Reklama

Biskup z tej ziemi

2015-12-23 09:08

Kamil Krasowski
Niedziela Ogólnopolska 1/2016, str. 7

Marian Sztajner/Niedziela

Diecezja zielonogórsko-gorzowska ma nowego biskupa diecezjalnego. Został nim bp Tadeusz Lityński, dotychczasowy biskup pomocniczy tejże diecezji.
5 stycznia 2016 r. w gorzowskiej katedrze odbędzie się ingres i kanoniczne objęcie rządów przez nowego pasterza

Nuncjatura Apostolska w Warszawie 23 listopada 2015 r. ogłosiła komunikat o mianowaniu bp. Tadeusza Lityńskiego nowym ordynariuszem diecezji zielonogórsko-gorzowskiej. Komunikat został odczytany w obecności bp. Adama Dyczkowskiego i bp. Pawła Sochy oraz pracowników kurii i instytucji diecezjalnych w siedzibie Kurii Diecezjalnej w Zielonej Górze. Nowy biskup pochodzi z Ziemi Lubuskiej. Takiej nominacji – z tej ziemi i dla tej ziemi – dokonano po raz pierwszy w 70-letniej powojennej historii Kościoła na Środkowym Nadodrzu. Po ogłoszeniu nominacji bp Tadeusz Lityński dziękował Bogu i wszystkim, którzy dotychczas stanęli na jego życiowej drodze, m.in. swojemu poprzednikowi bp. Stefanowi Regmuntowi. Udzielił błogosławieństwa zebranym i całej diecezji.

Droga życia

Bp Tadeusz Lityński pochodzi z miejscowości Sucha (obecnie część miasta Zielona Góra), a urodził się w Kożuchowie 14 czerwca 1962 r. Studia filozoficzno-teologiczne odbywał w Gorzowskim Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu w latach 1982-88. Święcenia kapłańskie przyjął z rąk bp. Józefa Michalika w katedrze gorzowskiej 5 czerwca 1988 r. W tymże roku rozpoczął posługę duszpasterską w parafii pw. św. Bartłomieja w Ołoboku, a w latach 1990-93 pracował jako wikariusz w jednej z największych parafii diecezji zielonogórsko-gorzowskiej – pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski, znajdującej się na głogowskim osiedlu Kopernik.

W 1993 r. został skierowany na specjalistyczne studia w zakresie prawa kanonicznego na Akademii Teologii Katolickiej w Warszawie i jednocześnie przeniesiony do pracy w Sądzie Kościelnym w Gorzowie Wielkopolskim.

Reklama

W roku 2000, w wieku 38 lat, został ustanowiony proboszczem nowo powstałej parafii pw. Najświętszej Trójcy w Ochli (obecnie również część Zielonej Góry). Do jego zadań należało zorganizowanie życia duszpasterskiego oraz administracyjno-gospodarczego nowej wspólnoty. Po 6 latach, w charakterze proboszcza, został skierowany do parafii pw. Chrystusa Króla w Gorzowie Wielkopolskim.

W 2009 r. ks. Tadeusz Lityński został kanonikiem honorowym Kapituły Katedralnej Gorzowskiej. W 2011 r. bp Stefan Regmunt ustanowił go wikariuszem biskupim ds. duszpasterskich. Ks. Lityński wszedł także w skład dwóch gremiów diecezjalnych: Rady Kapłańskiej i Rady Konsultorów. W 2012 r. papież Benedykt XVI obdarzył go godnością prałata – kapelana honorowego Jego Świątobliwości.

Posługa biskupia

Decyzja papieża Benedykta XVI o mianowaniu ks. prał. Lityńskiego biskupem pomocniczym była dużym zaskoczeniem dla kapłana. Nuncjatura Apostolska w Warszawie ogłosiła nominację 28 kwietnia 2012 r. Święcenia biskupie ks. prał. Lityński przyjął 16 czerwca 2012 r. w katedrze pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Gorzowie Wielkopolskim z rąk nuncjusza apostolskiego w Polsce abp. Celestino Migliorego. Współkonsekratorami byli metropolita szczecińsko-kamieński abp Andrzej Dzięga oraz biskup zielonogórsko-gorzowski Stefan Regmunt. Jako zawołanie biskupie przyjął słowa „Przyjdź Królestwo Twoje”. Charakterystycznym momentem tej uroczystości była procesja, która wyruszyła z dotychczasowego miejsca kapłańskiej posługi ks. prał. Lityńskiego – kościoła pw. Chrystusa Króla w Gorzowie Wlkp. i przeszła ulicami miasta do katedry. Nominatowi w tej szczególnej chwili towarzyszyli kapłani, siostry zakonne, służba liturgiczna oraz licznie zgromadzeni parafianie.

Kapłańska wierność

Bp Tadeusz Lityński od początku jest wierny swojemu powołaniu duszpasterskiemu. Bardzo chętnie spotyka się z dawnymi parafianami, którzy z wielką radością wspominają byłego proboszcza. Bierze udział w różnych spotkaniach duszpasterskich, ma czas dla każdego. Chętnie spotyka się również z uczestnikami oaz wakacyjnych Ruchu Światło-Życie, bierze udział w spotkaniach wspólnot i stowarzyszeń oraz w przygotowaniach do Światowych Dni Młodzieży. Mając duże doświadczenie w pieszych pielgrzymkach, stara się towarzyszyć pątnikom także i dziś. Cechą, którą podkreślają diecezjanie, jest duży szacunek, którym bp Tadeusz Lityński darzy każdego człowieka.

Tagi:
bp Tadeusz Lityński

Reklama

Bp Lityński: Bóg wymaga odwagi w budowaniu Królestwa Bożego

2019-04-13 12:54

kk / Paradyż (KAI)

„Bóg od nas wymaga odwagi w podejmowaniu konkretnych działań w procesie budowania Królestwa Bożego” – mówił w homilii bp Tadeusz Lityński do uczestników I. Synodu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej pod hasłem: „Przez wiarę i chrzest do świadectwa”. Obrady odbywają się 13 kwietnia w Wyższym Seminarium Duchownym w Gościkowie-Paradyżu.

Marian Sztajner

Obrady poprzedziła Msza św. pod przewodnictwem bp. Tadeusz Lityńskiego. Pasterz diecezji w homilii przypomniał, że synod diecezji to najważniejsze ciało doradcze biskupa. – Mamy już za sobą fazę przygotowawczą, wykonana także została przez komisje synodalne wielka praca. Wszystko po to, aby wsłuchać się w głos Ducha Świętego. Nie możemy zapomnieć, że pracom synodu towarzyszyła i towarzyszy modlitwa Kościoła diecezjalnego – mówił biskup.

Synod to okazja odpowiedzi na pytanie, jaka jest nasza wierność Ewangelii i jakie stoją przed nami wyzwania na początku XXI wieku. – Z czym sobie radzimy i w czym sobie nie radzimy w duszpasterstwie i administrowaniu, w przepowiadaniu Ewangelii i w katechezie, jakie środki mamy do dyspozycji, jak sprawdzają się struktury itd. Szukamy odpowiedzi na pytanie o jakość życia modlitwy, jakość życia sakramentalnego w naszych wspólnotach parafialnych – jaki jest stan prawodawstwa, jak aplikujemy prawo Kościelne i diecezjalne w życiu parafialnym. Nie bez znaczenia jest także przyjrzeniu się doświadczeniu historycznemu, uwarunkowaniu społecznemu i socjologicznemu Kościoła Diecezjalnego na Ziemi Lubuskiej i Głogowskiej – mówił biskup.

– Wykonana dotąd praca to swoisty "rachunek sumienia" połączony bilansem tego, co mamy. Będzie można teraz powoli przejść do kolejnego pytania: co robić w najbliższej i nieco dłuższej perspektywie? (…) Dzisiaj, w czasie sesji plenarnej będą zapewne padały pierwsze odpowiedzi na te pytania. Pragnę podziękować za wszystkie godziny spędzone na modlitwie, na dyskusjach i nad przygotowaniem dokumentów w naszych komisjach synodalnych – dodał.

W ramach obrad przewodniczący poszczególnych komisji synodalnych złożą relacje z dotychczasowych prac w komisjach. W skład I Synodu Diecezji Zielonogórsko-Gorzowskiej wchodzi ponad 200 osób reprezentujących rozmaite środowiska i regiony całej diecezji. Są to zarówno duchowni, jak i świeccy.

Synod rozpoczął obrady na wiosnę 2018 r. po dłuższym przygotowaniu podjętym jeszcze z inicjatywy poprzedniego biskupa diecezjalnego Stefana Regmunta. W obradach uczestniczy bp Adam Dyczkowski, bp Paweł Socha i bp Stefan Regumnt.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Gromnica - świeca nieco zapomniana

Ks. Florian

W święto Ofiarowania Pańskiego, zwane u nas świętem Matki Bożej Gromnicznej, mniej ludzi niż niegdyś przychodzi do naszych kościołów, by poświęcić świece. Do niedawna przychodziło więcej. Świece wykonane z pszczelego wosku, zwane gromnicami, były ze czcią przechowywane w każdym domu i często zapalane – wówczas, kiedy nadciągały gwałtowne burze, gradowe nawałnice, wybuchały pożary, groziła powódź, a także w chwili odchodzenia bliskich do wieczności. Były one znakiem obecności mocy Chrystusa – symbolem Światłości, w której blasku widziało się wszystko oczyma wiary.

BOŻENA SZTAJNER

Wprawdzie wilki zagrażające ludzkim sadybom zostały wytrzebione, ale na ich miejsce pojawiły się inne zagrożenia. Dziś trzeba prosić Matkę Bożą Gromniczną, by broniła przed zalewem przemocy i erotyzacji płynących z ekranów telewizyjnych i kolorowych magazynów, przed napastliwością sekt, przed obojętnością na los bliźnich, przed samotnością, przed powiększającą się falą ubóstwa, przed zachłannością, przed bezdomnością i bezrobociem, przed uleganiem nałogom pijaństwa, narkomanii, przed zamazywaniem granic między grzechem a cnotą, przed zamętem sumień.

Po raz pierwszy otrzymujemy płonącą świecę na chrzcie. Oznacza ona zapalenie światła wiary w naszej duszy. Jest znakiem ogarnięcia nas przez Chrystusa swoimi mocami i swym światłem. Po raz drugi – często tę samą świecę – trzymamy zapaloną podczas I Komunii św. W wielu bowiem rodzinach jest piękny, godny rozpowszechniania zwyczaj przechowywania tej chrzcielnej świecy do I Komunii św., a także do ślubu. Przynosi się ją także do kościoła każdego roku w Wielką Sobotę, by jej płomień zapalić od nowo poświęconego paschału.

Zapalajmy ją częściej. Zapalajmy w domach, kiedy robi się w nich burzowo, kłótliwie, kiedy lodowaty grad niszczy uprawy wzajemnej miłości, kiedy wybuchają pożary zawiści, kiedy zagraża powódź pazerności. Niech gromnica nie będzie tylko jednym z przechowywanych w naszym domu bibelotów. Zapalajmy ją także wtedy, gdy ktoś z domowników ciężko choruje, gdy został okradziony, napadnięty, oszukany, poniżony, odrzucony, opuszczony. Przywróćmy zwyczaj wkładania jej do ręki konającym, opuszczającym ten świat naszym bliskim.

Opowiadała mi pewna matka, która podejmowała bezowocne wysiłki, by wyrwać córkę z narkomanii, że przed kilku laty przyniosła wieczorem z kościoła poświęconą gromnicę, a jej córka – narkomanka zapytała, do czego ona służy. Wówczas, opowiadając legendę o Matce Bożej Gromnicznej strzegącej ludzkich sadyb przed wilkami, zapaliła na stole przyniesioną gromnicę i odmówiła modlitwę „Pod Twoją obronę”. Gdy skończyła poprosiła córkę, by wyjęła z szuflady przechowywaną od jej chrztu święcę, którą trzymała także przystępując do I Komunii św., i zapaliła ją. Przy tych dwu palących się świecach odmówiły wspólnie jeszcze raz „Pod Twoją obronę”, następnie schowały je w komodzie. Od tego dnia nastąpił przełom w życiu córki tej kobiety. Podjęła stosowne leczenie i w krótkim czasie udało się jej zerwać z nałogiem. Któregoś dnia zapytana o to, jak jej się to udało, powiedziała: – Kiedy nachodzi mnie słabość zapalam moją gromnicę i to mi daje siłę.

***
O Boże mój, gdzież jest moja gromnica?
Oto burze nadchodzą, grzmoty, błyskawice.
Postawię ją w oknie mojej duszy,
a Ty, Maryjo, udziel mi nadziei.
Zapalę ją w przedsionku mego serca,
a Ty wypełnij je miłością.
Umieszczę ją w oknie mego rozumu,
a Ty spraw, aby zawierzyła do końca
Twemu Synowi moja mała wiara.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek: Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim!

2019-04-20 22:03

st, tom (KAI) / Watykan

Szukajmy Jezusa we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy - zachęcił Franciszek podczas liturgii Wigilii Paschalnej 20 kwietnia w bazylice św. Piotra. Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną.

Grzegorz Gałązka

W homilii Franciszek nawiązał do fragmentu Ewangelii mówiącym o kobietach, które przybywszy do grobu Jezusa natknęły się na duży kamień, który tarasował wejście do niego. "Droga tych kobiet jest również naszą drogą. Przypomina drogę zbawienia, którą przebyliśmy dziś wieczorem. Wydaje się w niej, że wszystko rozbija się o kamień: piękno stworzenia o dramat grzechu; wyzwolenie z niewoli o niewierność wobec przymierza; obietnice proroków o smutną obojętność ludu"- powiedział papież i zaznaczył, że dzisiaj odkrywamy, że nasza droga nie jest daremna, że "nie roztrzaskuje się o kamień nagrobny".

"Wielkanoc to święto usuwania kamieni" - podkreślił Franciszek i stwierdzil, że Bóg usuwa najtwardsze kamienie, o które rozbijają się nadzieje i oczekiwania a zmartwychwstały Jezus jest „żywym kamieniem”, na którym zbudowany jest Kościół. "Dzisiejszego wieczora każdy jest wezwany do znalezienia w Żyjącym tego, który usuwa z serca najcięższe kamienie" - powiedział Franciszek.

Papież przestrzegł przed "kamieniem nieufności", który często blokuje nadzieję", przed budowaniem "grobowca nadziei", kierowania się "psychologią grobu", że wszystko się kończy, bez nadziei, że wyjdzie stamtąd żywe. Wskazał na fundamentalne pytanie Wielkanocy, zadane przez aniołów w pustym grobie Jezusa: "Dlaczego szukacie żyjącego wśród umarłych?" "Pan nie jest obecny w rezygnacji. Zmartwychwstał, nie ma Go tam; nie szukaj Go tam, gdzie Go nie znajdziesz: nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Nie wolno grzebać nadziei!" - zaapelował Franciszek

Następnie wskazał na "kamień grzechu", który opieczętowuje serce. "Grzech zwodzi, obiecuje rzeczy łatwe i gotowe, pomyślność i sukces, ale potem zostawia za sobą samotność i śmierć. Grzechem jest szukanie życia wśród umarłych, sensu życia w rzeczach przemijających" - przestrzegł Franciszek i wezwał do porzucenia grzechu kariery, pychy i przyjemności, powiedzenia "nie" marnościom świata.

Papież zachęcił, aby nie ulegać własnym ograniczeniom i lękom. Przytoczył słowa z wiersza słynnej dziewiętnastowiecznej amerykańskiej poetki Emily Dickinson: „Nie znamy własnej wielkości, nim ktoś nam powie, by powstać”. "Pan nas wzywa do powstania, do wstania z martwych na Jego słowo, do spojrzenia w górę i uwierzenia, że zostaliśmy stworzeni dla nieba, a nie dla ziemi, dla wyżyn życia, a nie niskości śmierci" - powiedział Franciszek.

Papież zaznaczył, że Bóg prosi nas, abyśmy patrzyli na życie tak, jak On je postrzega, zawsze widzący w każdym z nas przemożne źródło piękna i kocha nasze życie, nawet gdy się boimy na nie spojrzeć i wziąć je w swoje ręce. "W Wielkanoc pokazuje ci, jak bardzo je miłuje. Jezus jest specjalistą w przekształcaniu naszej śmierci w życie, naszego biadania w taniec, wraz z Nim możemy i my dokonać Paschy, czyli przejścia: przejścia od zamknięcia do komunii, od rozpaczy do pocieszenia, od lęku do ufności" - mówił Franciszek i dodał: "Nie stójmy patrząc z lękiem w ziemię, ale patrzymy na zmartwychwstałego Jezusa: Jego spojrzenie napawa nas nadzieją, bo mówi nam, że zawsze jesteśmy kochani i że niezależnie od wszystkiego, czego byśmy nie postanowili, Jego miłość się nie zmienia".

Papież zachęcił do powrotu do żywej miłości z Panem, gdyż w przeciwnym razie mamy wiarę muzealną, a nie wiarę paschalną. Zaznaczył, że Jezus nie jest osobistością z przeszłości, ale jest Osobą żyjącą dzisiaj; nie poznaje się Go w książkach historycznych, ale spotyka w życiu. "Dzisiaj upamiętniamy chwilę, kiedy Jezus nas powołał, kiedy pokonał nasze ciemności, opory, grzechy, kiedy dotknął naszych serc swoim Słowem" - powiedział Franciszek.

Papież podkreślił, że Pascha Jezusa uczy nas, że "człowiek wierzący nie zatrzymuje się zbytnio na cmentarzu, ponieważ jest powołany, by iść na spotkanie z Żyjącym". Zachęcił, abyśmy się nie uciekali do Pana, jedynie, aby nam pomógł w rozwiązywaniu naszych problemów i potrzeb, gdyż to one nas wówczas ukierunkowują, a nie Jezus, ale pozwolili Zmartwychwstałemu Panu, aby nas przemienił. "Dajmy Żyjącemu centralne miejsce w życiu. Prośmy o łaskę, by nie dać się ponieść nurtowi, morzu problemów; nie rozbić się na kamieniach grzechu i skał nieufności i strachu. Szukajmy Go we wszystkim i przede wszystkim. Z Nim zmartwychwstaniemy" - zaapelował na zakończenie Franciszek.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem