Reklama

Rodzina z mocą Twórczego Słowa

2015-09-15 13:13

Bp Adam Lepa
Niedziela Ogólnopolska 38/2015, str. 18-19

Edyta Pawlowska / Fotolia.com

Świat mediów, w którym żyjemy, zbudowany jest ze słów, obrazów i dźwięków. Sporadycznie tylko pojawia się jeszcze jeden składnik naszej mediosfery – cisza. Jest on jednak zdominowany przez pozostałe składniki, a nawet całkowicie eliminowany.

Tegoroczne orędzie na Światowy Dzień Środków Społecznego Przekazu papież Franciszek zatytułował: „Przekaz o rodzinie jako uprzywilejowanym miejscu spotkania w bezinteresownej miłości”. Temat orędzia nawiązuje do dwóch synodów poświęconych rodzinie – nadzwyczajnego, który miał miejsce w roku ubiegłym, i zwyczajnego, który odbędzie się w roku bieżącym. Swoją decyzję Papież uzasadnił w jednym zdaniu: „Rodzina jest pierwszym miejscem, w którym uczymy się porozumiewać”. Podstawowym narzędziem tego porozumiewania się jest słowo.

Przeczytaj także: Wyzwania medialne i zobowiązania wiary

Niezwykłość słowa

Wyjątkowa ranga słowa wyraża się przede wszystkim w tym, że jego fundamentem jest więź, która z kolei umacniana jest przez to słowo – podkreśla papież Franciszek. Oznacza to, że słowo i więź są korelatami, to znaczy – nawzajem się uzupełniają i jedno bez drugiego nie może funkcjonować. Widać to najwyraźniej na przykładzie rodziny. Słowa otrzymaliśmy od naszych przodków, żeby się później nimi dzielić. Wszystko odbywa się w tym celu, aby się porozumieć z innymi. Przy czym porozumiewanie się powinno prowadzić do odkrywania bliskości i jej dalszego budowania. To z kolei sprawia, że zmniejsza się dystans przez wychodzenie sobie naprzeciw i akceptowanie siebie nawzajem. Tylko w takim środowisku może się zrodzić przebaczenie, które jest siłą komunikacji międzyludzkiej. Jest ono wyrażane za pośrednictwem słów i prowadzi do wdzięczności. Przebaczenie rodzi też skruchę i wolę poprawy.

Reklama

Wyjątkową siłę oddziaływania oraz integracji międzyludzkiej wykazuje dialog. Obejmuje on również słuchanie, nie tylko mówienie. Dialog u badaczy budzi podziw, a nawet zachwyt. Są publikacje na Zachodzie, w których dialog nazywany jest cudem. Wbrew pozorom, sztuki dialogu mogą uczyć również media, które z natury są dialogiczne. Roli słowa w dialogu międzyludzkim nie można przecenić.

W sytuacji, gdy słowo staje się w rodzinie nośnikiem złorzeczeń, obmowy, niezgody i plotek, inne słowo ma szansę, żeby budować w takiej rodzinie środowisko, w którym również werbalnie przekazywany będzie dar błogosławieństwa. Wyraża on zawsze dobre życzenie i gotowość udzielania pomocy. Tylko w ten sposób można będzie „przerwać spiralę zła”, kształtując w rodzinie ducha braterstwa.

Porozumiewanie się w rodzinie może być utrudnione przez nowe media, gdy stają się czynnikiem powodującym unikanie słuchania, izolowanie się mimo obecności fizycznej czy lekceważenie faktu, że cisza jest integralną warstwą komunikacji, a pozbawione jej słowa tracą swoje bogactwo.

Papież Franciszek w obliczu zagrożeń ze strony mediów i nieprawidłowego ich użytkowania proponuje podjęcie konkretnego zadania. Ma nim być nauczenie się sztuki opowiadania. Stwierdza nawet, że należy je traktować jako wyzwanie. Samo obcowanie z mediami, a tym bardziej „konsumowanie informacji”, nie wystarcza. Wszak proces informowania przez media upraszcza oraz przeciwstawia sobie istniejące różnice i stanowiska, wymuszając wybór jednej ze stron i nie prezentując pełnego obrazu rzeczywistości.

Cywilizacja słowa zagrożona?

Papież Paweł VI jako pierwszy zwrócił uwagę na fakt zagrożenia cywilizacji słowa. Podjął tę problematykę w swojej adhortacji apostolskiej „O ewangelizacji w świecie współczesnym”, ogłoszonej 8 grudnia 1975 r. W bieżącym roku mija 40 lat od tego wydarzenia.

Paweł VI przytacza w adhortacji opinię specjalistów, że cywilizacja słowa „jako nieskuteczna i nieużyteczna już się przeżyła, a obecnie następuje nowy styl życia – cywilizacja obrazu”. Papież staje w obronie cywilizacji słowa, podkreślając jego wyższość nad obrazem i większą skuteczność, szczególnie wtedy, gdy niesie z sobą „moc Bożą”. Jednocześnie informuje, że podjęto odpowiednie badania nad wprowadzeniem nowych środków do głoszenia Ewangelii. Przypomina też, że wciąż aktualne jest Pawłowe stwierdzenie: „Wiara rodzi się ze słuchania”. W związku z tym Paweł VI podkreśla, że „człowiek naszych czasów chętniej słucha świadków aniżeli nauczycieli; a jeśli słucha nauczycieli, to dlatego, że są świadkami”.

Pierwszy etap narodzin cywilizacji obrazu nastąpił w XIX wieku, gdy wynaleziono fotografię, a później film. Wiek XX dał telewizję, Internet i tzw. nowe media. Szybki rozwój technologii sprawił, że media ikoniczne („obrazkowe”) wciąż się doskonalą i liczebnie rosną.

W następstwie funkcjonowania cywilizacji obrazu pojawiły się niepokojące zjawiska w obrębie mediosfery. Spada systematycznie czytelnictwo książek, zamykane są biblioteki i punkty biblioteczne. Coraz szersze kręgi społeczeństwa stają się uzależnione od mediów (głównie od telewizji i Internetu). Poważne problemy mają Polacy z językiem polskim mówionym i czytanym. Ponad 70 proc. społeczeństwa nie rozumie w pełni tekstów, które czyta.

Wnioski i wskazania

Tegoroczne orędzie papieża Franciszka na Niedzielę Środków Społecznego Przekazu przynosi bogaty materiał do refleksji oraz do podejmowania stosownych działań.

• Z treści orędzia wynika, że w rodzinie szczególną rolę spełnia słowo. Jest ono obecne we wszystkich elementach środowiska rodziny. Dziecko przed swoim narodzeniem słyszy nie tylko „uspokajające bicie serca mamy”, ale również jej słowo, któremu towarzyszy otoczka najbardziej przyjaznych emocji. Jest ono tym bardziej ważne, że rodzina jest pierwszym i dlatego najważniejszym miejscem, w którym człowiek uczy się porozumiewać, a podstawowym środkiem porozumiewania się jest właśnie słowo.

• Rangę słowa podnosi fakt, że istnieje ścisły związek między nim a myśleniem człowieka. Są to korelaty, tzn. jedno bez drugiego nie istnieje. I tak człowiek wtedy rozwija i doskonali myślenie, gdy wyraża je w słowach. Jednocześnie zaś wtedy rozwija i doskonali swój język, gdy dynamizuje go swoją myślą. Walter J. Ong, jezuita, wybitny amerykański filozof i językoznawca, w refleksji nad słowem poszedł jeszcze dalej i głosił, że nie tylko sposób mówienia, ale też sposób komunikowania się wpływa na sposób myślenia człowieka. Nie jest więc obojętne, jaka jest jego kultura bycia czy kultura ducha, która jest duchem kultury. Dlatego np. prymitywne zachowania człowieka są nie tylko negatywnie oceniane przez najbliższe otoczenie, ale przede wszystkim obniżają poziom jego myślenia.

• Nad słowem należy permanentnie pracować. Tym bardziej że może ono dysponować wielką siłą. Stwierdzenie, że „mówić znaczy stwarzać”, dziś powszechnie przyjmowane, oznacza, że słowo jest formą twórczego działania, a więc wykazuje moc sprawczą. Aby można było wykorzystać tego rodzaju możliwości słowa, należy spełniać określone warunki. Ponieważ „słowo karmi się ciszą”, nie należy żałować czasu na ciszę i milczenie. Ponadto powinno się realizować radę światłych pedagogów: „Więcej czytać, mniej oglądać”. Radzi się też, żeby w miarę możliwości czytać „na głos”, co pomaga w poprawnym posługiwaniu się językiem.

• Nieprawidłowe korzystanie z mediów prowadzi do zubożenia języka. Można go odbudować i udoskonalić, praktykując narrację. Wskazuje się na jej dwa znaczenia: oznacza ona opowiadanie o czymś skierowane do drugiego człowieka oraz stanowi postać odtwarzania rzeczywistości i sposób jej rozumienia. Dlatego przyjmuje się powszechnie, że narracja rozwija człowieka umysłowo. Narracje zaś nazywane są „umysłowymi formami rozumienia świata”. Szczególne znaczenie wykazuje narracja w środowisku rodziny, w którym w dużej mierze kształtuje się tożsamość jednostki, dlatego liczy się tam jakość narracji, jej treść i częstotliwość. Nic dziwnego, że dziś opracowuje się specjalne programy z punktu widzenia „pedagogii narracyjnej”. W tym kontekście zrozumiały jest fakt, że w swoim orędziu papież Franciszek kilka razy mówi zachęcająco o narracji w rodzinie.

Na koniec przypomnijmy fragment przemówienia, które św. Jan Paweł II wygłosił w 1991 r. w Olsztynie. Zatytułowano je: „Wielka praca nad mową”: „Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeżeli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko”.

* * *

Bp Adam Lepa
Biskup pomocniczy senior archidiecezji łódzkiej, członek Rady ds. Środków Społecznego Przekazu Konferencji Episkopatu Polski

Tagi:
media

Postępująca kolonizacja mediów

2019-01-27 14:15

Katarzyna Cegielska

Media powinny służyć komunikacji społecznej, tymczasem w większości brak im szacunku do człowieka. Sympozjum naukowe „Oblicza kolonizacji mediów” odbyło się w sobotę 26 stycznia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

WKSiKM

Czym jest kolonizacja mediów? Jest nią opanowywanie rodzimych mediów przez obcy kapitał i rozprzestrzenianie się zagranicznych koncernów medialnych. Odbiorcy nie uświadamiają sobie tego, ponieważ media dalej przemawiają do nich w ich języku. Jednak choć polskojęzyczne, realizują obcą politykę. – Zaczynają się czuć jak u siebie, a odbiorca w gruncie rzeczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma do czynienia z kimś, kto jest mu obcy – mówiła w czasie sympozjum dr Hanna Karp.

W dalszej kolejności kolonizacja rozszerza się poprzez działanie innych światowych gigantów wchodzących na rynki poszczególnych krajów, jak choćby Google czy Facebook. – Firmy te przejęły większość obrotu reklamowego w internecie i również na terenie Polski zbierają wielkie miliony z reklamy w sieci – mówiła poseł Barbara Bubula. – Potęguje się proces koncentrowania własności medialnej i telekomunikacyjnej – dodała prelegentka. Jak zaznaczyła, obecnie bardzo łatwo żongluje się własnością telekomunikacyjną w świecie, stosunkowo proste są sprzedaże, przejęcia itp. – W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach przez tych, którzy z jednej strony dysponują wielkimi bazami danych o klientach czyli tych, którzy funkcjonują w internecie. To właśnie Google i Facebook przejęły większość obrotu reklamowego w sieci – mówiła poseł Bubula. Dodała też, że następuje też inwazja firm telekomunikacyjnych, które mają np. częstotliwości radiowe, kanały dystrybucji treści wideo i szerokopasmowy internet. – Dzięki tym środkom komunikacji dochodzą do własności zawartości programowej, która jest w telewizji. Mówię o inwazji takich firm jak Netflix czy Amazon, które zaczynają tworzyć treści i opanowywać rynek medialny na ogromną skalę międzynarodową, także w Polsce – zaznaczyła poseł Barbara Bubula.

Zobacz zdjęcia: Sympozjum: Postępująca kolonizacja mediów

W mediach elektronicznych stróżem gwarancji pluralizmu winna być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jednak jest ona bezsilna. – Krajowa Rada ma stosunkowo mało możliwości oddziaływania na to, aby nie tracili ci, którym przyznane zostały koncesje, aby ich nie tracili na rzecz większych podmiotów. I tak słabsi wykupywani są przez silniejszych – zaznaczył prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W Polsce problem obcego kapitału na rynku medialnym dotyczy zarówno sfery ogólnopolskiej jak i lokalnej i regionalnej. – Jeżeli spojrzymy na Francję czy Niemcy, tam jednak dominuje w mediach rodzimy kapitał – podkreśliła dr Hanna Karp.

Częścią medialnego rynku są media katolickie, które z powodu niewielkich możliwości finansowych mają trudności z rozwojem i utrzymaniem się na rynku. – Z jednej strony powstaje wiele nowych inicjatyw, gdzie media katolickie rodzą się, ale też z drugiej strony możemy zaobserwować, że z powodów ekonomicznych nie można ich utrzymać i albo stają się częścią większych ogólnopolskich mediów katolickich, albo, niestety, przestają być katolickie – mówił ks. dr Zenon Hanas, medioznawca z UKSW.

Jak zaznaczyła Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy media katolickie podejmują tzw. tematy tabu, których nie podejmują np. media publiczne. Do tematów tych należy choćby obrona życia. – Media katolickie świetnie sobie radzą, wykorzystując tę niszę, zagospodarowując tę tematykę – powiedziała Jolanta Hajdasz.Jednak, jak dodała, zaangażowanie tylko mediów katolickich luki tej w pełni nie wypełni. Atę misje powinny realizować także media publiczne.

Konferencję objął patronatem Tygodnik Katolicki Niedziela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uroczystości jubileuszowe w Przyrowie

2019-03-17 16:25

Magda Nowak

Magda Nowak/Niedziela

W parafii pw. św. Doroty Dziewicy i Męczennicy w Przyrowie 17 marca rozpoczęło się świętowanie jubileuszu 650-lecia istnienia parafii oraz 650-lecia nadania praw miejskich Przyrowowi przez króla Kazimierza III Wielkiego.

O godz. 11.00 w kościele parafialnym Mszy św. odprawił bp Andrzej Przybylski, biskup pomocniczy archidiecezji częstochowskiej.

– Jesteśmy spadkobiercami wszystkiego, co tu się działo – powiedział na początku ks. Antoni Kaczmarek, proboszcz parafii i prosił: – Niech Ksiądz Biskup obejmie modlitwą to wielkie dziedzictwo – tej ziemi, tej parafii i tej miejscowości.

Zobacz zdjęcia: Jubileusz w Przyrowie

W homilii bp Andrzej Przybylski, nawiązując do jubileuszu, przypomniał: – Przyrów nie zaczął się od nas, nie zaczął się od naszego pokolenia. Nawet jeśli my zbudowaliśmy piękne domy, odnowiliśmy ulice, zaczęliśmy od tej długiej historii, począwszy od wydarzenia związanego z aktem lokacyjnym Przyrowa. – Niemożliwe, żeby drzewo przynosiło owoce, jeśli nie miałoby korzeni. Nie wolno nam zapomnieć o korzeniach i dlatego tu dzisiaj jesteśmy, i dlatego świętujemy. Nie dla samej tylko historii, nie dlatego tylko, żeby przyjść, powspominać, nie dlatego tylko, żeby zrobić wielki ukłon wdzięczności wobec lat minionych, ale żeby sobie uświadomić: nie byłoby nas bez tych korzeni – podkreślił.

Jednocześnie Ksiądz Biskup wskazał, że historia lokacji Przyrowa nieodłącznie związana jest z historią wiary naszych przodków: – Może nie kończyli tylu szkół co my, może nie byli tak oświeceni jak my, ale czuli, byli tego pewnie, że bez Boga i bez Kościoła, choćby mieli bogate domy, choćby mieli narzędzia i dużo pieniędzy, zdziczeliby i nic dobrego by nie zbudowali. – Boże, dziękujemy Ci za tych wszystkich ludzi i prosimy Cię błogosław tej miejscowości, tej gminie, tym, którzy teraz w niej żyją i żyć będą przez całą jej historię – zakończył.

Po Eucharystii uroczystości przeniosły się na przyrowski rynek, gdzie miało miejsce odsłonięcie i poświęcenie popiersia króla Kazimierza III Wielkiego. Część artystyczna upamiętniająca obchody jubileuszowe odbyła się w sali widowiskowo-sportowej przy Zespole Szkolno-Przedszkolnym w Przyrowie. W programie znalazły się m.in. prelekcja dr hab. Marcelego Antoniewicza z Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego im. Jana Długosza w Częstochowie oraz koncert Zespołu Pieśni i Tańca „Przyrowskie Nutki”.

Nadanie praw miejskich Przyrowowi miało miejsce na zamku w pobliskim Olsztynie 15 marca 1369 r. Jest to ostatnia znana z dokumentów lokacja dokonana przez króla Kazimierza Wielkiego. Akt nadania praw miejskich wiązał się z utworzeniem parafii pw. św. Doroty.


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Ks. Jacek Gancarek nowym moderatorem Stowarzyszenia Żywy Różaniec

2019-03-18 17:10

mag / Warszawa (KAI)

Ks. Jacek Gancarek z archidiecezji częstochowskiej został wybrany nowym moderatorem Stowarzyszenia Żywy Różaniec. W Warszawie-Rembertowie 14 marca odbyła się XIV Konferencja Diecezjalnych Moderatorów Żywego Różańca, w czasie której rozmawiano na temat VII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Żywego Różańca na Jasną Górę w dniach 31 maja–1 czerwca, Wielkiej Nowenny Różańcowej oraz nowego modlitewnika. Gościem obrad był abp Wacław Depo.

Archidiecezja Warszawska
Ks. Jacek Gancarek

W czasie zjazdu sekretarz krajowy Papieskiego Dzieła Rozkrzewiania Wiary ks. Maciej Będziński podsumował projekt „Żywy Różaniec dla Misji”. Z zebranych funduszy udało się dofinansować budowę świątyń w Birmie, na Sri Lance i w Indiach, oraz dwie kaplice w Czadzie. – Powoli wracamy do naszych korzeni, czyli do tego, o co chodziło założycielce Żywego Różańce, Słudze Bożej Paulinie Jarico. Poprzez Wielką Nowennę Różańcową przygotowujemy się do obchodów jubileuszu 200. rocznicy powstania Żywego Różańca – powiedział ks. Maciej Będziński.

Rok 2018 przebiegał pod hasłem „Tajemnice Jezusa i Maryi drogą do dojrzałego życia duchowego”. Obecny, drugi rok nowenny skoncentrowany jest na temacie „Duchowość sługi Bożej Pauliny M. Jaricot – założycielki Żywego Różańca i Dzieła Rozkrzewiania Wiary”, zaś rok 2020 „Żywy Różaniec znakiem jedności z Ojcem Świętym i Kościołem”. Natomiast następny rok - 2021 „Różaniec modlitwą o zbawienie innych”. Nowenna zakończy się w roku 20126. Będzie przeżywany pod hasłem „Różaniec modlitwą o Boże Miłosierdzie dla świata”.

W czasie zjazdu zgodnie ze statutem wybrano również nowe władze zarządu Stowarzyszenia Żywy Różaniec. Po dwóch kadencjach miejsce dotychczasowego moderatora krajowego ks. Szymona Muchy z diecezji radomskiej zajął ks. Jacek Gancarek z archidiecezji częstochowskiej, dotychczas diecezjalny moderator i dyrektor Papieskich Dzieł Misyjnych. Decyzje tę zatwierdzili biskupi na 382 zebraniu plenarnym KEP.

W czasie posiedzenia w Rembertowie podjęto również temat nadzwyczajnego miesiąca misyjnego, oraz VII Ogólnopolskiej Pielgrzymki Żywego Różańca na Jasną Górę która odbędzie w dniach 31 maja–1 czerwca.

Odbyły się również prace studyjne nad redakcją nowego modlitewnika dla członków Stowarzyszenia Żywy Różaniec.

Ks. Jacek Gancarek urodził się 12 marca 1968 r. w Kamyku. Ukończył Wyższe Seminarium Duchowne na Papieskiej Akademii Teologicznej w Częstochowie. W 1994 r. przyjął święcenia kapłańskie. Pracę jako wikariusz rozpoczął w parafii pw. Wniebowzięcia NMP w Pajęcznie, a następnie został oddelegowany do parafii pw. bł. Urszuli Ledóchowskiej w Częstochowie.

W 1997 r. ukończył studia podyplomowe na kierunku biblistyka w Papieskiej Akademii Teologicznej. Od 2007 r. podjął studia doktoranckie na Uniwersytecie Papieskim Jana Pawła II w Krakowie.

Od 1999 r. pełni funkcję Dyrektora Papieskich Dzieł Misyjnych w Archidiecezji Częstochowskiej i jest Delegatem ds. misji Arcybiskupa Metropolity Częstochowskiego.

W 2000 r. zaangażował się również w organizację Ogólnopolskich i Diecezjalnych Kongresów Misyjnych na Jasnej Górze.

Od 2011 r. do chwili obecnej pracuje jako proboszcz w parafii pw. NMP Różańcowej w Myszkowie-Mrzygłodzie.

Żywy Różaniec jest wspólnotą założoną przez Sługę Bożą Paulinę Jaricot w 1826 r. w Lyonie. Zatwierdził ją papież Grzegorz XVI. W Polsce praktyka Żywego Różańca stała się znana pod koniec XIX w.

W całej Polsce do stowarzyszenia należy ponad 2 mln wiernych. Róże różańcowe działają we wszystkich diecezjach w Polsce. W 2013 r. Żywy Różaniec w Polsce otrzymał nową ogólnokrajową strukturę, która została ujęta w Statucie “Stowarzyszenia Żywy Różaniec” i zatwierdzona przez KEP. Pismem formacyjnym stowarzyszenia jest miesięcznik “Różaniec”, wydawany przez Wydawnictwo Sióstr Loretanek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem