Reklama

Słowo pasterza

Miłosierdzia trzeba się uczyć (1)

2016-02-25 09:59

Bp Ignacy Dec
Edycja świdnicka 9/2016, str. 5

Wojciech Woźny/PAH
W Sudanie każda kropla wody jest na wagę złota

Miłosierdzie to jakby własne imię Boga. Przypowieść o marnotrawnym synu ukazuje nam obraz Boga – naszego Ojca, który jest miłosierny: zawsze, bezwarunkowo, wszystko i każdemu przebacza. Piękne są słowa papieża Franciszka, który w adhortacji „Evangelii gaudium” napisał: „Bóg nigdy nie męczy się przebaczaniem nam; to nas męczy proszenie Go o miłosierdzie. Za każdym razem bierze nas w swoje ramiona. (…) On pozwala nam podnieść głowę i zacząć od nowa, z taką czułością, która nas nigdy nie zawiedzie i zawsze może przywrócić nam radość”.

Bóg okazał człowiekowi miłosierdzie, gdy zesłał na świat swojego Syna, aby nas zbawił. Jezus Chrystus pełnił miłosierdzie wówczas, gdy nauczał, uzdrawiał chorych, wskrzeszał umarłych czy wypędzał złe duchy. Miłosierdzie Boże w pełni objawiło się na Golgocie, kiedy to Chrystus wziął na siebie grzechy całego świata. Z miłości do ludzi umarł za wszystkich, przez co zmazał nasze grzechy. Po trzech dniach zmartwychwstał – zwyciężył śmierć i szatana. Przywrócił nam utracone wcześniej życie wieczne.

Bóg pragnie, byśmy Go naśladowali w okazywaniu miłosierdzia wobec naszych bliźnich. Mówi nam o tym bardzo wyraźnie nasz Pan: „Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią” (Mt 5,7). Przypominając te słowa Pana Jezusa, Ojciec Święty Franciszek zauważył, że miłosierdzie jest ideałem naszego życia i kryterium wiarygodności wiary.

Reklama

Zachęcając się wzajemnie do praktykowania na co dzień miłosierdzia, przypominamy sobie uczynki miłosierdzia względem ciała i względem duszy. Na początku tegorocznego Wielkiego Postu zatrzymajmy się najpierw nad przybliżeniem sobie tych uczynków, jakie powinniśmy praktykować względem duszy. Ona jest przecież nieśmiertelna, a człowiek kierujący się natchnieniami płynącymi z duszy, odnowiony duchem, będzie zdolny troszczyć się w dalszej kolejności o potrzeby cielesne: własne i bliźnich. Odwrócenie tej kolejności może być niebezpieczne. Wiele razy mogliśmy doświadczyć, ile zła może wyrządzić człowiek zaspokajający jedynie potrzeby cielesne, a zaniedbujący duszę.

Listę siedmiu uczynków miłosierdzia względem duszy Kościół zaczerpnął z tekstów zawartych w Piśmie Świętym, jak również z czynów i nauczania samego Chrystusa. Są nimi: grzesznych upominać, nieumiejętnych pouczać, wątpiącym dobrze radzić, strapionych pocieszać, krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować oraz modlić się za żywych i umarłych. Zatrzymajmy się choć na krótko przy każdym z nich.

Obowiązek upominania grzesznych wynika ze słabości natury ludzkiej i jej skłonności do grzechu. Bywa, że człowiek nie ma pełnej świadomości tego, jak jego słowo, myśl lub czyn, może skrzywdzić drugiego. Jeśli jako człowiek wierzący dostrzegam, że bliźni grzeszy – czyni zło, powinienem mu z miłością, taktem i pokorą, a więc delikatnie, zwrócić uwagę. Bywa, że ten, którego się upomina, będzie za to wdzięczny, a jeśli nawet odczuwałby jakąś niechęć pod adresem upominającego, że się wtrąca w czyjeś życie, to nie należy się tym przejmować, ponieważ oddało się grzesznikowi przysługę. Istnieje dzisiaj pokusa, by nie wtrącać się w sprawy innych ludzi. Chrześcijanin powinien się jednak kierować w swoim życiu wskazaniami Chrystusa, niezależnie od kosztów, jakie byłyby z tym związane.

Tagi:
miłosierdzie

Łagiewniki: podczas Godziny Miłosierdzia modlono się za ofiary wykorzystania seksualnego w Kościele

2019-03-08 18:19

led / Kraków (KAI)

W intencji ofiar wykorzystania seksualnego w Kościele modlono się dziś w Godzinie Miłosierdzia w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. Wierni modlili się za rodziny, wspólnoty i instytucje, które są nim dotknięte, a także o opamiętanie i nawrócenie dla sprawców. Dziś w Polsce obchodzony jest Dzień Modlitwy i Pokuty wynagradzającej za wykorzystywanie małoletnich.

Mazur/episkopat.pl

W łagiewnickim sanktuarium szczególną modlitwą otoczono ofiary wykorzystania seksualnego i ich rodziny, instytucje oraz osoby duchowne żyjące niemoralnie i wyrządzające krzywdę dzieciom i młodzieży, a także ludzi, których gorszące czyny księży głęboko ranią. - Módlmy się za wyrządzone zło w Kościele. Błagamy o miłosierdzie dla nas i całego świata – brzmiały słowa modlitwy.

W sanktuarium odbyła się także Droga Krzyżowa w intencji wynagradzającej za grzechy wykorzystania seksualnego małoletnich przez duchownych. Modlitwę prowadził ks. prałat Franciszek Ślusarczyk, kustosz sanktuarium. - Włączamy się w światową modlitwę za zło, które dokonuje się w rodzinach, wspólnotach, instytucjach i we wspólnocie Kościoła. Grzech popełniony przez kapłanów niszczy Kościół i powoduje zgorszenie – mówił ks. Ślusarczyk.

W całej Polsce odbywają się dziś specjalne nabożeństwa z okazji Dnia Modlitwy i Pokuty wynagradzającej za grzech wykorzystywania seksualnego małoletnich przez duchownych.

Inicjatywa Konferencji Episkopatu Polski jest odpowiedzią na apel Papieża Franciszka, który w Liście do Ludu Bożego zachęcał do modlitwy pokutnej i postu, które mają „rozbudzić nasze sumienia, naszą solidarność i nasze zaangażowanie na rzecz kultury ochrony, oraz mówienia «nigdy więcej» wszelkim rodzajom i formom nadużyć”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

„Najdroższe Stópki” ratują życie!

2019-03-25 12:09

Była połowa lat 70. ubiegłego wieku. W Stanach Zjednoczonych obowiązywały już okrutne przepisy aborcyjne pozwalające zabijać nienarodzone dzieci niemal bez ograniczeń. Przemysł aborcyjny rozwijał się w zastraszającym tempie. W środowisku pro-life kolportowano fotografie uśmierconych dzieci, które miały uzmysłowić, że nie mamy do czynienia ze „zlepkiem komórek”. Jedno z takich zdjęć, na którym bardzo wyraźnie widać było stópki dziesięciotygodniowego nienarodzonego dziecka, trafiło w ręce młodej projektantki Virginii Evers. Kobieta była wstrząśnięta. To zdjęcie prześladowało ją przez kolejne tygodnie.

Była pewna, że musi coś z tym zrobić. Na podstawie zdjęcia zaprojektowała model stópek w skali 1:1 i zleciła wykonanie pierwszej niewielkiej partii metalowych odlewów w formie zawieszek. „Najdroższe Stópki” – bo tak je nazwała – spotkały się z dużą aprobatą w środowisku pro-life. Okazało się, że ich widok jest znakomitym pretekstem dla obrońców życia do podjęcia rozmowy z kobietami zdecydowanymi na aborcję i próby odwiedzenia ich od decyzji. „Najdroższe Stópki” były tak sugestywne i przemawiające do wyobraźni, że wiele kobiet po ich zobaczeniu i wyjaśnieniu, że właśnie tak wyglądają teraz nóżki ich dziecka, rezygnowało z aborcji. Virginia Evers wiedziała już, że to niezwykłe dzieło. Wraz z mężem podjęli radykalną decyzję. Porzucili dotychczasowe zajęcia i postanowili resztę życia poświęcić na rozpowszechnianie po całym świecie „Najdroższych Stópek”. Założyli fundację „Heritage House 76” i przyjęli założenie, że wszystkie środki pozyskane z rozpowszechniania odlewów będą przeznaczać na produkcję i dystrybucję kolejnych. Tym samym liczba rozprowadzanych zawieszek gwałtownie rosła i przekroczyła granice Stanów Zjednoczonych. Niedługo po tym „Najdroższe Stópki” zostały uznane za międzynarodowy symbol ruchów pro-life. Kilka lat temu Państwo Evers przeszli na emeryturę. Dzieło ich życia – fundację „Heritage House 76” – prowadzą dzisiaj ich dzieci.

W Polsce dziełem rozpowszechnia oryginalnych „Najdroższych Stópek” fundacji Eversów zajmuje się pracownia San Gabriele, tworząca rękodzielnicze dewocjonalia. „Najdroższe Stópki” dostępne są w formie bransoletki na rękę. „Staraliśmy się, by wzór był uniwersalny zarówno dla kobiet, jak i dla mężczyzn oraz był bardzo prosty, by nic nie rozpraszało najważniejszego elementu: «Najdroższych Stópek». Wiedzieliśmy od państwa Eversów, że najważniejsze, by stópki zwróciły uwagę i sprowokowały pytanie: co to jest?” – dowiadujemy się w San Gabriele.

Jeśli ktoś chciałby bransoletkę z „Najdroższymi Stópkami” i w ten sposób pragnąłby się włączyć w dzieło ich popularyzacji, znajdzie je na stronie pracowni: Zobacz

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież w Loreto: trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny

2019-03-25 15:21

Vatican Media

Vatican Media
Papież na modlitwie w Świętym Domku Maryi

Oby Loreto stało się uprzywilejowanym miejscem, gdzie młodzi mogliby przyjść, aby w szkole Maryi odkrywać swoje powołanie. To pragnienie, które wyraził Papież w rozważaniu poprzedzającym modlitwę „Anioł Pański”, jaką odmówił z wiernymi zgromadzonymi na placu przed sanktuarium Świętego Domku.

Franciszek odniósł się do sceny Zwiastowania jako przykładu powołaniowej dynamiki. Jest w niej bowiem najpierw słuchanie Bożego słowa, bo to przecież Bóg podejmuje inicjatywę powołania ingerując w życie człowieka, aby ofiarować mu dar Swojej miłości. Trzeba się wsłuchać w to, co mówi schodząc w głąb swojego „ja”, gdzie działają siły moralne i duchowe. Nie da się bowiem rozeznać powołania pozostając na powierzchi.

Za słuchaniem idzie rozeznanie, aby pojąć wszystkie wymagania Bożego planu współpracując z bezinteresowaną inicjatywą Boga. I wreszcie podjęcie decyji, która niesie ze sobą całkowite powierzenie własnego życia Panu Bogu. Papież wskazał na Maryję, jako wzór wszelkiego powołania oraz oredowniczkę pomagającą rozeznać Boży plan i dająca siłę, aby się na niego zgodzić.

Święty Domek w Loreto to nie tylko miejsce rozeznawania Bożego powołania, ale także dom rodziny. W dzisiejszym niełatwym świecie – stwierdził Franciszek – małżeństwo oparte na mężczyźnie i kobiecie nabiera fundamenalnego znaczenia i podstwowej misji.

Wspaniała i niezastępowalna rola rodziny w służbie życiu

Trzeba odkryć na nowo plan Boga dla rodziny, będącej podstawową komórką społeczeństwa, aby podkreślić jej wspaniałość i niezastępowalną rolę w służbie życiu. W nazaretańskim domu Maryja przeżywała wiele relacji rodzinnych jako córka, narzeczona, oblubienica i matka. Z tego względu każda rodzina w jej różnych elementach znajduje tutaj gościnę, inspirację aby przeżywać swoją tożsamość – mówił Ojciec Święty. - Doświadczenie domowe Najświętszej Dziewicy wskazuje, że rodzina i młodzi nie mogą być dwoma równoległymi sektorami duszpasterstwa naszych wspólnot, ale muszą podążać ściśle ze sobą złączone, ponieważ bardzo często ludzie młodzi są tym, co rodzina im dała w okresie dorastania. Taka perspektywa przekształca w jedność duszpasterstwo powołaniowe, które stara się wyrazić oblicze Jezusa w jego wielu aspektach, jako kapłana, oblubieńca, jako pasterza. ”

Franciszek zaznaczył, że Domek Maryi jest także domem chorych. To w domu i rodzinie winni oni znaleźć podstawową opiekę i być otoczeni szczególną miłością. Papież zwrócił się do chorych całego świata zapewniając ich, ze są w centrum zbawczego dzieła Jezusa, bo w bardzo konkretny sposób niosą krzyż każdego dnia postępując za Nim.

Franciszek zwrócił się także do wszystkich związanych z sanktuarium, aby stawali się apostołami współczesnych czasów.

Zanieść Ewangelię pokoju i życia współczesnym

" Wam i osobom związanym z tym sanktuarium, Bóg przez Maryję powierza misję w naszych czasach: by zanieść Ewangelię pokoju i życia naszym współczesnym, często nieuważnym w obliczu znaków Boga, pochłoniętym interesami doczesnymi lub zanurzonym w klimacie obojętności duchowej – zachęcał Franciszek. - Trzeba osób prostych, ale mądrych, pokornych, ale odważnych, ubogich, ale hojnych. Krótko mówiąc, ludzi, którzy w szkole Maryi przyjmują bez zastrzeżeń Ewangelię w swoim życiu. W ten sposób, poprzez świętość ludu Bożego, nadal z tego miejsca w całym narodzie będą szerzyć się świadectwa świętości w każdym stanie życia, aby odnowić Kościół i ożywić społeczeństwo zaczynem królestwa Bożego. ”

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem