Reklama

Sobór – źródła i korzenie

2016-04-21 11:41

Ks. dr Jan Marcin Mazur
Edycja szczecińsko-kamieńska 17/2016, str. 5

Bożena Sztajner/Niedziela

W uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny minęło pół wieku od uroczystego zakończenia Soboru Watykańskiego II. Opublikowano już pełną dokumentację Vaticanum II. W 1983 r. promulgowano nowy Kodeks Prawa Kanonicznego, a w 1992 r. Katechizm Kościoła Katolickiego – wymienione dzieła jakby dopełniają korpus soborowych dokumentów i stanowią poniekąd ich syntezę. Napisano wielką ilość komentarzy, które służyć mają do właściwej recepcji dzieła ostatniego Soboru. Historia soborów powszechnych uczy, że wspomniany proces recepcji trwa średnio przez trzy lub cztery pokolenia. Jest zatem rzeczą słuszną, że warto i nam zatrzymać się nad tym wielkim wydarzeniem w życiu Kościoła i świata. Prof. Stefan Swieżawski (1907-2004), jeden ze świeckich audytorów Vaticanum II, twierdził, że było to największe wydarzenie kulturalne w XX wieku.

Słowo sobór trafiło do polszczyzny z języka rosyjskiego, inne języki europejskie zapożyczyły ten termin z łaciny (concilium). Całość zgromadzonej dokumentacji zawarto w pięćdziesięciu jeden pokaźnych tomach, z czego 19 woluminów to akta wytworzone od ogłoszenia zamiaru zwołania soboru do jego otwarcia, reszta, czyli 32 tomy to dokumenty wytworzone w czasie prac soborowych. Dzieło realizacji Vaticanum II było stale przedmiotem pasterskiej troski ostatnich papieży od bł. Pawła VI do Franciszka. Idea zwołania soboru krążyła w kręgach rzymskiego duchowieństwa jeszcze w latach pontyfikatu Piusa XI. Jej ślady odnaleźć można w opublikowanej korespondencji z własnym ojcem znanego polskiego dominikanina, światowej sławy logika i sowietologa ojca J. M. Bocheńskiego (1902-1995). Potrzebę zwołania soboru wyrażał także prymas Polski kard. August Hlond w czasie swojego pobytu w Rzymie latem 1945 r., przed jego powrotem do Polski. Przypomnijmy też, że obradujący w latach 1869-70 Sobór Watykański I nie został ukończony z powodu wybuchu wojny francusko-pruskiej. Odbyła się tylko jedna sesja. Ogłoszono dogmat o nieomylności papieża gdy uroczyście (ex cathedra) naucza w sprawach wiary. Można powiedzieć, że ojcowie soborowi podjęli tematykę samej natury Kościoła i jego misji. Ten kierunek refleksji w wymiarze bardziej pastoralnym podjęli po prawie stu latach biskupi zgromadzeni w Bazylice św. Piotra na XXI soborze powszechnym. Ukształtowana po wojnie sytuacja polityczna, upadek faszyzmu i równoczesny wzrost wpływów Związku Sowieckiego zwłaszcza w „pojałtańskiej” Europie, domagała się odpowiedzi ze strony Kościoła. Papież Pius XII, skądinąd przeciwnik wspomnianego „pojałtańskiego porządku” i oficjalnie potępiający praktykę i doktrynę komunizmu, podjął wielorakie próby odnowy Kościoła. Jeszcze za jego życia, doceniając jego pasterskie zaangażowanie w trudne problemy ówczesnego świata, mówiono o Piusie XII: „Pastor Angelicus” (pasterz anielski), a także „Defenson Civitatis” (obrońca Rzymu i cywilizacji łacińskiej). Ogłoszona 30 września 1943 r. encyklika „Divino afflante Spiritu”, wpłynęła w sposób zasadniczy na rozwój studiów i badań biblijnych. Podobnie encyklika „Mediator Dei” z 20 listopada 1947 r., w całości poświęcona sprawowanej w kościołach liturgii, porządkowała studia i poszukiwania na tym obszarze życia Kościoła. Wreszcie instrukcja Świętego Oficjum z 20 grudnia 1949 r.: „De motione oecumenica”, która otwarła drogę do spotkań ekumenicznych i do dialogu wyznawców Chrystusa na codzień żyjących w różnych wspólnotach i Kościołach chrześcijańskich. Zasługą Piusa XII było także ustanowienie stałej hierarchii kościelnej w krajach Azji i Afryki (w Chinach w 1950 r., w Birmie w 1955 r.). Dało to początek dziełu inkulturacji Ewangelii na tych kontynentach i zaowocowało rodzimymi powołaniami kapłańskimi i misyjnymi. Wytrysły nowe źródła, które szybko stały się wartko płynącymi strumieniami. Polecenie prowadzenia prac przygotowawczych Pius XII złożył 15 marca 1948 r. w ręce kard. Alfredo Ottavianiego (1890-1979). Powołano pięć merytorycznych komisji przygotowawczych (teologiczno-spekulatywną, dogmatyczno-praktyczną, prawa kanonicznego, dyscypliny kościelnej, misji oraz działalności chrześcijan na obszarze spraw społecznych i kultury). Prace przygotowawcze kontynuowano w latach 1949-51, nie zdołano jednak wypracować jednolitej koncepcji projektowanego soboru. Następcą Piusa XII został patriarcha Wenecji kard. Angelo Roncalli – nastąpiło to w piątym dniu konklawe, w 11 głosowaniu, działo się to 28 października 1958 r., uczestniczyło 51 kardynałów. Dodajmy, że wybór Piusa XII zajął kardynałom jeden dzień. W komentarzach prasowych pojawiły się głosy, że wybór Jana XXIII był kompromisem, a rozpoczęty pontyfikat ma raczej charakter „przejściowy”, choćby z racji wieku papieża. Rychło jednak pojawiły się znaki zapowiadające zwołanie soboru, na konsystorzu w dniu 15 grudnia 1958 r. papież powołał 23 nowych kardynałów, wśród nowokreowanych purpuratów pojawił się także Giovanni Battista Montini, arcybiskup Mediolanu, po kilku latach to on stanie się następcą Jana XXIII i doprowadzi do końca dzieło Vaticanum II. W dniu 25 stycznia 1959 r. w Bazylice św. Pawła za Murami papież Jan XXIII zapowiedział zwołanie soboru powszechnego. Komisja Przedprzygotowawcza (Commissio Antipraeparatoria) rozesłała ok. trzy tysiące pism okólnych dotyczących postulowanych zagadnień i tematów. Otrzymało je 2598 biskupów, 156 wyższych przełożonych zakonnych i władze 62 uczelni katolickich. W ciągu roku nadeszło ok. 2000 odpowiedzi (77%). Papież Jan XXIII dnia 14 czerwca 1959 r. użył po raz pierwszy słowa: aggiornamento (il giorno – dzień), czyli swoiste uwspółcześnienie, otwarcie się na świat współczesny. Uroczysta inauguracja Vaticanum II nastąpiła 11 października 1962 r.

Tagi:
Sobór Watykański II

Prof. Karski: Sobór Watykański II otworzył drzwi do współpracy ekumenicznej

2016-11-16 18:15

ar, jk / Warszawa / KAI

Dopiero Sobór Watykański II, musiał te drzwi na nowo otworzyć. W Polsce szło to dużo wolniej, niż np. w Europie zachodniej - powiedział KAI prof. dr hab. Karol Karski z Chrześcijańskiej Akademii Teologicznej, mówiąc o ekumenicznej współpracy między wydziałami teologicznymi w Warszawie.

Archiwum „Aspektów ”
Biskupi polscy na Soborze Watykańskim II

Prof. Karski wygłosił referat pt. "Od izolacji do dialogu. Niełatwa droga do współpracy warszawskich wydziałów teologicznych", podczas konferencji ekumenicznej „200 lat teologii uniwersyteckiej w Warszawie”, która rozpoczęła się dziś w Warszawie.

Zdaniem teologa ewangelickiego zaskakujące jest, że pierwszy rektor uniwersytetu - Wojciech Szweykowski w 1819 roku, napisał memoriał do władz, aby utworzyć wydział teologii ewangelickiej. "On - rektor, duchowny katolicki! Ale to była epoka oświecenia, otwarcia na świat i na innych, później się to niestety zacieśniało" - powiedział w rozmowie z KAI.

Jak zauważył prof. Karski dopiero Sobór Watykański II zmienił to podejście. "Sobór musiał te drzwi na nowo otworzyć. W Polsce szło to dużo wolniej, niż np. w Europie zachodniej, co widać w stosunkach uczelnianych" - podkreślił, dodając, że sytuacja zmienia się dopiero 10 lat po Soborze "W połowie lat 70. dochodzi do przełomu, od tego czasu dopiero można powiedzieć o postępie we wzajemnej współpracy" - podsumował.

W tym roku Uniwersytet Warszawski obchodzi jubileusz 200-lecia istnienia. Wraz ze stołeczną Alma Mater świętują wydziały teologiczne UKSW i ChAT, które swoimi korzeniami sięgają UW. Dwudniowa konferencja naukowa odbywa się pod honorowym patronatem Prezydenta RP Andrzeja Dudy.

Konferencja jest pierwszym tego typu spotkaniem pracowników wydziałów teologicznych obu uczelni. Teologowie chrześcijańscy chcą w ten sposób podkreślić uprawianie od 200 lat tej akademickiej dyscypliny nauki w Warszawie.

Wydział teologiczny był jednym z pięciu wydziałów założonej w 1816 r. stołecznej Alma Mater. Pierwszym rektorem Uniwersytetu Warszawskiego był duchowny – ks. prof. Wojciech Szweykowski. W okresie międzywojennym obok Wydziału Teologii Katolickiej zaistniały także Wydział Teologii Ewangelickiej oraz Studium Teologii Prawosławnej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Honorowy Obywatel Orzech

2018-10-16 00:04

Agnieszka Bugała

Kamil Szyszka

15 października w Operze Wrocławskiej odbyła się uroczysta Sesja Sejmiku oraz Gala z okazji 20. rocznicy samorządu województwa  dolnośląskiego. Podczas uroczystości tytuł Honorowego Obywatela Dolnego Śląska CIVI HONORARIO otrzymał ks. Prałat Stanisław Orzechowski – nagrodę w imieniu laureata odebrał Wiesław Wowk, znany we wrocławskim środowisku jako Kuzyn. Wręczono także Odznaki Honorowe Zasłużonym dla Województwa Dolnośląskiego, które otrzymali Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Filip Springer, Beata Maciejewska, Jacek Antczak, Davit Gabaidze i Irina Tkeshelashvili. Za szczególne osiągnięcia dla regionu wręczono także Nagrody Marszałka, a za służbę na rzecz budowania tożsamości regionalnej na Dolnym Śląsku wyróżnienia Samorządu Województwa Dolnośląskiego.

W 2009 r. radni ustanowili 16 października – dzień wspomnienia liturgicznego św. Jadwigi Śląskiej – Świętem Województwa Dolnośląskiego. W tym dniu wyróżniane są osoby związane z naszym regionem. W tegorocznej uchwale radni napisali, że ks. Stanisław Orzechowski jest charyzmatycznym duszpasterzem wrocławskiej młodzieży, a z regionem związany jest od 1957 r., kiedy rozpoczął naukę w Technikum Budowlanym we Wrocławiu. Rok później wstąpił do Wyższego Seminarium Duchownego, święcenia kapłańskie przyjął w 1964 r. z rąk abp. Bolesława Kominka.

Do tej pory tytułem Honorowego Obywatela Dolnego Śląska zostali uhonorowani m.in.: kard. Henryk Gulbinowicz, Władysław Bartoszewski,  Leon Kieres, Lech Kaczyński, Waldemar Krzystek, Sylwester Chęciński, Jan Miodek i… św. Jadwiga Śląska.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Papież na Światowy Dzień Misyjny: "Potrzebuje Cię wielu ludzi"

2018-10-16 14:38

st (KAI) / Watykan

Przekazywanie wiary przez zarażanie miłością bez granic to istota misji Kościoła – czytamy w orędziu jakie Franciszek wystosował na Światowy Dzień Misyjny, nazywany także Niedzielą Misyjną. W tym roku przypada ona 21 października.

Archiwum Misyjne

Ojciec Święty zwrócił uwagę, że bycie pociągniętym i posłanym to dwa poruszenia, które serce, szczególnie młode wiekiem, odczuwa jako wewnętrzne siły miłości, dające życiodajną nadzieję na przyszłość. Zachęcił też młodych, aby nie lękali się Chrystusa i Jego Kościoła, gdyż tam jest skarb wiary, który napełnia życie radością. „Mówię to Wam z doświadczenia: dzięki wierze znalazłem fundament swoich marzeń i siłę, by je zrealizować” – napisał papież.

Stwierdził następnie, że jako członkowie żywego Kościoła, przez sakramenty zastaliśmy włączeni w nurt przeszłych pokoleń świadków. Mądrość starszych i nadzieja młodych uzupełniają się wzajemnie i to dzięki nim Kościół może budować międzypokoleniowe mosty, dzięki którym wiara i miłość stają się czynnikami jego jedności. Przekazywanie wiary, będące istotą misji Kościoła, odbywa się przez zarażanie innych miłością a jej nie można stawiać granic – podkreślił autor przesłania. W tym kontekście zauważył, że każde ubóstwo materialne i duchowe, wszelka dyskryminacja braci i sióstr są zawsze skutkiem odrzucenia Boga i Jego miłości.

W ostatniej części swego orędzia Franciszek podziękował wszystkim strukturom misyjnym, które pomagają młodym złożyć swoje życie jako dar w służbie bliźnim. Na zakończenie przypomniał słowa ze swego tegorocznego przemówienia do chilijskiej młodzieży: „Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania albo że nikogo nie potrzebujesz. Wielu ludzi potrzebuje Ciebie, pomyśl o tym”.



Orędzie na Światowy Dzień Misyjny 2018 r.

Wraz z młodymi nieśmy wszystkim Ewangelię

Drodzy młodzi, pragnę zastanowić się wraz z wami nad misją, którą powierzył nam Jezus. Zwracając się do was, zamierzam zwrócić się do wszystkich chrześcijan, którzy przeżywają w Kościele przygodę swego życia jako dzieci Boże. Tym, co pobudza mnie, by nawiązując dialog z wami mówić do wszystkich, jest pewność, że wiara chrześcijańska pozostaje zawsze młoda, jeśli otwiera się na misję, którą przekazuje nam Chrystus. „Misje odnawiają Kościół” (Enc. Redemptoris missio, 2), napisał św. Jan Paweł II, papież, który tak bardzo kochał młodych i bardzo się im poświęcił.

Okoliczność Synodu, który będziemy obchodzić w Rzymie w październiku, miesiącu misyjnym, daje nam możliwość lepszego zrozumienia w świetle wiary tego, co Pan Jezus chce powiedzieć, wam, młodym ludziom, a przez was wspólnotom chrześcijańskim.

Życie jest misją

Każdy mężczyzna i każda kobieta jest misją i to jest powodem, dla którego żyje na ziemi. Być pociągniętym i być posyłanym to dwa poruszenia, które nasze serce – szczególnie, gdy jest młode wiekiem – odczuwa jako wewnętrzne siły miłości, obiecujące przyszłość i popychające nasze istnienie naprzód. Nikt tak, jak młodzi, nie odczuwa, jak bardzo życie wdziera się i pociąga. Wielkim wyzwaniem jest przeżywanie z radością swej odpowiedzialności za świat. Dobrze znam blaski i cienie bycia młodym, a jeśli myślę o mojej młodości i mojej rodzinie, to przypominam sobie siłę nadziei na lepszą przyszłość. Fakt, że jesteśmy na tym świecie nie wskutek naszej decyzji, pozwala nam domyślać się, że istnieje inicjatywa, która nas uprzedza i sprawia, że ​​istniejemy. Każdy z nas jest powołany do refleksji nad tą rzeczywistością: „Ja jestem misją na tym świecie, i dlatego jestem w tym świecie” (Adhort. ap. Evangelii gaudium, 273).

Głosimy wam Jezusa Chrystusa

Kościół głosząc to, co darmo otrzymał (por. Mt 10, 8; Dz 3, 6), może dzielić się z wami, młodymi, drogą i prawdą, które prowadzą do sensu życia na tej ziemi. Jezus Chrystus, który dla nas umarł i zmartwychwstał, oddaje się naszej wolności i pobudza ją do poszukiwania, odkrywania i głoszenia tego prawdziwego i pełnego sensu. Drodzy młodzi, nie lękajcie się Chrystusa i Jego Kościoła! W nich jest skarb, który napełnia życie radością. Mówię to wam z doświadczenia: dzięki wierze znalazłem fundament moich marzeń i siłę, by je zrealizować. Widziałem wiele cierpień, wiele ubóstwa oszpecającego twarze wielu braci i sióstr. A jednak dla tych, którzy są z Jezusem, zło jest wyzwaniem, aby kochać coraz bardziej. Wielu mężczyzn i wiele kobiet, wielu ludzi młodych w imię Ewangelii wielkodusznie poświęcało się, czasami aż do męczeństwa, służbie swoim braciom. Z krzyża Jezusa uczymy się Bożej logiki ofiarowania siebie (por. 1 Kor 1,17-25) jako przesłanie Ewangelii dla życia świata (por. J 3, 16). Bycie rozpalonymi miłością Chrystusa pochłania tych, którzy płoną i powoduje rozwój, oświeca i rozpala tych, których kochamy (por. 2 Kor 5, 14). Za przykładem świętych, którzy otwierają nas na szerokie perspektywy Boga, zachęcam was do stawiania sobie w każdych okolicznościach pytania: „Co Chrystus zrobiłby na moim miejscu?”

Przekazywać wiarę aż po krańce ziemi

Również wy, ludzie młodzi, przez chrzest jesteście żywymi członkami Kościoła i wspólnie mamy misję niesienia Ewangelii wszystkim. Wchodzicie w życie. Wzrastanie w łasce wiary przekazywanej nam przez sakramenty Kościoła włącza nas w nurt pokoleń świadków, gdzie mądrość tych, którzy mają doświadczenie, staje się świadectwem i zachętą dla tych, którzy otwierają się na przyszłość. A nowość młodych staje się z kolei wsparciem i nadzieją dla osób będących blisko celu swej podróży. Dzięki współistnieniu różnych grup wiekowych, Kościół w swojej misji buduje mosty międzypokoleniowe, poprzez które wiara w Boga i miłość bliźniego stają się czynnikami głębokiej jedności.

To przekazywanie wiary, będące istotą misji Kościoła, odbywa się zatem przez „zarażanie” miłością, przez co radość i entuzjazm wyrażają nowo odnaleziony sens i pełnię życia. Upowszechnianie wiary przez przyciąganie wymaga serc otwartych, poszerzonych miłością. Miłości nie można stawiać granic: jak śmierć potężna jest miłość (por. Pnp 8, 6). A taka otwartość rodzi spotkanie, świadectwo, głoszenie; rodzi wzajemne dzielenie się w miłości z tymi wszystkimi, którzy są dalecy od wiary, okazują się na nią obojętni, niekiedy niechętni i przeciwni jej. Środowiska ludzkie, kulturowe i religijne wciąż jeszcze nieznające Ewangelii Jezusa i sakramentalnej obecności Kościoła, stanowią najbardziej odległe „krańce ziemi”, do których, od czasu Paschy Jezusa posłani są Jego uczniowie i misjonarze, z pewnością, że zawsze jest z nimi ich Pan (por. Mt 22, 20; Dz 1, 8). Na tym polega to, co nazywamy missio ad gentes. Najbardziej przygnębiającymi peryferiami człowieczeństwa potrzebującego Chrystusa jest obojętność wobec wiary, czy wręcz nienawiść wobec boskiej pełni życia. Każde ubóstwo materialne i duchowe, wszelka dyskryminacja braci i sióstr jest zawsze konsekwencją odrzucenia Boga i Jego miłości.

Najodleglejsze krańce ziemi są dla was dzisiaj, drodzy młodzi bardzo aktualne i zawsze łatwe do „nawigacji”. Świat cyfrowy, sieci społecznościowe, które nas przenikają i osaczają, zacierają granice, niwelują skrajności i odległości, zmniejszają różnice. Wszystko wydaje się w zasięgu ręki, wszystko tak bliskie i bezpośrednie. A jednak bez daru, jakim jest zaangażowanie naszego życia, możemy mieć mnóstwo kontaktów, ale nigdy nie będziemy zanurzeni w prawdziwej komunii życia. Misja aż po najdalsze krańce ziemi wymaga daru z siebie samego, w powołaniu danym nam przez Tego, który nas umieścił na tej ziemi (por. Łk 9, 23-25). Śmiałbym powiedzieć, że dla człowieka młodego, który chce podążać za Chrystusem, niezbędne jest poszukiwanie i akceptacja własnego powołania.

Świadczyć o miłości

Dziękuję wszystkim strukturom kościelnym, które pozwalają wam osobiście spotkać Chrystusa żyjącego w swoim Kościele: parafiom, stowarzyszeniom, ruchom, wspólnotom zakonnym, różnym przejawom posługi misyjnej. Wielu młodych znalazło w wolontariacie misyjnym formę służenia „maluczkim” (por. Mt 25, 40), promując ludzką godność i świadcząc o radości kochania i bycia chrześcijanami. Te doświadczenia kościelne sprawiają, że formacja każdego jest nie tylko przygotowaniem do własnego sukcesu zawodowego, ale rozwija i otacza troską Boży dar, żeby lepiej służyć innym. Te zasługujące na pochwałę formy czasowej posługi misyjnej są owocnym początkiem i, przy rozeznawaniu powołania, mogą wam pomóc w podjęciu decyzji o całkowitym darze samych siebie jako misjonarze.

Z młodych serc zrodziły się Papieskie Dzieła Misyjne, by wspierać głoszenie Ewangelii wszystkim narodom, przyczyniając się do rozwoju ludzkiego i kulturowego wielu ludzi spragnionych Prawdy. Modlitwy i pomoc materialna, które są hojnie ofiarowywane i przekazywane za pośrednictwem Papieskich Dzieł Misyjnych, pomagają Stolicy Apostolskiej w zapewnieniu, aby ci, którzy otrzymują dla zaspokojenia własnych potrzeb, mogli z kolei świadczyć w swoim środowisku. Nikt nie jest tak biedny, by nie mógł dać tego, co ma, ale wcześniej jeszcze tego, kim jest. Chciałbym powtórzyć zachętę, jaką skierowałem do młodych Chilijczyków: „Nigdy nie myśl, że nie masz nic do dania lub że nikogo nie potrzebujesz. Wielu ludzi ciebie potrzebuje, pomyśl o tym. Niech każdy z was pomyśli w swym sercu: wielu ludzi mnie potrzebuje” (Spotkanie z młodymi, Sanktuarium Maipu, 17 stycznia 2018).

Drodzy młodzi, tegoroczny październik – miesiąc misyjny, podczas którego odbędzie się poświęcony wam Synod – będzie kolejną okazją, aby stać się uczniami-misjonarzami, coraz bardziej rozmiłowanymi w Jezusie i Jego misji, aż po najdalsze krańce ziemi. Maryję Królową Apostołów, świętych Franciszka Ksawerego i Teresę od Dzieciątka Jezus, błogosławionego Pawła Mannę, proszę o wstawiennictwo dla nas wszystkich oraz by nam zawsze towarzyszyli.

Watykan, 20 maja 2018 r., w uroczystość Zesłania Ducha Świętego.

Franciszek

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem