Reklama

Tam gdzie bosko...

2017-02-15 15:05

Irena Markowicz
Edycja rzeszowska 8/2017, str. 6-7

Ks. Janusz Sądel
Pielgrzymi „Niedzieli Rzeszowskiej” w Medjugorje

Między Rzymem a Paryżem, między Włochami a Francją spełniają się marzenia wielu osób o wypoczynku trochę innym niż wylegiwanie się na słonecznych plażach, wypoczynku nie tylko wakacyjnym, w niecodziennej scenerii

Ludzi ciągnie do pięknej przyrody, naturalnego światła, lazurowych widoków, tam gdzie ciepło i bosko. Te pragnienia od pewnego czasu spełnia rzeszowskie biuro podróży El Holiday, z którego usług korzystają także czytelnicy „Niedzieli Rzeszowskiej”.

Oryginalny, orientalny z pozoru początek nazwy to nie żaden szyfr, a inicjały firmującej działalność Eweliny Lubczyńskiej. Połączenie pozytywnych skojarzeń przywiezionych z wyjazdów to „nazwa przemyślana, wybrana z wielu, dobrze dopasowana do profilu działalności biura i sposobu, w jaki jest prowadzone” – tłumaczy mąż właścicielki, Maciej Lubczyński.

Biuro El Holiday bazuje na rodzinnej tradycji kolejnego pokolenia, organizowania nie tylko wyjazdów turystycznych, ale też pielgrzymkowych. W ślady ojca poszła córka, którą wspiera mąż. Jak w każdej przyzwoitej firmie, w centrum troski jest najlepsza z możliwych realizacja oczekiwań klientów, którzy chcą uczestniczyć w nabożeństwach, odwiedzić miejsca kultu, europejskie i światowe bazyliki, sanktuaria, otoczenie, w którym żyli i wzrastali święci.

Reklama

W ubiegłym roku odkryciem dla wielu były maryjne sanktuaria bałkańskie Chorwacji oraz Bośni i Hercegowiny, w tym Medjugorje, sukcesem frekwencyjnym stała się też październikowa narodowa pielgrzymka do Rzymu i Watykanu. W tym mieście i państwie program przeżyć religijnych w sposób naturalny uzupełniają doznania świeckie, poznawcze, i to stanowi zachętę do podejmowania trudu podróżowania, nie tylko taniego, ale i w miarę wygodnego.

W roku obecnym z racji setnej rocznicy objawień fatimskich, Portugalia będzie w centrum zainteresowania od maja do października, a dla mieszkańców Podkarpacia zwłaszcza w sierpniu. Na trasie tej, liczącej kilka tysięcy kilometrów, przez całą niemal Europę, znajdą się inne odwiedzane co roku sanktuaria francuskie, hiszpańskie – La Salette, Lourdes, Barcelona, Montserrat, Saragossa, Santiago de Compostela. Na jesień tym razem zarezerwowany jest czas na Francję i Paryż z katedrą Notre Dame i relikwiami korony cierniowej Chrystusa wystawianymi do ucałowania w każdy pierwszy piątek miesiąca. Ten kraj, mocno zeświecczony, ma na swojej mapie jeszcze liczne oazy chrześcijaństwa, gotyckie katedry nadal wzbudzające zachwyt, ośrodki religijne, skąd na cały świat promieniowały źródła wiary żywej do dzisiaj.

Powoli wykształca się dosyć liczna pielgrzymkowa grupa, odwiedzająca znane sobie miejsca, porozumiewająca się między sobą metodami zwanymi kiedyś pocztą pantoflową, a teraz w dobie internetu poprzez skrzynki, zakładki, również biura podróży El Holiday. Nikt nawet na pielgrzymce nie oczekuje warunków pokutniczych, a raczej takich dostępnych powszechnie, czyli pokoju z łazienką i ciepłą wodą.

Często szlaki religijne łączą się z wędrowaniem śladami polskimi. Rzym, jak i Paryż mają swoją moc i potęgę. Każdy wyjazd nawet w tym samym kierunku zawsze jest inny, zawsze można odkryć coś nowego, przywieźć nowe doznania i doświadczenia. Bezpieczeństwo wyjazdów zawsze jest priorytetem. Nauczyliśmy się jeździć bez paszportów, ale niektóre państwa w obawie przed zagrożeniami wprowadzają okresowe ograniczenia i kontrole na granicach. Nie zapominając więc przed wyjazdem o dokumentach tożsamości, na szczęście nadal można oczekiwania pielgrzymkowe lokować też w innych miejscach. Pielgrzymowanie w drodze może mieć jeszcze inne perspektywy, na przykład związane z działalnością apostolską św. Pawła w Grecji, ale nie tylko tam. Do indywidualnego odkrycia i głębszego poznania pozostaje wiele innych krajów i szlaków, miejsc związanych z życiem religijnym, pomysłów na dalsze lata.

Tagi:
pielgrzymka

Pielgrzymi "Niedzieli Rzeszowskiej" w Rzymie

2018-04-22 17:45

W czwartym dniu pielgrzymki czytelnicy "Niedzieli Rzeszowskiej" dotarli do Wiecznego Miasta.

Zwiedzanie Rzymu rozpoczęli od Bazyliki św. Jana na Lateranie – katedry biskupa Rzymu i jednocześnie jednej z czterech bazylik większych.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Papież na Światowy Dzień Książek

2018-04-23 14:16

vaticannews.va / Watykan (KAI)

Dziś Światowy Dzień Książki. Papież ma nadzieję, że inicjatywa ta przyczyni się do pełniejszego uświadomienia sobie znaczenia książki i czytelnictwa w budowaniu świata i społeczeństwa bardziej sprawiedliwego i braterskiego.

Grzegorz Gałązka
Papież Franciszek podczas cotygodniowej modlitwy „Anioł Pański”

Czytamy o tym w watykańskim liście do Romana Montroniego, przewodniczącego włoskiego Centrum Książki i Czytelnictwa, który poinformował Franciszka o inicjatywach przewidzianych z tej okazji. Jego zdaniem głos papieża jest w tym wypadku bardzo ważny. Stały spadek czytelnictwa we Włoszech jest bowiem wielką narodową tragedią.

- Słowa te pokazują, że Papież uważnie śledzi to, co się dzieje w świecie i we Włoszech – powiedział Radiu Watykańskiemu Romano Montroni. – Nie jest mu też obojętna nasza narodowa tragedia, bo tym jest przecież spadek czytelnictwa. Pokazują to dane. Statystycznie zaledwie 40 proc. Włochów przeczytało w ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę. A trzeba wiedzieć, że są w Europie kraje, gdzie ten wskaźnik jest dwukrotnie wyższy. Mam nadzieję, że papieskie poparcie dla naszych inicjatyw pomoże Włochom zrozumieć, że czytelnictwo jest istotnym czynnikiem, który wpływa na jakość naszego życia, uczy nas szacunku i pomaga nam lepiej zrozumieć nasz świat. Doświadczenie krajów, w których czytelnictwo jest wysokie pokazuje, że kluczową rolę odgrywa tu szkoła, a nawet przedszkole. To tam dzieci odkrywają, co mogą im dać książki. Ale w naszym kraju prawdziwy problem polega na tym, że politycy nigdy nie traktowali czytelnictwa jako elementu społecznego dobrobytu.

Dodajmy, że w Polsce wskaźnik czytelnictwa, choć w ostatnich latach już się nie obniża, to i tak jest o 3 proc. niższy niż we Włoszech. W ubiegłym roku przynajmniej jedną książkę przeczytało 37 proc. Polaków.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Bł. ks. Jerzy uczy nas chrześcijańskiej tożsamości

2018-04-24 07:27

Łukasz Krzysztofka

Łukasz Krzysztofka

W sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki, w dzień jego imienin, na warszawskim Żoliborzu modlono się o rychłą kanonizację Kapelana „Solidarności”.

Koncelebrowanej Mszy św. przewodniczył i homilię wygłosił proboszcz parafii św. Stanisława Kostki i kustosz sanktuarium ks. dr Marcin Brzeziński. W Eucharystii uczestniczyła rodzina bł. ks. Jerzego, jego bliscy, przyjaciele, hutnicy z Huty Warszawa i setki wiernych.

W homilii, nawiązując do obchodzonej tego dnia uroczystości św. Wojciecha, głównego patrona Polski, ks. Brzeziński przypomniał, że św. Wojciech rzucił ziarno ewangeliczne w polską ziemię ponad tysiąc lat temu i stał się jednym z pierwszych męczenników, którzy na naszej ziemi wyznali wiarę w Chrystusa Zbawiciela. - Wojciech złożył ofiarę życia, bo wiedział, ze ziarno musi obumrzeć, że życie z Chrystusem zmartwychwstałym jest stokroć cenniejsze niż choćby najdłuższe życie na ziemi – mówił.

Ks. Brzeziński podkreślił, że swoistym domknięciem klamry, spinającej ponad tysiącletnie dzieje chrześcijaństwa w Polsce od czasów św. Wojciecha, jest bł. ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie było odpowiedzią na ziarno, rzucone w polską ziemię przez św. Wojciecha. - Na drugim biegunie naszych dziejów, pod koniec XX wieku inny męczennik zostaje wrzucony, jak ziarno w polską ziemię, w nurty królowej rzek – Wisły. To ks. Jerzy Popiełuszko. Jego życie jest jakąś odpowiedzią współczesnych czasów na Wojciechowy zasiew. Już nie z obcej, ale z naszej, polskiej krwi rodzi się świadek miłości Chrystusa, który nie znał słowa nienawiść, nie znał uczucia zawiści – zauważył.

Kustosz żoliborskiego sanktuarium zwrócił uwagę, że bł. ks. Popiełuszko szedł przez swoje krótkie kapłańskie życie z przesłaniem św. Pawła „Zło dobrem zwyciężaj” i podobnie, jak św. Wojciech, szukał służby dla Kościoła i Chrystusa. – Zginął, podobnie jak św. Wojciech – w piątek i w ten symboliczny sposób jednoczył się z umierającym na krzyżu Chrystusem – zauważył kaznodzieja.

Zobacz zdjęcia: Imieniny bł. Księdza Jerzego

Podkreślił, że w obu tych świętych biografiach tym, co uderza jest konsekwencja podjętych zadań, posłuszeństwo Bogu wyrażanemu poprzez decyzje przełożonych i odwaga bycie wiernym Ewangelii mimo wszystkich niesprzyjających okoliczności. - Obaj zapłacili za to najwyższa cenę. Można powiedzieć, wybrali zjednoczenie z umęczonym Jezusem, zaakceptowali swoją osobistą ofiarę, pozwolili na to, by stali się zasiewem nowej mocy – Bożej chwały.

Ks. Brzeziński zaznaczył, że w wyjątkowym roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości można i trzeba pytać samych siebie, jakie są w nas owoce ziaren życia św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego Popiełuszki i innych świętych, jakich wydała polska ziemia. - Trzeba pytać, czy w ogóle we mnie jest ta chrześcijańska tożsamość na miarę św. Wojciecha, bł. ks. Jerzego, na miarę każdego uznanego przez Kościół świętego? Czy jest we mnie ten heroizm wybrania Jezusa Chrystusa w każdych okolicznościach i we wszystkim? – pytał proboszcz parafii św. Stanisława Kostki.

Kaznodzieja zwrócił uwagę, że ważne jest czy w przyszłości będą chrześcijanie żyjący Ewangelią, a nie pozorem tradycji, przyzwyczajeń, rutyny. - O to dziś pyta nas św. Wojciech, bł. ks. Jerzy. Czy ofiara ich życia jest przez nas dziś rozumnie i w wolnej woli wybrana, przyjęta i zrozumiana? Ofiara ich życia nie może pójść na marne. Ich świętość nie może być tylko aureolą na obrazku. Ma być przykładem do podjęcia przez każdego z nas w tych, a nie innych okolicznościach historii świata – powiedział ks. Brzeziński i dodał, że nie mamy innej drogi prócz drogi świętości, której uczą nas św. Wojciech i bł. ks. Jerzy.

Pod koniec Mszy św. krótkimi wspomnieniami związanymi z błogosławionym Męczennikiem podzielili się jego bliscy i przyjaciele. Po Eucharystii odmówiono litanię do bł. ks. Jerzego. Była też możliwość oddanie czci jego relikwiom.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem