Reklama

Petycja do prezes Trybunału Konstytucyjnego

Przybliżyła się Jerozolima

2016-10-06 09:51

Katarzyna Dobrowolska
Edycja kielecka 41/2016, str. 1, 6

W.D.
Mszy św. przewodniczył bp Jan Piotrowski

Światowe dziedzictwo Bożogrobców w Miechowie z Sanktuarium Grobu Bożego znowu przyciągnęło wielu pasjonatów i znawców Ziemi Świętej. Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Grobu Bożego w Jerozolimie z Polski oraz z różnych prowincji w Europie, pielgrzymi i goście z zagranicy przybyli w dniach 17-18 września na IV Dni Jerozolimy.

Miechowskie obchody otworzyła konferencja pt. „Ziemia Święta celem pielgrzymek wyznawców Chrystusa”, zorganizowana w Centrum Kultury i Sportu. O sensie pielgrzymowania do Betlejem – miejsca narodzin Zbawiciela świata – mówił o. dr Jerzy Kraj, podkreślając, że „trzeba ogarnąć ziemski horyzont Boskiego objawienia okiem wiary”. Zaznaczył, że miliony ludzi nawiedzają miejsce narodzin Zbawiciela i że „z Betlejem wraca się inną drogą, podobnie jak Mędrcy Świata wracający od Bożego Dziecięcia”. Przypomniał również pielgrzymki papieży do Betlejem i ich znaczenie dla świata. Wskazywał także na różne akcenty polskie w Sanktuarium w Betlejem, jak choćby rzeźba prof. Dźwigaja – Powołanie Dawida, ołtarz adoracyjny, wykonany przez złotnika Mariusza Drapikowskiego, artystyczne oświetlenie w Bazylice Narodzenia.

O. prof. Narcyz Klimas swój referat poświęcił analizie dowodów historiograficznych, archeologicznych i biblijnych wskazujących i potwierdzających autentyczność Grobu Bożego w Jerozolimie. Podkreślał, że naukowcy zapewne będą więcej wiedzieli, kiedy zakończą się prace archeologiczne i ekspertyzy, które rozpoczęły się w związku z remontem Grobu Bożego.

Reklama

Bp dr Piotr Skucha podczas wykładu przybliżył uczestnikom miejsce chrztu Jezusa – region Jordanii i Jordanu. Wskazywał, że archeolodzy odkryli tutaj pozostałości pamiątek pielgrzymów i dwudziestu bizantyjskich kościołów. Bp Skucha wiele uwagi poświęcił również na zgłębienie wymiaru teologicznego chrztu świętego, wskazując, że „istotą chrztu nie jest ceremonia, a nawrócenie, odwrócenie się od grzechu. Nowe życie, jakie otrzymujemy na chrzcie, jest łaską w Jezusie Chrystusie” – mówił. Podkreślał związek pomiędzy przejściem Izraelitów przez Morze Czerwone a chrztem. „Każdy chrzest jest teologicznym przejściem przez Morze Czerwone” – powiedział.

O trudnej sytuacji dzieci różnych wyznań w Ziemi Świętej opowiadała „Niedzieli” elżbietanka s. Szczepana Hrehorowicz, która przyjechała do Miechowa z Betlejem, gdzie siostry prowadzą dla sierot Home of Peace. – Najważniejsze, by pomóc im uwierzyć, że inne życie bez wojen, cierpienia jest możliwe. Tutaj, jak tłumaczyły siostry, dzieci każdego dnia muszą walczyć o byt. Najmłodsi narażeni są na ubóstwo, brak edukacji, prostytucję, narkotyki. Sytuacja jest bardzo trudna. – Rodzice są zdesperowani, nie mają często pracy, środków do życia. Mężczyźni pozostają bez zajęcia, dlatego czasem to kobiety odchodzą od rodzin. Czasem widzimy dzieci sprzedające jakieś gumy, drobne słodycze, by zarobić na jedzenie, zanieść pieniądze do domu. Staramy się docierać do nich i nieść im pomoc – mówiła. W Home of Peace na stałe pozostaje grupa dwadzieściorga pięciorga dzieci, ale poza tym siostry docierają do rodzin w terenie i wspierają je na miejscu. – Posyłamy nasze dzieci do najlepszych szkół katolickich, aby zdobyły solidne wykształcenie. W ośrodku pomagają nam nauczyciele. Pracują u nas dwie studentki, które kiedyś były naszymi wychowankami. Angażujemy się przede wszystkim w wychowanie dzieci, przekazując im wartości, na których mogą budować swoje życie w pokoju. W naszej kaplicy przez cały czas trwa adoracja Pana Jezusa w żłóbku. Ten ubogi Jezus z Betlejem, który sam nie miał domu, musiał uciekać z rodzicami przed Herodem, jest dzieciom bardzo bliski. One często do Niego się modlą – mówiła s. Hrehorowicz.

Jeden Dom Pokoju znajduje się na Górze Oliwnej w Jerozolimie, drugi powstał w Betlejem i jest już ukończony. – Dzięki pomocy Ambasady Polskiej, której pracownicy są bardzo dla nas życzliwi, udało się nam zorganizować plac zabaw, który jest miejscem spokojnej zabawy dla najmłodszych – opowiadała.

Miechowianie i goście mogli wesprzeć dzieło sióstr podczas kwesty ulicznej, jaką prowadzili harcerze.

W specjalnym liście kard. Kazimierz Nycz podziękował organizatorom: kustoszowi sanktuarium ks. kan. Kaczmarczykowi, władzom samorządowym, Zakonowi Bożogrobców za inicjatywę. Zauważył, że wydarzenie to łączy elementy sakralne i świeckie, a także „sprzyja integracji środowisk promujących to co dobre, piękne i szlachetne”. Podkreślił również wagę spotkania, którego priorytetem jest modlitwa o pokój w Ziemi Świętej, popularyzacja ojczyzny ziemskiej Jezusa oraz udzielanie pomocy potrzebującym chrześcijanom.

W miechowskiej bazylice gościły delegacje Bożogrobców z Prowincji Niemieckiej, Węgierskiej, Słowackiej, przedstawiciele władz państwowych, władze samorządowe z burmistrzem Dariuszem Marczewskim, radni powiatu i miasta Miechowa.

W Miechowie szczególnie rozbrzmiewała modlitwa o pokój w Ziemi Świętej. Podczas Mszy św., której przewodniczył bp Jan Piotrowski w Bazylice Grobu Bożego, o pokój modliło się wielu kapłanów z kustoszem ks. kan. Kaczmarczykiem, licznie przybyli Bożogrobcy, władze wszystkich szczebli, pielgrzymi i mieszkańcy.

W homilii bp Jan Piotrowski przypomniał historię miechowskiej świątyni i znaczenie dziedzictwa Bożogrobców. Zaznaczył, że „Ziemia Święta jest tak bliska, jak dla każdego bliski jest Bóg”. Mówił o tym, że wydarzenie w Miechowie jest szczególną pielgrzymką w Roku Miłosierdzia, a pielgrzymka jest motywem do nawrócenia i czasem, by dać się objąć miłosierdziu Bożemu. Jaka jest nasza droga do Jeruzalem i na jakim jej etapie widzimy siebie? – pytał Biskup zebranych. Zachęcał, by przeżywając IV Dni Jerozolimy, skierować serca ku ojczyźnie Jezusa i rozpalić w sobie pragnienie niebieskiego Jeruzalem”.

Melomani i goście uczestniczyli w koncercie muzyki dawnej. W bazylice wysłuchali, wydobytych ze skarbca Bożogrobców w Nysie, utworów w wykonaniu zespołu „Capella Cracoviensis” pod dyrekcją Jana Tomasza Adamusa.

Na dalsze wydarzenia złożyły się: niedzielna procesja eucharystyczna z modlitwą o pokój. Kanwą rozważań były wystąpienia papieży Jana Pawła II, Benedykta XVI i Franciszka, spotkania z historykami i znawcami Ziemi Świętej, jarmark Bożogrobców, kiermasze z rękodziełem z Ziemi Świętej, pokazy historyczne i wystawy.

Tagi:
bożogrobcy

Katowice: Czuwanie i Inwestytura Zakonu Bożego Grobu

2018-06-16 15:42

ks.sk / Katowice (KAI)

W piątek i sobotę odbyły się w Katowicach uroczystości Czuwania i Inwestytury Kawalerów i Dam Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie. Podczas obrzędu Inwestytury kard. Kazimierz Nycz przypomniał, że każdy ma się troszczyć o godność chrześcijańską.

Marian Sztajner

Uroczystość inwestytury poprzedziło czuwanie, które miało miejsce w piątek wieczorem w kościele Podwyższenia Krzyża Świętego w Katowicach-Brynowie. Przewodniczył mu abp Józef Kupny, który w Zakonie jest Komandorem z Gwiazdą.

- Dzisiejsze czasy wymagają, abyśmy budowali jedność – mówił metropolita wrocławski podczas czuwania. W słowie skierowanym do zebranych na czuwaniu Kawalerów i Dam podkreślał, że nie mają dzielić, tylko budować i łączyć.

Obrzędowi Inwestytury przewodniczył natomiast w katowickiej katedrze kard. Kazimierz Nycz. Zauważył, że dzisiejsza uroczystość może być dobrą okazją do tego, „żeby wrócić do korzeni Zakonu Grobu Bożego”. Wezwał też wszystkich obecnych do troski o godność chrześcijańską wynikającą z przyjęcia sakramentu chrztu świętego.

Nowo przyjętym członkom przypomniał, że „przyjmują zadania i obowiązki, które wynikają z troski o Grób Pański w Jerozolimie. – Stajecie się w ten sposób jego strażnikami – mówił.

Po uroczystości Inwestytury rozpoczęła się Msza św. pod przewodnictwem Metropolity Katowickiego Arcybiskupa Wiktora Skworca.

Kawalerowie i Damy Zakonu Rycerskiego Świętego Grobu Bożego w Jerozolimie to w większości osoby świeckie. Starają się żyć tym, co dzieje się w Ziemi Świętej, m.in. propagują pielgrzymki do miejsc, po których chodził Jezus. Składają też ofiarę na rzecz patriarchatu łacińskiego Jerozolimy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 1/2 2019

Komu zaufać?

2019-02-13 07:44

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2019, str. 33

Ks. Dariusz Kowalczyk SJ/facebook.pl
Ks. Dariusz Kowalczyk SJ

Nie da się żyć bez zaufania. Sytuacja, w której nikomu się nie ufa, to piekło. Oczywiście, można sobie wyobrazić skrajne okoliczności, w których nie należy ufać tym, co są obok nas. Takie sytuacje tworzone są przez systemy totalitarne, które próbują osaczyć jednostkę z każdej strony. Totalitarne niszczenie zaufania wchodzi głęboko, także w relacje małżeńskie i rodzinne. Dzisiaj coś takiego się dzieje np. w Korei Północnej. Ale nawet w takiej sytuacji, gdy drugi człowiek budzi niepewność, pozostaje Bóg. Kard. François-Xavier Nguyen Van Thuan spędził 13 lat w więzieniu w Wietnamie. Na skrawkach papieru spisywał swoje refleksje, które przetrwały, a potem zostały opublikowane w książce „Modlitwy nadziei”. To świadectwo zaufania Bogu, a w Bogu także ludziom, choć oddalonym i bezradnym wobec wietnamskiego reżimu.

Zupełnie inna sytuacja ma miejsce wtedy, kiedy człowiek przechodzi na stronę zła, aby odnieść jakieś korzyści. I rzeczywiście jakiejś korzyści odnosi. Ale w perspektywie wieczności okazuje się to wybór – jak mówi Jeremiasz – „spalonego miejsca na pustyni, ziemi słonej i bezludnej”. Zasiadaniu w gronie szyderców, którzy mają władzę i pieniądze, psalmista przeciwstawia upodobanie w Prawie Pańskim. Droga występnych, choć nie wiadomo, jak byliby mocni, prędzej czy później zaginie. Sprawiedliwy zaś wyda dobre owoce w swoim czasie.

Jezus ufał Bogu Ojcu nawet wtedy, gdy umierał na krzyżu: „Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego”. I zmartwychwstał. I zasiadł po prawicy Ojca w niebie. Dlatego św. Paweł przekonuje, że „jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania”. Wydaje się, że dziś panuje, także w niektórych środowiskach w Kościele, swoisty horyzontalizm, tak jakby główną misją Kościoła było zaangażowanie społeczne. Tymczasem chrześcijańskie zaufanie Bogu wykracza poza doczesność i śmierć, bo dotyczy życia wiecznego. Ewangeliczny syty i zadowolony bogacz to ktoś, kto złożył nadzieję w swych dobrach, kto pojmuje swe życie jedynie w perspektywie 80-90 lat. Człowiek błogosławiony natomiast to ktoś, kto też umie i chce cieszyć się życiem, ale jeśli trzeba, umie – w imię dobra i prawdy – przyjąć cierpienie i wzgardę. Nie ucieka od krzyża za wszelką cenę, nie sprzedaje się, bo wie, że „wielka jest nagroda w niebie”. Perspektywa nieba nie przekreśla ziemskich radości, ale nadaje im inny, właściwy smak. Czyni nas wolnymi, ufającymi ludźmi w drodze ku szczęściu, które nie przemija.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

2019-02-17 21:16

Ks. Mariusz Frukacz

„Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych” - mówił w homilii abp Wacław Depo metropolita częstochowski, który 17 lutego przewodniczył Mszy św. w kościele akademickim pw. św. Ireneusza w Częstochowie. Podczas Mszy św. została posłana na misje do Domu Serca w Bangkoku w Tajlandii wolontariuszka Monika Kręgiel.

Ks. Mariusz Frukacz/Niedziela

„Jesteśmy tu razem na tym posłaniu, aby także ucieszyć się tym, że ktoś od nas z błogosławieństwem Księdza Arcybiskupa leci na drugi kraniec świata” – powiedział na początku Mszy św. ks. Norbert Tomczyk, wikariusz w kościele akademickim w Częstochowie.

W homilii abp Depo podkreślił, że wielki polski poeta Cyprian Kamil Norwid kiedyś odpowiedział na pytanie, jakie słowo w języku polskim oddaje największą tragedię człowieka. - Czy tym słowem może być „niestety”, biblijne „biada”. Norwid odpowiedział, że jest nim słowo „za późno” – podkreślił abp Depo i dodał: „ Póki mamy czas spełnijmy to, co Bóg zamierzył, żeby nie było za późno”.

Zobacz zdjęcia: Częstochowa: posłanie misyjne Moniki Kręgiel do Tajlandii

Metropolita częstochowski przypomniał słowa papieża Franciszka skierowane do młodych całego świata w Panamie: „Wy jesteście teraźniejszością”.

- To dzisiaj trzeba podjąć decyzję. To dzisiaj trzeba się określić. Bo, czy wiemy, że „jutro” należy do nas – mówił metropolita częstochowski.

- Eucharystia jest uobecnieniem tajemnicy obecności Boga. Uobecnieniem Jego Kalwarii i zmartwychwstania. Jezusowe błogosławieństwa obok chrztu w Jordanie stanowią pewien punkt wyjścia dla publicznej działalności Jezusa. Bo przecież w Jordanie Jezus został potwierdzony od samego Ojca – kontynuował arcybiskup nawiązując do tekstu Ewangelii.

- Błogosławieństwa podejmują nie tylko obietnice dane narodowi wybranemu, ale wypełniają je. Jezusowe błogosławieństwa nie mają nic wspólnego z programem wyborczym. Program Ewangelii przyniesiony przez Jezusa szuka dobra konkretnego człowieka. Dla Jezusa to konkretny człowiek jest ubogi, chory, smutny, bezrobotny, czy prześladowany – zaznaczył arcybiskup.

- Miarą sądu i miarą naszego życia jest miłość w prostych gestach, a cóż dopiero powiedzieć, w darze z siebie samego dla innych. Tak, jak dotykamy tajemnicy twojego posłania Moniko, jako konkretnego człowieka, mającego swoją historię, swoje imię wpisane w tajemnicę Kościoła i konkretnej wspólnoty. Od tej pory będziesz wpisywała swoje imię we wspólnotę w odległym krańcu świata – zwrócił się arcybiskup do wolontariuszki misyjnej.

Metropolita częstochowski podkreślił, że „błogosławieństwa Jezusa, to jest On sam. To jest autoportret” - On jest ubogi i płaczący w betlejemskiej stajni. To On jest nieprzyjęty przez swoich. To On od chwili swoich narodzin jest prześladowany i zmuszony do ucieczki razem z Maryją i Józefem do obcego kraju. Jezus przez większą część swojego życia będzie dzielił sytuację ogromnej ilości ludzi prostych. Było to codzienne życie w Nazarecie, bez jakiejś spektakularnej wielkości i cudów. To była po prostu praca rąk przy Józefie – podkreślił arcybiskup.

- Trudna jest w oczach świata Jezusowa konstytucja, czyli On sam. Sprawą zasadniczą w przyjęciu Jego samego jest kryterium wolności, za lub przeciw. Jezus nigdy nie zmuszał do pójścia za sobą – kontynuował abp Depo.

- Krzyż Chrystusa był, jest i będzie próbą wolności, której pozostaje poddany każdy człowiek. Dopiero w świetle Kalwarii możemy dostrzec wyraźnie co to znaczy uwierzyć Jezusowi i opowiedzieć się po Jego stronie. Wiemy, że krzyż nie zamyka historii Jezusa. Chrystus zmartwychwstał jako pierwszy – podkreślił arcybiskup i dodał na zakończenie: „ Jego konstytucja została potwierdzona krzyżem i zmartwychwstaniem i uczy nas być obecnym w świecie i zwyciężać ten świat swoją wiarą, swoją posługą miłości wobec potrzebujących”.

Podczas Mszy św. Monika Kręgiel złożyła na ręce arcybiskupa przyrzeczenia misyjne. Jako znak posłania na misje otrzymała różaniec i specjalne błogosławieństwo. Posłaniu misyjnemu towarzyszyła również modlitwa św. Franciszka z Asyżu „Uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju”.

Na Mszy św. obecni byli m.in. bliscy Moniki Kręgiel, studenci i przyjaciele wolontariuszki.

Po Mszy św. swoim świadectwem z pracy misyjnej podzieliły się: Magdalena, która była wolontariuszką misyjną w Argentynie i Klaudia, która była w Hondurasie.

Aktualnie na misjach pracuje z archidiecezji częstochowskiej: 11 kapłanów i 2 wolontariuszki misyjne.

Domy Serca - Points Coeur to międzynarodowa, katolicka organizacja pozarządowa, która została założona 4 stycznia 1990 r. we Francji, a której charyzmatem jest współczucie i pocieszenie wobec osamotnionych, ubogich i cierpiących na całym świecie.

W Polsce Domy Serca powstały w 2012 r. i ich celem jest m. in. przygotowanie i posłanie młodych ludzi na roczny lub dwuletni wolontariat misyjny w najbiedniejszych rejonach świata. Domy Serca opierają swoje życie na trzech filarach: modlitwie, życiu wspólnotowym i służbie.

Od 1990 r. ponad 2000 wolontariuszy misyjnych z 34 narodowości, w tym 100 Polaków, uczestniczyło w międzynarodowym wolontariacie misyjnym służąc ludziom w 26 krajach, na 4 kontynentach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem