Reklama

O Karolu, który zmienił życie wielu

2015-09-01 14:03


Niedziela Ogólnopolska 36/2015, str. 47

Każde dziecko jest darem. Niepełnosprawne – szczególnym. Choć zrozumienie tego czasami nie jest łatwe. Jadwiga Bilska, mama dziecka z zespołem Downa, i jego brat Paweł Bilski dziś mówią: „Dziękujemy Ci, Karolu, że dzięki Tobie wiemy, czym jest szczęście”. Słowa te, będące dedykacją, otwierają niezwykłą książkę ich autorstwa pt. „Wystarczy kochać. Karol zmienił nasze życie”. To składająca się z dwóch części wzruszająca opowieść o miłości, poświęceniu i nadziei.

W pierwszej części została przedstawiona historia rodziny wychowującej dziecko z zespołem Downa. Pani Jadwiga ze szczerością opisuje swoje przeżycia związane z urodzeniem dziecka specjalnej troski – niedowierzanie, rozpacz, nadzieję na usprawnienie syna, w końcu przyjęcie go takim, jakim był, aż do jego śmierci. W zrozumieniu tego szczególnego posłannictwa pomogła jej siostra zakonna. „Bóg najlepiej wie, co robi. Nic nie dzieje się z przypadku. Tak jak wybrał Maryję na matkę Jezusa, tak wybrał Ciebie na matkę Karola. Obdarzył Cię ogromnym zaufaniem i od Ciebie i od Twojego męża będzie zależało, czy zawiedziecie Jego zaufanie” – pisała w liście. Po przeczytaniu tej książki, obejrzeniu rodzinnych zdjęć opatrzonych pełnymi ciepła podpisami odpowiedź jest jasna – nie zawiedli. Mało tego. Tej miłości rodzinnej, oddania było tak dużo, że nie byli w stanie zamknąć jej w kręgu swojej rodziny.

Druga część książki to właśnie historia o tym, jak miłość do brata stała się inspiracją do pracy na rzecz osób z niepełnosprawnością i jak wiara we własne możliwości może zdziałać cuda. Brat Karola – Paweł Bilski opisuje swoje działania społeczno-kulturalne, szczególnie związane z działalnością Fundacji Oczami Brata, która jest żywym pomnikiem pamięci po zmarłym w 2013 r. ukochanym bracie, i zapoczątkowaniu w Częstochowie już miesiąc po śmierci Karola projektu „DOWN-LOVE”, który ma na celu uwrażliwiać uczniów szkół różnego szczebla na potrzeby osób z niepełnosprawnością.

Reklama

„Rodzice chorych dzieci potrzebują świadectwa państwa Bilskich – pisze we Wstępie książki bp Antoni Długosz – by od nich uczyć się akceptacji chorego dziecka oraz postawy stałego zatroskania o jego życie, a także uczestniczenia w nadziei, którą podtrzymuje głęboka wiara rodziców Karolka”. Bp Długosz dodaje: „Chciałbym, by przesłanie owej lektury przekonało władze naszego kraju do chętnego finansowego wspierania rodzin oraz instytucji służących chorym dzieciom”. Niech ta wypowiedź Księdza Biskupa będzie zachętą do odkrywania w sobie miłości do każdego człowieka, zwłaszcza tego z niepełnosprawnością.

Wydawcą książki jest Edycja Świętego Pawła. Fundacja Oczami Brata objęła patronat nad książką, a kupując ją, wspiera się działalność organizacji.

Książkę można nabyć w fundacji (tel. 533-527-368, e-mail: biuro@oczamibrata.pl) lub przez stronę internetową: www.edycja.pl.

* * *

Dziecko
Ale inne
Trwoga i miłość
Gorejące matczyne serce

Zawitało życie kalekie
Zdrowi ludzie szydzą
Drudzy odwracają oczy
Matka cieszy się i płacze
Nie znać po niej bólu
Dała życie
Wiatr rozwiewa jej włosy
Chce pokazać dziecku świat
Choć cierń wnętrze uwiera
Nic jej nie powstrzyma

Na przekór wszystkiemu
Przez łzy kapiące i drwiny
Śmiech słychać
Upada choć poddać się nie może

Życie idzie dalej
Nie ustaje matka
W miłości do dziecka

Bartosz Mazur – poeta, przyjaciel domu państwa Bilskich, „Krzyk w ciszy”

Reklama

Katedra Notre Dame: wielkie organy cudem uniknęły zniszczenia

2019-04-17 21:16

azr (KAI/LeFigaro/FranceMusique) / Paryż

Zabytkowe tzw. wielkie organy cudem ocalały podczas poniedziałkowego pożaru w katedrze Notre Dame w Paryżu. Monumentalny instrument, którego część piszczałek pamięta czasy średniowieczne, nie został zalany w czasie gaszenia pożaru, nie spłonął, ani też nie stopił się pod wpływem wysokich temperatur.

wikipedia.org

Zabytkowy instrument, składający się z 5 klawiatur, 109 tonów i ok. 8000 piszczałek ocalał podczas poniedziałkowego pożaru. Teraz muzycy z całego świata mobilizują się na wypadek, gdyby organy należało zdemontować z uszkodzonej świątyni i poddać kosztownej renowacji. Jak opisuje jeden z organistów paryskiej katedry, Vincent Dubois, który uczestniczył w wizji lokalnej po ugaszeniu pożaru, „cała struktura, nastawa organowa, piszczałki i konsole zostały dotknięte pożarem w bardzo niewielkim stopniu”. Znajdujący się pod zachodnią rozetą instument, choć był zagrożony w razie zawalenia się wież, został uratowany, m.in. dzięki temu, że ogromne wysiłki straży pożarnej zostały włożone w ostudzenie temperatury północnej wieży, której zawalenie się mogłoby mieć tragiczne skutki dla całej budowli. „To prawdziwy cud, że woda nie dostała się do środka” - mówi drugi z organistów, Olivier Latry. Wielkim szczęściem jest też fakt, że ołowiane piszczałki, których konstrukcja może wytrzymać do 350 stopni Celsjusza nie stopiła się.

Pytany o przyszłość instrumentu, Dubois nakreśla dwa możliwe scenariusze. Jeśli konstrukcja katedry okaże się na tyle stabilna, że rozpocznie się jej odbudowa, organy należy zabezpiczyć na czas prac i przewidzieć sesje muzyczne, ponieważ instrument ten nie może zbyt długo pozostawać nieużywany. Jeśli natomiast budowla okaże się zbyt niestabilna, wówczas monumentalny instrument trzeba będzie zdemontować.

W katedrze Notre Dame w Paryżu organy były obecne od początku jej istnienia, choć początkowo były niewielkim instrumentem. Słynne „wielkie organy” zostały skonstruowane w XIII w. i rozbudowane w kolejnm stuleciu. Obecny instrument do dziś posiada kilka piszczałek z czasów średniowiecznych. To świadczy o najwyższej trosce, jaką przez wieki otaczano instrument, jego konserwację i modernizację. Ocalały podczas Rewolucji Francuskiej, a kolejny etap swojej rozbudowy zawdzięczają m.in. architektowi Viollet-le-Duc, który polecił ich unowocześnienie. Po raz ostatni poddano je kompletnej renowacji w latach 2011-2014.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kościół czyni to na Jego pamiątkę

2019-04-18 22:17

Agata Pieszko

Weszliśmy dziś w okres Triduum Paschalnego, włączającego nas w szczególny sposób w tajemnicę śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. W ten dzień na pamiątkę ostatniego posiłku spożytego przez Jezusa z uczniami odprawiana jest uroczysta Msza św.

Agata Pieszko

We wrocławskiej Katedrze św. Jana Chrzciciela wieczornej Mszy Wieczerzy Pańskiej, poświęconej szczególnie sakramentowi Eucharystii i kapłaństwa, przewodniczył biskup Andrzej Siemieniewski, natomiast współcelebransami byli arcybiskup Józef Kupny oraz biskup Jacek Kiciński.

Na początku Eucharystii, ksiądz Paweł Cembrowicz – proboszcz archikatedry, podziękował arcybiskupowi Kupnemu za dermatoskop, który metropolita wrocławski ofiarował Dolnośląskiemu Centrum Onkologii.

– Dziś w kościołach czytamy Ewangelię o Jezusie, który podczas ostatniej wieczerzy umył uczniom nogi i nie chodzi o to, byśmy się zachwycali tym obrazem, ale byśmy zrozumieli jego sens – napisał abp Kupny w słowie do dolnośląskiego szpitala. Ewangelia nie jest więc tylko archaicznym tekstem, ale treścią, z której rodzi się wiara wzywająca do konkretnych czynów miłosierdzia.

W dzisiejszej homilii biskup Andrzej Siemieniewski zaznaczał, że chrześcijaństwo rodzi się ze słuchania Słowa Bożego. Słowa, które jest fundamentem wiary. Nie można jednak poprzestawać tylko na słuchaniu – to Słowo ma się odbijać echem w naszym życiu:

– Słuchanie Słowa to nie tylko pozwalanie na to, aby dźwięki wpadały w nasze ucho, ale prawdziwe słuchanie, to zaproszenie, by te dźwięki zamieniły się w życiodajną treść, by zmieniły się w czyn. Tego wieczoru uczymy się, jak Kościół zamienił słowa Chrystusa „To czyńcie na moją pamiątkę” w czynienie sakramentu.

Biskup Siemieniewski zaraz po nauczaniu zamienił przeczytane w Ewangelii Słowo na czyn i śladami Chrystusa obmył nogi kilku mężczyznom.

Po Mszy św., czyli po spożyciu wieczerzy, Chrystus został pojmany. Teraz widzimy Go za kratami. Adorujemy. Czekamy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem