Reklama

Uwolnić Polaków od wyzysku!

2016-08-10 08:25

Michał Karnowski, publicysta tygodnika „wSieci” oraz portalu internetowego wPolityce.pl
Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 35

Władza i pieniądze, prestiż i siła, sława i wpływy dużo potrafią zamaskować. Odpowiednio przypudrowani i oświetleni w telewizji, przygotowani przez ekspertów od manipulacji nawet najbardziej cyniczni ludzie potrafią skutecznie przedstawiać się jako wrażliwi i zatroskani o obywateli. I tak było w Polsce przez lata. Za doskonale skrojonymi garniturami, uśmiechami, a często niestety i solidarnościowymi biografiami krył się polityk pogardzający Polakami. Kto nie wierzy, niech poczyta, co ci ludzie mówią dziś o tych rodzinach, które dzięki programowi „500 plus” mogły po raz pierwszy w życiu pojechać na wakacje nad morze. Nazywają ich… hunami. Tak – dla nich to dzicz. Bo jedzą gofry i rybę smażoną, a nie sushi.

Ale nie tylko o emocje i uczucia toczy się gra. Poprzednia ekipa świadomie wdrażała projekt pozwalający bezlitośnie łupić Polaków. Jak to bowiem możliwe, by milionom naszych rodaków wciśnięto tzw. kredyty frankowe (gdzie żadnych franków nie było), przy których dawna lichwa jawi się jako uczciwy sposób pożyczania pieniędzy? Gdzie przez te wszystkie lata było państwo i nadzór finansowy? Kto pozwalał, by ogólnokrajowe sieci sprzedaży werbowały naiwnych na tzw. polisolokaty, będące czystym złodziejstwem? Kto zbudował system komorniczy w taki sposób, że uczciwy wpadający w jego tryby nie wie nawet, kto mu zabiera pieniądze i majątek, za co i jakim prawem?

Tu nie było przypadków i wypadków przy pracy. Miliardowe zyski grubych ryb na rynku finansjery miały ochronny parasol w obozie poprzedniej władzy, która wolność zdefiniowała jako prawo do łupienia współobywateli. Afera Amber Gold to tylko jeden z takich przypadków, wcale nie największy i nawet wcale nie najostrzejszy. Tam po prostu ludzie stracili lokaty. Ale wystarczy rozejrzeć się po rynku, by dostrzec, ilu wokół nas współczesnych niewolników. Opowiada mi 35-letni chłopak, mąż i ojciec trójki dzieci: „Wziąłem 400 tys. tzw. kredytu frankowego na mieszkanie, bo na inny podobno nie miałem «zdolności». Spłaciłem już 300 tys., ale do spłaty mam kolejne 400 tys. Większość naszych dochodów pochłaniają raty. Nic nie mogę zrobić. Ani sprzedać mieszkania, ani nawet z niego zrezygnować”. I pyta: „Czyż nie jestem niewolnikiem?”.

Reklama

Podobnych historii są wokół nas setki. Zbudowano system, w którym kapitał może z nami zrobić, co tylko zechce, ostrzyc w każdy możliwy sposób. A zadowolone z siebie instytucje państwowe zamiast czynić to, do czego je powołano – a więc chronić Polaków, zażądać przerwania złodziejskich procederów, anulowania nielegalnych umów – powtarzają jedynie slogany o „stabilności systemu finansowego”. Stabilność może i jest, ale raczej taka, jak w więzieniu, a nie taka, jaka cechuje wolne społeczeństwa.

Rządząca dziś ekipa musi pamiętać, że sztandar sprawiedliwości podniosła wysoko. Są obszary, gdzie to zobowiązanie jest wypełniane, jak w Ministerstwie Sprawiedliwości i prokuraturze, gdzie odważne działania ministra Zbigniewa Ziobry budzą szacunek. Ale jeśli chodzi o sprawiedliwość finansową, to zmian specjalnie nie widać. Nadzór finansowy jest, jaki był. Ochrona prawna Polaków przed tą nową lichwą równie iluzoryczna jak w całej III RP. Jakby ludzie rządzący tym segmentem zapomnieli o wyborczym programie i uznali się za strażników „stabilności”, a nie sprawiedliwości i wolności od wyzysku. Oby się obudzili, bo kraj spętany tyloma więzami i taką lichwą nigdy naprawdę nie ruszy do przodu.

Tagi:
polityka

Amerykański jastrząb pokoju

2018-06-19 11:34

Tomasz Winiarski
Niedziela Ogólnopolska 25/2018, str. 12-13

Historyczny szczyt Trump-Kim w Singapurze stał się faktem. Zdaniem wielu, to przełomowy moment w dziejach ludzkości, a szczególnie w relacjach na linii Waszyngton-Pjongjang. Pokojowy Nobel dla prezydenta Donalda Trumpa wisi w powietrzu. Otwarte pozostaje jednak pytanie, czy spotkanie realnie przełoży się na zapewnienie pokoju na Półwyspie Koreańskim.
Co tak naprawdę uzgodnili najkrwawszy dyktator na świecie oraz przywódca wolnego świata?

FORUM/REUTERS/Jonathan Ernst
Donald Trump i Kim Dzong Un na szczycie w Singapurze, 12 czerwca 2018 r.

Prezydent USA Ronald Reagan w trakcie swojej przemowy inauguracyjnej wypowiedział następujące słowa: „Pokój jest najwyższym celem narodu amerykańskiego. Będziemy dla niego negocjować, poświęcać się, ale nie poddamy się dla niego ani teraz, ani nigdy. Jesteśmy Amerykanami!”. Był styczeń 1981 r. Ameryka zmieniała swoją doktrynę polityki zagranicznej. Od teraz miała się ona opierać na zasadzie „pokoju poprzez siłę”. Po słabo ocenianej kadencji ustępliwego Jimmy’ego Cartera w Białym Domu zasiadł wreszcie prawdziwy amerykański jastrząb. Dekadę później Związek Sowiecki przestał istnieć, co dla wielu stało się potwierdzeniem słuszności strategii obranej przez Waszyngton. Ronald Reagan wierzył w to, że silna i nowoczesna armia daje Ameryce lepszą pozycję negocjacyjną. Stanowi najlepsze wsparcie dyplomacji, bo zmusza wrogów, by zasiedli przy stole i chcieli rozmawiać na zasadach i warunkach Waszyngtonu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

10.000 euro dla Syrii

2018-06-23 08:22

Marian Florek

W dniu 22 czerwca 2018 r. w auli Tygodnika Katolickiego „Niedziela” odbyła się konferencja prasowa poświęcona działaniom pomocowym Caritas Polska na rzecz Syrii, gdzie od wielu lat trwa wojna.

Marian Florek
Zobacz zdjęcia: 10.000 euro dla Syrii

W spotkaniu zorganizowanym wspólnie przez Caritas Polska, Caritas archidiecezji częstochowskiej i tygodnik katolicki „Niedziela”, obok arcybiskupa Tobji wzięli udział również: ks. Marek Dec, zastępca dyrektora Caritas Polska, ks. Marek Bator, dyrektor Caritas archidiecezji częstochowskiej, Sylwia Cieślar Hazboun, pracownik Caritas Polska raz przedstawiciele Hope Center w Aleppo: Safir Salim i Freddy Youssef.

Wspaniałym finałem obecności syryjskich gości było przekazanie na Jasnej Górze od Caritas Archidiecezji Częstochowskiej przez abp. Wacława Depo czeku na kwotę 10.000 euro.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Rzym: Franciszek odwiedził ośrodek dla niepełnosprawnych

2018-06-24 21:38

st (KAI) / Rzym

Dziś po południu Ojciec Święty odwiedził ośrodek fundacji „Durante e Dopo di Noi” w Rzymie służący pomocą osobom z ciężkimi upośledzeniami.

Grzegorz Gałązka

Jak podało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej Papież Franciszek zapoznał się z projektem życia i autonomii dla osób z poważnymi upośledzeniami. Jego wizyta trwała około dwóch godzin, a w spotkaniu z Franciszkiem uczestniczyło około 200 osób. Następnie Ojciec Święty powrócił do Watykanu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem