Reklama

Świadectwo wiary w Dziwnówku

2015-09-03 11:16

Ks. Robert Gołębiowski
Edycja szczecińsko-kamieńska 36/2015, str. 5

Archiwum parafii w Dziwnówku
Procesjonalne przeniesienie relikwii i krzyża

Od pięciu lat trwa w naszej archidiecezji peregrynacja Relikwii Krzyża Świętego oraz Krzyża Wiary św. Ottona. W okresie wakacyjnym te święte misje odbywają się w parafiach nadmorskich, zapraszając szczególnie licznych turystów do pokornej modlitwy przed Chrystusem Ukrzyżowanym

Po raz trzeci trasa wiodła w tym roku od Świnoujścia do Kamienia Pomorskiego, do sanktuarium Słynącego Łaskami Obrazu Jezusa Ukrzyżowanego i Matki Bożej Bolesnej z Brzozdowiec. Jednym z ważnych etapów nadbałtyckiego wędrowania były odwiedziny w parafii pw. św. Maksymiliana Marii Kolbego w Dziwnówku, gdzie proboszczem jest ks. Zbigniew Niemasik.

Warto podkreślić, że parafia w Dziwnówku, jako jedyna w archidiecezji, po raz piąty gościła Relikwie Krzyża Świętego. Dzieje się to dlatego, że każdego roku, czy to wyruszając ze Świnoujścia, czy to z Mrzeżyna, tutaj następuje pożegnanie relikwii przed ich wyruszeniem do Kamienia Pomorskiego. Proboszcz ks. Zbigniew Niemasik z wielką radością zawsze przyjmuje święty znak i symbol chrześcijaństwa, układając taki program nawiedzenia, aby móc jak najbardziej uwypuklić znaczenie obecności krzyża w naszym codziennym życiu. Za pierwszym razem jedna z Mszy św. wraz z nauką o krzyżu odprawiona została na plaży, gromadząc setki turystów, z początku nieco zdziwionych całym wymiarem sytuacji, a później z wiarą biorących udział w tej nietypowej Eucharystii.

Reklama

Odwiedzając kolejnym razem w okresie trwania „Misji u stóp Krzyża” Dziwnówek, stałem się świadkiem niezwykłego proklamowania wartości krzyża poprzez przepłynięcie łódką przez Zalew Kamieński z relikwiami i Krzyżem Wiary św. Ottona i wniesienie ich do konkatedry.

Następnego roku zakończenie Misji nastąpiło w kościele filialnym we Wrzosowie, po czym wszyscy wierni pieszo odprowadzili w ponad 2-kilometrowej pielgrzymce krzyż do granicy parafii, przekazując go ks. dziekanowi kan. Dariuszowi Żarkowskiemu, który również idąc pieszo 5 km, wraz z wiernymi przyniósł krzyż do kamieńskiej świątyni. Za każdym razem były to budujące świadectwa wiary, dlatego także i w tym roku po pięciodniowym pobycie w parafii, który objął również uroczystość odpustową ku czci patrona św. Maksymiliana M. Kolbego, sprawowaną przez ks. kan. Bogdana Przybysza, zakończenie Misji miało bardzo wzruszający charakter. Tym razem relikwie odprowadzane były do Dziwnowa do parafii św. Józefa. Ponownie ks. Zbigniew podjął wartościową decyzję, aby procesjonalnie przenieść relikwie oraz krzyż nadmorską plażą, dając w ten sposób piękne świadectwo wiary licznych wiernych, którzy towarzyszyli w tej głębokiej w swojej wymowie pielgrzymce.

Tagi:
peregrynacja

Reklama

Obraz św. Józefa nawiedził Areszt Śledczy w Zielonej Górze

2019-04-16 21:45

Kamil Krasowski

Obraz św. Józefa Kaliskiego 16 kwietnia nawiedził Areszt Śledczy w Zielonej Górze. Organizatorem spotkania był kapelan ks. Krzysztof Hojzer.

Karolina Krasowska
Ks. Krzysztof Hojzer wyjaśnił osadzonym znaczenie i symbolikę obrazu

W Areszcie Śledczym przebywają - jak mówi kapelan - osoby skazane, oskarżone, które są w trudnym momencie życiowym wielkiego cierpienia, nie tylko dla nich, ale również dla ich rodzin. - Św. Józef to człowiek o niezwykłej odwadze. Pokonujący trudności życiowe w sposób niezwykle mądry i święty - poprzez milczenie. Areszt jest też takim miejscem, gdzie jest dużo milczenia. Chociaż są rozprawy, panowie często opowiadają o różnych trudnych momentach i relacjach, które muszą tworzyć, ale przede wszystkim opowiadają też o tym, że jest dużo milczenia, dużo ciszy, która potrafi zabić, jeśli jest źle wykorzystana. I dzisiaj właśnie chce powiedzieć o takiej niezwykłej cesze św. Józefa, jaką jest właśnie cisza - mówi ks. Krzysztof Hojzer.


Kapelan nawiązał do hasła peregrynacji obrazu św. Józefa Kaliskiego, które brzmi "Milczeć. Walczyć. Kochać". - Chodzi o umiejętne zrozumienie słowa "milczeć". Św. Józef milczy, żeby najpierw posłuchać Boga i żeby lepiej zauważyć, co Bóg zrobi, jaki zrobi pierwszy krok; żeby umieć zrozumieć po co ma walczyć, o co ma walczyć i dlaczego ma walczyć - o Świętą Rodzinę, o Matkę Najświętszą, o zamysł Boży. Św. Józef to zwykły facet, który nagle staje przed bardzo trudnym doświadczeniem. Ostatnią bardzo piękną rzeczą, która rodzi się z milczenia z Bogiem i z tego głębszego rozumienia jest kształtowanie swojego wnętrza na obraz Boga, bo właśnie wtedy prawdziwie kocham - mówi kapelan.

- Tutaj w Areszcie też potrzebujemy takiego świętego milczenia, głębszego spotykania z Bogiem przez sakrament spowiedzi, Eucharystię. Chcemy milczeć, by Bóg wlewał nam swoje rozumienie, aby nas bardziej odkrywał, żebyśmy głębiej rozumieli do czego zostaliśmy zaproszeni. Dlaczego Bóg w naszym życiu, chociaż czasami je bardzo mocno zmarnowaliśmy, chce nadal nas prowadzić, do czego chce nas zaprosić i o co mamy walczyć. Czy mamy walczyć z niesprawiedliwym wyrokiem, czy mamy walczyć z rozwalającym się domem, czy jest sens i jak kochać ludzi, którzy mnie oskarżyli albo których poraniłem. I Józef nam to pokazuje, mierząc się z wielkimi trudnościami, których nie rozumie. Dopiero cisza pozwala mu otworzyć serce na Boga i Bóg mu to wyjaśnia, jego serce staje się domem dla Boga - dodaje kapłan.

Dla p. Janusza moment nawiedzenia obrazu św. Józefa w Areszcie był wyjątkowy. - Pochodzę z okolic Kalisza. Moja cała rodzina, która mieszka nieopodal Kalisza uczęszcza w tej chwili do św. Józefa. W korespondencji, którą dostałem od rodziny dowiedziałem się, że obraz będzie znajdował się tutaj, w Zielonej Górze, u nas. I z tego względu jestem właśnie tutaj, żeby podzielić się takim wsparciem duchowym dla mojej rodziny, że Józef jest z nami w tej chwili - mówi p. Janusz, który w swoim życiu raz nawiedził sanktuarium św. Józefa w Kaliszu, skąd pochodzi obraz, a teraz św. Józef odwiedził go w Areszcie Śledczym w Zielonej Górze. - Towarzyszą mi przede wszystkim intencje łaski wolności, żebym jak najprędzej mógł się zobaczyć z moją rodziną. Mam małe dziecko, którego nie widziałem. Moja żona urodziła i chciałbym być razem z nimi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kiedy obowiązuje post?

Ks. Ryszard Kamiński
Edycja płocka 9/2003

Bożena Sztajner

Moi rodzice opowiadali mi, że kiedyś w okresie Wielkiego Postu wypalano nawet garnki, żeby nie została w nich ani odrobina tłuszczu. Dziś praktyka postu w Kościele jakby złagodniała. Przykazanie kościelne mówi o czasach pokuty, ale pozostaje problem, jak rozumieć te "czasy pokuty". Czy 19 marca, w czasie Wielkiego Postu, można zawrzeć sakrament małżeństwa z weselem? Czy w piątek można iść na dyskotekę? Czy w Adwencie można się bawić? Czy post nadal obowiązuje w Kościele?

Czwarte przykazanie kościelne, które dotyczy tych spraw, brzmi: "Zachowywać nakazane posty i wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych, a w okresach pokuty powstrzymywać się od udziału w zabawach". Wydaje się, że najważniejszym wyrażeniem w tak sformułowanym przykazaniu jest słowo "pokuta". Katechizm Kościoła Katolickiego precyzuje, że chodzi tutaj o pokutę wewnętrzną, która polega na nawróceniu serca, przemianie postaw, radykalnej zmianie całego życia na lepsze. To jest podstawowa, prawdziwa wartość pokuty, jej sedno. Takiej pokuty oczekuje od chrześcijanina Pan Bóg i Kościół. Chrześcijanie są zobowiązani do jej praktykowania cały czas. Ponieważ jednak różnie z tym bywa w ciągu kolejnych dni i miesięcy, Kościół ustanowił dni i okresy pokuty, gdy koniecznie należy praktykować czyny pokutne, które wspomagają nawrócenie serca.
Jakie są te czyny pokutne? Wykładnia do omawianego przykazania podana przez Sekretarza Generalnego Episkopatu Polski wylicza: "modlitwa, uczynki pobożności i miłości, umartwienie przez wierniejsze pełnienie obowiązków, wstrzemięźliwość od pokarmów mięsnych i post". Czas zaś pokuty, określony przez czwarte przykazanie, to poszczególne piątki całego roku i Wielki Post. We wszystkie piątki całego roku oraz w Środę Popielcową i Wigilię Bożego Narodzenia (o ile nie przypada wtedy IV niedziela Adwentu), obowiązuje chrześcijanina powstrzymanie się od spożywania pokarmów mięsnych, gdy ukończył on 14 rok życia. Zaleca się jednak, aby także młodsze osoby wprowadzać do tej praktyki, nie czekając aż osiągną one 14 lat. Warto jeszcze dodać, że według Konstytucji Apostolskiej Paenitemini zakaz spożywania pokarmów mięsnych nie oznacza zakazu spożywania nabiału i jaj oraz przyprawiania potraw tłuszczami zwierzęcymi.
Prymas Polski (to także ważne) udzielił dyspensy od obowiązku powstrzymania się od potraw mięsnych w piątki wszystkim, którzy stołują się w zakładach zbiorowego żywienia, gdzie nie są przestrzegane przepisy postne, a także takim osobom, które nie mają możności wyboru potraw, a muszą spożywać to, co jest dostępne do spożycia. Dyspensa ta nie dotyczy jednak Wielkiego Piątku, Środy Popielcowej i Wigilii Bożego Narodzenia. Zatem w te trzy dni obowiązuje w każdych okolicznościach powstrzymanie się od spożywania potraw przyrządzonych z mięsa.
Po wyjaśnieniu wymagań IV przykazania kościelnego w odniesieniu do wstrzemięźliwości od pokarmów mięsnych, zwróćmy uwagę na "nakazane posty" w tym przykazaniu. Post może być jakościowy i ilościowy. Ten pierwszy dotyczy niespożywania określonych pokarmów, np. mięsa. Ilościowy zaś polega, według wyżej wspomnianej Konstytucji Apostolskiej, na spożyciu jednego posiłku dziennie do syta i dopuszcza możliwość przyjęcia "trochę pokarmu rano i wieczorem". Taki post obowiązuje wszystkich wiernych między 18 a 60 rokiem życia w Środę Popielcową i w Wielki Piątek. Należy tutaj powtórzyć wcześniej napisane słowa, że ci, którzy nie mają 18 lat, właściwie od dzieciństwa powinni być wychowywani do spełniania tej praktyki. Błędem byłoby stawianie tego wymagania dopiero od wieku pełnoletności. Racje wydają się oczywiste i nie ma potrzeby ich przywoływania w tym miejscu.
Gdy chrześcijanin podlega uzasadnionej niemożności zachowania wstrzemięźliwości w piątek, powinien podjąć inne formy pokuty (niektóre z nich zostały przytoczone wcześniej). Natomiast post ilościowy i jakościowy w dwa dni w roku: Wielki Piątek i Środę Popielcową, powinien być koniecznie zachowywany. Winien rozumieć to każdy chrześcijanin, nawet ten, który słabo praktykuje wiarę. Dyspensa Księdza Prymasa, o której wspomniałem wcześniej, nie dotyczy zachowania postu w te dwa dni roku. Ci zaś, którzy z niej korzystają, powinni pomodlić się w intencji Ojca Świętego, złożyć ofiarę do skarbonki z napisem "jałmużna postna", lub częściej spełniać uczynki miłosierdzia.
Jeszcze kilka słów o zabawach. Powstrzymywanie się od udziału w nich obowiązuje we wszystkie piątki roku i przez cały Wielki Post, łącznie z dniem św. Józefa (19 marca) - jeśli wtedy trwa jeszcze Wielki Post. Adwent nie został zaliczony do czasów pokuty, dobrze jednak byłoby w tym czasie powstrzymać się od udziału w zabawach, zachowując starą i dobrą polską tradycję - Adwent trwa bardzo krótko, a karnawał jest tak blisko. W Adwencie zaś - co staje się coraz powszechniejszą praktyką - jest wiele spotkań opłatkowych, które mają inny charakter. Warto je upowszechniać i pozostawać w radosnym, pełnym nadziei oczekiwaniu na przyjście Zbawiciela w tajemnicy Bożego Narodzenia.

Od marca 2014 r. obowiązuje nowa wersja IV przykazania kościelnego

Przeczytaj także: Nowa wersja IV przykazania kościelnego - powstrzymanie się od zabaw tylko w Wielkim Poście
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: zakończyła się Centralna Droga Krzyżowa

2019-04-20 07:33

tk, dg / Warszawa (KAI)

Warszawie zakończyła się nabożeństwo Centralnej Drogi Krzyżowej, która przeszła ulicami stoicy już po raz 25. Na zakończenie modlitwy z udziałem kilkunastu tysięcy osób, kard. Kazimierz Nycz nawiązał do strajku oświacie i podkreślił, że problem ten trzeba rozwiązywać tak, by nie ucierpieli uczniowie.

Artur Stelmasiak

Metropolita warszawski przywołał też myśl z niedawnego artykułu papieża seniora Benedykta XVI, iż główną bolączką współczesnego Kościoła i świata jest brak wiary i wyrugowanie odniesień do Boga z życia publicznego.

Nabożeństwo rozpoczęło się przy kościele akademickim św. Anny. W tym roku jej trasa prowadziła Anny Krakowskim Przedmieściem, ul. Miodową, Senatorską do placu Teatralnego, następnie ul. Wierzbową do pl. Piłsudskiego. Następnie ulicą Tokarzewskiego-Karaszewicza na Krakowskie Przedmieście i z powrotem do kościoła akademickiego św. Anny.

Autorem rozważań do poszczególnych stacji Drogi Krzyżowej był 23-letni aktor Maciej Musiał, który także je odczytywał. W rozważaniach zatytułowanych "Krzyk ciszy" podzielił się refleksjami na temat drogi młodego człowieka przez życie, z powstawaniem z upadków, pytaniami o autorytety, o relacje międzyludzkie.

"Zrozumiałem, że wystarczy spojrzeć na drogę krzyżową przez pryzmat swojego serca, wrażliwości i doświadczeń. To starałem się zrobić" - powiedział KAI przed rozpoczęciem nabożeństwa Maciej Musiał.

Zapytany o treść rozważań, wyznał: "Odczuwam ogromną potrzebę ciszy. Świat cały czas do mnie krzyczy. Jest miliard komunikatów, informacji... Dlatego w wydarzeniach z drogi krzyżowej szukałem właśnie ciszy. I nad gwarem ludzi skazujących Jezusa na śmierć usłyszałem niemy krzyk Boga. Krzyk zwycięstwa i światła".

Kilkumetrowy krzyż do kolejnych stacji nieśli m.in. biskupi i księża, siostry zakonne, studenci i straż miejska, prawnicy, strażacy, przedstawiciele różnych wspólnot, w tym po raz pierwszy skupiająca mężczyzn grupa "Żołnierze Chrystusa".

Przed udzieleniem końcowego błogosławieństwa kard. Kazimierz Nycz nawiązał do pożaru paryskiej katedry Notre Dam zaznaczając, że reakcją wielu Francuzów były wznoszone na ulicach modlitwy i śpiewy. Podkreślił, że jest to tym bardziej znaczące, że także w Polsce mówi się o lacikiej Francji i laickiej Europie.

"Wydawać by się mogło, że sprawa obecności Boga w życiu publicznym została 'załatwiona', tak się przynajmniej wielu wydawało - mówił metropolita warszawski. - Natomiast to głębokie pragnienie obudzone w takim momencie - oby na trwałe - stało się czymś niesłychanie ważnym" - dodał.

Kardynał Nycz nawiązał do napisanego kilka dni wcześniej eseju papieża seniora Benedykta XVI, w którym próbował on wyjaśnić obecne trudności świata i Kościoła. "Odpowiedź papieża jest podwójna: słaba wiara i Bóg, który przestał być obecny w przestrzeni publicznej, niepotrzebny wręcz - mówił duchowny. - To, co napisał papież senior dotyka problemu, który potem został zilustrowany przez to dramatyczne wydarzenie początku Wielkiego Tygodnia - pożar katedry Notre Dame" - stwierdził kard. Nycz.

Metropolita warszawski nawiązał do trwającego obecnie strajku w oświacie. "To jest krzyż młodzieży, krzyż nauczycieli, krzyż odpowiedzialnych za oświatę w wymiarze kraju i w wymiarze samorządu, krzyż, który musimy dźwigać razem a nie przeciw sobie, żeby nie ucierpieli ci, dla których szkoły istnieją, a równocześnie żebyśmy dostrzegli te wszystkie skomplikowane problem i potrzeby" - powiedział kard. Nycz.

Następnie udzieli zgromadzonym błogosławieństwa i złożył zgromadzonym życzenia świąteczne.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem