Reklama

„Trzysta trójka” na ekranie

2016-09-29 08:52

Wojciech Dudkiewicz
Edycja warszawska 40/2016, str. 6-7

Paweł Wodzyński

Podczas Bitwy o Anglię polska „trzysta trójka” była najbardziej skutecznym z dywizjonów myśliwskich biorących udział w walce. Pod Warszawą trwają prace nad długo oczekiwanym filmem o Dywizjonie 303

Dobry temat i scenariusz, dobry reżyser i nieźli, popularni aktorzy oraz pieniądze, pieniądze... To wszystko jest potrzebne do zrobienia kasowego filmu. Najpewniej powstający właśnie, przede wszystkim pod Warszawą, film Wiesława Saniewskiego – teraz podamy pełną nazwę – 303. Dywizjonie Myśliwskim Warszawskim im. Tadeusza Kościuszki – pododdziale lotnictwa myśliwskiego Polskich Sił Powietrznych w Wielkiej Brytanii – ma wszystko oprócz nadmiaru pieniędzy. Ale tak bywa zawsze.

– Chcemy opowiedzieć o fantastycznych ludziach, którzy w sytuacji dla siebie niezwykle trudnej, walczyli poza granicami Polski o wolność swojego kraju – zapowiada dziennikarzom reżyser. – To byli zwycięzcy. Wspaniali piloci, najlepsi wtedy w swoim fachu na świecie. Mieli wdzięk, energię, pasję, uśmiech. Wzbudzali zachwyt, kochały się w nich angielskie dziewczyny.

Oryginalny hurricane

W roli lotniska Northolt pod Londynem – gdzie najdłużej podczas II wojny światowej służyli Polscy piloci ze sławnego Dywizjonu 303 – wystąpiło podwarszawskie lądowisko w Konstancinie-Jeziornie. Kręcone sceny pokazały m.in. podrywanie maszyn do lotu. Nie byle jakich maszyn: na potrzeby filmu do Polski sprowadzono oryginalny samolot hawker hurricane. Tym właśnie modelem myśliwca latali najlepsi polscy lotnicy. I tak dobrze, że je dostali, bo wcześniej ćwiczyli na staroświeckich samolotach tiger moth. Ale gdy dostali szanse latania na hurricaneach, wykorzystuli ją.

Reklama

Nie były to jednak najlepsze myśliwce aliantów w czasie Bitwy o Anglię – najnowocześniejsze były spitfire’y supermarine, ale polscy piloci z „trzysta trójki”, nazywani także Rafałami, mogli przez to dokonywać cudów na podstarzałych hurricane’ach. Uważani byli za najbardziej skutecznych; inne dywizjony myśliwskie biorące udział w walce nie miały tylu trafień, czyli zestrzelonych maszyn niemieckich. I choć przypisane im 126 pewne zestrzelenia, dające im najlepszy wynik spośród wszystkich innych jednostek, są najpewniej zawyżone, nie ma to wpływu na ocenę, bo zawyżano je także innym.

Aż się prosiło

Wiesław Saniewski, przed laty reżyser głośnego „Nadzoru”, potem m.in. „Bezmiaru sprawiedliwości” i dokumentu „Zwyczajna świętość” o Urszuli Ledóchowskiej, o filmie o Dywizjonie 303 myślał od dawna. Aż się o to prosiło. A oczywistym materiałem na scenariusz wydawała się słynna książka Arkadego Fiedlera.

Fiedler, podróżnik i pisarz, poznał polskich lotników walczących w Bitwie o Anglię jeszcze w czasie wojny. Na postawie m.in. rozmów z nimi napisał książkę, w której zaczytywały się kolejne pokolenia. Po raz pierwszy wyszła jeszcze w podziemiu w latach 40. XX wieku, do dziś doczekała się kilkudziesięciu wznowień.

Marek Fiedler, syn pisarza, od lat apelował o nakręcenie filmu o lotnikach z Dywizjonu 303. – To byli ludzie fantastycznie wyszkoleni, bardzo zaangażowani. Walczyli w Anglii, ale cały czas myśleli o Polsce, o rodzinach – mówił dziennikarzom. – W kraju zostawili bliskich. Wiedzieli, że ich walka w Anglii jest potrzebna, żeby ratować bliskich.

Prawa do ekranizacji książki jego ojca kilka lat temu kupił producent filmowy Jacek Samojłowicz. Zdecydował się na to, żeby filmem o dywizjonie uczcić pamięć o polskich bohaterach.

Klaps w Drwalewie

Pierwszy klaps padł jeszcze w sierpniu w Drwalewie pod Warszawą, gdzie tamtejszy dworek udaje szpital w Zaleszczykach. Odgrywana była tam m.in. scena z 1 września 1939 r., gdy w szpitalu w Zaleszczykach główny bohater Jan Zumbach – w tej roli wystąpił Maciej Zakościelny – dowiaduje się naocznie o wybuchu wojny. Naocznie, bo obok wybucha bomba. Zumbacha – w piżamie i z nogą w gipsie – odrzuca na łóżko, pielęgniarka pada na podłogę. Zumbach czołga się do ściany. Sięga po nożyce, którymi rozcina gips...

Zumbach, Polak z obywatelstwem szwajcarskim, lotnik słynnej 111. Eskadry Myśliwskiej, chciał walczyć. Przedostał się więc do Rumunii, potem do Francji, by ostatecznie trafić do Wielkiej Brytanii. Tam został dowódcą Dywizjonu 303.

– Wszyscy gramy postacie prawdziwe, w 80 proc. historie są prawdziwe, tylko niektóre sytuacje są zmyślone z uwagi na wymogi scenariusza – mówił dziennikarzom Maciej Zakościelny. Wierzy, że również ten film pomoże młodym lepiej zrozumieć historię, a dowodem jest „Czas honoru”. Dostawał sporo listów po tym serialu. Młodzi ludzie inaczej już patrzą na historię wykładaną w szkole. Przestała być nudna.

Pseudonim Kobra

Gwiazdą filmu, oprócz Zakościelnego, jest też Piotr Adamczyk, znany m.in. z roli papieża Jana Pawła II, wcielający się w postać Witolda Urbanowicza, przyjaciela Zumbacha, który razem z nim przedostaje się do Wielkiej Brytanii. Film, jego zdaniem, będzie udany. – Mamy prawdziwe samoloty, mamy autentyczne mundury, ale najważniejsze dla nas, aktorów, są relacje między postaciami – mówił dziennikarzom.

Naczytał się i nasłuchał o postaci, którą ma odtwarzać. – Pseudonim Urbanowicza „Kobra” bardzo odzwierciedlał jego charakter jako lotnika. Zawsze mówił, że myśliwiec powinien być błyskawiczny i przemyślany. Jego samolot nie został ani razu zadraśnięty, a miał bardzo dużo zestrzeleń – mówił.

Wiesława Saniewskiego, w związku z jego problemami zdrowotnymi, zastępuje obecnie Denis Delić. Zdjęcia do filmu mają potrwać do lipca 2017 r. Premiera przewidziana jest za rok.

Tagi:
film kino

Ulmowie górą!

2018-06-06 12:21

Maria Szulikowska
Edycja przemyska 23/2018, str. I

Archiwum autorki
Autorzy nagrodzonego teledysku „Egzekucja w Markowej”

Skromna rodzina sług Bożych Józefa i Wiktorii Ulmów z Markowej staje się coraz bardziej znana i podziwiana, tym razem za pośrednictwem mediów. W niedzielę 27 maja ogłoszeniem zwycięzców i wręczeniem nagród zakończył się w Warszawie XXXIII Międzynarodowy Katolicki Festiwal Filmów i Multimediów KSF Niepokalana 2018, którego inauguracja miała miejsce tydzień wcześniej w Józefowie. Wtedy ogłoszono nominacje do nagród festiwalowych; wśród nominowanych był nasz teledysk „Egzekucja w Markowej”, co niezmiernie ucieszyło twórców projektu.

Kolejne dni były czasem oczekiwania, nadziei oraz tej zaskakująco niespodziewanej radości, że teledysk o Ulmach awansował do czołówki laureatów. Owo zdumienie dobrze oddają słowa J. J. Kowalskiego: „«Egzekucja w Markowej» – z prostego, cichego wiesza wyszła przejmująca opowieść o tragedii i heroicznej postawie rodziny Ulmów”. „Sama nominacja to dla nas wielki zaszczyt” – napisał autor projektu Damian Biskup.

W tych okolicznościach wyjazd do Warszawy stał się życiową koniecznością. W katedrze św. Floriana uczestnicy Festiwalu wzięli udział we Mszy św. Od 13.30 w sali Kurii odbywały się ostatnie projekcje festiwalowe. Na życzenie organizatorów przed projekcją teledysku o Ulmach było miejsce na informację o bohaterach i prezentowanym utworze, a po jego obejrzeniu nastąpiła wymowna cisza i nieskrywane łzy wzruszenia.

Gala i rozdanie nagród „XXXIII KSF Niepokalana 2018” rozpoczęła się o 17.00. Prowadzili ją dyrektor Festiwalu Ryszard Nowaczewski i Danuta Stachyra, którzy wręczali laureatom nagrody. Komunikat Jury XXXIII Festiwalu przedstawiał kolejno przewodniczący, ks. dr Ryszard Gołąbek. Spośród 110 prac z 16 krajów jury wyłoniło zwycięzcę – Grand Prix Festiwalu otrzymał film „Błękitna armia” w reżyserii Leszka Wiśniewskiego oraz 21 zwycięzców w siedmiu kategoriach festiwalowych. Przyznało również wyróżnienia i nagrody specjalne.

I nadszedł moment, na który czekaliśmy najbardziej. W kategorii teledysków I miejsce zajęła „Egzekucja w Markowej”! Słowa Maria Szulikowska, muzyka Monika Brewczak, reżyseria Rafał Gużkowski. Produkcja polska, Karpacka Grupa Filmowa! Teledysk, jak motywowali jurorzy, oparty na opisie zbrodni dokonanej przez Niemców na rodzinie Ulmów za pomoc rodzinom żydowskim, cytuję: „Przed świtem Niemcy strzelali do ludzi, co jeszcze spali… I znowu kolejny padł strzał, to Józef Ulma padł twarzą na ziemię…” – wzruszające wykonanie muzycznego zespołu muzycznego SOUL z Sanoka. Umówiliśmy się wcześniej, że po odbiór nagrody pójdziemy razem, bo każdy ma swój niezastąpiony udział w sukcesie teledysku. Kiedy stanęliśmy na podium, wiedzieliśmy, że jest to kolejna promocja rodziny Ulmów zgotowana przez Opatrzność, co zaznaczył nagrodzony reżyser Rafał Grużkowski w słowie podziękowania za nagrodę. Zakończeniem Festiwalowej Gali był koncert patriotyczny w wykonaniu znanych polskich artystów oraz wspólna fotografia laureatów z abp. Henrykiem Hoserem.

Tej radości już nam nikt nie odbierze!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Chile: abp Ch. Scicluna ujawnił, jak będzie działało Biuro ds. Nadużyć

2018-06-20 14:53

kg (KAI/ilsismografo) / Santiago

Wymiar sprawiedliwości i Kościół mają obowiązek badania i wyjaśniania przypadków nadużyć seksualnych wobec nieletnich w Chile, aby w ten sposób poznać prawdę. Oznajmił o tym specjalny wysłannik papieża abp Charles Scicluna na zakończenie swej drugiej wizyty w tym kraju 19 czerwca w Santiago. Ujawnił również kilka szczegółów Biura ds. Nadużyć, która ma tam powstać przede wszystkim w celu słuchania ofiar i ściśle współpracować z władzami państwowymi i kościelnymi.

Bożena Sztajner/Niedziela

Arcybiskup podziękował wszystkim, z którymi spotkał się w czasie tego pobytu w Chile, łącznie z przedstawicielami ofiar, duchowieństwa i środków przekazu. Mówiąc o przyszłym Biurze, zaznaczył, że ma ono kontynuować to, co zrobiła delegacja watykańska podczas swych dwóch podróży do tego kraju (pierwsza była w lutym br.). Nowy organ będzie podlegał Krajowej Radzie Zapobiegania Nadużyciom i komisji ds. Towarzyszeniu Ofiarom w łonie tamtejszego episkopatu.

Towarzyszący arcybiskupowi prał. Jordi Bertomeu z Kongregacji Nauki Wiary potwierdził i zapewnił, że wszystkie stwierdzone przypadki seksualnego wykorzystywania nieletnich zostaną przekazane bezpośrednio do Watykanu.

Abp Scicluna odmówił podania nazwisk członków nowo powołanego Biura, zastrzegając, że jest to tajemnica i nie może udzielać szerszych informacji. Podkreślił jedynie, że „będą to świeccy z dużym doświadczeniem”, dodając, że „ufa profesjonalizmowi tych osób”. Zwrócił również uwagę, że powierzone im zadanie ma charakter przejściowy, bo „nie jesteśmy w stanie wysłuchać wszystkich”. „Jest to proces zgodny z naszą misją duszpasterską, jest to służba na rzecz osób, które kontaktowały się z nami, ale z czysto ludzkiego punktu widzenia nie można było ich wysłuchać” – wyjaśnił wysłannik Ojca Świętego.

W odróżnieniu od swego pierwszego pobytu w Chile w lutym br., gdy delegaci watykańscy odwiedzili kilka miast w tym kraju, a nawet Nowy Jork, gdzie także rozmawiali z jedną z ofiar nadużyć, tym razem przebywali oni niemal wyłącznie w Osorno na południu kraju. Biskupem tego miasta jeszcze do niedawna był Juan Barros, najbardziej krytykowany hierarcha chilijski, oskarżany o ukrywanie przypadków pedofilii, których dopuszczał się ksiądz jego diecezji Fernando Karadima.

Abp Scicluna oświadczył, że obecna jego wizyta ma rozpocząć proces pojednania oraz poprosił ofiary nadużyć o wybaczenie tego grzechu Kościołowi. Przekazał też miejscowym wiernym od papieża wyrazy solidarności i nadziei o przyszłość Kościoła w tym kraju południowoamerykańskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Zjazd absolwentów PWT

2018-06-21 13:20

Anna Buchar

Dokładnie pół wieku temu Stolica Apostolska uznała Papieski Wydział Teologiczny za kontynuację Wydziału Teologii Katolickiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Od tego czasu Wydział posiada prawo nadawania stopni akademickich jako kościelna wyższa uczelnia.

mat. prasowe

Obchody złotego jubileuszu Papieskiego Wydziału Teologicznego odbędą się już w ten weekend. Od 22 do 24 czerwca obędzie się międzynarodowa konferencja naukowa "Teologia w świecie nauki". Dodatkowo w sobotę, 23 czerwca uczelnia organizuje zjazd swoich absolwentów. Dawni studenci będą mieli możliwość zwiedzenia budynku i sal wykładowych, a podczas spotkania przy grillu powspominają dawne czasy.

Zjazd absolwentów rozpocznie się o godz. 11.00 w Auli PWT.

Serdecznie zapraszamy!

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem