Reklama

Jestem od poczęcia

GPS na życie

Chrześcijańskie Uderzenie

2016-10-05 08:29

Bartosz Grzelka
Niedziela Ogólnopolska 41/2016, str. 52-53

facebook.com/GataOFHeaven

Gate of Heaven to młoda, pełna energii kapela grająca ciężkie, chrześcijańskie brzmienie.

W swoich kawałkach nawiązujemy nie tylko do Boga, ale do tego, co dzieje się na świecie i z jakimi problemami spotyka się człowiek, a zwłaszcza młody człowiek. Zespół tworzą młodzi ludzie (19-21 lat). Każdy z nas jest zaangażowany w Kościół przez służenie przy ołtarzu jako ceremoniarz lub posługiwanie w diakoniach muzycznych w trakcie Mszy św.

„Chrześcijańskie Uderzenie!” – pod takim hasłem zespół tworzy i prezentuje swoją muzykę młodym słuchaczom, a co więcej, pisze teksty w języku polskim, aby treść, na którą kładzie nacisk zespół, była prosta i zrozumiała.

Reklama

Mamy za sobą kilka dużych imprez, takich jak: koncert w Krakowie w ramach ŚDM 2016, gdzie słuchało nas ponad 2,5 tys.młodych ludzi; koncert w Mrzeżynie, gdzie gramy dla dzieci z okazji dnia patronki muzyki i śpiewu św. Cecylii; koncert w Starym Klasztorze, gdzie charytatywnie zebraliśmy wraz z ks. Kubą Bartczakiem 2000 zł dla potrzebujących dzieci.

Chcemy się rozwijać i chcemy, aby nasza muzyka o Bogu docierała do młodych ludzi i zmieniała ich nastawienie, stereotypy, poglądy związane z Bożą muzyką.

Planujemy wydać pierwszą oficjalną płytę zespołu pod nazwą „Gate Of Heaven – Chrześcijańskie Uderzenie”. Poszukujemy ludzi, którzy pomogą nam osiągnąć cel.

Więcej o zespole na: www.facebook.com/GataOFHeaven, www.youtube.com/c/gateofheaven

Tagi:
muzyka

Rozważania każdy układa sam

2018-02-22 10:40

Z Adamem Prucnalem rozmawia Małgorzata Cichoń
Edycja małopolska 8/2018, str. VII

Po raz piąty będzie można wziąć udział w Muzycznej Drodze Krzyżowej. O wyjątkowym nabożeństwie – organizowanym 11 marca o godz. 20 w kościele pw. Chrystusa Odkupiciela Człowieka (Redemptor Hominis) w Krakowie (ul. Stelmachów 137) – opowiada „Niedzieli” muzyk Adam Prucnal

Paweł Zechenter
Adam Prucnal

Małgorzata Cichoń: – Dlaczego jeden z „Brathanków” zaangażował się w to wydarzenie?

Adam Prucnal: – Jako człowiek związany od zawsze z muzyką, w naturalny sposób dołączyłem do inicjatywy wymyślonej przez tutejszą parafiankę, dr Kingę Mastalerz, śpiewającą w chórze w Krakowie-Mogile. Od 7 lat należę do parafii Chrystusa Odkupiciela Człowieka, gdzie przeprowadziłem się z serca krakowskiego Salwatora. Także tu staram się aktywnie, wraz z rodziną, uczestniczyć w życiu parafii.

– A wcześniej?

– W mojej rodzinnej Dębicy, najpierw w parafii św. Jadwigi brałem udział w służbie liturgicznej. Od najmłodszych lat angażowałem się muzycznie przy oprawie Apeli Jasnogórskich, prowadziłem zespół „Rewerenda”. A potem, w powstałej parafii Miłosierdzia Bożego udzielałem się także podczas Mszy św. za Ojczyznę i przy nabożeństwach patriotycznych. Tu byłem jednym z pomysłodawców i realizatorów przez pierwsze lata odbywającego się do dziś festiwalu „Polonia Semper Fidelis”. Potem w Tarnowie, u Księży Filipinów, założyłem i prowadziłem przez wiele lat z sukcesami zespół – orkiestrę „Gaudium”. To był koniec lat 80. ubiegłego wieku, kiedy była jeszcze spora inwigilacja, także w Kościele. Przypłaciłem swoją aktywność, zainteresowania i obecność w tym nurcie sporymi kłopotami. Po wielu, wielu latach, na występie w krakowskim Muzeum Armii Krajowej dowiedziałem się od jednego z pracowników IPN, że miałem swojego „TW”. I wtedy sporo niewytłumaczalnych dla mnie do tej pory zdarzeń okazało się nieprzypadkowymi...

– Jak z perspektywy czasu patrzy Pan na te trudności?

– Dziś traktuję tamte – oraz kolejne wynikające z nich zdarzenia – jako swoiste krzyże, które pojawiły się na mojej drodze, ale mnie nie przygniotły. Niepowodzenia, porażki, przegrane są po prostu wpisane w nasze życie. Ważne jest, by nie zapominać o Bożej Opatrzności i nie skupiać się tylko na przytłaczających nas problemach. Zdecydowanie polecam takie myślenie, a wtedy jakiekolwiek utrudnienia działać zaczną wręcz stymulująco. Każdy z nas może naśladować Jezusa w ich przezwyciężaniu. W sytuacjach wydających się bez wyjścia, szczerze polecam modlitwę o. Dolindo Ruotolo: „Jezu, Ty się tym zajmij”.

– Podczas Muzycznej Drogi Krzyżowej teksty rozważań kolejnych stacji zastępują utwory wykonywane na żywo przez solistów, zespoły i chóry...

– Zastępują albo właściwie powinno się powiedzieć: wypełniają muzyką. Podczas nabożeństwa podawane są tylko numery i nazwy stacji. Rozważania każdy z uczestników układa w swoim sercu, a muzyka powinna mu w tym pomóc. Pasja Chrystusa miała wielki wpływ na dziedzictwo muzyki i powstanie niezliczonych i wybitnych dzieł. Nie wszystkie prezentowane w czasie nabożeństwa utwory odnoszą się, programowo, bezpośrednio do Pasji. Ich wspólnym mianownikiem jest jednak to, że potrafią tak oddziaływać, by każdy mógł w sobie wzbudzić refleksję, wzruszenie...

– Czy są kompozycje specjalnie przygotowane na to krakowskie nabożeństwo?

– Co roku przygotowuję opracowanie jednej z pieśni wielkopostnych lub utwór związany z muzyką Jerozolimy sprzed dwóch tysięcy lat. Wykonujemy je rodzinnie: ja wraz z moją żoną Iwonką oraz dziećmi Ingą i Przemkiem, grając na skrzypcach. W tym roku chcę, by towarzyszył nam też kolega grający na duduku – instrumencie dętym, którego dźwięki Jezus zapewne słyszał, gdy modlił się w Ogrójcu. Duduk był powszechny wśród ówczesnych pasterzy z Bliskiego Wschodu.

– Usłyszymy wiele dzieł muzyki klasycznej, ale też dźwięki z Podhala...

– Tak, będą z nami zaprzyjaźnieni ze mną wspaniali górale: Hania Chowaniec-Rybka – pierwsza wokalistka zespołu „Brathanki”, Andrzej Jarząbek Fiś, Paweł Trebunia-Tutka i Robert Czech. Wykonają rdzenną, folkową muzykę, ale powiązaną z tematyką pasyjną.

– Czym kierujecie się, wybierając poszczególne utwory?

– Najważniejszy jest ich przekaz – ma nie zakłócić odbioru nabożeństwa i sprzyjać kontemplacji. Część repertuaru proponuje Stanisław Kowalczyk, który prowadzi chór i orkiestrę w Krakowie-Mogile. Część sugerują soliści i wykonawcy. Wiele osób z parafii bierze aktywny udział w wydarzeniu, a są to m.in. śpiewaczki na stałe współpracujące z Operą Krakowską. Konsultujemy swoje wybory, aby zachować różnorodność, także gatunkową. Każdy ćwiczy w swoim zakresie, a przed nabożeństwem mamy próbę akustyczną w kościele.

– Wykonawców słyszymy, ale ich nie widzimy...

– ...bo znajdują się na chórze. Zarówno oni, jak i wierni patrzą na ołtarz główny, gdzie góruje figura Chrystusa wpisana w przestrzenny krzyż. Kontemplujemy wydarzenia Drogi Krzyżowej. To nie jest koncert. To jest nabożeństwo. Procesja liturgiczna udaje się do poszczególnych stacji. To, co najważniejsze, jest na pierwszym planie... Muzyka ma pomóc, przenieść myśli tam, gdzie trzeba.

– Przygotowujący nabożeństwo pasyjne muzycy przeżywają to, co prezentują, czy raczej skupiają się na estetyce?

– Wiem, że to wydarzenie jest bardzo wzruszające także dla wykonawców. Nie prezentują bowiem utworów dla ich oceny czy poklasku. Czują się odpowiedzialni, by pomóc innym w rozważaniu poszczególnych stacji. Na co dzień w naszym zawodzie niezbędne są twarde kompetencje, czyli wszystko to, co składa się na bycie profesjonalnym wykonawcą. Warsztat okupiony jest ciężką pracą i niewiele ma wspólnego z metafizyką. Przygotowanie muzyczne, m.in. takiej Drogi Krzyżowej, jest pozbawione elementów, które przychodzą dopiero w czasie wykonania. Dla mnie bardzo istotne jest to, że wszyscy artyści deklarują, iż to nabożeństwo jest dla nich bardzo dużym przeżyciem. Dziękują, że mogli wziąć w nim udział, choć niektórzy przygotowywali się do niego jak do jakiegoś zwykłego wykonania...

– Wydarzenie wpisuje się więc w nową ewangelizację?

– W naszej parafii to ludzie wymyślają, organizują różne przedsięwzięcia. Jest ich sporo. Ks. proboszcz Kazimierz Kijas oczywiście wyraża opinię, pomaga, ale mówi: „Dobra, tylko proszę się tym zająć”. Inicjatywa nie jest gaszona, a wręcz przeciwnie – podsycana. I to daje przestrzeń do wspólnego ewangelizowania. Także obecność wśród nas w parafii ks. Bogusława Mielca jest dla mnie osobiście wielkim intelektualnym i duchowym wsparciem. To, oraz inne podejmowane i realizowane przez parafian działania, jest zapewne malutkim wkładem w nową ewangelizację.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Post Daniela z o. Adamem Szustakiem

2018-02-13 08:51

Langusta na Palmie

Zapraszamy do wspólnego przeżycia Postu Daniela od Środy Popielcowej z o. Adamem Szustakiem. W filmie zakonnik wyjaśnia o co w tym wszytkim chodzi.

Dokładna istrukcja obsługi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego warto być teologiem? – spotkanie członów PTT w Częstochowie

2018-02-23 22:13

Ks. Mariusz Frukacz

Dlaczego warto być teologiem dzisiaj, co dalej z teologią, teologia naukowa czy kościelna? – te pytania były przedmiotem naukowej refleksji członków Częstochowskiego Oddziału Polskiego Towarzystwa Teologicznego. Teologowie spotkali się wieczorem 23 lutego w auli św. Jadwigi w Wyższym Seminarium Duchownym w Częstochowie.

Bożena Sztajner/Niedziela
Wyższe Seminarium Duchowne w Częstochowie

W spotkaniu wzięli udział członkowie Częstochowskiego Oddziału PTT na czele z ks. dr hab. Pawłem Maciaszkiem kierownikiem PTT Oddziału w Częstochowie oraz klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Diecezji Sosnowieckiej, klerycy Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Częstochowskiej i studenci Wyższego Instytutu Teologicznego w Częstochowie. Punktem wyjścia do dyskusji był referat ks. prof. dra hab. Marka Skierkowskiego z Uniwersytetu Kard. Stefana Wyszyńskiego w Warszawie.

Rozpoczynając spotkanie ks. dr hab. Paweł Maciaszek podkreślił jak ważny w teologii jest „trud przemyślenia wielkich prawd wiary w obrębie zmieniającej się kultury”.

Następnie prelegent odwołując się m. in. do konstytucji apostolskiej papieża Franciszka o kościelnych studiach akademickich „Veritatis gaudium” wskazał jak ważne jest przezwyciężenie rozdarcia teologii i troski pastoralnej i podkreślił za papieżem Franciszkiem, że „teologia powinna być wprowadzeniem duchowym, intelektualnym i egzystencjalnym w serce kerygmatu, powinna urzeczywistniać się w dialogu, powinna zwracać uwagę na interdyscyplinarność i transdyscyplinarność oraz winna spełniać swoja funkcję w obrębie instytucji”.

Ks. prof. Marek Skierkowski przypomniał również, że teologia to wiara poszukująca zrozumienia. – Teologia wypełnia końcowe zadanie myśli filozoficznej – cytował prelegent kard. Józefa Ratzingera i dodał za teologiem Karlem Rahnerem, że „słowo Bóg stanowi ostatnie słowo poprzedzające całkowite milczenie”.

Mówiąc o konieczności teologii ks. Skierkowski podkreślił, że „całe posłannictwo Kościoła przeniknięte jest teologią” – Człowiek ma prawo zachwycić się Bożym Objawieniem – powtórzył prelegent za teologiem szwajcarskim Hansem Ursem von Balthasarem.

Teolog z UKSW wskazał również na integralną metodę teologiczną składająca się z pięciu komponentów: filozoficzno-antropologicznego, pozytywno-hermeneutycznego, konstruktywno-systematycznego, praktyczno-dialogicznego i modlitewno-mistycznego.

- W palecie różnych nauk teologia jest niezbędna. Każdy teolog musi być eklezjalny – przypomniał prelegent i dodał: „Od teologii zależy los człowieka. Istnieje też ścisły związek teologii naukowej z teologią ewangelizacyjną”.

W dyskusji po referacie ks. dr Franciszek Dylus wskazując na możliwość poznania Boga przypomniał, że „teologia zaczyna się od Jezusa Chrystusa” i dodał za Pascalem: „Nie tylko nie znamy Boga inaczej niż przez Chrystusa, ale i siebie samych znamy jedynie przez Chrystusa; znamy życie i śmierć jedynie przez Chrystusa. Poza Chrystusem nie wiemy, ani co to nasze życie, ani śmierć, ani Bóg, ani my.”

Natomiast ks. dr Jarosław Grabowski podkreślił, że „teologia powinna służyć wspólnocie Kościoła, bo ona wyjaśnia prawdy wiary”.

Oddział Częstochowski Polskiego Towarzystwa Teologicznego istnieje od 1997 roku. Skupia duchownych i świeckich, wykładowców Wyższego Seminarium Duchownego i Instytutu Teologicznego w Częstochowie, duszpasterzy parafialnych, katechetów oraz inne osoby świeckie zaangażowane w życie Kościoła i zainteresowane szeroko pojętą problematyką teologiczną. Oddział w Częstochowie organizuje okolicznościowe sesje naukowe oraz spotkania w trzech sekcjach tematycznych: Sekcji Biblijnej , Sekcji Teologii Systematycznej i Sekcji Teologii Praktycznej. Do ważnych przedsięwzięć podejmowanych przez PTT w Częstochowie należą organizowane w listopadzie tzw. "Zaduszki Teologiczne", które są poświęcone pamięci zmarłych teologów. Materiały z organizowanych przez oddział częstochowski sesji naukowych i innych spotkań publikowane są regularnie na łamach "Częstochowskich Studiów Teologicznych".

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem