Reklama

Wydobyci z niepamięci

2015-07-30 12:36

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 31/2015, str. 1


Wizualizacja wystawy „Zachowajmy ich w pamięci”, którą od 5 sierpnia będzie można zobaczyć w alei głównej Parku Powstańców Warszawy

Muzeum Powstania Warszawskiego przywraca pamięć o mieszkańcach stolicy, którzy zginęli w trakcie Powstania ’44. Do tej pory tożsamość odzyskało ponad 60 tys. osób

Tradycyjnie już 5 sierpnia w wielu miejscach Warszawy odbędą się modlitwy i aple upamiętniające cywilne ofiary Powstania. Główne uroczystości rozpoczną się o godz. 18 przy Pomniku Pamięci 50 tys. mieszkańców Woli zamordowanych przez Niemców, jaki znajduje się w rozwidleniu ul. Leszno i al. Solidarności. Bezpośrednio po ich zakończeniu uformuje się „Marsz Pamięci”, który ulicą Wolską przejdzie na Cmentarz Powstańców Warszawy. Jego zwieńczeniem będzie otwarcie jedynej w swoim rodzaju wystawy zatytułowanej „Zachowajmy ich w pamięci”.

Wzdłuż alei głównej Parku Powstańców Warszawy w dwóch nieregularnych rzędach zostanie ustawionych 96 białych słupów. Na każdym z nich znajdą się imiona i nazwiska oraz krótki biogram 780 dzieci, kobiet i mężczyzn zamordowanych przez Niemców w sierpniu i wrześniu 1944 r. A także tych cywilów, którzy bez wieści zaginęli w trakcie Powstania. Osoby biorące udział w „Marszu Pamięci” dostaną świece, które będzie można zapalić pod wybranym przez siebie obeliskiem.

– Od początku naszej działalności Archiwum MPW gromadziło wszelkie informacje i materiały dotyczące Powstańców, jak również cywilów. Jednym z pierwszych projektów było upamiętnienie Powstańców – którzy zginęli podczas 63 dni walki – na Murze Pamięci znajdującym się w Parku Wolności przy muzeum – mówi „Niedzieli” Tymoteusz Pruchnik, kierownik Działu Archiwum MPW i dodaje. – W chwili obecnej nasze prace koncentrują się na utworzeniu bazy danych, która pozwoli choćby częściowo przywrócić pamięć o zabitych i zaginionych cywilach.

Reklama

Masowe zbrodnie na ludności Warszawy zaczęły się 5 sierpnia. „Każdego mieszkańca należy zabić, nie wolno brać żadnych jeńców...” – taką komendę przekazał podwładnym Heinrich Himmler, Reichsführer SS. Przez klika następnych dni tylko na Woli zamordowano ponad 100 tys. Warszawiaków. Ale do masowych egzekucji cywili dochodziło także na Ochocie, Mokotowie i w Śródmieściu.

Niemcy wiedzieli, że zbrodnie świadczą przeciw nim, dlatego wprowadzili instrukcję nakazującą zacieranie śladów. To dzisiaj znacząco utrudnia zadanie pracownikom Archiwum MPW oraz wolontariuszom w identyfikacji zamordowanych.

Przez osiem lat pracy udało się poznać tożsamość ponad 60 tys. osób. – W 2008 r. zaczęliśmy największą kwerendę, która stała się podstawą do stworzenia bazy danych, której źródłem jest głównie kartoteka PCK. Przejrzeliśmy ponad 3 mln kart, z czego ok. 300 tys. dotyczyło osób, które w trakcie Powstania zginęły, zaginęły bądź znalazły się później w obozach koncentracyjnych – opowiada Pruchnik. Poza tym przejrzano także materiały zgromadzone w Instytucie Pamięci Narodowej, Radzie Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, Fundacji Polsko-Niemieckie „Pojednanie” oraz dokumentację cmentarzy komunalnych.

Wystawę „Zachowajmy ich w pamięci” można zwiedzać do 22 października. Pracownicy Muzeum mają nadzieję, że ekspozycja zachęci mieszkańców do przekazywania danych o kolejnych ofiarach zbrodni sprzed 71 lat.

Osoby posiadające informacje o poległych lub zaginionych mogą podzielić się swoją wiedzą kontaktując się osobiście z Działem Archiwum MPW (ul. Grzybowska 79). Informacje można przekazać również telefonicznie, pod nr 22 539 79 99 lub za pośrednictwem maila: ofiarycywilne@1944.pl.

Tagi:
muzeum

Reklama

W kolorowej izbie – udekoruj świat barwnymi wycinankami

2019-02-21 11:41

Zofia Białas

Pod takim tytułem odbyły się warsztaty w Muzeum Ziemi Wieluńskiej. Poprowadził je etnograf Tomasz Spychała.

Muzeum Ziemi Wieluńskiej

Zajęcia odbyły się w sali ekspozycji stałej, obrazującej różne dziedziny tradycyjnej kultury ludowej z przełomu XIX i XX wieku, zatytułowanej „Życie codzienne wsi wieluńskiej na początku XX wieku”. Uczestnikami zajęć byli podopieczni Świetlicy Terapeutycznej w Wieluniu. Odbywanie zajęć w oryginalnym wnętrzu chaty wiejskiej zachęciło uczestników do wykonywania kolorowych wycinanek. Wycinanki wykrawane z papieru, mówił prowadzący, były oryginalnym polskim zwyczajem. Obwieszano nimi ściany w chatach, także we dworach. Jak mówi tradycja, zajmowały się tym gospodynie i młode dziewczęta, które w każdej wolnej chwili tworzyły przemyślne wzorki z papieru, także piękne kwiaty, a wszystko po to by uczynić życie barwniejszym i „zakleić” wyglądającą z kątów biedę…

Zobacz zdjęcia: W kolorowej izbie

Każda z propozycji Muzeum Ziemi Wieluńskiej przybliża kolejnym rocznikom dzieci wiadomości na temat naszej regionalnej kultury, ale nie tylko …

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Bóg wchodzi w naszą historię

2016-02-17 08:57

O. Stanisław Jarosz OSPPE
Niedziela Ogólnopolska 8/2016, str. 32-33

Graziako
„Przemienienie Pańskie” (XVII wiek)/Fot. Graziako

W dzisiejszym pierwszym czytaniu mamy ciekawy opis zawierania ważnych umów w czasach Abrahama. Kontrahenci przechodzili pomiędzy porozcinanymi zwierzętami na znak, że dochowają umowy, a ten, który złamie układ, skończy jak te zwierzęta.

Warto podkreślić inicjatywę Boga, który szuka Abrama, daje mu obietnicę, że będzie miał syna i ziemię. „Uczynię bowiem z ciebie wielki naród, będę ci błogosławił i twoje imię rozsławię: staniesz się błogosławieństwem” (Rdz 12, 2). Abram uwierzył Bogu, wybrał się w nieznane drogą wiary i posłuszeństwa Panu.

Za bp. Zbigniewem Kiernikowskim powtórzę: „W odpowiedzi na grzech człowieka Bóg angażuje się w moją historię, pochyla się nade mną, by mnie wyciągnąć z tego błędu, jakim jest grzech. W Jezusie Chrystusie staje się grzesznikiem, aby mi pokazać, jak mam żyć jako grzesznik. Bogu zależy, aby mnie wyprowadzić z mojego błędu, z mojego zakłamania, z mojego grzechu, z moich niewłaściwych relacji. Przymierze, jakie zawarł Bóg z Abrahamem, przymierze o zobowiązaniu jednostronnym, przymierze wieczne, nieodwołalne, oparte nie na relacji wzajemności, ale na obietnicy, na jednostronnym zobowiązaniu się Boga wobec człowieka, które całkowicie bierze na siebie Bóg, od strony człowieka oczekuje tylko tego: Niech się stanie. Aby ta obietnica mogła się zrealizować, muszę tę obietnicę przyjąć. Rola człowieka sprowadza się do zawierzenia Bogu i do posłuszeństwa Bogu. Uwierzyć Bogu to przekreślić samego siebie. Abraham zawierzył Bogu wbrew sobie i to się stało fundamentem jego życia. Do tego czasu żył na swój sposób, a teraz uwierzył Bogu i to stało się podstawą jego życia”.

Dzisiejsze teksty liturgiczne dotyczą nas wszystkich – ochrzczonych. Abramem jesteśmy Ty i ja. Nas wybrał Bóg i dał nam obietnicę: Zmieni się Twoje życie! Będziesz miał nowe potomstwo, będziesz miał nową ziemię! Potwierdził ją przymierzem w sakramencie chrztu św., przymierzem nieodwołalnym i wiecznym. Ostateczne spełnienie tego przymierza nastąpi, jak to ukazuje drugie czytanie, w rzeczywistości nieba, gdzie jest nasza ojczyzna, ale przekształcanie naszego poniżonego ciała zaczyna się już teraz, przez praktykę wiary, jak u Abrahama. Błędem jest stwierdzenie: „Jestem wierzący, ale niepraktykujący”. Bóg ingeruje w naszą historię, i to jest nasze doświadczenie. Moją odpowiedzią nie może być tylko: Wierzę! Lekarstwa niestosowane nikogo nie wyleczą. Abram uwierzył i ruszył w drogę, Apostołowie weszli z Jezusem na górę Tabor i doświadczyli przemienienia Pana Jezusa. Apostoł mówi: „Bądźcie moimi naśladowcami”.

W chrzcie św. mamy obietnicę spełnioną w Jezusie, On nam daje Ducha Świętego, abyśmy idąc przez życie, zobaczyli wierność Boga i na podstawie tego doświadczenia mogli powiedzieć: Uwierzyłem i spodziewam się więcej, ponieważ Bóg dochowuje obietnicy, ale nie czyni tego bez mojego wejścia w Jego zbawczy plan.

Polecamy „Kalendarz liturgiczny” – liturgię na każdy dzień

Jesteśmy również na Facebooku i Twitterze

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: wręczenie Medali św. Brata Alberta

2019-03-18 17:24

md / Kraków (KAI)

Jan Kanty Pawluśkiewicz, Krystyna Mrugalska, ks. Stanisław Łada oraz Diana i Wojciech Bonowiczowie odebrali 18 marca w Teatrze im. Słowackiego w Krakowie Medale św. Brata Alberta. Wyróżnienie przyznawane jest od 1997 r. za działalność na rzecz osób z niepełnosprawnościami. Uroczyste wręczenie odznaczeń odbyło się podczas XIX Festiwalu Twórczości Osób Niepełnosprawnych „Albertiana”.

YouTube.com
Jan Kanty Pawluśkiewicz

Jan Kanty Pawluśkiewicz, kompozytor i malarz, od lat wspiera Fundację Anny Dymnej „Mimo wszystko”. Artysta od samego początku zasiada w jury Festiwalu Zaczarowanej Piosenki, wspiera także osoby z niepełnosprawnościami, które marzą o karierze artystycznej.

Odbierając wyróżnienie, kompozytor podkreślał, że od osób z niepełnosprawnościami więcej otrzymuje niż sam daje. „Jeśli dają mi medal, to kocham ich i deklaruję, że do końca moich dni będę ich wspominał” – dodał.

„Życie z osobami niepełnosprawnymi intelektualnie jest wielkim przywilejem i zaszczytem” - mówił na scenie teatru Wojciech Bonowicz. On i jego żona Diana zaangażowali się w pomoc osobom z niepełnosprawnością intelektualną już jako studenci. W latach 80., w ramach Ruchu Wiara i Światło prowadzili wspólnotę dla małych dzieci, zwaną „małymi Muminkami” i choć potem założyli rodzinę, wciąż prowadzą tę wspólnotę.

„Mówi się o mowie nienawiści, o mowie, która dzieli. Moi przyjaciele nigdy tak nie mówią” – podkreślał Bonowicz. Jego zdaniem, osoby z niepełnosprawnością intelektualną są "wielkimi akumulatorami wybaczania". „Jeśli nasze społeczeństwo w ogóle się jeszcze trzyma, to tylko dzięki nim” - zaznaczył.

Krystyna Mrugalska została wyróżniona za działalność społeczną na rzecz osób niepełnosprawnych intelektualnie i ich rodzin. „To legenda w tym środowisku. Jej syn, nieżyjący już Grzegorz, był osobą niepełnosprawną. Gdy się narodził, całkowicie poświęciła się wspieraniu innych rodzin” – podkreślał ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

Laureatka działała w trudnych czasach komunizmu, kiedy to istnienie osób z niepełnosprawnościami było tematem tabu, a jednak udało się jej stworzyć specjalny dział w ramach Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Podobne koła powstały w całej Polsce.

Ks. prałat Stanisław Łada jest kapłanem archidiecezji gdańskiej, pracuje w Pruszczu Gdańskim. Został doceniony za to, że od lat 80. otacza opieką duszpasterską i pomocą charytatywną osoby niepełnosprawne i potrzebujące. „Początkowo wspierał swoich parafian, dziś jego działalność obejmuje już całą archidiecezję” – mówił ks. Isakowicz-Zaleski.

Medal św. Brata Alberta, ustanowiony w 1997 r., przyznawany jest za niesienie pomocy osobom niepełnosprawnym. Jego pierwszym laureatem był kard. Franciszek Macharski. Wśród laureatów są również m.in. premier Jerzy Buzek, prof. Zbigniew Brzeziński, bp Jan Chrapek, Anna Dymna, kard. Stanisław Dziwisz, prof. Andrzej Zoll, Agata Kornhauser-Duda czy Jakub Błaszczykowski.

Medal przedstawiający św. Brata Alberta przytulającego dzieci zaprojektował Krzysztof Sieprawski, podopieczny Schroniska dla Niepełnosprawnych w Radwanowicach.

Wyróżnienie tradycyjnie wręczane jest podczas Ogólnopolskiego Festiwalu Twórczości Teatralno-Muzycznej Osób Niepełnosprawnych Intelektualnie „Albertiana”. W tym roku odbył się on po raz 19.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem