Reklama

Z Aniołami świętymi

2016-09-21 08:53

Ks. Jarosław Krzewicki
Niedziela Ogólnopolska 39/2016, str. 16

Kim są aniołowie i czy naprawdę istnieją w sensie bytów osobowych, czyli takich, które mają rozum i wolną wolę... 29 września trzej z nich mają swoje święto

Nikt ich nie widział, choć świątynie pełne są ich kształtów. Pocieszne bobasy o pyzatych buziach i wielkich skrzydłach ozdabiają mieszkania, czasem obmywają je strugi łez na cmentarzach, na grobach tych, co w rajskich ogrodach zapewne z aniołami się bawią. Ludzie wierzą, bo tak Kościół uczy, że są Aniołowie Stróżowie, których obrazy niepotrzebnie zniknęły znad dziecięcych łóżek. Są też archaniołowie, których wspominamy w historii zbawienia: Michał, Gabriel i Rafał. O tych trzech wiemy na pewno, że istnieją jako święci.

Rzesze aniołów

Ilu jest aniołów, ilu archaniołów – nie wiemy. Istnień stworzonych nikt nie zliczy, chyba tylko Stwórca. Ilu ludzi stworzył, ile zwierząt, a ilu aniołów? Dowiemy się zapewne na końcu czasów. Z imienia znamy trzech archaniołów, bo o nich wspomina Pismo Święte. Przywołanie tych zacnych postaci nie jest wychwalaniem ich cnót i zasług, bo oni nie są ludźmi i działają w innych kategoriach zjednoczenia z Bogiem. Dlatego też dla nas znaczenie mają dzieła, jakie Bóg przez nich dokonał.

Kiedyś czczono ich siedmiu, ale synody w Laodycei w IV wieku, a potem w Rzymie w wieku V i VIII zezwoliły na kult tylko trzech, tych, których wspomina Biblia, zabraniając wzmiankowania o innych, wymienianych m.in. w apokryfach. Dlaczego? O ich istnieniu niewiele wiemy, a o ich świętości i wierności Bogu jeszcze mniej. Może ich być rzeczywiście dużo więcej, ale pewności brak.

Reklama

Nie tylko ludzie

Z reguły czci się ludzi jako świętych, gdy wypełnią w sposób doskonały Boski plan zbawienia. Aniołowie obdarzeni wolną wolą i rozumem też mogą, lecz nie muszą podporządkować się woli Bożej i wypełnić ją lepiej lub gorzej. Znana jest żałosna historia Lucyfera, który zbuntował się i sprowadził na stworzenie nieszczęścia. Pociągnął za sobą cały szereg duchów, które pochowały się w zakątkach stworzonego świata i duszy. Może dlatego niektóre miejsca są tak straszne, a niektórym źle z oczu patrzy.

O Michale, Gabrielu i Rafale powiedzieć możemy, że są świętymi, bo zrealizowali w pełni to, czego Bóg od nich oczekiwał. Ich imiona wskazują na więź z Bogiem. Pokazują sens misji pełnionej przez nich z woli Bożej. Michał z hebrajskiego znaczy: „któż jak Bóg”, Gabriel oznacza: „mąż Boży”, „wojownik Boży”, Rafał zaś znaczy: „Bóg uzdrawia” lub też „Bóg uleczył”.

Porządek świata

Bóg, stwarzając świat, przewidział harmonię jej całości i poszczególnych poziomów. Człowiek żyje dzięki skomplikowanej sieci praw, sam też tworzy i podlega prawom, które porządkują jego wzajemne relacje, ukierunkowują działanie i umożliwiają misję. Tak samo jest w świecie aniołów. Są więc aniołowie różnych szczebli i zadań, są ich zwierzchnicy, których zadaniem jest koordynować ich działanie. To archaniołowie. Niedostępny jest dla nas ich świat. O ile bowiem możemy badać świat materialnych stworzeń, o tyle w kwestii tego, co niematerialne, możemy się domyślać, a czas pokaże, na ile nasza intuicja nas nie zawiodła.

Obszary misji

Pan Bóg posługuje się niezliczonymi aniołami i posyła ich do wykonania wielu zadań. O niektórych mówi nam Biblia, innych znamy z własnych doświadczeń. Opieka Boża, Opatrzność wyraża się w działaniu duchów niebieskich, Aniołów Stróżów i innych istot działających w imieniu Boga. Niebo jest pełne anielskich stworzeń, ziemia też.

Z aniołami spotykamy się często w liturgii. Przeplatają rok liturgiczny, okresy świąt, przemykają niepostrzeżenie między ławkami rozśpiewanych niewiast, zaglądają do domów, pukają do okien. Śledzą wytrwale kroki człowieka. Czynią to w imieniu Boga. Gdy prosimy Go w jakiejś sprawie, gdy modlimy się o pomoc i opiekę, Bóg posyła aniołów. Czasem natchną dobrych ludzi, czasem wejdą w tryby przyrody, zagnieżdżą się w koronie zjawisk, powodując, że świat ułoży się według naszych potrzeb. Są narzędziem w Bożych rękach.

Gdzie mieszkają, jak działają? Czy trzepoczą skrzydłami nad uchem człowieka albo straszą jak nietoperz na jawie lub we śnie? Czy mogą zamieszkać w człowieku, by wesprzeć jego działanie? Jeśli możliwe jest opętanie, czyli wejście w istnienie człowieka duchów złych, to czy możliwe jest coś przeciwnego, tzn. złączenie się w człowieku jego duszy z duchami dobrymi, aniołami, które nim pokierują, natchną, ochronią? Czy to, że ktoś zadziałał wbrew logice lub instynktom, ratując dobro, może łączyć się z faktem, że któryś z aniołów wypełnił w nim swoje zadanie? Możemy się domyślać i wierzyć, że tak było.

Archaniołów czcimy, bo tradycja biblijna przekazała nam ich imiona i rolę, jaką spełnili w historii zbawienia. Dlaczego Pan Bóg posługiwał się posłańcem? Dla podkreślenia wagi zdarzenia.

Jeśli prawdą jest, że Pan Bóg stworzył aniołów jako byty osobowe obdarzone rozumem i wolną wolą, to istnienie ich nie jest bez znaczenia dla istot żyjących. Mówienie o nich może mieć miejsce tylko w relacji do Boga i stworzenia. Czy są one doskonalsze od człowieka? Ich stworzenie, choć są bytami niematerialnymi, przynależy do aktu stwórczego. W jakiś sposób mają więc być łącznikiem, jako stworzenia duchowe, między Bogiem doskonałym i nieskończonym a stworzeniem z natury materialnym i skończonym.

Nie wszyscy tacy sami

Pełnią wszelakie role zastrzeżone dla najbardziej zaufanych. Zdaniem teologów, nie wszyscy aniołowie są sobie równi, jedni przewyższają innych doskonałością i bogactwem natury, rozumem, wolą, potęgą itd. Być może różni ich też poziom świętości i wrażliwości na Boże pragnienie. Biblia wspomina o różnych kategoriach istot anielskich, nie określając wzajemnych relacji między nimi.

Zgodnie z tradycją każdemu z ludzi w chwili narodzin Bóg przydziela jednego lub więcej Aniołów Stróżów. Św. Bazyli, komentując ten fragment Ewangelii, pisał, że przy boku każdego z wiernych stoi anioł, jako wychowawca i pasterz kierujący jego życiem.

Warto jest poznać aniołów, tych, którzy działają wokół nas. Z aniołami, tymi świętymi, człowiek może przybliżyć się do Boga i korzystać z działania Bożej Opatrzności, pełniąc wolę Stwórcy i Zbawiciela – z anielską pomocą.

Tagi:
anioł święto

Sukowskie sto lat

2018-09-12 10:43

Agnieszka Dziarmaga
Edycja kielecka 37/2018, str. I

Parafia w Sukowie 28 sierpnia 2018 r. świętowała stulecie istnienia. Jubileuszowej Eucharystii przewodniczył bp Jan Piotrowski, który także powiedział homilię, a przy ołtarzu towarzyszył mu bp Marian Florczyk, pochodzący z sukowskiej parafii i licznie przybyli księża. Parafianie i goście dopisali

TD
Stulecie sukowskiej parafii

Przemierzałem pieszo do kościoła drogę kilku kilometrów, najpierw z rodzicami, potem z kolegami i koleżankami. Przypomina mi się dzisiaj wspomnienie jednego z księży z Domu Księży Emerytów, który opowiadał, jak to bp Łosiński po wizytacji Daleszyc szedł do Lisowa i zobaczył, że w Sukowie nie ma parafii. Wtedy zdecydował, że musi tu być kościół i parafia. Była ona kiedyś znacznie większa i obejmowała także Dyminy, Kaczyn, Mójczę i Marzysz. Wszyscy się tu znaliśmy, od Niestachowa, przez Mójczę, Zagórze, Marzysz, Suków i Kaczyn. Do dziś mam stąd kolegów i koleżanki. To wspomnienie pięknej wiary i wspólnoty, ludzi spieszących zewsząd do kościoła, klękających z wiarą – wspominał w rozmowie z „Niedzielą” bp Marian Florczyk. Dla Księdza Biskupa Suków wiąże się z przyjęciem sakramentów i Mszą św. prymicyjną, wspomnieniem księży, którzy tu pracowali, szczególnie ks. prof. Władysława Czeluśniaka, erudyty wykształconego we Lwowie i rozmiłowanego w literaturze, wikariuszy grających w piłkę z ministrantami. To także wyprawy rowerem na majówki oraz trwałość obyczaju Emaus, który wyróżnia tę parafię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Biskup rezygnuje z udziału w Synodzie

2018-09-19 15:27

st (KAI) / Utrecht

Wybrany przez episkopat holenderski jako delegat na październikowy synod o młodzieży bp Robertus Mutsaerts zrezygnował z udziału w tym zgromadzeniu. Jego zdaniem w chwili obecnej, w obliczu ujawniania szeregu skandali w Kościele, kwestia duszpasterstwa młodzieży nie jest najpilniejsza.

Mazur/episkopat.pl

Episkopat holenderski podczas Synodu będzie reprezentował wybrany jako zastępca delegata bp Everardus Johannes de Jong.

Konferencja Episkopatu Holenderskiego wyraziła szacunek dla decyzji bpa. Mutsaertsa. Jednocześnie podkreśliła znaczenie podejmowania konkretnych środków na rzecz bezpiecznego Kościoła dla dzieci i młodzieży. Holenderski episkopat postrzega nadchodzący synod jako szansę i możliwość zajęcia się tymi kwestiami podczas rozmów z biskupami ze wszystkich krajów świata.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Prezydent RP w Gnieźnie: aby zdać egzamin z wolności, nie wystarczy z niej tylko korzystać

2018-09-21 16:18

bgk / Gniezno (KAI)

„By zdać egzamin z wolności nie wystarczy z niej tylko korzystać, trzeba to robić w sposób, który będzie służył dobru wspólnemu, zbliżał i łączył, a nie dzielił” – powiedział podczas inauguracji XI Zjazdu Gnieźnieńskiego prezydent Andrzej Duda. Wyraził również ubolewania z powodu niedawnego ataku na synagogę w Gdańsku.

Jakub Szymczuk/KPRP
Wywiad Prezydenta RP Andrzeja Dudy dla Polskiej Agencji Prasowej

Dziękując za zaproszenie na XI Zjazd Gnieźnieński Andrzej Duda wskazał na ciągłość łączącą pierwszy, historyczny Zjazd Gnieźnieński z roku 1000, ze spotkaniem w roku 1997, kiedy zorganizowano pierwszy zjazd w nowożytnej formule, oraz z tegorocznym, odbywającym się w jubileuszowym roku 100-lecia niepodległości Polski.

Jak stwierdził, historyczne spotkanie cesarza Ottona III i Bolesława Chrobrego miało charakter epizodyczny, jednak na trwałe zapisało się w pamięci Polaków i do dziś uznawane jest za symbol najdoskonalszego modelu relacji pomiędzy państwami Europy, relacji opartych na poczuciu wspólnoty, wzajemnym szacunku, równości i solidarności.

„Jestem głęboko przekonany, że do budowania życzliwych, partnerskich relacji w polityce międzynarodowej należy dążyć zawsze, także, a może przede wszystkim wówczas, gdy jest to trudne” – stwierdził Andrzej Duda.

Przyznał również, że inicjatywa św. Jana Pawła II o reaktywacji Zjazdów Gnieźnieńskich w nowożytnej formule w 1997 roku – w czasie, kiedy Polska włączyła się w szerszy nurt europejskiej integracji – okazała się niezwykle trafna i dalekowzroczna.

„Zjazdy Gnieźnieńskie, wszystkie razem, czynią z Gniezna, pierwszej historycznej stolicy Polski, miejsce rozpoznawalne na współczesnej mapie Polski i Europy, miejsce twórczych spotkań ludzi różnych wyznań, narodowości i poglądów” – zaznaczył prezydent RP.

Nawiązał też do głównego tematu zjazdu i kontekstu, w jakim się odbywa, czyli 100. rocznicy odrodzenia się państwa polskiego po zaborach i jego powrotu na mapę Europy i świata. Twórców i przywódców I Rzeczypospolitej – dodał – dzieliło bardzo wiele. Ostro ścierali się ze sobą w przekonaniu o słuszności swoich racji. Jednak w momentach decydujących potrafili oni wznieść się ponad własne poglądy i osobiste ambicje i działać razem dla wspólnego dobra.

„Przywołuję to świadectwo roztropności i poskramiania emocji politycznych, panowania nad nimi przez patriotyczny rozum po to, aby podkreślić, że ojcowie niepodległości dają również nam, współczesnym Polakom przykład wierności idei, która przyświeca Zjazdom Gnieźnieńskim. Uważam to za godne naśladowania także w naszych czasach, kiedy w ogniu sporów i kwestii, które nas różnią i dzielą, nazbyt często zdają się przesłaniać to, co znacznie większe i ważniejsze, co nas łączy i czyni nas narodową i polityczną wspólnotą” – dodał.

Prezydent Duda przypomniał również, że tylko od nas zależy, czy będziemy tworzyć wspólnotę zjednoczoną wokół podstawowych idei, zasad i wartości.

„Jesteśmy społeczeństwem pluralistycznym i podstawowymi wartościami ładu zbiorowego są dla nas wolność słowa i wolność zrzeszania się. Ale pluralizm i wolność słowa nie muszą i nie powinny prowadzić do trwałych podziałów społecznych czy wzajemnej wrogości. Społeczeństwo obywatelskie to pluralizm i dobro wspólne. To wspólnota wolnych obywateli urzeczywistniająca obie te wartości, a nie tylko jedną z nich” – zaznaczył Andrzej Duda, przyznając zarazem, że w zakresie budowania wspólnoty obywatelskiej mamy wiele do zrobienia i nadrobienie.

„Wolność to wspaniały dar opatrzności, ale i wielkie wyzwanie. To wezwanie do tego, abyśmy posiadane talenty spożytkowali na umacniania spoistości naszej wspólnoty i siły państwa nie zaś przeciwnie” – mówił, dodając, że aby zdać egzamin z wolności nie wystarczy z niej tylko korzystać.

„Trzeba to robić w sposób, który będzie służył dobru wspólnemu, zbliżał i łączył, a nie dzielił. Budował poczucie wspólnoty i umacniał Rzeczpospolitą. Jest to moim zdaniem jedna z najważniejszych inspiracji, którą niesie dziś chrześcijaństwo” – stwierdził Andrzej Duda.

Podkreślając dalej, że Polska i Polacy zawsze uważali się i uważają nadal za ludzi tolerancyjnych, ubolewał nad niedawnym atakiem na synagogę w Gdańsku.

„Ogromnie boleję nad tym, że stało się to u nas, w kraju, w którym przez stulecia była tolerancja religijna. Nazwą to aktem antysemityzmu, ale dla mnie jest to akt zwykłego barbarzyństwa, z którym nigdy nie można nam się pogodzić i zawsze trzeba je potępić” – stwierdził prezydent RP.

Na koniec, życząc owocnych obrad, podkreślił, że Gniezno jest miejscem szczególnym. Jednym ze źródeł, z którego wypływa cała ojczysta historia.

„Tu w Gnieźnie widać jak chrześcijaństwo nas Polaków zawsze inspiruje. Owocem tej inspiracji są debaty prowadzone podczas Zjazdu Gnieźnieńskiego, bo wiara to dla nas Polaków dziedzictwo żywe, ważne i aktualne” – powiedział na koniec Andrzej Duda.

Prezydent przekazał też na ręce Prymasa Polski abp. Wojciecha Polaka jubileuszowy dar z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości – flagę Rzeczpospolitej Polskiej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem