Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Polsko czy rzymskokatolicki?

2015-11-10 12:09

Ks. Tomasz Zmarzły
Edycja sosnowiecka 46/2015, str. 6

Archiwum parafii
Kościół polskokatolicki w Strzyżowicach

Dla wielu katolików to żadna różnica. Parafie polskokatolickie na terenie diecezji sosnowieckiej istnieją w Bolesławiu (od 1957 r.), Bukownie (od 1984 r.), Krzykawie-Małobądzu (od 1988 r.), Rokitnie Szlacheckim (od 1965 r.), Sosnowcu (od 1970 r.) i Strzyżowicach (od 1961 r.). Podobna liturgia, sakramenty, a jednak inna wspólnota.

W zarysie historii Kościoła polskokatolickiego czytamy, że „tradycja kształtowania się Polskiego Kościoła Narodowego sięga wieku XVI, kiedy to król Zygmunt II August przyrzekł szlachcie polskiej, że ta będzie mogła zwołać sobór narodowy, który zatwierdzi możliwość sprawowania kultu Bożego w języku polskim”. W XIX wieku, kiedy miały miejsce narodowe zrywy powstańcze i Polacy dążyli do odzyskania wolności i możliwości decydowania za siebie, powstał Polski Narodowy Kościół Katolicki (PNKK) w Stanach Zjednoczonych (1897 r.) Tworzyli go polscy emigranci.

W związku ze złożeniem w 1898 r. papieżowi Leonowi XIII petycji i odrzuceniem jej przez Stolicę Apostolską, Polski Narodowy Kościół Katolicki odłączył się od jurysdykcji biskupów rzymskokatolickich. Petycja ta zawierała żądania: obsadzenia przedstawiciela Polaka w gremium biskupów Stanów Zjednoczonych, który byłby pośrednikiem między Polakami a Stolicą Apostolską i biskupami amerykańskimi; wyrażenia zgody na unarodowienie własności kościelnych, tj. aby majątki kościołów polskich były zapisane w sądach na delegatów wybranych przez parafię oraz przyznanie parafianom możliwości zgody na obsadę danego księdza.

Reklama

W 1951 r. zdecydowano o odłączeniu diecezji polskiej PNKK od całości PNKK w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie oraz utworzeniu w pełni niezależnego Kościoła polskokatolickiego. Władze komunistyczne Polski przejęły pełną kontrolę nad nowym odłamem wyznaniowym, m.in. przez mianowanie biskupów, usuwanie ich ze stanowisk, kierowanie polityką kadrową, obsadzanie duchownych i finansowanie całej działalności organizacyjnej. Kościół polskokatolicki coraz częściej stawał się narzędziem w walce na linii Państwo – Episkopat Polski. Prognozowano również, że w przeciągu 20-30 lat Kościół polskokatolicki będzie wiodącym związkiem wyznaniowym w Polsce Ludowej. W strukturach tego Kościoła znaleźli się kapłani wyświęceni w Kościele rzymskokatolickim, którzy przeszli tam w celu zawarcia kościelnego małżeństwa bez konieczności porzucenia posługi kapłańskiej, przez co zaciągnęli kary kościelne ze strony Kościoła katolickiego.

Czym różni się kult i liturgia tej wspólnoty od tradycji Kościoła rzymskokatolickiego? Oto niektóre sprawy godne zauważenia i refleksji.

Celibat. Kościół polskokatolicki, jak sam uzasadnia: „jako zgodną z nauką Apostołów i Tradycją Kościoła zachodniego do 1073 r.” przyjmuje zasadę dobrowolności celibatu duchownych.

Eucharystia. Warto zauważyć również, że pomiędzy Kościołem rzymskokatolickim a Kościołem polskokatolickim nie ma łączności eucharystycznej, bo choć jesteśmy bardzo blisko siebie, to jednak nie jesteśmy razem. Przyjęcie Komunii św. w Kościele polskokatolickim z eucharystycznego punktu widzenia jest pewnego rodzaju zafałszowaniem faktycznej sytuacji. Łacińskie słowo „communio” tłumaczyć można jako „komunia” lub jako „wspólnota”. Ma to swoistą teologiczną wymowę, bo w Komunii św. człowiek łączy się z Chrystusem i tworzy z Nim i z innymi wspólnotę. Z Kościołem polskokatolickim tej wspólnoty i łączności nie ma.

Kult Matki Bożej. Pomimo tego, że Kościół polskokatolicki oddaje cześć Matce Bożej, szczególnie w wizerunku Najświętszej Maryi Panny Nieustającej Pomocy, odprawiając nabożeństwa majowe, różańcowe czy śpiewając Godzinki, to jednak zgodnie z przyjętą doktryną starokatolicką nie akceptuje dogmatu o Niepokalanym Poczęciu i Wniebowzięciu Najświętszej Maryi Panny. Nie uznaje również dogmatu o nieomylności papieża, ponieważ, jak tłumaczy, nie ma uzasadnienia w Piśmie Świętym oraz zasadą „primus inter pares”, czyli „pierwszy wśród równych sobie”. Kościół polskokatolicki zatem nie podlega jurysdykcji Stolicy Apostolskiej.

Sakrament małżeństwa. Małżeństwo uznawane w Kościele rzymskokatolickim za nierozerwalny sakrament, według postanowień Kościoła polskokatolickiego może być rozwiązane w sytuacji, gdy związek małżeński „na skutek słabości ludzkiej rozpadł się”. Strona niewinna (bądź też mniej winna) rozbicia związku może ubiegać się o zezwolenie na zawarcie ponownego ślubu.

Sakrament pojednania. W Kościele polskokatolickim przyjmuje się podwójną formę spowiedzi: indywidualną (w konfesjonale: dzieci i młodzież do lat 18 oraz dorośli na życzenie) oraz ogólną (zbiorową), do której mogą przystępować tylko dorośli.

Ustrój. Kościół polskokatolicki ma ustrój synodalny. Najwyższą władzą jest Synod Ogólnopolski (duchowni i świeccy), którzy wybierają biskupów i zwierzchników poszczególnych wspólnot parafialnych tworzących obecnie diecezje: warszawską, wrocławską i krakowsko-częstochowską.

Wielu wiernych Kościoła rzymskokatolickiego porusza pytania o kwestie naszej wiary. Jest ona darem. Wymaga ona jednak zrozumienia. Jak zauważył św. Jan Paweł II w encyklice „Fides et Ratio”: „Wiara i rozum (Fides et ratio) są jak dwa skrzydła, na których duch ludzki unosi się ku kontemplacji prawdy”. Mamy wciąż dążyć do prawdy, bo ona nas wyzwoli (por. J 8, 32).

Tagi:
Kościół

Nowe sanktuarium na Białorusi

2018-07-29 15:27

Magdalena Kowalewska

W Nowogródku kościół pw. Przemienia Pańskiego ogłoszono diecezjalnym sanktuarium błogosławionej Marii Stelli i jej dziecięciu towarzyszek – Męczennic.

Magdalena Kowalewska

To wielkie święto dla całego Kościoła katolickiego na Białorusi, a w szczególności dla Zgromadzenia Sióstr Najświętszej Rodziny z Nazaretu, do którego należały rozstrzelane przez Niemców 75 lat temu zakonnice z Nowogródka. Oddały one życie w zamian za uwolnienie około studwudziestoosobowej grupy osób, wśród której byli ojcowie rodzin i duchowni.

Przełożona generalna nazaretanek matka Jana Zawieja dziękowała za ustanowienie świątyni Sanktuarium Błogosławionych Męczennic z Nowogródka. – Pragnę prosić, by błogosławione męczennice wypraszały dla Kościoła na Białorusi dar nowych powołań, nowych świętych kapłańskich i zakonnych powołań i by tutaj były święte rodziny – mówiła matka Zawieja.

Biskup grodzieński Aleksander Kaszkiewicz w dekrecie ustanawiającym sanktuarium napisał, że jest ono wyrazem „upamiętnienia, uczczenia i przekazania następnym pokoleniom świadectwa bohaterskiej miłości Boga i bliźniego, jakie siostry nazaretanki z Nowogródka złożyły w czasie drugiej wojny światowej”.

Wyraził nadzieję, że „ich przykład bezgranicznej wierności Chrystusowi i Jego Ewangelii wzbudzi we współczesnych chrześcijan chęć współpracy z Bożą łaskąi nieustannego wzrastania w osobistej świętości”.

Do Nowogródka na dwudniowe uroczystości 75. rocznicy męczeńskiej śmierci błogosławionych nazaretanek przyjechali liczni pielgrzymi z Polski i Białorusi. Obecni byli m.in. Polacy z Warszawy, Białegostoku, Wrocławia czy Poznania. Przyjechali także wychowankowie nowogródzkiej koedukacyjnej szkoły podstawowej, którą przed wybuchem drugiej wojny światowej prowadziły siostry nazaretanki. Wywieziony na Syberię Tadeusz Kułakowski wspomina, że tragiczny czas deportacji w głąb Rosji przeżył dzięki duchowej formacji nazaretanek. – Siostry uczyły nas wielkiej wiary, dawały nam wielkiego ducha – opowiada ze wzruszeniem Tadeusz Kułakowski. Z kolei Czesława Piotrowska wspomina, że nazaretanki były bardzo pomocne i ofiarne dla polskich rodzin. – Po egzekucji sióstr pozostały po nich tylko puste klęczniki – mówi Czesława Piotrowska. Natomiast Teresa Smolska-Kurowska wspomina rozstrzelaną siostrę Marią Kanizję, która zaopiekowała się nią jako kilkunastoletnią dziewczynką. Ojciec pani Teresa, Wincenty Smolski, w sierpniu 1941 roku został rozstrzelany przez Niemców jako jeden z pierwszych Polaków. – Siostra Kanizja przygotowywała mnie do Pierwszej Komunii Świętej – wspomina wzruszona Teresa Smolska-Kurowska.

Uroczystości rozpoczęły się modlitwą w miejscu egzekucji nazaretanek w lesie oddalonym pięć kilometrów od Nowogródka. Delegacja Polskiej Fundacji Narodowej oddała hołd pomordowanym nazaretankom, a także rozstrzelonej przez Niemców grupie Żydów.

Terror okupacyjny po zajęciu Nowogródka rozpoczął się w 1942 roku eksterminacją osób narodowości żydowskiej, po czym nastąpiła fala aresztowań Polaków. Zanim aresztowano grupę 120 osób, za które życie dobrowolnie oddały siostry nazaretanki, odbyła się masowa egzekucja 60 osób, w tym dwóch kapłanów.

Kara śmierci dla osób różnej narodowości, za które ofiarowały swoje życie zakonnice została zamieniona na roboty w Niemczech, część osób uwolniono. Nazaretanki ocaliły również życie Sługi Bożego ks. Aleksandra Zienkiewicza, którego trwa proces beatyfikacyjny.

Siostra Maria Stella i jej 10 towrzyszek zostało beatyfikowanych przez Jana Pawła II w marcu 2000 roku. Trwa proces beatyfikacyjny dwunastej zakonnicy s. Małgorzaty Banaś, która na polecenie przełożonej s. Stelli, pozostała w domu, aby strzec świątyni.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

2018-08-14 13:41

Bartosz Bartyzel, Muzeum Auschwitz/lk / Oświęcim, Harmęże (KAI)

77 lat temu w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i zagłady Auschwitz został zabity franciszkanin św. o. Maksymilian Maria Kolbe. W rocznicę tego wydarzenia przy bloku 11, w którym mieściło się obozowe więzienie i w którym zamordowano zakonnika, odprawiono uroczystą Mszę świętą. Podczas obchodów odczytano dekret ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

Joanna Adamik | Archidiecezja Krakowska

Wzięło w niej udział kilkaset osób, m.in. wicepremier RP Beata Szydło, biskupi, księża i zakonnicy, a także przedstawiciele władz wojewódzkich oraz samorządów lokalnych. Mszy św. przewodniczyli metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski, biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, biskupi seniorzy Tadeusz Rakoczy i Kazimierz Górny, oraz abp Ludwik Schick z Niemiec. Gośćmi honorowymi była rodzina Maksymiliana Kolbego oraz byli więźniowie obozu Auschwitz.

Zobacz zdjęcia: Obchody 77. rocznicy śmierci św. o. Maksymiliana Kolbego

Abp Jędraszewski w homilii przypomniał moment, w którym o. Kolbe zgłosił się na śmierć głodową za nieznanego mu współwięźnia. - Ucieczka więźnia, apelowy place, długie godziny czekania i wreszcie wyrok - dziesięciu więźniów z bloku 14 skazanych na głodową śmierć. Wtedy pośród ogromnej ciszy i przerażenia płacz jednego ze współwięźniów. Ma żonę, ma dzieci, chce żyć. Ale przecież za tym płaczem kryło się jeszcze jedno. Jest Polska, dla której trzeba narażać się, przelewać krew i walczyć. Uwięziony został w Poroninie, wtedy, kiedy szykował się do wędrówki przez Tatry na Węgry, by tam dołączyć do polskiej armii na zachodzie. Chciał żyć dla najświętszych wartości. Według Fritscha miał zdychać tutaj jak pies, a tymczasem w tym momencie okazuje się, że pozostał człowiekiem, bo pamiętał o żonie i o dzieciach, tego co najświętsze i najbardziej głębokie w jego sercu nie pozwolił sobie wydrzeć. Stąd jego głośny szloch - mówił metropolita krakowski.

– A potem nieoczekiwane wystąpienie z szeregu więźnia o numerze 16670. Samo wystąpienie z szeregu bez rozkazu równało się wtedy wyrokowi śmierci. Więzień był już tylko numerem, odarty z imienia i nazwiska i z samej swojej tożsamości. Nie wolno mu było myśleć, nie wolno mu było podejmować własnych decyzji. Miał wykonywać rozkazy. A on występuje i prosi o to, aby mógł swoje życie ofiarować za tego współwięźnia szlochającego i ciągle myślącego o swoich najbliższych – dodał arcybiskup.

– Ten czas obozowy był dla o. Maksymiliana i zapewne dla wielu innych więźniów czasem szczególnej refleksji nad swoim losem, nad przeznaczeniem, nad najbardziej głębokim sensem ludzkim cierpień. Z tej to refleksji wydobywa się stwierdzenie, którym o. Maksymilian podzielił się ze współwięźniem Józefem Stemlerem kilka tygodni przed śmiercią: „Nienawiść nie jest siłą twórczą, siłą twórczą jest miłość”. Miał na pewno na względzie w jaki sposób trzeba tutaj odpowiadać na tak przerażające zło doświadczane niemal każdej godziny – podkreślił metropolita krakowski.

Podczas obchodów rocznicowych odczytano dekret prefekta Kongregacji ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów kard. Roberta Saraha ogłaszający św. Maksymiliana patronem Ziemi Oświęcimskiej.

„Duchowieństwo i wierni Ziemi Oświęcimskiej darzą szczególną czcią św Maksymiliana Marię Kolbego, prezbitera i męczennika, który ustanawiając przykład największej miłości nie zawahał się wspaniałomyślnie poświęcić swojego życia za bliźniego. Dlatego też biskup bielsko-żywiecki Roman Pindel, mając na uwadze liczne prośby oraz przychylność władzy świeckiej, pragnie zaaprobować wybór św. Maksymiliana Marii Kolbego, prezbitera i męczennika na patrona Ziemi Oświęcimskiej. On też w piśmie z dnia 12 kwietnia 2018 r. zwrócił się z prośbą, aby ten wybór i decyzja zostały zaakceptowane w świetle przepisów o ustanawianiu patronów. Kongregacja ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów na mocy praw nadanych jej przez Ojca Świętego Franciszka i po rozważeniu przedstawianej sprawy uznała, że wybór ten i decyzja dokonały się zgodnie z przepisami prawa, przychyliła się do powyższej prośby i potwierdza, że Maksymilian Maria Kolbe, prezbiter i męczennik, jest patronem Ziemi Oświęcimskiej” - przeczytał podczas Mszy o. Jan Cuber.

Kwiaty złożono pod Ścianą Śmierci na dziedzińcu bloku 11, a także na obozowym placu apelowym, gdzie 29 lipca 1941 r. Maksymilian Kolbe ofiarował życie za współwięźnia Franciszka Gajowniczka. Hierarchowie i franciszkanie modlili się również w celi nr 18 w podziemiach bloku 11, w której zamordowano św. Maksymiliana.

Obchody 77. rocznicy śmierci o. Kolbe zainaugurowało rano nabożeństwo „Transitus św. Maksymiliana” we franciszkańskim Centrum św. Maksymiliana w Harmężach, po której do byłego obozu przeszła franciszkańska pielgrzymka z relikwiami świętego. Pątnicy z diecezji bielsko-żywieckiej wyruszyli też z oświęcimskiego kościoła św. Maksymiliana. Obie pielgrzymki spotkały się przy bramie „Arbeit macht frei”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kolorowa salezjańska

2018-08-14 18:37

Niedziela TV

27. Salezjańska Pielgrzymka Ewangelizacyjna z radosnym śpiewem, okrzykami i tańcami wkroczyła na podjasnogórskie błonia w dniu 14 sierpnia 2018 r. Hasło przewodnie, które ich prowadziło brzmiało: „Duch Święty umacnia Miłość”. Przewodził pielgrzymom ks. Michał Mejer, a pomagało mu 9 kapłanów, 4 kleryków i 15 sióstr zakonnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem