Reklama

Wesołe (może być) życie staruszka

2017-01-04 10:27

Agnieszka Porzezińska
Niedziela Ogólnopolska 2/2017, str. 36-37

Fotolia.com

Nie jestem fanką hucznego świętowania sylwestra. Od zawsze czułam tego dnia jakiś społeczny przymus radości. A dużo chętniej pod koniec roku zapadam się w sobie i snuję refleksje nad sensem czasu, przemijania i starości

Myślę, że potrafię wczuć się w starszych ludzi, którzy mają świadomość, że wkraczają w jesień doczesnej egzystencji, będącą podsumowaniem i – radosnym lub bolesnym – owocem poprzednich lat życia. Upływ czasu nieubłaganie konfrontuje starszych ludzi z pytaniem o sens życia tu, na ziemi, i o to, co będzie się z nimi działo wtedy, gdy staną twarzą w twarz ze śmiercią. Dla jednych sama myśl o umieraniu wiąże się z lękiem czy buntem. Inni myślą o przechodzeniu z życia do życia w sposób pogodny, bez popadania w stany lękowe czy agresję.

Życie przed śmiercią

Przykro przyznać, ale niektórzy starsi ludzie okazują się nieznośnym ciężarem dla samych siebie i dla innych ludzi. Zadręczają siebie i bliskich. Reagują agresją czy niechęcią wtedy, gdy widzą kogoś, kto cieszy się życiem czy pozostaje pogodny wobec faktu przemijania. Perspektywa śmierci napełnia przerażeniem tych, którzy uświadamiają sobie, że kończy się ich życie doczesne, a oni nie zaczęli jeszcze na dobre żyć, czyli nie zaczęli jeszcze kochać i nie nauczyli się przyjmować z wdzięcznością miłość od Boga i ludzi. Egzystencjalne zmęczenie w starszym wieku jest naturalne, bo to reakcja na trudy życia. Popadanie natomiast w rozgoryczenie, agresję czy rozpacz to reakcja na brak miłości, a nie sam fakt konfrontowania się ze starością.

Zawinione osamotnienie

Wielu starszych ludzi narzeka na to, że dokucza im samotność, bo ich dorosłe dzieci zerwały z nimi kontakt lub ograniczyły ten kontakt do minimum. Czasem rzeczywiście jest to wina syna, córki czy wnuków, którzy okazują się niewdzięczni za otrzymane dobro albo sami znajdują się w takim kryzysie, że wstydzą się pokazać swoim rodzicom czy dziadkom. Bywa jednak i tak, że osamotnienie ludzi starszych jest zawinione przez nich samych. Tak się dzieje, gdy są niepojednani z przeszłością, gdy nie cieszą się sobą i własnym istnieniem, gdy rozdrapują dawne rany, gdy okazują się zgryźliwi i złośliwi, gdy wymagają od dzieci czy wnuków, by ci podporządkowali im swoje życie i postępowali pod ich dyktando. Taką postawą skutecznie zniechęcają swoich bliskich do odwiedzin czy choćby do rozmowy telefonicznej. Nikt dojrzały nie szuka przecież kontaktu z kimś, kto jest egocentryczny, agresywny czy skupiony wyłącznie na własnych potrzebach i przeżyciach.

Reklama

Błogosławiony dar czasu

Upływ czasu nie musi oznaczać, że ktoś traci radość życia czy że jest skazany na osamotnienie. Nie musi wiązać się z popadaniem w coraz większy smutek. Przeciwnie – spotykam takie osoby w zaawansowanym wieku, które z roku na rok stają się coraz bardziej pogodne i które w najmniejszym nawet stopniu nie zazdroszczą innym ludziom ich młodości, zdrowia czy rozwoju. Przemijanie pogodnie akceptują ci, którzy tu i teraz postępują w sposób godny człowieka, czyli opierają się na miłości, prawdzie i odpowiedzialności. Nie patrzą z przerażeniem na to, co przed nimi, ani też nie pragną cofnąć się do żadnej z wcześniejszych faz życia. Czują się ze sobą dobrze w teraźniejszości. Nie przeszkadzają im zmarszczki ani inne oznaki starości. Nie pragną powrotu do przeszłości. Nie przytłaczają samych siebie ani swoich bliskich niespokojnymi myślami na temat tego, jak będzie wyglądała ich przyszłość. Wiedzą, że najmądrzejsze, co mogą uczynić, to w taki sposób wykorzystywać dar czasu, by tu i teraz cieszyć się z własnego istnienia i kierować się Dekalogiem w teraźniejszości.

Najbliższe spotkanie

Ludzie starsi, którzy w dojrzały, a przez to pogodny sposób przeżywają swoją teraźniejszość i przeszłość, nie mówią: „Gdybym to ja mógł cofnąć czas i jeszcze raz przeżyć dzieciństwo czy młodość, to postąpiłbym zupełnie inaczej i w inny sposób ułożyłbym sobie dorosłe życie”. Wiedzą, że do przeszłości nie da się wrócić. Nie można jej także zmienić. Można natomiast wyciągać z niej wnioski po to, by nie powtarzać popełnionych wtedy błędów. Dojrzali starsi ludzie wiedzą, że upływ czasu to szansa na rozwój. Cieszą się z tego, że wchodzenie w starość umożliwia wypływanie na głębię refleksji o sensie życia. To szansa na ciszę, w której jeszcze bardziej można zbliżyć się do Boga i poczuć wdzięczność za dar życia od Niego otrzymany. Na miłość nigdy nie jest za późno, dlatego dojrzałe starzenie się to wzrastanie w coraz bardziej bezinteresownej oraz mądrej miłości do bliskich i do innych ludzi.

Dźwigać, nie obciążać

Każdy człowiek w starszym wieku – lecz to chyba nawet nie jest kwestia wieku – potrzebuje uwagi ze strony najbliższych, a jeśli ich nie ma, to ze strony dalszej rodziny czy sąsiadów. Nie musi to jednak oznaczać chęci bycia w centrum uwagi czy przesadnego skupiania się na samym sobie. Im bardziej jestem dojrzały, tym mniej chcę obciążać sobą, a tym bardziej pragnę być darem i wsparciem dla innych ludzi, zwłaszcza dla tych, których kocham najbardziej. Chcę być im potrzebny. Chcę służyć swoim doświadczeniem. Chcę pomagać pogodą ducha. Pragnę w taki sposób być obecny w życiu bliskich, by im pomagać w trafnym odróżnianiu dobra od zła oraz w dystansowaniu się od rzeczy drugorzędnych.

Mądrość w teraźniejszości

Dla kogoś, kto nie kocha, śmierć przychodzi zawsze zbyt wcześnie. Dojrzałe starzenie się to odkrycie, że sensem życia w doczesności i miarą spełnienia nie jest osiągnięcie podeszłego wieku, lecz intensywność przyjmowanej i okazywanej miłości. Największe szanse na szczęśliwy Nowy Rok mają ci, którzy w błogosławiony sposób wykorzystali rok poprzedni, czyli ci, którzy – jak podkreśla ks. Marek Dziewiecki – każdego dnia kochali bardziej i z coraz większą wdzięcznością przyjmowali miłość od Boga i ludzi.

Nie jesteśmy w stanie zmienić przeszłości. Możemy jednak traktować ją jak nauczycielkę życia i wyciągać z niej wnioski. Nie jesteśmy w stanie przewidzieć przyszłości. Możemy natomiast wyznaczać sobie rozsądne zadania, cele i aspiracje. Teraźniejszość to jedyny wycinek przemijania, na który mamy bezpośredni wpływ i za który jesteśmy odpowiedzialni. Tej prawdy uczą nas ci ludzie w podeszłym wieku, którzy wytrwale troszczą się o swój rozwój duchowy, religijny i społeczny, którzy dbają o zdrowie i dobrą kondycję, oglądają dobre filmy, czytają wartościowe książki, którzy wstają codziennie z poczuciem głębokiej wdzięczności, a nie głębokiego „doła”. Tacy ludzie nie traktują starości jak czekania na śmierć, lecz jak kolejny stopień na drodze do wieczności, która, gdy już przyjdzie, uczyni zadość wszelkim troskom, rozpaczom, niespełnieniom i tęsknotom. W każdym wieku najlepszą drogą do szczęścia jest świadome, a co za tym idzie – pełne wewnętrznego pokoju wykorzystywanie daru upływającego czasu.

* * *

Agnieszka Porzezińska
Dziennikarka, scenarzystka, w TVP ABC prowadzi program „Moda na rodzinę”

Tagi:
starość

O. Leon Knabit: jak człowiek zaczyna człapać i kurczy się to zaczyna się starzeć

2018-01-18 10:32

led / Kraków (KAI)

Na temat starości oraz tego jak wiara i relacja z Bogiem pomaga człowiekowi nie być osamotnionym, mówił w środę wieczorem o. Leon Knabit, znany benedyktyn z Tyńca podczas spotkania „Rozmowy o człowieku”, które odbyło się w Krakowie. - Na pewno jak człowiek zaczyna człapać i kurczy się to można stwierdzić, że zaczyna się starzeć – żartował mnich.

Robert Krawczyk/Wyd. Benedyktynów – Tyniec
O. Leon Knabit OSB

Rozmowy o człowieku to cykl spotkań z uczonymi, filozofami, lekarzami i artystami, poświęconych różnym wymiarom ludzkiego doświadczenia – religijności, moralności, twórczości i kreatywności, chorobom, cierpieniu – podejmowanym z perspektywy współczesnej psychologii i psychiatrii.

W spotkaniu dotyczącym starości uczestniczył o. Leon Knabit, znany rekolekcjonista i kaznodzieja z opactwa benedyktynów w Tyńcu. Mnich szczególnie ceniony jest za radość życia, otwartość i przyjaźń oraz poczucie humoru. Swoimi poglądami na temat starości podzielił się także prof. Tomasz Grodzicki, lekarz internista i geriatra, prorektor Uniwersytetu Jagiellońskiego ds. Collegium Medicum oraz prof. Dominika Dudek, psychiatra.

Uczestnicy spotkania rozmawiali o fizycznych, intelektualnych i duchownych wyzwaniach związanych ze starzeniem się oraz o tym, czy w starości można znaleźć szczęście. - Starość to ważny temat, ponieważ dotyczy tak naprawdę każdego z nas. Co z nim zrobić od strony medycyny, ale także duchowości, człowieczeństwa, aby ta jesień życia była złota i pogodna. Jak definiować starość i kiedy ona się zaczyna? - pytała prof. Dudek.

Zdaniem prof. Grodzkiego jest na ten temat bardzo wiele teorii. - Najczęściej funkcjonuje taka, że przekraczamy pewne maksimum swoich możliwości. To dzieje się w różnym wieku, chodzi o możliwości życia społecznego, psychologicznego, czy też pod względem sprawności fizycznej. Starzejemy się właśnie w tych trzech wymiarach. Nie da się określić jednego momentu. Z punktu widzenia badań naukowych wynika, że potrzebujemy jakieś granicy – wyjaśnił profesor.

Z kolei o. Leon Knabit powiedział, że starość to stan ducha. Jego zdaniem starym na pewno nie może czuć się ktoś, kto ma jeszcze coś do zrobienia. - Na pewno jak człowiek zaczyna człapać i kurczy się to można stwierdzić, że zaczyna się starzeć – żartował benedyktyn. Opowiadał też, że jedna z sióstr zakonnych powiedziała mu „życie jest takie piękne, ale szkoda, że takie krótkie”, a było to kiedy świętowała swoje 109 urodziny.

Prof. Dominika Dudek zwróciła uwagę na to, że jest takie powiedzenie, że „starość się Panu Bogu nie udała”. Według niej starość często bywa tematem tabu, człowiek ma być zawsze sprawny i młody. Odnosząc się do tego o. Knabit odpowiedział, że można powiedzieć, że starość nie udała się Panu Bogu wtedy, gdy nie udała się ludziom. - Jeśli ludzie dookoła zauważają starszego, niepełnosprawnego fizycznie czy psychicznie, wykazują zainteresowanie i oferują pomoc, to on sam nigdy nie będzie uważał się za nieudacznika – powiedział mnich.

- Jeśli ktoś nie kocha życia i otoczenia to starzeje się szybciej. Jeśli ktoś jest szczęśliwy, ma wszystko co potrzebuje, ale nie chodzi o to, żeby chodził z zadartym nosem, po prostu ma wszystko poukładane to też patrzy inaczej na innych – kocha bliźniego jak siebie samego – podkreślił o. Knabit.

Zdaniem prof. Dudek, jeśli ktoś jest otoczony ludźmi, tryska humorem i jest aktywnym, to i tak nieraz przychodzą dolegliwości, które często przeszkadzają w tym, aby zachować pogodę ducha. - Właściwie w każdym wieku są jakieś problemy i różne trudne przeżycia. Na to nie ma jednego lekarstwa i wiele zależy od osobowości, niezależnie od wieku. Nie ma też wzoru i jednej recepty dla wszystkich – zaznaczył prof. Grodzicki.

Uczestnicy spotkania wyjaśniali także, że czymś innym jest samotność, a czym innym osamotnienie. Wiele osób starzejąc się ma stany depresyjne w reakcji na samotność dlatego tak ważne jest otoczenie. -Samotność sama nie jest taka zła, ale osamotnienie to stan, który spotyka ludzi, którzy kiedyś np. mieli rodzinę, ale najbliżsi zmarli. Jeśli życie się udało to człowiek jest z siebie zadowolony – mówił o. Knabit.

Zwrócił też uwagę na to jak ważne jest wspomaganie wiedzy wiarą. - Wiara ukazuje wartości, które wspomagają wiedzę. To są dwa skrzydła, które się wspierają. Tam gdzie nauka już nie pomaga, konieczna jest wiara. Im mocniej wierzy się Panu Bogu, tym łatwiej wszystko przychodzi – podkreślił benedyktyn.

O. Knabit wyznał też, że mimo iż tak długo jest w klasztorze to nie jest ideałem. - Gdybym nim był, pewnie bym już umarł, a tak to Pan Bóg myśli, że coś jeszcze ze mnie wydusi – żartował.

Organizatorami comiesięcznych spotkań są księgarnio-kawiarnia "De Revolutionibus" oraz Centrum Kopernika Badań Interdyscyplinarnych – wspólna jednostka Uniwersytetu Jagiellońskiego i Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II, powołana w 2008 roku z inicjatywy ks. prof. Michała Hellera.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jak chronić dane osobowe, gdy zacznie obowiązywać RODO? - kościelny poradnik

2018-05-24 11:17

Łukasz Kasper / Warszawa (KAI)

Kościelnym administratorem danych osobowych jest np. parafia, diecezja, prowincja zakonna lub dom zakonny. Proboszcz nie ma obowiązku usunięcia danych z ksiąg parafialnych. Prawo do żądania usunięcia danych nie przysługuje w przypadku, gdy dane dotyczą udzielonych sakramentów - te i inne kwestie wyjaśnia omówienie specjalnego dekretu Episkopatu Polski, opracowanego na potrzeby dostosowania kościelnych przepisów do unijnego rozporządzenia RODO, które zacznie obowiązywać 25 maja.

annazuc/pixaby.com

Kościelne jednostki prawne, czyli m.in. kurie diecezjalne, prowincje i domy zakonne otrzymały omówienie dekretu Episkopatu Polski na temat zmian w przepisach ochrony danych osobowych, jakie nastąpią 25 maja wraz z początkiem obowiązywania unijnego rozporządzenia RODO. Ma to im pomóc w zrozumieniu tych zmian m.in. na poziomie parafialnym, w kontaktach z wiernymi, ale także niekatolikami.

W piątek 25 maja zacznie obowiązywać rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) z 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych.

Do tego czasu państwa unijne mają obowiązek dostosować swoje wewnętrzne prawo w zakresie przetwarzania danych osobowych do tegoż dokumentu. Obowiązek ten spoczywa także na Kościołach i związkach wyznaniowych, przy poszanowaniu wszelkiej ich autonomii. Jeśli Kościoły nie stworzyłyby własnego urzędu, to ich zadania przetwarzania danych osobowych przejmie organ państwowy.

Kościół katolicki w Polsce ogłosił 30 kwietnia specjalny dekret ws. ochrony osób fizycznych w związku z kościelnym przetwarzaniem danych osobowych. Dzięki temu dokumentowi nastąpiło ujednolicenie zasad stosowania przepisów, które istnieją w Kościele przynajmniej od kilkudziesięciu lat, a dotyczą ochrony danych osobowych.

Jak w praktyce będą realizowane nowe unijne przepisy w odniesieniu do kościelnego przetwarzania danych osobowych i których instytucji kościelnych konkretnie będą te przepisy dotyczyły?

Wyjaśnienia w formie pytań i prostych odpowiedzi zaprezentowano na szkoleniu dla kanclerzy kurii, oficjałów sądów biskupich i inspektorów ochrony danych, które odbyło się niedawno w Sekretariacie Episkopatu Polski w Warszawie*.

Te swoiste FAQ (Frequently Asked Questions - często zadawane pytania) lepiej tłumaczą, co się zmieni i kogo ewentualne zmiany obejmą. Oprócz kurii zostały one rozesłane m.in. do prowincji i domów zakonnych oraz instytutów życia konsekrowanego z prośbą o dokładne zapoznanie się i skorzystanie z nich w przygotowaniach do wejścia w życie nowych przepisów.

Przetwarzanie danych - co to jest?

Przede wszystkim należałoby wyjaśnić, że na przetwarzanie danych osobowych składa się szereg różnych czynności. Jest to m.in. zbieranie, porządkowanie, przechowywanie, modyfikowanie, pobieranie, przeglądanie, ujawnianie poprzez przesłanie, rozpowszechnianie lub innego rodzaju udostępnianie, dopasowywanie lub łączenie, ograniczanie, usuwanie lub niszczenie tychże danych.

W działalności Kościoła zbiorem danych są zwłaszcza księgi parafialne zawierające rejestr ochrzczonych, bierzmowanych, Pierwszej Komunii świętej, zawartych małżeństw czy zgonów. Takim zbiorem danych jest też rejestr parafian, alumnów seminariów duchownych, nowicjuszy i członków instytutów życia konsekrowanego i stowarzyszeń życia apostolskiego.

W rozumieniu dekretu KEP zbiorem danych nie jest jednak np. zwykły spis kontaktów telefonicznych czy w postaci adresów poczty elektronicznej w pamięci telefonu lub na koncie pocztowym.

Kto jest administratorem danych?

Administratorem danych w działalności Kościoła jest, z zachowaniem odpowiednich norm Kodeksu Prawa Kanonicznego oraz statutów wewnętrznych, np. parafia, diecezja, prowincja zakonna lub dom zakonny.

W dekrecie wspomina się też o szczególnych kategoriach danych, tzw. danych wrażliwych. Chodzi o dane ujawniające pochodzenie rasowe lub etniczne, poglądy polityczne, przekonania religijne lub światopoglądowe, przynależność do związków zawodowych oraz dane genetyczne, dane biometryczne oraz dane dotyczące zdrowia lub seksualności osoby fizycznej.

Których instytucji kościelnych dotyczą przepisy dekretu Episkopatu Polski? Obejmują one tzw. kościelne publiczne osoby prawne, które organizują i prowadzą działalność wynikającą z misji Kościoła, czyli zwłaszcza diecezje (a w nich przede wszystkim kurie i sądy kościelne), parafie (a w nich np. bractwa i grupy duszpasterskie), prowincje i domy zakonne, seminaria duchowne oraz publiczne stowarzyszenia wiernych.

Natomiast instytucje kościelne prowadzące działalność m.in. o charakterze edukacyjnym (np. szkoły, biblioteki), opiekuńczym czy leczniczym (np. hospicja) stosują się w tym zakresie do przepisów prawa powszechnie obowiązującego w danym obszarze działalności.

Prawa wiernego

Pytaniem bodaj najczęściej trapiącym wiernych może być to, czy jest konieczna zgoda osób korzystających z posług religijnych, duszpasterskich, charytatywnych, administracyjnych i sądowych na gromadzenie i przetwarzanie ich danych osobowych koniecznych do wypełniania tych posług?

Zgoda taka nie jest wymagana, gdy gromadzenie i przetwarzanie danych wynika z przepisów prawa kanonicznego. Każda osoba, także niekatolik, zwracając się do Kościoła w każdej sprawie będącej w jego kompetencjach, winna wiedzieć, że jej dane będą przetwarzane zgodnie z obowiązującym prawem kanonicznym. Zgoda jest natomiast konieczna, gdy dane mają być przetwarzane w innym celu niż wyżej wskazane.

Obowiązki proboszcza

Osobą odpowiedzialną za gromadzenie i przetwarzanie danych w parafii jest proboszcz. To na nim spoczywa obowiązek czuwania nad prawidłowym zachowaniem odpowiednich przepisów prawa kanonicznego oraz koordynacji działalności ewentualnych współpracowników. W innych instytucjach kościelnych osobą odpowiedzialną jest przełożony danej instytucji.

Nie ma obowiązku powoływania inspektora ochrony danych w każdej parafii i w każdej innej kościelnej osobie prawnej. Wystarczy, że inspektor będzie powołany np. w diecezji dla wszystkich podległych podmiotów, albo dla całej prowincji zakonnej czy nawet kilku zgromadzeń.

Proboszcz ma w szczególności dbać o zachowanie standardów przetwarzania danych, a w szczególności dbać o ich staranne gromadzenie, zabezpieczenie i przetwarzanie. Powinien unikać gromadzenia danych, które nie są wymagane przez przepisy prawa kanonicznego i praktykę duszpasterską.

Proboszcz powinien też - niezwłocznie - uaktualniać dane na zgodny z prawem wniosek osoby zainteresowanej. W odniesieniu do danych zawartych w parafialnych księgach metrykalnych może jednak dokonywać zmian wyłącznie za zgodą biskupa miejsca.

Proboszcz musi dbać o takie przechowywanie i przetwarzane danych, aby zapewnić im odpowiednie bezpieczeństwo, w tym ochronę przed niedozwolonym przetwarzaniem, przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem.

Do jego obowiązków należy zwłaszcza dbanie o to, by wszystkie księgi metrykalne i inne zbiory danych były przechowywane w pomieszczeniu zamkniętym i zabezpieczonym przed wejściem osób nieuprawnionych. Pomieszczenie to musi być wyposażone w odpowiednie drzwi, zamek i zabezpieczenie okien. Ważne jest ponadto właściwe zabezpieczenie systemów informatycznych, w których znajdują się zbiory danych.

Proboszcz może udzielać upoważnienia na dostęp do danych innym osobom i je odwoływać. Powinien nadzorować ów dostęp przez upoważnione przez niego osoby, w tym przez innych duszpasterzy i pracowników parafii, a w szczególności czuwać, by osoby przez niego nieupoważnione nie miały dostępu do zbiorów.

Gdyby stwierdził, że dostęp do takich danych uzyskały osoby nieupoważnione, proboszcz powinien jak najszybciej (a najpóźniej 72 godziny po wykryciu nieprawidłowości) poinformować o tym zdarzeniu Kościelnego Inspektora Ochrony Danych oraz właściwe władze kościelne, chyba że jest mało prawdopodobne, by zdarzenie skutkowało naruszeniem praw lub wolności osób fizycznych.

Państwowe organy ścigania winny być poinformowane o naruszeniu, jeżeli skutkiem była utrata lub zniszczenie rejestrów, akt, dokumentów urzędowych, indeksów i katalogów zawierających dane osobowe i jeżeli zachodzi podejrzenie popełnienia przestępstwa.

Rejestrowanie przetwarzania danych

Na czym polega prowadzenie rejestru czynności przetwarzania danych osobowych? Czy konieczne jest rejestrowanie w nim każdego pojedynczego zdarzenia, np. wydania zaświadczenia lub odpisu aktu? To nie jest konieczne, gdyż prowadzenie rejestru polega na spisaniu jedynie kategorii czynności, które są wykonywane z wykorzystaniem danych. Wydanie np. odpisu aktu czy zaświadczenia wystarczy odnotować zgodnie z przepisami prawa kanonicznego lub w zwyczajowo przyjęty sposób.

Proboszcz nie musi osobiście dokonywać wpisów, może zlecić tę pracę innej osobie (duchownej, np. wikariuszowi, lub świeckiej, np. pracownikowi biura parafialnego), ale pod warunkiem zobowiązania jej do zachowania tajemnicy. Upoważnienie może być dokonane w formie ustnej lub pisemnej, ale powinna być prowadzona ewidencja osób upoważnionych do przetwarzania danych.

Analogiczne obowiązki spoczywają na osobach odpowiedzialnych za przetwarzanie danych w innych niż parafia instytucjach kościelnych, których dotyczy dekret Episkopatu Polski.

Jak chronić dane?

Jakie dane są szczególnie chronione i przez jak długi czas? Dane dotyczące chrztów - do 100 lat wstecz; małżeństw - do 60 lat wstecz; zgonów – do 50 lat wstecz. Obejmuje to także inne dane konieczne do bieżącej pracy (np. księga intencji mszalnych, kartoteka parafialna, raptularze, rejestry osób, wykazy członków grup duszpasterskich i rad parafialnych, wykazy darczyńców i osób korzystających z pomocy charytatywnej).

Pomieszczenie, w którym przechowuje się dane, powinno być wyposażone w system zamknięcia, który gwarantuje wystarczającą ochronę przed kradzieżą i włamaniem. Klucze do pomieszczeń muszą być starannie przechowywane przez proboszcza lub osobę przez niego upoważnioną. Staranność powinna być dochowana także przy autoryzacji dostępu udzielanego osobom postronnym.

Księgi parafialne, kartoteki oraz inne zbiory i dokumenty zawierające dane, winny być przechowywane w metalowej szafie umocowanej do podłoża lub ściany, zamykanej na zamek, który gwarantuje wystarczającą ochronę przed kradzieżą i włamaniem.

Księgi oraz inne zbiory i dokumenty, mogą pozostawać poza szafą, w której są przechowywane (np. na biurku) wyłącznie na czas dokonywania odpowiednich czynności. W żadnym przypadku nie wolno pozostawiać ich niezabezpieczonych poza godzinami pracy biura parafialnego, zwłaszcza w godzinach nocnych.

Ponadto należy zorganizować wydawanie wypisów z ksiąg parafialnych w taki sposób, aby osoby znajdujące się w pomieszczeniu nie miały możliwości wglądu w dane innych osób (np. sąsiednie akty chrztu, małżeństwa itp.).

Jakie dane można gromadzić i przetwarzać?

W Kościele przetwarzane są dane osobowe, w tym te wrażliwe, osób ochrzczonych w Kościele katolickim i tych, którzy po chrzcie zostali do niego przyjęci (członków Kościoła), łącznie z tymi, którzy złożyli formalne oświadczenie woli o wystąpieniu z Kościoła katolickiego zgodnie z jego wewnętrznymi przepisami („byłych członków Kościoła”) oraz osób niebędących katolikami, a utrzymujących z nim stałe kontakty w konkretnych sytuacjach (chodzi np. o osoby korzystające z pomocy charytatywnej, czy też narzeczonych i małżonków niebędących katolikami).

Dane osobowe mogą być ujawniane wyłącznie w instytucjonalnych relacjach wewnątrzkościelnych. Dane te nie mogą być przekazywane poza Kościół bez zgody osób, których dane dotyczą, z wyjątkiem zgodnego z prawem żądania ze strony organów publicznych. O innych przypadkach mówi szczegółowo art. 7 dekretu KEP.

Poniżej zamieszczamy odpowiedzi na kilka konkretnych pytań, jakie mogą się pojawić w związku ze zmianami w przepisach kościelnej ochrony danych osobowych.

1. Komu wolno wydać świadectwo chrztu lub kopię aktu chrztu?

- Świadectwo chrztu i kopia aktu chrztu mogą zostać wydane wyłącznie osobom, których akt dotyczy, jeżeli są pełnoletnie, oraz, w przypadku aktu osób małoletnich, ich rodzicom lub prawnym opiekunom.

- Inne osoby mogą je otrzymać wyłącznie na podstawie pełnomocnictwa udzielonego przez wyżej wymienione osoby.

- Kopia aktu chrztu i świadectwo chrztu mogą również zostać przesłane do parafii zamieszkania osoby wnioskującej o wydanie dokumentu i tam mogą zostać odebrane, po zweryfikowaniu tożsamości i uprawnień osoby odbierającej (np. pełnomocnictwa).

- Kopia aktu chrztu może zostać wykonana wyłącznie przez proboszcza lub osoby przez niego upoważnione, dowolną techniką, z zastrzeżeniem, aby akty sąsiednie zostały przesłonięte.

2. Czy takie same zasady obowiązują przy wydawaniu innych świadectw, kopii aktów i zaświadczeń?

- Tak, takie same zasady obowiązują przy wydawaniu świadectwa i kopii aktu małżeństwa i innych zaświadczeń (np. zaświadczeń dla chrzestnych, opinii o religijności itp.).

- Świadectwa i kopie aktów chrztu i małżeństwa osób zmarłych oraz świadectwo i kopia aktu zgonu mogą także być wydawane krewnym, spadkobiercom lub innym osobom, które wykażą interes prawny.

3. Czy za wydanie świadectw i kopii aktów wolno pobierać opłaty?

- Skrócone świadectwo chrztu do Pierwszej Komunii św. i bierzmowania wydawane są nieodpłatnie, co nie wyklucza złożenia dobrowolnej ofiary.

- Koszty związane ze sporządzeniem i wydaniem kopii i świadectwa chrztu (w innym celu niż wspomniany wyżej), małżeństwa lub zgonu ponosi osoba wnioskująca o ich wydanie.

4. Czy wolno udostępnić księgi parafialne do celów badań naukowych lub genealogicznych?

- Przeglądanie i badanie ksiąg ochrzczonych w celach naukowych lub genealogicznych wymaga odrębnego zezwolenia proboszcza lub ordynariusza miejsca.

- Nie mogą zostać udostępnione do tych badań księgi zawierające dane dotyczące zdarzeń, które miały miejsce w czasie chronionym (czyli chrztów - mniej niż 100 lat, małżeństw mniej niż 60 lat i zgonów - mniej niż 50 lat).

5. Czy wolno przechowywać i przetwarzać dane w formie elektronicznej?

- Wolno przechowywać i przetwarzać dane w formie elektronicznej, z zastrzeżeniem pełnej ochrony tych danych.

- Przy zachowaniu szczególnej staranności dane wolno przekazywać uprawnionym pod-miotom także drogą elektroniczną.

- Komputer, na którym przechowywane są dane osobowe, z zasady nie powinien służyć do celów prywatnych i nie może być udostępniany osobom postronnym. Dostęp do niego mogą mieć wyłącznie osoby upoważnione. Zainstalowane jest na nim legalne oprogramowanie chronione odrębnym hasłem.

6. Jakie dane wolno upubliczniać w ogłoszeniach parafialnych, na tablicach ogłoszeń, zamieszczać w gazetkach parafialnych i na stronach internetowych parafii?

- Wolno zamieszczać te informacje, które wynikają z obowiązku kanonicznego, np. zapowiedzi przedślubne w postaci imion, nazwisk i parafii zamieszkania narzeczonych, sądowe wezwanie edyktalne w celu ustalenia miejsca przebywania osoby, która jest stroną w procesie kanonicznym.

- Wolno zamieszczać informacje, które, zgodnie z miejscowym zwyczajem są podawane do publicznej wiadomości, jak np. wykaz intencji mszalnych, informacje o osobach ochrzczonych, osobach, które zawarły kanoniczny związek małżeński, osobach zmarłych, darczyńcach na rzecz parafii, z tym że osoby te lub ich przedstawiciele ustawowi mogą zastrzec prawo do niepublikowania tychże danych.

- Wolno zamieszczać informacje zawierające dane dotyczące udziału osób w zdarzeniach o charakterze publicznym, np. uczestników uroczystości kościelnych.

7. Czy wolno na stronie internetowej zamieszczać fotografie osób?

- Wolno zamieszczać fotografie, które stanowią relację ze zdarzenia o charakterze publicznym oraz fotografie osób sprawujących funkcje publiczne.

- Wizerunki (i inne dane) osób prywatnych mogą być publikowane wyłącznie za ich wyraźną zgodą, a w przypadku osób małoletnich za zgodą ich przedstawicieli ustawowych.

8. Czy proboszcz ma obowiązek usunięcia danych z ksiąg parafialnych na żądanie osoby, której te dane dotyczą?

- Proboszcz nie ma obowiązku ani możliwości usunięcia danych z ksiąg parafialnych.

- Prawo do żądania usunięcia danych nie przysługuje w przypadku, gdy dane dotyczą udzielonych sakramentów bądź w inny sposób odnoszą się do kanonicznego statusu osoby.

- Jeżeli tego typu wniosek zostanie złożony, to powinien zostać odnotowany w zbiorze i zobowiązuje proboszcza do niewykorzystywania danych objętych wnioskiem bez zgody ordynariusza miejsca lub wyższego przełożonego instytutu życia konsekrowanego lub stowarzyszenia życia apostolskiego.

9. Czy i w jakiej formie można zwrócić się do proboszcza o dokonanie zmian w zbiorach danych i jaka jest dalsza procedura?

- Wniosek o dokonanie zmian w parafialnych zbiorach danych może być złożony w dowolnej formie: pisemnej lub ustnej, osobiście lub przez pełnomocnika.

- W przypadku wniosku dotyczącego zmian w księgach ochrzczonych, małżeństw lub zgonów, na ich dokonanie proboszcz musi uzyskać pisemną zgodę ordynariusza miejsca.

- W przypadku odmowy dokonania zmiany wnioskodawca może odwołać się do ordynariusza miejsca, a w przypadku odmowy ze strony ordynariusza miejsca do Kościelnego Inspektora Ochrony Danych, a następnie do właściwej dykasterii Stolicy Apostolskiej.

- Proboszcz lub, w zależności od przypadku, ordynariusz miejsca mają obowiązek poinformować wnioskodawcę o procedurze odwoławczej.

10. Czy sąd kościelny może od proboszcza lub od innej instytucji kościelnej (np. innego sądu lub kurii) uzyskać dane (np. dane adresowe, dokumentację dotyczącą zawartego małżeństwa) dotyczące osób uczestniczących w procesie kanonicznym, w tym osób, które nie są i nigdy nie były członkami Kościoła katolickiego?

- Tak, pod warunkiem, że informacje te zostaną przekazane drogą służbową, za pośrednictwem poczty lub osób upoważnionych z parafii bezpośrednio do sądu. Dotyczy to też przekazywania danych z sądu do parafii, kurii, sądów lub innych instytucji kościelnych, w tym za granicą, a w szczególności do trybunałów i innych dykasterii Stolicy Apostolskiej.

- Te same zasady dotyczą także danych osób niebędących katolikami, które zawarły małżeństwo kanoniczne, którego dotyczy proces kanoniczny oraz innych osób, w szczególności świadków uczestniczących w procesie zgodnie z przepisami prawa kanonicznego.

- Podstawę do przetwarzania danych przez sąd kościelny w procesach dotyczących małżeństwa stanowi sam fakt zawarcia małżeństwa kanonicznego lub wola jego zawarcia.

W przypadku wątpliwości co do interpretacji przepisów dekretu Konferencji Episkopatu Polski należy zwrócić się o pomoc do najbliższego inspektora ochrony danych, np. w kurii diecezjalnej.

*Na podstawie dokumentu "Praktyczne wyjaśnienia dotyczące stosowania Dekretu ogólnego Konferencji Episkopatu Polski w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych w Kościele katolickim z dnia 13 marca 2018 roku" autorstwa Zespołu Konferencji Episkopatu Polski do spraw opracowania wewnątrzkościelnych regulacji ochrony danych osobowych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Papież zaproszony do Bułgarii

2018-05-25 20:41

pb (KAI/bta.bg/Il sismografo) / Watykan

Premier Bułgarii Bojko Borisow zaprosił papieża do złożenia wizyty w tym kraju. Franciszek przyjął zaproszenie z „widocznym zadowoleniem” - głosi komunikat bułgarskiej agencji BTA. Szaf rządu wyraził nadzieję, że do wizyty będzie mogło dojść w 2019 r.

Grzegorz Gałązka

Wcześniej Ojca Świętego zapraszał do swego kraju prezydent Rosen Plewneliew podczas wizyty w Watykanie w marcu 2016 r.

Borisowowi towarzyszyła liczna delegacja, w skład której weszli: minister kultury, prezes Bułgarskiej Akademii Nauk, rektorzy uniwersytetów dyrektor Filharmonii Sofijskiej, ambasador przy Stolicy Apostolskiej, dwóch metropolitów prawosławnych, a także przedstawiciele Kościoła katolickiego i innych religii.

Okazją do tradycyjnej, dorocznej wizyty bułgarskiej delegacji państwowej w Watykanie była przypadające 24 maja w juliańskim kalendarzu liturgicznym wspomnienie świętych Cyryla i Metodego, apostołów Słowiańszczyzny. Dzień ten jest w Bułgarii Dniem Edukacji, Kultury i Literatury Słowiańskiej. Św. Cyryl spoczywa w w rzymskiej bazylice św. Klemensa.

Z tej samej okazji do Watykanu przybywa delegacja państwowa Macedonii. Dlatego papież przyjął dziś także premiera tego kraju Zorana Zaewa, któremu towarzyszyli ministrowie spraw wewnętrznych i kultury. Rozmawiali oni z Franciszkiem m.in. nt. tradycji tolerancji międzyreligijnej w tej byłej republice Jugosławii, jak również o mającym wkrótce nastąpić otwarciu nuncjatury apostolskiej w Skopje - poinformowała tamtejsza agencja prasowa MIA.

Obaj premierzy odbyli także spotkania z sekretarzem stanu Stolicy Apostolskiej kard. Pietro Parolinem.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem