Reklama

BETEL - Zakupy z sercem - Rahel Kebebe Tshay

Wspólnie tworzą historię turnieju

2017-02-08 14:24

Monika Jaworska
Edycja bielsko-żywiecka 7/2017, str. 5

Bosko Cup
Najlepsze drużyny 9. finałów halowych Bosko Cup

To już kolejne zwycięstwo drużyny Rajczy w historii finałów Bosko Cup. W dniach 28-29 stycznia na hali sportowej w Zespole Szkół Ogólnokształcących im. Armii Krajowej w Bielsku-Białej odbyły się IX Halowe Finały Turnieju Piłki Nożnej Ministrantów Bosko Cup. Zagrało 9 drużyn z diecezji bielsko-żywieckiej.

– W sobotę przypadła 8. rocznica powstania Turnieju Bosko Cup, który do dziś gromadzi na rozgrywkach wiele parafii naszej diecezji. Cieszy mnie to, że przez te lata tak dużo zespołów spotkało się ze sobą na boiskach Bosko Cup, i że możemy wspólnie tworzyć historię turnieju – podkreśla inicjator turnieju ks. Marcin Pomper z parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa w Kętach. W IX finałach zwyciężyła drużyna z parafii św. Wawrzyńca w Rajczy. II miejsce zdobyli ministranci z parafii Narodzenia Najświętszej Maryi Panny w Inwałdzie, a III – zespół z parafii Przemienienia Pańskiego w Buczkowicach. Na IV uplasowali się ministranci z parafii św. Jana Chrzciciela w Brennej. W finałach grały także drużyny z parafii w Kętach (Najświętszego Serca Pana Jezusa), Szczyrku (św. Jakuba), Rycerce Górnej (Matki Bożej Nieustającej Pomocy), Bielsku-Białej na Obszarach (Matki Bożej Fatimskiej) i w Bielsku-Białej Wapienicy (św. Franciszka z Asyżu).

Reklama

Przyznano również nagrody indywidualne w kategoriach dla Najlepszego Zawodnika Turnieju, którym został Daniel Iwanek z Rajczy, dla Najlepszego Bramkarza Turnieju – Błażeja Hellera z Brennej oraz Króla Strzelców – a został nim zdobywca 9 bramek: Michał Gruszecki z Buczkowic. Wyłoniono również Najlepszą Piątkę Turnieju. W niej znalazł się Błażej Heller z Brennej, Daniel Iwanek i Mikołaj Sadzikowski z Rajczy, Emilian Jurzak z Kęt i Michał Gruszecki z Buczkowic. Natomiast Kozakiem Bosko Cup został Daniel Iwanek z Rajczy. Turniej zorganizowało Stowarzyszenie „Persette” z Jaworza. Rajcza będzie reprezentowała diecezję na Mistrzostwach Polski Służby Liturgicznej Ołtarza.

Tagi:
piłka nożna turniej ministranci

Konkurs biblijny dla ministrantów i lektorów

2018-04-04 10:33

S. Paulina Januchta SFMI
Edycja przemyska 14/2018, str. III

Ks. Mariusz Niemiec
Zwycięzcy będą reprezentowali archidiecezję przemyską w ogólnopolskich zmaganiach

Ministranci i lektorzy archidiecezji przemyskiej zmagali się ze sobą w znajomości Pisma Świętego, a dokładnie – Księgi Rodzaju. Tę część Biblii musieli bowiem dokładnie przestudiować, wraz ze wstępami i przypisami, by wziąć udział w etapie diecezjalnym XXV edycji Ogólnopolskiego Konkursu Biblijnego dla Ministrantów i Lektorów. Odbyło się to w sobotę 10 marca w Wyższym Seminarium Duchownym w Przemyślu.

Czterech ministrantów, którzy otrzymali największą liczbę punktów, będzie reprezentowało archidiecezję rzemyską w ogólnopolskim finale w Paradyżu w dniach 18-19 maja.

Laureatami zostali: Marcin Bator z parafii pw. Narodzenia NMP w Hyżnem; Mikołaj Stefanik z parafii pw. Matki Bożej Królowej Polski z Krosna Polanki; Michał Stadnik z parafii pw. Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski z Hermanowic i Piotr Żuk z parafii pw. NMP Królowej Polski w Jarosławiu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Szykuje się rewolucja w prawie aborcyjnym w Irlandii?

2018-05-23 10:50

KAI

EPA

Biskupi ostrzegają, że usunięcie prawnej ochrony z konstytucji będzie dla Irlandii nieodwracalną zmianą. W obronie nienarodzonych łączą się ludzie różnych wyznań i poglądów.

Usunięcie z konstytucji prawa do ochrony życia nienarodzonych to nie tylko pozwolenie na ograniczony dostęp do aborcji pod pewnymi warunkami, lecz rezygnacja z kultury życia, radykalna zmiana w życiu naszego kraju - ostrzega arcybiskup Dublina Diarmuid Martin przed zapowiedzianym na piątek referendum.

Na jego prośbę w stołecznych parafiach zorganizowane zostały adoracje Najświętszego Sakramentu w intencji obrony życia. W ubiegłą niedzielę na wszystkich Mszach czytano jego apel o odrzucenie rządowego projektu legalizacji aborcji.Osobny apel wystosował też prymas Irlandii abp Eamon Martin. Prosi on, by przed oddaniem głosu pomyśleć zarówno o matce, jak i o dziecku, których chroni obecnie irlandzka konstytucja.

Życie każdego z nich jest cenne, zasługuje na miłość i ochronę przed tragedią nieodwracalnej decyzji o aborcji - napisał abp Martin.

Rozmawiając o piątkowym referendum z Radiem Watykańskim podkreślił on, że ochrona życia jednoczy w Irlandii ludzi ponad wyznaniami i światopoglądami.

Myślę, że ta sprawa zjednoczyła wiernych różnych tradycji chrześcijańskich w poczuciu, że każde ludzkie życie jest święte - powiedział prymas Irlandii.

Ale ciekawe jest również to, że ta konkretna kwestia nie ma charakteru czysto katolickiego czy chrześcijańskiego. Prawda, że każde ludzie życie jest ważne, a niewinne ludzkie życie zawsze powinno być chronione jest podzielana przez ludzi wszystkich religii, a także przez niewierzących. To wynika z naszej ludzkiej natury. Widzimy zatem, że ukształtowała się bardzo szeroka koalicja w obronie życia, łącząca ludzi, którzy są zaniepokojeni piątkowym referendum - dodał prymas.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Potrzeba dialogu

2018-05-23 17:15

Antoni Szymański Senator RP

Źle się dzieje, gdy któraś ze stron sporu politycznego zamiast argumentów, sięga po znane od lat techniki destrukcji spotkań organizowanych przez adwersarza. Incydent, który miał miejsce w Gdańsku jest jednym z tego typu propagandowych wydarzeń w ostatnim czasie. Celem jest osłabienie wizerunku rządu w oczach opinii publicznej.

Archiwum prywatne
Antoni Szymański Senator IX Kadencji

Przypomnijmy fakty znane z mediów. Jest niedziela 19 maja, trwa spotkanie premiera Mateusza Morawieckiego z mieszkańcami Gdańska. Odbywa się ono w historycznej sali BHP Stoczni Gdańskiej – miejscu silnie zapisanym w pamięci i wyobraźni historycznej Polaków. To właśnie tu ponad 27 lat temu podpisano porozumienie sierpniowe, które stało się początkiem mozolnej drogi Polaków do wolności. Po około godzinnym przemówieniu, w którym premier miedzy innymi odniósł się do historii „Solidarności” a także spraw bliskich mieszkańcom Pomorza, przyszedł czas na zadawanie pytań z sali.

W momencie gdy premier Mateusz Morawiecki został zapytany o trwający w Sejmie protest, dotyczący niepełnosprawnych, grupa osób wyciągnęła transparenty m.in. z napisami: „Pycha i Szmal”, „Wspieramy protest niepełnosprawnych w Sejmie”, „PiS wyrzuca niepełnosprawne dzieci ze szkół” oraz egzemplarze konstytucji. Wznoszono okrzyki: „kłamca!” (adresowane do premiera), „Lech Wałęsa!” itp. Akcja ta spowodowała reakcję zwolenników premiera, którzy zaintonowali „sto lat” i rozpoczęli skandowanie własnych haseł. Było już praktycznie po dyskusji. Trudno wyobrazić sobie, by w tych warunkach premier mógł zrobić co innego niż zakończyć udział w spotkaniu.

Incydent ten nie byłby być może wart aż tak wielkiej uwagi, gdyby nie kilka faktów. Po pierwsze grupa ta była bez wątpienia zorganizowana i wcześniej nastawiona na osiągnięcie swoich celów (świadczą o tym choćby transparenty). Cele te oczywiście nie miały nic wspólnego z merytoryczną wymianą poglądów. Chodziło o zakłócenie spotkania, o zasłonięcie ust adwersarzowi i pozostawienie śladu w mediach. Po drugie akcja ta nie jest odosobniona. Wpisuje się w ciąg podobnych zdarzeń, których wspólnym mianownikiem jest wykorzystywanie obecnego protestu w Sejmie, dotyczącego spraw osób niepełnosprawnych, w kierunku prowadzenia gry politycznej.

Dąży się do tego, by najbardziej socjalny rząd w dziejach pokomunistycznej Polski był postrzegany jako nieczuły na los najsłabszych. Przewrotne, jakbyśmy powiedzieli „odwracanie kota ogonem”. Najsmutniejsze w tym wszystkim jest to, że do gry politycznej wykorzystuje się osoby nieobyte w brutalnych realiach manipulacji i politycznych zmagań. Przypuszczam, że indywidualny los poszczególnych osób, grup i środowisk jest dla politycznych graczy mniej ważny. Na potrzeby propagandy dokonuje się tanich uproszczeń, generalizacji, „ustawia się przeciwnika do bicia”.

Wiem, że osobom niepełnosprawnym w Polsce nie żyje się łatwo. Jednak oczywistym jest, że sytuacja ta nie zaczęła się z chwilą objęcia władzy przez obecne ugrupowania. Na pewno nie jest też prawdą, że dla tych osób władza „nic nie robi”. Tylko w ostatnim tygodniu w Parlamencie uchwaliliśmy trzy bardzo dobre i ważne ustawy, które w znacznym stopniu poprawią los tej grupy społecznej (niektóre niemalże natychmiast). Dotyczy to zrównania renty socjalnej z najniższą emeryturą czy ułatwienia w leczeniu i rehabilitacji osób niepełnosprawnych. Kolejne działania zapowiedziane są w tzw. mapie drogowej rozwiązań dla tej niemałej przecież grupy osób.

Są to działania może mało spektakularne ale za to efektywne. Nie chodzi przecież o przysłowiowe „gaszenie pożarów” czy „bieg na oślep”, lecz o poszukiwanie najskuteczniejszych systemowych rozwiązań. Tego nie da się robić w atmosferze hałasu medialnego, pod wpływem nieraz sztucznie wywoływanych emocji, w które wciągane są osoby znajdujące się w trudnej sytuacji życiowej.

Zachęcam (po raz kolejny) zwaśnione środowiska społeczne i polityczne: ocalmy dialog w Polsce! Niech gdański incydent, będący książkowym przykładem politycznej „ustawki”, nie stanie się inspiracją dla kolejnych podobnych działań, bo nic to pozytywnego nie wniesie ani do polskiego porozumienia i pojednania, ani rozwiązania problemów społecznych. Akcja wywołuje reakcję, a wymuszanie – opór, na dialogu zaś zyskują wszyscy.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem