Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Deribie Mekanene

W różnorodności do Boga

2017-02-08 10:02

Anna Przewoźnik
Niedziela Ogólnopolska 7/2017, str. 13-15

Łukasz Pietrzak
LUXTORPEDA

Każdy ma swój styl, swoje upodobania muzyczne. Ma też swoją historię. Artyści – muzycy, wokaliści, kompozytorzy. Zainspirowały ich Dekalog, nauczanie św. Jana Pawła II i życie z Chrystusem. Efekt – 10 przykazań, 12 utworów

Dziesięć prostych słów

Od przeszło 3 tys. lat nic się nie zmieniły i nikt ich nie odwołał. Dziesięć prostych, powszechnie znanych i uznawanych zasad. Dziesięć przykazań. Dziś, w czasach kryzysu prawdy, trzeba je szczególnie przypominać.

Dlatego właśnie – po długich przygotowaniach i próbach – wybitni polscy i zagraniczni artyści (z Syrii, USA, Zambii, Nikaragui, Niemiec, Irlandii, Meksyku, Włoch, Ukrainy) stworzyli niezwykły album muzyczny „Decalogue”. Ci, którzy wzięli udział w projekcie, przypominają, że Dekalog wciąż jest źródłem życia i szczęścia. Każdy z artystów przypisał do siebie jedno z przykazań, które najbardziej do niego przemawia. Później nagrał na ten temat własną impresję.

Na płycie – poza 10 odnoszącymi się stricte do Dekalogu – są jeszcze 2 utwory dodatkowe: „Dekalog Prolog” i kończące całość – „Przykazanie Miłości”. „Dekalog Prolog” pochodzi z singla o tym samym tytule, który był zwiastunem i pierwszym elementem opisywanego projektu (pisaliśmy o tym na łamach „Niedzieli Młodych” nr 23/2015 oraz nr 51/2015).

Reklama

Najwyższa jakość

Wystarczy kilka nazwisk: Michał Lorenc, Michael Patrick (Paddy) Kelly, Tony Melendez, Andrzej Lampert, Józef Skrzek, o. Stan Fortuna, Levi Sakala, Piotr Łukaszewski, Dariusz „Maleo” Malejonek, Al Bano Carrisi – i już wiadomo, że mamy do czynienia z dziełem najwyższej jakości. A do kompletu – Orkiestra Polskiej Filharmonii Kameralnej Sopot pod dyrekcją Wojciecha Rajskiego oraz Polski Chór Kameralny pod dyrekcją Jana Łukaszewskiego. Nagrania zostały zrealizowane w studiu muzycznym Sławomira Mroczka Custom34.

Inicjatorami projektu są: kompozytor i producent muzyczny Marcin Pospieszalski oraz Radek Grabowski – przedsiębiorca, producent muzyczny, który zaznacza, że ci artyści to ludzie, którym zależało na tym, by pokazać prawdę Bożego słowa!

Z potrzeby serca

Każdy utwór jest osobną historią, napisaną przez toczące się wokół artysty życie. – Mamy ciekawych muzyków – przekonuje Grabowski. Są więc Adeb Chamoun, z trudnymi doświadczeniami konfliktu zbrojnego w Syrii (10. przykazanie), czy Levi Sakala, z przejmującym obrazem seksualnie wykorzystywanych dziewczyn z Zambii.

12 października 2016 r. producenci i muzycy wręczyli pierwszy egzemplarz albumu „Decalogue” Ojcu Świętemu Franciszkowi.

Dzieło jest przedsięwzięciem podjętym wspólnie z Papieskim Stowarzyszeniem „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. Poza promocją wartości, które niosą ze sobą przykazania, projekt „Dekalog” ma na celu dodatkowo wsparcie konkretnych działań w zakresie pomocy humanitarnej i pastoralnej. Każdy z utworów jest „patronem” jednego z dzieł Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie”. Zakup płyty lub biletów na koncerty promocyjne będzie jednocześnie wsparciem projektów realizowanych w różnych miejscach na świecie, takich jak: zakup żywności dla rodzin w Aleppo i odbudowa domów w Damaszku w Syrii; pomoc dla wykorzystywanych seksualnie dziewcząt w Livingstone w Zambii; budowa studni w Sudanie, i innych projektów pomocowych.

Ks. prof. Waldemar Cisło – dyrektor polskiej sekcji Papieskiego Stowarzyszenia „Pomoc Kościołowi w Potrzebie” zaznacza: – Pamiętamy o tym, że wiara bez uczynków jest martwa. Dzięki lżejszej formie przekazu chcemy trafić do tych wątpiących, do tych stojących na obrzeżu, do tych, którzy się obrazili, do tych, którzy mają może jakiś spór z Panem Bogiem. Chcemy pokazać, że ten Bóg, który jest pięknem, dobrem, chce dotrzeć do człowieka, chce zainspirować go pięknem muzyki. Może przez jeden czy drugi utwór trafi do jakiegoś młodego serca. Idziemy z przesłaniem ostatnich papieży nt. Dekalogu, że godność człowiekowi są w stanie przywrócić tylko te wartości, na których Europa powstawała. Chcemy nieść to przesłanie, że kontynent bez wartości nie jest kontynentem.

Akcji „Dekalog” oddał się również słynny polarnik i podróżnik Marek Kamiński – zarówno w swoim życiu codziennym, jak i w bardzo symbolicznej podróży do źródeł przekazania przez Boga przykazań człowiekowi. 1 marca br. Kamiński rozpocznie 10-dniową wędrówkę po Ziemi Świętej. W geście okazania woli codziennego odnawiania przymierza z Bogiem wniesie on na górę Synaj w Egipcie dwie kamienne tablice z wypisanymi na nich przykazaniami. Następnie każdego dnia dotrze do jednego z biblijnych miejsc, w których Bóg spotykał się z człowiekiem: na Hebron, na Górę Błogosławieństw, na górę Tabor... Wędrowanie Marka ma przypomnieć znaczenie przykazań w ludzkim życiu, konieczność ich przestrzegania, aby na świecie panował pokój. To wołanie o pokój w dzisiejszych czasach przybiera szczególny wymiar na ziemi, po której Marek będzie wędrował. Dodatkowo zostanie wzmocnione modlitwą przed jednym z ołtarzy dzieła „12 Gwiazd” – inicjatywy Communitá Regina della Pace (Stowarzyszenia Królowej Pokoju), która powstała w ramach idei propagowania modlitwy adoracyjnej przed Najświętszym Sakramentem w intencji pokoju w ludzkich sercach i na całym świecie. Ołtarz ten do niedawna był w kaplicy czwartej stacji Drogi Krzyżowej w Jerozolimie. Obecnie „Tryptyk Jerozolimski” – pierwszy z ołtarzy „12 Gwiazd”, realizowanych przez Drapikowski Studio, znajduje się w Grocie Mlecznej w Betlejem.

W podróży wraz z polarnikiem uczestniczyć będą członkowie projektu „Dekalog” – Darek Malejonek oraz Michał Lorenc, a także pomysłodawca projektu Radek Grabowski oraz ks. prof. Waldemar Cisło.

Furtka do Boga

Płyta będzie dostępna w chrześcijańskich księgarniach, dużych sieciach marketowych oraz na stronie internetowej. Jej wydawcą jest Polskie Radio. Artyści i producenci zapowiadają, że wydarzeniu będą towarzyszyć koncerty, pierwsze przewidziane są na połowę bieżącego roku. Każdy z artystów chce podjąć wyzwanie i zrealizować koncert w kraju swojego pochodzenia: Tony Melendez w Nikaragui, Paddy Kelly – w Irlandii, o. Stan Fortuna – w USA.

– Myślę, że ta propozycja jest bardzo interesująca i zróżnicowana stylistycznie. Zawiera przecież elementy muzyki klasycznej, reggae i rockowej. Jest tu tak wiele form przekazu, że każdy słuchacz znajdzie coś dla siebie. Każdy artysta próbuje pokazać swoją furtkę do Boga i zarazić nią innych – mówi Radek Grabowski i dodaje: – Muzycy pokazują przykazania nie jako ograniczenia człowieka, ale raczej jako coś, co daje nam niesamowite możliwości twórcze w przeżywaniu wolności. Bóg w Dekalogu nie stawia ograniczeń – składa nam obietnicę, że kiedy będziemy swoje życie łączyć z Nim, to będzie ono szczęśliwe.

Premiera albumu 24 lutego 2017 do kupienia na: www.decalogue.pl, www.pkwp.org, oraz innych sklepach muzycznych

* * *

Andrzej Lampert

śpiewak operowy scen Polski i świata. Utwór „O Dio Ti cerco” (I przykazanie) – Nie będziesz miał bogów cudzych przede Mną
Mój utwór to piękna kompozycja Michała Lorenca w aranżacji Marcina Pospieszalskiego. Został w nim wykorzystany Psalm 63 – „Boże mój, Boże, szukam Ciebie”, który wykonuję w języku włoskim. W czasach, kiedy przestają obowiązywać zasady i normy, przypomnienie o tym, na czym opiera się nasza cywilizacja, z czego czerpaliśmy i czerpiemy przez wieki, jest dla nas doskonałym zadaniem. Głoszenie tej nowiny na nowo. Muzyka jest uniwersalnym łącznikiem, nośnikiem, który prawdopodobnie dotrze do większej liczby serc i mam nadzieję, że je poruszy.

* * *

Paddy Kelly

Członek dawnej grupy The Kelly Family. Utwór „Holy” (II przykazanie) – Nie będziesz brał imienia Pana, Boga swego, nadaremnie

Moje doświadczenie pokazało, że jeśli powierzamy wszystko Bogu, On nam oddaje dużo więcej. Bo to jest jak z Abrahamem. Kiedy poświęcasz to, co jest dla ciebie najważniejsze, to nawiązuje się relacja między tobą a Panem Bogiem. I Bóg jest dla mnie wszystkim.

Kiedy zostałem zaproszony do tego projektu muzycznego przez Radka Grabowskiego, miałem już do niego piosenkę. Tekst pochodzi z Ewangelii według św. Łukasza – Magnificat. W Ewangelii Maryja mówi: „Święte jest Jego imię”. Ona chwaliła i wielbiła imię Boga, co ukazało mi wielki sens. Bo bardziej myślimy o zakazach: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, ale rzadko zastanawiamy się nad imieniem Pana Boga. Powinniśmy pytać samych siebie, jak często rozmawiamy z Bogiem – czy tak często jak z ludźmi, gdy wysyłamy do siebie sms-y?

* * *

Dariusz „Maleo” Malejonek

Utwór „In my father’s house” (IX przykazanie) – Nie pożądaj żony bliźniego swego

To jeden z podstawowych fundamentów dla wszystkich ludzi i jeżeli ktoś myśli, że można zbudować nowy wspaniały świat bez Dekalogu, to jest to na pewno koncepcja kompletnie utopijna i nierealna. Próby zastąpienia Dekalogu czymś innym zawsze powodowały morze krwi i cierpienia ludzi. W swoim utworze ukazuję, że błogosławieństwem jest mieć czyste serce. Bez czystego serca niemożliwe jest wypełnienie tego przykazania. Jestem mężem i ojcem, więc to przykazanie jest dla mnie. W środowisku muzycznym jest mnóstwo rozbitych małżeństw. Widać wielki atak złego na małżeństwo. To, że kocham swoją żonę, że cały czas jestem w niej zakochany – to jest wielki dar od Pana Boga, nagroda za tę wierność.

Tagi:
muzyka

Cała prawda w muzyce

2018-06-27 09:38

Z Alicją Węgorzewską-Whiskerd rozmawia Piotr Iwicki
Niedziela Ogólnopolska 26/2018, str. 44-45

W Warszawie rozpoczął się 28. Festiwal Mozartowski. W tym roku zaliczana do najbardziej spektakularnych wydarzeń muzycznych w Polsce impreza odbywa się pod patronatem medialnym tygodnika „Niedziela”. To znakomita okazja do spotkania z dyrektorem artystycznym Warszawskiej Opery Kameralnej – znakomitą śpiewaczką Alicją Węgorzewską-Whiskerd, z którą rozmowę specjalnie dla naszego tygodnika przeprowadził Piotr Iwicki, muzyk i publicysta

PIOTR IWICKI: – Pozwolę sobie zacząć odrobinę inaczej. Czy gwiazda sceny operowej nie żałuje tego, że teraz zasiada za dyrektorskim biurkiem kosztem stawania w blasku reflektorów?

ALICJA WĘGORZEWSKA-WHISKERD: – Oczywiście, że jest pewna nuta tęsknoty. Kiedy siedzę na widowni i słucham naszych znakomitych śpiewaków, to takie uczucie rodzi się chcąc nie chcąc. Zwyczajnie wczuwam się również w ich role, śledzę ich partie. Ale przyznam się, że bycie niejako z drugiej strony operowej sceny – tam, gdzie są realizatorzy, ta cała odpowiedzialność za wszystko, co się stanie i jak zostanie to przyjęte przez melomanów oraz krytyków – również zapewnia solidną dawkę adrenaliny. To nowe doświadczenie, dla mnie fascynujące, ja tym żyję. Ale zaręczam, że jako śpiewaczka nie powiedziałam ostatniego słowa (śmiech).

– Być szefem Festiwalu Mozartowskiego po latach dyrektorowania mu przez współzałożyciela Warszawskiej Opery Kameralnej, nieodżałowanego Stefana Sutkowskiego, to bez wątpienia wyzwanie.

– Na pewno, ale dla mnie mobilizujące. Osobiście bardzo koncentruję się na tym, co robię, dbam o detale; jeśli chodzi o sztukę i wymagania stawiane sobie, jestem perfekcjonistką. Stąd robiłam i robię wszystko, aby Festiwal Mozartowski, w ogóle cała Warszawska Opera Kameralna w ciągu sezonu, błyszczały. To z jednej strony powinność wobec Stefana Sutkowskiego i melomanów, zobowiązanie wobec blisko 60-letniej historii naszej instytucji, z drugiej – to wspaniałe uczucie uczestniczenia w czymś bardzo szczególnym. Muzyka, sztuka to niekończąca się sztafeta pokoleń twórców, wykonawców, sukcesja tradycji, stylu i – jak w wypadku WOK oraz festiwalu – jakości. Kiedy ponad rok temu gościliśmy u nas w teatrze Stefana Sutkowskiego, to po obejrzeniu „Cosi fan tutte” przyszedł on do nas na scenę i powiedział zespołowi, że od czasu kiedy przestał być dyrektorem Opery, widząc, jak trwoniony jest jej potencjał, stronił od niej. Wówczas poczuł, że to jest ten moment, w którym może ponownie przyjść do teatru, bo odbudowaliśmy go artystycznie. I to, co powiedział, słyszę cały czas. Dyrektor Sutkowski uznał, że to, co robimy, to jakość, jakiej on oczekiwał i oczekuje od tej instytucji. Kazał nam trzymać ten poziom, poziom – jak to ujął – do jakiego on zawsze dążył. Daliśmy mu to, czego oczekiwał. Te słowa i nasza deklaracja to zobowiązanie. A ja obietnic i zobowiązań dotrzymuję, więc proszę mnie trzymać za słowo (śmiech).

– Powiększyła też Pani ofertę WOK.

– Porównując rok 2016 do 2017, to gramy dwa razy więcej dla dwukrotnie większej publiczności w skali roku.

– W tym roku też już sporo się wydarzyło, a tegoroczny festiwal lśni gwiazdami. Tak nigdy nie było w jego blisko 30-letniej historii.

– I znowu odpowiem niejako od innej strony. Nasi śpiewacy, ci, którzy z nami współpracują cały sezon, a teraz pojawią się na naszej scenie czy na koncertach w ramach festiwalu – oni są gwiazdami. To nazwiska z afiszy teatrów i filharmonii na całym świecie. Sama Warszawska Opera Kameralna jest gwiazdą, o czym świadczą zaproszenia z Japonii, Estonii, Włoch czy Rosji. A to kraje, w których znają się na operze. I do tego dodaliśmy w tym roku – jak mówi się w świecie sztuki – wielkie nazwiska. Otwierająca festiwal Wielką Galą Operową Verónica Cangemi to jeden z najwybitniejszych sopranów świata. Skrzypkowie, którzy nam zagrają: Giuliano Carmignola i Charlie Siem zapełniają największe sale koncertowe od USA po Daleki Wschód. Pianista Charles Owen koncertuje dla królowej brytyjskiej i ma swój festiwal pianistyczny w królewskim pałacu w Londynie. Nasz pianista Hubert Rutkowski i jego studentka Sijia Ma to gwiazdy w kręgach wykonawstwa muzyki na instrumentach dawnych. Co tu ukrywać, nasza orkiestra Zespół Instrumentów Dawnych WOK – Musicae Antiquae Collegium Varsoviense to klasa sama dla siebie nie tylko w Polsce. I ta właśnie orkiestra gra opery, koncerty symfoniczne oraz oratoryjne. To fenomen w skali światowej, stała orkiestra instrumentów dawnych w operze.

– No właśnie, wspomniała Pani o koncertach oratoryjnych.

– Muzyka sakralna Wolfganga Amadeusza Mozarta to perła w festiwalowym programie obecna od zawsze. Trudno bowiem sobie wyobrazić ten miesiąc z muzyką salzburskiego Mistrza bez „Requiem” i zawartej w nim „Lacrimosy”. Bez Mszy c-moll, nie przez przypadek nazywanej „Wielką”, jak i Mszy „Koronacyjnej” oraz „Vesperae solennes de confessore”, z którego pochodzi zjawiskowe, przejmujące swym pięknem „Laudate Dominum”. W tym roku zapraszamy na cztery takie koncerty, zarówno do kościoła seminaryjnego przy Krakowskim Przedmieściu, jak i do bazyliki archikatedralnej św. Jana na Starówce. Wszelkie szczegóły Czytelnicy znajdą na naszej stronie internetowej: operakameralna.pl. Mogę tylko dodać, że właśnie w tej muzyce i sztuce operowej Mozarta zawarta jest cała prawda o jego geniuszu.

– O możliwość prowadzenia spektakli i koncertów w Warszawskiej Operze Kameralnej zabiegają najwybitniejsi dyrygenci. To kolejny atut tegorocznego festiwalu.

– Jeśli wymienię tych, którzy w tym roku staną za pulpitem, to dalsza rekomendacja jest zbędna: Monika Wolińska, Agnieszka Franków-Żelazny, Benjamin Bayl, Jose Maria Florencio, Marcin Sompoliński i Paweł Kotla.

– Przysłowiową solą festiwalu są opery.

– W tym roku zostaną wystawione: „Wesele Figara”, „Cosi fan tutte”, „Czarodziejski flet”, „Łaskawość Tytusa” i „Uprowadzenie z seraju”. Warto zauważyć, że są one naszymi wizytówkami, jak choćby „Wesele Figara”, które tylko w samej Japonii było prezentowane blisko sto razy. Ale nadmienię, że pierwszy raz tak szeroko prezentujemy muzykę kameralną – wokalną, instrumentalną. Ciekawostką będą kameralna transkrypcja „Requiem”, której dokonano jeszcze w czasach Mozarta, oraz dedykowana dużemu zespołowi instrumentów dętych „Gran Partita”. Nasz festiwal bardzo rozłożył się na mapie Warszawy, w tym roku gramy bowiem w dwunastu lokalizacjach: od Pałacu Królewskiego w Wilanowie, przez Uniwersytet Warszawski, po naszą siedzibę przy al. Solidarności 76b; od Zamku Królewskiego, przez świątynie warszawskiej Starówki, po maleńki Teatr Scena, gdzie będzie osiem prezentacji dla dzieci, w tym jednoaktowa opera „Dyrektor teatru”, i gdzie znajduje się również nasz punkt informacyjny. Jeśli dodam, że mieści się on u zbiegu placu Zamkowego i Krakowskiego Przedmieścia, to można mówić, że nie sposób nas nie zauważyć.

– A „Cafe Mozart”?

– Mówię, że to takie nasze najmłodsze dziecko. Kilka tygodni temu wyremontowaliśmy naszą oranżerię – foyer w teatrze. Proszę mi wierzyć, jest tam teraz pięknie, więc aż się prosiło, aby coś tam się wydarzyło. Zawsze przed spektaklami operowymi, 90 minut wcześniej, rozbrzmiewać tam będą pieśni i arie w wydaniu kameralnym. Soliści i akompaniament fortepianu. To również ukłon w stronę melomanów, którzy chcą przyjść na wydarzenie muzyczne, które nie trwa trzech godzin. Starsze osoby pytały, czy przygotujemy coś adresowanego do nich. Nie pozostajemy głusi na to, czego oczekują od nas melomani. Dodam, że bilety na te recitale kosztują jedynie 10 zł, a ci, którzy przyjdą przed spektaklem i będą szukać wyciszenia, to mając bilet na operę, mogą uczestniczyć w recitalu za symboliczne 2 zł. Oczywiście, nie zabraknie dobrej kawy. Nazwa cyklu: „Cafe Mozart”, z podtytułem „Mozart w letnim nastroju”, do czegoś zobowiązuje. Dodam, że takie działanie wpisuje się również w naszą linię programową promującą młodych śpiewaków – w Scenę Młodych. To również znak rozpoznawczy Warszawskiej Opery Kameralnej.

– Ale nie samym festiwalem opera żyje.

– Tak, przed nami dwa wyjazdy zagraniczne: do Estonii i Rosji. W listopadzie czekają nas premiery, a wręcz prapremiery. Wierzyć się nie chce, ale dotyczy to dzieł Stanisława Moniuszki. Pierwszy raz, zrekonstruowane na podstawie licznych rękopisów i badań archiwalnych, zabrzmi „Die Schweitzerhütte”. Aktualnie negocjujemy kontrakt na kolejne tournée po Japonii. W planach są również kolejne premiery, nowe wersje „Czarodziejskiego fletu” i „Wesela Figara”.

– To możemy tylko trzymać kciuki za powodzenie w realizacji ambitnych planów.

– A ja zapraszam zawsze do Warszawskiej Opery Kameralnej. Przez cały rok, nie tylko od festiwalowego, mozartowskiego święta.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Caritas: rusza akcja „Tornister Pełen Uśmiechów"

2018-07-18 14:36

nak / Warszawa (KAI)

150 tysięcy szkolnych wyprawek przekazała w ciągu 9 lat Caritas w Polsce dzieciom z ubogich rodzin. Ambasadorami tej ogólnopolskiej akcji są m.in. Para Prezydencka, Karol Okrasa i Olga Bończyk. Już po raz 10. rusza zbiórka na „Tornister Pełen Uśmiechów". Finał tegorocznej akcji odbędzie się 19 sierpnia w Przemyślu.

underdogstudios/pl.fotolia.com

Celem akcji jest zwiększenie szans edukacyjnych uczniów przez zebranie funduszy na zakup i wyposażenie kilkudziesięciu tysięcy wyprawek szkolnych lub przekazanie ich w całości dla najuboższych dzieci i młodzieży w Polsce.

Poza tym do specjalnych koszy wystawionych w parafiach będzie można wkładać podstawowe artykuły szkolne, które znajdą się później w wyprawkach przygotowanych przez wolontariuszy Caritas.

Włączyć się w akcję można także przez wysłanie SMS o treści "Tornister" na numer 72052 (koszt SMS 2,46 z VAT) lub wpłacając pieniądze przez specjalny formularz znajdujący się na stronie http://akcje.caritas.pl/tornister/. Zbiórka jest organizowana, aby docenić szkolny wysiłek dzieci, które potrzebują szczególnego wsparcia i motywacji do osiągania dobrych wyników w nauce.

Ogólnopolski finał akcji odbędzie się 19 sierpnia na Rynku Starego Miasta w Przemyślu. Tego dnia na uczniów będą czekać wyprawki szkolne, które przygotowali specjalnie dla nich Ambasadorowie zbiórki.

„Tornister pełen uśmiechów” jest akcją organizowaną przez Caritas Polska i diecezjalne Caritas. Od dziesięciu lat przedsięwzięcie ma charakter ogólnopolski.

Caritas Polska jest największą katolicką organizacją pozarządową. Prowadzi działania na polu charytatywnym. Każdego dnia pomaga tysiącom potrzebujących.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

ONZ ostrzega przed wzrostem nowych infekcji wirusem HIV w 50 krajach

2018-07-19 13:42

ts / Paryż (KAI)

Liczba nowych infekcji wirusem HIV zmalała na przestrzeni lat 2010-2017 o 18 procent: z 2,2 do 1,8 mln zachorowań. Jednocześnie w około 50 krajach, zwłaszcza Azji Środkowej i Europie Wschodniej, wzrosła liczba nowych infekcji, donosi opublikowany 18 lipca w Paryżu raport Wspólnego Programu Narodów Zjednoczonych ds. AIDS (UNAIDS). Według tych danych w 2017 roku 36,9 mln osób na świecie było nosicielami HIV, z tego niemal dwie trzecie w Afryce na południe od Sahary. UNAIDS ostrzega przed spowalnianiem postępów w tłumieniu AIDS.

nito/fotolia.com

Przy tej okazji niemiecka Fundacja Ludność Świata (DSW) z Hanoweru przypomniała, że mimo odnoszonych sukcesów w zwalczaniu AIDS wirusem HIV nadal zaraża się każdego dnia pięć tysięcy ludzi. Szczególnie zagrożone są dziewczęta i młode kobiety. „Trzy spośród czterech nowych infekcji w Afryce na południe od Sahary dotykają dziewcząt w wieku 15-19 lat. Zarażają się, gdyż nie mają dostępu do uświadamiania oraz do środków antykoncepcyjnych”, skomentowała dyrektorka DSW, Renate Bähr i podkreśliła potrzebę wprowadzeni a nowych środków zapobiegawczych.

Spowolnienie epidemii można osiągnąć poprzez dodatkowe inwestycje w szeroką akcję uświadamiającą oraz możliwość dostępu do środków antykoncepcyjnych, zwłaszcza w krajach najbardziej dotkniętych tym problemem, uważa niemiecka fundacja. Zwraca jednocześnie uwagę na bardziej skuteczną ochronę dziewcząt i kobiet przed przemocą seksualną. To właśnie w tej dziedzinie nastąpił zastój.

Ponadto należy bardziej skutecznie chronić przed dyskryminacją nosicieli HIV. Zdarza się bardzo często, że młodzi ludzie zarażeni wirusem HIV są dyskryminowani przez personel służby zdrowia, przez nauczycieli, rodziców, a nawet przez opiekunów religijnych. To powstrzymuje wiele osób przed przeprowadzaniem testów na HIV oraz leczeniem, uważa niemiecka Fundacja Ludność Świata. Skutecznych środków zapobiegawczych i „szerokiej edukacji seksualnej” domaga się również dzieło pomocy dzieciom UNICEF.

AIDS (Acquired Immune Deficiency Syndrome, czyli nabyte osłabienie immunologiczne organizmu) powoduje całkowite załamanie systemu immunologicznego. Wywołuje go HIV - ludzki wirus niedoboru odporności. Prognozy UNICEF przestrzegają, że nowe infekcje wirusem HIV wzrosną rocznie z 250 tys. w 2015 do niemal 400 tys. w 2030 roku.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem