Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Idzie się i czyni!

2016-08-10 08:25

Rozmawia Wiesława Lewandowska
Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 36-37

Grzegorz Boguszewski
Prof. dr hab. Wiesław Jan Wysocki

O odbudowywaniu pamięci narodowej przed stuleciem Bitwy Warszawskiej, zwanej Cudem nad Wisłą, z prof. Wiesławem Janem Wysockim rozmawia Wiesława Lewandowska

WIESŁAWA LEWANDOWSKA: – Jak to jest, Panie Profesorze, że z jednej strony zarzuca się nam, Polakom – a może sami sobie zarzucamy – przesadny patos w rozpamiętywaniu naszej historii, skłonność do użalania się nad przegranymi powstaniami, nad zdradą sojuszników, a z drugiej – świat nie ma pojęcia o takich faktach z polskich dziejów, które mają wielkie znaczenie dla historii powszechnej? Najlepszym przykładem jest tu Bitwa Warszawska.

PROF. WIESŁAW JAN WYSOCKI: – Rzeczywiście, trudno to zrozumieć... Kiedy 2 lata temu zbliżała się setna rocznica czynu legionowego, w kręgach związanych z opozycyjnym wówczas Prawem i Sprawiedliwością powstała idea, by powołać specjalny komitet, który będzie dążył do odpowiedniego upamiętnienia Legionów; w Sejmie zgłoszono wniosek, by rok 2014 ustanowić Rokiem Czynu Niepodległościowego. Niestety, okazało się, że czczenie 25-lecia rozpoczętej w czerwcu 1989 r. transformacji ustrojowej – którą elity okrągłostołowe uznały za odzyskaną niepodległość – jest ważniejsze niż stulecie ogromnego wysiłku zbrojnego Polaków, który doprowadził do przywrócenia Polsce prawdziwej niepodległości.

– Pamięć o czynie legionowym nie po raz pierwszy starano się odesłać do lamusa historii...

– Przykre, że tak działo się właśnie w Polsce wolnej już od wpływów sowieckich. W takiej sytuacji zasugerowałem – przyznaję się do autorstwa tego pomysłu – aby komitet rozszerzył swoją aktywność i nazwał się Społecznym Komitetem Stulecia Czynu Niepodległościowego, a jako datę wyjściową obchodów przyjął rok 2014 – wymarsz z Oleandrów i powstanie Legionów, zaś jako końcową – rok 2022, czyli stulecie powrotu Górnego Śląska i Wileńszczyzny do Macierzy.

– Przywracanie pamięci narodowej to sprawa ostatnich 2-3 lat, jeśli nie kilku miesięcy. Czy da się jeszcze nadrobić te luki w zbiorowej świadomości, które powstały choćby w ciągu 2 ostatnich dekad?

– Wierzę, że tak, stulecie Czynu Niepodległościowego stwarza do tego znakomitą okazję. Wprawdzie wcześniej trzymający władzę zarządzili bezwzględny odwrót od historii, ale od pewnego czasu mamy swego rodzaju bunt młodzieży, która czci Żołnierzy Wyklętych, bardzo popularne stają się historyczne grupy rekonstrukcyjne. Teraz z kolei, w ramach Komitetu Stulecia Czynu Niepodległościowego, postaramy się przypominać wszystkie, nawet najbardziej zapoznane wątki z tamtego okresu. Nie tak dawno obchodziliśmy stulecie największej legionowej bitwy pod Kościuchnówką, w której walczyły razem wszystkie formacje legionowe.

– Dlaczego tak niewiele zrobiono nie tylko w III RP, ale – jak się zdaje – także w II Rzeczypospolitej, aby odpowiednio podkreślić znaczenie Legionów dla Polski i Bitwy Warszawskiej dla całej Europy?

– W II Rzeczypospolitej społeczeństwo, które z całą swoją energią wywalczyło tę niepodległość, uznało, że nie musi fundować sobie pomników, aczkolwiek pod wspomnianą Kościuchnówką zaczęto w latach 30. budować pamiątkowy kopiec, który miał być ukończony w 1942 r. i osiągnąć wysokość 25 m, w 1939 r. miał 16 m... Powstał też krakowski kopiec Czynu Niepodległościowego, nazwany później kopcem Marszałka Józefa Piłsudskiego. Tego rodzaju ówczesnych działań upamiętniających było mimo wszystko bardzo wiele, zaczęto też zbierać dokumentację historyczną. Niestety, wkrótce przyszła noc okupacji niemiecko-sowieckiej, potem niemieckiej, a następnie sowieckiej... A później w oficjalnej polityce III RP z premedytacją nie eksponowano pamięci narodowej; starano się co najwyżej jakoś odnotowywać to, co wypada – 3 Maja, 11 Listopada...

– Czy dziś, w zunifikowanej Europie, nie jest już za późno, by przywracać, nie tylko Polakom, tę pamięć o polskich zasługach w historii?

– Nigdy nie jest za późno. Do tej pory jesteśmy, niestety, niewyraźną „szarą kartą” w księdze europejskiej historii, ale jeśli wreszcie zbudujemy pewną narrację historyczną, jeżeli sami w sobie odbudujemy poczucie dumy z własnej historii, to dopiero wtedy będziemy gotowi przekazywać ją innym. Dziś nie pomaga nam to, że – jak to obserwuję w polskiej nauce – jesteśmy całkowicie uzależnieni od modelu zachodniego, ostatnio za sprawą niwelującego dosłownie wszystko tzw. systemu bolońskiego. Coraz częściej jednak słyszę pytania o suwerenność myślenia... Pojawia się niezgoda na tolerowanie tego, co jest ewidentnie złe.

– Na przykład na lekceważenie historii narodowej?

– Otóż to! Pocieszające jest, że obecnie w Polsce przeżywamy niemal rewolucyjny, samoistny wzrost świadomości historycznej młodego pokolenia, któremu przecież od ponad 20 lat oficjalnie się wmawia: po co wam historia, wybierzcie przyszłość, historia to niepotrzebny balast, bądźcie bardziej Europejczykami niż ludźmi formacji narodowej! Na szczęście polska młodzież zaczęła się buntować! Wyzwalaczem tego buntu było Muzeum Powstania Warszawskiego, stworzone dzięki uporowi Lecha Kaczyńskiego, wbrew niechęci dominujących elit III RP. Wiele do myślenia daje fakt, że dzisiejsza młodzież znalazła sobie patriotyczne wzorce w powstańcach warszawskich, a zwłaszcza w Żołnierzach Wyklętych, czyli tych, którzy po II wojnie światowej starali się bronić Polski przed sowiecką okupacją...

– Co z tradycji legionowej i niepodległościowej należałoby dziś szczególnie pokazywać polskiej młodzieży?

– Przede wszystkim postać Józefa Piłsudskiego. Powinniśmy pamiętać, że Józef Piłsudski w sferze wojskowo-politycznej historii Polski pozostaje postacią największego wymiaru, wzorem do naśladowania, bo nawet niepowodzenia potrafił przekuć w sukces, niełatwo się poddawał – dla niego naprawdę Polska była najważniejsza! Jeżeli w roku 1914 dla bardzo wielu, mówiąc dzisiejszym językiem, był terrorystą i awanturnikiem, i jeszcze w 1915 r., gdy Rosjanie wychodzili z Warszawy, jej mieszkańcy żegnali ich jako „naszych”, to już w latach 1917-18 Piłsudski staje się mężem opatrznościowym Polaków.

Tagi:
wywiad polityka Polska Polska

To Jest Moja Matka, Ta Ziemia

2018-06-06 12:21

Marian Salwik
Edycja rzeszowska 23/2018, str. VI

Nie było trafniejszej okoliczności na konferencję „Polska jest wolna! – To jest moja matka, ta ziemia!” jak Dzień Matki. To wydarzenie, utożsamiające, poprzez pamiętne słowa św. Jana Pawła II, ojczyznę z matką i ukazujące w różnych aspektach drogę do odzyskanej 100 lat temu narodowej wolności, odbyło się 26 maja br. w G2A Arena Centrum Wystawienniczo-Kongresowym w Jasionce k. Rzeszowa

Marian Salwik
Występ Reprezentacyjnego Zespołu Artystycznego Wojska Polskiego

Organizatorami konferencji, nad którą patronat objął prezydent RP Andrzej Duda, byli: Halina Szydełko – poseł na Sejm RP, Jeremi Kalkowski – prezes Diecezjalnego Instytutu Akcji Katolickiej Diecezji Rzeszowskiej, Paweł Grodzki – prezes Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży Diecezji Rzeszowskiej oraz Jerzy Sołtys – przewodniczący Stowarzyszenia „Civitas Christiana” w Rzeszowie. Nad całością czuwał ks. Jakub Nagi – kapłan diecezji rzeszowskiej, reprezentujący na konferencji Wyższą Szkołę Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Budujące rozmowy, znani goście – SACROEXPO 2018

2018-06-19 10:19

Ponad 5000 gości odwiedziło tegoroczną XIX Międzynarodową Wystawą Budownictwa i Wyposażenia Kościołów, Sztuki Sakralnej i Dewocjonaliów SACROEXPO. Swoją ofertę przedstawiło 287 firm z 11 krajów. Podczas tragów odbyły się liczne spotkania, debaty i konferencje.

Archiwum SACROEXPO

Ikony, modlitewniki, stuły i różańce – bogactwo form na targach

Podczas wystawy, goście targów mieli możliwość zapoznania się ofertą firm z: Polski, Stanów Zjednoczonych, Słowenii, Ukrainy, Węgier, Włoch, Hiszpanii, Rosji, Niemiec, Macedonii i Portugalii. W bogatej ofercie produktów dedykowanych kościołom, mieli oni możliwość zapoznania się z trendami sztuki sakralnej i dewocjonaliów, nowymi technologiami w budownictwie sakralnym oraz w dziedzinie konserwatorskiej. Na stoiskach pojawiły się szaty i naczynia liturgiczne, a także pełen wachlarz wydawnictw religijnych. Nie zabrakło obrazów i ikon, a także mniej spektakularnych, a bliższych sercu różańców, wykonanych m.in. z pereł i malachitu. Fani nowych technologii, oprócz audiobooków i e-booków, zapoznali się z aplikacją DROGOWSKAZ, dzięki której w szybki sposób zlokalizują najbliższy kościół, poznają godziny mszy i spowiedzi. Najciekawsze rozwiązania zostały nagrodzone wyróżnieniami i medalami targów. Wśród nich znalazły się: Pracownia Rzeźby Sakralnej Krzysztof Madoń za „Drogę Krzyżową”, Pracownia Witraży FURDYNA za instalację rzeźbiarską "Zmartwychwstanie" oraz firma ART10.PL Monika Frątczak-Rodak Design za „Drogę Krzyżową w Panteonie Szczepanowskim”. Medale Honorowe: JE Prymasa Seniora ks. kardynała Józefa Glempa, Prymasa Polski ks. Abp. Wojciecha Polaka oraz nagrodę honorową JE Biskupa Kieleckiego ks. Jana Piotrowskiego otrzymały kolejno Pracownia Snycerska Andrzej Burkot za technologię polichromowania rzeźb drewnianych z zastosowaniem techniki złoceń KIRIKANE, firma MALATURA za realizację malarską fresków w sanktuarium Matki Boskiej Latyczowskiej oraz firma PRAIS i Odlewnia Dzwonów Braci Kruszewskich za dzwony i zegary wieżowe.

Archiwum SACROEXPO

Poszukiwanie Boga w dziele ludzkich rąk – Per Artem ad Deum 2018

Tradycyjnie już podczas targów Sacroexpo wręczone zostały medale Papieskiej Rady ds. Kultury Per Artem ad Deum. Do grona nagrodzonych dołączyli Aleksander Sokurov za „konsekwentne wykorzystywanie siły artystycznego autorytetu do poszukiwania odpowiedzi na pytania związane z religią sztuki” oraz o. prof. Jan Andrzej Kłoczowski za „głębokie zaangażowanie w uświadamianiu nieodkrytych powiązań między teologią, filozofią i psychologią”. Słowo wstępne na temat sacrum w sztuce filmowej wygłosił ks. dr hab. Marek Lis, teolog, członek jury ekumenicznego na festiwalach filmowych między innymi w Cannes. Jego prelekcja poprzedziła rozmowę przeprowadzoną przez JE Bpa prof. Michała Janochę z o. prof. Janem Andrzejem Kłoczowskim, profesorem filozofii, odznaczonym Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski, który zwrócił uwagę na obecność kiczu w sztuce, także sakralnej. – Jednym z wymiarów piękna, jest jego bezinteresowność- zauważył. W trakcie swojego wystąpienia, ojciec profesor podkreślił także niewłaściwy sposób traktowania Boga w dzisiejszych czasach. Odwołał się przy tym do przemyśleń mistrza Eckharta, który w jednym ze swoich kazań porównuje Boga do świeczki, wykorzystywanej przez niektórych ludzi osiągnięcia celu. Po zaspokojeniu tego pragnienia, świeczka zostaje zdmuchnięta, gdyż jest niepotrzebna. Wykład na temat twórczości Martina Scorsese wygłosił o. dr Michał Legan. W kolejnym wywiadzie, uczestnicy konferencji wysłuchali rozmowy Iriny Tatarovej z Aleksandrem Sokurovem, rosyjskim reżyserem i scenarzystą, zaliczonym w poczet 100 najlepszych reżyserów przez Europejską Akademię Filmową. - Poza granicami tematów biblijnych jest pustka. I to jest problem współczesnej kultury. Ludzi, którzy żywią ideały chrześcijańskie i są w stanie przełożyć je na język sztuki jest garstka - stwierdził reżyser. - Nikt nie może zatrzymać kina i jego przekazu. Bo żeby zatrzymać jego agresję trzeba ogromnej woli polityków i ludzi myślących. Kino pożera humanizm w Europie. Rany zadawane przez bezmyślne i bezrefleksyjne kino nie chcą się zabliźnić. Reżyserów i producentów nie interesuje w jakim stanie ducha pozostają odbiorcy ich filmów. A przecież to duża odpowiedzialność. Duża moc - dodał.

Archiwum SACROEXPO

Dialogi o religii – konferencja

Pierwsza edycja konferencji organizowanej w ramach cyklu „Dialogi o religii” objętej patronatem przez prezydenta miasta Kielce - Wojciecha Lubawskiego okazała się sukcesem. Poświęcona została dylematom związanym z rolą kościoła i jego członków we współczesnym świecie. Na pytanie: czy można mówić o kryzysie Kościoła, starali się odpowiedzieć s. Małgorzata Chmielewska, dr Tomasz Terlikowski i ks. dr Mirosław Tykfer. – Życie wspólnie z ludźmi ubogimi pokazuje, że świat jest podzielony. Bolączką Kościoła jest ten podział – dodaje siostra Chmielewska. Siostra Małgorzata przypomniała, że jesteśmy jednym „ludem bożym”, a Kościół powinien żyć we wspólnocie zgromadzonej wokół Eucharystii.

– Największym problemem kościoła jest problem komunikacyjny, bo jak mówić o słowie, w kulturze, która żyje obrazem? – zastanawiał się Tomasz Terlikowski.

Ks. Mirosław Tykfer, wskazał natomiast, że cała kultura Europejska przeżywa kryzys. Dodatkowo Kościół jest także przemiany, moderowanej przez papieża Franciszka. – Jest to rodzaj pozytywnego kryzysu, na który chyba jeszcze nie jesteśmy gotowi. Czy ta dekonstrukcja nie dzieje się za szybko? – pytał. Przyczyną kryzysu Kościoła wydaje się być instytucjonizacja. - Struktura, prawo i porządek, w którym funkcjonujemy stała się zbyt sztywna – dodaje ks. Tykfer.

Wielkie spotkania w trakcie targów

W drugim dniu targów SACROEXPO prawosławny arcybiskup przemyski i gorlicki Jego Ekscelencja Paisjusz wręczył wyróżnienia wystawcom, którzy zostali docenieni za wkład w życie religijne. Podczas rozdawania wyróżnień Jego Ekscelencji towarzyszył biskup Anastazy - ordynariusz diecezji łódzko-poznańskiej. To historyczne wydarzenie – pierwszy raz od blisko 20 lat dwóch biskupów prawosławnych miało okazję spotkać się i wspólnie zwiedzić ekspozycje tragów SACROEXPO.

Podczas targów odbyły się także spotkania autorskie z Wojciechem Cejrowskim i ks. Markiem Dziewięckim.

Zapraszamy do odwiedzenia kolejnej edycji targów SACROEXPO 2019. Szczegóły na www.sacroexpo.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Zofia Kossak i jej dziedzictwo

2018-06-20 11:27

Anna Wyszyńska

Wystawa „Bezcenne dziedzictwo. Zofia Kossak (1889-1968)”, która w kwietniu br. była prezentowana w siedzibie Senatu RP, trafiła obecnie do Częstochowy i można ją oglądać w Bibliotece Głównej Uniwersytetu Humanistyczno-Przyrodniczego Jana Długosza przy al. Armii Krajowej 36a.

AKW

Otwarcie wystawy odbyło się 19 czerwca 2018 r. Uczestniczyli w nim m.in. senator Artur Warzocha, który był inicjatorem konferencji i wystawy poświęconej pisarce, rektor Uniwersytetu prof. dr hab. Anna Wypych-Gawrońska, dziekan Wydziału Filologiczno-Historycznego dr hab. Agnieszka Czajkowska prof. UJD oraz Anna Fenby-Taylor wnuczka pisarki i prezes Fundacji Zofii Kossak.

Artur Warzocha przypomniał, że wystawa towarzyszyła dwudniowej konferencji poświęconej życiu i twórczości Zofii Kossak, która rozpoczęła się 24 kwietnia w Senacie RP, a dnia następnego była kontynuowana w Częstochowie. – Krótki, ale bardzo intensywny pobyt Zofii Kossak w Częstochowie zaowocował; m.in. tym, że zostały tutaj spisane wspomnienia pisarki z obozu Auschwitz-Birkenau, gdzie była więziona przez kilka miesięcy. Wspomnienia, wtedy były jeszcze bardzo świeże, mają wartość dokumentu. W 1945 r. ukazywały się one w odcinkach na łamach, reaktywowanej, także za przyczyną Zofii Kossak, „Niedzieli” – podkreślił senator Warzocha.

Zauważył również, że jest wiele śladów obecności pisarki na Jasnej Górze, ale ten wątek wymaga odrębnego podejścia i szczegółowych badań. – Zarówno w twórczości jak i publicystce Zofii Kossak wielokrotnie pojawia się myśl, o której warto przypominać, po to, aby ten przekaz przebił się do szerokiej opinii publicznej – kontynuował Artur Warzocha. – Częstochowa to miejsce nierozerwalnie związane z historią narodu polskiego. Ta myśl wybrzmiewa w twórczości Zofii Kossak, zarówno w jej twórczości przed pobytem w Częstochowie, jak i w trakcie pobytu, a także później.

Senator podzielił się spostrzeżeniem, że twórczość Zofii Kossak może nam towarzyszyć przez całe życie, ponieważ w jej dorobku są bajki dla dzieci, książki dla młodzieży i wspaniałe powieści dla dorosłego czytelnika. Każdy, kto dotknął tej literatury i publicystyki ma za co być wdzięczny Zofii Kossak.

Wnuczka pisarki Anna Fenby Taylor podziękował za pamięć o niej i zorganizowanie wystawy, która prowadzi nas do wniosku, że historia jest wielką nauczycielką. Wiele możemy się nauczyć nie tylko z książek Zofii Kossak, ale także z jej biografii. – Zofia Kossak jest złożoną postacią, miała bardzo trudne życie i musiała podejmować trudne deczyzje. Mam nadzieję, ze wystawa będzie dobrze służyć wielu osobom – zakończyła Anna Fenby Taylor.

Z kolei rektor uczelni prof. dr hab. Anna Wypych-Garwońska podziękowała senatorowi Arturowi Warzosze za inicjatywę zorganizowania konferencji i wystawy. – Cieszę się, że nasza uczelnia, nasi pracownicy mogli się wpisać w tak dobrą inicjatywę, że udało nam się zrobić coś dla wielkiej pisarki i wyjątkowego człowieka – podkreśliła rektor. Przypomniała również o planowanych kolejnych działaniach poświęconych Zofii Kossak m.in. konkursie wiedzy o jej życiu i biografii.

Wystawa w Bibliotece UJD będzie czynna do 14 lipca br. „Niedziela” jest jednym z jej patronów medialnych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem