Reklama

Groźny i silny artykuł 212

2017-03-15 09:27

Mateusz Wyrwich
Niedziela Ogólnopolska 12/2017, str. 22-23

„Kto pomawia inną osobę, grupę osób, instytucję, osobę prawną lub jednostkę organizacyjną niemającą osobowości prawnej o takie postępowanie lub właściwości, które mogą poniżyć ją w opinii publicznej lub narazić na utratę zaufania potrzebnego dla danego stanowiska, zawodu lub rodzaju działalności, podlega grzywnie albo karze ograniczenia wolności” – art. 212 § 1

Oczywiście, chodzi o „pomówienie” kogoś w mediach. Art. 212 nie znajduje się jednak w Kodeksie cywilnym, który doskonale broni osobę pomówioną i dotkliwie karze tę pomawiającą, ale w Kodeksie karnym, według którego pozwany traktowany jest od samego początku jako potencjalny przestępca. Policja zbiera więc o nim dane w środowisku zawodowym, również w miejscu zamieszkania. Sprawdza nie tylko jego zarobki, ale też konto bankowe. Oskarżonemu przydzielony jest także kurator. Słowem – prawo stosuje takie środki, jak wobec groźnego przestępcy. W razie skazania „przestępca” dziennikarz do czasu zatarcia skazania, a więc przez 7 lat, nie może otrzymać pożyczki bankowej. Przez ten czas nie może również piastować żadnego stanowiska kierowniczego. Jak mówią prawnicy i dziennikarze, art. 212 jest „biczem na niezależność prasy”, to nie pozywający ma bowiem udowodnić winę, ale pozwany musi udowodnić swoją niewinność. Wyrok taki nie podlega przy tym kasacji, gdyż sądy w tym przypadku nie skazują oskarżonego na karę więzienia. Uwolnić od kary może więc jedynie prezydent. Dodatkową dokuczliwością wspomnianego artykułu jest zasądzana „nawiązka” finansowa. Najbardziej dotkliwe są jednak koszty sprostowania w mediach lokalnych czy ogólnopolskich. Opłata za nie sięga niekiedy kilkuset tysięcy złotych. A nie są to w Polsce wyroki rzadkie. W 2015 r. np. na blisko 950 wszczętych spraw ok. 480 zostało zakończonych wyrokiem skazującym.

Art. 212 jest uważany przez dziennikarzy i prawników za bicz na niezależność prasy także dlatego, że nader często korzystają z niego nieznoszący krytyki działacze samorządowi: burmistrzowie, prezydenci, radni. Prawnicy nazywają zresztą ten artykuł „ekonomicznym” – wpis sądowy dla założenia sprawy kosztuje tylko 300 zł, nadto skargi rozpatrują miejscowe sądy, a więc oskarżający nie musi jechać do sądu okręgowego. Jak zaś pokazuje praktyka, najczęściej sprawy te wygrywają wnoszący oskarżenia. Mec. Dariusz Pluta, jeden z najwybitniejszych znawców problemu art. 212, zauważył, że sądy w Polsce nie potrafią albo nie chcą odróżnić opinii od faktu.

Biedni i obrażeni...

Michał Fura – dziennikarz i Tomasz Wróblewski – redaktor naczelny kilku tytułów prasowych, m.in. „Rzeczpospolitej”, zostali skazani w ubiegłym roku na kary finansowe na podstawie art. 212. Zostali pozwani przez jednego z dystrybutorów prasy za artykuł z 2010 r. opisujący m.in. nierzetelne praktyki konkurencyjne.

Reklama

Red. Jerzy Jachowicz – dziennikarz z kilkudziesięcioletnim stażem, publikujący w III RP m.in. w „Gazecie Wyborczej”, „Gazecie Polskiej Codziennie”, w tygodniku „wSieci”, został oskarżony przez emerytowanego esbeka o sugerowanie, że nie za własne pieniądze poleciał on do Chicago, aby zeznawać w obronie Edwarda Mazura. – Esbek uznał, że mimo iż jest na emeryturze, moja opinia może rzutować na jego pozycję zawodową – powiedział Jachowicz. – Że naruszenie jego dobrego imienia uniemożliwia mu uzyskanie dobrego kontraktu. I rzecz byłaby do strawienia, gdyby nie postawa sądu: ten nie wziął po uwagę, że dochowałem zasady rzetelności – to jedno, a drugie – że działałem w interesie społecznym, co jest niezwykle ważne.

Tadeusz Grzesik, redaktor „Frondy”, został skazany w zeszłym roku z art. 212 na karę 3 miesięcy prac społecznych za to, że porównał książkę jednego z autorów do ekskrementów.

Maciej Maciejewski – redaktor naczelny, jak mówi: niszowego pisma z Sosnowca – ma na swoim koncie kilkadziesiąt spraw skierowanych przeciwko sobie. Od kilkunastu lat bowiem walczy z działalnością oszustów wprowadzających bądź prowadzących na terenie Polski piramidy finansowe. Ostrzega społeczeństwo przed kolejnymi piramidami, po czym dostaje pozwy sądowe. – Urzędy, które są odpowiedzialne za kwestie piramid finansowych, albo nie wiedzą, jak je wyeliminować, albo nie chcą czy może nie dają sobie z tym rady – mówi Maciejewski. – Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów potrafi prowadzić postępowanie nad łatwą do zweryfikowania piramidą finansową 4 czy 5 lat. W tym czasie ona wielokrotnie się przekształca, a właściciel kilkakrotnie zmienia nazwisko. I urzędy nie są w stanie nad tym zapanować. Jeśli natomiast chodzi o karanie mnie, to sądom idzie to całkiem sprawnie. Tymczasem straty ludzi z powodu piramid są tak ogromne, że Amber Gold to przy tym pikuś. Przez te 15 lat udało mi się doprowadzić do likwidacji 35 piramid, ale kilka lat temu najwięksi obecnie inicjatorzy piramid finansowych spotkali się przy jednym stole. Chodziło o to, że stracili przeze mnie kilkanaście milionów złotych. Postanowili więc utrudnić mi życie. I im się to udaje. Wynajęli adwokata, który nęka mnie tym sławetnym art. 212. Nie tak dawno przestrzegałem Polaków przed kolejną, bardzo dużą piramidą finansową. Zainicjował ją człowiek mieszkający na Seszelach, a do Polski wprowadził ją inny jegomość, który funkcjonuje w tym procederze od 15 lat, ale policja nie może go znaleźć. Tymczasem ja widywałem go przynajmniej raz w tygodniu w Sosnowcu. Wytoczył mi dwie sprawy za wpis na Facebooku, w którym informuję ludzi o zagrożeniu, aby mogli ustrzec się przed utratą często dorobku życia. Oskarżono mnie za to z powództwa cywilnego i karnego, zrobił to ten sam człowiek. Cywilną sprawę wygrałem – sąd nie zauważył, żebym gdziekolwiek w swoim tekście kogokolwiek pomówił. Zostałem uniewinniony w Katowicach. Ale w sprawie karnej z art. 212, za to samo, w Sosnowcu zostałem skazany. W międzyczasie człowiek ten został aresztowany na terenie Niemiec i skazany na 5 lat pozbawienia wolności za to samo oszustwo. Według niemieckiego prawa, za 36 tys. oszustw gospodarczych. Odwołałem się więc od mojego wyroku do sądu apelacyjnego i pokazałem wyrok niemieckiego sądu. Sąd w Sosnowcu nakazał powtórzyć proces i teraz wszystko toczy się od początku. Znów będą przesłuchiwani poszkodowani w sprawie oszusta. Polski sąd nadal, mimo tak oczywistego przestępstwa, będzie ich przesłuchiwał. Marnował pieniądze, czas. Lepiej jednak byłoby, gdyby sędziowie spojrzeli na wymiar społeczny zagadnienia, że dziennikarz działa w interesie społecznym. Piszę od 15 lat o piramidach i ani razu się nie pomyliłem. I sąd chyba też powinien wziąć to pod uwagę.

Niezniszczalny artykuł

Zniesienie art. 212, obowiązującego w Polsce od 1932 r., zapowiadało w III RP już kilkuset polityków. Posłowie, premierzy, prezydenci. Szczególnie żarliwie – podczas kampanii wyborczej. W parlamencie od ponad dwóch dekad zabiegają o to środowisko dziennikarskie i fundacje zajmujące się obroną praw człowieka. Na przestrzeni lat artykułowi temu poświęcono wiele konferencji, jak choćby tę zorganizowaną przez Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich z początkiem marca 2017 r. Tymczasem – jak mówił Marek Frąckowiak, wicedyrektor Izby Wydawców Prasy – nasze zabiegi są już nudne. Prawie 200 parlamentarzystów podpisało petycję o usunięcie art. 212 z kodeksu. 8 organizacji społecznych zabiegało o wyeliminowanie go i jak do tej pory nic się w tej kwestii nie zmieniło. Nikt nie wystąpił z inicjatywą ustawodawczą. Art. 212, który jest, moim zdaniem, narzędziem zastraszenia dziennikarzy, nadal funkcjonuje.

Tagi:
prawo

Papież zaostrzył przepisy ws. pedofilii

2019-03-29 14:13

pb / Watykan (KAI)

Papież Franciszek wprowadził przepisy wzmacniające ochronę dzieci w Państwie Watykańskim. Między innymi zobligował jego pracowników, w tym papieskich dyplomatów, do zgłaszania podejrzeń o wykorzystywanie seksualne małoletnich lub bezbronnych dorosłych.

Grzegorz Gałązka

Przepisy te zawarte są w ustawie nr 297, w liście apostolskim, wydanym motu proprio (z własnej inicjatywy) przez papieża, który rozciąga te przepisy na Kurię Rzymską, oraz w wytycznych w sprawie ochrony dzieci i bezbronnych osób dorosłych dla Wikariatu Państwa Watykańskiego.

Dyrektor ad interim Biura Prasowego Stolicy Apostolskiej Alessandro Gisotti wyjaśnił, że jest to „pierwszy ważny krok”, podjęty po lutowym szczycie przewodniczących konferencji biskupich. - Ojciec Święty pragnie, by - także dzięki tym normom, które dotyczą Państwa Watykańskiego i Kurii Rzymskiej - dojrzewała we wszystkich świadomość, że Kościół coraz bardziej powinien być bezpiecznym domem dla dzieci i osób bezbronnych - wskazał Gisotti.

W liście apostolskim Franciszek nazywa ochronę małoletnich i bezbronnych dorosłych „integralną częścią” misji Kościoła. Wzywa cały Kościół do uświadomienia sobie obowiązku zgłaszania przypadków wykorzystywania kompetentnym władzom i współpracy w dziedzinie prewencji. Papież chce Kościoła, w którym „każde wykorzystanie lub złe taktowanie wobec małoletnich i bezbronnych dorosłych byłoby skutecznie ścigane”.

Z kolei ustawa, składająca się z 12 artykułów, która wejdzie w życie 1 czerwca br., stanowi, że każdy watykański urzędnik i dyplomata, który dowie się o domniemanym przypadku wykorzystywania na terenie Państwa Watykańskiego, wobec obywatela lub rezydenta Państwa Watykańskiego lub jakiego dopuścił się pracownik Państwa Watykańskiego lub przedstawiciel dyplomatyczny Stolicy Apostolskiej i nie zgłosi tego watykańskiemu promotorowi sprawiedliwości (prokuratorowi) lub nadmiernie opóźnia to zgłoszenie, może zostać ukarany grzywną w wysokości 1000-1500 euro, a gdy jest funkcjonariuszem policji może mu grozić do sześciu miesięcy więzienia.

Gdy sprawcą jest duchowny lub członek instytutu życia konsekrowanego albo stowarzyszenia życia apostolskiego, niezależnie od procedury watykańskiej, promotor sprawiedliwości natychmiast po otrzymaniu zgłoszenia informuje o tym jego ordynariusza lub wyższego przełożonego w celu podjęcia środków przewidzianych prawem kanonicznym.

Ustawa przewiduje także automatyczne rozpoczęcie śledztwa po otrzymaniu zgłoszenia uznanego za zasadne. Gwarantuje także pomoc (zdrowotną, psychologiczną, prawną itp.) dla ofiar za pośrednictwem powołanego w tym celu biura przy Dyrekcji ds. Służby Zdrowia i Higieny. Ofiary mają prawo do zachowania anonimowości. Przestępstwa przedawniać się będą po 20 latach od ukończenia przez ofiarę 18. roku życia.

Gdy chodzi osoby oskarżone, mają one być natychmiast zawieszane w pełnieniu obowiązków.

W ramach prewencji, zatrudniane w Kurii Rzymskiej będzie od tej pory połączone z oceną zdolności kandydata do pracy z małoletnimi.

Z kolei w wytycznych napisano m.in. że pracownicy duszpasterscy Wikariatu Państwa Watykańskiego nie powinni być sami z małoletnimi, lecz zawsze w towarzystwie innej osoby. Nie wolno im ich filmować ani fotografować, ani też publikować takich materiałów w sieciach społecznościowych bez zgody rodzica lub opiekuna, których trzeba również systematycznie informować o naturze aktywności proponowanych dzieciom w ramach pracy duszpasterskiej.

Niedopuszczalne są dwuznaczne lub seksualnie aluzyjne zachowania pracowników duszpasterskich wobec małoletnich. Nie wolno im prosić małoletnich o zachowanie tajemnicy ani też wymierzać kar cielesnych, jak również przedkładać jedno dziecko ponad inne w grupie.

Już w 2013 r., trzy miesiące po swoim wyborze, Franciszek wprowadził karalność wykorzystywania seksualnego dzieci, jednak prawu temu nie towarzyszyły normy dotyczące powiadamiania o takich przestępstwach.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Procesja rezurekcyjna - rano czy wieczorem?


Edycja warszawska 16/2006

Paweł Wysoki

W niektórych kościołach Wigilia Paschalna kończy się procesją rezurekcyjną. W innych uroczysta procesja rezurekcyjna jest prowadzona w Niedzielę Zmartwychwstania, przed Mszą św. rezurekcyjną. Skąd wynikają takie rozbieżności? Kiedy najlepiej byłoby, aby ta procesja się odbywała?
Władysław z Łowicza

Odpowiada: ks. prał. Zygmunt Malacki
proboszcz parafii św. Stanisława Kostki na Żoliborzu

- Liturgicznie procesja rezurekcyjna powinna się odbywać po liturgii Wielkiej Soboty. Ale w tradycji polskiego Kościoła uroczysta procesja w większości parafii poprzedza Mszę św. rezurekcyjną w niedzielny poranek Wielkanocny. To wynika wyłącznie z naszej tradycji, która w Kościele ma szczególne znaczenie. Rzeczywiście jest tak, że w niektórych kościołach, na ogół w dużych miastach, Wigilia Paschalna w Wielką Sobotę kończy się uroczystą procesją. Uważam, że to bardzo dobrze, że jest taka różnorodność, niemniej cały czas podkreślam, że należy pamiętać o tradycji. Jestem przekonany, że dużo byśmy stracili, gdybyśmy jednoznacznie podjęli decyzję o tym, że procesja musi odbywać się po liturgii sobotniej. Gdyby takie przepisy się pojawiły, powstałby problem, bo i tak w niedzielny poranek wielu wiernych czekałoby na uroczystą procesję, szczególny znak Wielkanocy. Powstałby wielki dylemat, gdybyśmy zaprosili wiernych na procesję rezurekcyjną w późnych godzinach wieczornych. Doskonale wiemy, że liturgia Wigilii Paschalnej to kilkugodzinne nabożeństwo, które dodatkowo kończyłoby się uroczystą procesją. W tym momencie należy postawić pytanie, czy w Wielką Sobotę wierni przyszliby tak masowo do kościoła, jak na poranną procesję i Mszę rezurekcyjną. Czy w sobotni wieczór wytrzymaliby kilka godzin w kościele?
Procesja organizowana w niedzielny poranek wynika z troski duszpasterskiej. Wyraźnie widać tutaj ogromną mądrość Kościoła i troskę o wiernych. Rzeczywiście jest tak, że procesja sobotnia byłaby bardziej zgodna z przepisami liturgicznymi. Są takie głosy wśród księży, że może należałoby poprowadzić Liturgię Wielkosobotnią wieczorem po zmroku i zakończyć ją procesją, co weszłoby na stałe do tradycji, podobnie jak bożonarodzeniowa Pasterka. Przecież już w sobotę śpiewamy Alleluja! Więc to jest moment, w którym głosimy, że Chrystus Zmartwychwstał, śmierć została pokonana i to w tym momencie zakończeniem uroczystości powinna być radosna procesja. Przecież procesja jest niczym innym, niż głoszeniem tej radości na zewnątrz i wyjściem z dobrą nowiną o tym, że Pan Zmartwychwstał. Kościół, zgadzając się na procesję w niedzielę, przedłuża czas radości, pozwala każdemu wziąć udział w tym najważniejszym w życiu każdego chrześcijanina wydarzeniu.

Wysłuchał Remigiusz Malinowski

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

2019-04-22 17:02

Agnieszka Bugała

W Wielki Piątek 19 kwietnia rozpoczęła się nowenna przed świętem Miłosierdzia Bożego.

Janusz Gajdamowicz

Pan Jezus prosił św. Faustynę, aby przez tę nowennę, która polega na odmawianiu przez dziewięć dni Koronki do Miłosierdzia Bożego, przygotować się do uroczystości, w której czcimy Boga w tajemnicy Jego niezgłębionego miłosierdzia. O tej nowennie powiedział, że można w niej uprosić wszystko, jeśli to jest zgodne z wolą Bożą, czyli dobre dla nas na ziemi i w wieczności.

Z Dzienniczka św. Siostry Faustyny:

„Nowenna do Miłosierdzia Bożego, którą mi kazał Jezus napisać i odprawiać przed świętem Miłosierdzia. Rozpoczyna się w Wielki Piątek.

– Pragnę, abyś przez te dziewięć dni sprowadzała dusze do zdroju Mojego miłosierdzia, by zaczerpnęły siły i ochłody, i wszelkiej łaski, jakiej potrzebują na trudy życia, a szczególnie w śmierci godzinie. W każdym dniu przyprowadzisz do serca Mego odmienną grupę dusz i zanurzysz je w tym morzu miłosierdzia Mojego. A Ja te wszystkie dusze wprowadzę w dom Ojca Mojego. Czynić to będziesz w tym życiu i przyszłym. I nie odmówię żadnej duszy niczego, którą wprowadzisz do źródła miłosierdzia Mojego. W każdym dniu prosić będziesz Ojca Mojego przez gorzką mękę Moją o łaski dla tych dusz.

– Odpowiedziałam: Jezu, nie wiem, jak tę nowennę odprawiać i jakie dusze wpierw wprowadzić w najlitościwsze Serce Twoje. – I odpowiedział mi Jezus, że powie mi na każdy dzień, jakie mam dusze wprowadzić w Serce Jego.”

Dzienniczek, 1209

Nowenna do Miłosierdzia Bożego

Każdego dnia odmawiamy Koronkę do Bożego Miłosierdzia i po niej modlitwę wskazaną na dany dzień.

Dzień pierwszy

Dziś sprowadź mi ludzkość całą, a szczególnie wszystkich grzeszników, i zanurzaj ją w morzu miłosierdzia mojego. A tym pocieszysz mnie w gorzkim smutku, [w] jaki mnie pogrąża utrata dusz. (Dz. 1210)

Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię przez miłość Twoją, która Cię łączy z Ojcem i Duchem Swiętym.

O wszechmocy miłosierdzia Bożego,

Ratunku dla człowieka grzesznego,

Tyś miłosierdziem i litości morze,

Wspomagasz tego, kto Cię uprasza w pokorze.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na ludzkość całą - a szczególnie na biednych grzeszników - która jest zamknięta w najlitościwszym Sercu Jezusa, i dla Jego bolesnej męki okaż nam miłosierdzie swoje, abyśmy wszechmoc miłosierdzia Twego wysławiali na wieki wieków. Amen. (Dz. 1211)

Dzień drugi

Dziś sprowadź mi dusze kapłańskie i dusze zakonne, i zanurz je w niezgłębionym miłosierdziu moim. One dały mi moc przetrwania gorzkiej męki, przez nich jak przez kanały spływa na ludzkość miłosierdzie moje. (Dz. 1212)

Jezu najmiłosierniejszy, od którego wszystko co dobre pochodzi, pomnóż w nas łaskę, abyśmy godne uczynki miłosierdzia spełniali, aby ci, co na nas patrzą, chwalili Ojca miłosierdzia, który jest w niebie.

Zdrój Bożej miłości,

W sercach czystych gości,

Skąpane w miłosierdzia morzu,

Promienne jak gwiazdy, jasne jak zorza.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na grono wybrane w winnicy swojej, na dusze kapłanów i dusze zakonne, i obdarz ich mocą błogosławieństwa swego, a dla uczuć Serca Syna swego, w którym to Sercu są zamknięte, udziel im mocy światła swego, aby mogli przewodzić innym na drogach zbawienia, by wspólnie śpiewać cześć niezgłębionemu miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen. (Dz. 1213)

Dzień trzeci

Dziś sprowadź mi wszystkie dusze pobożne i wierne, i zanurz je w morzu miłosierdzia mojego; dusze te pocieszyły mnie w drodze krzyżowej, były tą kroplą pociech wśród goryczy morza. (Dz. 1214)

Jezu najmiłosierniejszy, który wszystkim udzielasz łask swych nadobficie ze skarbca miłosierdzia swego, przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego i nie wypuszczaj nas z niego na wieki. Błagamy Cię o to przez niepojętą miłość Twoją, jaką pała Twe Serce ku Ojcu niebieskiemu.

Są niezbadane miłosierdzia dziwy,

Nie zgłębi ich ni grzesznik, ni sprawiedliwy,

Na wszystkich patrzysz okiem litości ,

I wszystkich pociągasz do swej miłości.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze wierne jako na dziedzictwo Syna swego i dla Jego bolesnej męki, udziel im swego błogosławieństwa i otaczaj ich swą nieustanną opieką, aby nie utraciły miłości i skarbu wiary świętej, ale aby z całą rzeszą aniołów i świętych wysławiały niezmierzone miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (Dz. 1215)

Dzień czwarty

Dziś sprowadź mi pogan i tych, którzy mnie jeszcze nie znają, i o nich myślałem w gorzkiej swej męce, a przyszła ich gorliwość pocieszyła serce moje. Zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego. (Dz. 1216)

Jezu najlitościwszy, który jesteś światłością świata całego, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze pogan, które Cię jeszcze nie znają; niechaj promienie Twej łaski oświecą ich, aby i oni wraz z nami wysławiali dziwy miłosierdzia Twego, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego.

Niech światło Twej miłości

Oświeci dusz ciemności.

Spraw, aby Cię te dusze poznały,

I razem z nami miłosierdzie Twe wysławiały.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze pogan i tych, co Cię jeszcze nie znają, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Pociągnij ich do światła Ewangelii. Dusze te nie wiedzą, jak wielkim jest szczęściem Ciebie miłować; spraw, aby i one wysławiały hojność miłosierdzia Twego na wieki wieczne. Amen. (Dz. 1217)

Dzień piąty

Dziś sprowadź mi dusze heretyków i odszczepieńców, i zanurz ich w morzu miłosierdzia mojego; w gorzkiej męce rozdzierali mi ciało i serce, to jest Kościół mój. Kiedy wracają do jedności z Kościołem, goją się rany moje i tym sposobem ulżą mi męki. (Dz. 1218)

Jezu najmiłosierniejszy, który jesteś dobrocią samą, Ty nie odmawiasz światła proszącym Ciebie, przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze heretyków i dusze odszczepieńców, i pociągnij ich swym światłem do jedności z Kościołem, i nie wypuszczaj ich z mieszkania najlitościwszego Serca swego, ale spraw, aby i oni uwielbili hojność miłosierdzia Twego.

I dla tych, co podarli szatę Twej jedności,

Płynie z Serca Twego zdrój litości.

Wszechmoc miłosierdzia Twego, o Boże,

I te dusze z błędu wyprowadzić może.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia swego na dusze heretyków i odszczepieńców, którzy roztrwonili dobra Twoje i nadużyli łask Twoich, trwając uporczywie w swych błędach. Nie patrz na ich błędy, ale na miłość Syna swego i na gorzką mękę Jego, którą podjął dla nich, gdyż i oni są zamknięci w najlitościwszym Sercu Jezusa. Spraw, niech i oni wysławiają wielkie miłosierdzie Twoje na wieki wieczne. Amen. (Dz. 1219)

Dzień szósty

Dziś sprowadź mi dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci, i zanurz je w miłosierdziu moim. Dusze te są najwięcej podobne do serca mojego, one krzepiły mnie w gorzkiej konania męce; widziałem je jako ziemskich aniołów, które będą czuwać u moich ołtarzy, na nie zlewam całymi strumieniami łaski. Łaskę moją jest przyjąć zdolna tylko dusza pokorna, dusze pokorne obdarzam swoim zaufaniem. (Dz. 1220)

Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział: uczcie się ode mnie, żem cichy i pokornego serca - przyjm do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze ciche i pokorne, i dusze małych dzieci. Dusze te wprowadzają w zachwyt niebo całe i są szczególnym upodobaniem Ojca niebieskiego, są bukietem przed tronem Bożym, którego zapachem sam Bóg się napawa. Dusze te mają stałe mieszkanie w najlitościwszym Sercu Jezusa i nieustannie wyśpiewują hymn miłości i miłosierdzia na wieki.

Prawdziwie dusza pokorna i cicha

Już tu na ziemi rajem oddycha,

A wonią pokornego jej serca

Zachwyca się sam Stwórca.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia, na dusze ciche, pokorne i dusze małych dzieci, które są zamknięte w mieszkaniu najlitościwszego Serca Jezusa. Dusze te są najwięcej upodobnione do Syna Twego, woń tych dusz wznosi się z ziemi i dosięga tronu Twego. Ojcze miłosierdzia i wszelkiej dobroci, błagam Cię przez miłość i upodobanie, jakie masz w tych duszach, błogosław światu całemu, aby wszystkie dusze razem wyśpiewywały cześć miłosierdziu Twemu na wieki wieczne. Amen. (Dz. 1221)

Dzień siódmy

Dziś sprowadź mi dusze, które szczególnie czczą i wysławiają miłosierdzie moje, i zanurz je w miłosierdziu moim. Te dusze najwięcej bolały nad moją męką i najgłębiej wniknęły w ducha mojego. One są żywym odbiciem mojego litościwego serca. Dusze te jaśnieć będą szczególną jasnością w życiu przyszłym, żadna nie dostanie się do ognia piekielnego, każdej szczególnie bronić będę w jej śmierci godzinie. (Dz. 1224)

Jezu najmiłosierniejszy, którego Serce jest miłością samą, przyjmij do mieszkania najlitościwszego Serca swego dusze, które szczególnie czczą i wysławiają wielkość miłosierdzia Twego. Dusze te są mocarne siłą Boga samego; wśród wszelkich udręczeń i przeciwności idą naprzód ufne w miłosierdzie Twoje, dusze te są zjednoczone z Jezusem i dźwigają ludzkość całą na barkach swoich. Te dusze nie będą sądzone surowo, ale miłosierdzie Twoje ogarnie je w chwili zgonu.

Dusza, która wysławia dobroć swego Pana,

Jest przez Niego szczególnie umiłowana.

Jest zawsze bliską zdroju żywego

I czerpie łaski z miłosierdzia Bożego.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze, które wysławiają i czczą największy przymiot Twój, to jest niezgłębione miłosierdzie Twoje - które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Dusze te są żywą Ewangelią, ręce ich pełne uczynków miłosierdzia, a dusza ich przepełniona weselem śpiewa pieśń miłosierdzia Najwyższemu. Błagam Cię, Boże, okaż im miłosierdzie swoje według nadziei i ufności, jaką w Tobie położyli, niech się spełni na nich obietnica Jezusa, który im powiedział, że: Dusze, które czcić będą to niezgłębione miłosierdzie moje - ja sam bronić je będę w życiu, u szczególnie w śmierci godzinie, jako swej chwały. (Dz. 1225)

Dzień ósmy

Dziś sprowadź mi dusze, które są w więzieniu czyśćcowym i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego, niechaj strumienie krwi mojej ochłodzą ich upalenie. Wszystkie te dusze są bardzo przeze mnie umiłowane, odpłacają się mojej sprawiedliwości; w twojej mocy jest im przynieść ulgę. Bierz ze skarbca mojego Kościoła wszystkie odpusty i ofiaruj za nie... O, gdybyś znała ich mękę, ustawicznie byś ofiarowała za nie jałmużnę ducha i spłacała ich długi mojej sprawiedliwości. (Dz. 1226)

Jezu najmiłosierniejszy, któryś sam powiedział, że miłosierdzia chcesz, otóż wprowadzam do mieszkania Twego najlitościwszego Serca dusze czyśćcowe - dusze, które Ci są bardzo miłe, a które jednak wypłacać się muszą Twej sprawiedliwości - niech strumienie krwi i wody, które wyszły z Serca Twego, ugaszą płomienie ognia czyśćcowego, aby się i tam sławiła moc miłosierdzia Twego.

Ze strasznych upałów ognia czyśćcowego

Wznosi się jęk do miłosierdzia Twego.

I doznają pocieszenia, ulgi i ochłody

W strumieniu wylanym krwi i wody.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze w czyśćcu cierpiące, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Błagam Cię przez bolesną mękę Jezusa, Syna Twego, i przez całą gorycz, jaką była zalana Jego przenajświętsza dusza, okaż miłosierdzie swoje duszom, które są pod sprawiedliwym wejrzeniem Twoim; nie patrz na nie inaczej, jak tylko przez rany Jezusa, Syna Twego najmilszego, bo my wierzymy, że dobroci Twojej i litości liczby nie masz. (Dz. 1227)

Dzień dziewiąty

Dziś sprowadź mi dusze oziębłe i zanurz je w przepaści miłosierdzia mojego. Dusze te najboleśniej ranią serce moje. Największej odrazy doznała dusza moja w Ogrójcu od duszy oziębłej. One były powodem, iż wypowiedziałem: Ojcze, oddal ten kielich, jeżeli jest taka wola Twoja. - Dla nich jest ostateczna deska ratunku uciec się do miłosierdzia mojego. (Dz. 1228)

Jezu najlitościwszy, któryś jest litością samą, wprowadzam do mieszkania najlitościwszego Serca Twego dusze oziębłe, niechaj w tym ogniu czystej miłości Twojej rozgrzeją się te zlodowaciałe dusze, które podobne [są] do trupów i takim Cię wstrętem napawają. O Jezu najlitościwszy, użyj wszechmocy miłosierdzia swego i pociągnij je w sam żar miłości swojej, i obdarz je miłością świętą, bo Ty wszystko możesz.

Ogień i lód razem nie może być złączony,

Bo albo ogień zgaśnie, albo lód będzie roztopiony.

Lecz miłosierdzie Twe, o Boże,

Jeszcze większe nędze wspomóc może.

Ojcze Przedwieczny, spójrz okiem miłosierdzia na dusze oziębłe, a które są zamknięte w najlitościwszym Sercu Jezusa. Ojcze miłosierdzia, błagam Cię przez gorzkość męki Syna Twego i przez trzygodzinne konanie Jego na krzyżu, pozwól, aby i one wysławiały przepaść miłosierdzia Twego... (Dz. 1229)

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem