Reklama

Dobrze, że będzie Sąd Ostateczny

2016-11-17 10:13

Ks. Ireneusz Skubiś
Edycja częstochowska 47/2016, str. 1, 8

Tak, bo czymś naturalnym jest bowiem w nas jakaś świadomość sprawiedliwości społecznej. Odzywa się w nas pragnienie wyrównania krzywd, naprawy zła. Wierzymy w Boga miłującego i miłosiernego, jednak także sprawiedliwego Sędziego. Każdy z nas zda kiedyś przed Bogiem rachunek ze swych czynów dobrych i złych. Wszak powiedział Jezus: „Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie wyszło na jaw, ani nic tajemnego, co by się nie stało wiadome” (Łk 12, 2). Pokaże się wtedy, co tak naprawdę pozostawiliśmy po sobie na tej ziemi. Każdy z nas ma wpływ na zachowanie i życie innych, nasze dobre lub złe oddziaływania formuje całe środowisko, a w konsekwencji świat. Ujawni się też, że sprawiedliwi, nawet jeśli po ludzku ponieśli klęskę, są wielkimi zwycięzcami.

Człowiek uczestniczy więc w odwiecznym Boskim JESTEM i nie powinien o tym zapominać.

Znikają co i raz na zawsze z naszego życia imiona bliskich, przyjaciół, znajomych i trzeba przestawić się na inną linię telefoniczną, którą nazywamy świętych obcowaniem, a która wyraża się w modlitwie. Nadajemy już teraz na zupełnie innych falach, inny jest też odbiór. A wszystko to dzieje się w obliczu Boga, który umożliwia naszą komunikację z tymi, którzy odeszli. W Nim, w Tym, Który Jest, dzieje się nasza wieczność.

Reklama

Pan Jezus nie wyjawił ludziom szczegółów życia pozagrobowego. Powiedział tylko: „W domu Ojca mego jest mieszkań wiele” (J 14, 2). A w Pierwszym Liście do Koryntian (2, 9) przeczytamy: „Ani oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce człowieka nie zdołało pojąć, jak wielkie rzeczy przygotował Bóg tym, którzy Go miłują”. Widać jednak wyraźnie, że jest to sposób naszego życia zaplanowany przez Boga. Już starożytni wiedzieli o wiecznym przeznaczeniu człowieka, mówiąc: „Non omnis moriar” – Nie wszystek umrę; oczekuję czegoś wiecznego, nie wiem tylko, jak to będzie wyglądać. Według nauki Pisma Świętego, ci, którzy odchodzą, sami już sobie pomóc nie mogą, ale my, którzy pozostajemy, możemy im pomóc przebaczeniem ich przewinień wobec nas i modlitwą w ich intencji.

Jak widzimy, gra o życie wieczne człowieka toczy się głównie w ludzkim sumieniu, woli i konkretnym czynie na rzecz bliźniego. A swoją drogą to bardzo ciekawe, jak z tym wszystkim, co obciąża sumienia ludzi, Pan Bóg w swej sprawiedliwości, mądrości i miłosierdziu sobie poradzi.

Tagi:
edytorial

Kobiety są kobietami, a mężczyźni – mężczyznami

2019-03-13 10:56

Lidia Dudkiewicz, Redaktor Naczelna „Niedzieli”
Niedziela Ogólnopolska 11/2019, str. 3

Wszystko wskazuje na to, że zbliża się koniec naszej cywilizacji. Dramatyczny bilans naszych czasów odsłania prof. Wojciech Roszkowski w swojej książce pt. „Roztrzaskane lustro. Upadek cywilizacji zachodniej”. Okazuje się, że cywilizacja Zachodu – zbudowana na chrześcijańskich korzeniach, na greckim umiłowaniu mądrości i rzymskim prawie, która przyczyniła się do rozwoju całej ludzkości – przemienia się w dekadencką antycywilizację. Prof. Roszkowski twierdzi: „Ludzie średniowiecza zabijali się z chciwości, żądzy władzy lub z powodu poglądów religijnych, lecz nie w imię postępu. Zabijanie w imię postępu stało się wynalazkiem ery nowożytnej”. Dzisiaj uśmierca się Boga i walczy z Kościołem – bo człowiek chce być jako Bóg, chce panować nad prawami natury. Odrzuca prawdziwe autorytety, ślepo natomiast słucha tych celebrytów, którzy szargają wartościami i na antywartościach budują swój pseudoautorytet. W imię szaleńczo pojętego postępu i niby-wolności człowiek XXI wieku niszczy fundamentalne instytucje społeczne. Główny atak idzie przede wszystkim na rodzinę, opartą na naturalnym związku kobiety i mężczyzny.

Posłuchaj: Kobiety są kobietami, a mężczyźni - mężczyznami

Na naszych oczach trwa zamach na polskie dzieci. Próbuje się je oderwać od rodzin, a rodzicom zabrać konstytucyjne prawo do ich wychowania zgodnie z własnymi przekonaniami. Niedawno głośno było o „tęczowych piątkach”, teraz organizacje LGBT chcą przeprowadzić ideologiczną indoktrynację w polskich szkołach. Pod pozorem prowadzenia zajęć o tolerancji i przeciwdziałania dyskryminacji próbuje się już w przedszkolach narzucić inicjację seksualną, wdrożyć plan oswajania uczniów z homoseksualizmem. Wmawia się, że dobre jest to, co jest zdecydowanie złe, grzeszne i niezgodne z naturą.

Powróćmy jeszcze do prof. Roszkowskiego. W jego „Roztrzaskanym lustrze” czytamy: „Wydawać by się mogło, że prostej prawdy o tym, iż człowiek rodzi się ze związku mężczyzny i kobiety, a zatem iż warunkiem ludzkiej cywilizacji jest istnienie rodziny, nie da się zaprzeczyć. Współcześnie jednak nic nie jest oczywiste ani pewne. Przynajmniej dla części ludzi, którzy zeszli na manowce i usiłują innych tam sprowadzić. Rodzina stała się nie tylko ofiarą tyranii chwili, ale także ulubionym celem ataków osób rozchwianych seksualnie, erotomanów, homoseksualistów płci obojga, feministek oraz wyznawców ideologii gender”. I jeszcze jeden cytat: „Jeśli w końcu elity cywilizacji zachodniej nie zauważą, że dzień to dzień, a noc to noc, że kobiety są kobietami, a mężczyźni – mężczyznami, że się potrzebujemy nawzajem, bo możemy sobie ofiarować miłość, to cywilizacja ta ulegnie zagładzie”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Protest przeciwko polityce LGBT i adopcji dzieci

2019-03-16 17:50

Artur Stelmasiak

Warszawskie rodziny uczczą pierwszą miesięcznicę Karty LGBT+, którą podpisał prezydent Rafał Trzaskowski. Z tej okazji organizacje prorodzinne organizują protest przed warszawskim ratuszem w poniedziałek 18 marca.

facebook.com

Karta LGBT+ jest krytykowana praktycznie przez wszystkie środowiska konserwatywne, edukacyjne i prorodzinne. Bardzo negatywną opinię wystawili warszawscy biskupi, a ostatnio także Konferencja Episkopatu Polski. Jednoznacznie dowiedziono, że zapisane w Karcie LGBT treści i postulaty są niebezpieczne dla dzieci uczących się w warszawskich szkołach, a także ingerują prawo rodziny do wychowywania dzieci. - Popieramy działania zmierzające ku temu, aby to rodzice mieli decydujący wpływ na kształtowanie swoich dzieci.(...) Dziękujemy rodzicom i wszystkim wiernym za podjęte działania w celu obrony wartości chrześcijańskich - napisał kard. Kazimierz Nycz i bp Romuald Kamiński we wspólnym komunikacie skierowanym mieszkańców obydwu warszawskich diecezji.

Protest rodziców i organizacji nabrał dodatkowego znaczenia w kontekście słów wiceprezydenta Warszawy Pawła Rabieja. W piątkowym wywiadzie dla Dziennika Gazeta Prawna nie tylko poprał on mocno krytykowane standardy edukacji seksualnej WHO, ale także opowiedział się za tzw. "małżeństwami homoseksualnymi" i adopcją dzieci przez homoseksualistów. - Wiceprezydent Warszawy jednoznacznie zdradził strategię swoje polityki i cel środowisk LGBT. Najpierw Karta LGBT, następnie związki jednopłciowe, a później także adopcja dzieci. Musimy sobie uświadomić, że żyjemy w czasach stopniowej rewolucji, która jest zagrożeniem dla naszych dzieci i naszych rodzin - mówi "Niedzieli" Edyta Ziętara z Centrum Życia i Rodziny.

Centrum organizuje prorodzinny protest przed warszawskim ratuszem przy pl. Bankowym w poniedziałek 18 marca o godz. 16. - Zapraszamy wszystkich ludzi, którym na sercu leży dobro dzieci i rodzin, a także przyszłość Polski w jakiej będą żyły nasze dzieci - mówi Edyta Ziętara.

Przypomnijmy, że jednym z punktów Karty LGBT+ podpisanej przez prezydenta stolicy Rafała Trzaskowskiego jest edukacja seksualna w szkołach, wg. standardów Światowej Organizacji Zdrowia (WHO). Standardy WHO zakładają, że dzieci do 4-tego roku życia powinny być poinformowane o „radości i przyjemności z dotykania własnego ciała, masturbacji w okresie wczesnego dzieciństwa”, 4-6 latki uczone o „różnych koncepcjach rodziny i szacunku do różnych norm związanych z seksualnością”, 6-9-latki informowane o antykoncepcji czy pojęciu „akceptowalne współżycie/seks (za zgodą obu stron)” a przed 12 rokiem życia dzieci powinny zdobyć wiedzę o „skutecznym stosowaniu prezerwatyw czy braniu odpowiedzialności za bezpieczne i przyjemne doświadczenia seksualne”.

Ponadto Deklaracja LGBT+ zakłada wprowadzenie w życie programu „Latarnik”, zakładającego zatrudnienie w każdej szkole, do kadry pedagogicznej, przynajmniej jednej osoby działającej na rzecz wspierania środowisk LGBT, objęcie oficjalnym patronatem Parady Równości w Warszawie czy dofinansowanie organizacji kulturalnych czy sportowych sprofilowanych pod kątem środowisk homoseksualnych. - Podpisanie Karty LGBT to był czarny dzień dla Polski, bo po raz pierwszy określona grupa nacisku zdobyła kontrolę nad władzą publiczną. Okazało się, że suwerenem nie jest naród i warszawskie rodziny, ale konkretna organizacja LGBT. To oni przygotowali program, który wyznacza kierunki działania urzędu miasta. Dlatego zapraszam wszystkich na nasz poniedziałkowy protest, by było nas tego dnia jak najwięcej - mówi Kazimierz Przeszowski, wiceprezes Centrum Życia i Rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ks. Krzysztof Hojzer: Trzeba, by krzyż stał się moim życiem

2019-03-18 23:06

Kamil Krasowski

"Przyjdź Duchu Święty i postaw nas pod krzyżem, abyśmy nie tylko wpatrzeni w znak, ale wpatrzeni w Boga potrafili wniknąć i być tożsami z Tym, Który nas stworzył" - tymi słowami modlił się ks. Krzysztof Hojzer 18 marca na rozpoczęcie rekolekcji wielkopostnych w parafii św. Alberta w Zielonej Górze. Pierwszy dzień rekolekcji zgromadził kilkaset osób.

Karolina Krasowska
- Trzeba nam ucałować ten krzyż, trzeba się do niego przytulić, żeby on nie był cierpieniem, ale żeby stał się moim życiem, a więc bym był taki jak Jezus - mówił ks. Krzysztof Hojzer.

Rekolekcje "W mocy Bożego Ducha" rozpoczęły się od Mszy św. w kościele św. Alberta w Zielonej Górze. Po Eucharystii egzorcysta, opiekun Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio ks. Krzysztof Hojzer wygłosił konferencję nt. rozeznawania w życiu duchowym człowieka działania dobrych i złych duchów w oparciu o nauczanie świętych i ojców Kościoła. - Tak jak opętanie jest najmocniejszym działaniem szatana i polega ono na pozbawieniu człowieka wolności, tak działanie ducha dobrego jest temu przeciwne - zawsze respektuje ludzką wolność, czyli nic bez twojej zgody, nic bez twojego umysłu, bez twojej pamięci, bez twoich uczuć; nie narzuca dobra, ale je proponuje; nie niepokoi aż do obłędu, nie drażni. Nawet w wypadku natchnień proroków wpływ Boga na to, co mieli oni głosić nie był zniewalający i mogli oni mówić lub milczeć. Jest to najważniejsza różnica pomiędzy działaniem ducha dobrego i złego i najlepszy sposób na ich rozeznanie - mówił egzorcysta. Kapłan zwrócił uwagę, że w rozeznawaniu duchów bardzo ważny jest stan łaski uświęcającej, codzienny rachunek sumienia oraz metoda lectio divina.

Zobacz zdjęcia: Rekolekcje wielkopostne

Po konferencji ks. Krzysztof poprowadził wzruszającą Drogę Krzyżową przeplataną motywami z filmu "Pasja" Mela Gibsona i muzyką Michała Lorenca. Każdemu z uczestników rekolekcji udzielił też specjalnego błogosławieństwa relikwiami Krzyża Świętego, które przez cały czas były obecne na ołtarzu w czasie Liturgii i nabożeństwa. - Chciałbym, żebyśmy dzisiaj dali Jezusowi swoje serca, aby On sam je przygotował do modlitwy uwolnienia; aby sam je dotknął tak jak to robił kiedy poruszał się we wspólnocie Apostołów. To jest niesamowity dar. Dlatego trzeba nam stanąć przy krzyżu tak jak to zrobiła Matka Boża. Trzeba nam ucałować ten krzyż, trzeba się do niego przytulić, żeby on nie był cierpieniem, cierpiętnictwem, ale żeby stał się moim życiem, a więc bym był taki jak Jezus - mówił rekolekcjonista.

Drugiego dnia uczestnicy rekolekcji są zaproszeni do parafii św. Józefa w Zielonej Górze na odpust i  diecezjalną peregrynację obrazu św. Józefa Kaliskiego, zaś trzeciego do parafii św. Alberta na modlitwę uwolnienia i zanurzenia w mocy Ducha Świętego.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem