Reklama

Ma moc budowania mostów

2016-09-14 14:17

Małgorzata Czekaj
Edycja małopolska 38/2016

incomible/fotolia.com

Czego spodziewamy się po mediach i dziennikarzach? Czy zastanawiamy się nad tym, czytając gazetę lub oglądając telewizję?

50. Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu, obchodzony w Polsce 18 września, jest okazją do refleksji na temat czytanych, słuchanych i oglądanych materiałów. To także dzień, w którym możemy poznać oczekiwania współczesnych odbiorców.

Dostępność

– Spodziewamy się od mediów prawdy, trochę więcej spokoju i mniej kłótni osób, które „na siebie nadają” cały czas – mówią Monika i Wojtek Tulejowie z Krakowa. – Od dziennikarzy oczekujemy przedstawiania tematów w prawdziwym świetle i nienakręcania ludzi np. do nienawiści czy wyśmiewania. Dziennikarz powinien być również osobą dostępną i otwartą, nie tylko na jedną dziedzinę, ale na wiele tematów – dodaje małżeństwo.

Zero manipulacji

– Dziennikarze oraz media odgrywają ważną rolę, gdyż to właśnie dzięki ich działalności obejmującej przygotowanie, następnie przedstawienie materiałów, odbiorcy mogą uzyskać informacje dotyczące różnych dziedzin życia. Osobiście spodziewam się po dziennikarzach i wszelkiego rodzaju środkach masowego przekazu prezentacji rzetelnej i sprawdzonej informacji. Nie pochwalam używania technik manipulacyjnych oraz przedstawiania wiadomości niekiedy wyjętych z kontekstu – mówi Aga.

Reklama

Lokalność

– Ja jestem z pokolenia, które urodziło się po latach komuny. Ludzie są przyzwyczajeni, że tamte czasy się skończyły, a z nimi propaganda. Z mojej perspektywy wygląda to inaczej – twierdzi Wojciech Bugaj. Zaznacza, że oglądając wiadomości, chciałby poznać opinie obu stron w jednym materiale. – Chcąc jednak dowiedzieć się prawdy, często muszę oglądać dwie przeciwne strony i samemu wyciągać wnioski. Ważne jest, aby umieć oddzielić opinię od faktów – dodaje. – Często, nie wiedząc o tym, bierzemy sugestię za fakt, bo brakuje linii oddzielającej jedno od drugiego.

– Młodzi tworzą swoje, niezależne kanały, w których mogą mówić o swych zainteresowaniach. Główne media za bardzo skupiają się na znanych wydarzeniach, a zwykli ludzie też chcą czegoś się nowego dowiedzieć. Wiem, jak ciężko przebić się z wydarzeniem, które dzieje się lokalnie – mówi Wojciech. – Można zderzyć się z tym, że jak ktoś nie zna tematu, to go nie weźmie ani też nie zainteresuje się kimś „małym”.

Wielka odpowiedzialność

Światowy Dzień Środków Masowego Przekazu, zainicjowany przez Sobór Watykański II, jest obchodzony w Kościele od 1967 r.; w wielu krajach w niedzielę przed uroczystością Zesłania Ducha Świętego. Episkopaty krajowe mogą wyznaczać własne daty tego dnia, stąd w Polsce obchodzimy go zawsze w III niedzielę września.

W Roku Jubileuszowym hasłem jest relacja „Komunikacja i Miłosierdzie – owocne spotkanie”. Język to jedno z podstawowych narzędzi mediów. – „Komunikacja ma moc budowania mostów, sprzyjania spotkaniu i integracji, ubogacając w ten sposób społeczeństwo. Jak to dobrze, gdy widzimy osoby zaangażowane w staranne dobieranie słów i gestów, ażeby przezwyciężyć nieporozumienia, uleczyć zranioną pamięć i budować pokój oraz zgodę” – napisał papież Franciszek w swoim orędziu na tegoroczny dzień. Apeluje, aby język polityki i dyplomacji także zainspirował się miłosierdziem, „które nigdy nie traktuje niczego jako stracone”.

Ojciec Święty zaprasza wszystkich ludzi dobrej woli do odkrycia na nowo mocy miłosierdzia, „aby uzdrawiać porozrywane relacje i przywrócić pokój i zgodę między rodzinami i we wspólnotach”. Podkreśla, jak istotne jest to, co i jak mówimy. Język miłości zawsze otwiera nas na drugą osobę, prowadzi do otwartości i dialogu, w którym wiele rzeczy może zostać wyjaśnionych i rozwiązanych. Nie jest możliwe zbudowanie trwałych mostów bez mówienia prawdy, którą Państwo cenicie i oczekujecie od nas, dziennikarzy. Komunikacja, jej narzędzia i przestrzenie to dar, ale także i wielka odpowiedzialność, jak napisał Ojciec Święty. Dobrze jest przy tym pamiętać, że tylko wzajemna miłość, czyli życzliwość i szacunek, także dla tych, którzy myślą inaczej, mogą spoić te mosty. W kontekście słów Papieża uczmy się więc je budować – w rodzinach, w mediach, we wspólnotach i w społeczeństwie.

Tagi:
media

Reklama

Postępująca kolonizacja mediów

2019-01-27 14:15

Katarzyna Cegielska

Media powinny służyć komunikacji społecznej, tymczasem w większości brak im szacunku do człowieka. Sympozjum naukowe „Oblicza kolonizacji mediów” odbyło się w sobotę 26 stycznia w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu z okazji wspomnienia św. Franciszka Salezego, patrona dziennikarzy.

WKSiKM

Czym jest kolonizacja mediów? Jest nią opanowywanie rodzimych mediów przez obcy kapitał i rozprzestrzenianie się zagranicznych koncernów medialnych. Odbiorcy nie uświadamiają sobie tego, ponieważ media dalej przemawiają do nich w ich języku. Jednak choć polskojęzyczne, realizują obcą politykę. – Zaczynają się czuć jak u siebie, a odbiorca w gruncie rzeczy nie zdaje sobie sprawy z tego, że ma do czynienia z kimś, kto jest mu obcy – mówiła w czasie sympozjum dr Hanna Karp.

W dalszej kolejności kolonizacja rozszerza się poprzez działanie innych światowych gigantów wchodzących na rynki poszczególnych krajów, jak choćby Google czy Facebook. – Firmy te przejęły większość obrotu reklamowego w internecie i również na terenie Polski zbierają wielkie miliony z reklamy w sieci – mówiła poseł Barbara Bubula. – Potęguje się proces koncentrowania własności medialnej i telekomunikacyjnej – dodała prelegentka. Jak zaznaczyła, obecnie bardzo łatwo żongluje się własnością telekomunikacyjną w świecie, stosunkowo proste są sprzedaże, przejęcia itp. – W związku z rozwojem technologicznym następuje globalizacja własności mediów i przejmowanie władzy nad treściami w mediach przez tych, którzy z jednej strony dysponują wielkimi bazami danych o klientach czyli tych, którzy funkcjonują w internecie. To właśnie Google i Facebook przejęły większość obrotu reklamowego w sieci – mówiła poseł Bubula. Dodała też, że następuje też inwazja firm telekomunikacyjnych, które mają np. częstotliwości radiowe, kanały dystrybucji treści wideo i szerokopasmowy internet. – Dzięki tym środkom komunikacji dochodzą do własności zawartości programowej, która jest w telewizji. Mówię o inwazji takich firm jak Netflix czy Amazon, które zaczynają tworzyć treści i opanowywać rynek medialny na ogromną skalę międzynarodową, także w Polsce – zaznaczyła poseł Barbara Bubula.

Zobacz zdjęcia: Sympozjum: Postępująca kolonizacja mediów

W mediach elektronicznych stróżem gwarancji pluralizmu winna być Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji, jednak jest ona bezsilna. – Krajowa Rada ma stosunkowo mało możliwości oddziaływania na to, aby nie tracili ci, którym przyznane zostały koncesje, aby ich nie tracili na rzecz większych podmiotów. I tak słabsi wykupywani są przez silniejszych – zaznaczył prof. Janusz Kawecki, członek Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.

W Polsce problem obcego kapitału na rynku medialnym dotyczy zarówno sfery ogólnopolskiej jak i lokalnej i regionalnej. – Jeżeli spojrzymy na Francję czy Niemcy, tam jednak dominuje w mediach rodzimy kapitał – podkreśliła dr Hanna Karp.

Częścią medialnego rynku są media katolickie, które z powodu niewielkich możliwości finansowych mają trudności z rozwojem i utrzymaniem się na rynku. – Z jednej strony powstaje wiele nowych inicjatyw, gdzie media katolickie rodzą się, ale też z drugiej strony możemy zaobserwować, że z powodów ekonomicznych nie można ich utrzymać i albo stają się częścią większych ogólnopolskich mediów katolickich, albo, niestety, przestają być katolickie – mówił ks. dr Zenon Hanas, medioznawca z UKSW.

Jak zaznaczyła Jolanta Hajdasz, dyrektor Centrum Monitoringu Wolności Prasy media katolickie podejmują tzw. tematy tabu, których nie podejmują np. media publiczne. Do tematów tych należy choćby obrona życia. – Media katolickie świetnie sobie radzą, wykorzystując tę niszę, zagospodarowując tę tematykę – powiedziała Jolanta Hajdasz.Jednak, jak dodała, zaangażowanie tylko mediów katolickich luki tej w pełni nie wypełni. Atę misje powinny realizować także media publiczne.

Konferencję objął patronatem Tygodnik Katolicki Niedziela.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Warszawa: Narodowy Marsz Życia

2019-03-24 14:59

mip (KAI) / Warszawa

Prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci, to postulaty Narodowego Marszu Życia, który przeszedł w niedzielę ulicami Warszawy. Pierwszy ogólnopolski pochód, którego celem było połączenie setek lokalnych inicjatyw w kraju, odbył się z okazji obchodzonego w niedzielę Narodowego Dnia Życia.

Artur Stelmasiak/Niedziela

Na początku zgromadzenia odśpiewano hymn państwowy i odczytano list Andrzeja Dudy. Prezydent podziękował w nim organizatorom wydarzenia za determinację w działaniach na rzecz ochrony ludzi od poczęcia do naturalnej śmierci. Przypomniał także słowa św. Jana Pawła II, w których Ojciec Święty dopominał się od rządów państw, by w imię nowej cywilizacji, nie umniejszać troski o najsłabszych i najbardziej potrzebujących, którymi są dzieci poczęte.

Zobacz zdjęcia: Narodowy Marsz Życia

"Mamy w Polsce dziesiątki marszów lokalnych: miejskich, parafialnych, diecezjalnych, natomiast potrzebny jest marsz narodowy. Dlatego podejmujemy go w obchodzony po raz 15. Narodowy Dzień Życia. Niech ten dzień stanie się początkiem nowej ogólnokrajowej tradycji - powiedział KAI Marek Jurek, inicjator Narodowego Marszu Życia. Polityk podkreśla, że takie inicjatywy mają dawać wyraźne świadectwo, że "Polska jest po stronie życia".

Podczas pochodu ogłoszono Deklarację Narodowego Marszu Życia. Upomniano się w niej o prawo do życia od poczęcia do naturalnej śmierci, konieczność ochrony i wsparcia dla naturalnej rodziny oraz prawo rodziców do decydowania o wychowaniu swoich dzieci. Przypomniano w niej również nauczanie Jana Pawła II na temat ochrony wartości chrześcijańskich w współczesnych państwach. "Dekalog fundamentem wolnej Polski" - przypomnieli inicjatorzy Marszu słowa papieża Polaka wypowiedziane podczas pielgrzymki do Polski w 1993 roku.

Marek Grabowski, prezes Fundacji Mamy i Taty, a zarazem inicjator ruchu 4 Marca, zaapelował do władz Warszawy o wycofanie się z podpisanej przed kilkoma tygodniami Karty LGBT. "Jesteśmy tu dla tego, że kochamy życie. Kochamy życie, bo kochamy Tego, który jest Drogą Prawdą i Życiem. Musimy być temu wierni" - podkreślił Grabowski w przemówieniu wygłoszonym do uczestników pochodu.

Organizatorzy marszu apelowali też o szybsze przyjęcie przez Sejm obywatelskiego projektu „Zatrzymaj aborcję”, pod którym podpisało się ponad 800 tysięcy obywateli. Marek Jurek docenił w tym względzie starania Kai Godek. Przypomniał, że jest ona nie tylko przedstawicielką tysięcy Polaków, ale także urzędową reprezentantką inicjatywy ustawodawczej, dlatego "nie może być ignorowana przez przedstawicieli władzy".

Postulatem uczestników Marszu było również wypowiedzenie przez Polskę genderowej Konwencji Stambulskiej i zaproponowanie Międzynarodowej Konwencji Praw Rodziny. "Oczekujemy od rządzących przyjęcia prorodzinnej konwencji i promowania jest wśród rządów innych państw europejskich, zwłaszcza krajów Europy Środkowej" - apelowali.

"Marsz musi trwać każdego dnia, dlatego, że mamy do czynienia z wojną cywilizacyjną z rodziną i życiem. Instytucje międzynarodowe wypowiedziały tę wojnę cywilizacji chrześcijańskiej, dlatego musimy każdego dnia przypominać, jak ważne jest życie od momenty poczęcia do naturalnej śmierci. Musimy dopominać się o prawa rodziców do wychowywania swoich dzieci zgodnie ze swoim sumieniem. Musimy walczyć o rodzinę" - przekonywali organizatorzy marszu.

W pochodzie wzięli udział nie tylko mieszkańcy Warszawy. W kilkutysięcznym tłumie można było dostrzec transparenty z nazwami wielu polskich miast, m.in. Łodzi, Gdańska, Krakowa, Bytomia, Opola. Uczestnicy marszu nieśli transparenty z hasłami: „Kocham Cię życie”, „Tak dla życia”, „Jesteśmy Polakami, mamy odpowiadać za Polskę”, „Genderyzm to dewiacja” czy „Ręce precz od naszych dzieci”. W wydarzeniu uczestniczą liczne rodziny oraz organizacje pro-life z całej Polski.

Z uznaniem o polskiej inicjatywie wypowiedział się włoski minister ds. rodziny i niepełnosprawności Lorenzo Fontana. W odczytanym podczas marszu liście przekonywał, że podobne wydarzenia są potrzebne, by przyszłość rodziny stała w centrum debaty publicznej. "Żyjemy w chwili szczególnej, bo ochrona rodziny i rodzicielstwa - najzwyczajniejszych wartości naszego życia - coraz częściej staje się obiektem niegodziwych ataków" - napisał włoski minister.

Pochód poprzedziła Msza święta sprawowana w stołecznym kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu.

Okazją do pochodu ulicami Warszawy był obchodzony 24 marca Narodowy Dzień Życia. Został uchwalony polski sejm w 2004 roku.

Organizatorem pierwszego Narodowego Marszu Życia jest Chrześcijański Kongres Społeczny, którego inicjatorem jest poseł do Parlamentu Europejskiego Marek Jurek. Patronat nad wydarzeniem objęła Polska Federacja Ruchów Obrony Życia i Fundacja św. Benedykta.

T.P.

Deklaracja Narodowego Marszu Życia RP 2019

Niepodległą Polskę odbudujemy na fundamencie Dekalogu, bo tylko w tym jest życie naszego narodu.

Dekalog nie jest opinią, jest zbiorem zasad życia, jest warunkiem cywilizacji życia.

Życie nie jest wartością ostateczną, ale jest – jak powiedział święty Jan Paweł II – wartością przedostateczną, warunkującą wszystkie pozostałe.

Rodzina nie jest prywatnym związkiem, jest wspólnotą od której zaczyna się społeczeństwo i bez której społeczeństwo się rozpada!

Dlatego wzywamy władze publiczne do wyraźnego umocnienia prawa do życia w naszym ustawodawstwie. Do wypełnienia orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 28 maja RP 1997! Do przyjęcia społecznego projektu ustawodawczego Zatrzymaj Aborcję!

Wzywamy władze do realizacji wszystkich przepisów prawa chroniących życie, do czynnej walki z przestępczością aborcyjną!

Wzywamy do oficjalnego odrzucenia antywychowawczych zaleceń WHO!

Wzywamy władze Stolicy do odwołania tzw. warszawskiej Karty LGBT!

Wzywamy wszystkie władze publiczne do poszanowania Konstytucji i realizacji jej art. 72: każdy ma prawo żądać od władz publicznych przeciwdziałania demoralizacji młodzieży. I my tego żądamy!

A wszystkich polityków, szczególnie nieobecnych – bo obecni mówią to razem z nami – wzywamy do aktywnego i systematycznego popierania w debacie publicznej i pracach ustawodawczych zasad cywilizacji życia. Promocja dobra wspólnego narodu, kształtowanie w jego duchu opinii publicznej, to Wasz pierwszy obowiązek!

I wszystko to zobowiązujemy się wypełniać.

Tak nam dopomóż Bóg!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Abp Józef Kupny podjął Dzieło Duchowej Adopcji

2019-03-25 22:40

Agnieszka Bugała

W czasie Mszy św. sprawowanej z okazji jubileuszu 5-lecia ustanowienia Sanktuarium Jasnogórskiej Matki Kościoła we Wrocławiu proboszcz paulińskiej parafii o. Mirosław Bijata poprowadził modlitwę przyrzeczenia, którą odmówili chętni włączenia się w Dzieło Duchowej Adopcji. Wśród osób podejmujących modlitwę w intencji dzieci zagrożonych aborcją był wrocławski metropolita abp Józef Kupny. Decyzja Księdza Arcybiskupa to ważne świadectwo i konkretny dowód na troskę pasterza o powierzone owce.

Agnieszka Bugała

Duchowa Adopcja jest modlitwą w intencji dziecka zagrożonego zabiciem w łonie matki. Trwa dziewięć miesięcy i polega na codziennym odmawianiu jednej tajemnicy różańca świętego oraz krótkiej modlitwy w intencji dziecka i jego rodziców. Dzieło Duchowej Adopcji powstało po objawieniach w Fatimie, stając się odpowiedzią na wezwanie Matki Bożej do modlitwy różańcowej, pokuty i zadośćuczynienia za grzechy. W roku 1987 modlitwa została przeniesiona do Polski. Duchowa adopcja skutecznie leczy głębokie zranienia wewnętrzne spowodowane grzechem aborcji a także pomaga ludziom młodym kształtować charakter, walczyć z egoizmem, odkrywać radość odpowiedzialnego rodzicielstwa. W każdej chwili można przyłączyć się do Dzieła Duchowej Adopcji poprzez rozpoczęcie dziewięciomiesięcznej modlitwy za dziecko poczęte.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem