Reklama

Naród wierny łasce

2015-10-28 08:52

Ks. Jacek Molka
Niedziela Ogólnopolska 44/2015, str. 8-9

BPJG/Marek Kępiński
Od lewej: prof. Piotr Oszczanowski, Agnieszka Porzezińska, ks. Wojciech Sadłoń, bp Grzegorz Ryś – uczestnicy 2. dysputy

Pod tytułem „Naród wierny łasce” odbywała się 24 października 2015 r. druga dysputa w Sali Rycerskiej na Jasnej Górze. Dysputy stanowią bezpośrednie przygotowanie wiernych do godnego przeżycia obchodów 1050. rocznicy chrztu Polski i 60-lecia Jasnogórskich Ślubów Narodu. Mają przyczynić się do powstania tzw. Raportu Jasnogórskiego 2016

Dysputę tradycyjnie rozpoczęła Msza św. w Kaplicy Cudownego Obrazu Matki Bożej. Koncelebrowanej Eucharystii przewodniczył biskup pomocniczy archidiecezji krakowskiej Grzegorz Ryś, który potem w Sali Rycerskiej był również jednym z dyskutantów. Pozostali to: Agnieszka Porzezińska – dziennikarka i scenarzystka, prof. Piotr Oszczanowski – historyk sztuki i dyrektor Muzeum Narodowego we Wrocławiu, luteranin z wyznania, i ks. Wojciech Sadłoń – dyrektor Instytutu Statystyki Kościoła Katolickiego SAC.


https://www.youtube.com/watch?v=c-XvViY9P2I

O. Mariusz Tabulski – definitor generalny Zakonu Paulinów we wprowadzeniu do Mszy św., mówiąc o „nowym zawierzeniu Matce Bożej przed rocznicą chrztu Polski”, wzniósł prośbę do Boga, by „cały naród żył w łasce uświęcającej”. Bp Ryś w homilii odniósł się przede wszystkim do Ewangelii według św. Łukasza, odczytanej tego dnia, w której była mowa o nawróceniu. – Słowo Ewangelii prowadzi do wierności łasce – powiedział w nawiązaniu do tematu debaty. – Pan Jezus wzywa nas do nawrócenia, czyli tak naprawdę wzywa do zmiany myślenia – powiedział i dodał: – Myślenie ludzkie bywa bardziej zabójcze niż to, co przydarzyło się bohaterom Ewangelii, którzy stracili życie (ludzie, na których zawaliła się wieża w Siloe, oraz Galilejczycy, którzy zginęli z rozkazu Piłata). Następnie, przytaczając konkretne życiowe przykłady, bp Ryś mówił, że „Pan Bóg nie jest Kimś takim, kto karze zaraz grzesznika”. – Bożą odpowiedzią na grzech nie jest natychmiastowa kara, ale łaska. Pan Bóg jest cierpliwy – podkreślił. – Miłosierdzie i łaska to odpowiedź Jezusa Chrystusa na grzech – zakończył.

Pozostać wiernym łasce

Debatę prowadził Jan Pospieszalski – znany dziennikarz i publicysta – w wypełnionej słuchaczami Sali Rycerskiej. Wśród zebranych obecni byli m.in.: o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów, o. Izydor Matuszewski – były generał Ojców Paulinów, przedstawicielki Instytutu Prymasa Wyszyńskiego. Zebranych powitał o. Marian Waligóra, przeor Jasnej Góry. – Ślubowanie jasnogórskie sprzed lat otwiera nas na Bożą łaskę. Łaska przechodzi przez jasnogórskie konfesjonały. Łaska dotyka ludzi przez wielkie miłosierdzie Pana Boga. Zapytajmy dziś: Jak wierność łasce odzwierciedla się w naszym życiu? – pytał Ojciec Przeor.

Reklama

Na początku wysłuchano fragmentu Jasnogórskich Ślubów Narodu, w interpretacji aktora Jerzego Króla: „Matko Łaski Bożej! Przyrzekamy Ci strzec w każdej duszy polskiej daru łaski, jako źródła Bożego życia. Pragniemy, aby każdy z nas żył w łasce uświęcającej i był świątynią Boga, aby cały Naród żył bez grzechu ciężkiego, aby stał się Domem Bożym i Bramą Niebios, dla pokoleń wędrujących przez polską ziemię – pod przewodem Kościoła katolickiego – do Ojczyzny wiecznej”. Tekst odnosił się do tematu dysputy. Napisany został przez sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego 16 maja 1956 r. w Komańczy. Episkopat Polski razem z milionem wiernych wypowiedział te słowa na Jasnej Górze 26 sierpnia 1956 r.

Dysputa w Sali Rycerskiej była bardzo dynamiczna. Bp Ryś mówił m.in., że „każdy indywidualnie ma być wierny łasce”. – Wspólnota nawróconych tworzy naród wierny łasce, a spotkanie z Chrystusem ma siłę kulturotwórczą. Logika zadana nam w tamtym przyrzeczeniu jest ciągle przed nami. Naród to nie jest abstrakcja. To wspólnota różnych osób – powiedział bp Ryś i dodał, że „nie można mówić o wierności łasce w kategoriach moralizatorskich. Wiara jest odpowiedzią na zaproszenie Pana Boga. Wiara nie jest trudem. Spotkanie z Jezusem Chrystusem jest czymś najważniejszym”. – Łaska zawsze prowokuje nas do wzrostu – podkreślił. W swoich wypowiedziach bp Ryś nawiązał także do tego, że jesteśmy wierni łasce chrztu św., jeśli chodzi o różnice wyznaniowe, jakie dzielą chrześcijan, którzy są Polakami. – Chrzest Polski wyprzedza wszystkie podziały konfesyjne. Dlatego wszyscy mamy przyjąć tę łaskę – zaakcentował. – Dziś ekumenizm jest inny niż 60 lat temu. Jesteśmy już o wiele dalej w myśleniu o jedności. To zadanie, by dobrze przygotować się na przyszłoroczny jubileusz – stwierdził bp Ryś. Odniósł się też do tego, że „współczesny człowiek ma problem z przebaczeniem”. – Najważniejszym przymiotem Pana Boga jest miłosierdzie – zauważył w kontekście Roku Miłosierdzia ogłoszonego przez papieża Franciszka.

Prof. Piotr Oszczanowski, który – z racji swojej pracy – nazwał siebie „depozytariuszem dziejów”, zwrócił uwagę na fakt, że „naród to suma pewnych doświadczeń. To pewna synergia”. – Słowa o łasce pasują do konfesji luterańskiej – stwierdził. Mówił o przyjaźni między różnymi wyznaniami na przykładzie swojego życia. Cieszył się, że chrześcijanie potrafią dziś ze sobą rozmawiać mimo różnic doktrynalnych, jakie dzielą ich ze względu na wyznanie. – Łaska uzasadnia naszą relację z Bogiem. W przypadku luteranizmu wierność łasce jest fundamentem – zaznaczył. Jego zdaniem, trzeba na nowo odczytać słowa Prymasa Tysiąclecia, „by poszukać tego, co nas łączy”. Przypomniał także, że luteranie w 2017 r. będą świętować 500-lecie istnienia. – Trzeba nam odszukać swoją tożsamość. Treść chrztu pozostaje bowiem ta sama – uzasadniał i dodał, że „z pewnością Jasnogórskie Śluby były pewnym kręgosłupem narodu”.

Agnieszka Porzezińska, jako żona i matka, zwróciła uwagę na to, że „wierność daje ogromne poczucie bezpieczeństwa”. – Kto nie korzysta z wartości podstawowych, ten cierpi – przekonywała. – Bez wspólnoty ciężko jest być wiernym. Człowiek zawsze ma jakąś wspólnotę. Wtedy jest łatwiej – sprecyzowała. Przywołując postać kard. Stefana Wyszyńskiego, powiedziała, że „wierzył on w naród polski, wierzył w nas”. – Całe życie trzeba się uczyć i czerpać od największych. Kard. Wyszyński jest dla mnie autorytetem – stwierdziła. – Pozostawanie w stanie łaski uświęcającej z jednej strony jest takie proste, ale z drugiej tak bardzo trudne w codzienności – dodała. W nawiązaniu zaś do tematu sakramentu pokuty, skonstatowała, że „stan łaski uświęcającej daje poczucie szczęścia”. – Będąc częścią Kościoła, potrzebuję też pouczeń, a może nawet reprymendy od jego hierarchów. Trzeba powiedzieć wyraźnie, co jest dobre, a co złe. Katolik ma prawo oczekiwać tego od pasterzy – dodała. – Ja realizuję program Jasnogórskich Ślubów Narodu razem z mężem i dziećmi. Możemy być narodem w jedności – podsumowała.

Ks. Wojciech Sadłoń podkreślił, że Jasnogórskie Śluby Narodu są dla niego „punktem odniesienia”. – Na bazie wiary zbudowaliśmy wspólnotę narodową. Wiara w odniesieniu do wartości narodowych dała siłę narodowi polskiemu, a śluby stały się wyzwaniem dla codzienności – powiedział. Odpowiadając na pytania prowadzącego, diagnozował też współczesną religijność Polaków. – Na pewno w porównaniu z naszymi sąsiadami stanowimy fenomen. Nie staliśmy się społeczeństwem zlaicyzowanym po transformacji ustrojowo-politycznej. Polacy w 90 proc. deklarują się jako ludzie wierzący. 50 proc. chodzi do kościoła. To jest jakieś dziedzictwo Jasnogórskich Ślubów Narodu – stwierdził. – Niestety, deklarowana wiara nie przekłada się na praktyki religijne. Choć trzeba podkreślić, że wzrasta liczba ludzi przystępujących do Komunii św. Wzrasta liczba osób zaangażowanych w życie parafialne. Wzrosła też znacznie liczba różnych kościelnych organizacji, inicjatyw oddolnych – mówił. – Wyzwaniem dla Kościoła w Polsce jest budowanie wspólnoty. Mamy w kraju duży potencjał związany z tym, co nazywamy pobożnością ludową, tradycyjną. Trzeba wykorzystać ten potencjał – podsumował.

Tradycyjnie uczestnicy dysputy uczestniczyli w Apelu Jasnogórskim.

Następne dysputy

Kolejne dysputy w tym roku odbędą się jeszcze 22 listopada i 20 grudnia. W roku zaś 2016 – 24 stycznia, 21 lutego, 20 marca, 17 kwietnia i 1 maja (więcej na: www.raport.jasnagora.pl). Ojcowie Paulini zapraszają na dysputy wyjątkowe osobistości, nie tylko z grona ludzi ściśle związanych z Kościołem katolickim. Każda rozmowa jest transmitowana na żywo przez Radio Jasna Góra oraz rejestrowana przez studio telewizyjne „Niedzieli”. Potem materiał zostaje udostępniony szerszemu gronu zainteresowanych, m.in. za pośrednictwem Internetu, stacji radiowych i telewizyjnych. Ojcowie paulini pragną, by dysputy zainspirowały Polaków do głębszej refleksji nad sobą, swoją wiarą i naszą Ojczyzną.

Patronat honorowy nad wyjątkowym wydarzeniem, jakim jest Raport Jasnogórski 2016, objęli: Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej Andrzej Duda, Konferencja Episkopatu Polski, abp Wacław Depo – metropolita częstochowski, o. Arnold Chrapkowski – generał Zakonu Paulinów oraz Instytut Prymasa Wyszyńskiego. Tygodnik Katolicki „Niedziela” jest jego głównym patronem medialnym oraz jednym z organizatorów.

Tagi:
debata Synod o rodzinie debata jasnogórska

Tego można się nauczyć

2019-02-13 14:14

Katarzyna Krawcewicz

Już od 10 lat Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży organizuje na Uniwersytecie Zielonogórskim Debaty Walentynkowe. 13 lutego zaproszony gość Justyna Wojtaszewska – doradca rodzinny i pedagogiczny – mówiła na temat: „Kody serca. O budowaniu trwałej relacji”.

Maciej Krawcewicz
Do udziału w debacie zaproszeni zostali uczniowie i studenci

- Bardzo się cieszę, że mogę wygłosić tę konferencję dla ludzi młodych, którzy jeszcze nie są w związku małżeńskim. Kody serca to informacja o tym, jak znaleźć właściwą drogę do budowania trwałej relacji z drugą osobą. Na początku związku wydaje nam się, że jesteśmy w stanie wypełnić swoją miłością serce drugiego człowieka. A prawda jest taka, że trzeba włożyć wiele trudu, takiego codziennego, żeby zobaczyć, że to drugie serce różni się od naszego, mówi innym językiem. To trudne, ale można się tego nauczyć – tłumaczy Justyna Wojtaszewska.

- Organizując debaty chcemy dać młodzieży możliwość podyskutowania na tematy dotyczące praktycznie każdego z nas. To normalne, że młodzi ludzie myślą o miłości, zastanawiają się, jak znaleźć kogoś na całe życie i takie spotkania dają odpowiedź – mówi Jakub Kusiowski, prezes diecezjalnego KSM.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Święcenie pokarmów

2013-03-28 12:00

Ks. Henryk Krukowski
Edycja zamojsko-lubaczowska 13/2013, str. 5

BOŻENA SZTAJNER

Kościół ustanowił sakramentalia, czyli „święte znaki, które z pewnym podobieństwem do sakramentów oznaczają skutki, przede wszystkim duchowe. Sakramentalia nie udzielają łaski Ducha Świętego na sposób sakramentalny, lecz przez modlitwę Kościoła uzdalniają do przyjęcia łaski i dysponują do współpracy z nią. Wśród sakramentaliów znajdują się najpierw błogosławieństwa (osób, posiłków, przedmiotów, miejsc). Każde błogosławieństwo jest uwielbieniem Boga i modlitwą o Jego dary” (KKK 1667-1671). Modlitwa i błogosławienie pokarmów znane jest już w Starym Testamencie, czyni to także Jezus: „On tymczasem wziął pięć chlebów i dwie ryby, podniósł wzrok ku niebu, pobłogosławił je, połamał i dawał uczniom, aby rozdawali ludziom” (Łk 9, 16).

W ciągu roku liturgicznego Kościół poświęca różne przedmioty: zioła, pierwociny zbóż, kwiaty i pokarmy. Natomiast w Wielką Sobotę poświęca się tylko pokarmy, które wierni nazywają Paschą. Dlaczego w Wielką Sobotę? Był to dzień, kiedy Ciało Jezusowe spoczywało w grobie oczekując na zmartwychwstanie. Wydarzenia, jakie dokonały się od Wielkiego Czwartku do Niedzieli Wielkanocnej zostały przez Boga zapowiedziane w Starym Testamencie. Ojciec Niebieski przez Mojżesza polecił Izraelitom zabicie baranka, którego powinna spożyć cała rodzina. Jest on archetypem Jezusa Chrystusa. Krew tego baranka ocaliła Izraelitów przed śmiercią i przyczyniła się do wyjścia z niewoli egipskiej do wolności. W Wielki Piątek na krzyżu umiera Baranek Boży, którego krew wyzwala ludzkość z niewoli szatana. Wyjście z niewoli dla narodu wybranego to właśnie Pascha. Śmierć i zmartwychwstanie Jezusa to nasza Pascha. Jej symbolem jest baranek, w niektórych krajach wschodu chrześcijanie na Wielkanoc zabijali baranki, aby w ten sposób upamiętnić i głębiej przeżyć te najważniejsze wydarzenia zbawcze. Dziś pozostał już tylko baranek z cukru lub z ciasta, oraz pokarmy: mięso, chleb, jajko, ser, sól, chrzan i in.

W liturgii świętowanie Paschy - Wielkanocy rozpoczyna się już w Wielką Sobotę, a święcenie pokarmów to jeden z gestów, który przypomina o najważniejszym dla ludzkości wydarzeniu, o zmartwychwstaniu Jezusa. Pierwsza modlitwa poświęcenia pokarmów prowadzi nas do Wieczernika, a także do spotkania ze Zmartwychwstałym: „Panie Jezu Chryste, Ty w dzień przed męką i śmiercią kazałeś uczniom przygotować paschalną wieczerzę, w dzień Zmartwychwstania przyjąłeś zaproszenie dwóch uczniów i zasiadłeś z nimi do stołu, a późnym wieczorem przyszedłeś do Apostołów, aby spożyć wraz z nimi posiłek; prosimy Cię, daj nam z wiarą przeżywać Twoją obecność między nami podczas świątecznego posiłku, w dzień Twojego zwycięstwa, abyśmy mogli się radować z udziału w Twoim życiu i zmartwychwstaniu”.

Następna modlitwa, to poświęcenie chleba, który w tradycji chrześcijańskiej jest najważniejszym z symboli, ponieważ przedstawia Ciało Chrystusa, ale jest on także pamiątką nakarmienia ludu na pustyni. Potem święci się mięso i różne wędliny, które są jakby echem dawnego baranka i w pewien sposób go zastępują. „Baranku Boży, który zwyciężyłeś zło i obmyłeś świat z grzechów, pobłogosław to mięso, wędliny i wszelkie pokarmy, które będziemy jedli na pamiątkę Baranka paschalnego i świątecznych potraw, które Ty spożyłeś z Apostołami na Ostatniej Wieczerzy”.

Trudno sobie dziś wyobrazić święta Wielkanocy bez święconego jajka, którym po Rezurekcji dzielimy się w gronie rodziny i najbliższych. Dla chrześcijan jajko to także symbol Paschy. Jajko to twarda skorupa okrywająca powstające życie, które musi przebić się przez tę skorupę. Widać w tym podobieństwo do zmartwychwstania Jezusa, który musi przebić skorupę - grobową skałę, aby żywy, wspaniały, przemieniony wyjść na świat. Jest ono dlatego symbolem odradzającego się życia i zwycięstwa nad śmiercią. „Chryste, życie i zmartwychwstanie nasze, pobłogosław te jajka, znak nowego życia, abyśmy dzieląc się nimi w gronie rodziny, bliskich i gości, mogli się także dzielić wzajemnie radością z tego, że jesteś z nami. Daj nam wszystkim dojść do wiecznej uczty Twojej, tam, gdzie Ty żyjesz i królujesz na wieki wieków” (Agenda Liturgiczna).

Do świątecznego koszyczka wkłada się jeszcze ser, sól, chrzan, ciasto, czasem słodycze. Te produkty są jakby uzupełnieniem właściwej święconki. Ser pochodzi od zwierząt i w tym poświęceniu jest prośba ludu, aby Chrystus zmartwychwstały chronił od chorób ludzi i zwierzęta. Sól to życiodajny minerał, od którego zależy smak potraw i ich konserwacja. Pokarmy, które spożywamy są w smaku różnorakie: słodkie, gorzkie, pikantne i słone. Życie ludzkie jest także różnorakie i nie składa się tylko z chwil przyjemnych. Jak sól dla pokarmu, tak cierpienie nadaje ludziom smak życia. Jest jeszcze ciasto, to też chleb, a więc nie ma specjalnej symboliki, ale jest ono ważnym elementem w liturgii Kościołów wschodnich. Artos („kwaśny chleb” - grek.) - chleb, poświęcany podczas nocy Paschalnej. Przez cały tydzień paschalny artos - symbol Zmartwychwstania Chrystusa - przebywa na pulpicie naprzeciwko Carskich Wrót ołtarza i codziennie wynoszony jest na wielkanocne procesje. W Wielkanocną Sobotę ze szczególną modlitwą jest on dzielony i rozdawany wiernym. Narodowa pobożność przyswoiła dla artosu i krieszczeńskiej świętej wody znaczenie jako zamienników Świętych Darów dla ludzi umierających, nie mogących przyjąć Komunii św. W Kościołach wschodnich podobnie jak u nas w Wielką Sobotę poświęca się pokarmy, pisze pisanki czy raczej malowane na czerwono jajka zwane kraszankami (za: „Święty chleb - Prawosławny elementarz”).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem