Reklama

Jubileusz papieskiej parafii

2015-07-02 12:14

Agnieszka Konik-Korn
Edycja małopolska 27/2015, str. 5

Ewelina Scąber-Leń

Parafia pw. św. Piotra w Wadowicach obchodzi w tym roku jubileusz 30-lecia istnienia. O parafii i kościele, który konsekrował osobiście św. Jan Paweł II, z ks. prał. Tadeuszem Kasperkiem, proboszczem, rozmawia Agnieszka Konik-Korn

AGNIESZKA KONIK-KORN: – W jaki sposób wspólnota parafii św. Piotra przeżywała swój jubileusz?

KS. PRAŁ. TADEUSZ KASPEREK: – Najważniejszym przygotowaniem do jubileuszu były dla nas ośmiodniowe misje parafialne, które odbyły się w dniach 13-21 czerwca, a które poprowadził dla naszej wspólnoty o. Sławomir Zieliński, franciszkanin, dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Kurii Metropolitalnej we Lwowie. To był czas intensywnej modlitwy i podążania drogą sakramentów świętych. Misjonarz wspaniale poprowadził te rekolekcje! Ukazywał nam Ewangelię radosną, pełną optymizmu i wiary, że warto być dziś z Jezusem, bez względu na to, ile się ma lat. W czasie trwania misji pochylaliśmy się także w sposób szczególny nad sakramentami kapłaństwa i Eucharystii.
W czwartek 18 czerwca symbolicznie poświęcona została figura Pana Jezusa Dobrego Pasterza. Ten półtorametrowy pomnik dedykowany został wszystkim kapłanom, którzy dotąd posługiwali w naszej parafii. Na cokole umieszczone zostały także tabliczki z nazwiskami księży, którzy wywodzą się z naszej wspólnoty.
W niedzielę kończącą misje święte w parafii, podczas Mszy św. małżeństwa odnowiły przyrzeczenia i udzielono błogosławieństwa wszystkim rodzinom. Duch Święty prowadził nas przez ten czas rekolekcji, a znakiem odnowy parafii była ilość Komunii św. rozdanej na zakończenie misji. Natomiast w niedzielę 28 czerwca odprawiona została uroczysta Msza św., której przewodniczył kard. Stanisław Dziwisz.

– Historia kościoła św. Piotra ściśle łączy się z życiem św. Jana Pawła II. Czy mógłby Ksiądz o tym opowiedzieć?

– W latach 80., gdy Wadowice zaczęły się rozrastać, a świątynia Ofiarowania Najświętszej Maryi Panny w rynku nie mieściła już wiernych, wydzielono z niej nową parafię. Od samego początku kościół miał być wotum wdzięczności za dar wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, stąd i wezwanie kościoła miało symboliczny charakter. Po zamachu na Ojca Świętego w 1981 r., kościół stał się również podziękowaniem za ocalenie jego życia. Od początku odprawiane są w naszym kościele nabożeństwa fatimskie. Kościół św. Piotra jest kościołem „papieskim” z jeszcze innego powodu – Ojciec Święty Jan Paweł II, jadąc w 1991 r. na Światowe Dni Młodzieży do Częstochowy, 14 sierpnia osobiście konsekrował naszą świątynię i odprawił przed nią Mszę św. Tym samym nasza świątynia stała się jednym z nielicznych kościołów w Polsce, które konsekrował osobiście Jan Paweł II.

– Obok kościoła widzimy wzgórze, przepasane alejkami, na którego szczycie stoi krzyż...

– Historia naszej Golgoty jest ciekawa. Na 25-lecie pontyfikatu Ojca Świętego, chcieliśmy podjąć jakieś inicjatywy duszpasterskie. Mieliśmy za kościołem naturalne wzgórze i zastanawialiśmy się, jak to zagospodarować. A ponieważ w przesłaniu fatimskim jest zachęta do pokuty, pomyślałem, że Droga Krzyżowa stanowi najlepsze pobudzenie do podejmowania pokuty, a jednocześnie jest nabożeństwem tak bardzo umiłowanym przez Ojca Świętego. Wierzę, że ten pomysł narodził się z natchnienia Ducha Świętego. Stworzyliśmy w tym miejscu stacje Drogi Krzyżowej, która odprawiana jest tutaj nie tylko w piątki Wielkiego Postu, ale i później, do jesieni, do pierwszych śniegów. Piątkowe nabożeństwo zawsze gromadzi sporo osób. Obok stacji Drogi Krzyżowej umieściliśmy również kamienne tablice z wypisanym na nich pełnym brzmieniem Dziesięciu Przykazań oraz Ośmioma Błogosławieństwami. Ścieżki, po których często spacerują rodziny z dziećmi, mają przypominać o naszej drodze do zbawienia. W przestrzeni tej tzw. zielonej świątyni, wierni bardzo lubią się modlić.

– Budowla kościoła św. Piotra również kryje pewne niespodzianki...

– Bardzo lubię odprawiać Msze św. w naszym kościele. To kościół wypełniony ludźmi. Cała architektura świątyni nawiązuje do rzutu poziomego bazyliki św. Piotra w Rzymie. W ołtarzu głównym znajduje się kopia fresku z Kaplicy Sykstyńskiej, przedstawiająca św. Piotra. W świątyni nie ma naw, jest tylko 12 filarów, symbolizujących Apostołów.
Ciekawostką są podziemia kościoła, w których znajduje się sala kinowo-teatralna na ok. 150 osób oraz sala, którą można wykorzystać np. na przyjęcia weselne, a która pomieści ok. 200 osób. Oba te pomieszczenia są wyposażone. Natomiast w dzwonnicy, znajdującej się obok kościoła, urządzone są... pokoje z łazienkami na każdym poziomie, które mogą pomieścić 28 osób, np. gości weselnych, których trzeba przenocować. Również indywidualne osoby, chcące zwiedzić Wadowice, odpocząć czy znaleźć chwilę na osobistą refleksję w papieskim mieście, mogą skorzystać z takiego nietypowego noclegu. Nie trzeba tu przyjeżdżać z budzikiem, bo dzwony na dzwonnicy budzą skutecznie (śmiech). Wszystkich zainteresowanych serdecznie zapraszamy!

Tagi:
parafia jubileusz

Stąd bliżej do Nieba

2019-02-13 23:01

Anna Skopińska

Maria Niedziela

Ksiądz wraz ze swoim poprzednikiem - ks. Antonim Głową sprawowali Eucharystię w 60. rocznicę pracy sióstr na Stokach. W mieszkaniu, w przedwojennym bloku, w małej kaplicy, która zwłaszcza dla osób chorych i starszych stała się miejscem, gdzie powierzają swoje troski, problemy i radości Dobremu Pasterzowi. Bo świeccy, jak przypominała przełożona generalna s. Gracjana Zborała, to trzeci zakon pasterski, a łódzki dom to niejako pamiątka po założycielce bł. Marii Karłowskiej, bo choć w nim fizycznie nie była, to placówka ta związana jest ściśle z podjętym przez nią kilkadziesiąt lat wcześniej apostolatem - posługą pielęgniarską kobietom chorym wenerycznie w łódzkim miejskim szpitalu im. Marii Magdaleny przy ul. Tramwajowej 13. Od 1 sierpnia 1927 roku założycielka zakonu przez kilka lat przebywała w Łodzi. Tu jej praca była szczególnie potrzebna. Maria Karłowska nie żałowała trudu i czasu dla kobiet, które utraciły swą godność. Założyła nie tylko szpital dla kobiet chorych wenerycznie, ale też ośrodek w Romanowie (1932 r.).

Szpital i służba kobietom

Na łódzki jubileusz w minioną sobotę przybyły m.in. siostry, które przeszły przez kapliczkę na Stokach. To ponad 30 zakonnic. Swoje spotkanie rozpoczęły historią zgromadzenia na ziemi łódzkiej i niełatwych ścieżek, jakimi musiały kroczyć. To przede wszystkim wspomniany szpital, do którego 1 sierpnia 1927 roku przybyło 10 sióstr – w tym 7 pielęgniarek. Weszły w wyjątkowo trudne warunki. Jak wiemy z historii: „Zaczęły swą pracę od koniecznych remontów i zewnętrznych porządków. Zorganizowały szpital na wzór lecznicy w Toruniu: z kaplicą, salami szpitalnymi, jadalnią i pracownią. Najwięcej trudu włożyły w przygotowanie ogrodu. Dotychczas szpital miał tylko obszerne, ale zagracone podwórko, właściwie bagnisty nieużytek. Zorganizowały tam ogród kwiatowo-warzywno-owocowy z inspektami. Nad oczyszczonym stawem przerzuciły mostek. Pacjentki, których liczba dochodziła do 150, zdobyte powoli miłością i taktem sióstr, uspokoiły się i coraz chętniej angażowały się w prace razem z siostrami. Obok zajęć w ogrodzie, podjęły szycie bielizny szpitalnej, co uzupełniało skąpy budżet szpitala. Z biegiem czasu udało się wprowadzić katechizację pacjentek i przygotowanie do sakramentów świętych. Równocześnie działał dom wychowawczy dla dziewcząt lekkich obyczajów w Radogoszczu, przy ul. Kościuszki 15, w wydzierżawionej na ten cel willi z ogrodem. Bp Wincenty Tymieniecki, a także władze miejskie, gorąco poparli ten projekt. Jednak na skutek narastających trudności finansowych, zakład w 1932 r. został przeniesiony do Romanowa pod Łodzią”.

Ukrywanie kapłanów

W czasie okupacji dom przestał istnieć. Mieszkające tam siostry przeszły tułaczkę przez więzienie na Radogoszczu, skąd z innymi zakonnicami zostały wywiezione. Uniknęły tego jedynie siostry pracujące w szpitalu św. Marii Magdaleny, które - staraniem dyrekcji placówki - zwolniono. Jak czytamy w historii zgromadzenia: W latach wojny szpital był pod zarządem lekarzy i obsługi niemieckiej, jednak siostry – zawierzając Opatrzności Bożej - ukrywały kapłanów, między innymi ojców jezuitów. Nazwisk ojców Jezuitów nie znamy, ale wiadomym jest, że we wspólnocie sióstr na Tramwajowej ukrywał się ks. proboszcz Czesław Ochnicki z Łasku, przebrany w habit pasterki, pod imieniem s. Stanisławy. Po powrocie do swej parafii, z wdzięczności za ocalenie mu życia przez pasterki, w 1947 r. przysłał do zgromadzenia kandydatkę (niedawno zmarłą S. Ezechielę Krawczyk), której sam o tym opowiedział.

Zamurowane drzwi

Siostry ze szpitala udzielały pomocy współsiostrom uwięzionym w obozie w Bojanowie i rozproszonym w rodzinach po zwolnieniu z tego obozu, jako starsze, niedołężne i chore. Wspomagały też materialnie biedne rodziny, służyły bezinteresowną pomocą chorym poza szpitalem, chociaż oficjalnie było to zakazane”. Stąd słowa z jubileuszowej homilii – niezwykłe to było powołanie. Powołanie i odzyskiwanie człowieka, który się zachwiał. Powołanie okupione cierpieniem w Radogoszczu, zamurowaną kaplicą w szpitalu – mówił ks. Izydorczyk. Bo po wojnie, w 1954 roku, gdy od 1949 roku, siostry już nie mogły pracować w szpitalu, ale nadal mieszkały na jego terenie, zamurowano drzwi do szpitalnej kaplicy, by z oddziału nikt nie mógł do niej wchodzić. Dopiero po trzech latach mur wyburzono a siostrom ponownie (na krótko) pozwolono pracować z chorymi. Szpital św. Marii Magdaleny przeniesiono też na Stoki. Siostry poszły za nim i tak w lutym 1969 roku osiadły na ul. Skalnej 7.

skalna i Stoki

Tu zajęły się przede wszystkim pracą w parafii i katechizacją. Obecnie wspólnota liczy dwie siostry. Ale to nadal ważne miejsce dla Łodzi, dla mieszkańców, dla tych, którzy poszukują wsparcia, pomocy, opieki duchowej a nawet rozmowy czy po prostu uśmiechu. Tu to wszystko odnajdują. Pośród przedwojennych wojskowych bloków, na najwyżej położonym osiedlu miasta. Może stąd bliżej do nieba? A może ciągle aktualne są słowa bł. Marii Karłowskiej: Nie ma co się lękać, aby Łódź zginąć miała, /.../ jeżeli w Łodzi Zbawiciel będzie z nami, a my czuwać będziemy u Jego stóp”. Tak, jak czuwają od dziesiątek lat pasterki.

Na jubileuszu sióstr obecne też były siostry antonianki, bo jak podkreślali kapłani – oba te zgromadzenia żyją w Łodzi w ogromnej symbiozie. I oba służą drugiemu człowiekowi.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Projekt konstytucji o Kurii Rzymskiej do konsultacji episkopatów

2019-02-20 14:13

st (KAI) / Watykan

Rada Kardynałów przeanalizowała projekt konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” o Kurii Rzymskiej i postanowiła, że zostanie on przesłany do konsultacji konferencjom episkopatów, synodom katolickich Kościołów wschodnich, dykasteriom Kurii Rzymskiej, konferencjom wyższych przełożonych zakonów męskich i żeńskich i niektórym uniwersytetom papieskim – poinformował tymczasowy rzecznik Stolicy Apostolskiej, Alessandro Gisotti.

Grzegorz Gałązka

Podczas briefingu z dziennikarzami podał on, że właśnie analiza projektu konstytucji apostolskiej „Praedicate evangelium” była głównym przedmiotem 28 zgromadzenia Rady Kardynałów. Obok Ojca Świętego w pracach tego gremium wzięli udział: kardynałowie Pietro Parolin, Oscar Rodriguez Maradiaga SDB, Reinhard Marx, Seán O'Malley, OFM Cap., Giuseppe Bertello i Oswald Gracias. Obecni byli także sekretarz Rady, bp Marcello Semeraro i jego zastępca bp Marco Mellino.

We wtorek 19 lutego członkowie Rady Kardynałów wysłuchali opinii księdza Federico Lombardiego SJ, moderatora spotkania na temat ochrony małoletnich w Kościele, które odbędzie się w Watykanie od 21 do 24 lutego. W tym kontekście Rada omówiła sprawę wydalenia ze stanu duchownego emerytowanego arcybiskupa Waszyngtonu, Theodore’a McCarricka. Podkreślono, że watykańskim spotkaniu wezmą udział także członkowie Rady, nawet jeśli nie są przewodniczącymi episkopatów a także sekretarz Rady i jego zastępca. Kolejne, 29 spotkanie Rady Kardynałów odbędzie się w dniach 8, 9 i 10 kwietnia 2019 r. – podał Alessandro Gisotti.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Archiwiści podziękowali paulinom za wkład w ocalenie narodowego dziedzictwa

2019-02-20 21:01

mir/Radio Jasna Góra / Jasna Góra (KAI)

- To wielkie zadanie chronić przeszłość, niektórzy czynili to z narażeniem życia - mówił dziś na Jasnej Górze o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła. Przedstawiciele Archiwum Akt Nowych podziękowali Zakonowi Paulinów za pomoc w ocaleniu dużej części zbiorów w czasie II wojny światowej. W tym roku przypada 100-lecie podpisania przez Naczelnika Państwa Józefa Piłsudskiego Dekretu o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami.

Biuro Prasowe Jasnej Góry

Mszy św. odprawionej w Kaplicy Matki Bożej przewodniczył bp Henryk Tomasik. Ordynariusz diecezji radomskiej podziękował troszczącym się o naszą kulturę i dokumentację dotyczącą „wielkich polskich spraw”. W modlitwie uczestniczyła ponad 20-osobowa delegacja archiwistów, w tym trzech dyrektorów archiwów państwowych.

Tadeusz Krawczak dyrektor Archiwum Akt Nowych zwrócił uwagę na wielką rolę jasnogórskich paulinów, którzy w czasie wojny przechowali część narodowego zasobu archiwalnego. Sporej części nie dało się uratować od wojennej pożogi. Jak podaje Krawczak, 37 kilometrów dokumentów z Archiwum Akt Nowych Niemcy spalili już po Powstaniu Warszawskim, 3 listopada 1944 r. Zbiory innych archiwów warszawskich zostały zniszczone przez hitlerowców w czasie Powstania Warszawskiego.

W listopadzie 1944 r. zwieziono na Jasną Górę najcenniejsze materiały przeznaczone do wywozu do Niemiec. Jak wyjaśnia o. prof. Janusz Zbudniewek, historyk Kościoła i Zakonu Paulinów, Jasna Góra na trasie między Warszawą a Katowicami była punktem zbornym wypatrzonym przez historyka, zasłużonego archiwistę, profesora Uniwersytetu Poznańskiego, Kazimierza Kaczmarczyka, który od grudnia 1939 do lipca 1940 roku porządkował jasnogórskie archiwum.

Dokumenty – jak podaje prof. Zbudniewek - w ponad 480 wielkich kartonach i ok. 800 workach materiałów w teczkach zwieziono na Jasna Górę. To były najcenniejsze materiały, sięgające dwunastego stulecia po rok 1944, które udało się przewieźć pracownikom polskim, za zgodą życzliwych Niemców. Kazimierz Kaczmarczyk uczestniczył w gromadzeniu i zabezpieczaniu archiwaliów wywiezionych z Warszawy nad którymi sprawował nadzór do marca 1945 roku.

Dyrektor Archiwum Akt Nowych Tadeusz Krawczak złożył na Jasnej Górze ryngraf jako wotum dziękczynne.

Z kolei o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry przekazał w darze kopię Cudownego Obrazu Matki Bożej Jasnogórskiej, aby mogła zawisnąć w Archiwum Akt Nowych na pamiątkę dzisiejszej modlitwy. Paulin wyraził radość, że Jasna Góra, wpisując się w duchowe życie Polaków, w duchowe życie ludzi Kościoła, ludzi wierzących, mogła też stać się ważnym miejscem, które posłużyło przechowaniu pamięci narodu, w postaci archiwaliów. „Bardzo dziękuję za to, że razem z państwem możemy dziś, w ramach tej Mszy św., dziękować Bogu za to, że możemy też naszą pracą wpisywać się w wielkie dziedzictwo historii naszej Ojczyzny”- mówił przeor Jasnej Góry.

W 2019 r. trwają obchody stulecia istnienia sieci archiwów państwowych. 7 lutego 1919 r. Naczelnik Państwa Józef Piłsudski podpisał "Dekret o organizacji archiwów państwowych i opiece nad archiwaliami”. Obecnie sieć archiwów państwowych tworzy 75 instytucji, w tym 30 regionalnych, do których należy 39 wydziałów zamiejscowych i 3 ekspozytury, a także 3 archiwa centralne z siedzibami w Warszawie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem