Reklama

Papież Franciszek jest już blisko

2016-02-25 09:59

Katarzyna Jaskólska
Edycja zielonogórsko-gorzowska 9/2016, str. 1

Piotr Jaskólski
Symbole ŚDM przybyły do Gorzowa

Rozpoczęła się peregrynacja symboli Światowych Dni Młodzieży w naszej diecezji. 21 lutego krzyż i ikona Matki Bożej przypłynęły do Gorzowa na pokładzie M/V „Kuna”, najstarszego rzecznego lodołamacza na świecie

Mieszkańcy miasta zgromadzili się na bulwarze nadwarciańskim, gdzie ustawiono scenę, na której animowano wspólny śpiew i modlitwę.

– To, że dzisiaj witamy symbole ŚDM, znaczy, że papież Franciszek jest już blisko, Światowe Dni Młodzieży już tuż-tuż – mówi bp Tadeusz Lityński. – Te znaki w okresie Wielkiego Postu stają się okazją do tego, aby wejść w klimat bezpośredniego przygotowania, czyli po prostu w modlitwę. Spojrzenie na krzyż i na ikonę jest tak naprawdę spojrzeniem na Boga, który wychodzi do nas z miłością. I to jest to zaproszenie, które On kieruje do nas. Przypomnienie, że w dzisiejszej atmosferze nieraz przebijającej się postawy egoizmu i pychy to właśnie miłość i ofiara mają wartość. O tym nam mówią te symbole.

W powitaniu znaków uczestniczyli m.in. uczniowie gorzowskiego Zespołu Szkół Katolickich. Trzeba tu być, bo to jest święto naszego miasta – uważa Hubert Wulbach. – My akurat będziemy jechać na platformie podczas Drogi Krzyżowej i prowadzić śpiew.

Reklama

– Wcześniej się tym jakoś bardziej nie interesowaliśmy, ale kiedy dowiedzieliśmy się, że Światowe Dni Młodzieży odbędą się w Polsce, stwierdziliśmy, że trzeba się temu lepiej przyjrzeć – mówią bracia Dobrosław i Jarosław Cieślewiczowie. – Jesteśmy tu dziś, żeby dołączyć do wielkiej grupy młodych Polaków, którzy w Krakowie będą reprezentować swoją wiarę. Planujemy też wyjazd do Krakowa. Dzisiaj na bulwar nie przyszło aż tak dużo młodych ludzi, ale teraz tak po prostu jest, że młodzież coraz rzadziej chce uczestniczyć w takich wydarzeniach. Chociaż z drugiej strony wszystko zależy od sytuacji, bo wiemy, że dużo ludzi pojedzie do Krakowa, a tutaj nie przyszli, bo pewnie nie chcą, żeby widzieli ich znajomi.

Znaki ŚDM będą peregrynować po diecezji do 5 marca. Krzyż przekazał młodzieży Jan Paweł II w Niedzielę Palmową 22 kwietnia 1984 r., prosząc, by młodzi ponieśli go na cały świat jako znak Odkupienia i świadectwo swojej wiary. Od 2003 r. wraz z krzyżem peregrynuje po świecie ikona Matki Bożej, której młodzi mają zawierzać wszystkie swoje sprawy.

Tagi:
symbole ŚDM

Reklama

Jesteście ważni dla Jezusa

2019-02-13 07:44

Tadeusz Boniecki
Edycja lubelska 7/2019, str. I

W Panamie zakończyły się Światowe Dni Młodzieży, ale pozostała wdzięczna pamięć o radości spotkania młodych. W ŚDM uczestniczyła kilkudziesięcioosobowa grupa z naszej archidiecezji, w tym grupa z Chełma. Okazją do podzielenia się wspomnieniami z tymi, którzy nie mogli wyjechać do Panamy, było spotkanie pt. „Panama w Chełmie”

Archiwum ks. Karola Mazura
Chełmska grupa w Panamie

Spotkanie młodzieży z uczestnikami ŚDM odbyło się 4 lutego w kościele pw. Rozesłania Świętych Apostołów z inicjatywy ks. Jacka Lewickiego. W pierwszej części wzięli udział uczniowie ze wszystkich chełmskich liceów, zaś w drugiej – młodzież z techników. Sygnałem do rozpoczęcia była pieśń „Błogosławieni miłosierni” w wykonaniu chóru Rapsodia z II LO; zespół ubogacił śpiewem chełmską Panamę. – Młodzież pod duchowym przewodnictwem papieża Franciszka dzieliła się entuzjazmem i radością oraz żywą wiarą. Młodzi zastanawiali się, jak budować lepszy świat, relacje z drugim człowiekiem oraz relacje wiary. Mogliśmy podziwiać duchowe piękno ludzi z całego świata – mówił we wprowadzeniu ks. Lewicki. Jednocześnie podkreślił, że przez chełmskie spotkanie organizatorzy chcą przybliżyć mieszkańcom grodu nad Uherką ten wyjątkowy klimat panamskich dni. Duszpasterz przypomniał ideę ŚDM i miejsca, w których się odbywały; nawiązał do ŚDM w Krakowie i wizyty pielgrzymów z Włoch, Hiszpanii, Belgii i Filipin w Chełmie. Głos zabrała również Dorota Cieślik, dyrektor departamentu oświaty i sportu Urzędu Miasta Chełm. Jesteście budowniczymi przyszłości. Macie w sobie trzy pragnienia: piękna, dobra i prawdy; zanieście je w przyszłość – mówiła do młodych.

Okiem duszpasterza

Główną częścią spotkania były świadectwa uczestników ŚDM w Panamie. Z Chełma do tego środkowoamerykańskiego państwa pojechało 10 osób oraz kapłani ks. Karol Mazur z parafii pw. Świętej Rodziny i ks. Mariusz Kruk z parafii pw. Miłosierdzia Bożego.

– Miałem wielką przyjemność uczestniczenia w tym niezwykłym zgromadzeniu młodości jako kapłan i opiekun chełmskiej młodzieży. Było to piękne przeżycie duchowe. Taki inny świat, którego byliśmy świadkami i odbiorcami. Jechaliśmy tam jako grupa młodych chełmian, przede wszystkim po to, aby przywieźć im swoją wiarę, ale również odebrać to, co oni chcą nam dać, czyli ich wiarę – mówił ks. Karol. – Panamczycy są otwarci na innych i bardzo pobożni. Młodzi są niezwykle ambitni i chcą wiarę przeżywać entuzjastycznie, radośnie – dzielił się duszpasterz. Jak zapewniał, by pojechać na ŚDM wystarczy chcieć. – Nawet jeśli finanse wydają się nie do zdobycia, wszystko jest możliwe. Dzięki kiermaszom, które organizowaliśmy w parafii Świętej Rodziny, zaangażowaniu młodzieży w różne akcje przy naszym kościele, a także pieniądzom od sponsorów młodzież zapłaciła tylko jedną trzecią część rzeczywistych kosztów. To pokazuje, że tak naprawdę jest to niewielki wydatek finansowy, a przeżycia duchowe zostają na całe życie – mówił ks. Mazur, zachęcając młodzież do wyjazdu na kolejne spotkanie w Lizbonie.

– Smutno było nam wracać do Polski, bo skończył się czas wyjątkowej relacji z młodzieżą i Bogiem. Zwykle w domu młodemu człowiekowi brakuje czasu na modlitwę i rozmowę o wierze z rówieśnikami. Na ŚDM mieliśmy ku temu znakomitą okazję. To powoduje, że jesteśmy naładowani Bożą mocą i łaską, która w nas działa. To z kolei pozwala nam lepiej wyznawać wiarę, lepiej poznawać Boga, kochać Go i przenosić atmosferę ŚDM na nasze życie – mówił kapłan. – Zachęcam gorąco, abyście często myśleli o waszej wierze, tak poważnie o spotkaniu z Jezusem Chrystusem. Papież Franciszek wielokrotnie mówił w Panamie, że problemy młodzieży mają swoje podłoże niekoniecznie w błędach popełnianych przez młodych, ale przez ich środowisko. Ojciec Święty wskazywał, że postawa młodzieży powinna mieć swoje źródło i siłę w rodzinie i Kościele. Trzeba, abyśmy wspólnie chcieli czerpać z tego bogactwa duchowego, jakie daje Kościół. ŚDM są szansą, aby jeszcze bardziej zbliżyć się do Boga i pokochać Go – podkreślał ks. Karol Mazur.

Młodzi o Panamie

O przeżywaniu spotkania z młodymi i Ojcem Świętym w Panamie mówiło czterech młodych pielgrzymów. – Po ŚDM w Krakowie postanowiłam, że muszę pojechać na kolejne. Podróż do Panamy trwała aż 12 godzin. W samej Panamie gościła nas diecezja Chitre. Tam mieszkaliśmy u rodzin, które traktowały nas bardzo ciepło i przyjaźnie. Czułam się naprawdę jak we własnym domu. Mieliśmy okazję uczestniczyć w festynie prezentującym różne grupy etniczne, kulturę i folklor tego regionu. Natomiast już w samej stolicy państwa uczestniczyliśmy w spotkaniu z papieżem Franciszkiem. Gdy Ojciec Święty przejeżdżał, papamobile po kampusie, byłam bardzo blisko niego; poczułam wielkie wzruszenie w sercu. Podczas głównej Mszy św. czułam, że papieskie nauczanie trafia do serc zgromadzonych. Widziałam, jak zarówno młodzi, jak i starsi z małymi dziećmi na ramionach byli zasłuchani i reagowali na każde słowo wypowiedziane przez Ojca Świętego – dzieliła się Karolina Nowak.

Wspomnienia Agnieszki Grabińskiej były przeplatane zdjęciami z Panamy, dzięki czemu młodzież zebrana w świątyni choć na chwilę przeniosła się do Ameryki Środkowej. – W goszczącej nas parafii mieliśmy specjalną adorację. Dzięki temu mogliśmy wspólnie z Panamczykami przeżywać ich duchowość i zobaczyć, jak działa na nich spotkanie z Jezusem i jak na Niego czekają. Jednak była nie tylko modlitwa. Poznawaliśmy ich codzienność i kulturę; zorganizowali dla nas warsztaty plastyczne, zawody sportowe, spotkanie z niepełnosprawnymi dziećmi i starszymi ludźmi. W Panamie zamieszkaliśmy w jednej ze szkół. Szczególnie pamiętam Mszę św. odprawioną przez Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka dla pielgrzymów z naszej ojczyzny. Jednak największym przeżyciem było spotkanie z papieżem Franciszkiem, który mówił nam o miłości i tym, co jest najważniejsze w życiu – dzieliła się Agnieszka.

Jonasz Borowiec opowiadał o wielkiej radości, jaka towarzyszyła mu podczas podróży. – To było piękne doświadczenie, nie miałem chwil smutku. Wszystko zawierzałem Panu Bogu i przychodziły chwile radości. Tam zrozumiałem, że Pan Bóg chce mojego szczęścia w teraźniejszości, nie gdzieś w przyszłości. Gdy się otworzę na relacje z Panem Bogiem, On będzie działał i stwarzał warunki do tego, żebym był szczęśliwy teraz. Wracając do codziennych obowiązków, wracam ze świadomością, że Bóg jest ze mną przez cały czas – mówił z radością Jonasz.

Jako ostatni swoimi wrażeniami z Panamy podzielił się Mateusz Koguciuk. – Po raz pierwszy byłem na ŚDM w Krakowie; miałem wtedy 14 lat. Było to dla mnie duże przeżycie, bo spotkałem młodych z wielu krajów. W tym roku na innym kontynencie zapoznałem się z wieloma Panamczykami. Do końca życia będę pamiętać ich otwartość, pobożność i to, jacy byli radośni. Byliśmy jedną wielką rodziną – mówił Mateusz.

Spotkanie podsumował ks. Jacek Lewicki. W krótkiej konferencji przypomniał słowa papieża Franciszka, że wszyscy młodzi są ważni dla Pana. – Jezus zawsze was kocha. On rozumie młodych ludzi. Jemu trzeba zaufać – podkreślał w końcowym przesłaniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Marek Jurek: list biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu

2019-03-26 12:56

Marek Jurek, mip (KAI) / Bruksela

List naszych biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu i sygnał ostrzegawczy wobec konsekwencji, również międzynarodowych, utrwalania tego stanu rzeczy - wskazuje poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek, komentując ogłoszony we wtorek Dokument Społeczny Konferencji Episkopatu Polski. Polityk zwraca uwagę na wezwanie do długofalowego zaangażowania społecznego i politycznego.

Artur Stelmasiak

Publikujemy komentarz Marka Jurka, posła do Parlamentu Europejskiego:

List naszych biskupów to dramatyczny protest przeciw rozpadowi politycznej wspólnoty narodu i sygnał ostrzegawczy wobec konsekwencji, również międzynarodowych, utrwalania tego stanu rzeczy. Bardzo przenikliwa jest obserwacja, że obecne konflikty mogą prowadzić do pomniejszania doświadczeń historycznych stanowiących fundament naszej tożsamości.

Szczególnie bolesny przykład tego zjawiska to słabnięcie consensusu moralnego, który ukształtował w Polsce Jan Paweł II. Kiedyś jego mechanizm polegał na tym, że prawica się z nim identyfikowała, podobnie ludowcy, ale również poszczególni ludzie w liberalnym centrum. Nawet lewica potrafiła zachowywać w konfrontacji z nim umiar, a otwarte ataki na ten consensus miały charakter wyraźnie mniejszościowy.

A dziś zamienianie zwykłej walki o władzę w krucjatę prowadzi do tego, że z jednej strony interesy władzy nabierają takiej autonomii, że stają się ważniejsze od konkretnych nakazów ładu moralnego, takich jak obrona życia, a przeciwnicy polityczni są wprost odpychani od Kościoła.

To samo zjawisko widać również w odniesieniu do tradycji "Solidarności", o której święty Jan Paweł II mówił, że zapoczątkowała zwycięstwo zniewolonych i zagrożonych narodów nad komunizmem. Deprecjonowanie tego dorobku to również podważanie solidarności i dumy narodowej, którą należy przekazać młodszym pokoleniom Polaków.

Szczególnie aktualny jest sprzeciw episkopatu wobec roszczeń partii do politycznej nieomylności, przed logiką „co dobre dla partii - dobre dla kraju”. Nasi biskupi chcą, żeby namiętności partyjne zastąpiła normalna debata, szacunek, który jest podstawą solidarności.

Bardzo ważny wątek listu to wezwanie do długofalowego zaangażowania. Dzisiejszy kryzys cywilizacji europejskiej jest tak głęboki, że obrona kultury chrześcijańskiej (ale także suwerenności narodowej) musi być procesem ciągłym. To nie są zadania na jedne wybory. I dlatego dobrze, że episkopat przypomina, że polityka zawsze musi mieć wymiar historyczny.

Tego listu nie należy czytać jedynie w kontekście walki władzy i opozycji, bo po pierwsze byłaby to lektura relatywistyczna, po drugie - obie strony mają udział w dekompozycji politycznej wspólnoty i consensusu narodowego. Istotą są końcowe fragmenty, mówiące o nawróceniu. Zjawiska, które list podnosi są na tyle poważne, że wymagają naprawdę głębokich zmian. I pojawienie się (lub nie) tych zmian - będzie prawdziwym sprawdzianem tego, czy ten list został naprawdę przeczytany.

***

Marek Jurek - polski historyk i polityk. Marszałek sejmu V kadencji, kandydat na prezydenta RP w 2010 roku. Od 2014 roku poseł Parlamentu Europejskiego. Twórca i kilkuletni prezes partii Prawicy Rzeczpospolitej i inicjator Chrześcijańskiego Kongresu Społecznego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Prezentacja tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły

2019-03-26 18:27

md / Kraków (KAI)

W sali Okna Papieskiego Domu Arcybiskupów Krakowskich odbyła się prezentacja 1 tomu „Dzieł literackich i teatralnych” Karola Wojtyły. Zebrano w nim "Juwenilia" - utwory młodzieńcze przyszłego papieża, powstałe w latach 1938-1946.

Biały Kruk/archiwum
Ks. Karol Wojtyła

Publikacja całości „Dzieł literackich i teatralnych” zakończy się w 2020 r., w 100. rocznicę urodzin Karola Wojtyły.

Podstawą edycji są przede wszystkim rękopisy i maszynopisy przechowywane w Archiwum Kurii Metropolitalnej w Krakowie. Przy okazji spotkania zaprezentowano trzy rękopisy: „Psałterza - Księgi Słowiańskiej”, „Ballady wawelskich arkad” i niepublikowanego dotąd utworu „Ciągle jestem na tym samym brzegu”.

Na początku prezentacji Henryk Woźniakowski, prezes wydawnictwa Znak, które wydało publikację, przypomniał związki Karola Wojtyły ze środowiskiem Znaku i Tygodnika Powszechnego. Podkreślił, że przyszły papież, do dnia wyboru na Stolicę św. Piotra, opublikował ok. 100 tekstów w tych mediach. „Jednym z owoców tej przyjaźni i współpracy były książki, które wydaliśmy już po wyborze Jana Pawła II” – mówił Woźniakowski. Dodał, że poza tekstami literackimi Znak publikował również jego dzieła filozoficzne i teologiczne.

„Możemy dzięki lekturze i analizie tych, którzy opracowali te dzieła, prześledzić drogę rozwoju duchowego młodego Karola Wojtyły, zwłaszcza czas poprzedzający jego wstąpienie do seminarium” – mówił podczas spotkania metropolita krakowski abp Marek Jędraszewski.

Przewodniczący Komitetu Naukowego wydania dzieł literackich Karola Wojtyły prof. Jacek Popiel zaznaczył, że pierwsza idea krytycznej edycji pism zrodziła się już w latach 90. ub. wieku w kręgu historyków literatury w Krakowie i Warszawie. „Prace mogły się rozpocząć dopiero w 2015 r., kiedy kard. Dziwisz powołał komitet naukowy i dal prawo pełnego wglądu w archiwa kurii” – dodał.

Prof. Popiel mówił, że teksty zawarte w 1 tomie publikacji mają charakter bardzo osobisty. „Pisał je 18-20 letni człowiek, który próbuje zrozumieć swoje miejsce w świecie i stopniowo dojrzewa do decyzji o kapłaństwie” – tłumaczył.

Owocem pracy naukowców jest kilka odkryć, m.in. zmiana datowania utworu „Pieśń o Bogu ukrytym” z 1944 r. na czas między latami 1942 a 1943. Nowością jest też publikacja nieznanego wcześniej utworu Wojtyły „Ciągle jestem na tym samym brzegu”. Odkryła go Anna Karoń-Ostrowska. „Tekst czekał na odnalezienie 41 lat. Opowiada o szczególnym momencie w życiu Karola Wojtyły, między śmiercią jego ojca w lutym 1941 r. a październikiem 1942 r. Opisuje w nim czas zmagań z ludzką miłością” – mówiła podczas prezentacji.

Sekretarz Jana Pawła II kard. Stanisław Dziwisz podkreślał, że wtorkowa prezentacja publikacji była przeżyciem spotkania z Janem Pawłem II. „On powiedział o swojej twórczości: jakbym nie został papieżem, nikt by się tym nie interesował" – mówił hierarcha. Dodał, że dzięki tej publikacji odkrywamy papieża. „Poprzez odkrycie jego twórczości literackiej możemy poznać jego ducha, kim on był jako człowiek” – stwierdził.

Zauważył również, że nie można wykluczyć odnalezienia kolejnych tekstów Karola Wojtyły. „Sam dostałem niedawno od jednej z rodzin tekst, który miał być zapisem Brata naszego Boga, a okazał się zupełnie innym utworem” – wyjawił.

Oprócz tekstów literackich w publikacji zamieszczone są listy Karola Wojtyły do Mieczysława Kotlarczyka i przyjaciela z Wadowic, artysty Wincentego Bałysa oraz utwory niepotwierdzonego autorstwa, których styl wskazuje na to, że wyszły spod ręki młodego Wojtyły.

Każdy z tekstów znajdujących się w książce opatrzony jest notą, która zawiera informację, czy zachował się on w rękopisie czy w maszynopisach, kiedy doczekał się publikacji i jakie były odmiany tekstu. Podczas prac rozstrzygnięto także, które poprawki zostały dokonane ręką autora.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem