Reklama

Bp Michał Marszewski a powstanie styczniowe

Piotr Gołdyn
Edycja włocławska 7/2003

Duchowieństwo katolickie reprezentowało różne postawy wobec powstania styczniowego. Biskupi preferowali pracę organiczną, natomiast kler niższy popierał ideę walki zbrojnej. Wśród zwolenników odzyskania Polski bez przelewu krwi znajdował się również biskup diecezji kujawsko-kaliskiej Michał Marszewski.
Był ordynariuszem diecezji kujawsko-kaliskiej w trudnym okresie przedpowstaniowym, w czasie powstania i represji popowstaniowych. Wcześniej, po śmierci bp. Walentego Tomaszewskiego (1850 r.), pełnił funkcję administratora diecezji. Za jego rządów wizytacje kanoniczne stały się częstsze niż dotychczas, a listy pasterskie pisane przez bp. M. Marszewskiego ocenia się jako "roztropne i gruntowne". Świadczy to o jego trosce o powierzoną diecezję. 7 stycznia 1862 r. wydał list pasterski, w którym wzywał braci kapłanów do większego zaangażowania się w pracę organiczną. Uważał, że z misją kapłańską nierozerwalnie związane jest zabieganie o ogólną oświatę i poprawę doli ludu: "I teraz, bracia moi, podnosimy nasz głos pasterski w jednej z wielkich kwestii obchodzącej ogół cały: chcemy tu mówić o ukształtowaniu ludu, o potrzebie wpływu naszego na moralne wychowanie dzieci... Przekonani jesteśmy, że pasterz dusz chrześcijańskich, aby im wieczne zbawienie zapewnił, nie powinien niczego pomijać, co tylko do ich poprawy zmierzać może: staranie się o to, by wychowanie i kształtowanie dzieci należycie było prowadzone, również do jego obowiązków należy". Ksiądz Biskup był przekonany, że praca taka jest słuszna i skuteczna, bowiem utrwalone zasady moralne i wyższy stopień oświaty stają się elementem jednoczącym naród i dającym mu siłę. Uważał również, że zepsucie obyczajów i religijna obojętność wpływały zawsze destrukcyjnie na losy narodu.
Wobec ciągle rosnącej liczby manifestacji religijno-patriotycznych bp M. Marszewski przyjął postawę obojętną. Jednakże już w maju 1861 r. zabronił organizowania nabożeństw patriotycznych na terenie diecezji kujawsko-kaliskej. Polecił również odczytywać z ambon rozporządzenia władz carskich i nakazał ich przestrzeganie. Spotkało się to z oburzeniem zarówno duchowieństwa, jak i wiernych. W czasie pobytu w Łęczycy 1 września 1861 r. Hierarcha został zaatakowany przez miejscową ludność, która obrzuciła go inwektywami, a jego mieszkanie kamieniami. Urządzono mu także "kocią muzykę". Wyjeżdżającego Księdza Biskupa żegnano okrzykami: "Zdrajca, sługa moskiewski". Z kolei duchowni, zebrani w maju 1861 r. w Zagórowie, skierowali do bp. Marszewskiego list, w którym napisali: "Jeśliby J. W. Pasterz podobne rozporządzenia przeciwne ustawom Kościoła świętego nadal jeszcze zechciał przysyłać, jakoś to czynił dotychczas, przyjmować ich nie możemy i nie będziemy".
Jednakże kiedy rozpoczęły się aresztowania księży oskarżonych o głoszenie kazań patriotycznych i organizację manifestacji, bp M. Marszewski występował zdecydowanie w ich obronie. Zgłosił nawet protest w Komisji Wychowania Religijnego i Oświecenia Publicznego przeciw przykrościom, jakie spotkały o. Piotra Rzepkę, gwardiana klasztoru w Piotrkowie Trybunalskim.
Domagał się również od rządu zniesienia samowoli i nadużyć, jakie zaczęły być stosowane przez władze wojskowe, ingerujące w życie parafii poprzez żądanie wykazu nabożeństw i procesji. Przeciwny był także praktyce zwracania się przez duchownych do władz świeckich o pozwolenie na sprawowanie wszelkich obrzędów liturgicznych. Interweniował też u władz w sprawach poszczególnych parafii. Tak było m.in. w przypadku parafii Izbica Kujawska. 30 września 1861 r., w czasie odpustu, żołnierze carscy napadli na pielgrzymów z Brdowa, zabierając im chorągiew. Ksiądz Biskup złożył wówczas protest u władz, domagając się naprawienia szkód. Podobnie postąpił po przeprowadzeniu przez wojsko rosyjskie rewizji trumny w czasie pogrzebu w Radziejowie Kujawskim.
Zdecydowane wystąpienia bp. M. Marszewskiego nie świadczyły jednak o zmianie jego poglądu na uczestnictwo księży w ruchu narodowym. Udział duchownych w powstaniu nie zyskał raczej nigdy jego aprobaty.
Jaki wobec tego był stosunek Pasterza diecezji do udziału duchowieństwa w powstaniu i do samego powstania? Trudno uznać go za zdrajcę Ojczyzny, co więcej - nie wolno nam tego czynić. Jego sceptyczne zapatrywanie się na powodzenie powstania nie może chyba świadczyć o antypolskim nastawieniu czy braku patriotyzmu. Jego protest ograniczał się jedynie przeciw nadmiernemu zaangażowaniu się duchowieństwa w polityczną agitację i wykorzystywaniu w tym celu świątyń. Bp M. Marszewski - jak się wydaje - był zwolennikiem polityki reprezentowanej przez stronnictwo Białych. Jak wielu innych biskupów uważał, że drogą do wolności Ojczyzny może być jedynie praca organiczna. I właśnie tym można chyba wytłumaczyć jego niechęć do wszelkiego rodzaju ruchów i działań prowadzących do rewolucji. Z jednej strony zabraniał kapłanom mieszania się do polityki, z drugiej zaś bronił ukaranych księży za sprzyjanie rewolucji, licząc na ich pomoc w pracy organicznej.

Marsz w obronie dzieci przed aborcją i LGBT

2019-03-20 16:27

Artur Stelmasiak

W Narodowy Dzień Życia 24 marca, każdy z nas będzie mógł wyrazić swoje poparcie dla ochrony życia poczętego oraz sprzeciwić się wobec agresywnej kampanii LGBT w edukacji

Artur Stelmasiak/Niedziela

W ostatnich tygodniach Polacy mają aż nadto powodów, aby wyrazić swoje poparcie dla wartości chrześcijańskich w życiu społecznych. To także okazja, by pokazać sprzeciw wobec akcji "edukacyjnej", która jest zagrożeniem dla rodzin, a zwłaszcza dzieci w wieku szkolnym. - Narodowy Marsz Życia jest ogólnopolską inicjatywą, której celem jest przypomnienie o prawie do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, ale także będzie wsparciem dla ochrony naturalnej rodziny i prawa rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci - mówi rzecznikiem prasowym marszu Lidia Sankowska-Grabczuk. - Ochrona rodziny i dzieci nabiera szczególnego znaczenia w Warszawie choćby ze względu na politykę władz miasta nakierowaną na promocję w szkołach ideologii i postulatów ruchu LGBT.

Uczestnicy ogólnopolskiego marszu będą upomnieć się o konkretne działania władz państwowych, obiecane i deklarowane, a obecnie zaniechane. Będzie to więc kolejny apel o jak najszybsze przyjęcie przez Sejm w formie ustawy obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli, oraz wypowiedzenia przez nasze państwo genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowania Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. - Jestem mamą rocznej córeczki i jestem przerażona tym co obecnie w Polsce się dzieję. Idę protestować, bo boję się o to w jakim środowisku będzie dorastać i czego będzie uczyć się moje dziecko - mówi Magdalena Korzekwa-Kaliszuk. - Czuję odpowiedzialność za przyszłość mojego dziecka. Jako matka zrobię wszystko, by chronić swoje dziecko przed agresją zideologizowanych środowisk.

Organizatorem Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja św. Benedykta. Rozpocznie się on 24 marca o godz. 13.30 na placu Zamkowym i przejdzie na pl. Trzech Krzyży. Wcześniej o godz. 12.00 uczestnicy zaproszeni są na Msze św. w kościele akademickim św. Anny. - Stajemy w obronie tych dzieci, które dziś są zagrożone legalną aborcją. Przecież w Polsce masowo zabija się dzieci m. in. z Zespołem Downa. Nasz Narodowy Marsz Życia upomina się o prawo do życia dla każdego dziecka, ale także idziemy w obronie rodziny, która jest atakowana wrogimi ideologiami ze wszystkich stron - mówi Korzekwa-Kaliszuk i zaprasza na niedzielny marsz: - Idźmy razem, by bronić tych, którzy sami obronić się nie mogą.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Caritas Polska przekazała 100 tys. dla ofiar cyklonu w Mozambiku

2019-03-21 11:31

mip (KAI) / Warszawa

Caritas Polska przekazała 100 tys. dla poszkodowanych przez cyklonu w Mozambiku – poinformował w czwartek KAI ks. Marcin Iżycki, dyrektor Caritas Polska. Do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 84 osób, zaś 200 ciągle uznanych zostało za zaginione.

Caritas

Ks. Marcin Iżycki zaapelował także o modlitwę oraz pomoc finansową poszkodowanym przez cyklon. Kataklizm, który w ubiegłym tygodniu przeszedł przez południowo-wschodnią Afrykę, najmocniej dotknął Beirę, półmilionowe miasto portowe Mozambiku. Potężna powódź zniszczyła je aż w 90 procentach.

Do tej pory potwierdzono śmierć co najmniej 84 osób, 200 ciągle uznanych jest uznanych za zaginione. Jak informuje Caritas Internationalis, cyklon zniszczył prawie 270 sal lekcyjnych i 24 placówek medycznych, a wiele miejsc zostało odciętych od prądu.

Caritas Polska jest w kontakcie z partnerem na miejscu. Caritas Mozambik zgłasza pilne zapotrzebowanie na żywność, koce termiczne, wodę czy infrastrukturę sanitarną. Poszkodowani potrzebują schronienia, a także nasion, które pozwolą im obudować zniszczone uprawy.

– Wciąż stajemy przed wyzwaniem zdobycia jakichkolwiek informacji z Beiry, ponieważ komunikacja praktycznie nie istnieje. Brakuje tam jedzenia, wody i schronienia – powiedział Antonio Anosso, pracownik humanitarny odpowiedzialny za pomoc dla Caritas Mozambik – Priorytetem dla naszego personelu w strefie zniszczeń jest ratowanie ludzi, ich zakwaterowanie i rejestracja w grupie poszkodowanych.

Poszkodowanych w cyklonie w Mozambiku można wesprzeć także za pomocą przelewu na konto 77 1160 2202 0000 0000 3436 4384 z dopiskiem MOZAMBIK oraz charytatywnego SMS-a o treści MOZAMBIK pod nr 72052 (koszt: 2,46 zł z VAT).

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem