Reklama

Nadodrzańska Królowa Pokoju

2015-07-07 11:52

Ks. Robert Gołębiowski
Niedziela Ogólnopolska 28/2015, str. 28-29

Ks. Robert Gołębiowski

Do licznych wakacyjnych szlaków, które warto wpisać w swoje plany, należy niewątpliwie najdalej wysunięte na zachód Polski sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach n. Odrą.

W dniach 11-12 lipca 2015 r. w Siekierkach n. Odrą odbędą się uroczystości wprowadzenia do sanktuarium Nadodrzańskiej Królowej Pokoju obrazu Matki Bożej Szkaplerznej. Polska Prowincja Ojców Karmelitów pw. św. Józefa w Krakowie postanowiła przekazać cudami słynący obraz Matki Bożej z Dzieciątkiem, pochodzący z klasztoru w Rozdole na Ukrainie, datowany na XVIII wiek. Obraz został przywieziony do Krakowa, gdy karmelici opuszczali swoje wschodnie placówki, aby chronić siebie i powierzone im dobra przed zagładą. Przekazany obraz jest cenny ze względu nie tylko na wartość historyczną, ale i cześć, jaką niegdyś był otaczany. W uroczystościach wezmą udział przedstawiciele Ojców Karmelitów z Krakowa, a intronizacji obrazu dokona metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga.



Zachodniopomorska ziemia położona nad Bałtykiem i kończącą swój bieg przez naszą ojczyznę Odrą urzeka swą malowniczością i bogactwem przyrody, a zarazem pięknem historii, kultury i tradycji przyniesionej tutaj po II wojnie światowej przez licznych osadników przybywających z prastarych rubieży Rzeczypospolitej. Ziemia ta niezmiennie fascynuje potencjałem ducha i urokliwym darem stworzonego przez Boga krajobrazu. Do licznych wakacyjnych szlaków, które warto wpisać w swoje plany, należy niewątpliwie najdalej wysunięte na zachód Polski sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju w Siekierkach n. Odrą.

Królowa Pokoju

W okolicach Siekierek i Gozdowic podczas ofensywy na Berlin w kwietniu 1945 r. stoczono krwawą bitwę. Odra pochłonęła wówczas ok. 8 tys. ofiar tych, którzy walczyli o wolność Polski. Spoczywają na Siekierkowskim Cmentarzu Wojennym – 1700 grobów żołnierzy bohaterów. Docenił tę ofiarę Kościół, gdyż jednym z wątków decyzji abp. Kazimierza Majdańskiego z 1 lipca 1984 r. było, aby ustanowić w Siekierkach sanktuarium Matki Bożej Nadodrzańskiej Królowej Pokoju. Druga myśl związana była z ponad 400-letnią obecnością na tych terenach protestantyzmu i pragnieniem wskrzeszenia kultu maryjnego. Od 31 lat z wielką pokorą ta modlitwa przedstawiana jest u stóp Maryi – przed obrazem królującym w sanktuarium. Jest to kopia cudownego obrazu Śnieżnej Królowej Pokoju ze Stoczka Warmińskiego – miejsca, w którym przebywał w odosobnieniu Prymas Tysiąclecia.

Reklama

Krzyż i pokutny Różaniec

Czym zadziwia to urokliwe miejsce? Wszystkich, którzy licznie przybywają do Siekierek, buduje niezwykłość duchowej uczty, która jest oferowana pielgrzymom. Sercem jest oczywiście wybudowana na wzgórzu majestatyczna świątynia z obrazem Królowej Pokoju, w której w niedzielę Eucharystia sprawowana jest o godz. 12.30 (sobotnia Msza św. w lecie sprawowana jest o godz. 19.00). Inspiracją do duchowych przeżyć jest cały teren wokół sanktuarium. Tuż obok kościoła położona jest Kalwaria Nadodrzańska z 15 stacjami męki Pańskiej. Szczególne nabożeństwo Drogi Krzyżowej, które gromadzi niezależnie od pogody wielu wiernych, odprawiane jest w każdy pierwszy piątek miesiąca o godz. 15.00. Kolejne głębokie w swej treści miejsce to szlak Drogi Różańcowej, powstały z inicjatywy abp. Andrzeja Dzięgi. Ważnym elementem tej drogi są odprawiane od maja do października procesje pokutne. Są one unikatowe w skali kraju i mają formę uwielbienia Maryi poprzez liczącą 3,3 km wędrówkę leśnymi dróżkami od sanktuarium aż na Cmentarz Wojenny. Każdorazowa procesja rozpoczyna się odmówieniem o godz. 15.00 Koronki do Miłosierdzia Bożego, następnie sprawowana jest uroczysta Msza św., a po niej pielgrzymi wyruszają na Drogę Różańcową. Malownicza trasa sprzyja skupieniu i modlitwie przy 20 kapliczkach maryjnych. W ten sposób pątnicy uczestniczą w refleksji nad wszystkimi tajemnicami różańcowymi zawartymi w 4 częściach tej maryjnej modlitwy. Przy każdej stacji rozważana jest jej teologiczna wymowa. Odmawia się „Ojcze nasz” i wyrusza w drogę do kolejnej stacji, podczas której odmawia się całą tajemnicę Różańca. Po 2 godzinach procesja kończy się na cmentarzu modlitwą „Anioł Pański” za poległych żołnierzy, a po powrocie do sanktuarium pielgrzymi otrzymują indywidualne błogosławieństwo. Warto dodać, że w 2014 r. w procesjach pokutnych uczestniczyło blisko 1200 osób, nie tylko z archidiecezji szczecińsko-kamieńskiej, ale także z różnych stron Polski. Element pokuty jest niezwykle wzruszający, a zarazem wymowny, gdyż wielu uczestników dotychczasowych procesji całą drogę przebyło boso!

Świętość męczenników

Droga Różańcowa to jedna z form modlitwy. Równolegle po drugiej stronie drogi powstał szlak uwieczniający tych, którzy w czasie wojny oddali życie za wiarę. Jest to Szlak Polskich Męczenników II Wojny Światowej – „Dona Nobis Pacem”. Męczenników wojny jest 122, ale 13 czerwca 1999 r. w Warszawie papież Jan Paweł II dokonał równoczesnej beatyfikacji 108 z nich. Przy poszczególnych stacjach tego modlitewnego wędrowania spotkamy kapłanów, siostry zakonne, kleryków oraz ludzi świeckich, dla których Bóg był najważniejszą treścią życia. Przy każdej stacji, a jest ich 9, co tworzy nowennowy charakter szlaku, postawiony jest krzyż oraz tablica, na której przeczytamy życiorys błogosławionych, intencję i modlitwę za ich przyczyną.

Matka Boża Szkaplerzna

Historycznym wydarzeniem, na które zaprasza ks. kan. Bogdan Przybysz, będzie uroczyste wprowadzenie słynącego cudami obrazu Matki Bożej Szkaplerznej do sanktuarium. Słynący z cudów wizerunek Matki Bożej z Dzieciątkiem pochodzący z klasztoru w Rozdole na Ukrainie jest datowany na XVIII wiek. Został on ofiarowany przez Polską Prowincję Ojców Karmelitów pw. św. Józefa w Krakowie. Uroczystości potrwają dwa dni. W sobotę 11 lipca o godz. 15.00 nastąpi intronizacja obrazu pod przewodnictwem abp. Dzięgi oraz Ojców Karmelitów, a w niedzielę 12 lipca o godz. 11.00 odprawiona zostanie Msza św. dziękczynna wraz z przyjęciem szkaplerza, od wielu lat bowiem w tym miejscu wielu wiernych powierza swoje życie Matce Bożej Szkaplerznej.

Siekierki zapraszają

Tym, co wyróżnia Siekierki, jest bogactwo lasów, piękno przyrody i panująca wokół cisza skłaniająca do kontemplacji Bożych treści. Przed sanktuarium znajdują się również Grób Nieznanego Dziecka oraz Dzwon Pokoju. 15 km stąd odnajdziemy pole słynnej bitwy pod Cedynią z 972 r. oraz górę Czcibora. W pobliskich Gozdowicach można wejść na taras widokowy i podziwiać piękną panoramę wijącej się Odry i kilometrowych polderów po stronie niemieckiej. Siekierki położone są w płd.-wsch. części woj. zachodniopomorskiego, w powiecie gryfińskim, w gminie Cedynia, przy drodze nr 126, pomiędzy Mieszkowicami a Osinowem Dolnym. Kustosz sanktuarium ks. kan. Bogdan Przybysz, który wniósł ożywcze tchnienie w całokształt maryjnej atmosfery w Siekierkach, zaprasza nieustannie. Warto wcześniej zgłosić grupy pielgrzymów pod nr tel.: (91) 414-49-82.

Tagi:
sanktuarium

Św. Józef wzorem zawierzenia Bogu

2019-03-19 18:06

Justyna Walicka, Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

- Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał - mówił abp Marek Jędraszewski podczas Mszy św. sprawowanej w święto patronalne w Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach w 15. rocznicę jego ustanowienia.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska
Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach

W wygłoszonej homilii metropolita krakowski podkreślił, że większość imion zawartych w rodowodzie Jezusa jest nam dzisiaj nieznana, ale dla synów i córek Izraela znaczyły bardzo wiele. A wszystko zaczęło się od Abrahama.

– Najważniejszą zasługą Abrahama było to, że „wbrew nadziei uwierzył w nadzieję, że stanie się ojcem wielu narodów i to mu poczytano za sprawiedliwość.” Uwierzył, że stanie się ojcem wielkiego narodu. Dzieje zawarte w rodowodzie Pana Jezusa w dużej mierze to właśnie potwierdzają. Ale przecież Abraham został ojcem wielkiego narodu w czasie, kiedy z punktu widzenia biologicznego już ojcem być nie mógł. Tak samo jak jego żona Sara z powodu wieku matką być nie powinna. A jednak Abraham uwierzył słowom Boga.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Arcybiskup zaznaczył, że to jego zawierzenie zostało potem poddane wielkiej próbie, kiedy Bóg zażądał ofiary z jego jedynego syna Izaaka. Abraham był posłuszny. Jego wiara sprawiła, że stał się ojcem wszystkich wierzących. Metropolita podkreślił, że wiara Abrahama stała czymś, co wyznaczyło potem także los św. Józefa.

– Oczekiwał tego, że jego małżonka, zgodnie z ówczesnymi obyczajami, przyjdzie wreszcie do jego domu. Że będą żyli życiem małżeńskim. Że będą mieli dzieci. Że te dzieci także staną się znakiem Bożego błogosławieństwa, tak jak na to wtedy, z wielką wiarą patrzono. I naraz widzi, że Maryja znajduje się w stanie błogosławionym. Rozum podpowiada mu jedyne rozwiązanie…

Metropolita podkreślił, że Józef nie wiedział co się dzieje, nie rozumiał tego. Ale wiedział jedno – nie on jest ojcem dziecka, które żyje pod sercem Maryi. Wtedy zainterweniował sam Bóg poprzez anioła, a Józef posłuchał.

– Wiemy o Józefie, że zwłaszcza w momentach trudnych, był otwarty na Boży głos. Dał się Panu Bogu prowadzić i czynił wszystko dokładnie tak, jak mu Pan Bóg poprzez anioła polecał.

W dalszych słowach arcybiskup zaznaczył, że św. Józef jest nie tylko wzorem wiary i zawierzenia Panu Bogu.

– Józef jawi nam się także jako człowiek, który jest wzorem umiłowania swojego ludu. Ludu wybranego. Ludu, który chce swojemu Stwórcy i Panu okazywać nieustannie wierność.

Dlatego właśnie, jak tłumaczył metropolita, Józef i Maryja co roku udawali się na Święto Paschy, gdzie doświadczali wspólnoty ludu Bożego, który dziękuje Bogu za cud wyzwolenia z niewoli egipskiej. Gdy Jezus dorósł, wędrował razem z nimi. I z tego przykładu wyrosło także późniejsze Chrystusowe umiłowanie nowego ludu, który sam założył.

– W ciągłym ofiarowaniu siebie na ołtarzach świata Chrystus przemienia mocą Ducha św. chleb w swe Ciało i wino w Krew dla zbawienia świata. W tym dziele uświęcania jakże ogromną rolę odgrywa św. Józef, który jest patronem Kościoła. Do którego uciekamy się ze wszystkimi naszymi sprawami i problemami. Modląc się do św. Józefa o potrzebne nam łaski, zwłaszcza o łaskę nawrócenia i lepszego życia, łączymy się troską Chrystusa, aby Kościół był ciągle „czysty, bez zmarszczek, nieskalany i święty”.

Następnie arcybiskup przypomniał, że Sanktuarium św. Józefa w Wadowicach przed laty założył św. Rafał Kalinowski.

– Chciał, by ludzie tutaj wracali do Boga. By odzyskiwali łaskę dziecięctwa Bożego, by dążąc do świętości, przyczyniali się do świętości samego Kościoła i jego chwały.

Tutaj właśnie św. Rafał przywiózł figurkę św. Józefa jako wzoru do naśladowania. Metropolita wspomniał także, dokładnie 15 lat temu 19 marca Jan Paweł II ofiarował Papieski Pierścień Rybaka, który obecnie zdobi dłoń św. Józefa na czczonym tutaj obrazie. Ojciec Święty przekazał bullę, w której podkreślił, że pierścień ma przypominać czcicielom św. Józefa, że Opiekun Świętej Rodziny to „Mąż sprawiedliwy, posiadający nade wszystko wyraźne rysy oblubieńca, który do końca pozostał wierny wezwaniu Bożemu(…)A karmelici bosi, wierni stróże wadowickiego kościoła, przyjmując moją wdzięczność za to wszystko, co od najmłodszych lat otrzymałem od karmelitańskiej szkoły duchowości, niechaj za przykładem swej św. Matki Teresy od Jezusa kontemplują w św. Józefie doskonały wzór zażyłości z Jezusem i z Maryją, Patrona modlitwy wewnętrznej i niestrudzonej służby braciom” – napisał papież. Tego dnia kościół karmelitów bosych „Na Górce” otrzymał od kard. Franciszka Macharskiego tytuł sanktuarium św. Józefa.

Na zakończenie homilii arcybiskup podkreślił, że mimo naszych upadków i grzechów nieustannie jesteśmy pod opieką św. Józefa, którą otacza nas tak samo, jak otaczał Maryję i Jezusa.

Podczas Mszy św. modlono się m.in. w intencji Cechu Rzemiosł Różnych i Przedsiębiorczości w Wadowicach.

Św. Józef jest uważany za opiekuna i ojca zakonu karmelitów bosych. Kult szczególnie rozwinął się w wadowickim klasztorze „Na Górce”. Przed wadowickim obrazem świętego Józefa od wieków modliło się wielu wiernych świeckich, sióstr zakonnych, zakonników, kapłanów, biskupów. Był wśród nich także młody Karol Wojtyła.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bp Czaja: Z całego serca przepraszam

2019-03-21 19:58

Drogi Panie Dariuszu,

Eliza Bartkiewicz/episkopat.pl

zwracam się do Pana tą drogą, ponieważ nie mam innej możliwości, a chcę się odnieść do słów Pana, które za pośrednictwem mediów skierował Pan w moją stronę.

Mój sekretarz i zarazem rzecznik Kurii Diecezji Opolskiej, ks. Joachim Kobienia wyjaśnił kolejny raz niektóre kwestie poruszone w Pana wypowiedzi. Mógłbym i ja, jeszcze coś dodać, ale nie to jest moim zamiarem.

Gorzkie słowa, jakie Pan skierował, wraz z mamą, w moją stronę, staram się zrozumieć i odczytuję je jako wyraz ogromnego bólu i cierpienia, i wielkiej traumy, które są pochodną straszliwego czynu pedofilii, którego dopuścił się wobec Pana, ks. Mariusz. Do tego doszły jeszcze rany związane z sytuacją w parafii, zwłaszcza niezrozumiała dla Pana modlitwa o zdrowie dla sprawcy. Chodzi o sytuację, która powstała jako nieprzewidziany rezultat obranej drogi dyskrecji, którą w dobrej wierze podjąłem, na prośbę Pana mamy. Jest mi bardzo przykro z tego powodu!

Z całego serca przepraszam Pana, podobnie jak w naszym pierwszym spotkaniu i w liście pasterskim, za to, czego dopuścił się wobec Pana ks. Mariusz. Przepraszam za wielką krzywdę, którą Panu wyrządził dopuszczając się przestępstwa pedofilii. Przykro mi też, że podjęta droga dyskrecji przysporzyła Panu, jeszcze więcej bólu i cierpienia.

Panie Dariuszu, boleję także bardzo nad stanem Pańskiego zdrowia i zarówno Panu, jak i mamie, oferuję konieczne wsparcie dla powrotu do pełni sił.

Szkoda, że odwołał Pan spotkanie, o które Pan prosił w środę popielcową. Być może udałoby się uniknąć tego wielkiego napięcia, które powstało. Ufam jednak, że Pan zachce się ze mną spotkać. Zawsze jestem gotów na takie spotkanie, w czasie którego mógłbym jeszcze raz, bardzo osobiście, Pana przeprosić. Niech Pan Bóg ma Pana w szczególnej opiece i uzdrowi wszelkie rany.

+ biskup Andrzej Czaja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Estonia: wkrótce pierwszy błogosławiony?

2019-03-22 17:05

pb (KAI/Zenit) / Watykan, Tallin

Akta diecezjalnej fazy procesu beatyfikacyjnego abp. Eduarda Profittlicha zostały złożone w watykańskiej Kongregacji Spraw Kanonizacyjnych. Kościół katolicki w Estonii ma nadzieję, że niedługo będzie miał pierwszego błogosławionego w swej historii - mówi w rozmowie z agencją Zenit tamtejszy administrator apostolski bp Philippe Jourdan, kierujący Kościołem w tym kraju od 2005 r. Tym bardziej, że gdy podczas swej niedawnej wizyty w Tallinie papież Franciszek usłyszał historię tego męczennika czasów komunizmu, zawołał: „Santo subito!” (Natychmiast święty).

wikipedia.org

Abp Eduard Profittlich (1880-1942) był pierwszym biskupem w Estonii od czasu XVI-wiecznej Reformacji. Zmarł na Syberii w czasie sowieckich prześladowań, oczekując na wykonanie wyroku śmierci. - Abp Profittlich jest męczennikiem, który oddał życie za wiarę, za Kościół i za Estonię. Uczczenie jego męczeństwa oznacza uhonorowanie tragedii całego narodu estońskiego, miażdżonego przez władzę radziecką przez 50 lat - uważa bp Jourdan.

Eduard Profittlich był Niemcem. W 1913 r. wstąpił do Towarzystwa Jezusowego. Po święceniach kapłańskich zgłosił się do tzw. misji wschodniej przygotowującej w okresie międzywojennym kadry misjonarskie na teren Związku Radzieckiego. Studiował w związku z tym w Papieskim Instytucie Wschodnim w Rzymie, a następnie na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, uzyskując doktoraty z filozofii i teologii. Następnie pracował wśród Polaków mieszkających na terenie Niemiec.

W 1930 r. wyjechał do Estonii, gdzie Polacy również stanowili trzon katolickiej wspólnoty. Tam został rok później administratorem apostolskim, a w 1936 r. papież mianował go arcybiskupem. Po zajęciu w 1939 r. krajów bałtyckich przez ZSRR i nasileniu się prześladowań Kościoła abp Profittlich nie zdecydował się na powrót do Niemiec. Po wybuchu wojny niemiecko-radzieckiej w 1941 r. został aresztowany i skazany na śmierć pod zarzutem antyradzieckiej agitacji i szpiegostwa. Wyrok został wykonany przez rozstrzelanie w Kirowie 22 lutego 1942 r.

Rozpoczęty w 2002 r. proces beatyfikacyjny abp. Profittlicha prowadził początkowo episkopat Rosji, później zaś zajęła się nim administratura apostolska Estonii.

Pytany o okoliczności śmierci abp. Profittlicha, bp Jourdan wyraził przypuszczenie, że jej bezpośrednią przyczyną były zimno i choroby, jakie panowały w obozie pracy, w którym go przetrzymywano. 90 proc. więźniów zmarło tam właśnie z takich powodów. - To nie były więzienia, to były obozy koncentracyjne! - stwierdził hierarcha.

Ujawnił, że udało się dotrzeć w archiwach KGB do dokumentacji przesłuchań abp. Profittlicha, które trwały sześć miesięcy. Skazano go, zgodnie z ówczesną retoryką, za „szpiegostwo” na rzecz Watykanu. - Trzeba dodać, że w tamtym czasie 20 proc. mieszkańców Estonii było deportowanych. Wielu Estończyków zmarło w tym samym miejscu, co abp Profittlich. Arcybiskup dzielił los swojego ludu - wskazał bp Jourdan.

Według niego do beatyfikacji jego poprzednika mogłoby dojść w 80. rocznicę jego śmierci, która przypadnie w 2022 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem