Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

Mekka zespołów muzyki dawnej

2017-02-01 13:32

Kamil Krasowski
Edycja zielonogórsko-gorzowska 6/2017, str. 4-5

Parafia katedralna w Pelplinie

40 km na wschód od Gorzowa znajduje się Drezdenko – miejscowość leżąca nad Notecią, na pograniczu Pojezierza Wielkopolskiego i Pojezierza Pomorskiego, słynąca nie tylko z zabytków architektury świeckiej i sakralnej, ale także z powodzeniem działających kilku zespołów muzyki dawnej

Działalność zespołów związana jest z osobą mieszkającego w pobliskim Bierzwniku Adama Deneki. Jednym z prowadzonych przez niego zespołów jest Zespół Muzyki Dawnej Flauti Incantati, działający przy Zespole Szkół im. Henryka Sienkiewicza w Drezdenku.

Punkt wyjścia

Adam Deneka jest nauczycielem muzyki, mieszkającym w położonym 30 km od Drezdenka, już w województwie zachodniopomorskim, Bierzwniku. Pracuje w Gimnazjum nr 1 w Drezdenku, gdzie prowadzi dwa zespoły – Flauto Dolce i All Antico, ale także we wspomnianym Zespole Szkół im. Henryka Sienkiewicza, gdzie stworzył i od kilku lat prowadzi Zespół Muzyki Dawnej Flauti Incantati. Początkowo w zespole grało 7 osób, jednak obecnie grupa liczy 4 dzieci w przedziale wiekowym od VI klasy szkoły podstawowej do I klasy liceum. Zaplecze zespołu stanowi najmłodsza grupa Piccolo Arte, gdzie występują dzieci od III do VI klasy szkoły podstawowej. – Pierwszym kierunkiem zajęć, jaki obrałem, kiedy zostałem zatrudniony w Zespole Szkół im. Henryka Sienkiewicza, było stworzenie grupy grającej muzykę dawną na kopiach fletów podłużnych: sopranino, sopran, alt, tenor i bas. Drugim kierunkiem natomiast było i jest rozwijanie wokalu – mówi Adam Deneka. – Od wielu lat prowadzę ogólnopolskie warsztaty i festiwale muzyki dawnej, co jest rzadko spotykaną formą aktywności, z którą wiążą się pewne koszty, jeżeli chodzi o chociażby dawne instrumenty i stroje. W Drezdenku sytuacja jest o tyle dobra, że dzieciaki grają na moich instrumentach i występują w moich strojach, które tutaj przywiozłem, dlatego szkoła nie była z tego względu w żaden sposób obciążona. Co więcej, okazało się, że młodzież zainteresowała się tą muzyką; dzieciaki zaczęły grać i występować w organizowanych przeze mnie warsztatach, festiwalach i koncertach. Jeździły trochę po Polsce, biorąc udział w warsztatach muzyki dawnej, m.in. w Drawnie, Kaliszu Pomorskim, Kamieniu Pomorskim i Pelplinie, co było dla nich okazją obycia się z grupą zespołów muzyki dawnej z całej Polski. Taki był początek. Zatrudnienie w szkole było dla mnie punktem wyjścia, bo wówczas miałem możliwość pokazania, jak można ciekawie współpracować z dziećmi i młodzieżą – dodaje opiekun zespołu.

Kwiat lotosu

Zespół wykonuje muzykę ściśle renesansową. – Wykonujemy muzykę wczesnego renesansu, czyli od połowy XV wieku. Niektóre elementy czerpiemy jednak z wczesnego baroku czy muzyki średniowiecza, bo chcę pokazać dzieciom również inne brzmienia. Grając na kopiach instrumentów dawnych, którymi są flety podłużne, bardzo mocno jednak widać, jak ta muzyka jest osadzona w połowie renesansu – opowiada Adam Deneka. – W związku z tym cechują ją tańce, utwory instrumentalne, ale także sakralne, które były integralną częścią tego okresu, jak chociażby pieśń „Czego chcesz od nas, Panie” wybitnego poety epoki Jana Kochanowskiego – dodaje twórca Flauti Incantati. Stroje, w których występują członkowie Flauti Incantati, są typowo renesansowe, uszyte według historii ubioru. – Preferujemy 3 rodzaje strojów: francuskie, polskie i angielskie. Jeżeli chodzi o dziewczęta, to są to stroje w stylu francuskim – suknie cięte z przodu, z białą albo złotą halką. Kolejny rodzaj, polski, pochodzi z czasów Anny Jagiellonki i są to suknie pełne. Oczywiście musi to być aksamit, zdobienie perłowe, z często wyszywanymi kwiatami lotosu, które były charakterystyczne dla epoki renesansu. Jeden z chłopców gra z kolei w stroju w stylu Henryka VIII, co odpowiada trzeciemu stylowi – angielskiemu.

Reklama

Muzyka i śpiew

Flauti Incantati gra przede wszystkim na fletach i instrumentach perkusyjnych, takich jak bębny i tamburyny. – To jest bardzo charakterystyczne dla renesansu, że w zespołach kameralnych można było stosować bęben, trójkąt i tamburyn, natomiast każde wstawienie innego instrumentu, nawet kołatki, jest już niedobre – mówi Deneka. Flety, które układają się tak jak ludzkie głosy, czyli sopranino, sopran, alt, tenor, bas, dodatkowo urozmaicają muzykę. Podobnie jak śpiew, który wzbogaca brzmienie utworu i który dodaje się po to, żeby dzieciaki czuły, że muzyka to jedno, a jej zaśpiewanie stanowi drugą stronę medalu. – To się bardzo fajnie sprawdza szczególnie podczas koncertów w kościołach. Tak jest w przypadku utworu pt. „Czego chcesz od nas, Panie”, który ma przepiękny tekst. Są 4 zwrotki, z których każda ma swoją wymowę. Najczęściej wybieramy te, które chcemy, żeby najbardziej dotarły do ludzi, i przeplatamy je muzyką. To się bardzo ładnie komponuje, dlatego też od pewnego czasu do zespołu instrumentalnego dostawiamy wokal, a tak się składa, że te dzieciaki, które grają we Flauti Incantati i Piccolo Arte, bardzo fajnie śpiewają – opowiada muzyk.

Promocja regionu

Adam Deneka przez 23 lata prowadził w Bierzwniku zespół, który zjeździł całą Europę i dla którego poprzez różne projekty pozyskiwał środki na wyposażenie, które teraz jest przekazywane poszczególnym zespołom, m.in. Flauti Incantati. Czasami część środków na wyjazdy dzieci pokrywa szkoła, część urząd miasta, jednak ogólnie – jak mówi Adam Deneka – brakuje sponsora, który zechciałby wesprzeć tę artystyczno-wychowawczą działalność. – Koncertowanie i związane z tym wyjazdy wymagają pewnych funduszy i jest to główny problem, który mnie nurtuje. Mam świadomość tego, że mogę prosić, a ktoś nie musi dać, jednak podchodzę do tego bardzo zdroworozsądkowo. Natomiast czasami są takie momenty, że dziecko rezygnuje z wyjazdu ze względu na brak finansów i to mnie w tym momencie na pewno w jakiś sposób denerwuje, bo wiem, że jest to zdolne dziecko, a nie jestem w stanie sfinansować mu całości wyjazdu. Także wsparcie finansowe to jest to, czego niestety, ale bardzo nam brakuje – opowiada pasjonat i zaraz dodaje: – Z zespołem z Bierzwnika zjeździłem całą Europę, ale to był czas, kiedy gorzowskie było województwem, wspierały nas urząd wojewódzki i kuratorium. W Europie zwiedziliśmy wszystkie kraje poza Finlandią, Norwegią i Hiszpanią; graliśmy w tych krajach i były na to pieniądze. Dzisiaj ich nie ma. Po festiwalu w Pelplinie zostaliśmy zaproszeni przez europosłankę z Pomorza Annę Fotygę do Parlamentu Europejskiego w Brukseli, gdzie pojechał zespół Flauto Dolce i zespół chóralny Canto Choralis. Nieraz zwracałem się do Urzędu Marszałkowskiego w Zielonej Górze z zapytaniem, czy pomogliby nam w wyjeździe za granicę, i zawsze była to negatywna odpowiedź. Promujemy przecież województwo lubuskie i ono powinno nas wspierać.

Chłopak w rajtuzach

Gra w zespole muzyki dawnej rozwija dzieci i młodzież, zapewniając sceniczne obycie i dodając odwagi do zaprezentowania siebie i swoich umiejętności. Wpływa także na prezentowany przez młodych ludzi sposób bycia. – Dzieci muszą przenieść swój sposób bycia na sposób bycia, który panował w XVI wieku, co wymaga bardzo dużego ograniczenia pewnych rzeczy. Musi być zachowana pewna etykieta, która w ówczesnych czasach była podstawowym elementem, co jak gdyby wprowadza dzieci w dawne realia i czasy. Poza tym młodzi muzycy swoim zachowaniem, koncertowaniem i pokazywaniem tego, co robią, niejako emanują w czasie koncertów na swoich rówieśników. To bardzo fajnie widać, kiedy młody człowiek, który na co dzień chodzi w podartych dżinsach, bo taka moda teraz się pojawiła, ubiera się w dawny strój i musi zachować się inaczej. Miałem w zespole dziewczynę, która chodziła w glanach i ubierała się na czarno, a kiedy założyła dawną suknię, była zupełnie inną dziewczyną; jeździły na koncerty dziewczyny, które na co dzień na uszach miały ciężki metal, a podczas występów grały piękną muzykę. Albo wychodzi na scenę chłopak w rajtuzach i jest to przyjmowane jako coś normalnego. Zauważyłem, że to dużo daje tym dzieciakom, bo dzięki temu czują się dowartościowane, bo inni ich słuchają, nie śmieją się, i to jest najważniejsze. Dla mnie natomiast jest wielką satysfakcją, jak co jakieś czas dzwonią do mnie moi dawni podopieczni, nieraz nawet po wielu latach. W Polsce zespołów muzyki dawnej jest niedużo; na wysokim poziomie jest może kilkanaście, także Drezdenko jest obecnie mekką takich zespołów.

Tagi:
zespół

XX Piknik artystyczny "Święto Śląska"

2018-06-19 09:12

AKW

Zespół Pieśni i Tańca „Śląsk” zaprasza do swojej siedziby w Koszęcinie na jubileuszowy XX Piknik Artystyczny „Święto Śląska”. Przez trzy dni – od 29 czerwca do 1 lipca – Zespół będzie świętował 65. urodziny i zakończenie sezonu artystycznego. Na publiczność czeka bogaty program artystyczny oraz liczne atrakcje towarzyszące, które gwarantują świetną zabawę całym rodzinom.

Archiwum zespołu

29 czerwca – 1 lipca 2018 r.

Pierwszy punktem programu jest trzydniowy Festiwal Tańca, który rozpocznie się w piątek o godz. 18.00. W tym dniu odbędą się otwarte warsztaty jumping fitness, pilates i salsy. O godz. 20.00 wystąpi po raz pierwszy w Koszęcinie największa instytucja artystyczna w Siłach Zbrojnych RP – reprezentacyjny Zespół Artystyczny Wojska Polskiego z programem patriotycznym pt. „Trąbo nasza, wrogom grzmij”. Na widowisko składają się utwory instrumentalne, wokalno-instrumentalne i poetyckie, kompozycje choreograficzne, oryginalne nagrania i cytaty wielkich Polaków. Zabrzmią pieśni patriotyczne i historyczne począwszy od okresu uchwalenia Konstytucji 3 Maja, przez czas II wojny światowej, po najnowsze, odnoszące się do ruchu antykomunistycznego. Muzyczna lekcja historii w wykonaniu Zespołu Reprezentacyjnego Wojska Polskiego znakomicie wpisuje się w obchody 100-lecia odzyskania niepodległości, w które aktywnie włączył się także Zespół „Śląsk”. Od godz. 22:00 kolejne koncerty: organowy Huberta Marona i Luca Muratori oraz kwartetu wokalnego Uniwersytetu im. Jana Długosza w Częstochowie, a następnie nocne zwiedzana pałacu.

W drugim dniu Festiwalu Tańca na dziedzińcu pałacowym odbędą się pokazy Uczniowskiego Klubu Sportowego „Gwiazda” z Olesna oraz otwarte warsztaty jumping fitness i pilates. Popołudniu organizatorzy zaplanowali występ Narodowego Zespołu Pieśni i Tańca Ukrainy „Vieriovka”. Od 18:00 na scenie będą się prezentować: „Gang Marcela”, śląski Kabaret RAK oraz zespół „Blue Cafe”.

Trzeci dzień „Święta Śląska” (1 lipca) organizatorzy proponują rozpocząć od 15-kilometrowego Rajdu Nordic Walking. Następnie w ramach Festiwalu Tańca proponowane są zumba z elementami fitness oraz ćwiczenia na trampolinach. O 16.00 z programem dla dzieci wystąpi bp Antoni Długosz. W wieczornym bloku estradowym wystąpią „Frele” i Kabaret Młodych Panów. XX „Święto Śląska” zakończy koncert gospodarza – Zespołu Pieśni i Tańca „Śląsk”, który swoje 65. urodziny obchodzi właśnie 1 lipca. Chór, balet i orkiestra wystąpią w z programem galowym z okazji tego jubileuszu.

W ciągu trzech dni pikniku artystycznego nie zabraknie licznych atrakcji dodatkowych. Będą to m.in. prezentacja 13. Śląskiej Brygady Obrony Terytorialnej, Straży Granicznej oraz jurajskiej grupy GOPR. Będzie też mobilny punkt poboru krwi, do którego zaproszeni są honorowi krwiodawcy. Dla najmłodszych będą przygotowane m.in. stoisko edukacyjne Zespołu „Śląsk” i wesołe miasteczko. W Alei Rękodzielników będzie można oglądać i kupić regionalne produkty oraz posmakować kuchni śląskiej.

Wstęp na imprezy i koncerty jest wolny. Szczegółowy program na www.zespolslask.pl .

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Kard. Arborelius: w Genewie papież może zrobić to samo, co w Lund

2018-06-18 19:10

vaticannews.va / Sztokholm (KAI)

Wizyta papieża w Światowej Radzie Kościołów w Genewie może mieć takie same skutki, co jego udział w obchodach 500-lecia reformacji w Lund w Szwecji – uważa kard. Anders Arborelius. Jako biskup Sztokholmu był on naocznym świadkiem ekumenicznych wydarzeń w Lund. Natomiast jako były luteranin bardzo dobrze potrafi odczytywać przemiany, jakie zachodzą w jego rodzimej wspólnocie.

wikipedia.org

Jego zdaniem obecność papieża na obchodach jubileuszu protestantyzmu miała charakter profetyczny. Franciszek zaistniał tam jako element jednoczący. To samo może się wydarzyć również w Genewie, tylko na szczeblu multilateralnym – uważa kard. Arborelius.

- Wiem, że wielu protestantów uważa, że Ojciec Święty jest ważny również dla nich – powiedział Radiu Watykańskiemu kard. Arborelius. – Jest on de facto symbolem jedności dla wielu protestantów różnych tradycji. Jego osoba, jego przesłanie okazały się czymś profetycznym również dla nas w Szwecji. Jego wizyta w Lund zbliżyła do siebie chrześcijan różnych wyznań. Czujemy się bardziej zjednoczeni, choć oczywiście nadal pozostają rozbieżności w kwestiach dogmatycznych i etycznych. Tym niemniej wiemy, że jesteśmy braćmi i siostrami. Dialog ekumeniczny okazał się wsparciem dla wszystkich naszych Kościołów, które są obecne w środowisku bardzo zsekularyzowanym. W tym świecie, gdzie tak mało jest ludzi, którzy wierzą w Boga, trzeba się jednoczyć.

Franciszek uda się do Światowej Rady Kościołów w Genewie 21 czerwca.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Łódź: nowy rzecznik archidiecezji łódzkiej

2018-06-19 12:08

az / Łódź (KAI)

Decyzją abp. Grzegorza Rysia od 19 czerwca stanowisko rzecznika prasowego archidiecezji łódzkiej pełnić będzie ks. Paweł Kłys. Od grudnia 2014 roku pełni on funkcję dyrektora biura prasowego Archidiecezji Łódzkiej.

Archiwum Archidiecezji Łódzkiej

- Dziękując księdzu arcybiskupowi za nominację, która mnie przerasta, postaram się wypełnić zadania mi powierzone najlepiej jak potrafię i liczę na wyrozumiałość. Dziękuję za pozytywne przyjęcie mojej osoby przez dziennikarzy, fotooperatorów i operatorów łódzkiego świata mediów, liczę na dobra i owocną współpracę zapewniając, że będąc jednym z was jako ksiądz pamiętam o was w modlitwie. Bardzo proszę o modlitwę także za mnie, bym dobrze wypełnił to powierzone mi dziś zadanie.

Ks. mgr Paweł Kłys ma 35 lat i pochodzi z Łodzi. Jest absolwentem Katolickiego Liceum Ogólnokształcącego oo. Bernardynów im. bł. Anastazego Pankiewicza. Po przyjęciu święceń kapłańskich przez cztery lata pracował jako wikariusz w parafii św. Rafała Kalinowskiego w Łodzi-Wiskitnie, następnie rok w parafii Miłosierdzia Bożego w Bełchatowie oraz w parafii pw. Św. Józefa Oblubieńca NMP w Łodzi.

Studiował Mariologię na Uniwersytecie Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Warszawie oraz ukończył studia podyplomowe z dziennikarstwa w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu. Od czterech lat jest administratorem strony internetowej Archidiecezji Łódzkiej oraz łódzkim korespondentem w Katolickiej Agencji Informacyjnej. Jest pracownikiem katolickiego tygodnika „Idziemy” oraz łódzkiego oddziału TVP. Współpracuje z tygodnikiem katolickim „Niedziela”.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem