Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Metafora świata. Filip II jako władca i kolekcjoner

2016-02-11 10:08

Zygmunt Piotr Cywiński
Edycja szczecińsko-kamieńska 7/2016, str. 4

Muzeum Pomorza Środkowego w Słupsku
Chrzest Jezusa – srebrna plakieta Johannesa Körvera z predelli ołtarza

Na Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie trwa aktualnie wystawa inaugurująca nową przestrzeń wystawienniczą po zakończeniu prac modernizacyjnych w jego skrzydle północnym. Prezentuje bezcenne obiekty kultury renesansowej na Pomorzu, które po raz pierwszy udało się zgromadzić w tak dużej ilości. Eksponaty pochodzą z blisko trzydziestu polskich i niemieckich zbiorów muzealnych (Berlin, Drezno, Augsburg), bibliotecznych i archiwalnych.

Wystawa jest pierwszą tak obszerną ekspozycją poświęconą osobie księcia Filipa II, jednego z ostatnich władców dynastii Gryfitów, którego rządy Księstwem Pomorskim przypadały na lata 1606-18. Za swoją dewizę książę Filip II przyjął słowa „Christo et reipublicae” (Bogu i wspólnemu dobru). Zgodnie z nimi rządził swoim państwem w sposób rozsądny i wyważony, ciesząc się przychylnością poddanych. Gruntownie wykształcony, znający ówczesną Europę, interesował się rozwojem nauki. Jednocześnie był osobą głęboko pobożną, oddaną panującej już wówczas na Pomorzu od stu lat wierze luterańskiej. Uczestniczył w nabożeństwach, lubiąc słuchać dobrych kazań, samodzielnie analizując Biblię, zachęcając swoje otoczenie do aktywnego życia religijnego.

Cechowało go zamiłowanie do sztuki i książek (kupował je w różnych krajach). Przełożyło się to na jego pasję kolekcjonerską. Zebrał poważny zbiór numizmatyczny i wiele przedmiotów rzemiosła artystycznego. Dla rozrastających się zbiorów rozbudował zamek o kolejne skrzydło zwane muzealnym. W nim to światły władca i miłośnik sztuki stworzył podstawy pod nowoczesną, jak na owe czasy, kolekcję dzieł sztuki, tzw. kunstkamerę (komnatę sztuki), swoisty gabinet osobliwości. W zakupach dzieł sztuki pomagał księciu Filip Heinhoffer, bankier i mansard. Pod jego wpływem Filip II nie tylko rozbudował swoją kolekcję, ale też ją usystematyzował. Posiadała ona działy sztuki sakralnej, rzeźby, malarstwo, książki, monety, wartościowe przedmioty codziennego użytku oraz osobliwości.

Reklama

Na omawianej wystawie, wśród wielu cennych eksponatów, warto zwrócić szczególną uwagę na trzy fundacje księcia. Pierwsza to Kabinet Pomorski, dostarczony na zamek w 1617 r., niezwykły mebel wykonany w Augsburgu, będący wielką komodą z dużą ilością skrytek, mieszczących ogromną liczbę przedmiotów. Wykonali je najzdolniejsi rzemieślnicy – złotnicy, malarze, rzeźbiarze, ślusarze, stolarze. Były tam przybory do pisania, fryzjerskie, toaletowe, przyrządy naukowe, srebra stołowe, zabawki, apteka. Wraz z wymienionymi przedmiotami mebel miał stanowić rodzaj mikrokosmosu, renesansowe wyobrażenie świata w miniaturze, „metaforę świata”. Niestety, to arcydzieło uległo zniszczeniu, spłonęło podczas ostatniej wojny. Wystawa prezentuje jego zdjęcia, zachowane elementy wyposażenia wypożyczone z Kunstgewerbemuseum w Berlinie i film o nim „Świat w kabinecie” nakręcony w 1936 r.

Kolejnym wybitnym dziełem wykonanym z inicjatywy księcia jest prezentowana na wystawie odbitka Wielkiej Mapy Księstwa Pomorskiego (1610-18). To wybitne dzieło kartograficzne w skali europejskiej było pierwszą tak dokładną i obszerną mapą Pomorza. Posiada rozbudowany program ikonograficzny, podkreślający prestiż rodu Gryfitów i znaczenie ich państwa.

Ostatnią fundacją Filipa II, ukończoną po jego śmierci (zmarł w wieku 45 lat), jest tzw. Srebrny Ołtarz Darłowski. Wykonany w latach 1606-36 jest on typowym wyrobem ówczesnego siedemnastowiecznego Augsburga. Czerń drzewa hebanowego kontrastuje w nim z blaskiem srebra, z którego wykonane są plakiety z wyobrażeniami Męki Pańskiej, wzorowanej na Pasji Hendrika Goltziusa. Wykonane niezwykle starannie, techniką repusowania (wykuwania), są one najlepszym przykładem europejskiego złotnictwa. Zgodnie z zamierzeniem fundatora ołtarz miał demonstrować jego głęboką i żarliwą pobożność. Niestety i ten zabytek jest zdekompletowany za sprawą Rosjan „zabezpieczających” dobra kultury w 1945 r. Ocalało osiem srebrnych plakiet, po piętnastu zaginionych pozostały puste pola.

– Prezentowana ekspozycja jest wydarzeniem dużej rangi. Po raz pierwszy trzy najważniejsze fundacje księcia Filipa II prezentowane są razem na jednej wstawie, w miejscu, w którym zapadły decyzje o ich stworzeniu – w dawnej rezydencji książęcej, obecnym Zamku Książąt Pomorskich w Szczecinie – mówi jego dyrektor Barbara Igielska, zapraszając do zwiedzania ekspozycji, która czynna będzie do 28 lutego.

Autor korzystał z obszernego, dwutomowego katalogu, towarzyszącego wystawie, zawierającego cenne opracowania dotyczące dzieł złotego wieku pomorskiej kultury.

Tagi:
sztuka wystawa

Uwielbione rany

2018-04-18 11:44

Marcin Witan, Polskie Radio
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 30

Graziako
Matthias Grünewald, „Ołtarz z Isenheim”, fragment (XVI wiek)

Nie znam bardziej sugestywnego malarskiego wyobrażenia zmartwychwstania Chrystusa niż wizja Matthiasa Grünewalda z ołtarza z Isenheim. Świetlista postać o rozsłonecznionej, radosnej twarzy unosi się nad otwartym grobem, spowita w całun, który stopniowo z bieli przechodzi w barwę purpury i czerwieni. I – co najważniejsze – w lekkim, niemal zwiewnym ruchu, z Boską gracją ukazuje rany na dłoniach, stopach i w przebitym boku. Uwielbione rany. To obraz Przemienienia, Zmartwychwstania i Wniebowstąpienia zarazem. Wstrząsające dzieło sztuki, jakże dla mnie pomocne w wysiłkach pojęcia Tajemnicy, bez której moja wiara nie miałaby sensu. Jezus rzeczywiście jest Chrystusem, Mesjaszem, Posłanym, współistotnym Bogu Ojcu, objawiającym w ten sposób ludziom samego siebie. Zmartwychwstał, jak zapowiedział. „Krew rozlana, przyciągnięta przez tajemniczą siłę i ożywiona ponownie Boskim ciepłem życia, wpłynęła do żył (...) strumień życia zalał Serce, a Serce przebudziło się i wpompowało Krew do Jego członków, odbudowując mięśnie i przywracając je do życia. Znikały jedna po drugiej rany niczym cienie przed promieniami słońca lub ślady wilgoci, które pożera płomień. Pozostało tylko pięć głównych ran, gdyż Miłość chciała zachować je jako swój pomnik”. Powyższe słowa napisał ks. Dolindo Ruotolo, włoski mistyk i pokorny, cierpiący sługa Pana, w komentarzu do Ewangelii według św. Mateusza. Zatrzymuję się nad ostatnim zdaniem i ponownie spoglądam na obraz Grünewalda. Uwielbione rany. „Gdyż Miłość chciała zachować je jako swój pomnik”. Co to znaczy dla mnie dziś, w kwietniu (kiedy to się wydarzyło, też był kwiecień), podczas wielkanocnego czasu? Porusza mnie Bóg, który chce na wieczność nosić znaki miłości, który chlubi się nimi, który mogąc przecież ukazać się jako całkowicie doskonały, stanął pomiędzy uczniami i powiedział do Tomasza, aby dotknął Jego ran. Mówi to też do mnie. Powtarzam zatem za ks. Dolindo: „Poślij swego Anioła, by odsunął grobowy kamień, którym szczelnie zamknę to Twoje Mistyczne Ciało. Stań obok nas, nędznych pielgrzymów, bądź z nami; wyjaśniaj nam Pisma światłem, którego strzeżesz w Kościele; daj się poznać, pozwól sobie służyć, pozwól się kochać i spraw, by nasze życie było ciągłym błogosławieństwem w Imię Najświętszego Boga w Trójcy Jedynego. Amen”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papieski fotograf oddał swój aparat byłemu bezdomnemu

2018-06-19 13:15

tom (KAI) / Rzym

Watykański fotograf Francesco Sforza, który ma wyłączność na wszystkie zdjęcia papieża i z papieżem dla „L’Osservatore Romano" Francesco Sforza (59) ofiarował swój stary aparat fotograficzny byłemu bezdomnemu. Lustrzanka Nikon D700 towarzyszył mu przez większość pontyfikatu Benedykta XVI i Franciszka.

CC0 Public Domain / FAQ

Jak donosi watykański serwis informacyjny "Vatican News", od wtorku aparat z pełnym oprzyrządowaniem jest w posiadaniu Daniele Ciarlantiniego, który pracuje dziś jako fotograf dla rzymskiego schroniska dla bezdomnych. Ciarlantini wcześniej dokumentował życie ulicy za pomocą prostszych aparatów.

Sforza powiedział, że "ludzie tacy jak Ciarlantini mogą pokazać rzeczywistość w jednym obrazie, którego czasami nie widzimy albo nie chcemy zobaczyć". "Jestem pewien, że dokona on wielkich rzeczy" - powiedział fotograf papieża swoim kolegom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Polska przegrała z Senegalem

2018-06-19 19:02

wpolityce.pl

Niestety, gole padły po fatalnych błędach zawodników naszej reprezentacji. W 37. minucie bramkę samobójczą strzelił Thiago Cionek, a w 60. minucie kolejnego gola strzelił Mbaye Niang.

PolandMFA / Foter.com / CC BY-ND

Grzegorz Krychowiak w 86. minucie strzelił gola na 2:1.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem