Reklama

660 lat Bodzentyna i pomnik fundatora

2015-07-30 12:36

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 31/2015, str. 1, 6

TD

XXXII Dni Bodzentyna, obchodzone 4-5 lipca, były okazją do przypomnienia bogatej historii miasta, które w tym roku świętuje 660. rocznicę lokacji, oraz m.in. postaci fundatora bp. Jana Bodzanty, któremu miasto zawdzięcza nazwę i rozkwit w średniowieczu

Dni Bodzentyna zainaugurowała uroczysta sesja Rady Miasta i Gminy Bodzentyn z okazji 660. rocznicy powstania miasta, 20. rocznicy odzyskania praw miejskich oraz 140-lecia powstania Młodzieżowej Orkiestry Ochotniczej Straży Pożarnej w Bodzentynie. Spotkanie w sali gimnastycznej Szkoły Podstawowej w Bodzentynie wzbogaciły wykład dr hab. prof. UJK Urszuli Oettingen pt. „Bodzentyn na przestrzeni wieków” oraz prelekcja Witolda Combra na temat odzyskania praw miejskich przez Bodzentyn w 1994 r. Ważną częścią spotkania była prezentacja projektu pomnika bp. Bodzanty autorstwa artysty rzeźbiarza Sławomira Micka. Wydarzeniu towarzyszył wernisaż prac malarskich członków Stowarzyszenia Artystów Plastyków Świętokrzyskich w Kielcach. Miała miejsce także uroczysta Msza św. w kościele pw. św. Stanisława. Przy ruinach zamku odbyły się koncerty Młodzieżowej Orkiestry Dętej z Bodzentyna oraz zaproszonych orkiestr dętych.

Kolejny dzień obchodów obfitował w atrakcje muzyczno-taneczne. Na scenie prezentowały się m.in. zespoły „Wzdolskie Kołowrotki”, „Świętokrzyskie Jodły” i „Wilkowianie”. Bodzentyńską publiczność bawili także: kabareciarz Stan Tutaj, zespoły „Dąbrowa to my” i „Boys”, była także biesiada sarmacka w trzech odsłonach: polskiej, góralskiej i włoskiej.

Kim był bp Bodzanta?

Na pomysł upamiętnienia zasłużonego biskupa wpadła grupa mieszkańców skupiona w Społecznej Radzie Kultury, która działa przy urzędzie miasta, z przewodniczącą rady, historykiem, prof. Urszulą Oettingen.

Reklama

To prawdopodobnie od nazwiska biskupa pochodzi nazwa miasta. W latach 1348-55 wybudował on w Bodzentynie drewniany dwór i kościół.

Rzeźba przedstawia postać biskupa i średniowieczne miasto, czyli mury obronne, baszty, zamek i układ urbanistyczny. Pomnik będzie miał przestrzenny charakter. Stanie w pobliżu wzgórza zamkowego.

Pomysłodawcy liczą, że przy wsparciu władz miasta i sponsorów uda się szybko sfinalizować budowę pomnika. Mają też nadzieję, że stanie się on jednym z symboli Bodzentyna i atrakcją turystyczną oraz zainspiruje do poznawania lokalnej historii.

Biskup krakowski Jan Bodzanta żył w latach 1290 – 1366. Pochodził z możnego rodu Porajów-Różyców. Według rodowej legendy Porajowie mieli być potomkami libickich Sławnikowiców, czyli rodu św. Wojciecha.

Skłócony z królem Kazimierzem Wielkim o wpływy terytorialne i majątkowe oraz m.in. o niemoralne prowadzenie się władcy Bodzanta nie odgrywał wielkiej roli politycznej w kraju, był za to dobrym administratorem i przyczynił się do rozwoju gospodarczego dóbr biskupów krakowskich, w tym do lokacji miast.

Za utopienie ks. Marcina Bryczki – wikariusza katedry krakowskiej i wysłannika biskupiego upominającego króla bp Bodzanta rzucił klątwę na Kazimierza Wielkiego.

W ramach pokuty nałożonej przez papieża król ufundował kilka kościołów ekspiacyjnych, m.in. w Krakowie, Kargowie, Sandomierzu i Wiślicy. Choć konflikt miedzy królem a biskupem został załagodzony, nigdy jednak zupełnie nie wygasł i utrudniał bp. Bodzancie rozkwit kariery w strukturach Kościoła.

Jako zarządca diecezji bp Bodzanta okazał się sprawnym organizatorem i dobrym gospodarzem. Rozwijał sieć parafialną, tworząc ponad dwadzieścia nowych parafii i budując w nich kościoły. Budowę nowej katedry w Krakowie, zapoczątkowaną przez bp. Nankera, doprowadził do stadium umożliwiającego jej konsekrację.

Dbając o rozwój gospodarczy diecezji, zasiedlał pustki, lokował miasta i wsie. Z jego imieniem związane są nazwy miejscowości Bodzentyn i Borzęcin.

Dla Bodzentyna

Bodzentyn biskup lokował w 1355 r. na prawie średzkim. Zbudował tam drewniany dwór i kościół. Wieś Borzęcin założył w 1364 r. Nadał miejskie prawo magdeburskie biskupiej miejscowości Kielce, gdzie zmarł w 1366 r.

Miasto Bodzentyn zostało założone w poł. XIV wieku na wzgórzu nad Psarką. Bodzentyn bywa nazywany biskupim miastem, ponieważ pierwsze wieki w historii miasta łączą się z działalnością kolejnych biskupów, którzy fundowali kościoły, budowali zamek, ratusz, mury miejskie, zakładali szpitale i ogrody, rozbudowywali wodociągi, troszczyli się o handel i cechy rzemieślnicze, animowali kulturę, ogrodnictwo, sztukę.

Począwszy od biskupa Bodzanty, byli to: Florian z Mokrska, Jan Radlicki, Piotr Wysz, Zbigniew Oleśnicki, Jan Konarski, Piotr Myszkowski, Jakub Zadzik, Andrzej Trzebicki, Jan Małachowski, Franciszek Krasicki, Felicjan Szaniawski, Kajetan Sołtyk.

Kolejni królowie polscy potwierdzali przywileje dla miasta, odnoszące się najczęściej do jarmarków.

Miasto straciło prawa miejskie po powstaniu styczniowym, odzyskało je w 1994 r.

* * *

Czy wiesz, że...

• W II połowie XIV wieku miasto zostało otoczone murem obronnym, którego pozostałości są widoczne jeszcze dzisiaj. Zachowały się również stare założenia urbanistyczne z dwoma rynkami, górnym i dolnym, z XVI wieku.

Tagi:
rocznica miasto

Całe Ponidzie pod Grochowiskami

2019-04-10 10:28

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 15/2019, str. I

Marcowe uroczystości 156. rocznicy bitwy pod Grochowiskami, która została stoczona w niewielkiej wsi między Pińczowem a Buskiem Zdrojem – i była jedną z największych bitew powstania styczniowego, zgromadziły tysiące osób, zachęconych bogatą tradycją obchodów – z widowiskową rekonstrukcją, rajdami pieszymi, rowerowymi, biegami historycznymi – różnymi formami realizowania obowiązku pamięci

TD
Harcerze z Opatowca uczcili powstańców styczniowych rajdem i obecnością

Piękny wiosenny dzień stał się czasem lekcji historii, wspólnej modlitwy, dla wielu – po prostu relaksu.

23 marca br. już od rana na dawne pole bitwy zmierzali uczestnicy różnego typu rajdów: pieszego, spod pomnika Adolfa Dygasińskiego w Pińczowie; rowerowego – spod fontanny na pl. Wolności w Pińczowie; Biegu Na Grochowiska – z pińczowskiego Orlika. Szli harcerze, zuchy, żołnierze, szły służby mundurowe, uczniowie szkół. Tłumnie stawiły się całe rodziny, mieszkańcy okolicznych wiosek – jak ktoś powiedział, niemal całe Ponidzie zdążało na Grochowiska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Co z postem w Wielką Sobotę?

Ks. Paweł Staniszewski
Edycja łowicka 15/2004

Coraz częściej spotykam się z pytaniem, co z postem w Wielką Sobotę? Obowiązuje czy też nie? O poście znajdujemy liczne wypowiedzi na kartach Pisma Świętego. Chcąc zrozumieć jego znaczenie wypada powołać się na dwie, które padają z ust Pana Jezusa i przytoczone są w Ewangeliach.

Bożena Sztajner/Niedziela

Pierwszą przytacza św. Marek (Mk 9,14-29). Po cudownym przemienieniu na Górze Tabor, Jezus zstępuje z niej wraz z Piotrem, Jakubem i Janem, i spotyka pozostałych Apostołów oraz - pośród tłumów - ojca z synem opętanym przez szatana. Apostołowie są zmartwieni, bo chcieli uwolnić chłopca od szatana, ale ten ich nie usłuchał. Gdy już zostają sami, pytają Chrystusa, dlaczego nie mogli uwolnić chłopca od szatana? Usłyszeli wówczas znamienną odpowiedź: „Ten rodzaj zwycięża się tylko przez modlitwę i post”.
Drugi tekst zawarty jest w Ewangelii św. Łukasza (5,33-35). Opisuje rozmowę Pana Jezusa z faryzeuszami oraz z uczonymi w Piśmie na uczcie u Lewiego. Owi nauczyciele dziwią się, czemu uczniowie Jezusa nie poszczą. Odpowiada im wówczas Pan Jezus „Czy możecie gości weselnych nakłonić do postu, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, wtedy, w owe dni, będą pościć”

Dwa rodzaje postu

Przyglądając się obu obrazom widzimy, iż św. Marek i św. Łukasz przekazują nam naukę Pana o poście w podwójnym aspekcie. Omawiają ten sam znak, okoliczności wydarzeń ukazują jednak zasadniczą różnicę motywów skłaniających do postu. Patrząc bowiem od strony motywów, dostrzegamy w Kościele dwa rodzaje postu.
O jednym pisze św. Marek, można by go nazwać postem ascetycznym. Obowiązuje nas w środę popielcową i wszystkie piątki. Powstrzymujemy się od pewnych pokarmów oraz innych dóbr, przyjemności, i to wzmacnia naszą wolę w walce o dobro. Tą formą prosimy Boga o moc nadprzyrodzoną w walce z szatanem.
Święty Łukasz w cytowanym urywku Ewangelii mówi o drugim rodzaju postu. Obowiązuje on w Wielki Piątek. Zalecany jest też bardzo przez Kościół w Wielką Sobotę. Można nazwać go postem ontologicznym. Jego sens można wyrazić parafrazując słowa Jezusa: „Gdy zabiorą nam młodego pana; nie chcę już ani jeść, ani pić, bo nie ma pana młodego - i dlatego jestem smutny”. Bywa przecież często tak, iż człowiek zmartwiony odmawia jedzenia. „Gdy Pan wróci, z chęcią siądę do posiłku!”

Post aż do Rezurekcji

W związku z rozumieniem postu w Wielkim Tygodniu ostatnio zostałem zapytany, czy rzeczywiście obowiązuje on i przez całą Wielką Sobotę, bowiem w przekonaniu wielu katolików przestrzegany jest tylko do momentu powrotu do domu ze święconką, co najczęściej ma miejsce w godzinach przedpołudniowych.
Otóż najpierw musimy sobie uświadomić, iż w nawiązaniu do wypowiedzi Pana Jezusa w relacji św. Łukasza, Rezurekcja jest dla Kościoła powszechnego znakiem, że Pan zmartwychwstał (czyli wrócił). Stąd logika znaku domaga się, aby post w Wielką Sobotę obowiązywał do tej Wigilii Paschalnej - Rezurekcji przez cały dzień. Można się więc pytać, dlaczego częste przekonanie o poszczeniu w Wielką Sobotę tylko do południa? Ma to po części swoją motywację historyczną, bowiem poprzedni Kodeks Prana Kanonicznego, wydany w 1917 r. przez papieża Benedykta XV ustanawiał post w Wielką Sobotę do godz. 12.00. Dlaczego? Otóż w tamtych czasach Wigilię Paschy, czyli Rezurekcję, odprawiano w sobotę rano. Wigilia zaś to znak Zmartwychwstania. Jeśli Pan już wrócił - zmartwychwstał - traci sens dalszy post. Widzimy więc, że liturgicznie jest to zrozumiałe.
Jednak dzisiaj, tak jak w pierwszych wiekach, odprawiamy Wigilię (czyli Rezurekcję), w nocy, po zachodzie słońca. Stąd logika znaku domaga się postu do czasu Wigilii. Potwierdza to Konstytucja o Świętej Liturgii Soboru Watykańskiego II. Mówi wyraźnie i poucza, że „post paschalny zachowuje się obowiązkowo w Wielki Piątek, a zachęca, zaleca w miarę możliwości w Wielką Sobotę” (n. 110).
Widzimy więc, iż post w Wielką Sobotę aż do Wigilii nie jest obowiązkiem, ale jest bardzo zalecany i zgodny z wymową liturgii Triduum Paschalnego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Jędraszewski: paschalne misterium miłości przemienia świat

2019-04-18 21:33

luk / Kraków (KAI)

W Wielki Czwartek abp Marek Jędraszewski przewodniczył w katedrze na Wawelu Mszy św. Wieczerzy Pańskiej. - Paschalne misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka staje się udziałem człowieka - może on z niego korzystać i nim żyć. Może tą miłością przemieniać świat - mówił do zgromadzonych metropolita krakowski.

Joanna Adamik/Archidiecezja Krakowska

Jak podkreślił hierarcha, liturgia wieczoru wielkoczwartkowego zaprasza wiernych do wgłębienia się w misterium miłości. Tłumaczył, że jest to najpierw misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka.

- Było to przed Świętem Paschy. Jezus wiedząc, że nadeszła Jego godzina przejścia z tego świata do Ojca, umiłowawszy swoich na świecie, do końca ich umiłował - zacytował fragment Ewangelii św. Jana i stwierdził, że ta miłość ma po pierwsze charakter dramatyczny, gdyż dzieje się ponad nienawiść i zdradę. - Przejmująco brzmią słowa Pana Jezusa, który wskazuje, że ręka Jego zdrajcy jest z Nim przy stole. Święty Jan opisując to zdarzenie mówi o szczególnym wzruszeniu Chrystusa - zaznaczył, dopowiadając, że Judasz wybrał ciemność i noc, opuszczając jasność, którą jest Jezus.

Dodał, że w Wieczerniku Jezus uczy także miłości pokornej poprzez umycie nóg swoim uczniom. – I czyni to, zdając sobie sprawę z tego, że jest to gest szokujący. Tak właśnie rozumiał go św. Piotr, który się przed nim wzbraniał. Ale Chrystus mówi wtedy, że skoro On obmył im nogi, to i oni sami powinni sobie nawzajem tak czynić. I to nie jest lekcja łatwa do przyjęcia, gdyż zaraz po tym pomiędzy apostołami powstaje spór, który z nich jest pierwszy - zauważył.

Abp Jędraszewski uwypuklił, że misterium miłości podczas Triduum wskazuje na jej ofiarność aż do końca. Przypomniał przy tym słowa o ustanowieniu Eucharystii, mówiące o Ciele wydanym za wierzących i kielichu oznaczającym Nowe Przymierze we Krwi.

- Jezus wydany aż po okrutne męki i śmierć na krzyżu. Śmierć haniebną. I krew przelana, spływająca z przebitego boku na twardą skałę tego świata. Za was. Dla waszego zbawienia - powiedział.

Metropolita wskazał, że miłość ta daje siłę do życia i jest to widoczne w słowach Chrystusa już po ustanowieniu kapłaństwa. - To słowa mówiące o szczególnie intymnej więzi między Jezusem, winnym krzewem, a uczniami, którzy są latoroślami, czerpiącymi swoją siłę z soków wypływających z winnego krzewu. Bez tego życiodajnego przepływu latorośle uschną - uwrażliwiał.

Jak uznał, jest to obraz sił duchowych, które wierni powinni czerpać z Chrystusa i obraz, który trzeba zrozumieć dosłownie. - Jeśli chcemy żyć miłością Chrystusa - ofiarną, pokorną i aż do końca - to musimy pić Jego krew i karmić się Jego ciałem. Żyć Eucharystią! - wezwał arcybiskup.

Dodał, że paschalne misterium miłości Trójcy Przenajświętszej do człowieka staje się jego udziałem. - Może on z niego korzystać i nim żyć. Może tą miłością przemieniać świat. I stąd to dramatyczne wołanie z Wieczernika: „Wytrwajcie w miłości mojej!”. To miłość pełna odwagi, która zachęca, by wstać i głosić ją światu - mówił.

Wspominając wydarzenia zdrady Judasza powiedział, że miłość ta każe także wychodzić naprzeciw nieprzyjaciołom i dawać do końca szansę na jej zwycięstwo. - Przed nami kolejne dni wchodzenia w misterium tej miłości. Kolejne dni, by dać się przeniknąć tej miłości. Aby zwyciężyła nadzieja co do nas i do świata. Aby zatriumfowała w nas wiara - zakończył abp Jędraszewski.

W czasie Mszy Wieczerzy Pańskiej na Wawelu arcybiskup umył stopy 12 mężczyznom z domu pomocy społecznej. Po Eucharystii Najświętszy Sakrament został przeniesiony do ciemnicy znajdującej się w Kaplicy Batorego. We Mszy Wieczerzy Pańskiej w katedrze wawelskiej uczestniczyli również politycy, m.in. Mateusz Morawiecki, Beata Szydło i Jarosław Kaczyński.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem