Reklama

Arche Hotel

Chrześcijaństwo jest konkretne

2017-03-01 12:59

Abp Józef Kupny
Edycja wrocławska 10/2017, str. 1

Fotolia.com

Każdego roku w pierwszą niedzielę Wielkiego Postu czytamy fragment Ewangelii o kuszeniu Pana Jezusa na pustyni. On ma być dla nas wskazówką, jak dobrze przeżyć najbliższe tygodnie

Tym, co przyciąga naszą uwagę, jest postawa wierności, jaka charakteryzuje Jezusa Chrystusa. Sama przemiana kamieni w chleb po kilkudziesięciodniowym poście nie wydaje się niczym złym. Ewangelista wyraźnie podkreślił, że Syn Boży odczuwał głód. Zatem trudno uznać chęć zaspokojenia tej potrzeby za zachowanie godne potępienia. Jednak nie o chleb chodziło szatanowi. W tej pozornie błahej prośbie usiłuje on stworzyć takie warunki, w których Jezus niejako otworzy mu drzwi do siebie – stworzy przestrzeń dla działania złego ducha w swoim życiu. Chrystus pozostaje wierny Ojcu w najmniejszej rzeczy. Nie idzie na żaden kompromis ze złem. W ten sposób pokazuje, że prawdziwa miłość Boga to nie tylko wielkie i spektakularne inicjatywy, akcje, ale przede wszystkim wierność w codzienności.

Duchowe upadki i życiowe porażki rzadko pojawiają się nagle, zaskakując człowieka. Najczęściej są one wynikiem dłuższego procesu odchodzenia od Boga. Jest to problem naszych czasów, że wielu nie dostrzega już niczego złego w pozornie „drobnych niewiernościach”. Są gotowi akceptować je, nie zdając sobie sprawy, że tworzą przestrzeń dla zła w swoim życiu.

Reklama

Papież Franciszek w jednym z ostatnich wywiadów powiedział bardzo mocno, że „chrześcijaństwo albo jest konkretne, albo nie jest chrześcijaństwem”. Ojciec Święty dodał przy tym, że obawia się ludzi znieczulonych, obojętnych na to wszystko, którzy wsiąknęli w świat i którzy się temu światu poddali. Dlatego pierwsze dni Wielkiego Postu to dobra okazja, by zapytać się samego siebie: Gdzie w małych sprawach mojego życia i powołania się pogubiłem? Na tej podstawie będzie można podejmować i owocnie realizować konkretne wielkopostne postanowienia.

Warto też zatrzymać się i rozważyć w sumieniu, jak wygląda moja codzienna modlitwa, czy bliźni doświadczają miłości z mojej strony, czy ludzie, z którymi się spotykam, widzą we mnie chrześcijanina. Zacznijmy od małych kroków. Taka była droga pierwszych chrześcijan, dla których ewangelizacją i głoszeniem Jezusa był ich codzienny styl życia.

Tagi:
Wielki Post rozważania

Maryjne drogi wolności...

2018-05-10 07:47

o. Mariusz Tabulski, OSPPE

W przeżywanym Jubileuszowym Roku 100-lecia odzyskania przez Polskę Niepodległości na różne sposoby podejmujemy zaproszenie do odkrywania znaczenia wolności w osobistym i wspólnotowym doświadczeniu, zarówno w jej zewnętrznym, ale także duchowym wymiarze. Bardzo dobrą pomocą w pogłębieniu właśnie duchowego aspektu wolności, mogą być przygotowane specjalnie na ten rok - rozważania zatytułowane: "Maryjne drogi wolności Prymasa Tysiąclecia”. Ich autorka Anna Rastawicka przez wiele lat była świadkiem życia i działalności wielkiego Prymasa Stefana Wyszyńskiego. Dlatego potrafiła zebrać i wydobyć z Jego olbrzymiego nauczania konkretne wskazania dla współczesnego pokolenia, zwłaszcza ludzi młodych.

Maryjne drogi wolności ..., zostały przygotowane przez Fundację „Czas to Miłość”. Trzydzieści jeden rozważań, w formie felietonów podejmujących ważne w perspektywie Roku Niepodległości - problemy rozumienia wolności; w odniesieniu do przywoływanych przestrzeni osobistych i społecznych zniewoleń, wskazujących postawy wynikające z przyjęcia wartości ewangelicznych i nauki społecznej Kościoła. Możemy tu znaleźć medytacje nad Milenijnym Aktem Oddania Kościoła w Polsce Matce Bożej, nad Jasnogórskimi Ślubami Narodu, prymasowskimi kazaniami, ale nade wszystko ważnymi i aktualnymi problemami społecznymi, także dotyczącymi życia Kościoła w naszej Ojczyźnie.

Znakomity materiał pomocny do indywidualnych przemyśleń i przygotowania do zrozumienia intencji i wymowy Aktu Oddania w czasie Millenium Chrztu Polski w 1966 roku, a także do głębszego rozumienia złożoności "polskich dróg wolności". Teksty te mogą też posłużyć jako materiał formacyjny w czasie spotkań z wiernymi w kościołach (tzw. czytania majowe) oraz jako pomoc do spotkań w grupach czy wspólnotach parafialnych.

Teksty oparte na nauczaniu Prymasa Tysiąclecia pozwalają skorzystać z doświadczenia Sługi Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego w perspektywie oczekiwania na ogłoszenie go przez Kościół Katolicki - błogosławionym. Interesujące, że życie Prymasa Wyszyńskiego przebiegało równolegle z historią trudnych zmagań o wolność w Polsce. W czasie ogromnego zagrożenia i niszczenia wolności na początku lat pięćdziesiątych opracował On - tzw. "maryjny pogram" dla Kościoła i Narodu Polskiego. Związał go z Jasnogórską Królową Polski. „Posiadamy dziesięciowiekowe doświadczenie – mówił na Jasnej Górze – że na straży nadprzyrodzonego nurtu naszego Narodu i Kościoła stała zawsze, obecna w naszych trudnych dziejach – Matka Chrystusowa i Matka Kościoła". Oddając cały Naród - Matce Bożej w czasie Millenium Chrztu, Ksiądz Prymas i Pasterze Kościoła w Polsce ufali, że tym aktem głębokiej wiary i ufności wyjednają Kościołowi świętemu wolność, a Ojczyźnie macierzyńską opiekę na nowej wiary tysiąclecie. Niezwykłość tego zawierzania wolności na przyszłość potwierdził w 1966 roku papież Paweł VI, a w 1979 roku na Jasnej Górze, w czasie swej pierwszej pielgrzymki do Ojczyzny – Ojciec Święty Jan Paweł II.

Wszystkim, którzy sięgną po te rozważania, życzymy owocnej lektury - wielu natchnień do czynów na miarę jubileuszu odzyskania niepodległości wedle wskazań Prymasa Tysiąclecia do podążania maryjnymi drogami wolności.

Czytania majowe ukazały się w formie książkowej, wydanej przez Fundację "Czas to Miłość" Instytutu Prymasa Wyszyńskiego oraz wersji elektronicznej dla szerokiego grona czcicieli NMP, Królowej Polski.

Zobacz rozważania na I tydzień

Zobacz rozważania na II tydzień

Zobacz rozważania od 21 do 31 maja

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Symbole i zwyczaje Adwentu

Małgorzata Zalewska
Edycja podlaska 49/2002

Bóg w swojej wielkiej miłości do człowieka dał swego Jednorodzonego Syna, który przyszedł na świat by dokonać dzieła odkupienia ludzi. Jednak tę łaskę każdy z nas musi osobiście przyjąć. Zadaniem Kościoła jest przygotowanie ludzi na godne przyjęcie Chrystusa. Kościół czyni to, między innymi, poprzez ustanowienie roku liturgicznego. Adwent rozpoczyna nowy rok kościelny. Jest on pełnym tęsknoty oczekiwaniem na Boże Narodzenie, na przyjście Chrystusa. Adwent to okres oczyszczenia naszych serc i pogłębienia miłości i wdzięczności względem Pana Boga i Matki Najświętszej.

Bożena Sztajner

Wieniec adwentowy

W niektórych regionach naszego kraju przyjął się zwyczaj święcenia wieńca adwentowego. Wykonywany on jest z gałązek iglastych, ze świerku lub sosny. Następnie umieszczone są w nim cztery świece, które przypominają cztery niedziele adwentowe. Świece zapalane są podczas wspólnej modlitwy, Adwentowych spotkań lub posiłków. W pierwszym tygodniu adwentu zapala się jedną świecę, w drugim dwie, w trzecim trzy, a w czwartym wszystkie cztery. Wieniec wyobraża jedność rodziny, która duchowo przygotowuje się na przeżycie świąt Bożego Narodzenia.

Świeca roratnia

Świeca jest symbolem chrześcijanina. Wosk wyobraża ciało, knot - duszę, a płomień - światło Ducha Świętego płonące w duszy człowieka.
Świeca roratnia jest dodatkową świecą, którą zapalamy podczas Rorat. Jest ona symbolem Najświętszej Maryi Panny, która niesie ludziom Chrystusa - Światłość prawdziwą. W kościołach umieszcza się ją na prezbiterium obok ołtarza lub przy ołtarzu Matki Bożej. Biała lub niebieska kokarda, którą jest przepasana roratka mówi o niepokalanym poczęciu Najświętszej Maryi Panny. Zielona gałązka przypomina proroctwo: "Wyrośnie różdżka z pnia Jessego, wypuści się odrośl z jego korzeni. I spocznie na niej Duch Pański..." (Iz 11, 1-2). Ta starotestamentalna przepowiednia mówi o Maryi, na którą zstąpił Duch Święty i ukształtował w Niej ciało Jezusa Chrystusa. Jesse był ojcem Dawida, a z tego rodu pochodziła Matka Boża.

Roraty

W Adwencie Kościół czci Maryję poprzez Mszę św. zwaną Roratami. Nazwa ta pochodzi od pierwszych słów pieśni na wejście: Rorate coeli, desuper... (Niebiosa spuśćcie rosę...). Rosa z nieba wyobraża łaskę, którą przyniósł Zbawiciel. Jak niemożliwe jest życie na ziemi bez wody, tak niemożliwe jest życie i rozwój duchowy bez łaski. Msza św. roratnia odprawiana jest przed świtem jako znak, że na świecie panowały ciemności grzechu, zanim przyszedł Chrystus - Światłość prawdziwa. Na Roraty niektórzy przychodzą ze świecami, dzieci robią specjalne lampiony, by zaświecić je podczas Mszy św. i wędrować z tym światłem do domów.
Według podania zwyczaj odprawiania Rorat wprowadziła św. Kinga, żona Bolesława Wstydliwego. Stały się one jednym z bardziej ulubionych nabożeństw Polaków. Stare kroniki mówią, że w Katedrze na Wawelu, a później w Warszawie przed rozpoczęciem Mszy św. do ołtarza podchodził król. Niósł on pięknie ozdobioną świecę i umieszczał ją na lichtarzu, który stał pośrodku ołtarza Matki Bożej. Po nim przynosili świece przedstawiciele wszystkich stanów i zapalając je mówili: "Gotów jestem na sąd Boży". W ten sposób wyrażali oni swoją gotowość i oczekiwanie na przyjście Pana.

Adwentowe zwyczaje

Z czasem Adwentu wiąże się szereg zwyczajów. W lubelskiem, na Mazowszu i Podlasiu praktykuje się po wsiach grę na ligawkach smętnych melodii przed wschodem słońca. Ten zwyczaj gry na ligawkach związany jest z Roratami. Gra przypomina ludziom koniec świata, obwieszcza rychłe przyjście Syna Bożego i głos trąby św. Michała na Sąd Pański. Zwyczaj gry na ligawkach jest dość rozpowszechniony na terenach nadbużańskim. W niektórych regionach grano na tym instrumencie przez cały Adwent, co też niektórzy nazywali "otrembywaniem Adwentu". Gdy instrument ten stawiano nad rzeką, stawem, lub przy studni, wówczas była najlepsza słyszalność.
Ponad dwudziestoletnią tradycję mają Konkursy Gry na Instrumentach Pasterskich (w tym także na ligawkach) organizowane w pierwszą niedzielę Adwentu w Muzeum Rolnictwa im. ks. Krzysztofa Kluka w Ciechanowcu. W tym roku miała miejsce już XXII edycja tego konkursu.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Franciszek u św. Marty: Św. Józef wzorem człowieka marzeń, chodzącego po ziemi

2018-12-18 13:35

st (KAI) / Watykan

Na przykład św. Józefa, towarzyszącego Jezusowi w milczeniu, człowieka marzeń, mocno kroczącego po ziemi wskazał Ojciec Święty podczas porannej Eucharystii w Domu Świętej Marty w Watykanie. Papież nawiązał do czytanego dziś fragmentu Ewangelii (Mt 1,18-24) mówiącego o Józefie, jako potomku Dawida. W papieskiej Mszy św. uczestniczyły dzieci niepełnosprawne ze Słowacji, które wykonała ozdoby świąteczne na choinkę znajdującą się kaplicy Domu Świętej Marty.

Grzegorz Gałązka

Franciszek zauważył, że Pismo Święte ukazuje nam Józefa jako człowieka uczciwego, zachowującego Prawo, pracowitego, pokornego, zakochanego w Maryi. W pierwszej chwili, w obliczu tego, czego nie rozumie, wolał odsunąć się na bok, ale potem Bóg objawiał mu jego misję. Zatem Józef przyjął swoje zadanie, swoją rolę i towarzyszył w rozwoju Syna Bożego, w milczeniu, nie osądzając, nie obmawiając czy plotkując.

„Józef pomagał Jezusowi w rozwoju, nauczył go zawodu a także wielu innych rzeczy, a wszystko to w milczeniu. Nigdy nie brał dla siebie, tego co należało do Syna: pozwolił mu wzrastać w milczeniu. Pozwalał się rozwijać: byłoby to słowo, które bardzo pomogłoby nam, którzy z natury zawsze chcemy wszędzie wsadzić swój nos, szczególnie w życie innych” – powiedział papież.

Ojciec Święty podkreślił, że tą mądrą postawę potrafi zachować także wielu rodziców, umiejących oczekiwać, nie besztających natychmiast, nawet w obliczu błędu. Wskazał na wartość umiejętności oczekiwania i znaczenie cierpliwości w procesie wychowawczym.

Franciszek przypomniał, że św. Józef był człowiekiem konkretnym, o otwartym sercu, zdolnym, aby marzyć. „Marzenie jest uprzywilejowanym miejscem poszukiwania prawdy, ponieważ tam nie bronimy się przed prawdą. Marzenia przychodzą, a także Bóg mówi w snach. Nie zawsze, ponieważ zwykle jest to dziedzina naszej nieświadomości, ale Bóg bardzo często chciał przemawiać w snach... Ale Józef był człowiekiem marzeń, chodzącym po ziemi, o otwartym sercu” – powiedział papież.

Na zakończenie Ojciec Święty zachęcił, byśmy nie tracili zdolności do marzeń, ufnego otwarcia się na przyszłość, pomimo trudności, które mogą się pojawić. Zaznaczył, że osoby świeckie mogą marzyć o przyszłości swoich rodzin, a duchowni - powierzonych im wiernych, czy też wspólnot.

„Nie traćmy zdolności do marzeń, ponieważ marzenia otwierają drzwi do przyszłości. Bądźmy owocni w przyszłości” – stwierdził Franciszek kończąc swą homilię.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem