Reklama

Wyzwania Miłosierdzia
Męski punkt widzenia

Twardy orzech do zgryzienia

2016-02-24 08:47

Michał Piekara
Niedziela Ogólnopolska 9/2016, str. 48

Jessmine/Fotolia.com

Mężczyźni są z natury raczej zamknięci w sobie i rzadko otwierają swoje serce przed kimkolwiek. Ta dość powszechna opinia, przyznacie, panowie, znajduje potwierdzenie w rzeczywistości. Nie lubimy mówić o swoich głębokich przeżyciach. A pytanie: „Kochanie, co czujesz w związku z tą sprawą?” – jest jednym z tych, które skutecznie sprawiają, że szukamy wyjścia awaryjnego, aby uniknąć konieczności odpowiedzenia, a przynajmniej, by grać na zyskanie czasu. Potrafimy być gościnni, owszem, ale często tylko zewnętrznie. Brakuje nam gościnności serca, gotowości do dzielenia swojego życia z innymi. Twardy z nas orzech do zgryzienia.

Skoro już mówimy o orzechach, czy wiesz, w jaki sposób zbiera się orzechy brazylijskie? Otóż znajdują się one w zdrewniałej, bardzo twardej łupinie, przypominającej kształtem owoc kokosu. Aby wydobyć cenne orzechy, należy rozbić tę twardą skorupę. Okazuje się, że nawet potężne uderzenia maczetą nie wystarczają, by wydobyć nasiona orzesznicy. Jednak Indianie amazońscy nie mają z nimi żadnego kłopotu. Sekret tkwi nie w sile uderzenia, ale w sposobie. Otóż Indianie niemal bez wysiłku dostają się do wnętrza łupiny i ściągają kolejne jej warstwy. Myślę, że ten przykład doskonale obrazuje, jak wygląda nasze męskie serce. Im bardziej ktoś chce wydobyć z nas to, co najgłębsze, tym trudniej mu to przychodzi. Czy to nie jest powodem frustracji wielu żon, które narzekają, że tak niewiele wiedzą o swoich mężach? Najwyraźniej receptą jest stopniowe zbliżanie się do nas. Tu jednak pojawia się kolejna trudność – tak często trzymamy innych na dystans i nie pozwalamy na bliskie, pełne otwartości relacje. W efekcie nasze żony nie mają pojęcia, co przeżywamy, a nasze dzieci uważają nas za niedostępnych. Czas to zmienić!

Reklama

Stawiam przed tobą kolejne wyzwanie: pozwól najbliższym ludziom zbliżyć się do siebie i zaryzykuj, otwierając się przed nimi ze swoim wewnętrznym światem uczuć, przeżyć i doświadczeń. Więcej nawet, zacznij budować swoją życzliwością i serdecznością most, który pozwoli twoim najbliższym przychodzić do ciebie, ilekroć tego zapragną. Być może najlepszą odpowiedzią na dzisiejsze potrzeby podzielonego świata będą owe małe mosty, które możemy wznosić, aby każdy mógł się poczuć z nami jak u siebie. Odwagi!

* * *

Michał Piekara
Psychoterapeuta, prowadzi działalność misyjną, lider męskiej wspólnoty Przymierze Wojowników, ojciec pięciorga dzieci
Dział rodzinny – kontakt: rodzina@niedziela.pl

Tagi:
wiara mężczyzna

Reklama

O co modlą się mężczyźni?

2019-03-20 09:26

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 12/2019, str. VII

Przy okazji trwającej peregrynacji obrazu św. Józefa Kaliskiego otwieramy cykl rozmów z mężczyznami. Będzie to miejsce na przemyślenia, świadectwa i ciekawe historie. Poznajcie męską stronę wiary. Z Piotrem Wiśniewskim rozmawia Katarzyna Krawcewicz

Archiwum
W Męskim Plutonie Różańcowym często modlimy się do św. Józefa m.in. za nasze rodziny

Katarzyna Krawcewicz: – Jesteś w Męskim Plutonie Różańcowym. Powiedz, o co modlą się mężczyźni?

Piotr Wiśniewski: – Chyba we wszystkich możliwych intencjach, na każdy dzień tygodnia jest wyznaczona inna. Modlimy się za papieża Franciszka i Kościół, za męskie wspólnoty, za ojczyznę, za rodziny, za księży, za chorych, cierpiących i samotnych, a także za kobiety. Często ktoś po prostu przysyła prośbę o modlitwę. Każdy z nas nosi też w sercu swoje intencje. I w Plutonie Różańcowym jest też zasada, że co miesiąc dobieramy się w dwójki braterskie i przez ten czas modlimy się jeden za drugiego, to taka nasza modlitwa wstawiennicza.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

O. Szustak: największa Twoja porażka może być życiodajna

2019-03-19 14:33

luk / Kraków (KAI)

Od niedzieli w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie trwa wydarzenie pod hasłem „Rekolekcje dla zrozpaczonych”. Prowadzi je znany kaznodzieja, o. Adam Szustak OP.

Archiwum ASK SD
Konferencja z o. Adamem Szustakiem z cyklu „Sympatia Miłość Małżeństwo” na Uniwersytecie Warszawskim, maj 2018 r.

Od dwóch dni dominikanin tłumaczy wiernym, że tylko z Bogiem mogą przetrwać trudne momenty w życiu i że dzięki Jego mocy są w stanie wyjść nawet „z grobu swojej codzienności”. W niedzielę w swoich naukach odniósł się do obecności Mojżesza i Eliasza przy Przemienieniu Pana Jezusa.

Tłumaczył, że prorocy rozmawiali wtedy z Jezusem o Jego śmierci. Zakonnik podkreślił, że obie postaci z jednej strony doświadczyły czegoś strasznie trudnego w życiu - że można próbować coś całe życie osiągnąć i może się to nie udać i że można być w takiej sytuacji, że człowiek nie ma już siły, by pokonywać codzienność. Ale z drugiej strony poszli do nieba i ludzie są przekonani, że „śmierć ich nie dotknęła”.

- To samo wydarzy się z Jezusem. Doświadczy strasznej śmierci, ale ta śmierć Go nie zabije. On wyjdzie ze spotkania z nią żywy! Św. Grzegorz z Nysy pisze o tym, że Mojżesz i Eliasz mieli nauczyć Chrystusa jak się umiera, gdy ma się doświadczenie, gdy coś nie wyszło. I uargumentował to tym, że Bóg nic nie wie o śmierci, bo jest przecież samym życiem - głosił.

O. Szustak mówił przy tym, że tak po ludzku przecież Jezus przegrał i musiał mieć takie doświadczenie na krzyżu. - Skazali Go niesprawiedliwie, wszyscy Go zostawili, był umęczony straszliwie i wydawało się, że nic nie zostało z Jego dzieła. Był nawet przekonany, że Bóg Go opuścił… Był na samym dnie, ale Mojżesz i Eliasz wytłumaczyli Mu, że to nie musi być koniec - uwypuklił.

Następnie, zwracając się do zebranych, ocenił, że pewnie każdy z nich ma poczucie rzeczy, które się kompletnie rozwaliły, rozpadły i nic się nie da się już z nimi zrobić. - Patrzycie wstecz i zastanawiacie się o co chodzi w tym waszym życiu? Ten fragment ewangeliczny wiele nas uczy. Mojżesz jest symbolem tego, że z porażki może powstać coś niezwykłego. Eliasz - że nawet z doświadczenia samego dna, Bóg może wyprowadzić niezwykłe rzeczy. A Jezus z największej porażki wyprowadził największe dobro i zbawienie dla całego świata - wyjaśnił.

Dodał, że nie ma takiej ścieżki i opcji w życiu, że człowiek uniknie trudnych doświadczeń. - Ale jest inna opcja - mimo, że są te straszne rzeczy, to nie muszą one być niszczące i krzywdzące. A wręcz mogą być życiodajne. I tego uczą nas Mojżesz, Eliasz i Jezus - podkreślił.

Z kolei w poniedziałek zakonnik nawiązał do wskrzeszenia przez Jezusa syna wdowy z Nain. Na tej podstawie wyjaśniał zebranym jak Bóg patrzy na każdego człowieka.

- W polskim tłumaczeniu brzmi to tak, że On tą wdowę zobaczył i użalił się, ale w oryginale jest tam napisane, że „odkręciła mu się nerka”. To oznacza, że Jezus w sobie przeżył jej ból. I tak widzi Cię Bóg - pamiętaj o tym, kiedy przychodzi Ci do głowy pytanie: „Czy Pan Bóg naprawdę wie, co się u mnie wydarza?” - powiedział.

Dodał przy tym, że Jezus przeżywa z każdym człowiekiem jego cierpienia. - Bóg każde Twoje trudy doświadcza w sobie. I co więcej, zabiera te nieszczęścia. Jakby tego było mało, On czeka, abyś powiedział Mu, żeby wziął te twoje problemy na siebie. Masz prawo bezczelnie o to Boga poprosić, bo zbawienie polega na tym, że Bóg chce zabrać twoją winę - nauczał dominikanin, wskazując, że to właśnie jest istota zbawienia świata i Boska sprawiedliwość.

Nauk o. Szustaka w ramach "Rekolekcji dla zrozpaczonych" w parafii pw. NMP z Lourdes w Krakowie będzie można wysłuchać jeszcze dzisiaj i jutro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jałmużna Wielkopostna wesprze starszych diecezjan

2019-03-20 14:24

km / Koszalin (KAI)

Trwa kampania Caritas "Jałmużna Wielkopostna", której celem jest skierowane uwagi na potrzeby ludzi starszych. Dołączona do akcji papierowa skarbonka miłosierdzia jest materialnym wyrazem tej troski.

Od 1995 r. kilkaset tysięcy skarbonek miłosierdzia trafia do polskich parafii, w tym roku jest ich 650 tysięcy. Jak informuje Marlena Woźniak z koszalińskiej centrali Caritas, w diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej rozprowadzono z początkiem Wielkiego Postu blisko 21 tys. skarbonek.

Zebrane środki rozdysponowane zostaną przez Caritas diecezji i Caritas parafialne. – Przeznaczymy je głównie na wsparcie seniorów, w tym na świetlice seniora na terenie diecezji – powiedziała Marlena Woźniak. – Zapraszamy wszystkich, by pieniądze zbierane do skarbonki były prawdziwym darem serca dla ludzi, którzy potrzebują pomocy materialnej, ale jeszcze bardziej okazaniem, że ktoś o nich pamięta i troszczy się.

Celem "Jałmużny Wielkopostnej" jest nie tylko zebranie datków, ale też zwrócenie uwagi wiernych, w szczególności zaś chętnie angażujących się wielkopostną zbiórkę dzieci, na los ludzi chorych, starszych i ubogich.

Skarbonki zostaną złożone w ofierze przed Wielkanocą. Zgromadzone fundusze będą rozdysponowane po połowie przez Caritas parafialne oraz diecezjalną. W ubiegłym roku Caritas zebrała tą drogą ponad 61 tys. złotych.

Caritas umożliwia również zbiórkę jałmużny poprzez "Skarbonkę online", czyli szybki przelew internetowy. Zakładka dostępna jest na stronie Caritas Polska. Papierowe skarbonki można także odbierać w sekretariacie Caritas na ul. Domina 8 w Koszalinie.

Od 2000 roku Jałmużna Wielkopostna jest akcją ekumeniczną, w którą poza Caritas Kościoła Katolickiego włączają się również Eleos Kościoła Prawosławnego, Diakonia Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz Diakonia Kościoła Ewangelicko-Augsburskiego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem