studenci i absolwenci na Jasnej Górze

2015-05-07 14:11

Elżbieta Pisarczyk
Edycja częstochowska 19/2015, str. 4-5

Magdalena Niebudek

Ponad 3 tys. studentów, absolwentów, nauczycieli i duszpasterzy przybyło od 24 do 26 kwietnia br. na Jasną Górę w ramach 79. Ogólnopolskiej Pielgrzymki Młodzieży Akademickiej. Wśród nich byli również częstochowscy żacy wraz ze swoimi duszpasterzami

Organizatorzy pielgrzymki (wśród nich ks. Jacek Siekierski, rektor kościoła akademickiego św. Anny w Warszawie) są wykonawcami testamentu swoich poprzedników, którzy w 1936 r. do tronu Pani Jasnogórskiej przybyli po raz pierwszy. Studenci pod przewodnictwem ks. Edwarda Szwejnica ślubowali wtedy Częstochowskiej Bogarodzicy, że co roku będą do Niej przybywać. Od tamtej pory pielgrzymka świata akademickiego na Jasną Górę odbywa się regularnie. Wśród pątników dwukrotnie (w roku 1942 i 1943) znalazł się Karol Wojtyła, student polonistyki Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Boża reanimacja

Pielgrzymka przebiegała pod hasłem „Boża reanimacja”. Człowiek nieustannie potrzebuje Bożej reanimacji, tego zastrzyku, który daje antidotum na duchowe choroby. – Kościół jest jak szpital, w którym ordynatorem jest Jezus, pielęgniarką – Maryja, a my wszyscy pacjentami. Jezus jest cierpliwym lekarzem, abyśmy w tym szpitalu zyskali zbawienie i życie, którego nikt nam odebrać nie zdoła – powiedział „Niedzieli” ks. Piotr Pawlukiewicz, znany warszawski duszpasterz akademicki. Uczestnicy pielgrzymki przybyli, aby Jezus ich reanimował, uleczył ich serca Bożą miłością.

Jej program był niezwykle bogaty w wydarzenia i przeżycia. Konferencję wprowadzającą wygłosił gość specjalny – wspomniany już ks. Piotr Pawlukiewicz. Warto wymienić również takich prelegentów, jak: s. Małgorzata Chmielewska, ks. Marek Dziewiecki, prof. Jadwiga Jośko-Ochojska czy ks. Adam Rybicki. Nie zabrakło też czasu na wspólną i prywatną modlitwę. Pielgrzymka na Jasną Górę to doskonała okazja, aby zawierzyć swoje akademickie życie Matce Bożej, jak również przeżyć budujące i pełne radości spotkanie ze studentami z całej Polski.

Reklama

Częstochowska Grupa 25+

Wśród uczestników pielgrzymki byli również absolwenci, członkowie Grupy 25+. – Wspólnota 25+, która funkcjonuje przy Duszpasterstwie Akademickim „Emaus” w Częstochowie, powstała w 2012 r. – mówi „Niedzieli” Mirosław Nowak, jeden z jej założycieli. – Zaczęło się od 4 osób, które pragnęły formować się przy parafii akademickiej, a nie byli już studentami. Na początku był dialog i modlitwa o światło dla nas. Okazało się, że wielu absolwentów pojawiających się w duszpasterstwie ma podobne pragnienia formacji duchowej. Zawiązaliśmy grupę. Podczas spotkań, które odbywały się co 2 tygodnie, była wspólna modlitwa, rozmowy, konferencje, czytanie Pisma Świętego i dalsze poznawanie woli Bożej. Ubogacaliśmy się też doświadczeniami. Dla większego rozeznania Jego woli pojechaliśmy na rekolekcje do Krościenka, gdzie zgłębialiśmy duchowość oazową. Niektórzy z tej grupy zostali członkami naszej wspólnoty. Podczas spotkań formacyjnych koncentrowaliśmy się na pogłębianiu wiary opartej na duchowości oazowej. Kolejny rok – 2014 – był trudny dla wspólnoty, ale czuliśmy działanie Ducha Świętego, np. Emilia założyła i do dzisiaj prowadzi diakonię muzyczną. W listopadzie tegoż roku przeżywaliśmy kolejne rekolekcje, które poprowadził ks. Grzegorz Szumera, obecny proboszcz parafii akademickiej. Podczas rekolekcji powołano animatorów. Był to dość intensywny czas. Ale talenty Martyny, Tomka, Magdy czy Doroty w prowadzeniu tych spotkań były i są bardzo ubogacające. Pierwsza niedziela każdego miesiąca jest naszym dniem formacyjnym (dzień skupienia), natomiast w czwartki mamy spotkania integracyjne, rozpoczynające się Mszą św. – dodaje Mirosław.

Potrzeba wspólnoty

O tym, jak potrzebna jest Wspólnota 25+, świadczą wypowiedzi niektórych jej członków. – Witam w Panu Bogu. Nazywam się Valenty i pochodzę z Ukrainy. W Częstochowie mieszkam już ponad 3 lata. Jestem katolikiem. Najpierw na Mszę św. chodziłem na Jasną Górę. Do DA trafiłem 2 lata temu dzięki znajomym, którzy zapraszali mnie na rekolekcje i inne spotkania, a mieszkałem blisko kościoła akademickiego. Zaangażowałem się w diakonię muzyczną, ponieważ lubię śpiewać. Teraz jestem we Wspólnocie 25+. Razem z innymi formuję się duchowo. Brakowało mi takich spotkań, cały czas czegoś szukałem. Dziękuję Panu Bogu, że mam taką wspaniałą wspólnotę, gdzie żyję i rozwijam się jako chrześcijanin.

– Do wspólnoty trafiłem w listopadzie ubiegłego roku – mówi Przemek. – Czysty przypadek. Postanowiłem pojechać na rekolekcje, aby bliżej poznać wspólnotę. Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że była to jedna z najlepszych moich życiowych decyzji. Zauważam progres w rozwoju mojej osobowości. Dołączyłem do ludzi, którzy po prostu starają się patrzeć na drugiego człowieka z miłością i skupieniem. Bóg działający we wspólnocie pozwolił mi poznać moje własne wady, a jednocześnie dał siłę do walki z nimi. Jest to możliwe dzięki ukształtowanemu przez wspólnotę pragnieniu życia w stanie łaski uświęcającej. Nauczyłem się, że modlitwa nie powinna być tylko błaganiem, ale przede wszystkim dziękczynieniem. Uważam, że takie wspólnoty nie są miejscami zarezerwowanymi dla świętych. Jestem tego najlepszym przykładem. Jesteśmy zwykłymi ludźmi, którzy pragną wspólnie spędzać czas i wzajemnie się wspierać. Jeśli pragniesz zwyczajnej, głębokiej relacji z drugim człowiekiem, przyjdź i poznaj nas. Pragnienie Boga przyjdzie samo w dalszej kolejności. Czekamy na Ciebie! Zapraszamy – zachęca Przemek.

Tagi:
pielgrzymka

I Nocna Pielgrzymka ze św. Filomeną

2019-04-16 18:56

Anna Majowicz
Edycja wrocławska 16/2019, str. II

W wigilię V Niedzieli Wielkiego Postu, z parafii pw. św. Filomeny w Gniechowicach do sanktuarium Matki Bożej Dobrej Rady w Sulistrowiczkach wyruszyła I Nocna Pielgrzymka Wynagradzająca ze św. Filomeną

Anna Majowicz
Br. Pelegrini niósł relikwie Świętego Krzyża

Maryja nieustannie prosi nas o modlitwę, o to, by pokutować, by uczcić jej Niepokalane Poczęcie. Ona prosi nas, byśmy wyciągnęli ciernie, które nosi w sercu. Ciernie, które my, niewdzięczni ludzie wbijamy. Pomyślałam, że trud pieszej pielgrzymki podejmowanej nocą będzie doskonałą okazją, aby dokonać aktu zadośćuczynienia – mówi Marta Miśta, inicjatorka I Nocnej Pielgrzymki ze św. Filomeną. – Podczas wizyty duszpasterskiej przedstawiłam swój pomysł proboszczowi parafii, ks. Jarosławowi Wawakowi, który przychylnie się do niego ustosunkował. Dzięki niemu i zaangażowaniu wielu osób udało się tę pielgrzymkę zorganizować – dodaje.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielki Piątek - nasącz modlitwą...

2019-04-19 10:28

Agnieszka Bugała

Wielki Piątek z bł. Aleksandriną Marią da Costą:

Agnieszka Bugała

Święte Triduum to dni wielkiej Obecności i... Nieobecności Jezusa. Tajemnica Wielkiego Czwartku – z ustanowieniem Eucharystii i kapłaństwa – wciąga nas w przepastną ciszę Ciemnicy. Wielki Piątek, po straszliwej Męce Pana, zostawia nas nagle samych na środku drogi. Zapada cisza, która gęstnieje. Mrok, w którym nie ma Światła. Wielka Sobota – serce nabrzmiewa od strachu, oczekiwanie zadaje ból fizyczny. Wróci? Przyjdzie? Czy dobrze to wszystko zrozumieliśmy? Święte Triduum – dni, których nie można przegapić. Dni, które trzeba nasączyć modlitwą i trwaniem przy Jezusie.

Musiało być bardzo cicho. Woń olejków mieszała się z wonią Ciała. Przenikały je, a Ono karmiło je zapowiedzią zmartwychwstania. I było pusto. Te godziny, które dzieliły świat od śmierci do zmartwychwstania musiały być czasem niepojętego napięcia. Ziemia, z ludźmi małej wiary, nawet w połowie nie zdawała sobie sprawy z tajemnicy oczekiwania, w której zastygło niebo. Przeszedł. Pokonał. Zwyciężył. Przepłynął wieczność w tę i z powrotem na kruchym kawałku krzyżowego drewna. Sam.

I wrócił, aby żaden człowiek, nigdy więcej, nie wyruszał w tę podróż bez Przewodnika...

Bł. Aleksandrina była jedną z największych mistyczek XX w. Jej duchowa historia zaczyna się w wieku 14 lat, gdy chcąc uchronić się przed gwałtem skacze przez okno z wysokości czterech metrów. Następstwem upadku jest postępujący paraliż. Przez 30 lat nie może o własnych siłach wstać z łóżka. Opuszcza je tylko na czas mistycznych ekstaz, aby przez cztery lata, co piątek, czyli 182 razy, pomimo paraliżu, w niewytłumaczalny sposób wstać z łóżka i przez 3,5 godziny odprawiać Drogę Krzyżową. „Będziesz kochać, cierpieć i wynagradzać” – taki program życia wyznaczył jej sam Jezus.

Aleksandrina przez całe życie powtarzała, że Jezus, pozostając między ludźmi w Eucharystii, stał się „więźniem tabernakulum”. „Dotrzymuj Mi towarzystwa w Najświętszym Sakramencie. Pozostaję w tabernakulum w dzień i w nocy, czekając, by obdarzyć miłością i łaską wszystkich tych, którzy Mnie odwiedzą. Ale nie ma ich wielu. Jestem tak opuszczony, samotny i obrażany... Wybrałem ciebie, byś dotrzymywała Mi towarzystwa w tym małym azylu”. Siostra bł. Aleksandriny, jej duchowa sekretarka, pisała o jednej z przeżytych przez Błogosławioną Dróg Krzyżowych: „Agonia w Ogrójcu trwała bardzo długo i była straszna... Słychać było jęki z głębi serca i od czasu do czasu szlochanie. Ale biczowanie i cierniem ukoronowanie to dopiero! Biczowana była na kolanach, z rękami jakby związanymi. Podłożyłam jej pod kolana poduszkę, ale usunęła się z niej, nie chciała. Jej kolana są w opłakanym stanie... Uderzeń biczami było co najmniej 5311. Ileż to trwało! Tyle razy mdlała! Uderzeń w głowę trzciną w koronę cierniową było 2391. Kiedy cierniem ukoronowanie dobiegło końca, był to istny trup...”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Wielka Sobota

2019-04-20 07:18

OP / Warszawa (KAI)

Wielka Sobota jest dniem ciszy i oczekiwania. Dla uczniów Jezusa był to dzień największej próby. Według Tradycji apostołowie rozpierzchli się po śmierci Jezusa, a jedyną osobą, która wytrwała w wierze, była Bogurodzica. Dlatego też każda sobota jest w Kościele dniem maryjnym.

Bożena Sztajner/Niedziela

Po śmierci krzyżowej i złożeniu do grobu wspomina się zstąpienie Jezusa do otchłani. Wiele starożytnych tekstów opisuje Chrystusa, który "budzi" ze snu śmierci do nowego życia Adama i Ewę, którzy wraz z całym rodzajem ludzkim przebywali w Szeolu.

Tradycją Wielkiej Soboty jest poświęcenie pokarmów wielkanocnych: chleba - na pamiątkę tego, którym Jezus nakarmił tłumy na pustyni; mięsa - na pamiątkę baranka paschalnego, którego spożywał Jezus podczas uczty paschalnej z uczniami w Wieczerniku oraz jajek, które symbolizują nowe życie. W zwyczaju jest też masowe odwiedzanie różnych kościołów i porównywanie wystroju Grobów.

Wielki Piątek i Wielka Sobota to jedyny czas w ciągu roku, kiedy Kościół nie sprawuje Mszy św.

Wielkanoc zaczyna się już w sobotę po zachodzie słońca. Rozpoczyna ją liturgia światła. Na zewnątrz kościoła kapłan święci ogień, od którego następnie zapala się Paschał - wielką woskową świecę, która symbolizuje zmartwychwstałego Chrystusa.

Na paschale kapłan żłobi znak krzyża, wypowiadając słowa: "Chrystus wczoraj i dziś, początek i koniec, Alfa i Omega. Do Niego należy czas i wieczność, Jemu chwała i panowanie przez wszystkie wieki wieków. Amen". Umieszcza się tam również pięć ozdobnych czerwonych gwoździ, symbolizujących rany Chrystusa oraz aktualną datę. Następnie Paschał ten wnosi się do okrytej mrokiem świątyni, a wierni zapalają od niego swoje świece, przekazując sobie wzajemnie światło. Niezwykle wymowny jest widok rozszerzającej się jasności, która w końcu wypełnia cały kościół. Zwieńczeniem obrzędu światła jest uroczysta pieśń (Pochwała Paschału) - Exultet, która zaczyna się od słów: "Weselcie się już zastępy Aniołów w niebie! Weselcie się słudzy Boga! Niech zabrzmią dzwony głoszące zbawienie, gdy Król tak wielki odnosi zwycięstwo!".

Dalsza część liturgii paschalnej to czytania przeplatane psalmami. Przypominają one całą historię zbawienia, poczynając od stworzenia świata, przez wyjście Izraelitów z niewoli egipskiej, proroctwa zapowiadające Mesjasza aż do Ewangelii o Zmartwychwstaniu Jezusa. Tej nocy powraca po blisko pięćdziesięciu dniach uroczysty śpiew "Alleluja". Celebrans dokonuje poświęcenia wody, która przez cały rok będzie służyła przede wszystkim do chrztu. Czasami, na wzór pierwotnych wspólnot chrześcijańskich, w noc paschalną chrzci się katechumenów, udzielając im zarazem bierzmowania i pierwszej Komunii św. Wszyscy wierni odnawiają swoje przyrzeczenia chrzcielne wyrzekając się grzechu, szatana i wszystkiego, co prowadzi do zła oraz wyznając wiarę w Boga Ojca, Syna i Ducha Świętego.

Wigilia Paschalna kończy się Eucharystią i procesją rezurekcyjną, by oznajmić, że Chrystus zmartwychwstał i zwyciężył śmierć. Zgodnie z dawną tradycją w wielu miejscach w Polsce procesja rezurekcyjna nie odbywa się w Noc Zmartwychwstania, ale o świcie w niedzielny poranek.

Noc Paschalna oraz Niedziela Wielkanocna to największe święto chrześcijańskie, pierwszy dzień tygodnia, uroczyście obchodzony w każdą niedzielę przez cały rok. Apostołowie świętowali tylko Wielkanoc i każdą niedzielę, która jest właśnie pamiątką Nocy Paschalnej. Dopiero z upływem wieków zaczęły pojawiać się inne święta i okresy przygotowania aż ukształtował się obecny rok liturgiczny, który jednak przechodzi różne zmiany.

Oktawa Wielkiej Nocy

Ponieważ cud Zmartwychwstania jakby nie mieści się w jednym dniu, dlatego też Kościół obchodzi Oktawę Wielkiej Nocy - przez osiem dni bez przerwy wciąż powtarza się tę samą prawdę, że Chrystus Zmartwychwstał. Ostatnim dniem oktawy jest Biała Niedziela, nazywana obecnie także Niedzielą Miłosierdzia Bożego. W ten dzień w Rzymie ochrzczeni podczas Wigilii Paschalnej neofici, odziani w białe szaty podarowane im przez gminę chrześcijańską, szli w procesji do kościoła św. Pankracego, by tam uczestniczyć w Mszy św. Jan Paweł II ustanowił ten dzień świętem Miłosierdzia Bożego, którego wielką orędowniczką była św. Faustyna Kowalska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem