Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Nagroda ks. dr. Bolesława Domańskiego

2017-03-16 08:02

Mateusz Zbróg
Edycja szczecińsko-kamieńska 12/2017, str. 1-2

Mateusz Zbróg
Laureaci tegorocznej nagrody wraz z Kapitułą i honorowymi gośćmi

Już po raz trzydziesty drugi została wręczona Nagroda ks. dr. Bolesława Domańskiego. Uroczysta gala odbyła się 5 marca br. w studiu koncertowym Polskiego Radia Szczecin i zgromadziła przedstawicieli Kościoła, samorządów, organizacji polonijnych z Berlina

Nagroda i towarzyszące mu wydarzenia już na stałe wpisały się w życie kościelne i społeczne Szczecina. Tegoroczni laureaci wskazują na to, że zasięg oddziaływania jest jeszcze szerszy, sięgający poza granice kraju. Nagroda jest przyznawana przez Katolickie Stowarzyszenie „Civitas Christiana”.

W tym roku Kapituła Nagrody w składzie bp Paweł Cieślik, ks. prof. Grzegorz Wejman, dr Leszek Laskowski oraz Paweł Majewicz uhonorowała trzy osoby działające na różnych polach, ale zawsze w duchu 5 Prawd Polaków, uchwalonych na berlińskim Kongresie Związku Polaków w Niemczech 5 marca 1938 r. Zjazd ten był ukoronowaniem wieloletniej pracy społecznej Księdza Patrona, jak nazywano ks. dr. Domańskiego. Treść tych wspaniałych, ponadczasowych haseł przypomniał ks. prof. Grzegorz Wejman, przewodniczący Kapituły. Warto, by „wybrzmiały” także w poniższej relacji.

„Jesteśmy Polakami. Wiara Ojców naszych jest wiarą naszych dzieci. Polak Polakowi Bratem. Co dzień Polak Narodowi służy. Polska Matką naszą – nie wolno mówić o Matce źle”.

Reklama

Pomimo tego, że obchodziliśmy niedawno 145. rocznicę urodzin autora tych słów, nie straciły one wcale na aktualności i są wskazówką dla kolejnych pokoleń. Pamięta o nich Szczecin. Ks. prof. Wejman przypomniał, że nie byłoby tych prawd i osiągnięć Księdza Patrona, gdyby nie jego zawierzenie Maryi. Zaufał Jej bez granic, podobnie jak św. Jan Paweł II. Także dziś, w stulecie objawień w Fatimie, to właśnie cześć do Matki Bożej wyzwala w Polakach umiłowanie Ojczyzny. Gratulując laureatom, Przewodniczący Kapituły prosił, by nadal świadczyli dobro i wyzwalali szlachetność u drugiego człowieka. Ich dzieła – stwierdził – są kontynuacją pracy ks. Domańskiego i św. Jana Pawła II.

Iwona Mirońska-Gargas ze Szczecina otrzymała nagrodę za „propagowanie kultury inspirowanej wartościami chrześcijańskimi oraz patriotycznymi”. Wykształcenie i karierę zawodową połączyła ze swoją pasją – jest instruktorem teatralnym. Wpaja młodzieży miłość do rodzimego języka, a tym samym umiłowanie Ojczyzny. W tych niełatwych czasach promowania antywartości kultura staje się ostoją polskości. I na tej niwie p. Iwona Mirońska-Gargas ma nieprzeciętne osiągnięcia. W 1993 r. założyła teatr słowa „Pro Scenium”. Jest organizatorką Wojewódzkich Spotkań ze Sztuką Słowa: Wiara – Nadzieja – Miłość. Duża część jej twórczości jest poświęcona poezji powstańców warszawskich. W zrywie ludności stolicy walczył także jej ojciec. Jest to jej hołd dla tych, którzy oddali życie w służbie Ojczyźnie. Odbierając medal z wizerunkiem Księdza Patrona, wyraziła radość, że żyjemy w czasach, w których nie trzeba walczyć z bronią w ręku. Jednak nie zwalnia to nas z mocowania się ze światem. Trzeba przypominać wielki dorobek literatury patriotycznej. Byli i wciąż są tacy, którzy chcieliby wykreślić z narodowej pamięci Norwida, Mickiewicza, Słowackiego i zastąpić ich nowymi autorytetami. Dlatego oprócz ciągłej pracy twórczej, oprócz poszukiwania nowych dróg, koniecznie trzeba sięgać do spuścizny wielkich wieszczów.

Dr Pětr Brězan otrzymał nagrodę z następującym uzasadnieniem: „Przyjacielowi Polski – za wytrwałą służbę Bogu oraz na rzecz narodu Serbów Łużyckich”. Z pewnością nie będzie miał pretensji, jeśli część należnego mu miejsca poświęcę na przybliżenie Czytelnikom sytuacji jego narodu. Serbowie Łużyccy zamieszkują płd.-wsch. tereny obecnych Niemiec (okolice Budziszyna i Chociebuża) i szczycą się długą historią. Dość powiedzieć, że na Łużycach działa Towarzystwo Cyryla i Metodego, które jest najdłużej działającym do dziś stowarzyszeniem chrześcijańskim. Wydaje ono pismo „Katolski Posoł”, które z kolei jest najstarszym czasopismem katolickim na świecie! Sam Pětr Brězan mówi o sobie, że jest synem najmniejszego słowiańskiego narodu, który od tysiąca lat opiera się inkorporacji do otaczającego żywiołu germańskiego. Dr Brězan zawodowo jest weterynarzem. Od wielu lat związany jest z łużycką organizacją „Domowina” („Ojczyzna”). Jest zaangażowany w życie lokalnego Kościoła. Mimo wielkich trudności w czasach komuny starał się o współpracę z Polską. To m.in. dzięki jego staraniom ziemię łużycką odwiedził abp Karol Wojtyła niedługo przed wyborem na Stolicę Piotrową. Później Jan Paweł II włączył język łużycki do codziennej modlitwy „Anioł Pański”. Pětr Brězan naszej mowy nauczył się podczas pielgrzymek na ukochaną przez niego Jasną Górę. Pielgrzymował także pieszo, mimo podeszłego już wieku, z Łużyc do Wilna! W duchu Pięciu Prawd działa dla swojego narodu. Odbierając nagrodę dobrze znanego mu ks. Domańskiego, powiedział, że Polska jest dla Serbów Łużyckich źródłem inspiracji w formacji religijnej i pracy narodowej. Życzył sobie i nam, by przyjaźń polsko-łużycka przetrwała na wieki.

Jerzy Luftmann został odznaczony za „pracę organiczną realizowaną w duchu Pięciu Prawd Polaków na polu kultury i edukacji”. Pochodzi z niewielkiego Świętna w województwie wielkopolskim (1100 mieszkańców). Swoimi działaniami udowadnia jednak, że także w mniejszych miejscowościach można, a w zasadzie trzeba organizować życie kulturalne na wysokim poziomie. Od 1985 r. jest związany zawodowo ze szkolnictwem. Obecnie jako dyrektor szkoły dba o wychowanie patriotyczne powierzonej mu młodzieży, m.in. organizując obchody katyńskie czy ukazując miejsca świadczące o długim bytowaniu Polaków na tych ziemiach. Jest także wieloletnim, zasłużonym działaczem harcerskim. Jego największym dziełem jest istniejący od 1995 r. Festiwal Piosenki Religijnej im. Jana Pawła II. Imprezie tej towarzyszą warsztaty muzyczne oraz spotkania religijno-formacyjne. Działania te, zwłaszcza wychowywanie młodzieży, to żywy pomnik dla Papieża Polaka. Mówi, że patrząc na młodych ludzi, jest spokojny o nasz kraj. Nie zmienia to faktu, że nie możemy tylko konsumować tego, co pozostawiły poprzednie pokolenia, ale również pozostawić coś po sobie.

Galę uświetnił pięknym koncertem Marcin Styczeń, twórca utworów inspirowanych m.in. wierszami młodego Karola Wojtyły.

Tagi:
nagroda

Świadek historii

2018-04-17 17:02

Anna Buchar

Ruszyła I edycja Nagrody Honorowej ,,Świadek historii” we Wrocławiu. Wyróżnienie to jest lokalnym odpowiednikiem ogólnopolskiego "Kustosza Pamięci Narodowej”.

Materiały prasowe

Nagrodę przyznaje Kapituła, której przewodniczącym jest Prezes Instytutu Pamięci Narodowej. Przyznawana jest osobom fizycznym oraz instytucjom i organizacjom z terenu województwa dolnośląskiego i opolskiego szczególnie zasłużonym dla upamiętniania historii Narodu Polskiego w regionie oraz wspierających pion edukacyjny IPN w działalności edukacyjnej, naukowej i wydawniczej.

Kandydatów może zgłosić każdy: osoba fizyczna, instytucje czy organizacje społeczne. Ważne, by we wniosku o przyznanie nagrody wskazać zasługi swojego kandydata potwierdzone kopiami dokumentów poświadczających te osiągnięcia.

Wnioski o przyznanie nagrody należy zgłaszać osobiście lub pocztą do 30 czerwca 2018 r. na adres:

Instytut Pamięci Narodowej

Oddział we Wrocławiu

Biuro Edukacji Narodowej

ul. Długosza 48 51-162 Wrocław

z dopiskiem „Świadek historii”.

Szczegółowe informacje na stronie: www.wroclaw.ipn.gov.pl

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Stowarzyszenie Przyjaciół Ludzkiego Życia - 1%

Tarnów: Papież pobłogosławił uczestników diecezjalnego synodu

2018-04-21 17:48

eb / Tarnów (KAI)

Papież Franciszek udzielił apostolskiego błogosławieństwa biskupowi tarnowskiemu Andrzejowi Jeżowi, jego współpracownikom, członkom synodu i uczestnikom inauguracji. Dziś w Tarnowie, z udziałem tysięcy wiernych, rozpoczął się V Synod Diecezji Tarnowskiej. Mszy na inaugurującej wydarzenie przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski.

Ks. Ryszard St. Nowak

List Papieża Franciszka czyta Ks. Robert Kantor - kanclerz tarnowskiej kurii

Synod realizowany pod hasłem „Kościół na wzór Chrystusa” potrwa trzy lata. Pierwszy rok będzie poświęcony rodzinie, później będą to tematy związane z życiem i funkcjonowaniem wspólnoty parafialnej, a następnie szeroko rozumiana ewangelizacja.

„Trzydzieści lat, jakie minęły od poprzedniego Synodu diecezjalnego rodzą zapewne potrzebę oceny, refleksji, retrospektywnego spojrzenia na dotychczasowe kierunki pracy duszpasterskiej, na prowadzone dzieła i efektywność podejmowanych działań. Rodzą również potrzebę spojrzenia w przyszłość, by wskazać nowe drogi apostolskiej misji Kościoła lokalnego, w kontekście dynamicznie zmieniającej się współczesnej sytuacji społecznej, kulturowej i religijnej” – czytamy w liście z Watykanu.

Biskup tarnowski Andrzej Jeż powiedział, że poprzez Synod Kościół tarnowski chce otworzyć "diecezjalny dom na powiew Ducha Świętego”. Dodał, że chociaż diecezja tarnowska ma bogate oblicze duchowe ukształtowane wiarą i świadectwem życia pokoleń to jednak tutejszy Kościół ma także "świadomość konieczności ustawicznej odnowy”.

Inauguracja synodu zgromadziła w Tarnowie tysiące osób. Duchowni i świeccy przeszli w uroczystej procesji z sanktuarium Matki Bożej Fatimskiej do bazyliki katedralnej. Podczas pierwszej sesji plenarnej członkowie synodu złożyli uroczystą przysięgę.

Mszy św. przewodniczył abp Marek Jędraszewski, metropolita krakowski. W homilii nawiązując do hasła synodu „Kościół na wzór Chrystusa” podkreślił, że Chrystus wzywa Kościół do otwarcia się na cały świat. „Głosić światu Chrystusa to znaczy pogłębiać wśród ludu Bożego znajomość Jezusa co można by nazwać ciągle aktualnym i koniecznym dziełem ewangelizacji i nowej ewangelizacji, bo trzeba nieustannie przybliżać Ewangelię, która tak głęboko przemawia jeśli jest głoszona do serc i umysłów ludzi" – wskazał hierarcha.

Podkreślając, że zanika dziś pojęcie obiektywnej prawdy, arcybiskup podkreślił, że „przedrzeć się z prawdą Ewangelii, ukazać tę prawdę, którą jest Chrystus w epoce post- prawdy – to niełatwe, wielkie, wręcz konieczne zadanie jakie staje przez Kościołem tarnowskim w ramach V Synodu”. Abp Jędraszewski wskazywał, że nie ma innej drogi jak życie wiarą, czerpanie z Eucharystii, która jest źródłem i szczytem Kościoła.

Mszę św. w katedrze koncelebrowało kilkunastu biskupów. W uroczystości uczestniczył także przedstawiciel Prawosławnego Arcybiskupa Paisjusza – Ordynariusza Przemysko-Gorlickiego.

Synod realizowany pod hasłem „Kościół na wzór Chrystusa” ma trwać trzy lata. Będzie on okresem dyskusji i podejmowania nowych decyzji. Pierwszy rok będzie poświęcony rodzinie w całościowym jej ujęciu, później będą to tematy związane z życiem i funkcjonowaniem wspólnoty parafialnej, a następnie szeroko rozumiana ewangelizacja.

Przygotowania do synodu trwały ponad rok. Zagadnienia do dyskusji i postulaty przesyłali m.in. diecezjanie. Dotyczyły one m.in. sytuacji i duszpasterstwa rodzin, młodzieży, a także funkcjonowania parafii i sprawowania liturgii oraz katechizacji w szkołach. Diecezjanie cały czas mogą przesyłać swoje postulaty, kontaktując się z sekretariatem synodu, który znajduje się w Kurii Diecezjalnej w Tarnowie.

Harmonogram prac poszczególnych dwunastu Komisji Synodalnych będzie ustalony w przyszłym miesiącu. Cyklicznie będą się też spotykać Parafialne Zespoły Synodalne, aby wspólnie szukać najlepszych rozwiązań dla Kościoła, wspólnot parafialnych i rodzin. Będą także wspólnie modlić się i zgłaszać swoje propozycje biskupowi diecezjalnemu. Jutro w parafiach diecezji tarnowskiej obchodzona będzie Niedziela Synodalna. Będzie to uroczysta inauguracja w każdej parafii.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kraków: zakończyły się 18. Dni Tischnerowskie

2018-04-22 10:36

led / Kraków (KAI)

O zagrożeniach wolności słowa, o wolności w sztuce i o roli słowa w polityce rozmawiali uczestnicy tegorocznej 18. edycji Dni Tischnerowskich, które przebiegały pod hasłem „Wolność i słowo”. Wydarzenie odbyło się w dniach 18 – 21 kwietnia w Krakowie. Zdaniem uczestników, wolność słowa wiąże się z prawem do wyrażania własnych myśli i prawem do życia w świecie niezafałszowanym, ponieważ tylko dysponując wolnym słowem, można rozmawiać o tym co łączy i dzieli.

tischner.pl
Jan Paweł II i ks. Józef Tischner w Castel Gandolfo

Dni Tischnerowskie zainaugurowała uroczysta Msza św. w intencji patrona wydarzenia. W nabożeństwie w Uniwersyteckiej Kolegiacie św. Anny uczestniczyła rodzina ks. prof. Tischnera, przyjaciele, pisarze, publicyści, naukowcy oraz przedstawiciele Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II w Krakowie i Uniwersytetu Jagiellońskiego. W trakcie Mszy św. ks. prof. dr hab. Jarosław Jagiełło, dziekan Wydziału Filozoficznego UPJPII i przyjaciel ks. Tischnera powiedział, że on wciąż żyje w słowie jakie pozostawił i w myśli o wolności.

W drugim dniu wydarzenia prof. Timothy Garton Ash, gość specjalny tegorocznych Dni Tischnerowskich wygłosił wykład pt. „Wolne słowo: dziesięć zasad dla połączonego świata”. Taki sam tytuł nosi wydana właśnie jego książka, od której organizatorzy zaczerpnęli motyw przewodni tegorocznego spotkania. Wybitny brytyjski historyk mówił o zagrożeniach wolności słowa w Polsce i na świecie.

W trakcie wystąpienia profesor wyznał, że miał zaszczyt dobrze znać ks. Józefa Tischnera, a „Etyka Solidarności” to książka, która gigantycznie na niego wpłynęła, wtedy gdy pracował nad własną książką o solidarności. - Wszyscy przecież pytamy co poszło nie tak? Wychodzi na to, że mieliśmy niedostateczną etykę solidarności, to dotyczy nie tylko Polski, ale też innych państw – powiedział.

Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, państwo powinno dać wolność słowa, aby ludzie mogli wybrać swoją wolność mowy. - Tischner zawsze myślał o prawdzie i wypowiadał prawdę. Mówił o tym ze stanowczą uprzejmością. Nie unikał trudnych tematów. Robił to z gigantyczną, ludzką dozą ciepła i empatii. Był modelem odpowiedzi na pytanie: jak słowo wolnym ma być? - podkreślił prelegent.

Według niego, wolność słowa konieczna jest do tego, aby móc poszukiwać prawdy. Jak podkreślił, umiejętność wyrażania się jest niezbędna do tego, aby móc żyć w społeczeństwach wielości i to jego zdaniem stanowi klasyczny argument za wolnością słowa. - Na skutek masowych migracji i internetu stajemy się sąsiadami wszystkich. To nie globalna wioska, to globalne miasto, które fizycznie zamieszkujemy – wyjaśniał prof. Garton Ash, dodając, że internet daje szansę dla wolności słowa, gdyż ułatwia kontakt między ludźmi, ale przynosi też niebezpieczeństwo, którym jest nadzór i możliwość manipulacji.

Profesor podkreślał, że ludzi muszą być wolni i mieć zdolność do wyrażania siebie i swoich myśli. Jego zdaniem, najpowszechniejszą przeszkodą dla wolności słowa jest przemoc lub strach przed przemocą. W trakcie wystąpienia zwracał uwagę na zagrożenia, jakie – jego zdaniem – są w Polsce. Wśród nich wymienił ograniczenia umieszczone w prawie o zniesławieniu i prawo dotyczące pamięci historycznej. Zdaniem prof. Timothy'ego Gartona Asha, w Polsce istnieje mowa niebezpieczna, która często prowadzi do szkody psychologicznej. - Z wszystkich zagrożeń demokracji liberalnej w Polsce tym co jest najważniejsze są media. Nieocenzurowane media, którym możemy ufać, prezentują różne poglądy i są wiarygodne. Niestety wiemy co w Polsce się stało – mówił profesor, dodając, że jego zdaniem telewizja w Polsce jest upartyjniona. - O wolne słowo wciąż trzeba walczyć, ponieważ wciąż jest atakowane w wielu krajach – powiedział mówca.

W ramach wydarzenia odbyła się także debata poświęcona wolności słowa we współczesnym świecie. Uczestnicy zastanawiali się w jakiej relacji pozostaje wolność słowa w stosunku do innych wolności, czy jest „matką innych wolności”?

Zdaniem Henryka Woźniakowskiego, prezesa Wydawnictwa Znak, wolność słowa jest wolnością niezwykle fundamentalną, ale uznanie jej za taką, zależy od koncepcji człowieka i tego, jakie wyobrażenie o człowieku reprezentuje dana osoba. Według niego, tradycyjna wizja człowieka przyznaje każdemu człowiekowi jego niezmywalną godność. - To wolność fundamentalna, ponieważ pierwotną jest wolność myśli. Jeżeli wolność myśli jest tą wolnością fundamentalną i jeśli mamy myśl splątaną to jesteśmy zniewoleni – wyjaśniał Woźniakowski, dodając że myśl, która mgliście się rysuje w głowie, nabiera właściwego wyrazu w momencie gdy jest wyartykułowana. Odwołując się do ks. prof. Józefa Tischnera podkreślił, że wolność odbywa się zawsze na jakiejś scenie, czyli pomiędzy ludźmi.

- W gruncie rzeczy na tej scenie pierwszym sygnałem jest słowo. Wymiana słów na scenie ludzkiego dramatu jest spotkaniem wolności – wyjaśniał mówca. Z kolei pisarz i reporter Wojciech Jagielski mówił o tym, czy w innych kulturach i tradycjach wolność słowa zawsze jest postrzegana jako ta źródłowa. Jak wyjaśniał, niekiedy wolność jednostki ma mniejsze znaczenie niż wolność wspólnoty, ale jest czymś fundamentalnym. Mówiąc o swoich doświadczeniach z pobytu w Afryce i Afganistanie powiedział, że kiedyś wydawało mu się, że gdy zagrożone jest życie, wolność słowa musi ustąpić. -Teraz sądzę, że może stawała się mniej pilną, ale nie mniejszą – mówił Jagielski.

Podczas tegorocznych Dni, uczestnicy spotkań rozmawiali także na temat wolności słowa w sztuce, o tym, czy poprawność polityczna jest koniecznym ograniczeniem wolności, czy jej zaprzeczeniem, a także na temat roli słowa w polityce.

Nowością tegorocznej edycji było Otwarte Forum Filozoficzne „OFF Tischner”. Stanowiło ono zaproszenie dla wszystkich, którzy chcieli kontynuować dyskusję o tym, co usłyszeli w czasie spotkań. W wydarzeniu uczestniczyli filozofowie związani z krakowskim Instytutem Myśli Józefa Tischnera. Zdaniem Wojciecha Bonowicza, publicysty i biografa ks. Tischnera „wolność słowa” należy do tych sformułowań, które często przyjmowane są bezrefleksyjnie. Jego zdaniem, jednak relacje między wolnością a słowem wcale nie są takie proste. - Słowa mogą zmieniać znaczenia, ustanawiać nową rzeczywistość, wywyższać lub poniżać, krzywdzić lub naprawiać krzywdę – a to wszystko sprawia, że obok gromkiego „tak” dla wolności słowa zawsze pojawia się jakieś „ale” - podkreślał publicysta.

- Niewiele daje wolność mówienia, jeśli słowo wypowiadane nie jest wolne. Jeśli jest spętane egocentryzmem, kłamstwem, podstępem, może nawet nienawiścią lub pogardą dla innych – dla tych, na przykład, którzy różnią się narodowością, religią albo poglądami. Niewielki będzie pożytek z mówienia i pisania, jeśli słowo będzie używane nie po to, aby szukać prawdy, wyrażać prawdę i dzielić się nią, ale tylko po to, by zwyciężać w dyskusji i obronić swoje – może właśnie błędne – stanowisko – mówił, cytując słowa św. Jana Pawła II. Według Bonowicza, jesteśmy obecnie w nowej sytuacji kulturowej: gwałtownego poszerzenia możliwości komunikacyjnych. - Pojedyncze słowo, zdanie, czy pogląd, wydaje się mieć większą niż kiedykolwiek moc rażenia, a z drugiej strony – zdaje się ginąć w masie łatwo namnażanych i rozpowszechnianych słów – tłumaczył.

Tradycyjnie podczas Dni Tischnerowskich wręczona została Nagroda Znaku i Hestii im. ks. Józefa Tischnera. Nagroda przyznawana jest w trzech kategoriach wybitnym intelektualistom, publicystom i działaczom społecznym. Promuje w Polsce styl myślenia i postawy łączące intelektualną rzetelność, odwagę i wrażliwość na drugiego człowieka – wartości jej patrona.

W kategorii pisarstwa religijnego lub filozoficznego, stanowiącego kontynuację „myślenia według wartości”, nagrodę otrzymał filozof Miłosz Puczydłowski. Młody uczony został wyróżniony za studium „Religia i sekularyzm. Współczesny spór o sekularyzację”, w którym „ukazuje splątaną genealogię, a w konsekwencji wzajemne zapośredniczenie religijnych i świeckich modeli rozumienia współczesnej kultury. Jego wnikliwe analizy wyczulają na to, co łączy – otwartość na dobro, które przemienia i przekracza podziały”.

- Najważniejszym tematem filozofii ks. Józefa Tischnera było spotkanie z drugim człowiekiem. Wnioski jakie z tego wciągnął były takie, że wobec drugiego człowieka nie wolno przejść obojętnie. Dzisiaj ta postać, wobec której nie możemy przejść obojętnie ma twarz przybysza, uciekiniera, uchodźcy - mówił Miłosz Puczydłowski. - Spotykamy się z nimi nie tylko na wyspie Lampedusa, czy Lesbos, gdzie widzieliśmy papieża Franciszka, ale u naszych granic też są tacy ludzie, niektórym udało się wjechać do Polski i myślę tutaj o czeczeńskich rodzinach, które koczowały na dworcu w Brześciu. Dzieci zmuszone były mieszkać na dworcu i spotkała je wielka krzywda, także ze strony Polski, która nie chciała ich wpuścić, a także myślę, że ubiegać się o to, aby mogli tutaj zostać – powiedział laureat. Jak dodał, pomoc tym rodzinom ofiarowała obecna na uroczystości Marina Hulia, która opiekowała się potrzebującymi w Brześciu. Filozof zadeklarował, że swoją nagrodę przekaże czeczeńskim rodzinom.

W kategorii publicystyki lub eseistyki na tematy społeczne, która uczy Polaków przyjmować „nieszczęsny dar wolności”, nagrodę otrzymał Krzysztof Czyżewski, animator kultury i eseista. Jury nagrodziło jego książkę „Małe centrum świata”, podkreślając, że są to „zapiski praktyka idei”, podpowiadające „ jak budować niewidzialne, ale odporne na szaleństwa polityki i historii mosty między narodami, religiami i kulturami”.

Laureat odbierając Nagrodę nawiązał do słów ks. Tischnera, który powiedział, że „nie ważne jak się żyje, ale ważne z kim”. - Wszystkiego jak tworzyć małe centrum świata dowiedzieliśmy się ucząc się słuchać. A później szukać odpowiedzi i praktycznych działań. A więc takie nasłuchiwanie w miejscu, w którym przyszło nam żyć to jest wielka część tej pracy, którą wspólnie wykonujemy – mówił Czyżewski. - Wiedza bierze się z miejsca, z ludzi, z pamięci i historii, czyli z tych wszystkich elementów, którymi staramy się nasączać naszą pracę – dodał.

W kategorii inicjatyw duszpasterskich i społecznych współtworzących „polski kształt dialogu Kościoła i świata” nagrodę otrzymał Jan Jakub Wygnański, animatorem ruchu organizacji pozarządowych w Polsce. Został wyróżniony „za całokształt działalności na rzecz sektora organizacji pozarządowych w Polsce. Jego wytrwała praca służy wzmocnieniu ruchów obywatelskich, a także rozpoznawaniu nowych wyzwań, które przed nimi stoją” - napisano w werdykcie.

- Filozofa ks. Tischnera uodporniła mnie na wiele rzeczy. On był duszpasterzem w takim prawdziwym rozumieniu, wiedział co znaczy pasterzowanie. Wiedział, że w nas jest i siła ciążenia i łaska i że każdą ewolucję moralną trzeba zaczynać od siebie – powiedział laureat, dziękując za wyróżnienie.

Celem Dni Tischnerowskich jest upamiętnienie osoby i dzieła ks. Józefa Tischnera oraz podejmowanie refleksji nad zagadnieniami, którymi się interesował. Spotkanie gromadzi co roku filozofów, naukowców, aktorów i reżyserów, którzy debatują na temat jego bogatej twórczości.

Ks. prof. Józef Tischner był filozofem, teologiem, publicystą, duszpasterzem, jednym z najwybitniejszych współczesnych europejskich filozofów chrześcijańskich. Był też jedną z najciekawszych postaci polskiego życia intelektualnego w drugiej połowie XX wieku, komentatorem naszej rzeczywistości: bezlitosnym w polemikach, a jednocześnie otwartym na różnorodność opinii i przekonań. Do najbardziej znanych, tłumaczonych na wiele języków, książek należą "Myślenie według wartości", "Polski kształt dialogu", "Etyka solidarności". W 1999 roku otrzymał Order Orła Białego – najwyższe polskie odznaczenie.

Jako filozof interesował się głównie problemami istnienia i teorii wartości, ale nie stronił od publicystyki, starając się dotrzeć swoimi przemyśleniami o Polsce, chrześcijaństwie i Kościele do jak najszerszego grona odbiorców. Był postacią bardzo popularną, obecną w mediach. Przez lata publikował w "Tygodniku Powszechnym" i "Znaku".

Zmarł w Krakowie 28 czerwca 2000 r. w wieku 69 lat. Został pochowany w Łopusznej, skąd pochodził.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem