ks. Aleksander Zienkiewicz

Idę po śladach wujka

Studenci nazywali go Wujkiem. Prymas Wyszyński mówił o nim: „słońce życia kapłańskiego”

Zobacz

Niedziela Młodych

Szansa na relację z Bogiem

Z ks. Michałem Olszewskim SCJ – rzecznikiem prasowym IV Ogólnopolskiego Kongresu Nowej Ewangelizacji, a także dyrektorem Grupy Medialnej Profeto, rekolekcjonistą i ewangelizatorem – rozmawia Beata Włoga

Zobacz
Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Echa ŚDM

Inny świat z Tobą!

2016-08-10 08:25

Światowe Dni Młodzieży za nami. To, co wydarzyło się w Krakowie, długo będziemy analizować i przekładać na nasze życie, by nauczanie Franciszka przynosiło owoce. Zachęcamy do przeczytania świadectw osób, które dzielą się wrażeniami z pobytu na ŚDM

Polub nas na Facebooku!

Dawid Kamiński, Polska

Ze Światowych Dni Młodzieży zapamiętam z pewnością wiele wspaniałych osób, w większości Hindusów mieszkających w mojej parafii, z którymi wspólnie się modliłem, a potem grałem w tenisa. Kilkoro Amerykanów o polskich korzeniach, z którymi toczyłem długie rozmowy, a także zakonnika z Afryki, którego biegła znajomość języka polskiego zaskoczyła chyba każdego, kto go spotkał. Jako wolontariusz miałem okazję spotkać się z setkami niezwykłych osób. Gdybym miał wskazać jedną cechę, łączącą pielgrzymów, byłaby to radość – niezależnie od problemów z organizacją, dojazdami czy porozumiewaniem się, przez te kilka dni każdy dla każdego był niesłychanie życzliwy.

David, Czechy

To było piękne doświadczenie. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Doświadczyłem wspólnoty Kościoła. To bardzo umocniło moją wiarę. Bardzo poruszył mnie Franciszek, kiedy mówił, by całe swoje życie powierzyć Jezusowi. Nie siedzieć na wygodnej kanapie, ale włożyć sportowe buty. Można powiedzieć – iść na całość.

Cyntia Menegin de Faria, Brazylia

Tu jest chyba tak jak w czasie Pięćdziesiątnicy – wiele krajów i języków, a my możemy żyć razem, porozumiewać się. Jedna jest nasza wiara. Tutaj zmieniło się wszystko. Gdy przyjechałam do Polski, nie wierzyłam w siebie. To Pan Bóg zmienił moje życie. Otrzymałam wszystkie odpowiedzi, których potrzebowało moje serce. Inna wracam do Brazylii.

Reklama

Najważniejszym przesłaniem papieża Franciszka było to, że możemy zmienić życie, możemy zmienić miejsce, w którym żyjemy. To dla mnie jest przesłanie. Wierzę, że przez Papieża Bóg przemawia do nas.

Weronika, Czechy

Można powiedzieć, że jestem tu trochę przypadkiem, ale widzę w tym Boże prowadzenie. Czuję wielką radość, że jest tylu wspaniałych ludzi, że mogłam ich spotkać. To dla mnie umocnienie w wierze. Bardzo ujęła mnie polska gościnność i troska o nas, pielgrzymów z całego świata. Biorę stąd dla siebie słowa Papieża: Jeśli nie oddam tego, co mam w sobie najlepszego, świat się nie może zmienić. Musimy się przebudzić.

Ada, Czechy

To piękny czas wspólnej modlitwy, poznawanie nowych przyjaciół. Najbardziej mnie dotknęła i pozostanie w moim sercu niesamowita atmosfera wspólnoty. O tym też mówił Papież – żeby budować mosty, a nie stawiać mury... i jeszcze jedno zdanie: Z tobą świat może być inny.

Joao Pedro Fermino Gutierrez, Brazylia

To było wspaniałe doświadczenie. Spotkać Papieża i zetknąć się z kulturami różnych krajów. Szczególnie Polska ma tyle do zaoferowania. Tu jest inna kultura, zwyczaje, ludzie są zupełnie inni niż w moim kraju.

To spotkanie zmieniło moje życie duchowe, bo Boże Miłosierdzie jest czymś, co każdy człowiek powinien zrozumieć. Jedną z rzeczy, które dotknęły moje serce, była wspólnota między nami. Ludzie z całego świata byli razem i nie czuło się żadnych różnic. Moja kultura jest inna od twojej, ale możemy być przyjaciółmi, możemy się zrozumieć. I to jest fantastyczne. Nauczyłem się pojmować różnice. Mój sposób myślenia jest inny niż twój, ale mogę zrozumieć twój i go uszanować. Myślę, że to jest najwartościowsze dziedzictwo ŚDM.

Alessandra Restelli, Włochy

Przyjechałam tu z nadzieją, że coś zmienię w swoim życiu. Bardzo inspirujące były dla mnie słowa Papieża o tym, że my, młodzi, zachowujemy się jak milczki i że musimy coś robić, żeby zmienić świat. Nie możemy siedzieć na kanapie i obserwować, co dzieje się wokół nas. Musimy coś robić, żeby ten świat się zmieniał. Słowa, które wypowiadał Papież, były dla mnie niezwykle mocne, byłam szczęśliwa z tego, że jestem na ŚDM.

Poznałam wiele osób z Ameryki, Meksyku, Kolumbii, wielu Włochów, Polaków. I to jest świetne, bo czujesz, że inni przybyli tutaj z tego samego powodu, co ty. Wszyscy stają się twoimi krewnymi. Wyjątkowe było czuwanie młodych z Papieżem. Nikt nie spał, śpiewaliśmy, modliliśmy się przy świecach. Poczułam, że Bóg jest blisko, jest z wszystkimi ludźmi, którzy mnie otaczają. Choć bałam się tu przyjechać, teraz jestem naprawdę szczęśliwa.

Seung Won Kim, Korea/USA

W czasie tych dni doświadczyłem wiele miłości i radości. Jest tak wielu ludzi, a jedna religia. To jest wspaniałe. Choć pochodzimy z różnych narodów, chociaż w rzeczywistości nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się, to w jakiś sposób znamy jeden drugiego – wyznajemy jedną religię, bo wszyscy kochamy Jezusa Chrystusa i Boga. Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, wszyscy stanowimy jedno. Tworzymy jedną rodzinę i to jest wspaniałe.

Do tej pory miałem bardzo wymodelowaną wiarę i wiele wątpliwości. A tu wszystkie moje pytania znalazły odpowiedzi przez modlitwę, przez Msze św. z papieżem Franciszkiem i przez każdego człowieka. Stanowczo chcę wyciągnąć wnioski z tych wszystkich błędów, które wcześniej popełniłem. Do tej pory czułem, że nie jestem wystarczająco dobry, aby być z Jezusem. Ale teraz patrzę na to wszystko z innej perspektywy. Wszystko, co Papież powiedział o miłości i wierze, zmieniło mnie. Papież Franciszek jest wspaniały. Jest osobą, której możesz zawsze wierzyć, którą możesz zawsze kochać i która zdecydowanie zmienia każdego przez swoją miłość. On jest po prostu wspaniały.

Anka Zinówko, Polska

Znamienne były słowa Papieża, iż przyszedł zwłaszcza do ludzi prostych. Warto więc postawić sobie pytanie: co to znaczy być prostym człowiekiem? Wydaje mi się, że nie chodzi tutaj o to, aby być zacofanym. Dla mnie jest to prostota moralna, czyli mówiąc pirackim językiem, jeżdżenie prostymi chodnikami. A więc nie kombinować, nie kręcić, tylko – jeśli w moim życiu zaistnieje grzech – to nie zamiatać go pod dywan, ale mieć w sobie tyle odwagi, aby przyjść do Boga z prośbą o pomoc, o miłosierdzie. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to niesamowicie trudne. Jeśli poszłabym za tym, co oferuje mi moralność współczesnego świata, to straciłabym Pana Boga i siebie.

Był we mnie taki czas, kiedy pojawiło się poczucie porażki. Dlatego też była potrzebna gruntowna przemiana z osoby kanapowej na kogoś, kto chodzi po górach. Jakże bliska jest mi ta papieska myśl. Dla mnie chodzenie po górkach symbolizuje kogoś, kto po prostu wie, kim jest i czego chce od życia. W moim przypadku oznacza to, że talent, jaki otrzymałam od Boga, niejako oddałam na Jego chwałę. Oczywiście, znaleźli się zarówno tacy, którzy pochwalają mój wybór, jak i ci, którzy uważają, że decydując się na tak głębokie wejście w świat życia duchowego, zamknęłam się niejako na to, co dzieje się wokół mnie. Nie zaprzeczam, całkowicie np. nie znam się na polityce. Z drugiej strony, staram się nieustannie rozwijać w sobie dar patrzenia na wszystko w Bożym świetle. Czyli nie to jest dobre, co jest dla mnie łatwe, miłe i przyjemne, lecz to, co jest wypełnieniem Bożej woli. Można by postawić kolejne pytanie: co zyskamy, jeśli zrezygnujemy, z wygodnej kanapy i – idąc za radą papieża Franciszka, wskoczymy w traperskie buty, wyruszając ku pełni życia. Dla osoby niepełnosprawnej, takiej jak ja, może to oznaczać, że, przestając rozczulać się nad sobą, wyszłam z czterech ścian. Dla kogoś innego taką wspinaczką mogą stać się codzienne próby zerwania z jakimś nałogiem. Kiedy każdego dnia trzeba zdobywać się na niewyobrażalny wysiłek, aby zerwać ze starymi przyzwyczajeniami i nauczyć się życia na nowo. Nierzadko wymaga to kolosalnej pracy nad sobą, ale właśnie na tym to polega. Bo przecież człowiek został stworzony nie do chodzenia w wygodnych kapciach, nie do dawania sobie luzu, lecz wspinania się w butach traperskich. Ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli zdecyduję się na podjęcie tego wezwania, to niejako otwieram sobie okno do nowego życia.

Nie trzymajmy się swoich starych przyzwyczajeń i pozwólmy, aby zaczął nas unosić podmuch Ducha Świętego!

Więcej świadectw na: tv.niedziela.pl

Niedziela Ogólnopolska 33/2016 , str. 52-53

E-mail:
Adres: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa
Tel.: +48 (34) 365 19 17

Działy: Polska

Tagi: młodzi ŚDM w Krakowie

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Jak cudownie być Polakiem! EDYTORIAL

Każdy z nas ma pewne wrodzone zdolności. Niewątpliwie wolą Boga jest, byśmy jak najpełniej i jak najlepiej wykorzystując własne przymioty, mogli posługiwać nimi braciom. »
Bp Tadeusz Pikus

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas