Reklama

Muzeum Kardynała Kozłowieckiego

2017-03-30 09:37

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 14/2017, str. 6-7

Archiwum Fundacji

Z Katarzyną Cesarz, kustoszem Muzeum Kardynała Adama Kozłowieckiego SJ w Hucie Komorowskiej, rozmawia ks. Adam Stachowicz

KS. ADAM STACHOWICZ: – Ten rok jest wyjątkowy dla Państwa. Świętujecie 10. rocznicę śmierci kard. Adama Kozłowieckiego. Jakie uroczystości towarzyszyć będą temu jubileuszowi?

KATARZYNA CESARZ: – Mówiąc o 10. rocznicy istnienia muzeum, warto jeszcze wrócić pamięcią do dnia pogrzebu Kardynała w Lusace. Na pogrzebie był obecny bp Edward Frankowski, prezes Fundacji Księdza Kardynała Adama Kozłowieckiego „Serce bez granic”. Od tego momentu dla nas w Polsce wszystko się zaczęło: fundacja, muzeum i wszystkie dzieła, które są naszą codziennością.
Od początku 2017 r. realizujemy spotkania i imprezy zatwierdzone przez zarząd fundacji i muzeum. W tym roku odbyły się już VI Spotkania Kolędników Misyjnych oraz spotkanie Kół Caritas. Zorganizowaliśmy pielgrzymkę rodaków z Huty Komorowskiej na Jasną Górę. Otworzyliśmy wystawę pt. ,,Otwartymi dłońmi” w Lipsku. Przed nami 1 kwietnia i obchody 106. rocznicy urodzin Kardynała, następnie będzie rejonowe spotkanie katechetów, piknik rodzinny dla mieszkańców Huty i okolic. Podczas wakacji zapraszamy na koncert zespołów polonijnych do zabytkowego parku przy muzeum. We wrześniu odbędzie się jubileuszowa konferencja i centralne uroczystości Dni Kardynała. Fundatorzy i zarząd fundacji robią wszystko, aby w październiku wystawę o Kardynale otworzyć w obecności papieża Franciszka na Uniwersytecie Urbanianum w Rzymie. W dalszej perspektywie jest tydzień misyjny, Zaduszki misyjne z Kardynałem i tradycyjna wigilia z mieszkańcami Huty Komorowskiej.
W tym roku zaplanowano także szereg wystaw i prelekcji o Kardynale, które będą realizowane w różnych miejscach w Polsce. Na bieżąco prowadzone są spotkania w szkołach i instytucjach, gdzie dyrektor muzeum i Papieskich Dzieł Misyjnych ks. Daniel Koryciński przedstawia postać Kardynała i jego wkład w ewangelizację narodów.

– Można prosić o kilka słów wspomnień o patronie muzeum?

– Kardynał Adam Kozłowiecki SJ zmarł w opinii świętości w wieku 96 lat dnia 28 września 2007 r. w Lusace w Zambii. Budował szkoły, sierocińce i kościoły. Wszystko, co miał, oddawał biednym. Dziś po dziesięciu latach doskonale o tym pamiętamy. Pogrzeb Kardynała odbył się w Lusace na placu papieskim 5 października 2007 r. Arcybiskup Telephore George Mpundu, ordynariusz Lusaki, powiedział o nim: „Składamy dzięki Bogu za wartość życia kardynała Kozłowieckiego, bo jak mawia stare rzymskie powiedzenie «nieważne, jak długo się żyje, lecz jak dobrze». W rzeczy samej pomimo niskiej postury był kolosem swojej osobowości i z pewnością wiary. Rzeczywiście archidiecezja Lusaki miała wielkie szczęście, mając za swojego pasterza człowieka, który znał zarówno słowa jak i ducha II Soboru Watykańskiego. Kardynał Adam był jednym z założycieli oraz pierwszym przewodniczącym Stowarzyszenia Konferencji Episkopatów Wschodniej Afryki w 1961 r. w Dar-Es-Salaam w Tanzanii oraz jednym z założycieli Sympozjum Konferencji Episkopatów Afryki i Madagaskaru, założonego w październiku 1962 r. w Rzymie”.

– To już kilka lat funkcjonowania muzeum. Co przez ten czas udało się zrobić? Skąd udało się Państwu pozyskać tyle pamiątek związanych z Kardynałem?

– Będąc w Zambii, bp Edward Frankowski widział, z jaką miłością diecezjanie odnoszą się do Kardynała. To on przywiózł z Afryki eksponaty. Dzięki niemu mamy przybory toaletowe, sutanny, ubrania, listy, obrazki, rzeźby, które należały do kard. Kozłowieckiego. Od tego czasu zrobiono bardzo dużo. Powstała fundacja „Serce bez granic”. Odbudowano oficynę z kompleksu zabudowy dworskiej rodziny Kozłowieckich. Została zakończona rewitalizacja zabytkowego 4-hektarowego parku. Odnowiono alejki na jego terenie. Na nowo zasadzono krzewy ozdobne i oczyszczono staw, który stał się atrakcją turystyczną w regionie. Od 2011 r. istnieje muzeum w odremontowanej oficynie dworskiej, które przez pięć lat przyjęło 24 tys. gości z całego świata. W muzeum mamy obecnie już drugą odsłonę wystawy stałej. Pierwsza funkcjonowała w latach 2011-13. Dzięki wsparciu można było w interesującej formie zaprezentować posiadane eksponaty i przedstawić w atrakcyjny sposób życie Kardynała. Pamiątki po nim, które posiadamy, to zbiór darów od misjonarzy. Wiele ciekawych misyjnych eksponatów wprowadził ks. Daniel Koryciński, a także wielu świeckich, którzy przekazują nam swoją korespondencję z Kardynałem.

– Kto tu przyjeżdża i z czym może stąd wyjechać?

– Przyjechać może do nas każdy, kto chce poznać historię Kardynała. Wyjedzie zaś z wiedzą o wyjątkowej, znanej na całym świecie osobie, która staje się autorytetem dla wielu innych. Życie Kardynała zaś jest doskonałym przykładem na radzenie sobie z problemami dzisiaj. Był on aresztowany 10 listopada 1939 r. razem z dwudziestoma czterema współbraćmi jezuitami i przeszedł kolejno przez więzienia w Krakowie i Wiśniczu, a następnie obozy koncentracyjne w Auschwitz i Dachau. Po pięciu i pół roku, 29 kwietnia 1945 r. został uwolniony razem z współbraćmi. Była to dla niego droga, jak sam pisał, „ucisku i strapienia”. Powiedział w 1972 r., mówiąc o swoim pobycie w Dachau: „Przekonałem się, że nienawiść jest rzeczą nie tylko zbrodniczą, ale także bezsensowną. Właśnie tutaj, w tych nieludzkich warunkach obozu koncentracyjnego, uświadomiłem sobie tę głęboką prawdę, że każdy człowiek jest moim bratem, ponieważ jesteśmy dziećmi jednego i tego samego Ojca – Pana Boga. Tu nauczyłem się mieć w nienawiści nienawiść i samemu bronić się przed nienawiścią do kogokolwiek, nawet do mego brata w mundurze, który mnie nienawidził i męczył”.

– To bardzo mądre, głębokie zdanie. Proszę powiedzieć, kogo ze znanych osób można by wymienić spośród odwiedzających?

– Całkiem sporo. Był już u nas bp Krzysztof Nitkiewicz, abp Mieczysław Mokrzycki – metropolita lwowski, bp Jerzy Mazur SVD – przewodniczący Komisji Episkopatu Polski ds. Misji, ambasador nadzwyczajny i pełnomocny USA Paul Wayne Jones, marszałek województwa podkarpackiego Władysław Ortyl oraz wicemarszałek Bogdan Romaniuk, o. Tadeusz Rydzyk, dr Helena Pyz – misjonarka w Indiach, o. Kazimierz Szymczycha – sekretarz Komisji Misyjnej Episkopatu Polski, Mary Wagner – kanadyjska działaczka pro-life. Niedawno odwiedził nas brat bł. ks. Jerzego Popiełuszki Józef z synem. To tyko kilka przykładów z trzech kronik, jakie zostały zapisane przez gości na przełomie 5 lat istnienia muzeum.

– Jestem pod wrażeniem. Czy możne Pani powiedzieć kilka słów o codziennej pracy muzeum, o tym, jak ono funkcjonuje?

– Do muzeum wstęp jest wolny. Jest ono otwarte dla zwiedzających we wtorki, czwartki i piątki w godz. od 10 do 16. W poniedziałki i w środy muzeum jest nieczynne. W sezonie letnim w soboty i niedziele jest otwarte dla zwiedzających w godz. od 13 do 18, a w zimowym od 12 do 16. Codziennie do pracy w muzeum przychodzi pięć osób dbających o funkcjonowanie i estetykę zabytkowego parku. Oprowadzamy oraz prezentujemy wystawę stałą o życiu i działalności Apostoła Afryki. Ekspozycja składa się z nowoczesnej – jedynej na Podkarpaciu – wystawy multimedialnej, w skład której wchodzą: ekrany dotykowe (edukacyjna gra interaktywna dotycząca Polski i Zambii), piramidy holograficzne (wirtualne eksponaty) oraz ekrany LCD prezentujące filmy i zdjęcia. Posiadamy salę multimedialną, gdzie odbywają się projekcje filmowe dla grup. Na stronie www.cardinalekozlowiecki.pl można zobaczyć „Wirtualne Muzeum”. Oprócz przyjmowania turystów, przygotowujemy projekty, organizujemy akcje promocyjne, a na potrzeby grup warsztaty plastyczne o różnej tematyce. Uczestniczymy w akcjach Papieskich Dzieł Misyjnych i staramy się nieść pomoc potrzebującym, np. przez cały post zbieramy stare telefony komórkowe na misje w Afryce.

– A jak ma się współpraca z innym muzeami i okolicznymi placówkami kulturalnymi?

– Nawiązujemy współpracę z muzeami oraz pobliskimi sanktuariami poprzez wymianę wystaw i organizację różnego rodzaju spotkań i imprez, a przede wszystkim wzajemną promocję.

– Chcecie Państwo obecnie odtworzyć szlak rowerowy śladami Kardynała. Jak on będzie przebiegał?

– Szlak rowerowy istnieje od 2011 r. W 2017 r. staliśmy się miejscem przyjaznym dla turystów rowerowych i z naszego miejsca szlak prowadzi do Baranowa Sandomierskiego, Kolbuszowej, Sandomierza, Łańcuta i Mielca.

– Co robią Państwo na zewnątrz, aby krzewić pamięć o Kardynale oraz o muzeum? Skąd osoby nieznające Huty Komorowskiej mogą się dowiedzieć o tym miejscu?

– Fundacja i muzeum dzięki pomocy oraz wsparciu merytorycznemu o. Ludwika Grzebienia SJ wydała od 2009 r. dwa albumy i drobne wydawnictwa dotyczące Kardynała. Od 10 lat zarząd fundacji i muzeum dba o wysoki poziom konferencji z okazji Dni Kardynała oraz Festiwalu Piosenki Misyjnej dla dzieci i młodzieży. Po wszystkich wydarzeniach powstaje sporo artykułów, które pojawiają się również na naszej stronie internetowej i w lokalnych mediach. Powstają audycje radiowe i telewizyjne z udziałem członków zarządu fundacji i dyrektora muzeum. Państwo Rafał i Julita Wieczyńscy są autorami filmu dokumentalnego o Kardynale, który można zobaczyć w muzeum. Powstało wiele innych filmów dokumentalnych o fundacji, muzeum i samym naszym patronie, które znajdują się w Internecie. Dobrze współpracujemy z reżyserami filmów misyjnych, takimi jak Paweł Zarzycki czy Ryszard Piasek. Muzeum stara się włączać w ogólnoeuropejskie inicjatywy, takie jak choćby „Noc Muzeów”, które z roku na rok cieszą się coraz większym powodzeniem. My u siebie organizujemy tę akcję od 2012 r.

Tagi:
wywiad kard. Adam Kozłowiecki

Reklama

Na razie przecieram szlaki

2019-02-20 11:36

Katarzyna Krawcewicz
Edycja zielonogórsko-gorzowska 8/2019, str. VI

Wiktoria Dmytruk
Ks. Adam Czeponis – moderator diecezjalnej diakonii liturgicznej Ruchu Światło-Życie, wikariusz parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Bobrowicach, inicjator Dekanalnej Szkoły Liturgicznej

Katarzyna Krawcewicz: – Dekanalna Szkoła Liturgii – co to będzie?

Ks. Adam Czeponis: – Moim głównym zamierzeniem jest objęcie dekanatu Krosno Odrzańskie pewną propozycją kształcenia liturgicznego. Normalną praktyką w dekanatach jest to, że organizuje się chociażby kursy lektorskie. Chciałbym pójść krok dalej i pomóc ludziom tu, na miejscu, w większym zaangażowaniu w liturgię. Oprócz kursu lektorskiego, organizowane będą zajęcia dla pań o posłudze kobiet. Chodzi o to, żeby pokazać, że przestrzeń liturgiczna jest dostępna dla wszystkich i każdy może się włączyć w liturgiczną posługę w parafii. To nie jest tylko i wyłącznie rola księdza. Wszyscy możemy poczuć się wspólnotą i w jej ramach odkrywać swoje dary i charyzmaty.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Katedra św. Piotra darem Chrystusa dla Kościoła

Benedykt XVI
Niedziela Ogólnopolska 10/2006, str. 3

Włodzimierz Rędzioch
Figura św. Piotra

Liturgia łacińska celebruje święto Katedry św. Piotra. Chodzi o bardzo starą tradycję, której świadectwa mamy w Rzymie już pod koniec IV wieku, będącą wyrazam wdzięczności Bogu za misję powierzoną apostołowi Piotrowi i jego następcom. „Katedra” to dosłownie tron biskupa stojący w kościele będącym matką diecezji, z tej racji nazwany właśnie „katedrą”. Stanowi symbol władzy biskupa, w szczególności jego „magisterium”, to znaczy ewangelicznego nauczania, którego jako następca Apostołów ma on strzec i przekazywać dla dobra całej wspólnoty chrześcijańskiej. Kiedy biskup bierze w posiadanie Kościół partykularny, który został mu powierzony, to - w mitrze na głowie i z pastorałem w ręku - zasiada na katedrze. Z tego miejsca będzie przewodził, jako nauczyciel i pasterz, pielgrzymce wierzących, w wierze, nadziei i miłości.

Co było zatem „katedrą” św. Piotra? Wybrany przez Chrystusa jako „skała”, na której zbuduje Kościół (por. Mt 16, 18), rozpoczął swoją posługę w Jerozolimie po Wniebowstąpieniu Pana i po Zesłaniu Ducha Świętego. Pierwszą „siedzibą” Kościoła był Wieczernik; jest prawdopodobne, że w tej sali, gdzie również Maryja, Matka Jezusa, modliła się razem z uczniami, było specjalne miejsce, zarezerwowane dla Szymona Piotra. Następnie siedzibą Piotra stała się Antiochia, miasto położone nad rzeką Orontes, w Syrii, w ówczesnych czasach trzecia metropolia imperium rzymskiego, po Rzymie i Aleksandrii w Egipcie. Pierwszym biskupem tego miasta, ewangelizowanego przez Barnabę i Pawła, gdzie „po raz pierwszy nazwano uczniów chrześcijanami” (Dz 11, 26), był Piotr. Martyrologium Rzymskie przed reformą kalendarza odnotowywało również specjalne obchody Katedry św. Piotra w Antiochii. Stamtąd Opatrzność poprowadziła Piotra do Rzymu, gdzie zakończył swój bieg w służbie Ewangelii męczeństwem. Dlatego siedziba w Rzymie, która otrzymała największy zaszczyt, przyjęła na siebie również posługę, jaką Chrystus powierzył Piotrowi, aby był w służbie wszystkich Kościołów partykularnych, celem budowania i jedności całego Ludu Bożego.

Siedziba w Rzymie została w ten sposób uznana za siedzibę następców św. Piotra, zaś „katedra” Biskupa Rzymu reprezentuje katedrę Apostoła, któremu Chrystus kazał paść całą swoją owczarnię. Potwierdzają to najstarsi Ojcowie Kościoła, jak na przykład św. Ireneusz, biskup Lyonu, który w swoim traktacie Przeciw herezjom opisuje Kościół w Rzymie jako „największy i najstarszy, uznawany przez wszystkich; … założony i zbudowany w Rzymie przez dwóch najczcigodniejszych Apostołów, Piotra i Pawła”; i dodaje: „Z tym Kościołem, z racji jego najznakomitszego pochodzenia, musi zgadzać się Kościół powszechny, to znaczy wierni, którzy gdziekolwiek się znajdują” (Przeciw herezjom, III, 3, 2-3).

Włodzimierz Rędzioch
Ołtarza Katedry, który jest oświetlony na tę okazję świecami

Tertulian z kolei stwierdza: „Ten Kościół w Rzymie, jakże jest błogosławiony! Sami Apostołowie wlali w niego swoją krew, całą doktrynę” (Napomnienia dla heretyków, 36). Katedra Biskupa Rzymu reprezentuje nie tylko jego posługę wspólnocie rzymskiej, ale również jego misję przewodzenia całemu Ludowi Bożemu.

Celebrowanie święta Katedry św. Piotra oznacza zatem przypisywanie jej wielkiego znaczenia i wymiaru duchowego oraz uznawanie jej za uprzywilejowany znak miłości Boga, odwiecznego i dobrego Pasterza, który chce zgromadzić cały swój Kościół i prowadzić go po drogach zbawienia. Spośród wielu świadectw Ojców chciałbym przytoczyć świadectwo św. Hieronima, pochodzące z jego listu do Biskupa Rzymu, szczególnie interesującego, gdyż zawarte jest w nim bezpośrednie odniesienie właśnie do „katedry” Piotra, przedstawiające ją jako pewny fundament prawdy i pokoju. Św. Hieronim tak pisze: „Postanowiłem zasięgnąć rady katedry św. Piotra, gdzie znajduje się ta wiara, którą wysławiał Apostoł; przychodzę teraz, aby prosić o pokarm dla mojej duszy tu, gdzie przedtem otrzymałem szatę Chrystusa. Nie idę za innym prymatem, jedynie za Chrystusowym; dlatego jestem w jedności z twoim błogosławieństwem, to znaczy z katedrą Piotra. Wiem, że na tej skale jest zbudowany Kościół” (Listy I, 15, 1-2).

Drodzy Bracia i Siostry, w absydzie Bazyliki św. Piotra, jak wiecie, znajduje się monument poświęcony katedrze Apostoła, dzieło Berniniego, zrealizowane w formie wielkiego tronu z brązu, podtrzymywanego przez figury czterech Doktorów Kościoła, dwóch zachodnich, św. Augustyna i św. Ambrożego, oraz dwóch wschodnich, św. Jana Chryzostoma i św. Atanazego. Zapraszam Was, abyście się zatrzymali przed tym wymownym dziełem, które dziś możemy podziwiać, udekorowanym licznymi świecami, i pomodlili się w sposób szczególny w intencji posługi, jaką Bóg mi powierzył. Wznosząc wzrok ku witrażowi z alabastru, który otwiera się światłem wprost na katedrę, przyzywajcie Ducha Świętego, ażeby zawsze podtrzymywał swym światłem i swoją mocą moją codzienną posługę całemu Kościołowi. Za to, jak i za Wasze pobożne skupienie, z całego serca Wam dziękuję.

Z oryginału włoskiego tłumaczył o. Jan Pach OSPPE

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Watykan: drugi dzień spotkania o ochronie nieletnich

2019-02-22 21:04

Paweł Pasierbek SJ / www.vaticannews.va

W Watykanie rozpoczął się drugi dzień szczytu poświęconego ochronie nieletnich. Dziś głównym tematem obrad jest kolegialność. Punktem wyjścia do dyskusji są referaty kard. Oswalda Graciasa z Indii, kard. Blase'a Cupicha z USA oraz Lindy Ghisoni, podsekretarz Dykasterii ds. Rodziny, Świeckich i Życia.

Vatican Media

Spotkanie rozpoczęło się od modlitwy, w czasie której proszono Boga o dar życia w prawdzie, bez hipokryzji. Uczestnicy szczytu wysłuchali także bardzo wzruszającego świadectwa. „Kiedy stałem się ofiarą nadużycia ze strony kapłana, moja matka Kościół pozostawiła mnie samego... Wszyscy się odwrócili i czułem się jeszcze bardziej samotny, nie wiedząc, do kogo się zwrócić” – mówiła w swym świadectwie ofiara nadużyć. Po jego wysłuchaniu nastąpiła długa chwila ciszy.

Następnie o. Federico Lombardi przypomniał, że wszyscy uczestnicy szczytu otrzymali dokument Organizacji Narodów Zjednoczonych na temat walki z przemocą wobec dzieci: „Toward a world free from violence. Global survey on violence against children” oraz dokument UNICEF „A familiar face” wskazujący, że przemoc wobec dzieci często pochodzi od osób najbliżych, od tych, którzy są blisko, od kogoś z rodziny.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem