Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Zdobywają świat dla Maryi

2016-12-28 14:21

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 1/2017, str. 6

Ewa Kamińska
Oratorium ku czci Niepokalanej

„Maryjo, ukryj nas w swoim łonie, w Sercu Jezusa, pod osłoną Ducha Świętego, w ręku Boga Ojca. Amen”. To modlitwa wspólnoty Guadalupe, która powstała w Lublinie w 2013 r. jako owoc spotkań guadalupiańskich skupionych wokół Matki Bożej z Guadalupe, patronki życia

W grudniu ub.r. czciciele Matki Bożej z Guadalupe mogli się gromadzić w Lublinie już po raz jedenasty, by przez cztery dni uroczyście obchodzić Jej liturgiczne wspomnienie. W organizację uroczystości zaangażowana jest przede wszystkim wspólnota Guadalupe, a także wspólnota Porcjunkula Franciszkańskiego Zakonu Świeckich, parafie, zakony oraz rzesza sympatyków i wolontariuszy. Tym razem spotkania modlitewne rozpoczęły się pięknym „Oratorium o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny”, które w archikatedrze lubelskiej 8 grudnia ub.r. przedstawiła wspólnota Guadalupe i przyjaciele (orkiestra i chór oraz soliści – Agnieszka Beszłej i Paweł Krasucki). Całością dyrygowała Aleksandra Rydzak. Ks. Tomasz Makarewicz SAC, duszpasterz wspólnoty Guadalupe, czytał fragmenty „Traktatu o Prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignon de Montfort. 10 grudnia ub.r. wspólnota po raz pierwszy prowadziła „Uwielbienie z Maryją” w parafii pw. Matki Bożej Królowej Meksyku w Laskach pod Warszawą. 11 grudnia ub.r. w archikatedrze lubelskiej po wieczornej Mszy św. odbyło się „Uwielbienie z Maryją”. Jest to już wpisane w tradycję archikatedry, gdzie od trzech lat w każdą drugą niedzielę miesiąca wspólnota prowadzi to nabożeństwo przed Najświętszym Sakramentem pod przewodnictwem ks. Tomasza Makarewicza SAC.

W dzień liturgicznego wspomnienia Matki Bożej z Guadalupe 12 grudnia ub.r. w parafii garnizonowej Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny w Lublinie przed wieczorną Mszą św. odbyło się nabożeństwo różańcowe z udziałem dzieci guadalupiańskich. Pod koniec każdej tajemnicy Różańca rodziny z dziećmi podchodziły do obrazu Matki Bożej z Guadalupe, by u Jej stóp złożyć wraz z modlitwą czerwone róże. Kwiaty są nawiązaniem do historii objawienia Matki Bożej 12 grudnia 1531 r. Na Jej polecenie Juan Diego zjawił się w rezydencji biskupa i odsłonił tilmę, z której wypadły na podłogę zerwane wcześniej kwiaty. Na tilmie ukazał się niezwykły obraz Maryi.

Reklama

Podczas Eucharystii homilię wygłosił ks. Tomasz Makarewicz SAC. Cieszył się niezmiernie, że w uroczystościach bierze udział tak liczna grupa dzieci. Prawie wszystkie z nich były w strojach meksykańskich. Widok dzieci zgromadzonych przed ołtarzem był niezwykle wzruszający. – Przyszliśmy prosić Matkę Bożą, aby wzięła nas za rękę i poprowadziła do Pana Jezusa – powiedział ks. Makarewicz. Przypomniał, że Maryja w wizerunku z Guadalupe przedstawiona jest w stanie błogosławionym. – Dziękujmy za znak Matki Bożej z Guadalupe, która uczy nas prawdziwego, rodzinnego poświęcenia oraz autentycznej miłości do naszych bliskich – mówił duszpasterz. Liturgię uświetnił zespół Guadalupe. Po Eucharystii odbył się koncert meksykańskich pieśni ku czci Matki Bożej. Następnie wszyscy przeszli do domu parafialnego na fiestę oraz poczęstunek przygotowany przez wspólnotę Porcjunkula. Można było spróbować tradycyjnych meksykańskich potraw, m.in. tortilli. Dzieci z trudem rozbiły kolorową pinatę. Wysypujące się słodycze symbolizowały nagrodę za walkę z grzechami i słabościami.

Podczas spotkań można było nabyć płyty zespołu, wspierając tym sposobem jego ewangelizacyjną działalność. Na stronie internetowej wspólnoty www.guadalupe.com.pl można przeczytać: „Nasz zespół, będący własnością Maryi, pragnie, tak jak Ona, nieść Jezusa światu i uwielbiać Go, szczególnie w darze życia. Chcemy tak jak św. Maksymilian Maria Kolbe i św. Jan Paweł II zdobywać świat dla Niepokalanej, a przez to pozyskiwać serca dla Jezusa Chrystusa, naszego Pana”.

Tagi:
spotkania guadalupiańskie

Modlitwa, śpiew i dziękczynienie

2017-12-27 11:10

Ewa i Tomasz Kamińscy
Edycja lubelska 53/2017, str. VI

Ewa Kamińska
Modlitewne spotkanie z Magdaleną Buczek

Wszystko zaczęło się w Meksyku w 2003 r., kiedy Grażyna Beszłej, mama Agnieszki, obecnej liderki zespołu Guadalupe, doznała cudownego uzdrowienia po poważnym wypadku samochodowym. O uzdrowienie przez wstawiennictwo Matki Bożej z Guadalupe modlił się franciszkanin o. Piotr Tor, którego o to poprosiła przyjaciółka Grażyny Maite Reyes. W podzięce za cud już w Lublinie od 2006 r. rozpoczęły się coroczne spotkania modlitewne we wspomnienie Matki Bożej z Guadalupe. Początkowe kameralne przerodziły się w pełne duchowych wydarzeń kilkudniowe uroczystości w różnych lubelskich kościołach.

Dla Niepokalanej

Tegoroczne już 12. Dni Guadalupiańskie odbywały się w Lublinie od 7 do 12 grudnia. Pierwszego dnia w kościele garnizonowym wspólnota Guadalupe z innymi wspólnotami oraz przyjaciółmi wykonała Oratorium o Niepokalanym Poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Pieśni o tematyce maryjnej, w tym opracowania popularnych modlitw, przeplatane były tekstami z „Traktatu o Prawdziwym Nabożeństwie do Najświętszej Maryi Panny” św. Ludwika Marii Grignon de Montfort. Orkiestrą i chórem dyrygowała Aleksandra Złotnicka; jako soliści wystąpili Agnieszka Beszłej i Paweł Krasucki.

9 grudnia w szczelnie wypełnionym amfiteatrze kościoła pw. Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka na Poczekajce odbyła się premiera musicalu pt. „Fatima”. Tekst i reżyseria: Emilia Łabęcka i Agnieszka Beszłej, muzyka – Agnieszka Beszłej i Aleksandra Złotnicka, scenografia – Radosław Łaziuk i członkowie Rodzin Guadalupiańskich. W przedstawieniu brały udział całe rodziny. Familijny charakter powodował, że narracja s. Łucji, karmelitanki opisującej objawienia Maryi, stawała się żywa i bardzo przejmująca. Wzruszająca była trójka pastuszków, która bardzo wiernie wcieliła się w swoje role. Napięcie prześladowań wizjonerów rozładowywały przemykające przez scenę owieczki, malutkie dzieci w białych kożuszkach. Musical, przyjęty owacyjnie, zakończył się wspólną modlitwą – pieśnią aktorów i widzów.

W niedzielę w archikatedrze lubelskiej po wieczornej Mszy św. ks. Tomasz Makarewicz SAC, duszpasterz wspólnoty Guadalupe, wraz z zespołem Guadalupe poprowadził przed Najświętszym Sakramentem Uwielbienie z Maryją. Gość wieczoru Magdalena Buczek, pomysłodawczyni i założycielka Podwórkowych Kółek Różańcowych Dzieci, poprowadziła modlitwę różańcową, po której nastąpiło zawierzenie Niepokalanemu Sercu Maryi.

11 grudnia w parafii garnizonowej przed Mszą św. „Dzieci Guadalupiańskie” włączyły się w modlitwę różańcową. Ks. Tomasz Makarewicz w homilii przywołał historię męczeństwa św. José Sáncheza del Rio, męczennika meksykańskiego, którego relikwie towarzyszyły modlitwie różańcowej i Eucharystii. Przypomniał, że tuż przed śmiercią, mimo strasznego bólu, krzyczał: „Niech żyje Chrystus Król”. – To jest wielkość. To jest piękno stworzenia. To coś, co zachwyca i porywa – powiedział pallotyn, przypominając, że droga życia człowieka powinna być Chrystusowa i temu ma służyć formacja chrześcijańska. Po Eucharystii odbył się koncert ku czci Matki Bożej z Guadalupe, a następnie tradycyjna Fiesta Mexicana, w przygotowaniu której miała znaczący udział wspólnota „Porcjunkula” Franciszkańskiego Zakonu Świeckich w Lublinie. Jak zawsze, dzieci rozbiły kijami piniatę, z której wysypały się cukierki i wafelki.

Czciciele Maryi

Główne uroczystości 12 grudnia w lubelskiej archikatedrze zbiegły się z 485. rocznicą objawień Maryi św. Juanowi Diego w Meksyku oraz ze świętowaniem 30. rocznicy święceń kapłańskich lubelskich księży. Abp Stanisław Budzik, witając uczestników Liturgii oraz księży jubilatów, przypomniał, że w 1987 r. św. Jan Paweł II nawiedził Lublin i udzielił święceń 50 diakonom z Polski. – Trzech jest teraz wśród nas. Dziś wspominamy z radością i wdzięcznością najważniejszy dzień waszego życia, dziękując Bogu za wszelkie dobro, jakie udało się dokonać przez waszą kapłańską posługę – mówił Pasterz. Bp Mieczysław Cisło, ówczesny wychowawca i wicerektor seminarium, przypomniał w homilii, że kapłaństwo jubilatów rodziło się w ciemnym czasie stanu wojennego. Święcenia przypadły w trudnym czasie schyłku PRL, biedy i beznadziei. – Nadzieję ożywił Izajasz naszego czasu na Czubach, który przemawiał nie tylko do was, ale do Kościoła w Polsce. Przemawiał do uciemiężonego ludu, budził nadzieję – mówił Ksiądz Biskup o Janie Pawle II.

Uroczystości maryjne zakończył radosny koncert „Mariachi dla Najpiękniejszej”, w którym oprócz zespołu Guadalupe wystąpili m.in. Aleksandra Rudzińska z Lubartowa oraz Ryszard Morka ze Wspólnoty Dusz Najmniejszych z Czarnowa k. Konstancina. – Dziękuję Ci, Matko, za wspólnotę, która powstała w 2013 r. i tak się rozrasta. Dziękuję za Wspólnotę Rodzin Guadalupiańskich, za wszystkich, których zapraszasz, aby czcili Ciebie w wizerunku z Guadalupe – powiedziała Agnieszka Beszłej, wyrażając radość, że w Lublinie i Polsce jest tak wielu czcicieli Matki Bożej.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Wyjdźmy na pustynię i odnówmy przymierze

2018-02-14 10:25

O. Dariusz Kowalczyk SJ
Niedziela Ogólnopolska 7/2018, str. 33

_Marion/pixabay.com

Biblia to historia przymierzy Boga z ludźmi. W tej historii Bóg szuka człowieka, by objawić mu swą miłość, człowiek zaś niekiedy odpowiada na miłość miłością, a niekiedy ucieka, chowa się, odwraca. Bóg jest wierny, człowiek nie zawsze, czasem zdradza. „Drogi Twe, Panie, to łaska i wierność” – głosi psalm. Historia Noego z I czytania jest pierwszym tekstem biblijnym, w którym Bóg zawiera „explicite” przymierze z człowiekiem. Jego znakiem jest tęcza: „Łuk mój kładę na obłoki, aby był znakiem przymierza między Mną a ziemią” (Rdz 9,13). Katechizm podkreśla: „Przymierze z Noem pozostaje w mocy, dopóki trwa czas narodów, aż do powszechnego głoszenia Ewangelii” (KKK 58). Zdanie to przywodzi na myśl tajemniczą wypowiedź Jezusa: „A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią” (Łk 21,24). Wszystkie przymierza osiągają swą pełnię w osobie Jezusa Chrystusa. „Bóg stał się człowiekiem, aby człowiek stał się Bogiem” – nie wahali się mówić Ojcowie Kościoła. To znaczy: Bóg się wcielił, aby człowiek mógł zostać przebóstwiony i żyć wiecznie. Wcielony Bóg umarł na krzyżu i zmartwychwstał, abyśmy my – zjednoczeni z Nim – mogli zmartwychwstać. W II czytaniu widzimy zestawienie uniwersalnego zbawienia w Chrystusie z arką Noego, w której „niewielu, to jest osiem dusz, zostało uratowanych przez wodę”. To uratowanie przez wodę za czasów Noego stanowi znak sakramentu chrztu: „teraz również zgodnie z tym wzorem ratuje was ona [woda] we chrzcie...”. Chrzest jest zanurzeniem w śmierci i zmartwychwstaniu Chrystusa i jako taki stanowi nieodwołalne przymierze z Bogiem. Chrztu nie można wymazać. Pozostawia on niezatarte znamię (charakter). Niezatarte, tak jak nieodwołalna jest wierność Boga. Człowiek ochrzczony może jednak wybrać zaprzaństwo, odwrócenie się od Boga plecami. By tak się jednak z nami nie stało, trzeba czasem wyjść na pustynię, to znaczy podjąć walkę – mocą Ducha – z szatańskim kuszeniem w nas i wokół nas. Dzisiejsza Ewangelia mówi, że „Duch wyprowadził Jezusa na pustynię”. Pozwólmy i my w okresie Wielkiego Postu wyprowadzać się na pustynię, gdzie poznając własną kruchość, możemy jeszcze bardziej poznać miłość Boga i poczuć się wspomaganymi przez Jego aniołów. Co konkretnie znaczyłoby wyjście na pustynię? To m.in. podjęcie klasycznych uczynków: modlitwy, postu i modlitwy. Pewien znajomy w każdy piątek nie spożywał obiadu, ale w tym czasie modlił się. Zaoszczędzone pieniądze wkładał do puszki na biednych. Pomyślmy, jak konkretnie wychodzić na naszą pustynię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

"Z Janem Pawłem II ku przyszłości"

2018-02-18 22:14

Ewa Oset

Podczas 72. spotkania z cyklu "Z Janem Pawłem II ku przyszłości", które odbywają się w Muzeum Monet i Medali im. Jana Pawła II w Częstochowie, 18 lutego miało miejsce spotkanie z rodzicami prezydenta RP Andrzeja Dudy - Janiną Milewską-Dudą - naukowcem, profesor nauk chemicznych związaną z krakowską Akademią Górniczo-Hutniczą oraz Janem Tadeuszem Dudą - inżynierem elektrotechnikiem, informatykiem i samorządowcem, profesorem nauk technicznych, profesorem zwyczajnym Akademii Górniczo-Hutniczej im. Stanisława Staszica w Krakowie.

Ewa Oset

Ewa Oset

Jan Tadeusz Duda na początku spotkania podkreślił, że każdy wyjazd do Częstochowy traktują z żoną jak pielgrzymkę, a zaproszenie dyrektora Muzeum Krzysztofa Witkowskiego do Muzeum, gdzie przekazuje się myśl i nauczenie św. Jana Pawła II, jako swój obowiązek.

Rodzice Prezydenta RP mówili o swojej wierze wyniesionej z domów rodzinnych, o małżeństwie jako sensownym trudzie, wychowaniu dzieci oraz o powinności każdego chrześcijanina - służbie drugiemu człowiekowi. Podkreślali, że patriotyzm wynosi się z domu rodzinnego, ale miłości do Ojczyzny uczy się również od innych ludzi, z którymi się przebywa. Wskazali, że prezydenta Andrzeja Dudę ukształtował nie tylko dom rodzinny, szkoła, ale także harcerstwo i ministrantura.

Janina Duda powiedziała, że odkąd jej syn został prezydentem, modli się codziennie za cały naród. Mówiła też o św. Janie Pawle II, którego postawa i słowa dotykały, umacniały i przemieniały serca wielu Polaków i ludzi na całym świecie.

Wśród zaproszonych gości spotkania był metropolita częstochowski abp Wacław Depo, który po spotkaniu w Muzeum udał się z Rodzicami prezydenta Andrzeja Dudy na Jasną Górę, a także przyjaciele państwa Dudów z Częstochowy - Hanna i Krzysztof Jeżowie oraz senator RP Artur Warzocha.

Po spotkaniu dla Rodziców Prezydenta RP i uczestników spotkania zaśpiewał chór Pochodnia z Częstochowy.

Ewa Oset
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem