Reklama

Dar od świętego Jana Pawła Wielkiego

2017-03-23 09:49

Bp Jan Śrutwa
Edycja zamojsko-lubaczowska 13/2017, str. 4-5

Joanna Ferens
Bp Jan Śrutwa – pierwszy pasterz Kościoła zamojsko-lubaczowskiego

W uroczystość Zwiastowania Najświętszej Maryi Pannie, dnia 25 marca 1992 r., powołana została do życia Diecezja Zamojsko-Lubaczowska. Stało się to mocą decyzji ówczesnego papieża Jana Pawła II. Myśl o powołaniu do życia naszej diecezji narodziła się zatem w sercu człowieka, którego już za czasów jego ziemskiego życia traktowaliśmy na co dzień jako doskonałego wykonawcę Bożych planów zbawienia, tak w naszej Ojczyźnie, jak i na całym świecie. Nową diecezję przyjęliśmy więc jako dar św. Jana Pawła Wielkiego, złożony w nasze niegodne ręce

Niedawne obchody 1050-lecia Chrztu Polski rzuciły snop nowego światła m.in. na ciągle jeszcze świeży fakt zaistnienia naszej diecezji.

Perspektywa historyczna

Oto książę polski z rodu Piastów zaprosił w 966 r. na nasze ziemie Zbawiciela ludzkości, Jezusa Chrystusa, razem z Jego Najświętszą Matką. Kronikarze tamtej epoki odnotowali, że już po upływie dwu lat od owego wiekopomnego chrztu „Polonia coepit habere episcopum – Polska otrzymała pierwszego biskupa”. Historycy są niemal zgodni, że był nim misjonarz Jordan, który swoją siedzibę miał w Poznaniu. Tak zaczęła się budowa organizacji kościelnej na ziemiach polskich, która miała odtąd rozwijać się wraz z upływem czasu – aż po nasze dni.

Przełomowy w tym dziejowym procesie okazał się Rok Tysięczny, kiedy to w Gnieźnie, przy relikwiach świętego męczennika Wojciecha, doszło do spotkania syna księcia Mieszka, którym był Bolesław Chrobry, z cesarzem Ottonem III oraz przedstawicielami papieża Sylwestra II. Rezultatem tego zjazdu było ustanowienie arcybiskupstwa w Gnieźnie oraz podległych mu biskupstw w Krakowie, Wrocławiu i Kołobrzegu. Metropolia Gnieźnieńska była zatem pierwszą prowincją kościelną na naszych ziemiach, która powstała jeszcze u schyłku X wieku.

Reklama

Druga taka prowincja – znana powszechnie jako Metropolia Lwowska – powstała w wieku XIV. Weszły w jej skład takie m.in., powołane wtedy do życia, biskupstwa jak Chełm i Przemyśl. Na terenach obu tych diecezji katolickich rozciągały się, aż do rozbiorów Polski, nasze strony rodzinne, położone między Bugiem i Sanem.

W Polsce odrodzonej Stolica Apostolska ustanowiła 5 metropolii, które od 1925 r. grupowały 21 diecezji. Ponieważ w wyniku II wojny światowej zwycięskie mocarstwa przesunęły terytorium Polski bardzo znacznie ze wschodu na zachód, zachodziła potrzeba kolejnego uregulowania takiego stanu rzeczy z punktu widzenia duszpasterskiej troski Kościoła. Stało się to realne dopiero po upadku imperium sowieckiego w Europie Środkowo-Wschodniej oraz formalnym uznaniu przez zjednoczone Niemcy granicy z Polską. Bulla Ojca Świętego Jana Pawła II „Totus Tuus Poloniae populus – Cały Twój naród polski”, z 25 marca 1992 r., powiększyła do ośmiu liczbę katolickich metropolii w Polsce, które objęły 39 diecezji. Pośród 13 całkiem nowych biskupstw, ustanowionych przed dwudziestu pięciu laty, znalazła się także Diecezja Zamojsko-Lubaczowska. W jej skład weszło 10 dekanatów z południowo-wschodnich terenów dotychczasowej Diecezji Lubelskiej oraz cztery dekanaty tworzące ówczesną Administraturę Apostolską w Lubaczowie.

Należy koniecznie pamiętać o tym, że organizacja kościelna w Polsce oraz jej wszelkie przeobrażenia od X wieku aż po chwilę obecną pozostawały zawsze w ścisłym związku z misyjnym mandatem Zmartwychwstałego Jezusa Chrystusa, skierowanym do Apostołów: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego (Mt 28, 19). Kościół został wtedy posłany przez Zbawiciela do wszystkich narodów celem głoszenia im Ewangelii. Jego ziemska organizacja, także na ziemiach polskich, służyła i dalej służy naszej pełniejszej ewange­lizacji – stosownie do warunków i wymogów każdej epoki oraz wszelkich okoliczności.

Powstanie Diecezji Zamojsko-Lubaczowskiej wpisuje się zatem w taki właśnie kontekst biblijny, teologiczny i historyczny, znajdując w nim swoje głębokie uzasadnienie. Zawsze chodzi przecież o to, żeby Chrystus był obecny na każdym skrawku naszej ziemi ojczystej i w sercach wszystkich jej mieszkańców. Doświadczenie historyczne poucza nas przy tym, że bez Chrystusa i Jego nauki nie ma rozwiązania dla żadnego z naszych istotnych problemów życiowych, natomiast z Nim możemy osiągnąć wszystko.

Refleksje o minionym ćwierćwieczu

W drugiej części tego wspomnieniowego artykułu przechodzę już do spraw bardziej osobistych. Ojciec Święty nikogo nie zmusza do przyjęcia urzędu biskupa diecezjalnego. W imieniu więc św. Jana Pawła II kluczowe pytanie, czy zgadzam się przyjąć papieską nominację do Zamościa, postawił mi w Warszawie 11 marca 1992 r. Nuncjusz Apostolski w Polsce abp Józef Kowalczyk. Po wymianie zdań, podczas której rzuciłem i taką uwagę, że jest to sprawa wyjątkowo poważna, wyraziłem zgodę i podpisałem stosowne dokumenty. Na zakończenie Nuncjusz powiedział do mnie: „Musi ksiądz biskup pięknie urządzić tę diecezję, a przede wszystkim Zamość, który mi przypomina miasta Italii”.

Oficjalne ogłoszenie wszystkich papieskich decyzji nastąpiło 24 marca 1992 r. w Gnieźnie u grobu św. Wojciecha. W grupie kilkunastu innych biskupów złożyłem tam wyznanie wiary i stosowną przysięgę. Dnia następnego, czyli na Zwiastowanie NMP, 25 marca, już w Warszawie, brałem udział – wraz z arcybiskupami Jerzym Strobą i Józefem Życińskim – w konferencji dla dziennikarzy, która dotyczyła najświeższych decyzji Ojca Świętego w odniesieniu do Kościoła w Polsce. Tego samego dnia dotarłem do Zamościa i o godz. 18 wobec przedstawicieli duchowieństwa i wiernych zgromadzonych w katedrze przejąłem obowiązki pierwszego Biskupa Zamojsko-Lubaczowskiego.

Fakt ustanowienia naszej diecezji został przyjęty pozytywnie zarówno wśród duchowieństwa, jak i w kręgach katolickiego laikatu. Tym niemniej pewna osoba wyznała niebawem przede mną, że milej by jej było oglądać na moim miejscu innego biskupa. Ze spokojem odpowiedziałem na to, że wszystkie decyzje, związane z powstaniem tej diecezji oraz jej obsadą personalną, podjął osobiście nasz wielki papież Jan Paweł II.

Natomiast zupełnie niedawno temu postawiono mi pytanie, co dało mieszkańcom Ziemi Zamojsko-Lubaczowskiej ustanowienie naszej diecezji razem z faktem usytuowania Kurii Diecezjalnej w Zamościu. W odpowiedzi nawiązałem od razu do wizyty apostolskiej Jana Pawła Wielkiego w 1999 r. właśnie w tym mieście. Zaznaczyłem, że odbierał on nieustające zaproszenia także z innych ówczesnych miast wojewódzkich, takich jak chociażby: Chełm, Biała Podlaska czy Tarnobrzeg. Tymczasem św. Jan Paweł II odwiedził modlitewnie Lubaczów, Sandomierz i Zamość, ponieważ jako zwierzchnik Kościoła katolickiego miał na uwadze przede wszystkim miejscowości będące siedzibami biskupimi, do grona których przed dwudziestu pięciu laty dołączył także Zamość.

Mój inteligentny rozmówca od razu podsumował taką wypowiedź stwierdzeniem, że dla samej tylko owej wizyty apostolskiej z 1999 r. warto było ustanowić tę nową diecezję i uczynić „Padwę Północy” siedzibą biskupią. Potem już jeden przez drugiego przywoływaliśmy sobie te fakty i wydarzenia, które pozostawały w związku przyczynowym z powołaniem do życia tej diecezji. Gdy więc wskazałem dla przykładu na odzyskany dla kultu katolickiego kościół Ojców Franciszkanów, mój rozmówca natychmiast wspomniał o wspaniale odnowionej Katedrze Zamojskiej. Mówiłem jeszcze o powrocie w te strony zarówno Franciszkanów Konwentualnych jak i Sióstr Klarysek. Padło wypowiedziane z zapałem uzupełnienie, że dla kina „Stylowy” oraz dla Liceum Sztuk Plastycznych odejście ze świątyni było bardzo szczęśliwe, ponieważ wreszcie znalazły się dla nich lokale godne tak szacownych instytucji. Wspomniałem następnie o powołaniu do życia na przykład Katolickiego Radia Zamość czy też „Niedzieli Zamojsko-Lubaczowskiej”. Mój rozmówca dodał ze swojej strony, że osobiste poświęcenie szpitala „papieskiego” przez św. Jana Pawła Wielkiego ciągle dodaje skrzydeł pracownikom tej instytucji zdrowia publicznego i lokuje ją od lat w czołówce tego rodzaju placówek w naszej Ojczyźnie.

Na koniec tej pogodnej rozmowy słuchałem słów uznania dla moich następców w osobach abp. Wacława Depo i bp. Mariana Rojka. Mój interlokutor obiecał, że odtąd w całej naszej diecezji będzie już samodzielnie wyszukiwał takich znaków pamięci jak nowe parafie, wzniesione krzyże, kaplice i kościoły, ukoronowane obrazy cudowne, poświęcone budynki i pomniki oraz miejsca zbiorowych modlitw.

Zakończenie

Kiedy starsza o pięć lat moja siostra Regina Szaruga (zm. w 2012 r.) dowiedziała się w 1992 r. o wyznaczeniu mnie przez Ojca Świętego do budowania zrębów tej nowej diecezji, z matczynym zatroskaniem zapytała, czy nie byłoby lepiej, gdybym takie samo zadanie podjął nie w Zamościu, lecz gdzieś w innym rejonie Polski. Myślała wtedy niewątpliwie o mądrości ludowej, która głosi, że nikt nie jest prorokiem we własnej ojczyźnie. Ale w roku 2011, kiedy przyjechała z odwiedzinami do biłgorajskiego Domu Księży Seniorów, w pewnej chwili powiedziała mi tylko tyle: „Jakżeż ładnie wywiązałeś się, mój kochany braciszku, z tego papieskiego skierowania na kilkanaście lat do Zamościa”.

Biłgoraj, 4 marca 2017 r.

Tagi:
rocznica diecezja

Odpust św. Ojca Pio

2018-09-24 12:34

Kamil Krasowski


Karolina Krasowska
Członkowie Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio dziękowali bp. Lityńskiemu za powołanie wspólnoty

W parafii św. Alberta Chmielowskiego w Zielonej Górze 23 września członkowie Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio przeżywali uroczystości odpustowe ku czci świętego Stygmatyka. W spotkaniu uczestniczył bp Tadeusz Lityński, który przewodniczył Mszy św. i wygłosił słowo Boże.

- Drogi księże biskupie Tadeuszu, wdzięczni Panu Bogu za dar twojej obecności wśród nas, chcemy tobie podziękować za powołanie naszej wspólnoty, za błogosławieństwo i towarzyszenie. Każde nasze spotkanie modlitewne ofiarujemy w intencji księdza biskupa, jak i księży z naszej diecezji – mówili na początku Mszy św. członkowie grupy modlitewnej św. Ojca Pio witając bp. Tadeusza Lityńskiego. – Chcemy podziękować również naszemu księdzu proboszczowi, który od samego początku jest z nami, wspiera nas modlitwą i dobrym słowem – kontynuowali, dziękując ks. kan. Zygmuntowi Zimnawoda.

Zobacz zdjęcia: Odpust św. Ojca Pio

Uroczystości odpustowe odbyły się z okazji 50. rocznicy śmierci św. Ojca Pio i 100. rocznicy otrzymania przez niego daru stygmatów. Ksiądz biskup modlił się w intencji wszystkich biskupów, kapłanów oraz grup modlitewnych św. Ojca Pio w naszej diecezji, z kolei ks. Zimnawoda modlił się w intencji dusz cierpiących w czyśćcu, włączając się tym samym w inicjatywę modlitewną „Z Maryją i Ojcem Pio czyścimy czyściec”.

- Jako biskup i jako diecezja jesteśmy bardzo wdzięczni tym wszystkim, którzy włączyli się w to dzieło modlitwy. Dziękuję za ten apostolat, który dzisiaj jest tak bardzo potrzebny Kościołowi pielgrzymującemu i za to wydarzenie modlitwy, w którym możemy dzisiaj uczestniczyć, za dusze czyśćcowe – powiedział ksiądz biskup, który odniósł się do słów św. Jana Pawła II, które papież Polak wypowiedział podczas beatyfikacji Ojca Pio. – Stajemy przy tym, który zadziwił świat swoim życiem i swoją wiarą. I też pragniemy wejść na tę ścieżkę życia i wiary św. Ojca Pio, na której dokonywały się rzeczy niezwykłe. Ale potrzeba wiary. Nieodzowna jest też modlitwa. Chcemy uczyć się tej wierności, wytrwałości i zaufania Bogu w modlitwie na wzór św. Ojca Pio. Za to, że taka szkoła modlitwy jest tutaj obecna i tak pulsuje i rytmem wiary i modlitwy wszystkim uczestnikom tej grupy serdecznie dziękuje – dodał pasterz diecezji, doceniając posługę ks. Krzysztofa Hojzera, który pełni posługę opiekuna Diecezjalnej Grupy Modlitewnej św. Ojca Pio i prowadzi to dzieło.

Po Mszy św. odbyło się nabożeństwo w trakcie, którego udzielane było specjalne błogosławieństwo olejem oraz Najświętszym Sakramentem. Spotkanie zakończyło się Apelem Jasnogórskim.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalisz: Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do św. Józefa

2018-10-15 08:05

jk / Kalisz (KAI)

Ogólnopolska Pielgrzymka Singli do Sanktuarium św. Józefa w Kaliszu odbędzie się w sobotę 20 października. Zaproszeni do udziału w wydarzeniu są wszystkie osoby stanu wolnego rozumianego zgodnie z nauką Kościoła katolickiego (panny, kawalerowie, wdowy, wdowcy, osoby z sądowym orzeczeniem nieważności małżeństwa).

Bożena Sztajner/Niedziela
Cudowny obraz Świętej Rodziny z kolegiaty Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny, w którym szczególną cześć odbiera św. Józef, zwany Kaliskim

W program całodniowego spotkania wpisana jest m.in. konferencja Moniki i Marcina Gomułków i ks. Andrzeja Partiki SAC. Przewidziano także sporo czasu na wzajemne poznanie się i integrację. A wszystko zakończy wieczorna Eucharystia sprawowana pod przewodnictwem tamtejszego biskupa.

Pomysł zorganizowania pielgrzymki zrodził się po 3 latach comiesięcznych spotkań odbywających się w częstochowskiej Dolinie Miłosierdzia. To u pallotynów, gdzie grupa singlowa rozwija się bardzo prężnie, pojawiła się chęć wyjazdu do św. Józefa, oblubieńca Najświętszej Marii Panny. „Skoro św. Józef jest uznawany za patrona małżeństw i osób poszukujących, to po co szukać innego miejsca na zorganizowanie ogólnopolskiej Pielgrzymki?” – pytają retorycznie organizatorzy.

Chociaż Sanktuarium Miłosierdzia Bożego, gdzie w każdą ostatnią sobotę miesiąca odbywają się spotkania singlowe, znajduje się ok. kilometra od Jasnej Góry, to jednak zdecydowano się zorganizować ogólnopolskie spotkanie nie w Częstochowie, ale zupełnie gdzie indziej. „To miejsce wskazał nam niejako sam Papież. Skoro jego decyzją w Sanktuarium Św. Józefa w Kaliszu obchodzony jest Nadzwyczajny Rok Świętego Józefa Kaliskiego, stąd decyzja, by pielgrzymować właśnie tam” – wyjaśniają pomysłodawcy.

W najbliższych planach jest pielgrzymka do Kalisza, jednak zamiary sięgają jeszcze dalej. Pojawił się pomysł, żeby miejsca, gdzie organizowane są Msze św. dla singli, nawiązały wzajemną współpracę i tworzyły okazje nie tylko do spotkań lokalnych, ale także tych ogólnopolskich. Kolejną okazją ma być Ogólnopolska Pielgrzymka Singli na Jasna Górę, która odbędzie się w sobotę, 16 marca 2019 r.

Program pielgrzymki
CZYTAJ DALEJ

Reklama

Kalendarz pielgrzyma 2019

Młodzi w Europie – drugi dzień II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi

2018-10-15 21:51

Ks. Jakub Nagy

Ks. Jakub Nagy

Młodzi w Europie – drugi dzień II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi O młodych, dla młodych, za młodych i z młodymi. Tak można streścić wydarzenie odbywające się w Jasionce k. Rzeszowa w ramach II Międzynarodowego Kongresu Europa Christi. Dzisiejsze spotkanie w Jasionce w Centrum Wystawienniczo-Kongresowym (CWK) zgromadziło wiele osób z Podkarpacia. Wszystkich zebranych powitali Milena Sławińska – dziennikarka TVP oraz ks. Mariusz Mik.

Wśród uczestników spotkania byli m. in. ks. bp Jan Wątroba – Ordynariusz Diecezji Rzeszowskiej, ks. bp Stanisław Jamrozek – biskup pomocniczy Archidiecezji Przemyskiej, przedstawiciele parlamentarzystów, władz państwowych i samorządowych oraz kapłani i siostry zakonne Diecezji Rzeszowskiej. Zaproszeni goście dzielili się swoim świadectwem doświadczenia Pana Boga w swoim życiu.

Jako pierwszy świadectwem podzielił się o. Stan Fortuna, który jest Polakiem z pochodzenia mieszkającym w Stanach Zjednoczonych. Jest kapłanem i muzykiem. Szczególnie ceni nauczanie św. Jana Pawła II i dzieli się nim z innymi. -Jan Paweł II, kiedy był młodym człowiekiem powiedział, że miłość jest tym, co tłumaczy wszystko. Ona wszystko wyjaśnia. Jak chodzi o młodych ludzi w Europie (…) należy odkryć, że Chrystus jest tą miłością, która wszystkim kieruje – mówił o. Fortuna.

Wspomniał również, że tym, co przemawia dzisiaj do ludzi młodych jest autentyczna miłość. Przykład takiej postawy dał św. Jan Paweł II, który o Bogu i wierze świadczył swoim cierpieniem, miłością i modlitwą. Papież Polak był autentycznie zainteresowany sprawami młodych ludzi. Kolejnym z zaproszonych gości był ppor. Marek Cierpica, który w swoim życiu doświadczył autentycznego balansowania miedzy życiem, a śmiercią.

Na początku zadał pytanie: „kiedy bałeś się o swoje życie?” - Zawsze, gdy jad grzechu jest w twoich żyłach, twoje życie jest zagrożone (…) ale Bóg czeka na ciebie – podkreślał Cierpica. Następnie opowiedział historię swojego życia i prawdziwej obecności Pana Boga. Wychował się w katolickiej rodzinie i to według niego dało dobre fundamenty pod jego przyszłe życie. Zapragnął być żołnierzem, chciał służyć w armii. Powiedział, że warto iść w życiu za wielkimi pragnieniami, które rodzą się w sercu, bo one pochodzą od Pana Boga.

Gdy służył w armii i był na misjach był w trudnej sytuacji duchowej. Gdy na wojnie znalazł się w niebezpieczeństwie jego towarzysz – Amerykanin Michael oddał na niego życie. Cierpica odczytał to, jako szanse od Boga, drugie życie, wielki dar. Gdy spotkał się z rodzicami amerykańskiego żołnierza, który zginał na wojnie, powiedzieli mu: „witaj w rodzinie”. - Tak się dzieje, gdy Bóg jest w domu na pierwszym miejscu. Gdy Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszytko jest na właściwym – mówił Cierpica. Następnie swoją wiarą podzielił się Pio Corvino z Włoch, który doświadczył szczególnej interwencji Boga za wstawiennictwem św. O. Pio. - Od czterech lat mieszkam na Sycylii, postanowiłem oddać swoje życie Jezusowi, jako świecki konsekrowany. Podjąłem również dzieło ewangelizacji ulicznej wśród młodych – mówił Pio Corvino.

Głos zabrał również włoski kapłan Ks. Francesco Braccio, który powiedział, że ważne jest dawanie iskry nadziei, która wypływa z wiary, która nas rozświetla. Ważne jest dawanie świadectwa, które jest autentyczne, gdy wypływa z głębokiej wiary.

W kolejnej części przedstawiciele wspólnoty duszpasterskiej Diecezji Kamieniecko-Podolskiej z Ukrainy podzielili się swoim przeżywaniem relacji z Bogiem. Wydarzenie organizowane w ramach Kongresu wymaga wiele wysiłku. Ten wysiłek to oczywiście nie tylko przygotowania zewnętrzne, ale przede wszystkim przygotowanie duchowe.

-Najgorsza jest bezczynność, czyli nic nie robić. Chrześcijanie to są ludzie ducha i jeżeli widzą, że tego ducha zaczyna brakować, a jest tylko ciało to tym bardziej zwierają szyki. Nie po to by kogoś odciągną, ale by przyprowadzić tak jak św. Andrzej Apostoł kiedyś zrobił coś fantastycznego. Przyprowadził swojego brata do Jezusa. Również i my musimy innych przyprowadzać do Jezusa.

Nie zasłaniamy sobą Pana Jezusa, nie zasłaniamy świata, ale prowadzimy do Tego, który jest źródłem świata, mądrości, miłości i tego, co nam bliskie – mówił ks. Mariusz Mik – koordynator Kongresu w Rzeszowie. W drugiej części spotkania w CWK odbyła się „Medytacja, adoracja i modlitwa za Europę”.

Tę cześć prowadził Jan Budziaszek wraz z Chórem i Orkiestrą Jednego Serca Jednego Ducha. -Połączenie chóru z orkiestrą (…) odbieramy w wymiarze duchowym. Szczególnie wśród młodych modlitwa przez muzykę, wyrażanie swojej wiary, uczuć, duchowości przez melodię, muzykę i współbrzmienie między orkiestrą, solistami i chórem przybliża do Boga – mówił Jakub Orzechowski – chórzysta Jednego Serca Jednego Ducha.

W modlitwę i śpiew włączyła się również młodzież Duszpasterstwa Muzycznego Diecezji Kamieniecko-Podolskiej z Ukrainy, której przewodzi ks. Mykola Bystrytskyi. Niezwykle przejmującym momentem podczas spotkania, była modlitwa prowadzona przez ks. Bystrytskiego. W kolejnych wypowiadanych słowach zwracał się on do Pana Boga o pokój, który jest tak bardzo upragniony na Ukrainie. -Spraw Panie Boże, żeby tej nocy żadna matka nie otrzymała informacji, że jej syn zginął na wojnie – modlił się ks. Mykola Chór Jednego Serca Jednego Ducha tworzą młodzi chrześcijanie, którzy widzą sens misji, którą mają do spełnienia. -Muzyka, którą gramy niesie większy przekaz niż jakakolwiek, jaka istnieje. Niesiemy ze sobą radość, szczęście. Dla mnie jest to uduchowienie i motywacja do pracy nad sobą, ale też nad graniem i śpiewaniem – mówiła Karolina Nowak – chórzysta Jednego Serca Jednego Ducha Czas modlitwy, adoracji Najświętszego Sakramentu i uwielbiania Pana Boga śpiewem zakończył Apel Jasnogórski. 

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem