Reklama

Wakacyjne Misje Fatimskie

2015-07-30 12:36

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2015, str. 4-5

Ks. Robert Gołebiowski
Ks. Mariusz Wencławek SDB wręcza wiernym szkaplerze św. na zakończenie Misji w Rewalu

Czas wakacji to przede wszystkim doskonała okazja do regeneracji sił fizycznych, odpoczynku po całorocznej pracy. Z drugiej zaś strony, to dla człowieka wierzącego możliwość wzmocnienia ducha poprzez kontakt z pięknem stworzonego świata, a także bardzo często możliwość odbywania rekolekcji lub innych ćwiczeń duchowych.

Od minionego Wielkiego Postu trwa w naszej archidiecezji Misja Fatimska, która poprzez ośmiodniowe dni skupienia i modlitwy przygotować ma nas na godne uczczenie setnej rocznicy objawień Matki Bożej w Fatimie. Podczas tegorocznych wakacji cykl pełnych zajęć misyjnych odbędzie się w siedmiu parafiach nadmorskich, począwszy od Mrzeżyna, a skończywszy na Łukęcinie.

Na łamach „Niedzieli” relacjonujemy to doniosłe dzieło, które prowadzą kapłani pracujący na terenie archidiecezji. Jest ich siedemdziesięciu, w większości są to kapłani diecezjalni, ale również jest wśród nich spora grupa księży zakonnych. W lipcu równocześnie Misje prowadzone były w czterech parafiach. Odbyły się one w dniach 11-18 lipca 2015 r.

Reklama

Parafia pw. Świętych Apostołów Piotra i Pawła w Mrzeżynie

Pierwszą odwiedzaną przez nas parafią jest wspólnota w Mrzeżynie. To urokliwa miejscowość z portem rybackim u ujścia Regi, a także z królującym na nadbałtyckim klifie kościołem, który stanowi w wakacje miejsce spotkań zarówno turystów, jak i odbywających rekolekcje w tutejszym Domu Rekolekcyjnym grup Kościoła Domowego. Misja Fatimska stanowiła więc dla wszystkich doskonałą okazję do modlitwy i refleksji nad orędziem przekazanym przez Maryję trojgu portugalskim dzieciom. Proboszcz parafii ks. kan. Wojciech Helak przygotował program dostosowany do rytmu życia parafii w czasie wakacji. Błogosławionego trudu przeprowadzenia zajęć misyjnych podjęli się ks. kan. Janusz Szczepaniak, ojciec duchowny AWSD, oraz ks. kan. Adam Komisarczyk, proboszcz parafii pw. św. Krzysztofa w Szczecinie. Tygodniowe maryjne skupienie poprowadziło wiernych, którzy dość licznie wypełniali kościół, a w czasie wieczornego Apelu plac przy kościele, fatimskimi drogami zapraszając do refleksji nad głębią orędzia Matki Bożej oraz do wypełnienia go w całości w naszych czasach. Duchowy program opierał się na porannym Różańcu, Eucharystii z nauką do wyboru czy to o godz. 9 czy też wieczorem o godz. 19.30, w Godzinie Miłosierdzia na wystawieniu Najświętszego Sakramentu wraz z Koronką oraz prywatną adoracją, a wieczorem na wspomnianym już Apelu. W poniedziałek w dzień objawień odbyła się również bardzo podniosła procesja wokół świątyni z figurą Matki Bożej Fatimskiej.

Parafia pw. Niepokalanego Poczęcia NMP w Konarzewie

Drugą parafią położoną na misyjnym szlaku było Konarzewo. Jest to wspólnota blisko związana z nadmorskim wypoczynkiem, choć niedotykająca bezpośrednio bałtyckiego Wybrzeża. Tutejsi parafianie oraz wierni mieszkający podczas wakacji w Konarzewie, z dużym zaangażowaniem włączyli się w całokształt programu, który nakreślił proboszcz ks. Marian Nohanowicz. Zrealizował go w czasie Misji niezwykle doświadczony misjonarz o. Stanisław Patalita CSsR. Program duchowego pochylenia się nad prawdami fatimskimi skupił się wokół takich wyznaczników, jak modlitwa „Anioł Pański”, która połączona była z cząstką Różańca św., sakrament pokuty i pojednania, Eucharystia z nauką misyjną oraz Apel Jasnogórski, podczas którego odmawiano kolejną część Różańca św. Spotkania misyjne odbywały się w dwóch świątyniach: parafialnej w Konarzewie oraz filialnej pw. Matki Bożej Częstochowskiej w Sadlnie. Pięknym owocem czasu misyjnego było liczne przystępowanie wiernych, szczególnie wczasowiczów, do sakramentu pokuty.

Parafia pw. św. Stanisława BM w Niechorzu

W naszej misyjnej fatimskiej wędrówce docieramy do trzeciej lipcowej stacji, czyli parafii w Niechorzu. Jest to konglomerat trzech świątyń zbudowanych niezwykłym wysiłkiem wiernych oraz oczywiście dotychczasowych proboszczów: ks. Ireneusza Pastryka i obecnego ks. kan. Józefa Czujki. To właśnie ks. kan. Józef z wielkim wyczuciem ducha i troską o duchowe owoce przygotował plan misyjny, który zjednoczył całą wspólnotę parafialną oraz bardzo duże grono gości z całej Polski wokół maryjnych treści. Wśród punktów Misji, które z dużym oddaniem i poświęceniem przeprowadził, ks. Jan Gierlach, proboszcz parafii w Dołujach, znalazły się takie punkty, jak: od godz. 9 sakrament pokuty, godz. 9.30 – Różaniec św. (tajemnice radosne), godz. 10 – Eucharystia z nauką, godz. 11 – Różaniec św. (tajemnice światła), godz. 12 – „Anioł Pański”, godz. 15 – wystawienie Najświętszego Sakramentu oraz tajemnice bolesne Różańca św., od godz. 18 spowiedź św., a o godz. 19 Msza św. z nauką, od godz. 20 następowała ponowna adoracja Jezusa Eucharystycznego z Różańcem chwalebnym i o godz. 21 Apel Jasnogórski. Podobny schemat dotyczył także kościołów filialnych w Pogorzelicy i Lędzinie. Trzeba z wdzięcznością zauważyć, że ks. kan. J. Czujko, tworząc program modlitewny, zagospodarował niemal cały dzień, a dowodem na mądrość tej decyzji była liczna obecność czcicieli Matki Najświętszej we wszystkich punktach misyjnego skupienia. Bardzo pięknym świadectwem miłości do Maryi była procesja z figurą Matki Bożej Fatimskiej, która przeszła kilkoma uliczkami Niechorza i zgromadziła duże rzesze wiernych. Dużą pomocą w czasie Misji służyli odpoczywający kapłani, a szczególnie ks. kan. Marek Prusiewicz, proboszcz z Dobrej Nowogardzkiej.

Parafia pw. Najświętszego Zbawiciela w Rewalu

Ukoronowaniem fatimskiej nadmorskiej drogi stała się parafia w Rewalu. Pięknie położony w centrum tego kurortu kościół zjednoczył w czasie Misji ogromną rzeszę wiernych, bowiem w czasie moich odwiedzin w Mszy św. uczestniczyło blisko 200 osób! Fatimskimi szlakami prowadził wiernych ks. Mariusz Wencławek SDB, proboszcz parafii św. Jana Bosko w Szczecinie, który z wielkim oddaniem i modlitewnym zaangażowaniem przybliżał orędzie Maryi. Rewalscy duszpasterze – proboszcz ks. Krzysztof Przybyło wraz z ks. Piotrem Filipowskim – program misji dostosowali do realiów życia miejscowości, koncentrując zadumę duchową na godziny wieczorne. Oprócz siedmiu odprawianych w niedzielę Eucharystii w ciągu tygodnia o godz. 18.30 rozpoczynała się modlitwa różańcowa animowana przez ks. Piotra, a w tym czasie kapłani, szczególnie ks. Mariusz, licznie spowiadali wiernych. O godz. 19 odprawiana była centralna misyjna Eucharystia z nauką, koncelebrowana codziennie przez co najmniej siedmiu kapłanów. Każdy dzień kończył się Apelem Jasnogórskim z refleksją, np. na temat szkaplerza czy sakramentu pokuty. Ważnym wyznacznikiem Mszy były intencje wspólnej modlitwy. W poniedziałek, gdy w dniu objawień od godz. 18 trwało już wystawienie Najświętszym Sakramentu z Różańcem, a później wspominając wiarę Dzieci Fatimskich, wszyscy przeszli w podniosłej procesji z figurą Maryi Niepokalanej. We wtorek trwała modlitwa za zmarłych, a po Mszy św. odbyło się nabożeństwo za zmarłych, wypisanych na kartkach przy zapalonych przez uczestników świecach. W środę po Eucharystii odbyła się adoracja i nabożeństwo uwielbienia w tajemnicach różańcowych połączone z indywidualnym błogosławieństwem. We czwartek natomiast, gdy rozważano tajemnicę cierpienia, jako zadośćuczynienia Niepokalanemu Sercu NMP, po kazaniu ks. Mariusz Wencławek SDB udzielił wiernym sakramentu namaszczenia chorych, a po Mszy św. i adoracji poświęcono ikonę Matki Bożej. Nieustającej Pomocy. W piątek natomiast na zakończenie Misji kilkanaście osób uroczyście przyjęło szkaplerz św., a wspólnie dokonano Aktu Zawierzenia Niepokalanemu Sercu Maryi siebie, rodzin, Ojczyzny i całego świata. Misyjny czas w Rewalu zakończono przy Krzyżu Misyjnym, gdzie wierni uzyskali łaskę odpustu zupełnego.

Tagi:
misje

Reklama

Nie ustajemy w działaniach dla misji

2019-04-03 10:09

Władysław Burzawa
Edycja kielecka 14/2019, str. IV

To nie do wiary. Jak zwykły papier może zmienić czyjeś życie. Za setki ton przekazanej przez diecezję makulatury powstały już cztery studnie w Afryce. „Są miejsca na świecie, gdzie woda jest na wagę złota i nie jest wcale dobrem oczywistym. Takim właśnie krajem jest Czad i takim miejscem m. in. jest Boudamassa, która liczy na Waszą pomoc” – napisał misjonarz ks. Piotr Skraba z serca Afryki, który wraz z całą społecznością również czeka na studnię. Takie słowa motywują nas do działania, w nadziei że i tym razem uda się realnie pomóc setkom mieszkańców Afryki

ARC
Woda w Afryce jest na wagę złota

Pięć lat temu w diecezji kieleckiej rozpoczęliśmy projekt „Makulatura na Misje”. Pierwsze kontenery ustawiliśmy przed kościołami w Kielcach, później pojawiły się w różnych parafiach naszej diecezji. W ciągu tych kilku lat zebraliśmy ponad 400 ton makulatury. Całość środków uzyskanych ze sprzedaży papieru przekazaliśmy misjonarzom pracującym w Afryce, by tam wybudowali studnie, z których korzystają tysiące osób. Pierwsze studnie, które dofinansowaliśmy, to studnie w Republice Środkowej Afryki w Siboye – Pougol II i Kowone w parafii Ndim. Pracują tam ojcowie franciszkanie. Kolejną studnię wybudowaliśmy w Czadzie w miejscowości Ndjamena, oraz w parafii Bousso, tam opiekę duszpasterską od lat sprawuje ks. Piotr Skraba. W listach przysyłanych do nas wciąż prosi o pomoc w budowie studni, które dla mieszkańców Afryki są synonimem życia. Właśnie otrzymaliśmy kolejną prośbę. „Tak wiele mówi się czasami w superlatywach o dialogu religijnym z muzułmanami. O poszukiwaniu wspólnych wartości i życiu w pokoju i zgodzie... Niestety wspólnota chrześcijan prosząca o budowę studni, o której chciałem Wam napisać, nie doświadcza tego rodzaju dialogu. Chrześcijanie w wiosce Boudamassa, która liczy kilka tysięcy osób, są raczej spychani na margines przez większość muzułmańską, a na pewno w większości przypadków są traktowani kompletnie obojętnie. Nie inaczej ma się sprawa z wodą pitną” – informuje w liście ks. Skraba.

Woda nie dla wszystkich

Wprawdzie w pobliżu są studnie głębinowe, ale należą one do muzułmanów, i ich liczba jest niewystarczająca, ponieważ w okolicy żyje wiele tysięcy osób. „Chrześcijanie nie posiadają swoich studni, dlatego muszą dogadywać się z właścicielami już funkcjonujących studni, co w wielu przypadkach prowadzi do ich dyskryminacji. Woda w większych ilościach jest im odmawiana... albo stosuje się specjalne stawki, wyższe niż te dla pozostałych. Niejednokrotnie trzeba czekać godzinami w kolejce przy takiej liczbie osób po większą ilość wody. Bardzo często to zadanie powierza się dzieciom, kiedy kobiety zajmują się przygotowaniem posiłku w domu”. My, europejczycy, którzy mamy prawie wszystko na wyciągnięcie ręki, nie zdajemy sobie sprawy z tego jak wielkim cierpieniem jest brak wody. Ks. Piotr pisze: „Za każdym razem, kiedy odprawiam tam Mszę św. chrześcijanie pytają mnie, czy coś wiadomo już odnośnie do budowy nowej studni dla nich, bo cierpią niesamowicie... Jak na razie odpowiadałem im, żeby jeszcze cierpliwie czekali, modlili się i mieli jeszcze trochę sił, ale ich sytuacja jest nie do pozazdroszczenia. Budowa studni w ich wspólnocie ogromnie podniesie ich poziom życia, ale też i poczucie godności, że nie zostali zostawieni sami sobie przez Kościół. Dodatkowo niedaleko tego miejsca, gdzie ma być wybudowana studnia, jest szkoła, gdzie dzieci uczą się obecnie, nie mając nawet wody, którą mogłyby gasić pragnienie w spiekocie czadyjskiego dnia. Woda tuż obok zmieni całkowicie tę nienormalną sytuację”. Tak, studnia zmieni tę sytuację, ponieważ właśnie przelaliśmy kilkanaście tysięcy złotych na konto misji, aby wybudować tam studnię. To wszystko dzięki Wam, drodzy Państwo, którzy do naszych kontenerów wrzuciliście, chociaż jeden kilogram makulatury. W Boudamassa w ciągu kilku miesięcy powstanie nowa studnia.

Używana odzież też pomoże

Czytając takie listy, w których misjonarze rozpaczliwie proszą o pomoc, postanowiliśmy rozszerzyć projekt zbiórki surowców wtórnych. W naszej diecezji do tej pory zbieraliśmy makulaturę i elektrośmieci. Na początku kwietnia przed każdym kościołem w Kielcach ustawiliśmy żółte kontenery na odzież. Można do nich wrzucać niepotrzebną nam odzież, której możemy „dać drugie życie”. Uzyskane ze sprzedaży ubrań pieniądze zostaną przeznaczone na budowę kolejnych studni. Zbiórkę ubrań będziemy prowadzić nie tylko w Kielcach, ale w całej diecezji, w podobny sposób jak to robimy zbierając elektrośmieci. Do każdej parafii, która będzie chciała wziąć udział w naszym projekcie, wyślemy samochód, aby odebrać zgromadzoną odzież. Szczegóły akcji podamy, gdy zostanie opracowany dokładny plan.

Elektrośmieci, zbiórka od 24 kwietnia

Przygotowujemy się do zbiórki elektrośmieci w całej diecezji. Nasz projekt rusza 24 kwietnia. Na początku odbierać będziemy zużyty sprzęt elektryczny w kieleckich parafiach, później w całej naszej diecezji. W tym roku elektrośmieci odbierać będziemy we wtorki, środy i czwartki. Pracownicy firmy, która zaangażowana jest w naszą, akcję zrobią wszystko, by w ciągu tych trzech dni odebrać zgromadzony sprzęt. Jeśli by było go więcej, to odbiór nastąpi najpóźniej w piątek, tak, aby w soboty nie było nigdzie przed żadnym kościołem elektrycznych odpadów. Aby tak się stało, nasza akcja została rozłożona w czasie, co pozwoli na odbiór zużytego sprzętu w wyznaczonym w harmonogramie terminie. Uzyskane ze zbiórki środki zostaną przeznaczone na pomoc naszym misjonarzom na Wybrzeżu Kości Słoniowej. W ubiegłym roku pieniądze ze sprzedaży elektrośmieci przekazaliśmy na budowę kliniki okulistycznej na Jamajce, gdzie pracuje kielecki misjonarz ks. Bzinkowski. Klinika już działa i przyjmuje chorych pacjentów.

Dziękujemy za Państwa pomoc dla naszych misjonarzy i ludzi mieszkających w krajach Trzeciego Świata, którzy czekają na nasze wsparcie. Jak widać możemy im pomóc właśnie w taki prosty sposób, wystarczy przekazać na ten cel rzeczy, które są nam już niepotrzebne, zużyty papier, stary sprzęt elektryczny, a teraz zużyte ubrania. Tysiące ludzi czekają na naszą pomoc.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tajemnica Trzech dni

2019-04-10 10:24

Oprac. Jolanta Marszałek
Niedziela Ogólnopolska 15/2019, str. 18-19

Czy wiemy, kiedy tak naprawdę obchodzimy Triduum Paschalne? Co oznaczają gesty i symbole wykonywane w tym czasie w liturgii? Wyjaśniamy tajemnicę tych dni

Święta Paschalne rozpoczynają się Mszą Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek (tak naprawdę ta Msza należy już do piątku), a kończą drugimi Nieszporami w Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego. Triduum to piątek, sobota i niedziela (a nie czwartek, piątek i sobota). Święto, choć składa się z trzech dni, a każdy z nich ma inny charakter i świętujemy go w odmienny sposób, to jednak mamy do czynienia z jedną uroczystością – jedną tajemnicą: męką, śmiercią i zmartwychwstaniem naszego Pana.

Rozpoczynająca Święte Triduum Paschalne Msza Wieczerzy Pańskiej, która jest sprawowana w czwartek wieczorem (według tradycji żydowskiej, a także kościelnej, mówiącej o tym, że dzień zaczyna się po zachodzie słońca), należy już tak naprawdę do Wielkiego Piątku.

Po Mszy Wieczerzy nie ma błogosławieństwa, nie kończymy liturgii, bo ona jest kontynuowana w Liturgii Wielkiego Piątku (zwróćmy uwagę, że liturgii w Wielki Piątek nie zaczyna się znakiem krzyża).

Podczas Liturgii Wielkiego Piątku spożywamy przeistoczone Ciało Chrystusa. Przeistoczone kiedy? Właśnie podczas Mszy Wieczerzy. Podczas obydwu liturgii czyta się tę samą Ewangelię wg św. Jana. To tak naprawdę ta sama Eucharystia.

Mandatum, czyli umycie nóg

Obrzęd charakterystyczny dla Mszy Wieczerzy Pańskiej w Wielki Czwartek jest nawiązaniem do gestu Pana Jezusa, opisanego przez św. Jana Ewangelistę: „I zaczął obmywać uczniom nogi i ocierać prześcieradłem, którym był przepasany” (13, 5). Obrzęd ten przypomina wszystkim sprawującym jakąkolwiek władzę w Kościele, w jaki sposób winni sprawować swój urząd – służąc i miażdżąc nieustannie swoją pychę.

Obnażenie ołtarza

Na koniec Mszy Wieczerzy Pańskiej, gdy Najświętszy Sakrament przenosi się do kaplicy przechowania, ołtarz zostaje obnażony. Nie ma obrusów, nie ma świeczników. Ten znak jest czyniony na pamiątkę obnażenia Jezusa z szat. Odbywa się on w milczeniu. Dawniej recytowano podczas tej czynności słowa psalmu: „Moje szaty dzielą między siebie i losy rzucają o moją suknię” (Ps 22,19).

Prostracja

To symboliczny gest padnięcia na twarz, rozpoczynający Liturgię Męki Pańskiej w Wielki Piątek. Biskup (lub przewodniczący liturgii) pada na twarz – jest to bardzo przejmujący znak, który odnosi nas również do momentu święceń prezbiteratu. Liturgia przypomina kapłanom, że kapłaństwo to tajemnica krzyża.

Adoracja Krzyża

Jest to kulminacyjny moment wielkopiątkowej liturgii.

Krzyż jest przysłonięty fioletową zasłoną. Adoracja Krzyża jest poprzedzona trzykrotnym wezwaniem: „Oto drzewo krzyża”, któremu towarzyszy stopniowe odsłanianie belek krzyża.

Zgodnie z tradycją Kościoła podchodzący do adoracji biskup w geście pokory ściąga ornat i buty.

Czuwanie na cześć Pana

Wszystkie obrzędy Wigilii Paschalnej odbywają się w nocy, nie wolno ich rozpocząć, zanim nie zapadnie zmrok, a należy je zakończyć przed świtem niedzieli. Charakter czuwania nawiązuje do istotnych wydarzeń w historii zbawienia, jak również jest wyrazem czujności chrześcijanina – oznacza gotowość na przyjście Pana.

Ogień

Na rozpoczęcie Liturgii Wigilii Paschalnej poza kościołem w odpowiednim miejscu przygotowuje się ognisko w celu pobłogosławienia nowego ognia. Jego płomień powinien być taki, aby rozproszyć ciemności i rozjaśnić noc. Duże znaczenie w tym obrzędzie ma zestawienie ciemności i światła, aby doświadczyć, z czego wyprowadził nas Chrystus. Światło Chrystusa wkracza w życie, aby rozproszyć ciemności. W historii zbawienia światło towarzyszy ukazywaniu się Boga (krzak gorejący, słup ognia, który prowadził Izraelitów).

Paschał

Od ogniska zapalamy świecę paschalną. To duża, bogato zdobiona woskowa świeca przygotowana na początku Wigilii Paschalnej. Wnoszona do nieoświetlonego kościoła staje się pierwszą zwiastunką Zmartwychwstania. Po wezwaniu: „światło Chrystusa” jej płomień zostaje przekazany wiernym i po chwili cała świątynia zostaje opromieniona blaskiem świec.

Na świecy umieszczone są symbole: cyfry bieżącego roku oraz pierwsza i ostatnia litera greckiego alfabetu – odnoszą się one do Chrystusa Zmartwychwstałego, który jest Panem czasu. Natomiast przez pięć „gwoździ” wspomina się zbawczy wymiar Męki Jezusa i poniesionych przez Niego ran.

Liturgia chrzcielna

Wielka Noc Zmartwychwstania jest najbardziej odpowiednim czasem do udzielania chrztu. Woda staje się symbolem obmycia z grzechu pierworodnego, co dokonuje się w chrzcie. Chrzest lub odnowienie przyrzeczeń chrzcielnych stają się centrum Paschy. Po chrzcie następuje wyrzeczenie się zła i wyznanie wiary. Jest ono złączone z tajemnicą chrztu i stanowi jego integralną część. Co raz dokonało się w chrzcie, Bóg będzie powtarzał przez różne wydarzenia w całym naszym życiu.

Procesja rezurekcyjna

To uroczyste ogłoszenie zmartwychwstania Chrystusa i wezwanie całego stworzenia do udziału w Jego triumfie. Procesja może się odbyć na zakończenie Wigilii Paschalnej, w nocy z soboty na niedzielę lub o świcie w wielkanocny poranek przed tradycyjną Rezurekcją. Na czele procesji niesie się krzyż przyozdobiony czerwoną stułą lub figurę Zmartwychwstałego – oba znaki symbolizują zwycięstwo Chrystusa nad śmiercią, piekłem i szatanem.

Wykorzystano treści katechez Wspólnoty Miłości Ukrzyżowanej

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: abp Jędraszewski poświęcił pokarmy na Rynku Głównym

2019-04-20 20:29

led / Kraków (KAI)

W Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski poświęcił pokarmy przed bazyliką mariacką na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski złożył licznie zgromadzonym mieszkańcom, gościom i turystom świąteczne życzenia.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W uroczystości uczestniczył m.in. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski – senior, ks. Dariusz Raś, proboszcz bazyliki mariackiej, o. Leon Knabit i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystości abp Marek Jędraszewski mówił, że „nie może być lepszej perspektywy, gdy chodzi o przesłanie tych świat, niż ta prawda, że Chrystus zmartwychwstał, zwyciężając grzech, śmierć i tego, który spowodował śmierć i grzech czyli szatana”. - W tym tkwi cała nadzieja, ciągle odnawiana zawsze podczas tych świąt, że zwycięstwo ostateczne należy do Chrystusa i tych wszystkich, którzy wiernie idą za nim, dźwigając także swoje krzyże, bo one są niejako włączone w prawdę o naszym życiu – podkreślił hierarcha.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski złożył życzenia krakowianom i turystom wypoczywającym w Krakowie w czasie świąt. Prezydent mówił, że w święceniu pokarmów na Rynku biorą udział osoby z całego kraju, a cudzoziemcy pytają na czym ta tradycja polega.

- Krakowski Rynek jest od ponad 700 lat miejscem, gdzie odbywają się wszystkie rzeczy, które można nazwać tradycyjnymi. Te święcenia to także tradycja od wielu, wielu lat – powiedział prezydent, dodając że „Kraków był zawsze miejscem, w którym krzyżowały się kultury i narody, był miastem międzynarodowym”.

Na placu przed bazyliką mariacką stanął także stół z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, które trafią do podopiecznych braci albertynów.

Gospodarze uroczystości rozdali obecnym na krakowskim Rynku tradycyjne pieczywo świąteczne, nazywane kukiełkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem