Reklama

Franciszkanie w wielkim mieście

2015-10-01 11:50

Artur Stelmasiak
Edycja warszawska 40/2015, str. 6

Archiwum parafii

Pomiędzy Polskim Radiem a Telewizją Publiczną znajduje się kościół Matki Bożej Anielskiej i klasztor Franciszkanów. Ojcowie szukają odpowiedzi, jak dziś realizować charyzmat św. Franciszka

Parafia na Wierzbnie jest podobna do innych wielkomiejskich wspólnot. Ma kilkanaście tysięcy wiernych i tradycyjne duszpasterstwo. Jej znakiem szczególnym są ojcowie w brązowych habitach przepasani białym sznurkiem. Czy parafia wyróżnia się czymś na religijnej mapie Warszawy?

– Obawiam się, że niestety nie – szczerze odpowiada o. Eryk Hoppe OFM, gwardian klasztoru na Wierzbnie. – Jednak cały czas pracujemy nad tym, aby nasze duszpasterstwo miało więcej z franciszkańskiego charyzmatu.

Modlitwa o pokój

Na początku kwietnia franciszkanie postanowili modlić się za wstawiennictwem św. Antoniego o pokój na Ukrainie. Była to odpowiedź na apel Metropolity Lwowskiego do wiernych w Polsce. – Kilka miesięcy później Arcybiskup dowiedział się o pokojowej nowennie do św. Antoniego i postanowił przyjechać, aby osobiście podziękować za naszą modlitwę. Podczas uroczystości podarował nam relikwie św. Jana Pawła II – mówi o. Hoppe.

Reklama

Takiego duchowego daru nie można zmarnować. Teraz w każdą środę z mokotowskiego kościoła wznoszona jest modlitwa o pokój za wstawiennictwem św. Jana Pawła II. Podczas wieczornej Mszy św. rozważane są papieskie orędzia na Światowy Dzień Pokoju. – Chcemy modlić się o pokój w nas samych, w naszych rodzinach i wspólnotach, w Ojczyźnie i na całym świecie. Motywację znajdujemy zarówno w postawie św. Franciszka z Asyżu, jak i u św. Jana Pawła II – mówi Ojciec gwardian.

Raz w miesiącu w kościele pw. Matki Bożej Anielskiej odprawiane są Msze św. z modlitwą o uzdrowienie i uwolnienie. Co jakiś czas charyzmatyczne rekolekcje głoszą w tym miejscu ojcowie z franciszkańskiego Sekretariatu Misji i Ewangelizacji. Gdy modlitwę prowadzi o. Józef Witko trzeba przyjść przynamniej godzinę wcześniej, aby dostać się do kościoła. – Jest tak dużo ludzi, że nasi ojcowie są uwięzieni w konfesjonałach. Nie ma szans, aby przecisnąć się w tym tłumie – mówi o. Hoppe.

Msze św. o uzdrowienie to jedyne, aż tak spektakularne wydarzenie w duszpasterskim kalendarzu franciszkanów z Mokotowa. Na co dzień parafialne duszpasterstwo jest bardziej tradycyjne. Jest tu grupa modlitewna św. Ojca Pio, Żywy Różaniec oraz Wspólnota Siódmy Rozdział, która koncentruje się na rozważaniu Słowa Bożego i adoracji Najświętszego Sakramentu.

Pomoc cierpiącym

Przy klasztorze działa wiele instytucji związanych z Zakonem Braci Mniejszych Franciszkanów. Tu swoją siedzibę ma Franciszkański Zakon Świeckich oraz Franciszkańskie Centrum dla Europy Wschodniej i Azji Północnej. – Ta instytucja powstała na początku lat 90., gdy otworzyła się możliwość ewangelizacji na terenie byłego Związku Radzieckiego. Choć nadal wspieramy Kościół na Wschodzie, to jednak działalność tej instytucji stopniowo jest wygaszana – tłumaczy o. Eryk Hoppe.

Mury klasztoru i domu parafialnego są duże, bo były budowane z myślą o przykościelnej katechezie. Gwardian chce, aby teraz służyły potrzebującym i cierpiącym. – Gdyby św. Franciszek przyjechał dziś do Warszawy, to pewnie zamieszkałby razem z bezdomnymi na dworcu centralnym. Jednak nie wiem, czy ja i moi współbracia jesteśmy gotowi na taki radykalizm. Ale wiem, że powinniśmy bardziej naśladować naszego założyciela odczytując znaki współczesności – mówi Przełożony klasztoru franciszkanów.

Dzisiaj coraz więcej osób ma problemy ze zdrowiem psychicznym. W odpowiedzi na te potrzeby franciszkanie zaprosili na Mokotów specjalistów z przychodni psychologicznej na Bednarskiej. – Po prostu potrzebowaliśmy więcej miejsca, abyśmy mogli pomagać większej ilości osób. Oferta poradni na Wierzbnie będzie bardzo podobna do tej, którą mamy na Bednarskiej – mówi „Niedzieli” Jacek Olchawski, prezes warszawskiego oddziału Stowarzyszenia Psychologów Chrześcijańskich.

Poradnia to jednak nie wszystko. Psycholodzy będą zaproszeni do tego, aby współtworzyć duszpasterstwo specjalistyczne. – Razem z Ojcem gwardianem planujemy cykl rekolekcji połączonych ze wsparciem psychologicznym – mówi Olchawski.

Przy klasztorze powstać ma ośrodek duszpasterski dla cierpiących z powodu choroby bliskich i dla osób w żałobie. – Z doświadczenia kapelana szpitalnego wiem, że trauma po śmierci najbliższej rodziny jest bardzo niebezpieczna i często prowadzi do poważnych zaburzeń – mówi o. Eryk Hoppe. – Może właśnie ulga i pomoc w tym cierpieniu wpisuje się w nasz franciszkański charyzmat w wielkim mieście.

Tagi:
charyzmat św. Franciszek

Reklama

Zanim zaczniesz mówić o charyzmatach. Musisz to wiedzieć

2019-02-07 10:45

Czy mówienie o charyzmatach w Kościele katolickim to efekt mody wyniesionej z kościołów protestanckich? Co św. Tomasz powiedziałby na temat ruchu charyzmatycznego? Jak zrozumieć charyzmaty? Czym jest Boża obecność i jak wygląda?

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Całodzienna spowiedź w Warszawie

PIOTR CHMIELIŃSKI
Edycja warszawska (st.) 30/2002

Wojciech Łączyński

Tylko w kilku kościołach warszawskich można skorzystać z całodziennej posługi w konfesjonale. Są to głównie świątynie prowadzone przez zgromadzenia zakonne: jezuitów, kapucynów, pallotynów oraz misjonarzy.

Kościół usilnie zachęca proboszczów do wprowadzenia codziennej praktyki słuchania spowiedzi poza godzinami sprawowania Eucharystii. " Tak jak we wszystkich parafiach istnieje ustalony porządek Mszy św., tak też powinny być podawane do publicznej wiadomości godziny dyżurów w konfesjonale. Z tych samych racji, zwłaszcza w większych ośrodkach miejskich, należy pomnażać liczbę miejsc, w których sakrament pokuty jest sprawowany cały dzień" - czytamy w dokumentach II Polskiego Synodu Plenarnego.

Jednak miejsc, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest w Warszawie bardzo mało. "Spowiedź podczas Mszy św." - taką informację można przeczytać na tablicach ogłoszeń większości świątyń w Warszawie. Najlepiej sytuacja wygląda na Starym i Nowym Mieście. Tutaj większość kościołów jest w ciągu dnia otwarta, w niektórych trwa całodzienna spowiedź, a także adoracja Najświętszego Sakramentu. Często odprawiane są także Msze św.

Chyba najbardziej znanym w Warszawie miejscem, gdzie przez cały dzień można skorzystać z sakramentu pokuty, jest sanktuarium Matki Bożej Łaskawej przy ul. Świętojańskiej. Spowiedź trwa tam w dni powszednie w godzinach: 6.30-12.45, 15.00-18.45 i 20.00-20.15. W niedziele kapłani spowiadają od 7.00 do 13.50 oraz od 20.00 do 20.50. Przez cały ten czas trwa adoracja Najświętszego Sakramentu w kaplicy adoracyjnej. Spowiedź odbywa się właśnie w tej kaplicy. Ustawiono tam ogromny konfesjonał, z zewnątrz przypominający nieco szafę. Penitent otwiera drzwiczki i wchodzi do niewielkiego pomieszczenia z klęcznikiem i kratką. Umieszczona na zewnątrz lampka informuje, czy konfesjonał jest zajęty, czy nie. A zajęty jest praktycznie cały czas. - Codziennie mamy bardzo dużo penitentów - twierdzą jezuici ze Świętojańskiej.

Całodzienna spowiedź trwa również w kościele Przemienienia Pańskiego Braci Mniejszych Kapucynów przy ul. Miodowej. Posługa sakramentu pokuty to szczególny charyzmat kapucynów. Wśród wielu wybitnych spowiedników pochodzących z tego zakonu można wymienić chociażby bł. o. Honorata Koźmińskiego czy św. o. Pio. Na Miodowej spowiedź trwa w godz. 6.30-12.00 i 15.30-19.00. Tutaj także przychodzi bardzo dużo ludzi. Niektórzy wstępują przypadkowo i widząc kapłana w konfesjonale decydują się na spowiedź. Większość jednak doskonale wie, że w kapucyńskiej świątyni jest możliwość wyspowiadania się przez cały dzień. Zdarzają się nawrócenia po wielu latach trwania w grzechu. - Spowiedź wtedy odbywa się często z wielkim żalem, bólem, płaczem. Zdarzyło mi się nieraz, że chłop jak dąb, którego nie można podejrzewać, że jest mięczakiem, ryczy jak bóbr u kratek konfesjonału podczas właśnie takiej spowiedzi. Nie ma w tym nic udawanego, jest to autentyczna spowiedź nawrócenia - opowiada o. Dariusz Sosnowski.

Od godz. od 6.00 do 12.00 oraz od 16.30 do 19.30 można skorzystać z sakramentu pokuty w Bazylice Świętego Krzyża przy Krakowskim Przedmieściu. Tę świątynię, położoną w ścisłym centrum miasta, odwiedza szczególnie wiele osób, wśród których dużą część stanowią studenci pobliskiego Uniwersytetu Warszawskiego.

Studenci chętnie też korzystają z posługi duszpasterzy akademickich w kościele św. Anny przy pl. Zamkowym. Tutaj ze spowiedzi można skorzystać codziennie w godz. 15.00-18.00. W pozostałym czasie o sakrament pokuty można zawsze poprosić dyżurującego w rektoracie świątyni kapłana. Jak podkreśla rektor kościoła ks. Bogdan Bartołd, bardzo wielu penitentów to, oprócz studentów, narzeczeni przygotowujący się do sakramentu małżeństwa. - W naszej świątyni odbywa się bardzo wiele ślubów, po prostu młodym parom podoba się to miejsce. Może także decyduje to, że św. Anna jest patronką małżeństw - wyjaśnia ksiądz rektor. Dodaje, że w posłudze duszpasterskiej w kościele św. Anny pomaga wielu zaprzyjaźnionych kapłanów, w tym np. z Opus Dei.

W kościele św. Marcina na Piwnej co prawda nie ma całodziennej spowiedzi, ale na dwóch konfesjonałach wiszą kartki z dokładnymi godzinami dyżurów spowiedników. Są tam nawet ich nazwiska. Jest to więc doskonała okazja, żeby praktykować regularną spowiedź u tego samego kapłana. Jak podkreślają duszpasterze, jest to bardzo ważne dla rozwoju życia duchowego. U św. Marcina z sakramentu pokuty można skorzystać np. w soboty od godz. 19.30 do 20.30.

W kościołach na Starym i Nowym Mieście Msze św. odprawiane są bardzo często, nie tylko rano i wieczorem. To także dobra okazja do spowiedzi. I tak np. u franciszkanów konwentualnych na Zakroczymskiej spowiednicy posługują w konfesjonale podczas Mszy św. o godz. 10.00, a u dominikanów na Freta - o 12.00.

Na terenie diecezji warszawsko-praskiej całodzienna spowiedź odbywa się w kościele św. Wincentego Pallottiego przy ul. Skaryszewskiej. Posługują tu pallotyni. Z sakramentu pokuty można skorzystać codziennie w godz. 8.00-12.30 i 15.00-17.30. Spowiedź odbywa się w specjalnym pomieszczeniu połączonym z kaplicą adoracyjną, gdzie przez cały dzień wystawiony jest Najświętszy Sakrament. - Przyjeżdżają do nas ludzie z całej Warszawy. Wielu ma stałych spowiedników. Sporo jest także podróżnych, gdyż w pobliżu znajduje się Dworzec Warszawa Wschodnia - mówi ks. Edmund Robek, proboszcz parafii.

Szkoda, że miejsc w Warszawie, gdzie trwa całodzienna spowiedź, jest tak mało. W dodatku większość z nich znajduje się na terenie Starego Miasta i okolic, gdzie dominują kościoły zakonne. Praktycznie nie zdarza się, żeby całodzienna spowiedź odbywała się w świątyni prowadzonej przez księży diecezjalnych. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. W klasztorach jest więcej kapłanów. - Na plebaniach diecezjalnych zwykle jest ich mało i w dodatku mają różne czasochłonne zajęcia, jak np. katechezę - wyjaśnia ks. Bartołd.

Wydaje się jednak, że w wielu parafiach diecezjalnych, zwłaszcza tam, gdzie świątynie szczycą się tytułami sanktuariów, wprowadzenie spowiedzi w ciągu dnia, choćby przez 2-3 godziny, byłoby możliwe bez uszczerbku dla innych obowiązków księży. Potrzeba może jedynie trochę dobrej woli. Doświadczenie pokazuje bowiem, że kiedy się naprawdę chce usłużyć drugiemu człowiekowi, czas zawsze się znajdzie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: abp Jędraszewski poświęcił pokarmy na Rynku Głównym

2019-04-20 20:29

led / Kraków (KAI)

W Wielką Sobotę abp Marek Jędraszewski poświęcił pokarmy przed bazyliką mariacką na Rynku Głównym w Krakowie. Metropolita krakowski złożył licznie zgromadzonym mieszkańcom, gościom i turystom świąteczne życzenia.

Joanna Adamik/archidiecezja krakowska

W uroczystości uczestniczył m.in. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski – senior, ks. Dariusz Raś, proboszcz bazyliki mariackiej, o. Leon Knabit i prezydent Krakowa Jacek Majchrowski.

Podczas uroczystości abp Marek Jędraszewski mówił, że „nie może być lepszej perspektywy, gdy chodzi o przesłanie tych świat, niż ta prawda, że Chrystus zmartwychwstał, zwyciężając grzech, śmierć i tego, który spowodował śmierć i grzech czyli szatana”. - W tym tkwi cała nadzieja, ciągle odnawiana zawsze podczas tych świąt, że zwycięstwo ostateczne należy do Chrystusa i tych wszystkich, którzy wiernie idą za nim, dźwigając także swoje krzyże, bo one są niejako włączone w prawdę o naszym życiu – podkreślił hierarcha.

Prezydent Krakowa Jacek Majchrowski złożył życzenia krakowianom i turystom wypoczywającym w Krakowie w czasie świąt. Prezydent mówił, że w święceniu pokarmów na Rynku biorą udział osoby z całego kraju, a cudzoziemcy pytają na czym ta tradycja polega.

- Krakowski Rynek jest od ponad 700 lat miejscem, gdzie odbywają się wszystkie rzeczy, które można nazwać tradycyjnymi. Te święcenia to także tradycja od wielu, wielu lat – powiedział prezydent, dodając że „Kraków był zawsze miejscem, w którym krzyżowały się kultury i narody, był miastem międzynarodowym”.

Na placu przed bazyliką mariacką stanął także stół z tradycyjnymi wielkanocnymi potrawami, które trafią do podopiecznych braci albertynów.

Gospodarze uroczystości rozdali obecnym na krakowskim Rynku tradycyjne pieczywo świąteczne, nazywane kukiełkami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem