Reklama

Modlitwa z pędzelkiem w dłoni

2016-08-25 08:25

Andrzej Tarwid
Edycja warszawska 35/2016, str. 6-7

Andrzej Tarwid
Ikona jest wyrazem duszy, która jest we mnie – mówi pani Joanna (na zdjęciu z prawej)

Kreska po kresce, aż z linii światła, cienia i kolorów powstanie ikona Pankratora. Takiego wizerunku Chrystusa nie można stworzyć bez modlitwy i zaglądania do swojego serca

Kiedy na początku września 14-letnia Olga będzie opowiadała koleżankom z gimnazjum o swoich wakacjach, na pierwszym miejscu wymieni kurs pisania ikon, jaki w sierpniu siostry loretanki zorganizowały na Pradze. – Zacznę od tych warsztatów, bo są niesamowite – mówi Olga, nanosząc pędzelkiem delikatne linie wyznaczone wcześniejszym grawerowaniem. – Tu jest chyba z milion kresek. A ja w każdą z nich wkładam tyle uwagi i serca, że nawet, gdy zamknę oczy, ciągle widzę tę ikonę – dodaje przejęta.

Gimnazjalistka, razem z kuzynką Ewą z Solca Kujawskiego, to jedne z najmłodszych uczestniczek zajęć prowadzonych przez s. Samuelę. – Dla mnie jest to przede wszystkim szansa na zdobycie nowych umiejętności, bo tam, gdzie mieszkam uczę się w szkole plastycznej – opowiada Ewa.

Przy sąsiednim stole siedzi pani Joanna, na co dzień specjalistka od turystyki, przez całe życie zafascynowana malarstwem. Przez lata swoje zainteresowania ograniczała jedynie do oglądania wystaw, ale właśnie w te wakacje postanowiła to zmienić. – W decyzji pomógł mi tata, który zaczął rzeźbić w wieku 78 lat. Jego rzeźby są piękne, postanowiłam więc sprawdzić, czy i ja nie mam talentu – opowiada skromnie pani Joanna, choć od raz można zauważyć, jak pewnie nakłada kolejne warstwy kolorów.

Reklama

Spotkanie ze Słowem

Na warsztaty przyszło w sumie siedem pań. Zajęcia zorganizowano w budynku zgromadzenia przy ul. Kłopotowskiego. W przestronnej i jasnej sali na kursantki czekał niezbędny sprzęt, m.in. kubki z pędzlami różnej grubości, lecz zawsze z naturalnego włosia. Pudełeczka z pigmentami oraz białe wino i jajka do rozcieńczania minerałów. Na blatach stołów leżały kartki, niewielkie palety do malowania i deseczki, które panie najpierw musiały umiejętnie zaimpregnować, aby potem zacząć na nich pisać ikony. – My nie malujemy, jak się niektórym wydaje, ale piszemy ikony. Dlatego, że na początku było Słowo, a ikona jest owocem spotkania ze Słowem – zaznacza s. Samuela.

Na stołach były też ruchome podwyższenia zrobione z dwóch stabilnych klocków połączonych deseczką. Dzięki takiej podpórce na przedramię doświadczonym ikonopisarzom łatwiej wykonać precyzyjne pociągnięcia pędzlem na środku deski. Natomiast osobom zaczynającym przygodę z pisaniem ikon podpórki pomagają również opanować drżenia rąk biorące się najczęściej z tremy.

Ale jak dłonie mają nie drżeć, a umysł nie podsuwać wątpliwości skoro zadaniem jest namalowanie Tego, w którego się wierzy, ale przecież nigdy Jego się nie widziało? – Często w trakcie zajęć powtarzam, że ikona ma być piękna. Wcale jednak nie wymagam, żeby była perfekcyjna – mówi s. Samuela. To nie jest sprzeczność, bo pisanie ikony to spotkanie ducha i materii. – Ikona ma pomóc nam w modlitwie oraz kontemplacji. I to już na etapie jej powstawania. Oznacza to, że kiedy wykonujemy najmniejszy detal pisząc ikonę, to tą czynnością pragniemy wyrazić dobroć, miłość i miłosierdzie samego Pana Boga.

Z biografii najznamienitszych mistrzów ikonopisania wynika, że wielu z nich specjalnie pościło przed podjęciem pracy i w trakcie jej wykonywania. Nieodzowną czynnością w czasie tworzenia była też lektura Pisma Świętego. Wszystko po to – jak wyjaśniali – aby to Duch Święty pisał ikonę w człowieku, a oni dawali jedynie ręce, które tworzyły wizerunek na desce. Jeśli nie było odniesienia do Słowa, to co prawda powstawał obraz, ale jego autor uważał, że poniósł porażkę.

„Także ja, nędzny, zapragnąłem stać się jego naśladowcą, zacząłem więc uprawiać rzemiosło malowania obrazów, wierząc, iż jeśli chcę, to potrafię dopiąć swego zamiaru, aby Twej wzniosłości nadać jak najwspanialszy i najokazalszy kształt. Ale srodze się w tym mniemaniu pomyliłem” – to słowa Dionizego z Furny, które są inwokacją do sławnego dzieła „Hermeneia, czyli objaśnianie sztuki malarskiej”.

S. Samuela nie kazała swoim uczennicom pościć, ale każde spotkanie rozpoczynała wspólną modlitwą. Ponadto część pań postanowiła uczestniczyć w Mszach św. poprzedzających codzienne zajęcia. Podczas pracy na sali panowała też atmosfera ciszy i skupienia. Jedynie prowadząca wypowiadała się głośniej, i to tylko wtedy, kiedy chciała przekazać jakąś uwagę wszystkim uczestniczkom warsztatów. W innych przypadkach nawet nauczycielka mówiła szeptem, by nie rozproszyć uwagi pozostałych.

Zgodnie z kanonem

Zajęcia rozpoczęły się od części teoretycznej. W ich trakcie s. Samuela przedstawiła ściśle określone zasady rządzące pisaniem ikon. Zostały one wypracowane przez Tradycję, aby treść i sposób przedstawienia odpowiadał ustalonemu kanonowi tematycznemu i estetycznemu. – Obejrzałam w życiu wiele ikon, ale dopiero po tych warsztatach potrafię ocenić jaka ikona została wykonana zgodnie z kanonem – mówi pani Joanna. – Nauczyłyśmy się też wielu zwrotów po włosku – dodaje gimnazjalista z Solca Kujawskiego.

Język Rafaela, Leonarda da Vinci i Michała Anioła wziął się stąd, że s. Samuela od 25 lat pracuje we Włoszech. I właśnie tam nauczyła się pisania ikon od Enrico Bartaboniego, jednego z najbardziej znanych ikonopisarzy na Półwyspie Apenińskim. – Nawet część pigmentów przywiozłam z Włoch. A na warsztaty, aby się nie pomylić, zrobiłam nawet małą ściągę po włosku – mówi Siostra śmiejąc się.

Uczestniczki kursu napisały ikonę Chrystusa jako Pankratora. Pierwsze takie wizerunki powstały już w IV wieku. Wtedy Jezus przedstawiany był w pozycji stojącej, w późniejszych wersjach siedział na tronie. W lewej dłoni Pankrator trzyma Pismo Święte otwarte na Ewangelii św. Jana z cytatem „Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy” (J 7, 24)”. Prawa dłoń jest zaś delikatnie podniesiona do góry w geście błogosławieństwa. – Proszę zwrócić uwagę, że choć każda z pań rozpoczynała pisanie od kopiowania z tego samego wzoru, to ich ikony różnią się np. odcieniami barw. To m.in. jest ten indywidualny rys w ikonach – mówi s. Samuela.

Do pokoju i dla taty

Po pięciu dniach i 25 godzinach spędzonych na zajęciach, modlitwa z pędzelkiem w dłoni kończy się zabezpieczeniem warstwy malarskiej.

Zanim Olga we wrześniu opowie koleżankom o kursie ikonopisania, jeszcze w sierpniu zamierza poświęcić swoją pierwszą ikonę i zawiesić ją w pokoju. Także inne uczestniczki kursu zabiorą swoje dzieła do domów. Z całej grupy inaczej zrobi pani Joanna. – Swoją pierwszą ikonę oddam tacie, tak jak on swoją pierwszą rzeźbę dał mi. Była to figura Matki Bożej Fatimskiej, do której z czasem dorobiliśmy z mężem kapliczkę. Dzisiaj przychodzą do niej modlić się ludzie spacerujący po lesie w Milanówku – mówi.

Tagi:
ikona

Reklama

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan

2019-02-25 07:03

Grzegorz Saleta, Wielki Rycerz Rady 16300 im. Ducha Świętego w Częstochowie

Począwszy od dnia 2 marca 2019 r. w parafii Podwyższenia Krzyża Świętego rozpocznie się peregrynacja ikony Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan.


Matka Boża Wspomożycielka Prześladowanych Chrześcijan

Ikonę na zamówienie Rycerzy Kolumba wykonał słynny ikonograf Fabrizio Diomedi. Natomiast abp Jean-Clement Jeanbart, melchicki arcybiskup Aleppo, poświęcił kilkadziesiąt kopii ikony.

Codziennie miliony chrześcijan na całym świecie doświadczają różnorakich prześladowań i dyskryminacji, lecz rzadko ten fakt jest zauważalny w naszym codziennym życiu. Dla uciskanych chrześcijan bardzo ważne jest wsparcie i zrozumienie okazywane ze strony współwyznawców z całego świata.

Peregrynacja Obrazu Matki Bożej Wspomożycielki Prześladowanych Chrześcijan jest więc okazją nie tylko do wsparcia modlitewnego, ale również zachętą do poczynienia refleksji, czy i my w różnych sytuacjach bylibyśmy gotowi do dania świadectwa.

Peregrynacja potrwa trzy tygodnie na terenie trzech częstochowskich parafii przy, których skupione są Rady Rycerzy Kolumba:
- parafia Podwyższenia Krzyża Świętego 2-9 marca
- parafia św. Wojciecha 9-16 marca
- parafia NMP Częstochowskiej 16-23 marca

Rycerze Kolumba gorąco zapraszają do wspólnej modlitwy za naszych cierpiących braci i siostry w Chrystusie.

Początek peregrynacji 2 marca godz. 17.20 parafia Podwyższenia Krzyża Św. w Częstochowie.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Matki Bożej rozwiązującej węzły!

2016-12-26 23:12

Zachęcamy do odmawiania Nowenny do Matki Bożej rozwiązującej węzły. Już od dziś poświęć kilka minut w Twoim życiu i zwróć swą twarz ku Tej, która zdeptała głowę szatanowi.

Wiesław Podgórski
Obraz Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

1. Znak krzyża

2. Akt skruchy – Ojcze nasz – Zdrowaś Maryjo

3. Trzy pierwsze dziesiątki różańca

4. Rozważanie na dany dzień nowenny

5. Dwie następne dziesiątki różańca

6. Modlitwa do Matki Bożej Rozwiązującej Węzły

7. Znak krzyża

Akt skruchy

Boże mój, bardzo żałuję, że Cię obraziłem, ponieważ Ty jesteś nieskończenie dobry i nie masz upodobania w grzechu. Zdecydowanie postanawiam, z pomocą Twojej świętej łaski, już więcej Cię nie obrażać i winy odpokutować.

Rozważanie na dany dzień nowenny

Pierwszy dzień

Święta Matko Ukochana, Przenajświętsza Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły

pozbawiające oddechu Twoje dzieci, wyciągnij do mnie swoje ręce.

Oddaję Ci dzisiaj ten „węzeł” ...... (nazwać go, w miarę możności) i wszystkie jego negatywne konsekwencje w moim życiu.

Powierzam Ci ten dręczący mnie „węzeł”, który czyni mnie nieszczęśliwym i tak bardzo mi przeszkadza w zjednoczeniu się z Tobą i z Twoim Synem Jezusem, moim Zbawcą.

Uciekam się do Ciebie, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, bo w Tobie pokładam nadzieję i wiem, że nigdy nie wzgardziłaś błaganiem grzesznego dziecka, proszącego Cię o pomoc.

Wierzę, że możesz rozwiązać ten „węzeł”, gdyż Jezus daje Ci wszelką moc.

Ufam, że zgodzisz się rozwiązać ten węzeł, gdyż jesteś moją Matką. Wiem, że to zrobisz. Dziękuję Ci, moja ukochana Matko.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Kto szuka łaski, znajdzie ją w rękach Maryi.

Drugi dzień

Maryjo, Matko bardzo kochana, źródło wszystkich łask, moje serce zwraca się dzisiaj do Ciebie. Wyznaję, że jestem grzeszny, i że potrzebuję Twojej pomocy. Przez mój egoizm, urazy, brak wielkoduszności i brak pokory, bardzo często lekceważyłem łaski, jakie dla mnie wypraszasz.

Zwracam się do Ciebie dzisiaj, Maryjo, która rozwiązujesz węzły, abyś mi uprosiła u swego Syna czystość serca, oderwanie się od siebie, pokorę i ufność. Przeżyję dzisiejszy dzień, praktykując te cnoty. Ofiaruję je Tobie w dowód mojej miłości do Ciebie. Powierzam w Twoje ręce ten „węzeł”...... (nazwać go, w miarę możności), który mi przeszkadza być odbiciem chwały Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja ofiarowała Bogu każdą chwilę swojego dnia.

Trzeci dzień

Matko Pośredniczko, Królowo Nieba, Której ręce otrzymują i przekazują wszystkie bogactwa Króla, zwróć ku mnie swoje miłosierne spojrzenie. Składam w Twoje święte ręce ten „węzeł” mojego życia.....,wszelką urazę, wszelki żal, którego on jest źródłem.

Boże Ojcze, wybacz mi moje winy. Pomóż mi teraz wybaczyć wszystkim, którzy świadomie lub nieświadomie, stali się sprawcami tego „węzła”. W takim stopniu, w jakim Tobie zawierzę, będziesz mógł go rozwiązać. Wobec Ciebie, Matko ukochana, i w imieniu Twojego Syna Jezusa, mojego Zbawiciela, który został tak zelżony, i który potrafił wybaczyć, wybaczam teraz tym wszystkim osobom......, i sobie samemu także wybaczam, na zawsze. Dziękuję Ci Matko, która rozwiązujesz węzły, za rozwiązanie w moim sercu węzła urazy, i tego oto węzła, który Ci powierzam. Amen.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Ten, kto chce łask, zwraca się do Maryi.

Czwarty dzień

Święta Matko Ukochana, przyjmująca wszystkich, którzy Cię szukają, miej litość nade mną.

Składam w Twoje ręce ten „węzeł”..... Przeszkadza mi być w pokoju, paraliżuje moją duszę, przeszkadza mi iść na spotkanie mojego Pana i oddać w służbie dla Niego moje życie.

Rozwiąż Matko ten „węzeł” mojego życia. Poproś Jezusa, by uleczył z paraliżu moją wiarę, potykającą się i upadającą na kamieniach drogi. Idź ze mną, Matko ukochana, abym pojął, że te kamienie są w istocie moimi przyjaciółmi, abym przestał szemrać i bym nauczył się w każdym momencie składać dziękczynienie, uśmiechać się ufny w Twoją moc.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest słońcem i cały świat korzysta z Jej ciepła.

Piąty dzień

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, wielkoduszna i pełna współczucia, zwracam się do Ciebie, by oddać w Twoje ręce, po raz kolejny, ten „węzeł”..... Proszę Cię o Bożą mądrość, abym działał w świetle Ducha Świętego, by rozwiązać wszystkie te trudności.

Nikt nigdy nie widział Cię zagniewaną, przeciwnie, Twoje słowa zawsze były tak pełne łagodności, że widziano w Tobie serce Boga.

Uwolnij mnie od goryczy, gniewu i nienawiści, jakie ten „węzeł” we mnie zrodził.

Matko Ukochana, daj mi Twoją łagodność i Twoją mądrość, abym nauczył się wszystko rozważać w ciszy mojego serca. I tak jak Ty to uczyniłaś w Dniu Pięćdziesiątnicy, wstaw się za mnie u Jezusa, bym otrzymał w moim życiu nowe wylanie Ducha Świętego. Duchu Boży, zstąp na mnie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

Maryja jest bogata w moc u Boga

Szósty dzień

Królowo Miłosierdzia, oddaję Ci ten „węzeł” mojego życia.... i proszę byś mi dała serce,

które umie być cierpliwe, gdy Ty rozwiązujesz ten „węzeł”.

Naucz mnie zasłuchania w Słowo Twojego Syna, spowiadania się, Komunii św., na koniec zostań ze mną i przygotuj moje serce, by z aniołami świętowało łaskę jaką nieprzerwanie mi wypraszasz.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Cała jesteś piękna Maryjo i nie pokalała Cię żadna zmaza.

Siódmy dzień

Matko Przeczysta, zwracam się dzisiaj do Ciebie, błagam Cię byś rozwiązała ten „węzeł” w moim życiu... i uwolniła mnie spod panowania Złego. Bóg powierzył Ci wielką moc nad wszystkimi demonami. Wyrzekam się dzisiaj złych duchów i wszelkich związków, jakie mnie z nimi łączyły. Oświadczam, że Jezus jest moim jedynym Zbawicielem, moim jedynym Panem.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, zetrzyj głowę Kusiciela. Zniszcz pułapki, w których uwięzło moje życie. Dziękuję Ci Matko Ukochana. Przez Twą drogocenną Krew uwolnij mnie Panie!

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mnie.

Ty jesteś chwałą Jeruzalem, Ty jesteś dumą naszego narodu.

Ósmy dzień

Dziewicza Matko Boga, bogata w miłosierdzie, miej litość nad Twoim dzieckiem i rozwiąż ten „węzeł”... w moim życiu.

Potrzebuję, byś mnie nawiedziła, tak jak nawiedzałaś Elżbietę. Przynieś mi Jezusa, aby On przyniósł mi Ducha Świętego. Naucz mnie korzystać z cnoty odwagi, radości, pokory, wiary i spraw bym jak Elżbieta został napełniony Duchem Świętym. Chcę żebyś była moją Matką, moją Królową i moją przyjaciółką. Oddaję Ci moje serce i wszystko, co do mnie należy: mój dom, moją rodzinę, moje dobra materialne i duchowe. Należę do Ciebie na zawsze. Złóż we mnie Twoje serce, abym mógł czynić wszystko, co Jezus chce, bym czynił.

Idźmy więc, pełni ufności, do tronu łaski.

Dziewiąty dzień

Matko Przenajświętsza, nasza Orędowniczko, Ty, która rozwiązujesz „węzły”, przychodzę dziś, by Ci podziękować, że zechciałaś rozwiązać ten „węzeł” w moim życiu. Znasz ból, jaki mi sprawia. Dziękuję Matko, że osuszasz w swoim miłosierdziu łzy w moich oczach.

Dziękuję, że mnie przygarniasz w swoje ramiona i pozwalasz, bym otrzymał kolejną łaskę od Boga.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, moja Matko Ukochana, dziękuję Ci za rozwiązanie „węzłów” mojego życia. Otul mnie płaszczem Twej miłości, strzeż mnie, otaczaj swą opieką, napełnij światłem Twego pokoju.

Maryjo, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

MODLITWA DO MATKI BOŻEJ ROZWIĄZUJĄCEJ WĘZŁY

Dziewico Maryjo, Matko pięknej Miłości, Matko, która nigdy nie opuściłaś dziecka,

wołającego o pomoc, Matko, której ręce nieustannie pracują dla Twoich ukochanych dzieci, gdyż przynagla je Miłość Boża i nieskończone Miłosierdzie, które wylewa się z Twojego serca, zwróć ku mnie Twoje współczujące spojrzenie. Wejrzyj na kłębowisko węzłów, w których dusi się moje życie.

Ty znasz moją rozpacz i mój ból. Wiesz jak bardzo te węzły mnie paraliżują.

Maryjo, Matko, której Bóg powierzył rozwiązanie „węzłów” życia Twoich dzieci, składam w Twoje ręce wstęgę mego życia.

Nikt, nawet Zły Duch, nie może jej pozbawić Twojej miłosiernej pomocy.

W Twoich rękach, nie ma ani jednego węzła, który nie mógłby zostać rozwiązany.

Matko Wszechmogąca, w swej łasce i mocy, z jaką się wstawiasz u Swojego Syna Jezusa, mojego Zbawcy, przyjmij dzisiaj ten „węzeł” ... (nazwać go w miarę możności).

Na chwałę Boga, proszę Cię, byś go rozwiązała, rozwiązała na zawsze. Pokładam w Tobie nadzieję

Jesteś jedyną Pocieszycielką, jaką dał mi Bóg, jesteś fortecą w mojej słabości, bogactwem w mojej nędzy, wyswobodzeniem ze wszystkiego, co mi przeszkadza być z Chrystusem.

Przyjmij moje wołanie.

Strzeż mnie, prowadź mnie, chroń mnie. Ty jesteś moim bezpiecznym schronieniem.

Maryjo, Ty, która rozwiązujesz węzły, módl się za mną.

EGZORCYZM

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów

Potężna Niebios Królowo i Pani Aniołów,

Ty, która otrzymałaś od Boga posłannictwo i władzę, by zetrzeć głowę szatana, prosimy Cię pokornie rozkaż Hufcom Anielskim, aby ścigały szatanów, stłumiły ich zuchwałość, a zwalczając ich wszędzie, strąciły do piekła. Święci Aniołowie i Archaniołowie - brońcie nas i strzeżcie nas. Amen.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

25-lecie Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich

2019-03-23 10:56

ks. sk / Katowice (KAI)

Mszą pod przewodnictwem metropolity katowickiego rozpoczęły się w Katowicach obchody 25-lecia Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. W homilii abp Wiktor Skworc zachęcał do trwania w Bogu, który jest Miłością.

Life Mental Health / Foter / CC BY

Komentując Ewangelię o synu marnotrawnym abp Skworc podkreślił, że „właściwością Boga jest miłość”. – Dlatego w ewangelicznej przypowieści wybrzmiewa pierwsze i najważniejsze przykazanie: będziesz miłował. To nasze, wasze powołanie i zadanie - mówił metropolita katowicki.

– Miłować każdego bez wyjątku to zadanie, które dotyczy w sposób szczególny was, którzy z powołania wybraliście zawód niejako z natury swej służący człowiekowi – zauważył abp Skworc. przytoczył też sformułowanie z „Preambuły” Statutu Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich, w której znajduje się zdanie: "Przyrzekamy otoczyć serdeczną troską każdego człowieka od chwili jego poczęcia aż do naturalnej śmierci".

Arcybiskup odniósł się także do Orędzia papieża Franciszka na Światowy Dzień Chorych. Za papieżem Franciszkiem przypomniał, że postawa bezinteresowności jest „przeciwieństwem wyzysku, niezwracającego uwagi na ludzką godność”.

– Wobec łatwo zauważalnych tendencji do komercjalizacji służby zdrowia, patrzenia na pacjenta przez pryzmat wykonania procedury i pieniądza oraz tendencji do zapominania o chorym jako o człowieku, istnieje potrzeba promowania – razem z papieżem Franciszkiem – kultury bezinteresowności i daru, niezbędnych do przezwyciężenia szerzącego się kultu zysku i odrzucenia – mówił abp Skworc.

Hierarcha podziękował również lekarzom za reagowanie na bieżące sprawy. – Niedawno (…) w oświadczeniu przeciw warszawskiej „Deklaracji LGBT+” żądaliście anulowania jej jako programu szkodliwego, groźnego dla zdrowia i życia dzieci - przypomniał abp Skworc.

Podczas Eucharystii metropolita katowicki pobłogosławił także sztandar Katolickiego Stowarzyszenia Lekarzy Polskich. Przedstawia on wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej, gdyż to właśnie na Jasnej Górze zostało zainicjowane Stowarzyszenie. Z drugiej strony sztandaru umieszczono wizerunek patrona lekarzy, św. Łukasza.

Katolickie Stowarzyszenie Lekarzy Polskich powstało w 1994. Jako cel stawia sobie promowanie wartości chrześcijańskich w środowisku medycznym oraz nauczania Kościoła katolickiego w zakresie bioetyki.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem