Reklama

Biały Kruk 2

Rok Jadwiżański w diecezji świdnickiej

2017-03-16 08:02

Marek Zygmunt
Edycja świdnicka 12/2017, str. 1, 4-5

Tomasz Lewandowski
Grób św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

W niedzielę 26 marca br. przypada 750. rocznica kanonizacji św. Jadwigi Śląskiej. Stąd też abp Józef Kupny ogłosił obecny rok dla metropolii wrocławskiej Rokiem Jadwiżańskim. Uczynił to 16 października 2016 r. podczas uroczystości odpustowych w Międzynarodowym Sanktuarium św. Jadwigi Śląskiej w Trzebnicy

Święta Jadwiga Śląska urodziła się i wychowała w Zamku Andechs w Bawarii. Dokładna data jej urodzenia nie jest pewna. Według historyków, przyszła na świat między 1178 a 1180 rokiem. Przyszła święta swoją młodość spędziła w klasztorze Sióstr Benedyktynek w Kitzingen, które prowadziły znaną szkołę dla panien ze szlacheckich domów. Tam zgodnie z ustanowionym przez św. Teklę programem edukacyjnym i wychowawczym wzrastała w mądrości i rozwoju swoich talentów. Niezwykle istotną częścią formacji młodej arystokratki była nauka niesienia pomocy osobom chorym i cierpiącym.

W wieku 12 lat została wydana za mąż za księcia śląskiego Henryka Brodatego. Z tego związku małżeńskiego zrodziło się siedmioro dzieci. Większość z nich zmarła w młodym wieku, a w dorosłość weszli jedynie Gertruda, późniejsza ksieni opactwa w Trzebnicy, oraz Henryk II Pobożny. Po śmierci męża i usamodzielnieniu się syna Henryka II Pobożnego świątobliwa księżna schroniła się w klasztorze w Trzebnicy, gdzie opatką była jej córka Gertruda. Przeżyła szereg osobistych tragedii: śmierć dzieci, męża, siostry, zniszczenie rodzinnych stron, najazd tatarski na Śląsk. Nigdy jednak nie zachwiała się jej wiara, pełne oddanie Bogu i ze względu na miłość do Niego również ofiarowanie się na służbę mieszkańców śląskiej ziemi. Zmarła w opinii świętości 14 października 1243 r.

Św. Jadwiga jest patronką całego Śląska, a więc Dolnego Śląska, Śląska Górnego i Śląska Opolskiego oraz pojednania polsko-niemieckiego. Dzisiaj jednoczy trzy dolnośląskie diecezje: wrocławską, legnicką i świdnicką. Dlatego też bardzo chętnie włączamy się w świętowanie Roku Jadwiżańskiego.

Reklama

Mamy na terenie naszej diecezji sześć parafii pod wezwaniem św. Jadwigi Śląskiej – w Ząbkowicach Śląskich, Przedborowej, Gilowie, Bolkowie, Mokrzeszowie i Ostroszowicach. Ponadto jest jeszcze kilka kościołów i kaplic filialnych z patronatem Księżnej Śląska.

Jak poinformował „Niedzielę Świdnicką” dyrektor Wydziału Duszpasterskiego Świdnickiej Kurii Biskupiej ks. dr Krzysztof Ora, 25 marca br. podczas Mszy św. sprawowanej w katedrze w Świdnicy z okazji 13. rocznicy powstania diecezji świdnickiej wybrzmi także wspomnienie 750. rocznicy kanonizacji św. Jadwigi Śląskiej. W ramach obchodów na wszystkich poziomach szkolnych przewidziane są specjalne katechezy oraz konkursy mające na celu przybliżenie osoby, życia i dzieł św. Jadwigi Śląskiej. Zaplanowano także diecezjalną pielgrzymkę do trzebnickiego sanktuarium, która odbędzie się w sobotę 10 czerwca br.

Pasterz Kościoła świdnickiego bp Ignacy Dec w sobotę 3 czerwca br. o godz. 10 ma w Trzebnicy przewodniczyć Mszy św. dla sióstr zakonnych, zaś w poniedziałek 16 października br. o godz. 18.30, w samą uroczystość Patronki Śląska, będzie przewodniczył w tym sanktuarium Sumie odpustowej. A ma ku temu specjalne powody; jest bowiem związany ze św. Jadwigą Śląską od chwili wstąpienia do Wyższego Seminarium Duchownego we Wrocławiu, tj. od września 1962 r. Jako kleryk, a potem jako ksiądz wielokrotnie przybywał w trudzie pielgrzymim do grobu św. Jadwigi. W jego pamięci szczególnie zapisał się dzień 12 listopada 1965 r., kiedy to pod przewodnictwem ks. Józefa Pazdura, seminaryjnego ojca duchownego, alumni przybyli do grobu św. Jadwigi, aby podziękować Panu Bogu za szczęśliwie odbytą klerycką, zasadniczą, dwuletnią służbę wojskową. Będąc potem przez 13 lat wychowawcą alumnów, każdego roku przybywał z młodzieżą duchowną w ramach tygodniowego odpustu św. Jadwigi do Trzebnicy.

– Św. Jadwiga Śląska zajmuje ważne miejsce w mojej pobożności. Jest dla mnie wzorem umiłowania modlitwy. Zapisała się w historii Śląska jako niewiasta rozmodlona, kontemplująca Boga. Na modlitwie czuła się najlepiej. Już w swojej młodości w klasztorze w Kitzingen pokochała owo trwanie przed Bogiem. Kronikarze wzmiankują, że spędzała niekiedy na modlitwie całe noce, że codziennie przebywała w kościele od wczesnych godzin rannych do południa, uczestnicząc w wielu Mszach św. Kościół i liturgia były dla niej umiłowanym miejscem. Ten eucharystyczny rys pobożności św. Jadwigi uwydatnił papież Klemens IV w kazaniu podczas uroczystości kanonizacyjnych, które odbyły się w zaledwie 24 lata po śmierci Świętej. Bardzo czytelnym znakiem umiłowania modlitwy i Eucharystii było fundowanie przez Księżnę Śląską nowych kościołów i kaplic. Stąd też ikonografia przedstawia św. Jadwigę z figurką Matki Bożej w jednej ręce i kościołem w drugiej – powiedział nam bp Ignacy Dec.

Dodał, że św. Jadwiga zachwyca nas także przymiotem miłosierdzia. Kroniki informują, że była ona niezwykle wrażliwa na ludzką biedę. Nie tylko zakładała szpitale, sierocińce i przytułki, ale sama osobiście usługiwała biednym i źle się mającym. Wstępowała wiernie w ślady Tego, który powiedział: „Syn Człowieczy nie przyszedł, aby My służono, ale aby służyć”. Za swoją postawę służebną już za życia nazywano ją powszechnie „Matką wszystkich ubogich” i „Pocieszycielką biednych”.

Zdaniem Pasterza Kościoła świdnickiego, św. Jadwiga Śląska jest także dla nas wzorem cichego, pokornego i wytrwałego niesienia krzyża. Często klęczała przed krzyżem. W bazylice trzebnickiej wśród wielu obrazów, ukazujących sceny z życia Świętej, znajduje się i ten, który przedstawia, jak Chrystus z krzyża, ręką odjętą od prawej belki, błogosławi św. Jadwigę. Trwanie przed Tym, który wisi na krzyżu było dla niej otuchą i pomocą w dźwiganiu własnych krzyży. A było ich niemało. Wymieńmy choćby jeden: sukcesywna śmierć sześciorga dzieci. Matka przeżyła wszystkie swoje dzieci. Ostatniego syna Henryka, zwanego Pobożnym, opłakiwała na Polach Legnickich w roku 1241, w dwa lata przed swoją śmiercią.

Warto zauważyć, że mimo kilkuset lat od śmierci blask jej świętości przyciąga pokolenia i kieruje nasze spojrzenia na dzielną niewiastę, która otwiera dłoń ubogiemu, a do nędzarza wyciąga swoje ręce. Jest ona patronką dnia wyboru kard. Karola Wojtyły na Stolicę Piotrową, który już jako Ojciec Święty Jan Paweł II nauczał, abyśmy nasze życie osobiste, rodzinne, społeczne tak jak św. Jadwiga Śląska opierali na przykazaniu miłości Boga i bliźniego.

W tym też duchu starają się kultywować postawę św. Jadwigi Śląskiej parafie noszące w naszej diecezji jej wezwanie. Jak nas poinformował proboszcz ks. Janusz Rempalski, w Przedborowej każdego 16. dnia miesiąca celebrowana jest nowenna z przybliżeniem jej sylwetki Dodał, że odnowiono ołtarz i obraz św. Jadwigi. Zakupiono relikwiarz i osadzono go w miejscu obok ołtarza głównego. Ks. kan. Wiesław Pisarski zaprasza czytelników „Niedzieli Świdnickiej” do Bolkowa na rekolekcje poświęcone św. Jadwidze Śląskiej, które w piątym tygodniu Wielkiego Postu poprowadzi znany promotor jej kultu ks. dr Bogdan Giemza z Trzebnicy. W tej wspólnocie w każdy wtorek odmawiana jest Litania do św. Jadwigi Śląskiej. Odnowiono tutaj figurę św. Jadwigi, a jej relikwie będą wystawione do ucałowania. Z kolei w Gilowie – jak nam powiedział proboszcz ks. Grzegorz Jakuszewski – w ostatnią sobotę miesiąca celebrowane jest nabożeństwo ku czci św. Jadwigi Śląskiej połączone z ucałowaniem jej relikwii. W Roku Jadwiżańskim zaplanowano tutaj m.in. pielgrzymkę do grobu św. Jadwigi w Trzebnicy, nowennę przed odpustem, a w niedzielę 15 października br. centralną uroczystość odpustową.

Uroczyste obchody Roku Jadwiżańskiego, które będą miały również miejsce w pozostałych parafiach noszących w naszej diecezji jej wezwanie, w Ząbkowicach Śląskich, Mokrzeszowie i Ostroszowicach, będą na pewno wielkim aktem wdzięczności dla św. Jadwigi Śląskiej za jej trud i poświęcenie, a także pozostawiony nam po tylu wiekach piękny przykład miłości i służby wobec Pana Boga i drugiego człowieka.

Tagi:
Rok Jadwiżański

Świętowanie ze św. Jadwigą

2016-10-20 08:07

Magdalena Lewandowska
Edycja wrocławska 43/2016, str. 6-7

Tomasz Lewandowski

Piątek

Święta Jadwiga nauczycielką miłosierdzia

Bardzo cieszę się, że mogę dzisiaj razem z Wami przeżyć pielgrzymkę, ale również modlić się w bazylice, dziękując Panu Bogu za dar św. Jadwigi – tymi słowami rozpoczął piątą Pielgrzymkę Trzebniczan do grobu patronki Śląska i Trzebnicy bp Jacek Kiciński. – Pójdziemy do świątyni, by uwielbić Boga za dar świętości Jadwigi. Niech więc pielgrzymowanie będzie wyrazem naszej jedności oraz wdzięczności za dar patronki Śląska – błogosławił zebranym na trzebnickim rynku. W homilii podczas Mszy św. w bazylice hierarcha przypomniał, jak być człowiekiem miłosierdzia. – Przeżywamy te uroczystości pod hasłem „Święta Jadwiga nauczycielką miłosierdzia”. Potrzeba nam dziś takich wzorów jak ona, wzorców, które będą nam wyraźnie pokazywać, jak kochać Boga i drugiego człowieka – mówił bp Jacek. Zaznaczył także, że tegoroczne uroczystości odpustowe wpisały się w piękny czas dla życia Kościoła. – Jest to ogłoszony przez papieża Franciszka Rok Miłosierdzia Bożego, 1050. rocznica chrztu naszego narodu i zbliżające się obchody 750-lecia kanonizacji naszej patronki – wyliczał. Biskup pomocniczy tłumaczył, że aby być człowiekiem miłosierdzia, należy zatopić się w Bożym Miłosierdziu, by następnie móc czynić je na co dzień.

Piątek był również dniem, w którym św. Jadwigę odwiedzili powołani do kapłaństwa i życia konsekrowanego. Uczestnicy dnia skupienia od rana trwali na modlitwie, wysłuchali konferencji o miłosierdziu Bożym wygłoszonej przez franciszkanina, o. Tomasza Skibińskiego, uczestniczyli w nabożeństwie do św. Jadwigi, swoimi doświadczeniami dzielili się w małych grupkach. – Jesteście powołani do tego, by być z Jezusem, by trwać na modlitwie, ale także do przemieniania świata – mówił do nich bp Andrzej Siemieniewski, przewodnicząc Mszy św. wieńczącej dzień skupienia w jadwiżańskim sanktuarium.

Anna Buchar

Sobota

Bł. Czesław w drodze do św. Jadwigi

10 tys. wiernych wzięło udział w Pieszej Pielgrzymce Wrocławskiej do grobu patronki Śląska. Na jej czele o. Norbert Oczkowski OP niósł relikwie bł. Czesława. W tym roku zadebiutowała grupa 21, diecezjalna – nieprzyporządkowana do żadnej konkretnej parafii, zgromadzenia zakonnego czy stowarzyszenia, do której mogli dołączyć wierni z całej diecezji i czuć się jak u siebie. Prowadził ją ks. Jakub Bartczak. – Pielgrzymka to niesamowita przygoda. Swoje powołanie odczytałem właśnie na pielgrzymce – podkreślał w rozmowie z „Niedzielą”.

By wziąć udział w pielgrzymce wierni przyjeżdżali z różnych zakątków diecezji: z Środy Śląskiej po raz pierwszy przyjechały aż dwa autokary. – Jesteśmy silną ekipą – tłumaczyła Marta Wilczyńska – Każdy z nas niesie ze sobą swoje intencje i św. Jadwigę chce prosić o wstawiennictwo.

Pan Maciej Janczyn do św. Jadwigi po raz pierwszy szedł z całą rodziną, żoną Agnieszką i trójką dzieci: Mikołajem, Zosią i Franciszkiem. – Idziemy, by poznawać i uczyć się świętości od św. Jadwigi Trzebnickiej, by dzieciom pokazać wzór do naśladowania. Pomaga nam w tym duch pielgrzymki, gdzie każdy z nas to brat i siostra, gdzie jesteśmy prawdziwą wspólnotą – dzielił się wrażeniami wrocławianin.

Eucharystii kończącej pieszą pielgrzymkę do Trzebnicy przewodniczył abp Wiktor Skworc, metropolita katowicki, a razem z nim koncelebrowali ją księża pątnicy oraz abp Józef Kupny i bp Jacek Kiciński W homilii abp Skworc podkreślał, że św. Jadwiga ma nam wiele do zaoferowania: – Św. Jadwiga ma nam wiele do zaproponowania. Może być nauczycielką miłosierdzia, które rozumiała bardzo szeroko, od konkretnej pomocy materialnej do wprowadzania pokoju. Nasza patronka uczy nas nie tego, byśmy chodzili po świecie „litościwie nastrojeni”. Chodzi o coś więcej. Być miłosiernym dziś to znaczy działać! Znaczy też wyrzec się postawy walki i nie pozwolić sobie narzucić nieewangelicznego styl mówienia i działania. Być miłosiernym to kierować się stałą hierarchią wartości i na pierwszym planie widzieć ludzkie cierpienie.

Także w sobotę przed południem do grobu św. Jadwigi dotarła pierwsza pielgrzymka rowerowa, ze swym przewodnikiem ks. Krzysztofem Deją. Jej uczestnicy wzięli udział w Eucharystii, której przewodniczył bp Edward Janiak, biskup kaliski. Pod koniec Mszy św. kobietom w stanie błogosławionym bp Janiak udzielił specjalnego błogosławieństwa relikwiami św. Jadwigi.

Niedziela

Inauguracja Roku Jadwiżańskiego

Niedziela była czasem głównych uroczystości odpustowych ku czci św. Jadwigi. Centrum ostatniego dnia świętowania stanowiła Eucharystia, podczas której został inaugurowany Rok Jadwiżański. Abp Józef Kupny ogłosił go dla trzech dolnośląskich diecezji: wrocławskiej, legnickiej i świdnickiej. – Chcemy dostrzec, że pomimo kilkuset lat od śmierci św. Jadwigi, blask jej świętości przyciąga kolejne pokolenia i kieruje nasze spojrzenia na dzielną niewiastę, która otwiera dłoń ubogiemu, a do nędzarza wyciąga swe ręce – mówił w homilii Metropolita wrocławski. Prosił, byśmy słowa św. Jana Pawła II – opierajcie swoje życie osobiste, rodzinne i społeczne tak jak św. Jadwiga na przykazaniu miłości Boga i bliźniego – potraktowali jako program na najbliższe miesiące: – Jeśli te słowa potraktujemy jako program na najbliższe miesiące, Rok Jadwiżański będzie dla nas przedłużeniem Roku Miłosierdzia. Czasem, kiedy podejmiemy kolejne inicjatywy, by dać świadectwo, że należymy do Jezusa.

Jak zaznaczył Arcybiskup, okazji do miłosierdzia na pewno nam nie zabraknie, wszystko zależy od naszej wyobraźni miłosierdzia. Hierarcha wspomniał o licznych uczynkach miłosierdzia, które są realizowane za pośrednictwem Caritas i zachęcał do włączenia się w to dzieło: wspieranie Caritas Archidiecezji Wrocławskiej na: „Wyprawkę dla żaczka”, na „Wigilijne Dzieło Pomocy Dzieciom” czy 1% na posiłki dla najuboższych. Metropolita wrocławski zauważył, że prawdziwym wyzwaniem jest rozpoznanie Chrystusa w najuboższym i potrzebującym szczególnie w obliczu obojętności. Doskonałą nauczycielką będzie dla nas właśnie św. Jadwiga. – Rok Jadwiżański jest okazją, byśmy od św. Jadwigi nauczyli się wyobraźni miłosierdzia, byśmy nauczyli się szukania tych miejsc, w których możemy świadczyć miłosierdzie. Zatem prośmy ją, by patronowała naszym wysiłkom naśladowania Boga bogatego w miłosierdzie.

Magdalena Lewandowska

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Uroczyste obchody imienin bł. ks. Jerzego Popiełuszki

2018-04-21 20:36

Paweł Kęska

W poniedziałek 23 kwietnia obchodzone będą imieniny ks. Jerzego Popiełuszki.


Dzień imienin kapelana Solidarności jeszcze za jego życia obchodzony był szczególnie. Plebania parafii Świętego Stanisława Kostki przyjmowała wielu gości, którzy chcieli wyrazić więź ze swoim duszpasterzem ofiarowując mu kwiaty, podarunki oraz słowa wdzięczności.

Po śmierci księdza Jerzego jego imieniny w parafii św. Stanisława Kostki w której posługiwał wciąż obchodzone były w sposób szczególny. Uroczystą Mszę św. koncelebrowało wielu kapłanów grób męczennika znajdujący się przy kościele otaczały znicze i wieńce. Na cześć kapelana Solidarności organizowano koncerty i wieczory wspomnień.

Obchody imienin księdza Jerzego w parafii Świętego Stanisława Kostki będą obchodzone następująco:

W przeddzień imienin, 22 kwietnia o godz. 19 odbędzie się uroczysty koncert Orkiestry Kameralnej Filharmonii Narodowej pod przewodnictwem Jana Lewtaka. W repertuarze znajdą się utwory Wojciecha Kilara i Amadeusza Wolfganga Mozarta.

23 kwietnia w sam dzień imienin ks. Jerzego Popiełuszki o godz. 18 celebrowana będzie uroczysta Msza Święta z modlitwą o jego kanonizację zakończona wniesieniem relikwii błogosławionego i litanią ku jego czci. Po mszy świętej, księdza Jerzego wspomną członkowie jego rodziny i przyjaciele z Huty Warszawa, którzy przybędą na eucharystię z pocztem sztandarowym hutniczej Solidarności. Uroczystość zakończy się złożeniem wieńców przy grobie kapłana – męczennika.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: zakończyły się 18. Dni Tischnerowskie

2018-04-22 10:36

led / Kraków (KAI)

O zagrożeniach wolności słowa, o wolności w sztuce i o roli słowa w polityce rozmawiali uczestnicy tegorocznej 18. edycji Dni Tischnerowskich, które przebiegały pod hasłem „Wolność i słowo”. Wydarzenie odbyło się w dniach 18 – 21 kwietnia w Krakowie. Zdaniem uczestników, wolność słowa wiąże się z prawem do wyrażania własnych myśli i prawem do życia w świecie niezafałszowanym, ponieważ tylko dysponując wolnym słowem, można rozmawiać o tym co łączy i dzieli.

tischner.pl
Jan Paweł II i ks. Józef Tischner w Castel Gandolfo

Dni Tischnerowskie zainaugurowała uroczysta Msza św. w intencji patrona wydarzenia. W nabożeństwie w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny uczestniczyła rodzina ks. prof. Tischnera, przyjaciele, pisarze, publicyści, naukowcy oraz przedstawiciele Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i Uniwersytetu Jagiellońskiego. W trakcie Mszy św. ks. prof. dr hab. Jarosław Jagiełło, dziekan Wydziału Filozoficznego UPJPII i przyjaciel ks. Tischnera powiedział, że on wciąż żyje w słowie jakie pozostawił i w myśli o wolności.

W drugim dniu wydarzenia prof. Timothy Garton Ash, gość specjalny tegorocznych Dni Tischnerowskich wygłosił wykład pt. „Wolne słowo: dziesięć zasad dla połączonego świata”. Taki sam tytuł nosi wydana właśnie jego książka, od której organizatorzy zaczerpnęli motyw przewodni tegorocznego spotkania. Wybitny brytyjski historyk mówił o zagrożeniach wolności słowa w Polsce i na świecie.

W trakcie wystąpienia profesor wyznał, że miał zaszczyt dobrze znać ks. Józefa Tischnera, a „Etyka Solidarności” to książka, która gigantycznie na niego wpłynęła, wtedy gdy pracował nad własną książką o solidarności. - Wszyscy przecież pytamy co poszło nie tak? Wychodzi na to, że mieliśmy niedostateczną etykę solidarności, to dotyczy nie tylko Polski, ale też innych państw – powiedział.

Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, państwo powinno dać wolność słowa, aby ludzie mogli wybrać swoją wolność mowy. - Tischner zawsze myślał o prawdzie i wypowiadał prawdę. Mówił o tym ze stanowczą uprzejmością. Nie unikał trudnych tematów. Robił to z gigantyczną, ludzką dozą ciepła i empatii. Był modelem odpowiedzi na pytanie: jak słowo wolnym ma być? - podkreślił prelegent.

Według niego, wolność słowa konieczna jest do tego, aby móc poszukiwać prawdy. Jak podkreślił, umiejętność wyrażania się jest niezbędna do tego, aby móc żyć w społeczeństwach wielości i to jego zdaniem stanowi klasyczny argument za wolnością słowa. - Na skutek masowych migracji i internetu stajemy się sąsiadami wszystkich. To nie globalna wioska, to globalne miasto, które fizycznie zamieszkujemy – wyjaśniał prof. Garton Ash, dodając, że internet daje szansę dla wolności słowa, gdyż ułatwia kontakt między ludźmi, ale przynosi też niebezpieczeństwo, którym jest nadzór i możliwość manipulacji.

Profesor podkreślał, że ludzi muszą być wolni i mieć zdolność do wyrażania siebie i swoich myśli. Jego zdaniem, najpowszechniejszą przeszkodą dla wolności słowa jest przemoc lub strach przed przemocą. W trakcie wystąpienia zwracał uwagę na zagrożenia, jakie – jego zdaniem – są w Polsce. Wśród nich wymienił ograniczenia umieszczone w prawie o zniesławieniu i prawo dotyczące pamięci historycznej. Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, w Polsce istnieje mowa niebezpieczna, która często prowadzi do szkody psychologicznej. - Z wszystkich zagrożeń demokracji liberalnej w Polsce tym co jest najważniejsze są media. Nieocenzurowane media, którym możemy ufać, prezentują różne poglądy i są wiarygodne. Niestety wiemy co w Polsce się stało – mówił profesor, dodając, że jego zdaniem telewizja w Polsce jest upartyjniona. - O wolne słowo wciąż trzeba walczyć, ponieważ wciąż jest atakowane w wielu krajach – powiedział mówca.

W ramach wydarzenia odbyła się także debata poświęcona wolności słowa we współczesnym świecie. Uczestnicy zastanawiali się w jakiej relacji pozostaje wolność słowa w stosunku do innych wolności, czy jest „matką innych wolności”?

Zdaniem Henryka Woźniakowskiego, prezesa Wydawnictwa Znak, wolność słowa jest wolnością niezwykle fundamentalną, ale uznanie jej za taką, zależy od koncepcji człowieka i tego, jakie wyobrażenie o człowieku reprezentuje dana osoba. Według niego, tradycyjna wizja człowieka przyznaje każdemu człowiekowi jego niezmywalną godność. - To wolność fundamentalna, ponieważ pierwotną jest wolność myśli. Jeżeli wolność myśli jest tą wolnością fundamentalną i jeśli mamy myśl splątaną to jesteśmy zniewoleni – wyjaśniał Woźniakowski, dodając że myśl, która mgliście się rysuje w głowie, nabiera właściwego wyrazu w momencie gdy jest wyartykułowana. Odwołując się do ks. prof. Józefa Tischnera podkreślił, że wolność odbywa się zawsze na jakiejś scenie, czyli pomiędzy ludźmi.

- W gruncie rzeczy na tej scenie pierwszym sygnałem jest słowo. Wymiana słów na scenie ludzkiego dramatu jest spotkaniem wolności – wyjaśniał mówca. Z kolei pisarz i reporter Wojciech Jagielski mówił o tym, czy w innych kulturach i tradycjach wolność słowa zawsze jest postrzegana jako ta źródłowa. Jak wyjaśniał, niekiedy wolność jednostki ma mniejsze znaczenie niż wolność wspólnoty, ale jest czymś fundamentalnym. Mówiąc o swoich doświadczeniach z pobytu w Afryce i Afganistanie powiedział, że kiedyś wydawało mu się, że gdy zagrożone jest życie, wolność słowa musi ustąpić. -Teraz sądzę, że może stawała się mniej pilną, ale nie mniejszą – mówił Jagielski.

Podczas tegorocznych Dni, uczestnicy spotkań rozmawiali także na temat wolności słowa w sztuce, o tym, czy poprawność polityczna jest koniecznym ograniczeniem wolności, czy jej zaprzeczeniem, a także na temat roli słowa w polityce.

Nowością tegorocznej edycji było Otwarte Forum Filozoficzne „OFF Tischner”. Stanowiło ono zaproszenie dla wszystkich, którzy chcieli kontynuować dyskusję o tym, co usłyszeli w czasie spotkań. W wydarzeniu uczestniczyli filozofowie związani z krakowskim Instytutem Myśli Józefa Tischnera. Zdaniem Wojciecha Bonowicza, publicysty i biografa ks. Tischnera „wolność słowa” należy do tych sformułowań, które często przyjmowane są bezrefleksyjnie. Jego zdaniem, jednak relacje między wolnością a słowem wcale nie są takie proste. - Słowa mogą zmieniać znaczenia, ustanawiać nową rzeczywistość, wywyższać lub poniżać, krzywdzić lub naprawiać krzywdę – a to wszystko sprawia, że obok gromkiego „tak” dla wolności słowa zawsze pojawia się jakieś „ale” - podkreślał publicysta.

- Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych – dla tych, na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko – mówił, cytując słowa św. Jana Pawła II. Według Bonowicza, jesteśmy obecnie w nowej sytuacji kulturowej: gwałtownego poszerzenia możliwości komunikacyjnych. - Pojedyncze słowo, zdanie, czy pogląd, wydaje się mieć większą niż kiedykolwiek moc rażenia, a z drugiej strony – zdaje się ginąć w masie łatwo namnażanych i rozpowszechnianych słów – tłumaczył.

Tradycyjnie podczas Dni Tischnerowskich wręczona została Nagroda Znaku i Hestii im. ks. Józefa Tischnera. Nagroda przyznawana jest w trzech kategoriach wybitnym intelektualistom, publicystom i działaczom społecznym. Promuje w Polsce styl myślenia i postawy łączące intelektualną rzetelność, odwagę i wrażliwość na drugiego człowieka – wartości jej patrona.

W kategorii pisarstwa religijnego lub filozoficznego, stanowiącego kontynuację „myślenia według wartości”, nagrodę otrzymał filozof Miłosz Puczydłowski. Młody uczony został wyróżniony za studium „Religia i sekularyzm. Współczesny spór o sekularyzację”, w którym „ukazuje splątaną genealogię, a w konsekwencji wzajemne zapośredniczenie religijnych i świeckich modeli rozumienia współczesnej kultury. Jego wnikliwe analizy wyczulają na to, co łączy – otwartość na dobro, które przemienia i przekracza podziały”.

- Najważniejszym tematem filozofii ks. Józefa Tischnera było spotkanie z drugim człowiekiem. Wnioski jakie z tego wciągnął były takie, że wobec drugiego człowieka nie wolno przejść obojętnie. Dzisiaj ta postać, wobec której nie możemy przejść obojętnie ma twarz przybysza, uciekiniera, uchodźcy - mówił Miłosz Puczydłowski. - Spotykamy się z nimi nie tylko na wyspie Lampedusa, czy Lesbos, gdzie widzieliśmy papieża Franciszka, ale u naszych granic też są tacy ludzie, niektórym udało się wjechać do Polski i myślę tutaj o czeczeńskich rodzinach, które koczowały na dworcu w Brześciu. Dzieci zmuszone były mieszkać na dworcu i spotkała je wielka krzywda, także ze strony Polski, która nie chciała ich wpuścić, a także myślę, że ubiegać się o to, aby mogli tutaj zostać – powiedział laureat. Jak dodał, pomoc tym rodzinom ofiarowała obecna na uroczystości Marina Hulia, która opiekowała się potrzebującymi w Brześciu. Filozof zadeklarował, że swoją nagrodę przekaże czeczeńskim rodzinom.

W kategorii publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne, która uczy Polaków przyjmować „nieszczęsny dar wolności”, nagrodę otrzymał Krzysztof Czyżewski, animator kultury i eseista. Jury nagrodziło jego książkę „Małe centrum świata”, podkreślając, że są to „zapiski praktyka idei”, podpowiadające „ jak budować niewidzialne, ale odporne na szaleństwa polityki i historii mosty między narodami, religiami i kulturami”.

Laureat odbierając Nagrodę nawiązał do słów ks. Tischnera, który powiedział, że „nie ważne jak się żyje, ale ważne z kim”. - Wszystkiego jak tworzyć małe centrum świata dowiedzieliśmy się ucząc się słuchać. A później szukać odpowiedzi i praktycznych działań. A więc takie nasłuchiwanie w miejscu, w którym przyszło nam żyć to jest wielka część tej pracy, którą wspólnie wykonujemy – mówił Czyżewski. - Wiedza bierze się z miejsca, z ludzi, z pamięci i historii, czyli z tych wszystkich elementów, którymi staramy się nasączać naszą pracę – dodał.

W kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata” nagrodę otrzymał Jan Jakub Wygnański, animatorem ruchu organizacji pozarządowych w Polsce. Został wyróżniony „za całokształt działalności na rzecz sektora organizacji pozarządowych w Polsce. Jego wytrwała praca służy wzmocnieniu ruchów obywatelskich, a także rozpoznawaniu nowych wyzwań, które przed nimi stoją” - napisano w werdykcie.

- Filozofa ks. Tischnera uodporniła mnie na wiele rzeczy. On był duszpasterzem w takim prawdziwym rozumieniu, wiedział co znaczy pasterzowanie. Wiedział, że w nas jest i siła ciążenia i łaska i że każdą ewolucję moralną trzeba zaczynać od siebie – powiedział laureat, dziękując za wyróżnienie.

Celem Dni Tischnerowskich jest upamiętnienie osoby i dzieła ks. Józefa Tischnera oraz podejmowanie refleksji nad zagadnieniami, którymi się interesował. Spotkanie gromadzi co roku filozofów, naukowców, aktorów i reżyserów, którzy debatują na temat jego bogatej twórczości.

Ks. prof. Józef Tischner był filozofem, teologiem, publicystą, duszpasterzem, jednym z najwybitniejszych współczesnych europejskich filozofów chrześcijańskich. Był też jedną z najciekawszych postaci polskiego życia intelektualnego w drugiej połowie XX wieku, komentatorem naszej rzeczywistości: bezlitosnym w polemikach, a jednocześnie otwartym na różnorodność opinii i przekonań. Do najbardziej znanych, tłumaczonych na wiele języków, książek należą "Myślenie według wartości", "Polski kształt dialogu", "Etyka solidarności". W 1999 roku otrzymał Order Orła Białego – najwyższe polskie odznaczenie.

Jako filozof interesował się głównie problemami istnienia i teorii wartości, ale nie stronił od publicystyki, starając się dotrzeć swoimi przemyśleniami o Polsce, chrześcijaństwie i Kościele do jak najszerszego grona odbiorców. Był postacią bardzo popularną, obecną w mediach. Przez lata publikował w "Tygodniku Powszechnym" i "Znaku".

Zmarł w Krakowie 28 czerwca 2000 r. w wieku 69 lat. Został pochowany w Łopusznej, skąd pochodził.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem