Reklama

Wychowanie jest sprawą serca

2015-12-16 12:12

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 51/2015, str. 4-5

Archiwum Liceum Salezjańskiego

Pojawiła się szansa dla rodzin, które chciałyby wysłać dzieci do katolickich szkół, ale do tej pory nie stać ich było na czesne. Salezjanie otwierają we Wrocławiu 1 września 2016 r. Zespół Szkół Salezjańskich – od przedszkola aż po liceum. Szkoły będą katolickie, ale publiczne, czyli bezpłatne. Każdy ma szansę posłać tam swoje dzieci, rekrutacja będzie odbywać się na zasadzie rozmowy kwalifikacyjnej. Może warto w tym świątecznym, spokojnym czasie usiąść i zastanowić się nad przyszłością swoich dzieci, warto pomyśleć i zaplanować, gdzie posłać je do szkoły. Na pewno Zespół Szkół Salezjańskich to szansa na dobry start w przyszłość

Plan jest zaskakujący, bardzo ciekawy i opatrznościowy – mówi ks. Jerzy Babiak, dyrektor Salezjańskiego Liceum we Wrocławiu. – 1 września 2016 r. otworzymy Zespół Szkół Salezjańskich na Ołbinie, praktycznie w centrum miasta, w skład którego wejdą: przedszkole, szkoła podstawowa, gimnazjum i liceum. Te wszystkie szkoły, wraz z przedszkolem, będą miały charakter publiczny, bezpłatny, tak więc będą zdecydowanie bardziej dostępne dla wszystkich. Zniknie bariera czesnego, co dotychczas stanowiło dotkliwy problemem wielu rodzin katolickich we Wrocławiu, zwłaszcza wielodzietnych.

W atmosferze radości

Szkoły oparte zostaną na mocnych wartościach chrześcijańskich. Więcej serca, więcej miłości, więcej wyrozumiałości – to fundamenty systemu wychowawczego. – To, co będzie nas wyróżniało, to autorski system wychowawczy św. Jana Bosko, system prewencyjny – wyjaśnia ks. Babiak. – Doskonale rozumie on ludzi młodych, rodziców i chce im towarzyszyć w sposób pełny. Jego motto to słowa ks. Bosko „Wychowanie jest sprawą serca”. I w związku z tym atmosfera radości, bo system salezjański opiera się na radości. Tam, gdzie jest radość, nie ma zła, tam gdzie jest wolność, jest porządek i dobry klimat. Stąd radość to nasz sztandarowy wyznacznik bycia i funkcjonowania w Salezjańskim Zespole Szkół.

– Proponując edukację od przedszkola do liceum, będzie nam zależało na tym, aby rzeczywiście dziecko, które wejdzie do tej szkoły, ukończyło lata edukacji z bardzo mocną osobowością, z dobrze ukształtowaną wiarą. Aby w świat wychodzili ludzie dojrzali, ludzie mądrzy, ludzie wartościowi. Takich ludzi potrzeba dzisiaj Polsce, Kościołowi – podkreśla ks. Jerzy.

Reklama

Patriota otwarty na świat

Szkoła ma jasno sprecyzowany model absolwenta: – Zależy nam na tym, by młody człowiek, który opuści zespół szkół salezjańskich, był kreatywny i innowacyjny, by nie był bierny, obojętny, ale angażował się w życie społeczne, w życie Kościoła. Będziemy stawiali na rozwijanie talentów naszych uczniów, angażowali ich w wolontariat i pomoc potrzebującym – zależy nam na stałości zaangażowania społecznego, które kształtuje wrażliwość na los innych – przekonuje ks. Babiak.

Nacisk kładziony będzie także na budowanie świadomości chrześcijańskiej, żywej wiary. Kolejny element wychowawczy to patriota otwarty na świat. Dla szkoły ważne będzie wychowanie patriotyczne, przywiązanie do ziemi, do historii. – My, Polacy, mamy ogromną wartość, mamy bardzo dużo do zaoferowania Europie i światu i chcemy, aby nasi uczniowie byli otwarci na świat – dodaje ks. Babiak.

Co ciekawe w liceum będzie dodatkowy przedmiot „język mediów”. – Chcemy uczyć ludzi młodych czytać media. Wiemy, że jest to w dzisiejszych czasach bardzo konieczne. Bez takiego dodatkowego fakultetu młodzi ludzie będą ciągle manipulowani – wyjaśnia ks. Jerzy.

Dydaktyka na wysokim poziomie

Wyznacznikiem salezjańskich szkół oprócz wychowania będzie także dydaktyka na najwyższym poziomie, doświadczeni, kompetentni nauczyciele. – Cieszy nas, że dotychczas absolwenci naszego liceum zdają maturę na 100%, że są później mądrymi ludźmi, lekarzami, prawnikami, architektami. Na to ciągle mocno będziemy zwracali uwagę, system dydaktyczny będzie wymagający, związany z indywidualizacją zajęć dla uczniów wybitnych – mówi dyrektor Liceum Salezjańskiego. – Wprowadzimy również innowacyjny system interaktywny, ze sprzętem, który będzie poruszał wyobraźnię. Edukacja będzie się opierała na kreatywności, uczeń nie będzie biernym odbiorcą wiedzy, ale jej współtwórcą, odkrywcą.

Dar Bożej Opatrzności

Rekrutacja do zespołu szkół rusza w marcu i opierać się będzie na rozmowie kwalifikacyjnej. Szkoła nie podlega rejonizacji i nie trzeba będzie walczyć o punkty w systemie elektronicznym. – Jesteśmy na etapie tworzenia tego dzieła. Podstawowym źródłem informacji będzie strona internetowa www.salez-wroc.pl. Tam będziemy informowali o wszystkim na bieżąco. W marcu ruszy rekrutacja do przedszkola i do szkoły podstawowej, później do gimnazjum i liceum. Zespół szkół, choć będzie publiczny, nie będzie się znajdował się w systemie elektronicznym rekrutacji Miasta Wrocławia. Nasza rekrutacja będzie opierała się na rozmowie kwalifikacyjnej, trzeba przyjść do szkoły, przynieść podanie, a potem będziemy umawiać się z konkretną rodziną na rozmowę – wyjaśnia ks. Babiak.

Już w styczniu ruszy nabór dla kadry nauczycielskiej. – Szukamy najlepszych, szukamy nauczycieli wierzących, praktykujących, kreatywnych, z pasją i z oddaniem. Ludzi, którzy będą chcieli współtworzyć to dzieło. To nie jest zwykła szkoła, ale ogromna misja i dar Bożej Opatrzności. Dostajemy możliwość kształtowania młodych ludzi od przedszkola, aż do liceum. To wielki dar, którego nam nie wolno zmarnować.

Tagi:
szkoła

Szkoła Podstawowa w Dziadkowicach

2018-12-05 11:10

Monika Kanabrodzka
Edycja podlaska 49/2018, str. IV

Monika Kanabrodzka
Bp Tadeusz Pikus z artystkami jubileuszu

Uroczyste obchody 100-lecia istnienia Szkoły Podstawowej im. Jana Pawła II w Dziadkowicach rozpoczęto Mszą św. sprawowaną 22 listopada br. w kościele pw. Trójcy Świętej w Dziadkowicach pod przewodnictwem bp. Tadeusza Pikusa. Dalsza część jubileuszu, wpisanego w 100. rocznicę odzyskania przez Polskę niepodległości, miała miejsce w budynku szkoły.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: pocieszenie stanem zwyczajnym chrześcijanina

2018-12-11 12:51

st (KAI) / Watykan

Podobnie jak w przypadku męczenników, stanem zwyczajnym chrześcijanina powinno być pocieszenie – powiedział papież podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty. W swojej homilii Ojciec Święty zauważył, że pojęcie czułości znika ze świadomości współczesnego świata.

Grzegorz Gałązka

Komentując pierwsze czytanie dzisiejszej liturgii, zaczerpnięte z Księgi proroka Izajasza (Iz 40, 1-11) Franciszek zaznaczył, że jest ono w istocie zaproszeniem do pocieszenia: „«Pocieszcie, pocieszcie mój lud!» mówi wasz Bóg , ponieważ „nieprawość jego odpokutowana”. Wskazał, że chodzi tutaj o pocieszenie zbawienia, dobrą nowinę, że zostaliśmy zbawieni. Dodał, że sam Chrystus podczas czterdziestu dni od zmartwychwstania do wniebowstąpienia wypełniał wobec uczniów właśnie misję pocieszenia. Ale my nie chcemy ryzykować i opieramy się pocieszeniu, tak jak byliśmy bezpieczniejsi w burzliwych wodach problemów. Podobnie uczniowie w poranek wielkanocny stawiają opory pocieszeniu Pana, chcą dotknąć i dobrze się upewnić, obawiając się kolejnej porażki.

Papież zauważył, że często jesteśmy przywiązani do tego pesymizmu duchowego. Wyznał, że podczas środowych audiencji ogólnych, kiedy ubrany na biało bierze dzieci w ramiona, aby je pobłogosławić, płaczą, bo myślą, że to lekarz, albo pielęgniarka, którzy mają zrobić im zastrzyk. Podobnie zachowujemy się często wobec pocieszenia Boga. A Bóg pociesza językiem czułości.

„Tego języka czułości nie zna wielu proroków klęski. Jest to słowo wymazane przez wszystkie wady, które odwracają nas od Pana: wady klerykalizmu, wady chrześcijan letnich, którzy trwają w stagnacji, bo czułość rodzi obawy. «Oto Jego nagroda z Nim idzie i przed Nim Jego zapłata. Podobnie pasterz pasie swą trzodę, gromadzi ją swoim ramieniem, jagnięta nosi na swej piersi, owce karmiące prowadzi łagodnie» - tak kończy się fragment z proroka Izajasza. Oto sposób pocieszania Pana: poprzez czułość. Czułość pociesza. Kiedy dziecko płacze, matki pieszczą i uspokajają je z czułością: jest to słowo, które dzisiejszy świat faktycznie usuwa ze słownika. Czułość” – zauważył Ojciec Święty.

Franciszek zaznaczył, że otwarcie na pocieszenie przez Boga jest też sposobem przygotowania na Boże Narodzenie. A o tę łaskę szczerego uniesienia, tej prostej, ale szczerej radości prosiliśmy w modlitwie kolekty.

„I powiedziałbym wręcz, że zwyczajnym stanem chrześcijanina powinno być pocieszenie. Nawet w ciężkich chwilach: męczennicy wchodzili do Koloseum śpiewając; dzisiejsi męczennicy - myślę o dzielnych robotnikach koptyjskich na plaży w Libii, ściętych – umierali mówiąc: «Jezu, Jezu!»: z wewnętrznym pocieszeniem; okazywali radość nawet w chwili męczeństwa. Zwyczajnym stanem chrześcijanina musi być pocieszenie” – powiedział papież.

Ojciec Święty zaznaczył, że w chwilach cierpienia nie odczuwamy pocieszenia, ale chrześcijanin nie może tracić pokoju, ponieważ jest on darem od Pana, który daje go każdemu, nawet w najgorszych chwilach. Zachęcił, byśmy prosili Pana Boga w tym tygodniu przygotowań do Bożego Narodzenia, o to, abyśmy się nie bali i pozwolili się Jemu pocieszyć, odnosząc się także do dzisiejszej Ewangelii (Mt 18, 12-14), bowiem Pan Bóg jest jak dobry pasterz, który idzie na poszukiwanie owcy zagubionej.

„On jest u drzwi. Puka, byśmy otworzyli Jemu nasze serca, dali się pocieszyć i znaleźli pokój serca. I czyni to z łagodnością: puka z czułością” – powiedział Franciszek na zakończenie swej homilii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Śląskie kolędowanie

2018-12-12 10:42

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem