Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Pokazują, jak kochać

2016-01-28 10:11

AS
Edycja łódzka 5/2016, str. 1

Br. Tymoteusz Hołozubiec
Łódzcy bonifratrzy, którzy posługują w szpitalu, stacji opieki środowiskowej i w aptece

Pochylają się nad drugim człowiekiem – tym najmniejszym i tym u schyłku życia. Nie tylko przekazują mu prawdy o Bogu, katechizują czy ewangelizują. Bardzo często ciężko pracują. Z dziećmi, młodzieżą, w szkołach, szpitalach. Zakonników czy zakonnice można spotkać choćby w jedynym katolickim szpitalu naszej archidiecezji – szpitalu św. Jana Bożego. Posługują tu nie tylko bonifratrzy, ale i jezuita, sercanki, siostry honoratki czy służebniczki. Obmywają chorych, opatrują rany, karmią. Szczególnie widoczni są na trudnych oddziałach, jak choćby na opiece paliatywnej. Z wielką miłością podchodzą do chorych. Tych odchodzących, skarżących się na ból, strach, cierpiących. Wnoszą w to miejsce radość serca i pokój ducha. I pomagają pracującym tu lekarkom i pielęgniarkom.

Siostry misjonarki miłosierdzia, zwane kalkutkami, zajmują się niechcianymi, odrzuconymi, bezdomnymi. Są z nimi w ich nędzy i biedzie. Pomagają powstać z upadków. Przygarniają tych, których już nie chce nikt.

Reklama

Salezjanki prowadzą Ochronkę Bałucką. Przytułek dla najbiedniejszych dzieci, przedszkole i oratorium. Starają się podać rękę w trudnych sytuacjach. Piękne postawy miłosierdzia w roku łaski. Postawy, które na co dzień są dla nas tak oczywiste, ale gdy się zatrzymamy – zachwycają. I pokazują nam, jak bezwarunkowo kochać drugiego człowieka. Jak dostrzec w nim piękno, jak zobaczyć w tym drugim Chrystusa.

W dzień życia konsekrowanego dziękujemy im za to wszystko. Tym niewymienionym, cichym i pokornym. Wszystkim siostrom i braciom. We wtorek 2 lutego o godz. 12, w ich święto, w bazylice archikatedralnej Mszy św. koncelebrowanej będzie przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita łódzki. W Roku Miłosierdzia, podczas tej uroczystości, polecać będziemy Bogu także naszą Ojczyznę, obchody Jubileuszu 1050. rocznicy Chrztu Polski, a także zbliżające się Światowe Dni Młodzieży.

Tagi:
bonifratrzy

Hiszpania: bonifratrzy urządzili szopki na madryckich dworcach kolejowych

2018-12-22 17:39

mz (KAI/AyO) / Madryt

Zgromadzenie bonifratrów uruchomiło na głównych stacjach kolejowych Madrytu: Atocha i Chamartin szopki bożonarodzeniowe. Zdaniem władz tej wspólnoty zakonnej w Hiszpanii, pielęgnowana od 1992 tradycja służy nie tylko upamiętnieniu dnia narodzin Jezusa Chrystusa, ale też wsparciu charytatywnych dzieł prowadzonych przez zakon w tym kraju i na obszarach misyjnych.

mazzamazza / fotolia.com

Bonifratrzy ujawnili, że tylko w latach 1999-2017 podróżni odwiedzający szopki zostawili w sąsiadujących z nimi skarbonkach łącznie 24 tys. euro. Środki pozyskane w ten sposób przeznaczono na pomoc dla madryckich bezdomnych oraz na funkcjonowanie katolickiego szpitala w Liberii.

Podczas tegorocznej jesieni władze państwowej spółki Adif, odpowiedzialnej za infrastrukturę kolejową w Hiszpanii, poinformowały zakon o zakończeniu tradycji ustawiania szopek na obu wspomnianych stołecznych dworcach. Wyjaśniły, że od czerwca prowadzą program, służący ograniczeniu możliwości organizowania na dworcach kolejowych w całym kraju akcji o charakterze politycznym, religijnym oraz związkowych.

Po protestach zgromadzenia Bonifratrów i innych organizacji katolickich spółka zmieniła zdanie w sprawie szopki. "Obecna dyrekcja odstąpiła od pierwotnej decyzji w sprawie bożonarodzeniowej akcji i oczekuje, że niebawem zostanie ona zrealizowana" - poinformowała w komunikacie dyrekcja Adif.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Przewodniczący episkopatu USA wdzięczny Ojcu Świętem za czytelny znak

2019-02-16 16:31

st (KAI) / Galveston-Houston

Przewodniczący Konferencji Episkopatu USA, kard. Daniel N. DiNardo wydał następujące oświadczenie po opublikowaniu przez Stolicę Apostolską komunikatu o wydaleniu Theodore’a McCarricka ze stanu duchownego.

wikipedia.org

"Komunikat Stolicy Apostolskiej dotyczący Theodore’a McCarricka jest wyraźnym sygnałem, że wykorzystywanie nie będzie tolerowane. Żaden biskup, bez względu na to, jak bardzo wpływowy, nie jest ponad prawem Kościoła. Pragnę, aby dla wszystkich molestowanych przez McCarricka ten wyrok był małym krokiem, pośród wielu, w kierunku uzdrowienia. Dla nas, biskupów, umacnia on naszą stanowczą wolę, by być odpowiedzialnymi wobec Ewangelii Jezusa Chrystusa. Jestem wdzięczny papieżowi Franciszkowi za zdecydowany sposób, w jaki pokierował on reakcją Kościoła.

Jeśli ktoś doznał wykorzystywania seksualnego z rąk kogoś z Kościoła katolickiego, zachęcam cię do skontaktowania się z lokalnymi organami ścigania i lokalną diecezją lub eparchią. Koordynatorzy pomocy ofiarom są gotowi pomóc. Dążymy do uzdrowienia i pojednania ".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Tomasz Kozłowski: obraz Matki Bożej Jasnogórskiej pochodzi z Bełza na Ukrainie

2019-02-17 09:13

pab / Warszawa (KAI)

O Madonnach dawnej archidiecezji lwowskiej mówił Tomasz Kuba Kozłowski z Domu Spotkań z Historią w Warszawie podczas prelekcji wygłoszonej w Muzeum Narodowym Ziemi Przemyskiej. Badacz historii Kresów przytoczył dzieje obrazów, które przez lata przyjmowały kult na terenie dawnej Rzeczpospolitej. Przypomniał, że czczony na Jasnej Górze słynny wizerunek Matki Bożej pochodzi z Bełza, znajdującego się obecnie na Ukrainie, zaledwie 4 km od granicy z Polską.

Prelekcja Tomasza Kozłowskiego byłą swego rodzaju pielgrzymką do dawnych miejsc kultu maryjnego na Kresach wschodnich. Rozpoczął od obrazu Matki Bożej Łaskawej z katedry lwowskiej. To przed jej obliczem król Jan Kazimierz 1 kwietnia 1656 r. złożył śluby, oddając Rzeczpospolitą pod opiekę Matki Boskiej, którą nazwał Królową Korony Polskiej. Wzorując się na tym wydarzeniu, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński napisał tekst Ślubów Jasnogórskich, które episkopat Polski wraz z wiernymi złożył 26 sierpnia 1956 r.

Obecnie oryginał tego obrazu znajduje się w skarbcu na Wawelu, natomiast jego dwie wierne kopie przyjmują cześć w konkatedrze w Lubaczowie i w archikatedrze we Lwowie.

Następnie Kozłowski przedstawił obraz Matki Bożej Jasnogórskiej, który – jak przypomniał – pochodzi z Bełza, jednego z najstarszych grodów Ziemi Czerwieńskiej. – Książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł, już wówczas słynący cudami obraz Czarnej Madonny, umieszczony na bełskim zameczku, na Jasną Górę. Od tego czasu kojarzymy go niemal wyłącznie z Częstochową i Jasną Górą – mówił. – Gdybyście przeprowadzili państwo ankietę na ulicach polskich miast, to nikt by nawet nie wpadł, że Czarna Madonna gdzieś z Kresów pochodzi – dodał.

– Jeszcze na początku XX wieku na ryngrafach, medalikach, pamiątkowych medalach umieszczano informację o bełskiej proweniencji obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. Ale od roku 1951, odkąd Bełz nie znajduje się już w granicach Rzeczypospolitej, związek terytorialny Matki Bożej Częstochowskiej z tą częścią ziem dawnej Rzeczpospolitej, była nader rzadko przypominana – przyznał.

Prelegent przypomniał też legendę, według której namalowanie obrazu przypisuje się św. Łukaszowi Ewangeliście, który wizerunek Maryi miał wymalować na blacie stołu w Jej domu w Nazarecie. Dopiero potem obraz został przeniesiony do Konstantynopola, a potem na Ruś Halicką i do Bełza, a stąd wreszcie na Jasną Górę.

Koordynator programu Warszawska Inicjatywa Kresowa opowiedział także o Matce Bożej Sokalskiej, który był jednym z najstarszych wizerunków maryjnych czczonych w Polsce. Oryginalnie namalowany na desce cyprysowej na wzór obrazu częstochowskiego, powstał w latach 90. XIV wieku. Przed nim modlił się m.in. król Jan III Sobieski. 8 września 1724 r. obraz Matki Bożej Sokalskiej został ukoronowany. W 1843 r. oryginalny obraz spłonął w pożarze kościoła i zabudowań klasztornych. Oficjalna kopia została koronowana i obecnie znajduje się w Hrubieszowie, gdzie erygowano Sanktuarium Marki Bożej Sokalskiej.

Kozłowski mówił także o Jazłowcu, gdzie marmurowy posąg Matki Bożej koronowano w lipcu 1939 roku; klasztorze dominikanów w Podkamieniu, w którym przed wizerunkiem Matki Bożej Śnieżnej klękali polscy królowie i świątyni dominikanów w Czortkowie, gdzie znajdował się obraz Matki Bożej Różańcowej. Opowiedział także o wizerunku Matki Dobrej Drogi czczonej w Kochawinie koło Stryja oraz Matki Boskiej Łaskawej, będącej kopią Madonny Częstochowskiej, z kościoła ormiańskiego w Stanisławowie.

Wszystkie te obrazy cieszyły się dużym kultem do XX wieku. Najtragiczniejsza w skutkach była II wojna światowa. Po zmianie granic, wizerunki maryjne z dawnej archidiecezji lwowskiej zostały przewiezione do Polski i umieszczone w kościołach w różnych regionach kraju.

Spotkaniu towarzyszyła wystawa Stanisława Szarzyńskiego pt. „Pamięć i Wiara. Kościoły na Kresach dawnej Rzeczypospolitej”.

Organizatorami prelekcji byli: Muzeum Narodowe Ziemi Przemyskiej, Stowarzyszenie Pamięci Polskich Termopil i Kresów oraz Klub Inteligencji Katolickiej w Przemyślu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem