Reklama

Pfizer - PoloCard

Młodzież poszła w świat z Orędziem Miłosierdzia

2016-08-10 08:24

KAI/Watykan
Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 4

Mazur/episkopat.pl

W środę 3 sierpnia br., podczas audiencji generalnej, w Watykanie Ojciec Święty podsumował swoją pielgrzymkę do Polski z okazji Światowych Dni Młodzieży. Oto tekst papieskiego przemówienia:

Drodzy bracia i siostry, dzień dobry!

Dziś chciałbym pokrótce zastanowić się nad podróżą apostolską, którą w minionych dniach odbyłem do Polski.

Okazją do niej był Światowy Dzień Młodzieży, który miał miejsce 25 lat po owym historycznym, obchodzonym w Częstochowie, krótko po upadku „żelaznej kurtyny”. W ciągu tego ćwierćwiecza zmieniła się Polska, Europa i świat, a ten Światowy Dzień Młodzieży stał się znakiem proroczym dla Polski, dla Europy i dla świata. Nowe pokolenie młodych, spadkobierców i kontynuatorów pielgrzymki rozpoczętej przez św. Jana Pawła II, dało odpowiedź na wyzwania dnia dzisiejszego, dało znak nadziei, a ten znak ma imię – braterstwo. Bowiem właśnie w tym świecie, znajdującym się w stanie wojny, potrzebne jest braterstwo, potrzebna jest bliskość, potrzebny jest dialog, potrzebna jest przyjaźń. A kiedy to jest braterstwo, to jest znak nadziei.

Reklama

Zacznijmy właśnie od młodych, którzy byli pierwszym motywem tej podróży. Po raz kolejny odpowiedzieli na wezwanie: przybyli z całego świata, niektórzy z nich są tutaj obecni. Było to święto kolorów, różnych twarzy, języków, różnych dziejów. Nie wiem, jak to robią. Mówią różnymi językami, ale udaje im się zrozumieć. Dlaczego? Bo mają tę wolę, aby podążać razem, budować mosty, wolę braterstwa. Przybyli także ze swoimi ranami, ze swoimi pytaniami, ale przede wszystkim z radością spotkania. Po raz kolejny utworzyli mozaikę braterstwa. Symbolicznym obrazem Światowych Dni Młodzieży jest wielobarwne morze flag, którymi wymachuje młodzież: rzeczywiście podczas Światowych Dni Młodzieży flagi narodów stają się piękniejsze, że tak powiem – „oczyszczają się”, a nawet flagi krajów pozostających ze sobą w konflikcie powiewają jedna obok drugiej. I to jest piękne. Także tutaj są flagi – pokażcie je!

Podczas tego swego wielkiego spotkania jubileuszowego młodzież świata przyjęła orędzie miłosierdzia, aby je zanieść wszędzie w uczynkach co do duszy i co do ciała. Dziękuję wszystkim młodym, którzy przyjechali do Krakowa! I dziękuję tym, którzy się z nami łączyli z każdego krańca ziemi! Bowiem w wielu krajach zorganizowano małe Dni Młodzieży, w łączności z tym odbywającym się w Krakowie. Niech otrzymany przez was dar stanie się codzienną odpowiedzią na wezwanie Boga.

Wspomnienie pełne miłości kieruję ku Susannie – dziewczynie z Rzymu, z tej diecezji – która zmarła w Wiedniu niemal natychmiast po swoim udziale w Światowych Dniach Młodzieży. Niech Pan, który z pewnością przyjął ją w niebie, pocieszy członków jej rodziny i przyjaciół.

Podczas tej podróży odwiedziłem także sanktuarium w Częstochowie. Przed obrazem Matki Bożej otrzymałem dar spojrzenia Matki, która jest przede wszystkim Matką Narodu Polskiego – tego szlachetnego narodu, który wiele wycierpiał, a który dzięki mocy wiary i Jej macierzyńskiej ręki zawsze podnosił się na nowo. Pozdrowiłem tutaj niektórych Polaków. Jesteście wspaniali! Tam, pod tym spojrzeniem, można zrozumieć duchowy sens pielgrzymowania tego narodu, którego dzieje są nierozerwalnie związane z Krzyżem Chrystusa. Tutaj dotyka się namacalnie wiary świętego wiernego ludu Boga, który strzeże nadziei poprzez próby; i strzeże także owej mądrości, która jest równowagą między tradycją a innowacją, między przeszłością a przyszłością. A Polska przypomina dziś całej Europie, że nie może być mowy o przyszłości kontynentu bez jego wartości założycielskich, których z kolei centrum stanowi chrześcijańska wizja człowieka. Wśród tych wartości znajduje się miłosierdzie, którego szczególnymi apostołami było dwoje wielkich dzieci ziemi polskiej: św. Faustyna Kowalska i św. Jan Paweł II.

Wreszcie podróż ta miała także perspektywę globalną, świata wezwanego do odpowiedzi na wyzwania związane z zagrażającą mu wojną „w kawałkach”. Wielkie milczenie wizyty w Auschwitz-Birkenau było bardziej wymowne niż jakiekolwiek słowa. W tym milczeniu słuchałem, czułem obecność wszystkich dusz, które tutaj zginęły. Odczułem współczucie, miłosierdzie Boga, które święte dusze potrafiły wnieść także do tej otchłani. W tym wielkim milczeniu modliłem się za wszystkie ofiary przemocy i wojny. I tam, w tym miejscu, zdałem sobie sprawę bardziej niż kiedykolwiek z wartości pamięci – nie tylko jako pamięci wydarzeń minionych, ale jako ostrzeżenia i odpowiedzialności za dziś i za jutro, aby ziarno nienawiści i przemocy nie zakorzeniło się w bruzdach historii.

W tej pamięci wojen, wielu ran i przeżytych cierpień jest też wielu mężczyzn i kobiet dnia dzisiejszego, którzy cierpią z powodu wojny, wielu naszych braci i sióstr. Patrząc na to okrucieństwo w obozie koncentracyjnym, natychmiast pomyślałem o okrucieństwie dnia dzisiejszego. Jest ono podobne, choć nie jest tak skoncentrowane jak w tym miejscu, ale obecne jest na całym świecie – tym świecie, który jest chory okrucieństwem, nienawiścią, smutkiem – i dlatego zawsze proszę o modlitwę, aby Pan obdarzył nas pokojem.

Za to wszystko dziękuję Panu Bogu i Maryi Dziewicy. I po raz kolejny wyrażam moją wdzięczność Prezydentowi Polski, innym przedstawicielom władz, kardynałowi arcybiskupowi Krakowa i całemu Episkopatowi Polski oraz tym wszystkim, którzy na różne sposoby umożliwili to wydarzenie, które dało Polsce, Europie i światu znak braterstwa i pokoju. Chciałbym też podziękować młodym wolontariuszom, którzy przez więcej niż rok pracowali, aby przeprowadzić to spotkanie. Dziękuję również mediom, ludziom pracującym w mediach. Dziękuję bardzo za to, za sprawienie, że ten dzień można było zobaczyć na całym świecie. Nie mogę w tym miejscu zapomnieć Anny Marii Jacobini, włoskiej dziennikarki, która niespodziewanie tam zmarła. Módlmy się także za nią, która odeszła z tego świata, służąc innym.

* * *

Ojciec Święty do Polaków

Bracia i siostry, za waszym pośrednictwem dziękuję narodowi polskiemu i Kościołowi w Polsce za to wielkie święto młodości, jakie mogliśmy przeżywać w Krakowie. Po raz kolejny wyrażam moją wdzięczność Prezydentowi Polski, innym przedstawicielom władz, kardynałowi arcybiskupowi Krakowa i całemu Episkopatowi Polski oraz tym wszystkim, którzy na różne sposoby przygotowali i sprawili, że stało się możliwe to wydarzenie, które dało Polsce, Europie i światu znak żywej wiary, znak braterstwa i pokoju. Proszę Boga, aby ci młodzi ludzie, których spotkałem w Krakowie, zanieśli w swoich sercach iskrę Jego miłosierdzia całemu światu. Bogu Ojcu zawierzam duszę Kardynała Macharskiego, którego dane mi było nawiedzić przed jego śmiercią, która nastąpiła wczoraj! Niech Bóg wam błogosławi!

Audiencja generalna, 3 sierpnia 2016 r.

RV

Tagi:
przemówienie ŚDM w Krakowie

Z Łazan do Luksemburga

2018-05-23 10:54

Ewelina Maniecka
Edycja małopolska 21/2018, str. V

Światowe Dni Młodzieży w 2016 r. zapoczątkowały niezwykłą więź pomiędzy mieszkańcami najmniejszego państwa europejskiego a parafianami z Łazan. Hierarcha z Luksemburga, bp Jean-Claude Hollerich zaprosił ich na uroczystości ku czci Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych (Notre-Dame Consolatrice des Affligés) – patronki Wielkiego Księstwa Luksemburg

Ewelina Maniecka
Bp Jean-Claude Hollerich, tu obok abp. Marka Jędraszewskiego, podziękował pielgrzymom z Łazan za ich świadectwo wiary

Nato zaproszenie młodzi mieszkańcy Łazan odpowiedzieli z entuzjazmem i radością. Do Luksemburga wyjechało 40 osób, a ich opiekunem był wikary parafii pw. Znalezienia Krzyża Świętego – ks. Dawid Król. Tłumaczami i organizatorami była trójka przyjaciół: Paulina Wojewodzic, Kamil Pawlik i Karol Kosoń.

Polska sukienka

W Luksemburgu opiekunem i przewodnikiem grupy polskich pielgrzymów był pan Uve, a przede wszystkim Holender – ks. Michel Remery, autor książki „Tweetując z Bogiem”. Obecnie kapłan, który chętnie odpowiadał na nasze pytania, a czasami robił to również w języku polskim, jest państwowym kapelanem młodzieży w Księstwie.

To on opowiedział nam m.in. historię, pochodzącej z XVII wieku, wyrzeźbionej w drewnie lipowym, figury Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych. Na lewej ręce Maryja trzyma Jezusa, w prawej ma berło, na którym wisi złoty klucz do miasta Luksemburg i do serc mieszkańców Księstwa. Wierni oddają cześć Maryi w tym wizerunku od 1624 r. To wtedy, podczas epidemii dżumy, jezuici wynieśli figurę poza mury miasta. Tłem historycznym tych wydarzeń była także wojna trzydziestoletnia, następnie wojna Hiszpanii z Francją i schizma.

Tradycyjnie, podczas oktawy, figura Maryi jest ubierana w piękną sukienkę, która wyglądem przypomina suknię królowej Hiszpanii. A w luksemburskiej katedrze jest przechowywana także szata w kolorze biało-czerwonym, ufundowana przez mieszkającą tu Polonię.

Wyróżnienie

Mszy św. na zakończenie oktawy przewodniczył abp Marek Jędraszewski. Metropolita Krakowski przypomniał w homilii, że Jezus Chrystus umierając na krzyżu, dał ludziom Maryję za Matkę i jest ona duchową Matką wszystkich wierzących. Podkreślił, że każdy z nas potrzebuje macierzyńskiej opieki, wsparcia i pomocy Maryi w naszych codziennych troskach i cierpieniach.

Po nabożeństwie abp Marek Jędraszewski spotkał się z pielgrzymami z Łazan. Po południu uczestniczyliśmy w uroczystej procesji. Polska grupa szła bezpośrednio za Biskupem Luksemburga. Wspólnie śpiewaliśmy i odmawialiśmy Różaniec. Gdy procesja z figurą Matki Bożej Luksemburskiej dotarła do katedry, nasza grupa została skierowana do tej części świątyni, gdzie miejsca mieli m.in. para książęca Luksemburga – wielki książę Henryk i jego żona Maria Teresa, rząd i najważniejsze osoby z religijnych organizacji.

Procesję, która miała miejsce w niedzielę 6 maja, wielu Luksemburczyków oglądało, siedząc przy restauracyjnych stolikach. Po uroczystości bp Jean-Claude Hollerich przyszedł do nas i dziękował za obecność, modlitwę i świadectwo wiary. Wyraził także nadzieję na trwałą współpracę z Polakami.

Świadectwo

Zostaliśmy dobrze przyjęci przez siostry ze zgromadzenia Servidoras del Senor y de la Virgen de Matará, a następnie przez rodziny. Wiele radości dało Polakom spotkanie z siostrami, które mówiły wieloma językami. Jedna z nich, Maria Częstochowa, pochodzi z brazylijskiego Sao Paulo, kiedyś uczyła się polskiego i trochę się nim posługuje. Z kolei Argentynka, s. Soledad uczyła chętnych języka hiszpańskiego i zaprosiła ich na misje do Kambodży, a także do wolontariatu w Argentynie. Siostry powtarzały, że czekają na ponowne wizyty Polaków w Luksemburgu.

W rodzinach wielu z nas dzieliło się przeżywaniem wiary. Jak się okazało, wielką bolączką dla miejscowych chrześcijan jest brak nauczania religii, która została wycofana z programów szkolnych w 2017 r. Nasi rozmówcy podkreślali, że chcieliby powrotu lekcji i katechetów do przestrzeni publicznej.

W sobotę zwiedziliśmy piękną miejscowość Vianden. Po tamtejszym zamku z XI wieku oprowadzała nas Gaby Heger. W połowie dnia w kościele (pochodzącym z XIII wieku) pod wezwaniem Świętej Trójcy uczestniczyliśmy w Eucharystii.

Polacy dali piękne świadectwo żywej wiary. Odnotowały to także media luksemburskie, które zwróciły uwagę na zachowanie polskich pielgrzymów, kiedy przed kapłanem niosącym Najświętszy Sakrament – cała grupa uklękła. Młodzież z Luksemburga przyjedzie modlić się i poznawać Polskę w lipcu, oczywiście – do Łazan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Matka Boża Szkaplerzna

xzr
Edycja szczecińsko-kamieńska 31/2002

Arkadiusz Bednarczyk

16 lipca przypada w liturgii Kościoła wspomnienie Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Dzień ten nazywany jest często dniem Matki Bożej Szkaplerznej, gdyż bezpośrednio wiąże się z nabożeństwem szkaplerza.

Historia szkaplerza karmelitańskiego sięga XII w. Duchowi synowie proroka Eliasza prowadzili życie modlitwy na Górze Karmel w Palestynie. Nazywali się Braćmi Najświętszej Maryi Panny z Góry Karmel. Z powodu prześladowań przenieśli się do Europy. Kościół uznał ich regułę życia i dał prawny początek Zakonowi Karmelitów, który promieniował przykładem świętości w nowym dla siebie środowisku, ale nie uniknął też określonych trudności. Wtedy odznaczający się świętością generał zakonu, angielski karmelita św. Szymon Stock, zmobilizował swoich braci i zawierzając się Maryi, prosił Ją o pomoc. Jak podają kroniki, gdy modlił się słowami antyfony Flos Carmeli ( Kwiecie Karmelu) w nocy z 15 na 16 lipca 1251 r. ukazała mu się Maryja w otoczeniu aniołów i wskazując na szkaplerz, powiedziała: "Przyjmij, najmilszy synu, Szkaplerz twego zakonu jako znak mego braterstwa, przywilej dla ciebie i wszystkich karmelitów. Kto w nim umrze, nie zazna ognia piekielnego. Oto znak zbawienia, ratunek w niebezpieczeństwach, przymierze pokoju i wiecznego zobowiązania". Nabożeństwo szkaplerzne, praktykowane początkowo tylko we wspólnotach karmelitańskich, bardzo szybko rozpowszechniło się wśród ludzi świeckich i duchowieństwa.

Do nabożeństwa szkaplerznego przywiązane są przywileje uznane przez Kościół jako objawione przez Maryję:

- noszącym szkaplerz Maryja zapewniła opiekę w trudach i niebezpieczeństwach życia zarówno względem duszy, jak i ciała;

- w znaku szkaplerza Maryja obiecała szczęśliwą śmierć i zachowanie od wiecznego potępienia;

- każdy, kto nosi szkaplerz, jest złączony z Zakonem Karmelitańskim i ma udział w jego duchowych dobrach za życia i po śmierci (objęty jest intencjami Mszy św., komunii św., umartwień, postów, modlitw itp.).

Z końcem XV w. do powyższych łask dołączono tzw. przywilej sobotni oparty na objawieniu, jakie miał mieć papież Jan XXII. Maryja obiecała przez niego, że każdy noszący szkaplerz i zachowujący czystość według swego stanu zostanie uwolniony z czyśćca w pierwszą sobotę po śmierci.

Każdy, kto chciałby przyjąć i nosić szatę Maryi, niech czuje się zaproszony na comiesięczne skupienie Bractwa Szkaplerza w Sanktuarium Niepokalanego Serca Najświętszej Maryi Panny w Szczecinie ( os. Słoneczne). Każdego 16. dnia miesiąca wspólnotowa adoracja od godz. 17.00, Różaniec i o godz. 18.00 Msza św., podczas której jest możliwość przyjęcia szkaplerza św. 16 lipca, z okazji wspomnienia Matki Bożej Szkaplerznej, miało miejsce wspólne dziękczynienie noszących szkaplerz, składane Maryi w Jej sanktuarium za nieustanną opiekę nad nami.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

PKWP: 3,6 mln euro dla Syrii w I połowie 2018 roku

2018-07-17 19:31

PKWP / Warszawa (KAI)

Ponad 3,6 miliona euro trafiło na pomoc potrzebującym Syryjczykom tylko w I połowie tego roku. "Nie byłoby to możliwe, gdyby nie Państwa zaangażowanie i pomoc" - pisze na Twitterze Papieskie Stowarzyszenie Pomoc Kościołowi w Potrzebie.

CharlesFred via Foter.com / CC BY-NC-SA

Pomoc Kościołowi w Potrzebie zajmuje się wspieraniem duszpasterskim i finansowym Kościoła prześladowanego, wspieraniem budowy kościołów, wydawania i kolportaż Biblii, pomocą siostrom klauzulowym oraz finansowaniem zakupu środków transportu potrzebnych do pełnienia służby duszpasterskiej.

Jak poinformowało na twitterze PKWP - tylko w I połowie 2018 roku przekazało na pomoc dla Syrii 3,6 mln zł.

Głównym hasłem Papieskiego Stowarzyszenia PKWP jest: pojednanie i solidarność na świecie. W ponad 50 krajach chrześcijanie są prześladowani i żyją w śmiertelnym zagrożeniu. W 70 krajach na świecie wiara jest ograniczana, a chrześcijanie dyskryminowani i przekonywani do odrzucenia Chrystusa.

Co roku PKWP realizuje ponad 7 tys. projektów o łącznej sumie 80 mln euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem