Reklama

Od oceanu do oceanu - 1%

Mobilizujmy się do szacunku wobec każdego poczętego życia

2017-03-30 09:37

Ks. Daniel Marcinkiewicz
Edycja świdnicka 14/2017, str. 4

Ks. Daniel Marcinkiewicz

Syn Boży stał się człowiekiem i zamieszkał na ziemi w chwili zwiastowania, a nie w chwili narodzenia. Ten fakt musi mobilizować nas do szacunku wobec każdego poczętego życia, bo jest to początek życia człowieka – podkreślał w homilii bp Adam Bałabuch.

25 marca, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, w katedrze świdnickiej uroczyście obchodzona była 13. rocznica powstania diecezji świdnickiej, święceń biskupich i ingresu pierwszego biskupa świdnickiego Ignacego Deca do katedry.

Uroczystej Mszy św. pod przewodnictwem bp. Ignacego Deca, biskupa świdnickiego, koncelebrowali m.in.: bp Adam Bałabuch, pracownicy świdnickiej Kurii Biskupiej oraz przełożeni Wyższego Seminarium Duchownego w Świdnicy. Obecni byli także kanonicy Świdnickiej Kapituły Katedralnej wraz z jej prepozytem ks. prał. dr. Stanisławem Chomiakiem oraz kanonicy Wałbrzyskiej Kapituły Kolegiackiej.

Reklama

W homilii Biskup Pomocniczy, nawiązując do uroczystości Zwiastowania Pańskiego, zauważył, że Maryja otrzymała podczas zwiastowania pełnię łaski jako wspaniały dar od Boga. – „Pełna łaski” to imię Maryi, które nadał Jej posłaniec od Boga – Archanioł Gabriel. Ten fakt, tak cudownego obdarowania Maryi, łączy się z wybraniem Jej na Matkę Syna Bożego – tłumaczył bp Bałabuch.

Przywołując słowa św. Jana Pawła II, Ksiądz Biskup zachęcał, aby angażować się w budowanie „kultury życia”. – Trzeba mieć odwagę, by stawać po stronie życia, zwłaszcza tego najbardziej bezbronnego – podkreślał Biskup Pomocniczy.

Nawiązując do 13. rocznicy utworzenia świdnickiej diecezji oraz święceń biskupich i ingresu do katedry Pierwszego Biskupa Świdnickiego, kaznodzieja zauważył, że jest to stosowna okazja, by podziękować Bożej Opatrzności za otrzymane łaski i wszystkie duchowe przeżycia, które stały się naszym udziałem.

– W tym roku istnienia świdnickiej diecezji zakończy się trwająca trzy lata peregrynacja figury Matki Bożej Fatimskiej. W październiku udamy się z pielgrzymką do Fatimy, by podziękować Matce Najświętszej za wszystkie łaski otrzymane podczas nawiedzenia figury Matki Bożej Fatimskiej we wszystkich parafiach naszej diecezji – zaznaczył bp Bałabuch. Podkreślając przy tym, że 13 maja br. będziemy przeżywać uroczystość koronacji wizerunku Najświętszej Maryi Panny Świdnickiej, którą czcimy w katedrze pod wezwaniem „Uzdrowienie chorych”.

Następnie hierarcha zachęcał, aby wszystko, co jest na przyszłość diecezji, zawierzać Matce Bożej. – Przez wstawiennictwo Pani Świdnickiej na czas, który jest przed nami, z pokorą prośmy o wiarę żywą, która każdego dnia karmi się modlitwą, umacnia sakramentami świętymi i czerpie z bogactwa Ewangelii Chrystusowej; wiarę mocną, która nie lęka się żadnych trudności; wiarę, która oznacza dla nas zaangażowanie i publiczne świadectwo – mówił kaznodzieja, dodając, że każdy z nas musi być gotowy do takiej odpowiedzi jak Maryja, odpowiedzi danej w wierze i posłuszeństwie, aby współpracować na miarę swoich możliwości w budowaniu królestwa Bożego.

Na zakończenie hierarcha zachęcił wszystkich do żarliwej modlitwy za przyczyną Matki Najświętszej o dalszą opiekę Bożą nad naszą Ojczyzną i nad całym światem.

Skierował także słowa wdzięczności Panu Bogu za posługę pasterską Biskupa Świdnickiego, sprawowaną w duchu miłosierdzia i prawdy.

– W dniu dzisiejszym zawierzamy, Ekscelencjo, Twoją biskupią posługę pośród nas Matce Najświętszej, która uczy nas, jak w każdej nawet najdrobniejszej sprawie zachować wierność woli Bożej. W tym ważnym dla nas, a szczególnie dla Waszej Ekscelencji dniu, życzmy Księdzu Biskupowi wszyscy tu obecni, a wraz z nami cała diecezja, aby miłość Niepokalanego Serca Maryi wypełniała po brzegi posługę Ekscelencji podejmowaną dla dobra wiernych. Wyrażamy naszą jedność z Pierwszym Biskupem Świdnickim i zapewniamy o modlitwie w intencji naszego Ojca i Pasterza, aby miłość Chrystusa i Jego Najświętszej Matki ogarniała i przenikała całą biskupią posługę Waszej Ekscelencji – mówił Biskup Pomocniczy.

Tagi:
rocznica diecezja

Kolejne jubileuszowe spotkania

2018-04-18 12:13

Ks. Adam Stachowicz
Edycja sandomierska 16/2018, str. I

W najbliższym czasie, na przełomie kwietnia i maja, w ramach 200-lecia istnienia naszej diecezji, czekają nas kolejne ważne jubileuszowe spotkania. Zwróćmy dziś uwagę na dwa najbliższe: młodzieży oraz ludzi pracy. Świętowanie jubileuszowe jest wyrażeniem wdzięczności Bogu oraz docenieniem ludzi, którzy na przestrzeni lat tworzyli wspólnotę diecezjalną i podejmowali konkretne dzieła wpływające na jej rozwój

Ks. Adam Stachowicz

Spotkanie młodych z całej diecezji odbędzie się w dniach od 29 kwietnia do 1 maja w poszczególnych parafiach dekanatu Zawichost. Gospodarzami będą mieszkańcy z parafii: Zawichost, Trójca, Dwikozy, Annopol, Linów, Czyżów Szlachecki, Mściów i Góry Wysokie. Na zlot zaproszeniu są uczniowie z gimnazjum i szkół średnich oraz starsi.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 11/12 2017

Z Czech przez Polskę do nieba

2018-04-18 11:44

Ks. Marek Łuczak
Niedziela Ogólnopolska 16/2018, str. 20-21

Urodził się zaledwie 10 lat przed chrztem Polski. Śmierć męczeńską poniósł już jednak w czasach, kiedy nad Wisłą władcy zdawali sobie sprawę ze znaczenia świętych relikwii. Czy Polska byłaby dziś tym samym krajem, gdyby nie św. Wojciech, jego związki z naszym państwem oraz przyjaźń z cesarzem?

Tadeusz Jastrzębski
Św. Wojciech nauczający z  łodzi, malowidło ścienne. Chojnice, kościół pw. św. Jana Chrzciciela

Św.Wojciech został biskupem Pragi jako 27-letni mężczyzna. Jak podają jego biografowie, do katedry miał wejść boso, co prawdopodobnie symbolizowało ewangeliczną prostotę przyszłego męczennika. Potwierdzeniem tej tezy są inne historyczne źródła, według których wiadomo dziś ponad wszelką wątpliwość, że Wojciech nie dysponował wielkim majątkiem. To, co posiadał, miało służyć sprawowaniu kultu, zaspokajaniu potrzeb miejscowego kleru oraz jego osobistemu utrzymaniu.

Hagiografowie św. Wojciecha są także zgodni co do jego wielkiej wrażliwości na potrzeby biednych. Miał ich osobiście odwiedzać, słuchać ich skarg, wspierać datkami. Ponieważ Praga leżała wówczas na skrzyżowaniu wielkich szlaków handlowych, w mieście tym kwitł gorszący, a nawet niechrześcijański zwyczaj sprzedawania niewolników. Działalnością tą mieli się parać miejscowi Żydzi, którzy sprzedawali nieszczęśników do krajów mahometańskich. Wojciech opowiadał później, że przyśnił mu się sam Chrystus. Od Boskiego Mistrza miał we śnie usłyszeć następujące słowa: „Oto Ja jestem znowu sprzedany, a ty śpisz?”. Scenę tę przedstawia jeden z obrazów Drzwi Gnieźnieńskich, które powstały ok. 1127 r. Nie trzeba w tym miejscu dodawać, że Wojciech bywał często na targach niewolników, by w miarę swoich możliwości wykupywać ich i uwalniać.

Z odciętą głową na żerdzi

Kościół w Czechach w czasach sprawowania biskupiego urzędu przez Wojciecha przeżywał nie lada kryzys. Wiele postulatów należałoby sformułować pod adresem zarówno świeckich, jak i miejscowego duchowieństwa. Ci pierwsi nie godzili się z moralnością chrześcijańską, a możnym najwięcej trudności sprawiały przykazania związane z dochowaniem wierności małżeńskiej. Jawnie wtedy żenili się także duchowni, którzy nie chcieli się podporządkować prawu wymagającemu od nich życia we wspólnocie. Po kilku latach nawoływania do zmiany ich życia Wojciech zdecydował się opuścić stolicę biskupią i wyruszył na długą pielgrzymkę. Odwiedził Rzym, Ziemię Świętą i katolicką Francję. Postanowił, że przez jakiś czas będzie zakonnikiem, ostatecznie jednak – gdy Czesi nie zgodzili się na jego powrót do Pragi – powziął decyzję, że będzie nawracał pogańskie Prusy.

Bolesław Chrobry na początku ucieszył się z przyjazdu duchownego, którego chciał zatrzymać na swoim dworze i polecić mu dyplomatyczne zadania. Zapał ewangelizacyjny kazał jednak Wojciechowi udać się Wisłą do Gdańska, gdzie głosił Chrystusa Pomorzanom, a później udał się do pogańskich Prus. Ponieważ nie chciał, by jego wizyta kojarzyła się z podbojem, najpierw odprawił wojów, których dał mu na służbę i do ochrony polski władca, i rozpoczął swą misję jedynie z krzyżem w ręku. Niestety, spotkał się z nieprzychylnym przyjęciem miejscowych, którzy prawdopodobnie w okolicach dzisiejszego Elbląga zadali mu śmiertelny cios. Zachował się następujący opis tamtych wydarzeń: „Ledwie skończyła się odprawiana przez biskupa Wojciecha Msza św., rzucono się na nich i związano ich. Zaczęto bić Wojciecha, ubranego jeszcze w szaty liturgiczne, i zawleczono go na pobliski pagórek. Tam pogański kapłan zadał mu pierwszy śmiertelny cios. Potem 6 włóczni przebiło mu ciało. Odcięto mu głowę i wbito ją na żerdź. Przy martwym ciele pozostawiono straż. W chwili zgonu Wojciech miał 41 lat”.

Potężny patron

Wielką intuicją charakteryzował się polski władca Bolesław Chrobry. Wykupując relikwie czeskiego męczennika, przyczynił się do zjazdu gnieźnieńskiego w 1000 r., kiedy to Polan odwiedził cesarz Otton III. Wtedy właśnie – podczas spotkania z Bolesławem Chrobrym – została uroczyście proklamowana metropolia gnieźnieńska z podległymi jej diecezjami w Krakowie, Kołobrzegu i we Wrocławiu.

Z dzisiejszej perspektywy warto zwrócić uwagę na rolę chrześcijaństwa w procesie konstytuowania się polskiej państwowości. Wraz z powołaniem do życia struktur diecezjalnych na naszych ziemiach pojawili się wykształceni duchowni i dyplomaci. Ta okoliczność niewątpliwie przyczyniła się do rozwoju cywilizacyjnego naszej ojczyzny. Św. Wojciech – poza tym, że patronuje Czechom, Węgrom czy Polakom – z powodzeniem może też patronować całej Europie. Jego życiowe drogi pokazują, że w średniowieczu Europa mogła być chrześcijańska albo nie byłoby jej wcale. Doskonale rozumieli to mądrzy władcy, dla których znak krzyża na żołnierskich sztandarach skutecznie przypominał o naszej tożsamości. Tak więc Kościół XXI wieku na ziemiach polskich ma wiele do zawdzięczenia czeskiemu męczennikowi. Bez jego ofiary nie byłby tym samym Kościołem. Krew męczenników po raz kolejny stała się posiewem chrześcijan.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Uczestnicy Rejsu Niepodległości rozpoczęli szkolenia

2018-04-23 19:22

mm / Warszawa (KAI)

Pierwsza grupa 80 uczestników Rejsu Niepodległości zakończyła tygodniowe szkolenie, a 23 kwietnia trening rozpoczęła kolejna. Już 20 maja na pokładzie Daru Młodzieży wyruszą oni w rejs dookoła świata, którego kulminacyjnym punktem będą Światowe Dni Młodzieży w Panamie, zaplanowane na styczeń 2019 r.

Akademia Morska

Uczestnicy wyprawy to laureaci konkursu Rejs Niepodległości organizowanego przez Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej. W jego ramach młodzi ludzie przygotowywali kampanie w mediach społecznościowych, promujące ich „małe ojczyzny”. Do finału zakwalifikowało się 400 osób i wszyscy będą mieli szansę przemierzyć jeden z etapów rejsu na Darze Młodzieży.

Ważnym celem rejsu jest edukacja historyczna, kształtowanie hartu ducha i postaw patriotycznych u młodych ludzi, a także promocja Polski na arenie międzynarodowej. Po drodze statek będzie cumował m.in. w Kopenhadze, Bordeaux, Lizbonie, Dakarze, Kapsztadzie, Szanghaju, Singapurze, Osace, San Francisco i Londynie.

Podczas postoju w poszczególnych portach będą organizowane koncerty, spotkania i konferencje promujące Polskę i polską kulturę. Na Darze Młodzieży będą się też spotykać dyplomaci i biznesmeni. Statek powróci do portu w Gdyni 28 marca 2019 r.

Organizatorami Rejsu jest Ministerstwo Gospodarki Morskiej i Żeglugi Śródlądowej, Akademia Morska w Gdyni oraz Pallotyńska Fundacja Misyjna Salvatti.pl.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Jestem od poczęcia

Reklama

Najczęściej czytane

Wiele stron internetowych, wykorzystuje pliki cookies (ciasteczka). Służą one m.in. do tego, by zagłosować w sondzie. Nowe przepisy zobowiązują nas do poinformowania o tym. Dalsze korzystanie z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będzie oznaczało, że zgadzasz się na ich wykorzystywanie.
Aby dowiedzieć się więcej, przeczytaj o Polityce plików cookies.

Rozumiem