Reklama

Echa ŚDM

Inny świat z Tobą!

2016-08-10 08:25


Niedziela Ogólnopolska 33/2016, str. 52-53

B. M. Sztajner/Niedziela

Światowe Dni Młodzieży za nami. To, co wydarzyło się w Krakowie, długo będziemy analizować i przekładać na nasze życie, by nauczanie Franciszka przynosiło owoce. Zachęcamy do przeczytania świadectw osób, które dzielą się wrażeniami z pobytu na ŚDM

Dawid Kamiński, Polska

Ze Światowych Dni Młodzieży zapamiętam z pewnością wiele wspaniałych osób, w większości Hindusów mieszkających w mojej parafii, z którymi wspólnie się modliłem, a potem grałem w tenisa. Kilkoro Amerykanów o polskich korzeniach, z którymi toczyłem długie rozmowy, a także zakonnika z Afryki, którego biegła znajomość języka polskiego zaskoczyła chyba każdego, kto go spotkał. Jako wolontariusz miałem okazję spotkać się z setkami niezwykłych osób. Gdybym miał wskazać jedną cechę, łączącą pielgrzymów, byłaby to radość – niezależnie od problemów z organizacją, dojazdami czy porozumiewaniem się, przez te kilka dni każdy dla każdego był niesłychanie życzliwy.

David, Czechy

To było piękne doświadczenie. Poznałem wielu wspaniałych ludzi. Doświadczyłem wspólnoty Kościoła. To bardzo umocniło moją wiarę. Bardzo poruszył mnie Franciszek, kiedy mówił, by całe swoje życie powierzyć Jezusowi. Nie siedzieć na wygodnej kanapie, ale włożyć sportowe buty. Można powiedzieć – iść na całość.

Cyntia Menegin de Faria, Brazylia

Tu jest chyba tak jak w czasie Pięćdziesiątnicy – wiele krajów i języków, a my możemy żyć razem, porozumiewać się. Jedna jest nasza wiara. Tutaj zmieniło się wszystko. Gdy przyjechałam do Polski, nie wierzyłam w siebie. To Pan Bóg zmienił moje życie. Otrzymałam wszystkie odpowiedzi, których potrzebowało moje serce. Inna wracam do Brazylii.

Reklama

Najważniejszym przesłaniem papieża Franciszka było to, że możemy zmienić życie, możemy zmienić miejsce, w którym żyjemy. To dla mnie jest przesłanie. Wierzę, że przez Papieża Bóg przemawia do nas.

Weronika, Czechy

Można powiedzieć, że jestem tu trochę przypadkiem, ale widzę w tym Boże prowadzenie. Czuję wielką radość, że jest tylu wspaniałych ludzi, że mogłam ich spotkać. To dla mnie umocnienie w wierze. Bardzo ujęła mnie polska gościnność i troska o nas, pielgrzymów z całego świata. Biorę stąd dla siebie słowa Papieża: Jeśli nie oddam tego, co mam w sobie najlepszego, świat się nie może zmienić. Musimy się przebudzić.

Ada, Czechy

To piękny czas wspólnej modlitwy, poznawanie nowych przyjaciół. Najbardziej mnie dotknęła i pozostanie w moim sercu niesamowita atmosfera wspólnoty. O tym też mówił Papież – żeby budować mosty, a nie stawiać mury... i jeszcze jedno zdanie: Z tobą świat może być inny.

Joao Pedro Fermino Gutierrez, Brazylia

To było wspaniałe doświadczenie. Spotkać Papieża i zetknąć się z kulturami różnych krajów. Szczególnie Polska ma tyle do zaoferowania. Tu jest inna kultura, zwyczaje, ludzie są zupełnie inni niż w moim kraju.

To spotkanie zmieniło moje życie duchowe, bo Boże Miłosierdzie jest czymś, co każdy człowiek powinien zrozumieć. Jedną z rzeczy, które dotknęły moje serce, była wspólnota między nami. Ludzie z całego świata byli razem i nie czuło się żadnych różnic. Moja kultura jest inna od twojej, ale możemy być przyjaciółmi, możemy się zrozumieć. I to jest fantastyczne. Nauczyłem się pojmować różnice. Mój sposób myślenia jest inny niż twój, ale mogę zrozumieć twój i go uszanować. Myślę, że to jest najwartościowsze dziedzictwo ŚDM.

Alessandra Restelli, Włochy

Przyjechałam tu z nadzieją, że coś zmienię w swoim życiu. Bardzo inspirujące były dla mnie słowa Papieża o tym, że my, młodzi, zachowujemy się jak milczki i że musimy coś robić, żeby zmienić świat. Nie możemy siedzieć na kanapie i obserwować, co dzieje się wokół nas. Musimy coś robić, żeby ten świat się zmieniał. Słowa, które wypowiadał Papież, były dla mnie niezwykle mocne, byłam szczęśliwa z tego, że jestem na ŚDM.

Poznałam wiele osób z Ameryki, Meksyku, Kolumbii, wielu Włochów, Polaków. I to jest świetne, bo czujesz, że inni przybyli tutaj z tego samego powodu, co ty. Wszyscy stają się twoimi krewnymi. Wyjątkowe było czuwanie młodych z Papieżem. Nikt nie spał, śpiewaliśmy, modliliśmy się przy świecach. Poczułam, że Bóg jest blisko, jest z wszystkimi ludźmi, którzy mnie otaczają. Choć bałam się tu przyjechać, teraz jestem naprawdę szczęśliwa.

Seung Won Kim, Korea/USA

W czasie tych dni doświadczyłem wiele miłości i radości. Jest tak wielu ludzi, a jedna religia. To jest wspaniałe. Choć pochodzimy z różnych narodów, chociaż w rzeczywistości nigdy wcześniej nie spotkaliśmy się, to w jakiś sposób znamy jeden drugiego – wyznajemy jedną religię, bo wszyscy kochamy Jezusa Chrystusa i Boga. Wszyscy jesteśmy braćmi i siostrami, wszyscy stanowimy jedno. Tworzymy jedną rodzinę i to jest wspaniałe.

Do tej pory miałem bardzo wymodelowaną wiarę i wiele wątpliwości. A tu wszystkie moje pytania znalazły odpowiedzi przez modlitwę, przez Msze św. z papieżem Franciszkiem i przez każdego człowieka. Stanowczo chcę wyciągnąć wnioski z tych wszystkich błędów, które wcześniej popełniłem. Do tej pory czułem, że nie jestem wystarczająco dobry, aby być z Jezusem. Ale teraz patrzę na to wszystko z innej perspektywy. Wszystko, co Papież powiedział o miłości i wierze, zmieniło mnie. Papież Franciszek jest wspaniały. Jest osobą, której możesz zawsze wierzyć, którą możesz zawsze kochać i która zdecydowanie zmienia każdego przez swoją miłość. On jest po prostu wspaniały.

Anka Zinówko, Polska

Znamienne były słowa Papieża, iż przyszedł zwłaszcza do ludzi prostych. Warto więc postawić sobie pytanie: co to znaczy być prostym człowiekiem? Wydaje mi się, że nie chodzi tutaj o to, aby być zacofanym. Dla mnie jest to prostota moralna, czyli mówiąc pirackim językiem, jeżdżenie prostymi chodnikami. A więc nie kombinować, nie kręcić, tylko – jeśli w moim życiu zaistnieje grzech – to nie zamiatać go pod dywan, ale mieć w sobie tyle odwagi, aby przyjść do Boga z prośbą o pomoc, o miłosierdzie. Z własnego doświadczenia wiem, że jest to niesamowicie trudne. Jeśli poszłabym za tym, co oferuje mi moralność współczesnego świata, to straciłabym Pana Boga i siebie.

Był we mnie taki czas, kiedy pojawiło się poczucie porażki. Dlatego też była potrzebna gruntowna przemiana z osoby kanapowej na kogoś, kto chodzi po górach. Jakże bliska jest mi ta papieska myśl. Dla mnie chodzenie po górkach symbolizuje kogoś, kto po prostu wie, kim jest i czego chce od życia. W moim przypadku oznacza to, że talent, jaki otrzymałam od Boga, niejako oddałam na Jego chwałę. Oczywiście, znaleźli się zarówno tacy, którzy pochwalają mój wybór, jak i ci, którzy uważają, że decydując się na tak głębokie wejście w świat życia duchowego, zamknęłam się niejako na to, co dzieje się wokół mnie. Nie zaprzeczam, całkowicie np. nie znam się na polityce. Z drugiej strony, staram się nieustannie rozwijać w sobie dar patrzenia na wszystko w Bożym świetle. Czyli nie to jest dobre, co jest dla mnie łatwe, miłe i przyjemne, lecz to, co jest wypełnieniem Bożej woli. Można by postawić kolejne pytanie: co zyskamy, jeśli zrezygnujemy, z wygodnej kanapy i – idąc za radą papieża Franciszka, wskoczymy w traperskie buty, wyruszając ku pełni życia. Dla osoby niepełnosprawnej, takiej jak ja, może to oznaczać, że, przestając rozczulać się nad sobą, wyszłam z czterech ścian. Dla kogoś innego taką wspinaczką mogą stać się codzienne próby zerwania z jakimś nałogiem. Kiedy każdego dnia trzeba zdobywać się na niewyobrażalny wysiłek, aby zerwać ze starymi przyzwyczajeniami i nauczyć się życia na nowo. Nierzadko wymaga to kolosalnej pracy nad sobą, ale właśnie na tym to polega. Bo przecież człowiek został stworzony nie do chodzenia w wygodnych kapciach, nie do dawania sobie luzu, lecz wspinania się w butach traperskich. Ze swojego doświadczenia wiem, że jeśli zdecyduję się na podjęcie tego wezwania, to niejako otwieram sobie okno do nowego życia.

Nie trzymajmy się swoich starych przyzwyczajeń i pozwólmy, aby zaczął nas unosić podmuch Ducha Świętego!

Więcej świadectw na: tv.niedziela.pl

Tagi:
młodzi ŚDM w Krakowie

Młodzież oddana Chrystusowi

2018-02-14 11:10

Adrian Ziątek
Edycja świdnicka 7/2018, str. II

W dzisiejszych czasach często słyszymy z różnych doniesień medialnych i statystyk, że Kościół katolicki jest bardzo ubogi w ludzi młodych. Czy aby na pewno tak jest?

Adrian Ziątek
W polskich parafiach działa wiele wspólnot młodzieżowych

Święty papież Jan Paweł II, zwany często przyjacielem ludzi młodych, inicjator Światowych Dni Młodzieży, jakże wielką posiadał charyzmę, aby właśnie nikogo innego jak młodzież przyciągnąć swoją nauką do Chrystusa. Spotkania, które są organizowane z inicjatywy Papieża, gromadzą po dziś dzień miliony młodych ludzi z całego świata. W 2016 r. Polska była gospodarzem Światowych Dni Młodzieży i zarazem świadkiem tej wielkiej manifestacji wiary młodych. Te wyjątkowe dni dla naszej Ojczyzny pokazały potęgę i siłę Kościoła katolickiego, który przepełniony jest młodymi ludźmi. Niewątpliwie obchody Światowych Dni Młodzieży stały się żywym pomnikiem Papieża Polaka, który szczególnie umiłował młodzież.

W naszej Ojczyźnie w szczególny sposób możemy doświadczyć, jak młodzi ludzie ukazują publicznie swoją wiarę. Jedną z takich okazji jest coroczne spotkanie młodzieży na Polach Lednickich, które gromadzi tysiące młodych oddanych Chrystusowi. Te tłumy nie biorą się znikąd. Jest to młodzież naszych parafii. Tych mniejszych, jak i większych. Z wiosek i z miast. W polskich parafiach działa wiele wspólnot młodzieżowych, które noszą różne nazwy. Najbardziej popularną wspólnotą skupiającą młodych jest Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży. Jest to wspólnota wywodząca się z Akcji Katolickiej, która szacunkowo gromadzi ok. 30 tys. młodych w ok. 2 tys. oddziałów i kół działających właśnie w naszych diecezjach i parafiach. W diecezji świdnickiej KSM działa w wielu miastach i miasteczkach. Są to m.in. Wałbrzych, Szczawno-Zdrój, Nowa Ruda, Jaroszów, Dziećmorowice, Głuszyca i wiele innych. Działania młodych ludzi z Katolickiego Stowarzyszenia Młodzieży w naszej diecezji są bardzo zauważalne. Pod koniec grudnia 2017 r. grupa ponad 100 osób wraz z księżmi opiekunami udała się na Europejskie Spotkanie Młodzieży w duchu Taizé, które tym razem odbyło się w Bazylei. W 7 stycznia 2018 r. odbyło się diecezjalne spotkanie opłatkowe KSM. Tym razem gospodarzem spotkania był oddział stowarzyszenia w Głuszycy, a gośćmi młodzież, która przyjechała wraz z księżmi ze Szczawna-Zdroju, Nowej Rudy-Słupca i Dziećmorowic. Podczas ferii młodzi z KSM aktywnie spędzali czas, regenerując swoje siły na 3-dniowym wyjeździe do Zakopanego. W ostatnim czasie młodzi ludzie z oddziału KSM, działającego przy parafii pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Szczawnie-Zdroju, zorganizowali spotkanie modlitewne w duchu Taizé dla grup działających w KSM z zakątków całej diecezji. Spotkanie rozpoczęło się Mszą św., po której odbyło się czuwanie modlitewne z adoracją krzyża i śpiewem kanonów z Taizé. Następnie licznie zgromadzeni uczestnicy udali się do sali gimnastycznej w Szczawnie-Zdroju, gdzie odbyła się chrześcijańska, karnawałowa zabawa. Na pytanie, skąd wziął się pomysł zorganizowania takiego spotkania, odpowiedziała Joanna Szymańska ze Szczawna-Zdroju, która była jedną z pomysłodawczyń spotkania: „Pomysł zorganizowania spotkania zrodził się po powrocie z Europejskiego Spotkania Młodzieży Taizé w Bazylei. Pomyślałam, że dobrze byłoby wprowadzić do naszej parafii spotkania modlitewne Taizé, aby dalej trwać w tym duchu. Podczas pobytu z Bazylei nawiązały się nowe znajomości i dobrze byłoby je podtrzymywać, dlatego zaprosiliśmy do naszej parafii młodzież całej diecezji. Aby ich jeszcze bardziej zachęcić do przyjazdu do nas, po spotkaniu zorganizowaliśmy zabawę karnawałową, aby też wspólnie zakończyć czas radości i przygotować się do Wielkiego Postu. Wraz z ks. Pawłem Siwkiem, opiekunem oddziału KSM ze Szczawna-Zdroju, podzieliliśmy się zadaniami”.

Swoimi wrażeniami ze spotkania w Szczawnie-Zdroju chętnie podzieliła się też Dorota Nycz z Jaroszowa: „3 lutego zjednoczyliśmy się w kościele Wniebowzięcia NMP w Szczawnie-Zdroju na Mszy św. oraz modlitwach z psalmami. «Pielgrzymka Zaufania przez Ziemię» nadal trwa poprzez podejmowanie takich inicjatyw, jak ta w szczawieńskim kościele. Po czasie modlitwy czekała na nas miła niespodzianka. Zostaliśmy zaproszeni na chrześcijańską zabawę z poczęstunkiem. Panowała radosna atmosfera, wspaniała zabawa, wszyscy bawili się wyśmienicie. Z całego serca dziękujemy za ten radosny czas, wspólną modlitwę, spotkanie. Wszystkim serdeczne Bóg zapłać”.

Tego typu działania tak wielu młodych ludzi świadczą o tym, że Kościół tworzą ludzie nie tylko starsi, ale także ci młodsi, których nie brakuje. Młodzież jest niewątpliwie przyszłością Kościoła, naszej Ojczyzny i całego świata. O tym zaświadczał u progu swojego pontyfikatu wspomniany już wcześniej św. Jan Paweł II, który tuż po wyborze na Stolicę Piotrową zwrócił się do młodych zebranych na Placu św. Piotra w Rzymie: „Wy jesteście moją nadzieją, wy jesteście nadzieją Kościoła”. Niech zatem te słowa pełne nadziei towarzyszą wszystkim działaniom młodzieży w naszej diecezji, a szczególnie wszystkim opiekunom, księżom, katechetom, którzy są odpowiedzialni za trud wychowania młodych ludzi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Azerbejdżan: wyświęcono pierwszego biskupa

2018-02-20 06:55

RV / Baku (KAI)

Tą decyzją papież pokazał, że pragnie rozwoju Kościoła w Azerbejdżanie pod ojcowskim przewodnictwem biskupa - tak wyniesienie do godności biskupiej salezjanina Vladimíra Fekete skomentował watykański sekretarz ds. relacji z państwami. Abp Paul Richard Gallagher przewodniczył obrzędowi konsekracji, która miała miejsce w minioną niedzielę w Baku. Wzięli w niej udział m.in. nuncjusz apostolski w Grecji, rektor Uniwersytetu Laterańskiego, a także przedstawiciele Kościoła prawosławnego i innych chrześcijańskich wspólnot obecnych w Azerbejdżanie.

Bożena Sztajner/Niedziela

Papież wyniósł 63-letniego ks. Vladimíra Fekete do godności biskupiej 8 grudnia ubiegłego roku. Duchowny urodził się w Bratysławie. Od 2011 roku pełnił funkcję prefekta apostolskiego Azerbejdżanu. Wspólnota katolicka w tym kraju jest młoda i niewielka, liczy około 500 osób.

Święcenia biskupie były jednym z elementów kilkudniowej wizyty abp. Gallaghera w Azerbejdżanie. Sekretarz ds. relacji z państwami w Sekretariacie Stanu Stolicy Apostolskiej przybył do Baku na zaproszenie ministra spraw zagranicznych i samego biskupa nominata. Odbył w stolicy szereg spotkań, m.in. z przedstawicielami władz świeckich i religijnych, z lokalną społecznością katolicką i z przywódcami innych wspólnot wyznaniowych. Zwrócił przy tym szczególną uwagę na wysoki poziom tolerancji religijnej.

Podczas spotkania z prezydentem abp Gallagher wyraził zadowolenie z dobrych stosunków między Stolicą Apostolską a Republiką Azerbejdżanu, które zostały wzmocnione m.in. dzięki wizycie Ojca Świętego w tym kraju w 2016 roku. Papieski sekretarz ds. relacji z państwami wyraził także nadzieję na zacieśnienie więzi Azerbejdżanu z Unią Europejską.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w filmie „Klecha”

2018-02-20 20:56

rm / Radom / KAI

Mirosław Baka zagra postać ks. Romana Kotlarza w powstającym filmie fabularnym „Klecha”. Wcześniej w tej roli występował Ireneusz Czop, który musiał opuścić plan filmowy. Premiera obrazu zaplanowana została na 17 października 2018 roku, w 90. rocznicę urodzin niezłomnego kapłana i męczennika czasów komunizmu i jednocześnie dzień po 40. rocznicy wyboru kard. Karola Wojtyła na Stolicę Piotrową.

Sławek/pl.wikipedia.org

Realizowane zdjęcia dotyczą wydarzeń z protestu Radomskich Robotników w czerwcu 1976 r. Jednym z bohaterów tego zrywu był ks. Roman Kotlarz, który był prześladowany przez Służbę Bezpieczeństwa i zmarł na skutek pobicia przez "nieznanych sprawców".Mirosław Baka przyznał, że pierwszy raz zagra księdza przed kamerą. - Wychowywałem się w rodzinie katolickiej.

Cała moja młodość to było bycie ministrantem. A więc wiele chwil spędziłem przy ołtarzu. Poznałem wielu księży w swoim życiu. To obserwacje, które zapamiętałem. Nie jest trudno zagrać księdza, ale trudne jest zagrać tego konkretnego księdza, wspaniałego człowieka, jakim był Roman Kotlarz – mówił gość Radia Plus Radom.Według niego ks. Kotlarz to postać nietuzinkowa. - Ten człowiek w sutannie był kimś, kto wyprzedził w czasie ks. Jerzego Popiełuszkę. Już w latach 70. ubiegłego wieku ks. Kotlarz stawał w obronie robotników. Trzeba tu również wspomnieć jego batalię ze Służbą Bezpieczeństwa. Oni nie przebierali w środkach. W tym filmie musimy tchnąć jak najwięcej życia i prawdy. Szersza widownia zasługuje, by poznać ks. Kotlarza – przekonywał Mirosław Baka.Przed aktorem jest zagranie roli w największej scenie z udziałem tysiąca statystów. Będzie to moment błogosławienia protestujących robotników przez ks. Romana Kotlarza ze schodów kościoła św. Trójcy w Radomiu. - Najważniejsze to wejść w skórę mojego bohatera – mówi aktor.Mirosław Baka jest kojarzony głównie z ról tzw. czarnych charakterów.

- Tym bardziej rola ks. Romana Kotlarza będzie dla mnie wyzwaniem. Jest ciekawa dla mnie jako aktora - przyznał. Reżyser filmu Jacek Gwizdała przyznał, że Mirosław Baka był jego pierwszym wyborem. - Spotkaliśmy się w marcu ubiegłego roku. Scenariusz filmu bardzo mu się spodobał. Okazało się, że miał zaplanowany duży serial i nie mógł wziąć udziału w naszym przedsięwzięciu. Cieszę się, że mogłem wrócić do Mirosława Baki. Mam nadzieję, że będzie to dobry ruch dla naszego filmu. Z kolei Ireneusz Czop musiał wrócić do wcześniejszych zobowiązań filmowych. Gra bowiem w filmie o polskich himalaistach. Po prostu nałożyły się terminy realizacji zdjęć do obu filmów – wyjaśnił reżyser „Klechy”.

Kuria Diecezji Radomskiej jest koproducentem filmu, który powstaje na bazie scenariusza autorstwa Wojciecha Pestki. W ostatnich tygodniach Polski Instytut Sztuki Filmowej podjął decyzję, ze przekaże 2 mln złotych na realizację filmu.Ks. Roman Kotlarz w chwili śmierci miał 47 lat. Był inwigilowany przez ówczesne władze. W dniu protestu, 25 czerwca 1976 r., pobłogosławił idących w proteście. Był potem nachodzony i dotkliwie bity przez tzw. „nieznanych sprawców” na plebanii w Pelagowie-Trablicach, gdzie był proboszczem. Kapłan zmarł 18 sierpnia 1976 r.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem