Reklama

Objawienia Serca

2016-10-12 08:50

Margita Kotas
Niedziela Ogólnopolska 42/2016, str. 17-18

Margita Kotas
Bazylika pw. Najświętszego Serca Jezusowego w Paray-le-Moniak przegląda się w rzece Bourbince

Choć kult Serca Jezusowego istnieje od średniowiecza, kluczowe znaczenie dla jego rozwoju mają cztery objawienia, których w zaciszu klasztoru doznaje skromna siostra wizytka Małgorzata Maria Alacoque

Klasztor Wizytek w Paray-le-Monial dokonuje aktu oddania się Bożemu Sercu, a w 1688 r. wybudowana zostaje kaplica poświęcona Najświętszemu Sercu Pana Jezusa. Z klasztoru kult Serca Jezusowego rozprzestrzenia się na całą Francję i świat.

Do kalendarza liturgicznego wprowadzona zostaje uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa, którą Kościół katolicki obchodzi w piątek po oktawie Bożego Ciała. Odprawia się specjalne nabożeństwa w pierwsze piątki miesiąca.

Odkrywanie tajemnicy Serca

Klasztor Paray-le-Monial we Francji, 27 grudnia 1673 r., uroczystość św. Jana Ewangelisty. Małgorzata Maria Alacoque, późniejsza święta, kontempluje Serce Jezusa, gdy nagle podczas adoracji Najświętszego Sakramentu ukazuje się jej Jezus. Do głębi poruszona tym wydarzeniem opowiada o nim współsiostrom: „Pan powiedział mi: «Moje Boskie Serce goreje tak wielką miłością ku ludziom, a zwłaszcza ku tobie, że nie może już powstrzymać w sobie płomieni tej gorącej miłości. Musi je rozlać za twoim pośrednictwem i ukazać się ludziom, by ich ubogacić drogocennymi skarbami, które ci odsłaniam, a które zawierają łaski uświęcające i zbawienne, konieczne, by ich wydobyć z przepaści zatracenia»”. Według relacji Małgorzaty, po tych słowach Jezus ukazał jej swoje bijące Serce.

Reklama

Kaplica klasztorna w Paray-le-Monial, początek 1674 r. – niedługo po pierwszym objawieniu. Pan Jezus objawia się Małgorzacie po raz kolejny. Tym razem zakonnica widzi Serce Jezusa spoczywające na tronie z ognia i promieni, z widoczną raną zadaną włócznią na krzyżu. Otacza Je korona cierniowa, a u góry wieńczy krzyż. Jezus przekazuje pragnienie, by ludzie Go miłowali, i wyjaśnia, że po to objawia swoje Serce – pełne łask, miłosierdzia i zbawienia. Tłumaczy, że nabożeństwo do Jego Serca będzie dla ludzi jedynym ratunkiem w czasach ostatecznych.

2 lipca 1674 r. Małgorzata modli się w kaplicy klasztornej przed tabernakulum, gdy Chrystus objawia się jej po raz trzeci. Z Jego ran bije wielka jasność. Jezus mówi o niewdzięczności, którą ludzie odpłacają Mu za Jego miłość, i prosi Małgorzatę, by choć ona starała się zadośćuczynić Mu za rany, które zadają Mu ludzie. Żąda wręcz, by przyjmowała Komunię św. tak często, jak tylko może, zwłaszcza w każdy pierwszy piątek miesiąca. Poleca jej także modlitwę każdej nocy z czwartku na piątek między godz. 23 a 24.

16 czerwca 1675 r., oktawa Bożego Ciała. Małgorzata Maria klęczy przed Najświętszym Sakramentem, gdy Jezus objawia się jej po raz czwarty i ostatni. Żąda, aby w pierwszy piątek po oktawie Bożego Ciała odbywała się uroczystość ku czci Jego Serca i aby w tym dniu przystępowano do Komunii św. oraz uroczyście wynagradzano zniewagi, których Serce Jezusowe doznaje od ludzi.

Córka notariusza z Lautecour

Lautecour w okręgu Charolais, 22 lipca 1647 r., 26 lat przed pierwszym objawieniem w Paray-le-Monial, na świat przychodzi przyszła wizjonerka Małgorzata Maria Alacoque. Jej ojciec jest notariuszem, który dla swej córki w przyszłości widzi rolę żony i matki. Małgorzata jednak od dzieciństwa pragnie całkowicie poświęcić się Chrystusowi. Rodzina długo nie pozwala jej wstąpić do zakonu. W końcu, po długich staraniach, 20 czerwca 1671 r. uparta Małgorzata rozpoczyna nowicjat w klasztorze Sióstr Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, popularnie zwanych wizytkami, w niepozornym Paray-le-Monial w Burgundii. Wydaje się najzwyklejszą z nowicjuszek, jednak to właśnie jej już podczas rekolekcji poprzedzających obłóczyny – 6 listopada 1672 r. – po raz pierwszy ukazuje się Chrystus. To zwiastun kolejnych czterech objawień, nazwanych później wielkimi. Kilka lat po nich, z końcem 1684 r., Małgorzata zostaje mistrzynią tamtejszego nowicjatu. Uwrażliwia serca kandydatek na kult Serca Jezusowego. Małgorzata Maria Alacoque umiera 16 października 1690 r. 18 września 1864 r. zostaje beatyfikowana przez papieża Piusa IX, a 13 maja 1920 r. – kanonizowana przez Benedykta XV.

W 1873 r., w 200. rocznicę pierwszego z wielkich objawień, w Paray-le-Monial ma miejsce uroczystość poświęcenia narodu francuskiego Bożemu Sercu. Dwa lata później w Paryżu wmurowany zostaje kamień węgielny pod budowę monumentalnej świątyni pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa (bazylika Sacré-Cœur na Montmartre).

Miasto Serca Jezusowego

Burgundzkie miasteczko Paray-le-Monial położone jest nad rzeką Bourbince, ok. 50 km od historycznego Cluny. W 973 r. swój klasztor założyli tu Benedyktyni, a najcenniejszym zabytkiem miasta jest wybudowany w XII wieku, na wzór macierzystego kościoła w Cluny, choć znacznie mniejszy, kościół klasztorny. Jego budowę zapoczątkował słynny opat benedyktyński, architekt z Cluny – Hugues de Semur. Dziś świątynia nosi tytuł bazyliki Najświętszego Serca Jezusowego.

Pielgrzymi przybywający do Paray-le-Monial nawiedzają również kościół i klasztor Sióstr Wizytek, w którym niegdyś żyła św. Małgorzata Maria. Na frontonie nad drzwiami świątyni widnieje napis: „W tym kościele nasz Zbawiciel objawił swoje imię św. Małgorzacie Marii”. W bocznej kaplicy po prawej stronie ołtarza spoczywa ciało świętej. Napis nad jej grobem głosi: „Ustanawiam cię dziedziczką skarbów mojego Serca”. W pobliskim kościele Jezuitów znajduje się grób św. Klaudiusza de la Colombiére – spowiednika i kierownika duchowego św. Małgorzaty Marii.

Po 1873 r. Paray-le-Monial stało się centrum pielgrzymkowym Francji. Nazwano je wówczas miastem Serca Jezusowego (Cité du Cœur de Jésus). W 1873 r. miejscowość z trudem mieściła pielgrzymów napływających ze wszystkich diecezji Francji. Wkrótce pielgrzymki zyskały międzynarodowy charakter. Zachowane w sanktuarium sztandary świadczą o obecności Amerykanów, Irlandczyków, Anglików, Holendrów, Belgów i Polaków. Do Paray-le-Monial pielgrzymował też Jan Paweł II – czciciel i krzewiciel kultu Najświętszego Serca Pana Jezusa. Nawiedził to miejsce jeszcze jako metropolita krakowski. We wspomnienie św. Małgorzaty Marii odprawił Mszę św. w bazylice Najświętszego Serca Jezusowego. Do sanktuarium wrócił jako papież 5 października 1986 r., podczas swojej trzeciej podróży apostolskiej do Francji. Odprawił wówczas uroczystą Mszę św. przy ołtarzu przed bazyliką. Udał się także m.in. do klasztoru Sióstr Wizytek, gdzie modlił się w kaplicy objawień oraz przy grobie św. Małgorzaty Marii. Dziś do Paray-le-Monial przybywa rocznie ponad 700 tys. osób, w tym wielu pielgrzymów z Polski.

Tagi:
turystyka klasztor Serce Jezusa

Pustynne Hollywood

2018-12-18 10:59

Wojciech Dudkiewicz
Niedziela Ogólnopolska 51/2018, str. 34-35

Położone u podnóża gór Atlas okolice Warzazat od lat są wykorzystywane przez amerykańskich i europejskich filmowców – dlatego są nazywane pustynnym Hollywood

Wojciech Dudkiewicz
Ksar Ajt Bin Haddu

Warzazat, centrum administracyjne południowo-wschodniego Maroka, jest ważnym ośrodkiem turystycznym, idealnym punktem wypadowym na południe, do urokliwych dolin Dara i Dades oraz na Saharę. Celem wielu podróży są jednak okolice Warzazat, kojarzące się, nie tylko w Maroku, z kinem.

Miasto leży na pustynnym płaskowyżu, malowniczo wciśnięte między góry Atlasu Wysokiego i Antyatlasu, a jego czerwono-brązowe budynki harmonizują kolorami z otaczającym je krajobrazem. To od tych niesamowitych dla Europejczyka kolorów Warzazat jest nazywane Czerwoną Perłą Pustyni.

Kraina kasb

W podróży z Marrakeszu na południowy wschód w stronę Sahary po ok. 200 km natkniemy się na kilkudziesięciotysięczne Warzazat. Założone przez plemię Berberów miasto przez wieki było uznawane za bramę pustyni. To tędy, doliną rzeki Dara, berberyjscy kupcy prowadzili karawany do Timbuktu, które przez wieki stanowiło centrum wymiany handlowej między Czarną Afryką a berberyjską i islamską Afryką Północną, a za jej pośrednictwem także z Europą.

I tu stawiali kazby – wielkie warowne zabudowania, które miały bronić wędrowców przed rabusiami. Budowano je z mieszaniny gliny i trzciny. Choć to mało wytrzymały budulec, wszystko jakoś przetrwało i dziś robi wrażenie. Zwłaszcza o wschodzie czy zachodzie słońca, gdy w tle kazb widać ośnieżone wierzchołki gór.

Droga z Warzazat ku północnemu zachodowi wiedzie przepiękną doliną Dades, nazywaną Doliną Tysiąca Kazb. Warzazat, dziś szczycące się rolą centrum turystycznego i filmowego, kiedyś było bazą francuskiej Legii Cudzoziemskiej. To jednak nie był powód tego, że nakręcono tu „Legionistę” z Jeanem-Claude’em Van Damme’em w roli głównej.

Gdzieś w Oriencie

Mekką filmową Maroko stało się kilkadziesiąt lat temu. Orientalną atmosferę i doskonałe tło do przedstawienia ludzkich emocji znalazło tu wielu twórców. Pierwszym nakręconym w Maroku filmem był „Marokański jeździec” z 1897 r. pionierów sztuki filmowej – braci Lumiere.

Tutejsze wspaniałe krajobrazy świetnie służyły jako uniwersalne tło dla opowiadanej historii. Miejsce akcji mogło nie być – jak u braci Lumiere – ściśle określone. Film rozgrywał się gdzieś w Oriencie, gdzie nietrudno o pustynię, oazę i dromadery. Często gdzie indziej w Oriencie. W filmie „Klejnot Nilu” z 1985 r. Michael Douglas wylądował samolotem nie w Egipcie, gdzie umieszczono scenę, lecz w pobliżu Warzazat.

Pierwszym, który odkrył potencjał okolicy, był David Lean. Na początku lat 60. ubiegłego wieku nakręcił tu dramat przygodowy „Lawrence z Arabii”, na podstawie autobiograficznej powieści T. E. Lawrence’a „Siedem filarów mądrości”. Za nim ruszyli inni.

300 słonecznych dni

Afrykański krajobraz mógł grać Himalaje, azjatyckie pustynie lub egipskie wioski. Zachwycały bajkowe pejzaże, mistyczne góry, piaszczyste równiny i gliniane fortyfikacje. Filmowców przyciąga tu murowana pogoda – ponad 300 dni słonecznych w roku, doskonałe światło, gotowe scenografie – pustynia, ośnieżone szczyty górskie, kazby, naturalne gaje palmowe, ludzie noszący się jak przed setkami lat, których można zatrudnić półdarmo jako statystów, do tego tani rzemieślnicy, którzy potrafią stworzyć piękne detale.

Filmy kręcone w Maroku są tańsze, a efekty lepsze niż w studiach Ameryki czy Europy. Pomaga przychylna polityka marokańskich władz, także podatkowa. Filmowcy mogą wwozić do kraju broń i materiały pirotechniczne wykorzystywane w filmach. Liberalizm panujący w Maroku pozwala np. muzułmańskiemu statyście grać chrześcijanina, z czym gdzie indziej byłby problem.

Filmowe pamiątki

Najmłodsze z tutejszych studiów filmowych – CLA – w 2005 r. zostało otwarte przez Muhammada VI, króla Maroka. Najstarsze, założone w 1983 r. – Atlas Studio – ma już charakter przede wszystkim muzeum. Kto nocuje w hotelu Oscar w Warzazat, ma do niego tylko parę kroków i może je zwiedzać za darmo. Można się w nim poczuć jak na planie jednego z kilkudziesięciu nakręconych tu filmów. Monumentalne dekoracje robią wrażenie, gdy jednak przyjrzeć im się z bliska, okazuje się, że są tylko tanią podróbką. Dekoracje zostały wykonane na ogół przez miejscowych rzemieślników.

W muzeum można obejrzeć m.in. samolot z „Klejnotu Nilu”, koloseum, w którym odbywały się walki gladiatorów z „Gladiatora”, domy z „Dziesięciu przykazań” Roberta Dornhelma czy egipski grobowiec z ogromnymi posągami. Egipskich budynków jest sporo, pochodzą m.in. z miniserialu „Tutanchamon” z Benem Kingsleyem, pałac Kleopatry z filmu o Asteriksie i z telewizyjnej „Kleopatry” z 1999 r.; zachował się po niej basen, w którym kąpała się w mleku.

Obok części egipskiej są dekoracje tybetańskie z filmu Martina Scorsese „Kundun – życie Dalaj Lamy” z 1997 r. Dokładnie tę samą dekorację, tę samą świątynię wykorzystał Peter Weir w „Niepokonanych” z 2010 r. Tam jednak odgrywa ona obiekt z Mongolii.

Gra o tron

W serialu „Gra o tron” widzieliśmy scenę, w której królowa Daenerys Targaryen, znana jako Zrodzona w Burzy, wyrusza z niewolnikami spod Astaporu, miasta nad Zatoką Smoków, zwaną dawniej Zatoką Niewolniczą. Astapor częściowo odgrywała As-Suwajra, miasto leżące nad oceanem, a częściowo – Studio Atlas. Potrzebne były brama i mur miejski z widokiem na pustynię, więc tu – na tyłach muru z „Królestwa niebieskiego” Ridleya Scotta – je zbudowano. Scott do swojego filmu kazał stworzyć średniowieczny zamek w skali 1:1. Powierzchnia murów wyniosła 28 tys. m2, do budowy zużyto setki ton gipsu.

Sporo jest w studiu budynków z czasów rzymskich. Często odgrywają one Jerozolimę i Ziemię Świętą, także w produkcjach telewizyjnych. W tej samej dekoracji nagrywano film o Jezusie – „Ogrody Edenu” i „Mojżesza” z lat odpowiednio: 1998 i 1995 r. Pustynię za studiem wykorzystano także m.in. w filmie „W obliczu śmierci” z 1987 r., czyli w przygodach Jamesa Bonda. Warzazat udawało Afganistan.

Po kręconych tu kilku odcinkach magazynu „Top Gear” pozostały specjalne samochody przeznaczone do zniszczenia w wybuchach i pożarach. Z bliska auta wyglądają na zrobione metodą chałupniczą gdzieś w garażu. Zachowały się tu także resztki rydwanów z „Gladiatora”.

Tu walczył Maximus

Jednym z najpiękniejszych miejsc w Maroku jest leżąca w pobliżu Warzazat ufortyfikowana wieś – ksar Ajt Bin Haddu. Labirynt domów, wież i spichlerzy wznosi się urokliwie na zboczu góry. Zabudowania z ubitej gliny wielokrotnie były planem filmowym wielkich produkcji.

Ksar służy mieszkańcom od setek lat, warownia istniała już na początku XVI wieku. Miała walory obronne, dzięki niej można było także kontrolować szlaki handlowe. Trudno oprzeć się wrażeniu, że czas się tu zatrzymał. Ludzie mieszkają jak przed wiekami, próbując skorzystać na turystach, sprzedając im rękodzieło, zioła, jedzenie. Na szczycie znajduje się obwałowanie dawnej wieży strażniczej. Można stąd podziwiać zieloną dolinę rzeki, a nawet dostrzec białe szczyty Atlasu.

Ajt Bin Haddu zagrało m.in. w filmach „Asterix i Obelix”, „Książę Persji: Piaski czasu”, „Aleksander Wielki”, „Gladiator”, „Szeherezada”, „Indiana Jones”, „Mumia”. W „Gladiatorze” Russell Crowe, jako generał Maximus, toczył pojedynki we wspomnianym już, zbudowanym na potrzeby filmu, koloseum.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

88. rocznica pierwszego objawienia Jezusa Miłosiernego

2019-02-22 11:51

eg / Płock (KAI)

Msza św. w bazylice katedralnej płockiej pod przewodnictwem bp. Piotra Libery, modlitwa Koronką do Miłosierdzia Bożego i zapalenie Światła Miłosierdzia, znajdą się dziś w programie płockich uroczystości związanych z 88. rocznicą pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej w Płocku.

Materiały prasowe

22 lutego przypada 88. rocznica pierwszego objawienia się Jezusa Miłosiernego św. s. Faustynie Kowalskiej. Miało to miejsce w celi klasztoru Zgromadzenia Sióstr Bożego Miłosierdzia przy Starym Rynku w Płocku, do którego należała s. Faustyna. Każda rocznica tego wydarzenia jest w Płocku uroczyście obchodzona, gromadzi wielu płocczan oraz pielgrzymów.

Główna Msza św. rocznicowa sprawowana będzie o godz. 18.00 w bazylice katedralnej płockiej, pod przewodnictwem i z homilią biskupa płockiego Piotra Libery. Tego samego dnia o godz. 12.00 zaplanowano Mszę św. dla pielgrzymów przybywających do Płocka w związku z rocznicą objawień.

W programie uroczystości znajdą się też Msze św. w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Płocku (teren klasztoru, gdzie miało miejsce objawienie się Jezusa Miłosiernego), adoracja Najświętszego Sakramentu, Koronka do Miłosierdzia Bożego w Godzinie Miłosierdzia.

Czciciele Bożego Miłosierdzia zachęcają także, aby tego dnia w godzinach 19.00-21.00 zapalić świece w oknach domów i mieszkań, tzw. Światło Miłosierdzia, na znak wdzięczności za dar objawień Jezusa Miłosiernego.

Św. s. Faustyna Kowalska (1905-1938) mieszkała w domu Zgromadzenia Sióstr Matki Bożej Miłosierdzia w Płocku w latach 1930-1932. W pierwszą niedzielę Wielkiego Postu 22 lutego 1931 r. w swej zakonnej celi w Płocku po raz pierwszy ujrzała Jezusa Miłosiernego (obecnie znajduje się tam Sanktuarium Bożego Miłosierdzia).

Faustyna tak opisała to wydarzenie w „Dzienniczku”: „Wieczorem, kiedy byłam w celi, ujrzałam Pana Jezusa ubranego w szacie białej. Jedna ręka wzniesiona do błogosławieństwa, a druga dotykała szaty na piersiach. Z uchylenia szaty na piersiach wychodziły dwa wielkie promienie, jeden czerwony a drugi blady (...). Po chwili powiedział mi Jezus: wymaluj obraz według wzoru, który widzisz, z podpisem: ”.

Obraz w dwóch wersjach powstał kilka lat później. Jeden znajduje się w Wilnie, w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, drugi w Sanktuarium Miłosierdzia Bożego w Krakowie-Łagiewnikach. Na polecenie Chrystusa przekazane przez Faustynę pierwsza niedziela po Wielkanocy jest obchodzona jako Niedziela Miłosierdzia. Z kultem Bożego Miłosierdzia wiąże się też Godzina Miłosierdzia, czyli godz. 15.00, podczas której odmawiana jest Koronka do Miłosierdzia Bożego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Czy Ośrodek dla niepełnosprawnych przetrwa?

2019-02-23 01:26

Agnieszka Bugała

Agnieszka Bugała
Dolnośląski Kurator Oświaty Roman Kowalczyk w rozmowie z rodzicami i nauczycielami Ośrodka

W piątek (22.02) trzy godziny trwało spotkanie rodziców, dyrekcji i nauczycieli z Dolnośląskim Kuratorem Oświaty Romanem Kowalczykiem, dyrektorem Departamentu Edukacji Jarosławem Delewskim i ks. Robertem Sitarkiem szefem Fundacji Ewangelickiego Centrum Diakonii i Edukacji im. Ks. M. Lutra. Do zainteresowanych o los Ośrodka dołączyli radni Piotr Uhle z Nowoczesnej i Piotr Pieńkowski z PiS.

Uhle podkreślał, że przyszedł, bo chciał wysłuchać, o co walczą rodzice i nauczyciele, chciał zrozumieć ich stanowisko. W krótkim wystąpieniu podkreślił, że wrocławscy radni mieli za mało czasu i za mało danych przed sesją Rady Miasta (odbyła się 21.02. – przyp. red.), na której przegłosowano likwidację Ośrodka, aby odnieść się właściwie do sytuacji.

(Piotr Uhle nie oddał głosu w czasie głosowania, pozostali radni Nowoczesnej zgodnie głosowali za likwidacją)

– Teraz jestem mądrzejszy, dziękuję, że mogłem Państwa wysłuchać – mówił.

Robert Pieńkowski apelował o wypracowanie stanowiska, z którym zgodzą się obydwie strony – miasto i walczący o placówkę rodzice i nauczyciele.

Spotkanie zostało zorganizowane na prośbę Dolnośląskiego Kuratora Oświaty, który – przed wydaniem opinii na temat decyzji podjętej przez Radę Miasta – chciał zapoznać się z sytuacją w miejscu, którego ona dotyczy.

Pełna relacja ze spotkania już wkrótce.

Fotorelacja ze spotkania tutaj: http://wroclaw.niedziela.pl/zdjecia/2710/Czy-Osrodek-dla-niepelnosprawnych


CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem