Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.
Zamknij

Reklama

Żołnierze niezłomni

2017-02-22 14:15

Irena Markowicz

Pomnik Niezłomnych przy ul. Cieplińskiego w Rzeszowie

Polub nas na Facebooku!

Popiersia spiżowych postaci z pomnika w centrum Rzeszowa przy ulicy Cieplińskiego stoją w szyku na skraju skweru porośniętego drzewami. Przyroda w sposób naturalny dodaje swoje zmieniające się w zależności od pór roku atrakcje do tego otoczenia. Tak jest od symbolicznej chwili, odsłonięcia pomnika 17 listopada 2013 r. Oni tu są, nasi bohaterowie niezłomni, Łukasz Ciepliński, Adam Lazarowicz, Franciszek Błażej, Józef Batory, Karol Chmiel, Mieczysław Kawalec, Józef Rzepka, ostatni IV Zarząd Główny WiN założony w rejonie Rzeszowa. Niewiele lat minęło od tego momentu odsłonięcia, a jednak monument nabrał szlachetnej, zielonkawej patyny. Nadal nie wiadomo, gdzie ich udręczone przed rozstrzelaniem ciała zostały powierzone ziemi. Wiadomo, że ginęli między godziną 20 a 20.45 w mokotowskim więzieniu 1 marca 1951 r. To jest data polskiego święta państwowego, od 2011 r. Narodowego Dnia Pamięci Żołnierzy Wyklętych na mocy ustawy z lutego tego samego roku.

Zrządzeniem historii nazwani zostali wyklętymi, bo cień przeszłości wlecze się za nimi nadal. Odpowiedniejsze, moim zdaniem, jest raczej określenie „niezłomni”, czyli niedający się zwyciężyć bojownicy o wolność i prawdę. Skazani na śmierć, czasami po wielokroć, a później na zapomnienie, za to, że przeciwstawili się nowemu porządkowi świata, wtedy już chyba nie mieli zamiaru walczyć zbrojnie, tak wynika z nazwy organizacji, „Ruch Oporu bez Wojny i Dywersji Wolność i Niezawisłość”. Na działalność w tej formie mieli zaledwie kilka miesięcy. Aresztowani pod koniec 1947 i na początku 1948 r., z więzienia słali do bliskich grypsy, jak ten uwieczniony na pomniku, od komendanta płk. Łukasza Cieplińskiego:

„Odbiorą mi tylko życie. A to nie najważniejsze. Cieszę się, że będę zamordowany jako katolik, za wiarę świętą, jako Polak, za Polskę niepodległą i szczęśliwą, jako człowiek, za prawdę i sprawiedliwość. Wierzę dziś bardziej niż kiedykolwiek, że idea Chrystusowa zwycięży i Polska wolność odzyska, a pohańbiona godność zostanie przywrócona. To moja wiara i moje szczęście”.

Reklama

Dwaj spośród tej wymienionej wyżej siódemki, Mieczysław Kawalec i Józef Rzepka, ukończyli pobliską, najstarszą rzeszowską szkołę średnią, obecne I Liceum Ogólnokształcące. Ich kolegą szkolnym był późniejszy kapelan AK ks. Józef Sondej. Jako jeden z kilku wybranych osób odsłaniał pomnik żołnierzy swoich rówieśników. Młody kapłan, wikariusz w 1941 r. złożył przysięgę i wstąpił do Armii Krajowej jako kapelan placówki Frysztak. Po wojnie przeniesiony do Strzyżowa, był katechetą młodzieży gimnazjum kupieckiego i liceum handlowego, wśród której powstała Demokratyczna Armia Krajowa. W kwietniu 1949 r. przeniesiony został do Rzeszowa, co uchroniło go przed aresztowaniem. Całe kapłańskie życie walczył o powierzone dobro, Kościół katolicki i wiernych, ówczesna władza śledziła te działania z dużą podejrzliwością i wyrażała swoją dezaprobatę. Ale kapłan żył długo, czasy się zmieniły i tak jak w słowach grypsu – Polska odzyskała wolność. Zmarł w sposób naturalny, w 2015 r., w przeddzień swoich 101. urodzin, czyli 28 lutego. Następny dzień to 1 marca, święto tych, co walczyli tuż po wojnie i później.

To się ciagnęło latami, cenę za tamte wybory ojców płaciły rodziny, utratą zdrowia, odebraniem życiowych szans mimo starań. „Teraz mam chociaż miejsce, gdzie mogę do ojca pójść na Zaduszki, bo grobu nie odnaleziono” – mówiła Anna Nowakowska, córka kpt. Józefa Rzepki. A brat kpt. Józefa Batorego Franciszek dodawał: „Byłem świadkiem tamtych wydarzeń, byłem na ich procesie. Całym swoim życiem staram się dawać o tym świadectwo”. Franciszek Bochniak z rodziny por. Karola Chmiela uzupełnia te słowa troską o przyszłe pokolenia. „Uroczystość odsłonięcia pomnika była ważna dla rodzin, teraz ważne jest, by młodzi pamiętali. Dobrze, że wynaleziono internet, możemy sięgać po te słowa, filmy, zdjęcia”.

Wielu mieszkańców przechodzi obok tego pomnika, tak jak i obok innych monumentów, niektórzy niemal codziennie. Żyją swoim życiem, pełnym wyborów i zmagań, troski, ale nie muszą sięgać po broń i oddawać życia za Polskę. Powinni pamiętać, by historia się nie powtórzyła.

Edycja rzeszowska 9/2017 , str. 7

E-mail:
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel.: (17) 852-52-74

Działy: Niedziela Rzeszowska

Tagi: pomnik żołnierze niezłomni

Tagi
Nasze serwisy
Polecamy
Zaprzyjaźnione strony
Najpopularniejsze
24h7 dni

Reklama

Edycja rzeszowska

E-mail:
Adres: ul. Zamkowa 4, 35-032 Rzeszów
Tel.: (17) 852-52-74

Lidia Dudkiewicz, Red. Naczelna

Bóg jest ciszą, a diabeł hałasem EDYTORIAL

Potrzebni są szlachetni ludzie, którzy mają odwagę zasiewać prawdę i ewangeliczne zasady w serce młodego człowieka. »
Bp Józef Guzdek

Reklama

Moje pismo Tęcza - 5/6 2017


Adresy kontaktowe


www.facebook.com/tkniedziela
Tel.: +48 (34) 365 19 17, fax: +48 (34) 366 48 93
Adres redakcji: ul. 3 Maja 12, 42-200 Częstochowa


Wydawca: Kuria Metropolitalna w Częstochowie
Redaktor Naczelny: Lidia Dudkiewicz
Honorowy Red. Nacz.: ks. inf. Ireneusz Skubiś
Zastępca Red. Nacz.: ks. Jerzy Bielecki
Sekretarz redakcji: ks. Marek Łuczak
Zastępca Sekretarza redakcji: Margita Kotas